Dodaj do ulubionych

'Lewe" L4 -sukces ZUSu

18.09.09, 08:50
www.rynekzdrowia.pl/Ubezpieczenia-zdrowotne/ZUS-beda-kary-dla-lekarzy-wypisujacych-lewe-L4,9593,4.html

Co możemy przeczytać?
„Do tej pory lekarze wysyłający zdrowych ludzi na chorobowe byli
praktycznie bezkarni. Teraz natychmiast stracą uprawnienia do
wystawiania zwolnień - zapowiada ZUS.
Dziennik opisuje gabinet lekarski w bloku na warszawskiej Woli. Na
klatce schodowej kolejka. Ale idzie szybko, bo pacjenci wchodzą
tylko na chwilę. W ciągu dwóch godzin, lekarz przyjmuje 20 - 30
pacjentów. Wizyta kosztuje 70 zł. Za tę cenę można dostać zwolnienie
z pracy nawet na miesiąc.”

A później

www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Kontrola-zwolnien-lekarskich-przez-ZUS-przyniosla-juz-15-mln-zl-oszczednosci,10792,2.html

"Od sierpnia ZUS zaostrzył kontrole zwolnień lekarskich i
wykorzystywania ich przez pracowników. Efekt to ponad 15,5 mln zł,
których ZUS nie musiał wypłacić „chorym“."

Tyle, że:

„Najwięcej pieniędzy - ponad 14 milionów złotych - ZUS odzyskał
przez egzekwowanie przepisu o konieczności dostarczenia w ciągu 7
dni zwolnienia lekarskiego oraz przez ograniczenie podstawy wymiaru
zasiłku chorobowego i świadczenia rehabilitacyjnego. ZUS przypomina,
że kto nie dostarczy zaświadczenia od lekarza w ciągu tygodnia od
jego otrzymania, ma zgodnie z przepisami obniżoną wysokość zasiłku
chorobowego i opiekuńczego o jedną czwartą.”
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 18.09.09, 09:39
      To proste. Ten, kto nie dostarczył zwolnienia w ciągu 7 dni jest "chorym". I po
      co tu lekarz ?

      S.
      • 0.9_procent Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 18.09.09, 12:30
        No ale gdzie te tysiące doktorów wypisujących lewe zwolnienia?
        • szlachcic Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 22.09.09, 07:29
          0.9_procent napisał:

          > No ale gdzie te tysiące doktorów wypisujących lewe zwolnienia?

          jak doskonale wiesz udowodnic ze sie wydalo lewe zwolnienie jest
          bardzo trudno.
          mimo to takich lekarzy sie wylapuje
          pytanie powinno brzmiec
          dlaczego jedyna kara dla lekarza oszusta ma byc pozbawienie go
          mozliwosci wypisywania zwolnienia?
          Moim zdaniem to nie jest kara
          Pytanie kolejne brzmi, co robi NIL aby zliwkwidowac problem?
          co NIL robi z lekarzami ktorzy zalatwiaja zwolnienia przestepcom?

          UMK zabral prawo wykonywania zawodu doktorowi na 10 lat za plagiat!!!
          Pokaz przyklady dzialania NIL i organizacji lekarskich
    • aelithe Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 18.09.09, 22:49
      wybacz ; ale w Polsce chorobowe są wysokie, w przecieństwie do innych krajów
      poza tym zwolnenie jest drukiem bezwrunkowym

      nie można pociągnąć lekarza za wystawienie lewego zwolnienia finansowo
      • 0.9_procent Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 18.09.09, 23:00
        Ależ to nie ja straszyłem karami dla lekarzy - tylko ZUS.
        A jak przyszło co do czego, to się okazuje, że z 15.5 mln 14
        odzyskano nie ze stwierdzenia 'lewych' zwolnień, tylko z faktu zbyt
        późnego dostarczenia druków. Ironia.
        • aelithe Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 19.09.09, 12:43
          wybacz parę miesięcy w zus'ie kontrolowałem zwolenienia - zakwestionowałem co 4 skontrolowane zwolnienie

          w przeciwieństwie do orzekania rentowego w którym występujacy o świadczenie musi mi udowodnić swoją niezdolność do pracy ; przy kontrololi zwolnień ja musze udowodnić, że osoba odzyskała zdolność do pracy

          w praktyce odsetek wadliwych i nieprawidłowych zwolnień jest dużo wyższy ; w wielu przypadkach mimo iż wiedziałem, że zwolnienie jest lewe nie mogłem go zakwestionować
          około 80% zakwestionowanych zwolnień pochodziło od 10 lekarzy
          wystawijących około 600 zwolnień lekarskich miesiecznie

          w wielu przypadkach wyłudzenia są jednoznaczne; ale zgodne z obowiązującym prawem

          rencista ze stałą grupą inwalidzką prowadzi działalność gospodarczą, tylko po to by otrzymywać dodatkowo wynagrodzenie ze zwolnień lekarkich ( np. od 30 lat)
          czasem można udowodnić pozorność działalności; ale w niektóych przypadkach nie.
          • 0.9_procent Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 19.09.09, 18:25
            aelithe napisał:

            > wybacz parę miesięcy w zus'ie kontrolowałem zwolenienia -
            zakwestionowałem co 4
            > skontrolowane zwolnienie

            Wybaczam.
            W orzecznictwie pracuję od ponad 15 lat. Każdy występujący o rentę
            ma za sobą kilkumiesięczne zwolnienie, więc zwolnień lekarskich już
            się trochę naoglądałem. I jak one wyglądają dobrze wiem. Zwykle
            jasno widać, które z nich były mocno naciągane.

            Ale.
            Leczyłem kiedyś naprawdę wredną przetokę około odbytniczą. Facet
            dostał łącznie pół roku L4 (nie poprawiaj mnie wtedy jeszcze L4). I
            to półroczne L4 było uzasadnione – przetoka rzeczywiście goiła się
            prawie pół roku. Dostałem jednak pismo z ZUSu, bo 2 dni (!) przed
            końcem L4 ktoś zobaczył pana jadącego na rowerze i zrobiła się
            wielka afera. Jeśli tak ma wyglądać kwestionowanie zwolnień
            lekarskich to ‘wymiękam’.


            > w przeciwieństwie do orzekania rentowego w którym występujacy o
            świadczenie mus
            > i mi udowodnić swoją niezdolność do pracy ; przy kontrololi
            zwolnień ja musze u
            > dowodnić, że osoba odzyskała zdolność do pracy

            Patrz wyżej.


            > w praktyce odsetek wadliwych i nieprawidłowych zwolnień jest dużo
            wyższy ; w wi
            > elu przypadkach mimo iż wiedziałem, że zwolnienie jest lewe nie
            mogłem go zakwe
            > stionować

            Podobnie jak lekarz wydający zwolnienie. Wie, że gość naciąga, ale
            nie jest w stanie tego udowodnić.
            Nie chciałbym być w skórze lekarza, gdyby się okazało, że pacjent
            któremu odmówił zwolnienia miałby w pracy wypadek, zawał, wylew, czy
            zator płuc. Mimo, że w czasie badania nie stwierdził niczego, co
            mogłoby dać chociaż cień podejrzeń.


            > około 80% zakwestionowanych zwolnień pochodziło od 10 lekarzy
            > wystawijących około 600 zwolnień lekarskich miesiecznie

            Mam świadomość, że tak jest.
            Ale: „Najwięcej pieniędzy - ponad 14 milionów złotych - ZUS
            odzyskał przez egzekwowanie przepisu o konieczności dostarczenia w
            ciągu 7 dni zwolnienia lekarskiego.”

            Jak się to ma do Twojej wypowiedzi?


            > w wielu przypadkach wyłudzenia są jednoznaczne; ale zgodne z
            obowiązującym praw
            > em

            Lekarz nie jest policjantem mającym pilnować by pacjent poszedł do
            pracy.


            > rencista ze stałą grupą inwalidzką prowadzi działalność
            gospodarczą, tylko po t
            > o by otrzymywać dodatkowo wynagrodzenie ze zwolnień lekarkich (
            np. od 30 lat)
            > czasem można udowodnić pozorność działalności; ale w niektóych
            przypadkach nie.

            Ale to żadna nowość. Zakłada się firmę, wykazuje przez 3 miesiące
            olbrzymie dochody, a później siuuu 6 miesięcy na zwolnieniu.
            Następnie 2 miesiące przerwy i następne pół roku L4, ‘bo się
            pogorszyło’.
            • aelithe Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 20.09.09, 11:31
              0.9_procent napisał:


              > Wybaczam.
              > W orzecznictwie pracuję od ponad 15 lat. Każdy występujący o rentę
              > ma za sobą kilkumiesięczne zwolnienie, więc zwolnień lekarskich już
              > się trochę naoglądałem. I jak one wyglądają dobrze wiem. Zwykle
              > jasno widać, które z nich były mocno naciągane.
              >
              > Ale.
              > Leczyłem kiedyś naprawdę wredną przetokę około odbytniczą. Facet
              > dostał łącznie pół roku L4 (nie poprawiaj mnie wtedy jeszcze L4). I
              > to półroczne L4 było uzasadnione – przetoka rzeczywiście goiła się
              > prawie pół roku. Dostałem jednak pismo z ZUSu, bo 2 dni (!) przed
              > końcem L4 ktoś zobaczył pana jadącego na rowerze i zrobiła się
              > wielka afera. Jeśli tak ma wyglądać kwestionowanie zwolnień
              > lekarskich to ‘wymiękam’.
              pomyłki się zdarzają, nikt nie będzie wyciągał konsekwencji w stosunku do lekarza majacego okazjonalnie zakwestionowane zwolnienia. Kwestia, którym się permanentnie zwolnienia kwestionuje.

              Jeśli porównasz przpeisy polskie np. z Niemickimi to u nas są liberalne . W Niemczech jeśli masz złamaną kość udową w gipsie i wyjedziesz poza land - nie daj Boże za granicę ; musisz zwrócić całość świadczenia chorobowego ( wykorzystanie zwolnienia niezgodne z przeznaczeniem)
              nie masz prawa do wyplaty chorobowego - jeśłi niezdolność jest nastęstępstwem nadużywania alkoholu lub zażywania substancji psychiaktywnych ; jest następstwem zaniechania leczenia lub niestosowania się do zaleceń lekarskich.
              > Podobnie jak lekarz wydający zwolnienie. Wie, że gość naciąga, ale
              > nie jest w stanie tego udowodnić.
              > Nie chciałbym być w skórze lekarza, gdyby się okazało, że pacjent
              > któremu odmówił zwolnienia miałby w pracy wypadek, zawał, wylew, czy
              > zator płuc. Mimo, że w czasie badania nie stwierdził niczego, co
              > mogłoby dać chociaż cień podejrzeń.
              lekarz ma wystawić zwolnienie na schorzenie już upośledzające zdolność do pracy, a nie na być może
              ustawa jasno mówi świadczenie chorobowe nalezy się osobie niezdolnej do pracy.

              > Mam świadomość, że tak jest.
              > Ale: „Najwięcej pieniędzy - ponad 14 milionów złotych - ZUS
              > odzyskał przez egzekwowanie przepisu o konieczności dostarczenia w
              > ciągu 7 dni zwolnienia lekarskiego.”

              > Jak się to ma do Twojej wypowiedzi?
              kontrola zwolnień ma inny aspekt ekonomiczny ; jest tańsza od orzekania emerytalnego; odcinajac człowieka po 2-3 miesiacach unikasz wieloletnich procesów o rentę
              poza to nie tylko skasowanie obecnego zwolnienia, ale również rezygnacja z przysżłych zwolnień


              > Lekarz nie jest policjantem mającym pilnować by pacjent poszedł do
              > pracy.
              learz ma postępować zgodnie ze swoim sumieniem , ja mógłbym publicznie podac liste gabinetów prywatnych, łacznie z ceną wystawienia lewego zwoleniani w moim mieście
              nie mam ochoty się procesować więc tego nie zrobię

              > Ale to żadna nowość. Zakłada się firmę, wykazuje przez 3 miesiące
              > olbrzymie dochody, a później siuuu 6 miesięcy na zwolnieniu.
              > Następnie 2 miesiące przerwy i następne pół roku L4, ‘bo się
              > pogorszyło’.
              szczegolnie kramikarze i taksówkarza
              • 0.9_procent Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 20.09.09, 21:42
                aelithe napisał:


                > Jeśli porównasz przpeisy polskie np. z Niemickimi to u nas są
                liberalne . W Nie
                > mczech jeśli masz złamaną kość udową w gipsie i wyjedziesz poza
                land - nie daj
                > Boże za granicę ; musisz zwrócić całość świadczenia chorobowego (
                wykorzystanie
                > zwolnienia niezgodne z przeznaczeniem)

                Zgadzam się. I tak powinno być.

                Pojechałem kiedyś na badanie domowe - kiedy się jeździ na badanie
                domowe nie muszę Ci tłumaczyć. Nie zastałem pacjentki w domu.
                Dlaczego? Bo pojechała do lekarza.(!) Myślisz, że ktokolwiek
                zakwestionował adnotację, że ‘nie jest w stanie zgłosić się na
                badanie lekarza orzecznika’?


                > nie masz prawa do wyplaty chorobowego - jeśłi niezdolność jest
                nastęstępstwem n
                > adużywania alkoholu lub zażywania substancji psychiaktywnych ;
                jest następstwem
                > zaniechania leczenia lub niestosowania się do zaleceń lekarskich.

                Za T-51 chyba i u nas się nie płaci.

                > > Nie chciałbym być w skórze lekarza, gdyby się okazało, że
                pacjent
                > > któremu odmówił zwolnienia miałby w pracy wypadek, zawał, wylew,
                czy
                > > zator płuc. Mimo, że w czasie badania nie stwierdził niczego, co
                > > mogłoby dać chociaż cień podejrzeń.
                > lekarz ma wystawić zwolnienie na schorzenie już upośledzające
                zdolność do pracy
                > , a nie na być może
                > ustawa jasno mówi świadczenie chorobowe nalezy się osobie
                niezdolnej do pracy.

                To prawda. Ale w obecnych warunkach wystawienie zwolnienia
                symulantowi jest dla lekarza bezpieczniejsze.
                Gdyby się okazało, że /jak wyżej/ usłyszy, że ‘Umarł, bo konował
                posłał go do pracy’. Udowodnienie, że takie stwierdzenie jest
                bezpodstawne będzie graniczyło z cudem. Wystarczy poczytać to forum,
                nie trzeba nawet wchodzić na Onet.


                > kontrola zwolnień ma inny aspekt ekonomiczny ; jest tańsza od
                orzekania emeryta
                > lnego; odcinajac człowieka po 2-3 miesiacach unikasz wieloletnich
                procesów o re
                > ntę
                > poza to nie tylko skasowanie obecnego zwolnienia, ale również
                rezygnacja z przy
                > sżłych zwolnień

                Jeśli pacjent będzie chciał wyłudzić zwolnienie, to je wyłudzi.
                Jeśli nie u jednego lekarza, to u innego.
                Jeśli będzie chciał stanąć o rentę, to złożenie druku N-9 nie wymaga
                uprzedniego długotrwałego zwolnienia.


                > learz ma postępować zgodnie ze swoim sumieniem , ja mógłbym
                publicznie podac li
                > ste gabinetów prywatnych, łacznie z ceną wystawienia lewego
                zwoleniani w moim m
                > ieście

                Tak długo jak lewe zwolnienia będą się opłacały, tak długo się ich
                nie wyeliminuje.
                Jeśli pan Rysio złapie fuchę i na lewym zwolnieniu zarobi w tydzień
                swoją miesięczną pensję, to będzie kombinował, by zdobyć lewe
                zwolnienie.
                I znajdzie ‘jelenia’, który za stówkę wypisze mu tygodniowe
                zwolnienie. Doskonale wiem, że tak jest, choć dziwię się głupocie
                lekarzy. Bo ta stówka dla doktora to jest drobny ułamek tego, co pan
                Rysio w tym czasie zarobi. A doktorek najpierw się zeszmaci za
                stówkę, a później oczekuje szacunku. ŻENADA.


                Generalnie zgadzam się z Twoim zdaniem.
                I krew mnie zalewa, gdy widzę 6 miesięczne zwolnienie (łącznie) po
                złamaniu loco typico. PÓŁ ROKU! Trzeba być idiotą, żeby dać tak
                długie zwolnienie, ale są tacy co dają.
                Jednak zestawienie szumnej zapowiedzi karania lekarzy wypisujących
                lewe zwolnienia z późniejszym artykułem, a szczególnie przytoczonym
                cytatem jest po prostu śmieszne. Gdzie te rzesze ukaranych lekarzy,
                skoro 90 procent odzyskanych pieniędzy wynika ze zbyt późnego
                dostarczenia druków?
                • megusta Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 20.09.09, 22:02
                  Lekarze tez korzystaja ze zwolnien w "naglych wypadkach"
                  jak grunt im sie wali pod nogami...
                • nudnosia Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 21.09.09, 10:47
                  A kto daje panu Rychowi te lewe zwolnienia? Stowke za dniowke, czy
                  jaka jest teraz taryfa?
                  • kesoniarz Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 21.09.09, 11:44
                    u mnie od 30 minut obowiazuje stawka 70 za tydzien
                    przy dluzszym L4 proprcjonalnie wiecej

                    podnioslaem stawke wskutek zaostrzonych kontroli ZUS...
                    • cykoriazkawkapychota Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 21.09.09, 11:49
                      kesoniarz napisał:

                      > u mnie od 30 minut obowiazuje stawka 70 za tydzien
                      > przy dluzszym L4 proprcjonalnie wiecej
                      >
                      > podnioslaem stawke wskutek zaostrzonych kontroli ZUS...

                      Co sie tlumaczysz Ty rzadzisz; )Woz albo przewoz;)

                  • 0.9_procent Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 21.09.09, 11:59
                    nudnosia napisała:

                    > A kto daje panu Rychowi te lewe zwolnienia?

                    Napisałem chyba dostatecznie wyraźnie:
                    „I znajdzie ‘jelenia’, który za stówkę wypisze mu tygodniowe
                    zwolnienie. Doskonale wiem, że tak jest, choć dziwię się głupocie
                    lekarzy.”
                    Masz problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu, czy po prostu nie
                    czytałaś?


                    >Stowke za dniowke, czy
                    > jaka jest teraz taryfa?

                    Nie wiem jaka jest taryfa, bo gdy kiedyś przyszedł do mnie taki ‘pan
                    Rysio’ z pięćdziesiątką w ręce, to dostał taka zjebkę, żeby KAŻDY w
                    poczekalni dokładnie usłyszał o co chodzi. Od tej pory ‘Rysiów’
                    i ‘Rysiopodobnych’ już nie mam.
                    • kesoniarz Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 21.09.09, 12:50
                      i z czego zyjesz bo ja bez lewizny nie zwiazalbym
                      konca z koncem
                      • off-sik Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 21.09.09, 13:30
                        tak wlasnie sobie nieraz mysle z czego zyja niektorzy forumowicze
                        wezmy np. obs2 (pct3) zasuwa za jakies 40 ZLP b r u t t o po nocy;
                        ja go osobiscie bardzo lubie, nawet stworzylismy "cykl" limerykow o
                        jednej k... dziennikarskiej, no ale rozwazmy,
                        co jest lepsze dla spoleczenstwa?:
                        1.wykonczenie lekarza poprzez poslanie go na drugi swiat
                        z przepracowania,
                        czy
                        2. dofinansowanie lekarza - np. poprzez wdziecznosc za lewe chorobowe

                        moim zdaniem sluszna jest opcja nr2
                        jest obiektywnie, spolecznie oplacalna, nawet pomimo calych kosztow
                        ZUSu, no bo przeciez rolnikow tez sie dofinansowuje i to nawet chyba
                        o wiele wiekszymi pieniedzmi
                        a jaki z nich pozytek?
                        • off-sik post scriptum do obs2 21.09.09, 13:33
                          odpowiedz mi wreszcie co to jest "limeryk OT"?
                          • pct3 Re: post scriptum do obs2 23.09.09, 17:47
                            limeryk off topic.
                • aelithe Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 21.09.09, 14:40
                  odpowiedzią byłaby standaryzacja orzecznictwa i zaleceń
                  90% wskazań można wystandaryzować ( jednocześnie ze standaryzacją postępowania medycznego )

                  z drugiej strony pacjent musiałby przestać być święta krową i być odpowiedzialny za swoje działania.

                  Uważam, że w ciagu kilku lat czeka nas seria procesów o wypłatę nienależnych odszkodowań od firm ubezpiczeniowych
                  często są duże odszkodowania. Kilka możliwych schamatów - ale nie będę podpowiadał prawnikom.
                  I podajrzewam, że seria procesów przeciwko lekarz o pozbawienie prawa do renty w skutek niewłaściwego postępowania medycznego - szkoda i delikt jednoznaczne.
                  • 0.9_procent Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 21.09.09, 18:10
                    aelithe napisał:

                    > odpowiedzią byłaby standaryzacja orzecznictwa i zaleceń
                    > 90% wskazań można wystandaryzować ( jednocześnie ze standaryzacją
                    postępowania
                    > medycznego )

                    To będzie wymagało znacznie większej wiedzy lekarzy w zakresie
                    orzecznictwa.
                    Jaka jest obecnie widać choćby po sposobie wypisywania druków n-9


                    > z drugiej strony pacjent musiałby przestać być święta krową i być
                    odpowiedzialn
                    > y za swoje działania.

                    Nie do przeskoczenia w tym kraju. Jeszcze długo.


                    > Uważam, że w ciagu kilku lat czeka nas seria procesów o wypłatę
                    nienależnych od
                    > szkodowań od firm ubezpiczeniowych
                    > często są duże odszkodowania. Kilka możliwych schamatów - ale nie
                    będę podpowia
                    > dał prawnikom.
                    > I podajrzewam, że seria procesów przeciwko lekarz o pozbawienie
                    prawa do renty
                    > w skutek niewłaściwego postępowania medycznego - szkoda i delikt
                    jednoznaczne.

                    Wiesz, co się będzie działo? Już teraz można oglądać ‘skrzywdzonych
                    przez lekarzy’, którzy ‘nie mają sumienia’ i nie dali, bądź odebrali
                    renty. Natomiast procesy przeciwko lekarzom mogłyby się cieszyć
                    dużym wzięciem wśtród dziennikarzy.

                    BTW sprawdzałeś pocztę?
                    • aelithe Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 21.09.09, 21:14
                      0.9_procent napisał:

                      > To będzie wymagało znacznie większej wiedzy lekarzy w zakresie
                      > orzecznictwa.
                      > Jaka jest obecnie widać choćby po sposobie wypisywania druków n-9
                      czasem wystarczałby zdrowy rozsądek, którego często brakuje

                      > Nie do przeskoczenia w tym kraju. Jeszcze długo.
                      >
                      jak zabraknie lekarzy, przeskoczy się wszystko; w mojej ocenie 3-4 lata

                      > Wiesz, co się będzie działo? Już teraz można oglądać ‘skrzywdzonych
                      > przez lekarzy’, którzy ‘nie mają sumienia’ i nie dali, bądź o
                      > debrali
                      > renty. Natomiast procesy przeciwko lekarzom mogłyby się cieszyć
                      > dużym wzięciem wśtród dziennikarzy.
                      nie mogę na 100% wiedzieć; natomiast schamaty niektóych procesów, są możliwe do przewidzenia. Przeciwko orzecznikom, raczej mają małe szanse. Zbyt duża nadasekuaracja orzeczników; ale przeciwko wystawiaczom zwolnień, ciekwa jestem min naszych drogich kolegów.
                      > BTW sprawdzałeś pocztę?
                      tak, ale duża część wiadomości komputer mi skasował
            • szlachcic Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 22.09.09, 10:28
              > Jeśli tak ma wyglądać kwestionowanie zwolnień
              > lekarskich to ‘wymiękam’.

              moim zdaniem tylko tak moze byc dobrze!!!!
              Lekarz nie ma mozliwosci przewidzenia kiedy dana choroba sie skonczy
              co do dnia. Wiec czasami daje troche za duzo a czasami za malo.
              Przypadek jaki opisales moim zdaniem powinien byc rozwiazany
              nastepujaco
              pacjent zawinil a nie lekarz
              pacjenci musza zdawac sobie sprawe (byc moze trzeba ich wyedukowac
              pod tym wzgledem) ze czas zwolnienia stawia pewne wymogi i zachowania
              I nie ma dyskusji ze 2 dni mi zostaly do konca zwolnienia a mialem
              6 miesieczne.
              a jak sie 0,9 ze mna nie zgadzasz to powiedz mi kiedy moge grac w
              pilke jak mam zwolnienie na grype? itp itd
              • 0.9_procent Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 22.09.09, 10:44
                szlachcic napisał:

                > Przypadek jaki opisales moim zdaniem powinien byc rozwiazany
                > nastepujaco
                > pacjent zawinil a nie lekarz

                Dziękuję ci szlachcic. Ja wystawiałem to zwolnienie.


                > pacjenci musza zdawac sobie sprawe (byc moze trzeba ich wyedukowac
                > pod tym wzgledem) ze czas zwolnienia stawia pewne wymogi i
                zachowania
                > I nie ma dyskusji ze 2 dni mi zostaly do konca zwolnienia a mialem
                > 6 miesieczne.

                Ale troszkę rozsądku by się przydało.
                Facet był traktorzystą. Istnieje pewna różnica między podjechaniem
                do sklepu na rowerze, a całodzienną jazdą traktorem.


                > a jak sie 0,9 ze mna nie zgadzasz to powiedz mi kiedy moge grac w
                > pilke jak mam zwolnienie na grype? itp itd.

                Jeśli będziesz miał półroczne zwolnienie z powodu grypy, to ostatnie
                2 dni ci podaruję nawet jakbyś w kosmos poleciał.

                Ale przy tygodniowym zwolnieniu zakwestionuję je nawet wtedy, gdy
                wstaniesz by zrobić sobie herbatę, bo powinieneś leżeć.
                • szlachcic Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 22.09.09, 13:45
                  > Ale troszkę rozsądku by się przydało.

                  to co napisalem jest chyba najrozsadniejsze
                  to jest tak jak z najechaniem kogos w ruchu drogowym, z urzedu ten
                  co najechal jest winny, a nie zawsze tak jest przeciez
                  swiadomosc kierowcow jest taka ze wie ze "bedzie winny" i to jest
                  pozytywny czynnik i dla kierowcow i dla policjantow ktorzy maja
                  wskazywac sprawce

                  > Facet był traktorzystą. Istnieje pewna różnica między podjechaniem
                  > do sklepu na rowerze, a całodzienną jazdą traktorem.

                  ale rozmawiamy w kontekscie lewych zwolnien a nie czy taki pacjent
                  pracuje na zwolnieniu czy nie.
                  no bo ten co dostal 5 dni na katar moze chodzic sobie 5 dnia czy nie?
                  czy ten ze zlamana noga moze jechac na rowerze ostatniego dnia czy
                  moze nawet 3 dni przed?
                  MUSIMY zalozyc ze pacjent przez cale zwolnienie jest chory - do
                  ostatniego dnia. Czyli do ostatniego dnia ma zachowywac sie jak chory
                  Bo jezeli odrzucusz ten wymog to bedziesz musial stworzyc przepis
                  ktory mowi ile dni przed koncem zwolnienia mozesz wykonywac pewne
                  czynnosci. to powinien wiedziec ZWLASZCZA pacjent aby nie dochodzilo
                  do takich sytuacji.

                  Obecna ocena jest zdecydowanie najbardziej prosta wiec nie dziwie
                  sie ze wg tego szablonu podwaza sie zwolnienia

                  > Jeśli będziesz miał półroczne zwolnienie z powodu grypy, to
                  >ostatnie 2 dni ci podaruję nawet jakbyś w kosmos poleciał.

                  ale ja nie wiem czy podarujesz czy nie! a moge tez domniemywac ze
                  tydzien mi podarujesz, a moze ze 2 tygodnie.
                  Kto ma o tym decydowac?
                  zasady musza byc PROSTE na poziomie pacjenta a nie na poziomie tego
                  co kontroluje. Ja jako pacjent musze znac zasady bo uczestnicze w
                  grze i to takze mi moga dobrac sie do d....
                  I dlatego uwazam ze zasada ze na zwolnieniu powinienes byc chory
                  powinna byc nadrzedna. Wtedy wiem co moge a czego nie i wiem za co
                  moga mnie czapnac

                  > Ale przy tygodniowym zwolnieniu zakwestionuję je nawet wtedy, gdy
                  > wstaniesz by zrobić sobie herbatę, bo powinieneś leżeć.

                  a co z ludzmi samotnymi? do sklepu po chleb moga wychodzic? :)
                  w tym przypadku mysle ze sa jakies zasady i nie ma konsekwencji ze
                  kontrolujacy takiego pacjenta poszedl i go nie bylo.
                  Tak mi sie wydaje i mysle ze jestem czysty jak mnie nie byloby
                  godzine czasu.
                  Co innego jak kontrolujacy byl 3 razy i w przeciagu 2 godzin mnie
                  nie bylo. to zmienia postac rzeczy

                  Reasumujac
                  Sa przypadki ze nalezy liczyc na rozsadek kontrolerow i rozsadek
                  ludzi. Najwazniejsze miec zasady!!! Czasami nawet glupie zasady sa
                  lepsze od ich braku
                  • 0.9_procent Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 22.09.09, 14:38
                    szlachcic napisał:

                    > to jest tak jak z najechaniem kogos w ruchu drogowym, z urzedu ten
                    > co najechal jest winny, a nie zawsze tak jest przeciez
                    > swiadomosc kierowcow jest taka ze wie ze "bedzie winny" i to jest
                    > pozytywny czynnik i dla kierowcow i dla policjantow ktorzy maja
                    > wskazywac sprawce

                    Takie założenie jest wynikiem pójściem na łatwiznę ze strony
                    policjantów.
                    Podobnie jak twierdzenie, że przyczyna wypadku było niedostosowanie
                    prędkości do warunków na drodze. Każdy wypadek można tak
                    wytłumaczyć – dwa stojące samochody nie mogą się zderzyć.


                    > MUSIMY zalozyc ze pacjent przez cale zwolnienie jest chory - do
                    > ostatniego dnia. Czyli do ostatniego dnia ma zachowywac sie jak
                    chory

                    To się kłóci z tym, co napisałeś poniżej...

                    > a co z ludzmi samotnymi? do sklepu po chleb moga wychodzic? :)
                    > w tym przypadku mysle ze sa jakies zasady i nie ma konsekwencji ze
                    > kontrolujacy takiego pacjenta poszedl i go nie bylo.

                    A także:

                    > Bo jezeli odrzucusz ten wymog (do ostatniego dnia ma zachowywac
                    sie jak chory)
                    to bedziesz musial stworzyc przepis
                    > ktory mowi ile dni przed koncem zwolnienia mozesz wykonywac pewne
                    > czynnosci. to powinien wiedziec ZWLASZCZA pacjent aby nie
                    dochodzilo
                    > do takich sytuacji.

                    I dalej:

                    > Tak mi sie wydaje i mysle ze jestem czysty jak mnie nie byloby
                    > godzine czasu.

                    ... bo pojechałem na rowerze do sklepu po chleb.
                    A pojechałem rowerem by szybciej być w domu.
                    I co z twoimi zasadami?


                    > Reasumujac
                    > Sa przypadki ze nalezy liczyc na rozsadek kontrolerow i rozsadek
                    > ludzi. Najwazniejsze miec zasady!!! Czasami nawet glupie zasady sa
                    > lepsze od ich braku

                    Szlachcic wybacz, ale to mi przypomina zachowanie dziennikarzy,
                    którzy jednego dnia oburzają się, że doktor nie przyznał renty
                    ‘biednemu schorowanemu człowiekowi - trzeba mieć trochę
                    serca’
                    , a następnego dnia piszą z oburzeniem, że ‘mamy
                    najwięcej rencistów w Europie!’


                    Albo mamy zasady których się sztywno trzymamy, albo mamy zdrowy
                    rozsądek i nie robimy problemu z tego, że gość w 178 dniu zwolnienia
                    pojechał do sklepu po chleb.

                    I jeszcze jedno. Druk ZLA (dawne L4) jest orzeczeniem o
                    niezdolności do pracy
                    . Nie orzeka o chorobie, lub jej braku.
                    A to zasadnicza różnica.
                    • szlachcic Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 22.09.09, 18:46
                      > Takie założenie jest wynikiem pójściem na łatwiznę ze strony
                      > policjantów.

                      oczywiscie ze tak, ale zobacz jaki to ma czynnik studzacy kierowcow
                      efekt ogolny tego podejscia jest jeznoznacznie pozytywny

                      > To się kłóci z tym, co napisałeś poniżej...


                      Tylko wtedy gdy zasady beda ZNANE dla wszystkich i lekarzy i
                      pacjentow nie bedzie nieporozumien
                      Ja nie wiem kiedy moge na ten rower wejsc, nie wiem kiedy moge wyjsc
                      do sklepu i cos kupic. bo tu odgrywa duza role czas L4
                      Powiem wiecej, interpretacje tego jest/byla/bedzie na zasadzie jak
                      kontrolerowi czapka stoi. to jak nie bedzie zasad.
                      wiec lepiej jak zasada jest ze nie wolno i koniec - z pewnymi
                      wyjatkami jak np osoby samotne
                      Lepsze zasady z wyjatkami niz brak zasad
                      Mieszkanie w pojedynke jest argumentem niepodwazalnym

                      • 0.9_procent Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 22.09.09, 19:33
                        szlachcic napisał:

                        > oczywiscie ze tak, ale zobacz jaki to ma czynnik studzacy kierowcow
                        > efekt ogolny tego podejscia jest jeznoznacznie pozytywny

                        Las fotoradarów także studzi kierowców, co nie zmienia faktu, że
                        służą nabijaniu kasy a nie bezpieczeństwu ruchu – jak się usiłuje
                        wmówić.


                        > > To się kłóci z tym, co napisałeś poniżej...
                        >
                        >
                        > Tylko wtedy gdy zasady beda ZNANE dla wszystkich i lekarzy i
                        > pacjentow nie bedzie nieporozumień

                        Istniejące zasady nie są widać znane pacjentom, którzy traktują
                        okres niezdolności do pracy, jako ‘wolne’. I przyznam szczerze
                        dziwię się lekarzom, którzy bez mrugnięcia powieką wypisują
                        kontynuację L4 pacjentowi, dla którego jedynym powodem ponownego
                        zgłoszenia się do lekarza jest koniec zwolnienia. Taki pacjent
                        przychodzący od L4 do L4 powinien wrócić do pracy.


                        > wiec lepiej jak zasada jest ze nie wolno i koniec - z pewnymi
                        > wyjatkami jak np osoby samotne

                        Nie możesz pogodzić sztywnych zasad z wyjątkami – bo wyjątki zawsze
                        będą stwarzały furtkę do nadużyć. Jednocześnie indywidualny przebieg
                        choroby powoduje, że bardzo trudno o sztywne zasady, jednakowe dla
                        wszystkich. Takie zasady będą różne choćby dla różnych chorób. Nie
                        każda choroba skutkująca niezdolnością do pracy jest chorobą
                        obłożną. Istnieje cała grupa ludzi, którzy całkiem przyzwoicie radzą
                        sobie w codziennym życiu, a mają orzeczoną rentę z powodu częściowej
                        lub całkowitej niezdolności do pracy. Zakażesz im wychodzić z domu?


                        > Lepsze zasady z wyjatkami niz brak zasad

                        Tego nigdy nie próbowałbym podważyć, ale nie jest prawdą, że zasad
                        nie ma.


                        > Mieszkanie w pojedynke jest argumentem niepodważalnym

                        Mieszkam z żoną, ale żona nie wychodzi z łóżka – ma orzeczoną I
                        grupę inwalidzką (niezdolność do samodzielnej egzystencji).
                        Mieszkam z mężem, ale mąż jest oddelegowany do pracy w innym
                        rejonie Polski.
                        Mieszkam z 20 letnim synem – jest ubezwłasnowolniony z powodu
                        choroby psychicznej.


                        Chcesz jeszcze więcej takich niepodważalnych argumentów?
                        • szlachcic Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 23.09.09, 10:12
                          > Las fotoradarów także studzi kierowców, co nie zmienia faktu, że
                          > służą nabijaniu kasy a nie bezpieczeństwu ruchu – jak się usiłuje
                          > wmówić.

                          bo czlowiek a Polak w szczegolnosci to takie bydle gdzie trzeba
                          miec nad nim jakis bat - najlepiej finansowy
                          zobacz zachowania rodaka w np RFN, nie smieci, na pasach sie
                          zatrzymuje gdy przyjedzie do Polski to smieciarz jak ich malo a
                          pieszych ma gdzies. dlaczego? Proste, jak niemiecki gliniarz walnie
                          mu mandat to sie skrzywi

                          > kontynuację L4 pacjentowi, dla którego jedynym powodem ponownego
                          > zgłoszenia się do lekarza jest koniec zwolnienia.

                          jakby przychodzil co tydzien byscie mieli jeszcze wiecej pracy
                          jezeli choroba jest znana, nie ma watpliwosci to ja nie widze
                          dlaczego mialby chodzic czesciej

                          > Nie możesz pogodzić sztywnych zasad z wyjątkami

                          to nadal bylyby sztywne zasady
                          samotny pacjent na chorobowym usprawiedliwia sie ze nie bylo go o
                          godzinie 11 w domu. O 13 powinien byc!
                          Na takie przypadki tez sa proste sposoby, czas nieobecnosci moglby
                          byc tylko chwilowy - powiedzmy godzina
                          sprawa zalatwiona

                          > wszystkich. Takie zasady będą różne choćby dla różnych chorób. Nie
                          > każda choroba skutkująca niezdolnością do pracy jest chorobą
                          > obłożną. Istnieje cała grupa ludzi, którzy całkiem przyzwoicie
                          >radzą sobie w codziennym życiu

                          oczywiscie ze tak, ja podaje przyklad na goscia ktory dostal
                          zwolnienie na grype.
                          przyklad z choroba odbytu to zakaz jazdy na rowerze
                          zlamana reka - zakaz grania w siatkowke
                          itp itd
                          i wszyskie zakazy do ostatniego dnia zwolnienia
                          ja uwazam ze moje myslenie jest rozsadne i zasady takie bardzo
                          jednoznaczne

                          > Tego nigdy nie próbowałbym podważyć, ale nie jest prawdą, że zasad
                          > nie ma.

                          czy obejmuja wszystko? czy sa racjonalne i zyciowe? czy pacjenci je
                          znaja?

                          > Chcesz jeszcze więcej takich niepodważalnych argumentów?

                          kontrolujacy mnie wzywa do wyjasnienia sprawy a ja wszystko jestem w
                          stanie udokumentowac!!!
                          Wynikiem kontroli bedzie wiec
                          pacjent nieobecny w miejscu zamieszkania - nieobecnosc
                          usprawiedliwiona
                          • 0.9_procent Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 23.09.09, 12:15
                            szlachcic napisał:

                            > bo czlowiek a Polak w szczegolnosci to takie bydle gdzie trzeba
                            > miec nad nim jakis bat - najlepiej finansowy
                            > zobacz zachowania rodaka w np RFN, nie smieci, na pasach sie
                            > zatrzymuje gdy przyjedzie do Polski to smieciarz jak ich malo a
                            > pieszych ma gdzies. dlaczego? Proste, jak niemiecki gliniarz
                            walnie
                            > mu mandat to sie skrzywi

                            Zostawmy ten temat, bo nie o tym jest wątek.


                            > jakby przychodzil co tydzien byscie mieli jeszcze wiecej pracy
                            > jezeli choroba jest znana, nie ma watpliwosci to ja nie widze
                            > dlaczego mialby chodzic czesciej

                            Rozumiem, że to, iż pacjent na półrocznym zwolnieniu ma 5 wpisów do
                            kartoteki nie budzi żadnych wątpliwości?


                            > to nadal bylyby sztywne zasady
                            > samotny pacjent na chorobowym usprawiedliwia sie ze nie bylo go o
                            > godzinie 11 w domu. O 13 powinien byc!
                            > Na takie przypadki tez sa proste sposoby, czas nieobecnosci moglby
                            > byc tylko chwilowy - powiedzmy godzina
                            > sprawa zalatwiona

                            Ale godzina to wystarczająco dużo, by rowerem pojechać do sklepu. I
                            wrócić.


                            > oczywiscie ze tak, ja podaje przyklad na goscia ktory dostal
                            > zwolnienie na grype.
                            > przyklad z choroba odbytu to zakaz jazdy na rowerze
                            > zlamana reka - zakaz grania w siatkowke
                            > itp itd
                            > i wszyskie zakazy do ostatniego dnia zwolnienia

                            Widziałeś klasyfikację ICD? Dla każdego numerku inne zakazy? Kto się
                            w tym połapie?


                            > czy obejmuja wszystko? czy sa racjonalne i zyciowe? czy pacjenci
                            je
                            > znaja?

                            Nie są w stanie objąć wszystkich możliwości, bo choroba to nie stan
                            0 lub 1.
                            A o tym, że pacjenci ich nie znają i traktują orzeczenie o
                            niezdolności do pracy jako ‘wolne’ już pisałem.


                            > kontrolujacy mnie wzywa do wyjasnienia sprawy a ja wszystko jestem
                            w
                            > stanie udokumentowac!!!
                            > Wynikiem kontroli bedzie wiec
                            > pacjent nieobecny w miejscu zamieszkania - nieobecnosc
                            > usprawiedliwiona

                            Aha. A ilość kontrolujących zwiększymy dziesięciokrotnie.
                            To już taniej wyjdzie płacenie za lewe zwolnienia.
                            • szlachcic Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 23.09.09, 17:08
                              > Rozumiem, że to, iż pacjent na półrocznym zwolnieniu ma 5 wpisów
                              >do kartoteki nie budzi żadnych wątpliwości?

                              pacjent ktory leczy sie od 10 lat na kregoslup dlaczego nie?
                              co tydzien ma chodzic?

                              > Ale godzina to wystarczająco dużo, by rowerem pojechać do sklepu.
                              >I wrócić.

                              i o tym ja mowie, podalem przyklad dwugodzinny na wypadek gdybys
                              powiedzial ze w sklepie byla kolejka itp

                              > Widziałeś klasyfikację ICD? Dla każdego numerku inne zakazy? Kto
                              >się w tym połapie?

                              ale w czym problem?
                              grypa - wymog lezenia
                              problemy z odbytem - zakaz jezdzenia rowerem
                              zlamana reka- zakaz nadwyrezania tej reki
                              problemy ze sluchem - zakaz chodzenia na koncerty do filharmonii

                              wszystko co powyzej napisalem i nie stosowanie sie do tego budzi
                              uzasadnione watpliwosci co do uczciwosci zwolnienia na dane
                              schorzenie.
                              zapewniam ze kazdy pacjent z powyzszych wiedzialby ze powyzsze
                              czynnosci sieja watpliwosci co do danego zwolnienia jakie otrzymal
                              zapewniam tez ze kazdy lekarz ZUS zdaje sobie tez dokladnie sprawe
                              I zlapanie danego pacjenta w takiej sytuacji daje podstawy do
                              - z cala pewnoscia udupienia pacjenta
                              - przeswietlenie lakarza czy jego glownym zajeciem nie jest dawanie
                              zwolnien




                    • pct3 Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 23.09.09, 10:34
                      Takie założenie jest wynikiem pójściem na łatwiznę ze strony
                      policjantów.


                      Nie zgadzam się. Oczywiście, mnie też drażni gdy policjanci zawsze (a tak jest)
                      wyciągają ten swój irytujący tekst o "dostosowaniu do warunków".
                      Ale najechanie na coś?
                      Cóż - tu sprawa jednak jest jasna. Masz prowadzić auto z taką prędkością i w
                      takim odstępie, by zawsze zahamować. Proste.
                      Oczywiście jeśli wskutek dziwnego zdarzenia coś pojawi się na drodze natychmiast
                      (np. zapadnie się jezdnia, albo spadnie tuż przed tobą satelita)- nie uzna się
                      Twojej winy. Podobnie jak tuż przed Tobą wyrośnie auto które właśnie wyjechało z
                      podporządkowanej.
                      Ale już gdy wybiegnie sarna a był znak ostrzegający przed zwierzętami - wina
                      jest zawsze Twoja, bo tu tekst o dostosowaniu prędkości do warunków jest jak
                      najbardziej na miejscu.
                      Zawsze z przerażeniem patrzę jak na drodze w lesie, na prostej, gdy drzewa leśne
                      są dosłownie tuż przy poboczu, kierowcy jadą 100 km/h i więcej- bo, owszem,
                      wolno 90 i jest prosta.
                      W razie czego nie mają szans, i będzie to ich wina!

                      • szlachcic Re: 'Lewe" L4 -sukces ZUSu 23.09.09, 17:16
                        > Cóż - tu sprawa jednak jest jasna. Masz prowadzić auto z taką
                        >prędkością i w takim odstępie, by zawsze zahamować. Proste.

                        powiedzialbym tak pct3, przygniatajaca wiekszosc takich przypadkow
                        to wina tego co najechal. jednak wine tego co byl z przodu bardzo
                        trudno byloby udowodnic wiec moim zdaniem takie zalozenie
                        rozwiazywania tych przypadkiow przez policjantow jest zasadne
                        0,9 dobrze to ujal, to jest wygoda policjantow, po co maja
                        przeprowadzac sledztwo jak wiadomo ze jak ten kierowca pojdzie w
                        zaparte to nie maja z nim szans.
                        to cala tajemnica dlaczego tak jest

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka