Legalna łapówka

13.08.10, 22:42
Sprawa dotyczy lekarza, ale nie to jest istotne. Istotne jest to, że sąd w
imieniu Rzeczpospolitej Polskiej orzekł, iż są dwa rodzaje łapówek: zwykła i
"nielegalnie prowokacyjna". Dzięki temu wiadomo już jak się bronić.

Sprawa zaczyna się w kwietniu przed pięcioma laty. Dariusz S., urolog ze
szpitala PSK 4 dostał od kobiety, którą przyjął do szpitala, 100 złotych.
Potem 700 zł lekarzowi dał Henryk W., który wcześniej leczył się u urologa
prywatnie. Wręczenie tej łapówki nagrała ukryta kamera telewizji Polsat.
Odbyło się to tak, że za pierwszym razem Henryk W. dał lekarzowi 500 zł, ale
kiedy okazało się, że nagranie jest niewyraźne, mężczyzna wrócił i dołożył
jeszcze 200 złotych.

Sąd uznał, że niska kwota pierwszej łapówki (100 zł.), dobra opinia lekarza i
to, że medyk wzbraniał się przed przyjęciem pieniędzy świadczy na jego
korzyść. Sędzia dodała także, że kwota była na tyle niska, że można ją wręcz
traktować jako wręczenie bombonierki w ramach podziękowania.

Co do drugiej, większej łapówki, sędzia uznała, że była to nielegalna
prowokacja Polsatu. - Pacjent nie dawał pieniędzy dlatego, że chciał zyskać
życzliwość lekarza czy wpłynąć na jego działania związane z funkcją publiczną,
miała miejsce prowokacja - podkreśliła sędzia Machel-Dzik.


Tak więc wręczając łapówkę (komukolwiek) należy ją wręczać prowokacyjnie.
Wtedy nie grozi za ten czyn żadna kara. Natomiast dawanie w celu zyskania
życzliwość urzędnika, czy innego funkcjonariusza publicznego lub wpłynięcia na
jego działania związane z funkcją publiczną jest nielegalne i jest na to paragraf.
    • slav_ Re: Legalna łapówka 14.08.10, 00:39
      Coś takiego!

      Jestem bardzo mile zbudowany postawą i rozsądkiem sądu !

      Po pierwsze uznaniem że 100 zł ze względu na wysokość kwoty to żadna łapówka dla lekarza.

      Po drugie - wciskanie komuś pieniędzy przez dziennikarzy i prywatne osoby aby go z tym nagrać i "wrobić" to działanie przestępcze.

      Wcześniej sady miały z tym problem i kwalifikowały podobne zdarzenia (nawet ewidentnie przestępcze jak znana sprawa zemsty na kardiologu) jak wręczenie łapówki.
      • 1951b Re: wysokość kwoty a rozsądek sadu 14.08.10, 01:36
        Dla sędziego ze względu na wysokość kwoty (100 złotych) to żadna łapówka dla lekarza.
        Natomiast w innej sprawie chodzi o kwotę ( 2 groszy ) i jest to wykroczenie karnoskarbowe.
        emetytkę do sądu za 2 grosze
        Cytat:
        "Sędzia: -Tu nie chodzi o sumę. Popełniła pani wykroczenie karnoskarbowe. Prawo jest takie, że nawet za jeden grosz grozi to samo. Podda się pani dobrowolnie karze czy nie? Wtedy nie musielibyśmy słuchać świadków... - przekonywała sędzia"
        • oby.watel Re: wysokość kwoty a rozsądek sadu 14.08.10, 01:59
          Mnie nurtuje inny problem. Sędzia tłumaczy, że

          Pacjent nie dawał pieniędzy dlatego, że chciał zyskać życzliwość lekarza czy
          wpłynąć na jego działania związane z funkcją publiczną, miała miejsce
          prowokacja
          .

          Czyli znamy motywy, jakimi kierował się podstępny pacjent. A czym kierował się
          lekarz przyjmując te judaszowe srebrniki? Czyżby lekarz nie wziął pieniędzy
          dlatego, że chciał okazać życzliwość pacjentowi czy wykorzystać swoje możliwości
          związane z funkcją publiczną, miała miejsce prowokacja. Inaczej nigdy by tych
          pieniędzy przecież nie tknął.
          • 1951b Re: wysokość kwoty a rozsądek sadu 14.08.10, 05:46
            Oby.watel napisał:

            „Czyli znamy motywy, jakimi kierował się podstępny pacjent.
            A czym kierował się lekarz przyjmując te judaszowe srebrniki?”


            Być może lekarz przyjął te pieniądze ponieważ :

            po pierwsze - nie chciał swoją odmową zrobić przykrości pacjentowi,

            po drugie - uważał jest zbyt marnie wynagradzany za swoją pracę
            („Wysokość łapówki świadczy o zarobkach łapówkarza.
            Czy ktoś przyzwoicie zarabiający zaryzykuje więzienie za 50 PLN ?” – autor snajper55),

            A tak na marginesie to chciałabym aby ktoś powiedział jaka powinna być w tym roku wysokość „ przyzwoitej” płacy, od której już nie warto ryzykować i brać łapówek w kwocie
            50,- lub 100,- złotych.
      • oby.watel Re: Legalna łapówka 14.08.10, 01:43
        Oczywiście można wciskającego pieniądze chwycić za kark i wyrzucić z gabinetu.
        Ale to rozwiązanie nie wszystkim odpowiada. Bo w sumie jak się weźmie i nie
        będzie to prowokacja, to będzie się parę stów do przodu. A jak się weźmie i cała
        Polska to zobaczy, to i tak włos z głowy nie spadnie, bo co prawda przyjmowanie
        korzyści majątkowych jest karalne, ale nie na pewno.

        Z drugiej strony sądy nie dopatrują się niczego nagannego w próbie gwałtu, do
        którego nie doszło, bo ofiara nawiała. Albo w pedofilii, bo co prawda sprawca
        był pełnoletni, a trzynastoletnia dziewczynka nie, ale sama tego chciała. Ale za
        to można zostać ukaranym za płacenie bilonem, czy uszczuplenie dochodów państwa
        na kwotę 7 groszy przez kioskarkę...

        Ot, prawo i sprawiedliwość.
        • claratrueba Jaka legalna? 14.08.10, 06:30
          Wywnioskowaliście, że lekarza uniewinniono? Ależ wręcz przeciwnie! War.
          umorzenie postepowania jest możliwe tylko wtedy, gdy wina jest bezsporna, w
          praktyce- gdy oskarzony się przyznał do zarzucanego czynu.
          Tu fachowe i czytelne wytłumaczenie:
          prawo-karne.wieszjak.pl/oskarzony-przed-sadem/87252,Czym-rozni-sie-umorzenie-postepowania--od-warunkowego-umorzenia-postepowania.html
          Ja z art. w gazecie, podobnie jak większości podobnych, wyciągnęłam inny
          wniosek. Mniej więcej taki: "znowu ku.. bełkot i wycinki z uazasadnienia, ktore
          p. redaktorowi pasowały do obrazka".
          • oby.watel Re: Jaka legalna? 14.08.10, 10:17
            Szczerze mówiąc nie rozumiem gorliwości z jaką bronisz nieuczciwych. Lekarz
            łapówkę wziął. Znamy niecne intencje dającego. Nie znamy szlachetnych pobudek
            biorącego. Ale dla polskiego sądu liczą się intencje. Niewykluczone, ze za parę
            dni zapadnie wyrok uniewinniający, ponieważ sprawca ujawni swoje intencje: "nie
            chciałem jej zabić". Albo wytłumaczy sądowi, ze musiał jechać, bo był tak
            pijany, że nie mógł chodzić.

            Na wszelki wypadek przypomnę pierwsze zdanie mojego postu, bo znów problem
            zostaje sprowadzony tylko do lekarzy, jakby w tym kraju nikt inny nie
            "przyjmował korzyści materialnych": Sprawa dotyczy lekarza, ale nie to jest
            istotne
            .
            • slav_ Re: Jaka legalna? 14.08.10, 11:05
              > Szczerze mówiąc nie rozumiem gorliwości z jaką bronisz nieuczciwych. Lekarz
              > łapówkę wziął.

              Ani w pierwszym ani w drugim przypadku lekarz NIE WZIĄŁ ŻADNEJ ŁAPÓWKI (!)

              Bowiem samo wręczenie jakichś pieniędzy łapówka nie jest - o tym czy za taka można je uznać decyduje to jaką korzyść odnosi (lub oczekuje) za wręczone pieniądze dający (a więc korumpujący - winny korupcji).

              Dopiero jeśli za wręczone pieniądze korumpujący osiąga nienależną korzyść z pominięciem standardowego postępowanie (a więc np. zostaje z pomięciem obowiązującej kolejki przyjęty do szpitala choć musiałby w tej kolejce czekać) możemy mówić o łapówce.

              Wręczenie pieniędzy po wypisaniu ze szpitala do którego zostało się przyjętym bez żadnej protekcji i zabiegań, po przeprowadzonym najzupełniej "normalnie" leczeniu i diagnostyce, operacji wykonanej bez żadnych wcześniejszych "uzgodnień" , w sposób planowy i standardowy NIE JEST łapówką. Można to różnie oceniać ale łapówką to nie jest.
              • oby.watel Re: Jaka legalna? 14.08.10, 11:28
                Masz całkowitą rację. Dlatego jak Ci biedna kobiecina wręczy 100 zł, bo więcej
                nie mogła, będziesz ją tak samo traktował jak biznesmena, który Ci wręczył 1.000
                zł choć mógł więcej.

                Może zacznij wręczać dowody wdzięczności kasjerkom, ekspedientkom, babciom
                klozetowym, kierowcom w autobusie, policjantom, konduktorom w pociągu,
                mechanikom samochodowym, panience (oprócz wynegocjowanej gaży) i w ogóle
                wszystkim. Nie uważasz, że to niesprawiedliwe, że Tobie dają, a Ty nie? A
                niektórzy zarabiają ułamek tego co Ty.

                Dlatego ten "liberalny" rząd powinien wreszcie wprowadzić zasady rynkowe w tym
                socjalistycznym mateczniku. Jak pacjent dostanie fakturę, to mu nie przyjdzie do
                głowy jeszcze dodatkowo lekarza "nagradzać" albo "odwdzięczać się", że opuszcza
                szpital o własnych siłach, a nie na czele konduktu.
                • slav_ Re: Jaka legalna? 14.08.10, 14:34
                  > Masz całkowitą rację. Dlatego jak Ci biedna kobiecina wręczy 100 zł, bo więcej
                  > nie mogła, będziesz ją tak samo traktował jak biznesmena, który Ci wręczył 1.00
                  > 0

                  Nie wiem w jakim celu ta "biedna kobiecina" wręczyła te 100zł, z cytatów nie wynika że bez tych 100 zł byłaby potraktowana jakoś inaczej. Pacjentom (lub ich rodzinom) się wydaje że tak jest ale to nieprawda - ludzie w ten sposób "kupują" własne lepsze samopoczucie a nie jakieś wyjątkowe traktowanie.

                  Należy to odróżnić od faktycznej łapówki (pominiecie wymaganych procedur np. przyjecie poza kolejką za korzyść majątkową) i wymuszenia (uzależnienie wykonania należnej procedury od wręczenie korzyści majatkowej.

                  Gdyby przyszedł do mnie pacjent i wręczył 700 zł z tego powodu że "leczył się u mnie wcześniej prywatnie" z przyjemnością przyjąłbym te pieniądze jako dowód jego zadowolenia z udzielonej przez mnie pomocy. Z przyjemnością również wydał bym mu rachunek lub - w przyszłości - paragon fiskalny.
                  • oby.watel Re: Jaka legalna? 14.08.10, 15:11
                    O tym właśnie mówię. Pacjent, który zapłacił jest traktowany identycznie jak
                    ten, który nie zapłacił. To po co płacił? A może dokonał przedpłaty u lekarza na
                    pamięć i życzliwość, gdyby w przyszłości potrzebował pomocy? Dlaczego lekarz
                    dostaje od pacjenta dodatkowe "dowody wdzięczności" choć to co robi należy do
                    jego obowiązków, a nie dostaje urzędnik, kasjerka, czy inni? Przecież takiej
                    kasjerce też można okazać wdzięczność, ze nie oszukała. Urzędnik przyłożył
                    pieczątkę, a wcale nie musiał...
                    • slav_ Re: Jaka legalna? 14.08.10, 15:23
                      > O tym właśnie mówię. Pacjent, który zapłacił jest traktowany identycznie jak
                      > ten, który nie zapłacił. To po co płacił?

                      Trzeba pytać pacjentów.

                      > pamięć i życzliwość, gdyby w przyszłości potrzebował pomocy?

                      Mocno naciągane. Chyba ze "obskoczy" wszystkich lekarzy w okolicy i nie tylko.
            • claratrueba Re: Jaka legalna? 14.08.10, 12:52
              Szczerze mówiąc nie rozumiem gorliwości z jaką bronisz nieuczciwych.

              Straszne uproszczenie.I nieprawda.
              Lekarz jest winny- to oczywiste i dla mnie i sądu. Nie ma wyroku skazującego.
              Na tym polega warunkowe umorzenie, nie czytałeś linka?

              Niewykluczone, ze za parę
              > dni zapadnie wyrok uniewinniający, ponieważ sprawca ujawni swoje intencje: "nie
              > chciałem jej zabić".

              Głupi przykład.
              A w tej sprawie wyrok uniewinniający już zapaśc nie może. Byłby możliwy gdyby
              nie było warunkowego umorzenia.
              • oby.watel Re: Jaka legalna? 14.08.10, 13:12
                Oczywiście, że przykład głupi. Mądra jest rzeczywistość - uniewinnienie pedofila, czy wyrok w zawieszeniu dla niedoszłego gwałciciela. Szkoda, że dostrzegasz głupotę przykładu, a nie dostrzegasz patologii w wymiarze sprawiedliwości. Trzeba "z całą surowością" ukarać kobietę, która "przywłaszczyła sobie" kilka groszy i z pobłażliwością oraz troską pochylić się nad "zbłąkaną owieczką" biorącą łapówki, czy robiącą przekręty.

                Wydawało się, że odeszły czasy równych i równiejszych. A tu - popatrz. Sekretarza zastąpił pleban, są lepsi, którym należy pobłażać i gorsi, których trzeba surowo karać za najdrobniejsze przewinienia. A swój jest w ogóle nietykalny, niezależnie od tego co zrobił. Nie uważasz, że coś tu jest nie tak?

                Dziękuję za miłą dyskusję, ale odnoszę wrażenie, że zmierza na manowce. Nie oceniam lekarza. Problem jest szerszy, a nie wiedzieć czemu uporczywie zawężany. Pisałem o tym wielokrotnie, że nie winię lekarzy, że postępują tak, jak im patologiczny system pozwala. I nie mam ani zamiaru ani ochoty dzielić włosa na czworo i deliberować o pojedynczym przypadku. Powtarzam - chodziło mi o działanie sądu, a nie osądzanie - w tym przypadku - lekarza. Bo równie dobrze mógłby to być polityk wracający z cmentarza.
      • swan_ganz Re: Legalna łapówka 15.08.10, 15:56
        > Jestem bardzo mile zbudowany postawą i rozsądkiem sądu !
        Po pierwsze uznaniem że 100 zł ze względu na wysokość kwoty to żadna
        łapówka dla lekarza.


        naprawdę Slav to ci sie podoba? To od jakiej wysokości proponujesz
        uznać wziątke za łapówkę ?
    • dr01 sąd tu akurat podjął bardzo mądrą decyzję: 14.08.10, 16:11
      sąd tu akurat podjął bardzo mądrą decyzję:
      WARUNKOWO umorzył postępowanie wobec lekarza - nakładając na niego obowiązek
      zapłaty 3 tys pln na hospicjum dla dzieci
      Nakazał wszczęcie postępowania przeciwko prowokatorom sk.wysynom.

      Lekarz straci 3 tys (słusznie - nauka asertywności i wywalania za drzwi też
      kosztuje), zyskają chore dzieciaki a prowokatorzy sk.wysyny nauczą się, że
      sk.syństwo nie popłaca.
      • r.urzowa Re: sąd tu akurat podjął bardzo mądrą decyzję: 14.08.10, 16:47
        dr01 napisał:

        > Nakazał wszczęcie postępowania przeciwko prowokatorom sk.wysynom.
        ...
        > prowokatorzy sk.wysyny nauczą się, że
        > sk.syństwo nie popłaca.

        No dobrze, ale jak udowodnic (jezeli istnieja powazne podejrzenia),
        ze ktos bierze lapowki? To robi sie w cztery oczy, obie strony sa
        zainteresowane, zeby wiadomosc o "tranzakcji" nie wyszla poza sciany
        pokoju. Zgadzamy sie chyba, ze korupcja jest czyms negatywnym i
        wysokie wynagrodzenie czy prestizowa pozycja jej nie eliminuja. Nie
        jestem przekonana, ze prowokacja, ktora moze, ale nie musi,
        doprowadzic do zlapania in flagranti jest zawsze "sk.rwysynstwem".
        • oby.watel Re: sąd tu akurat podjął bardzo mądrą decyzję: 14.08.10, 17:06
          Nie. Facet ma rację. Trzeba wreszcie prawo postawić na nogi. Nie można skazywać
          gwałciciela, skoro wiadomo, że został sprowokowany - po co wkładała stringi i
          kusą kieckę? Nie można skazać bandyty który napadł na przechodnia z nożem, bo
          przechodzień go sprowokował swoim bogactwem. W ogóle nie wolno karać
          nieuczciwych, bo wszyscy zostali w ten czy inny sposób sprowokowani. Należy
          izolować uczciwych. Bo to durnie.
        • slav_ Re: sąd tu akurat podjął bardzo mądrą decyzję: 14.08.10, 18:20
          > No dobrze, ale jak udowodnic (jezeli istnieja powazne podejrzenia),
          > ze ktos bierze lapowki? To robi sie w cztery oczy, obie strony sa
          > zainteresowane, zeby wiadomosc o "tranzakcji" nie wyszla poza sciany

          Chyba potrafisz rozróżnić między nadzorowaną przez prokuraturę akcją
          kontrolowanego zakupu przeciw człowiekowi wobec którego są uzasadnione i
          udokumentowane podejrzenia o korupcję i toczy się postępowanie PRZECIW
          konkretnej osobie a "akcją" samozwańczych szeryfów polegającą na wciśnięciu
          komuś forsy i nagraniu tego a potem "zrobieniu sprawy" w mediach.
          • oby.watel Re: sąd tu akurat podjął bardzo mądrą decyzję: 14.08.10, 19:03
            > Chyba potrafisz rozróżnić między nadzorowaną przez prokuraturę akcją
            > kontrolowanego zakupu przeciw człowiekowi wobec którego są uzasadnione i
            > udokumentowane podejrzenia o korupcję i toczy się postępowanie PRZECIW
            > konkretnej osobie a "akcją" samozwańczych szeryfów polegającą na wciśnięciu
            > komuś forsy i nagraniu tego a potem "zrobieniu sprawy" w mediach.

            A jak się nabiera "uzasadnionych i udokumentowanych podejrzeń"? Przypadkiem nie
            w ten sposób, że się lekarzowi wręcza, a on zamiast odmówić bierze i chowa do
            kieszeni? W ogóle jaka jest różnica między przyjęciem łapówki, czy "dowodu
            wdzięczności" od podstawionego funkcjonariusza, a przyjęciem łapówki, czy
            "dowodu wdzięczności" od pacjenta? Przecież zgodnie z rozumowaniem sędziny agent
            CBA, CBŚ czy policji występujący incognito również działa "podstępem".
    • oby.watel Re: Legalna łapówka 14.08.10, 19:34
      I kolejny przykład podejścia sądu do korupcji:

      Krzysztof R., dyrektor regionalnego oddziału GDDKiA, został kilka dni temu
      zatrzymany przez oficerów katowickiej delegatury ABW. Zarzut: brał łapówki od
      szefów rudzkiej firmy Silesiana, która zajmowała się pracami porządkowymi na
      autostradzie A4. Według prokuratury w latach 1998-2007 Krzysztof R. miał dostać
      od nich aż 1,8 mln zł. W zamian GDDKiA w terminie wypłacała faktury wystawiane
      przez Silesianę. Zwłoka w płatności mogłaby doprowadzić rudzką firmę do
      bankructwa. - Krzysztof R. brał 5 proc. wartości każdej wystawionej faktury -
      mówi prokurator Mariusz Łączny. Dyrektor GDDKiA łapówkami miał się dzielić z
      zatrzymanym w kwietniu swoim zastępcą Henrykiem P.


      I co?

      Zdaniem sądu, mimo że jest duże prawdopodobieństwo, że dyrektor dopuścił się
      zarzucanego mu czynu, nie zachodzi obawa matactwa. Sędziowie wypuścili więc
      Krzysztofa R., nie nakładając na niego kaucji. Nie zabrali mu także paszportu.


      To już nie wymiar. To bezmiar sprawiedliwości.
      • claratrueba Re: Legalna łapówka 15.08.10, 08:08
        A z tym przykładem o to co ci chodzi?
        Przecież to jest dopiero postepowanie, do rozprawy, wyroku ho, ho. Ze trzy lata
        (9 lat trwalo przestepstwo-trzeba przeanalizować wszystkie ew. dowody,
        sporządzić akta, sęðzia musi sie zapoznać).
        Sąd nie zastosował żadnego srodka zapobiegawczego- skoro nie zachodzi obawa
        matactwa (np. wszystkie ew. dowody sa juz w posiadaniu prokuratury, nie może
        wpłynąc na zeznania świadków itd.) to oczywiste, że nie ma podstaw. Srodek
        zapobiegawczy- kaucja, poręczenie (może było?), zakaz opuszczania kraju, dozór
        policyjny, areszt- musza miec uzasadnienie. "Po uważaniu" to za komuny i p. Ziobry.
        • oby.watel Re: Legalna łapówka 15.08.10, 09:44
          > Przecież to jest dopiero postepowanie, do rozprawy, wyroku ho, ho. Ze trzy lata
          > (9 lat trwalo przestepstwo-trzeba przeanalizować wszystkie ew. dowody,
          > sporządzić akta, sęðzia musi sie zapoznać).

          Nie chodzi o zatrzymanie. Choć w błahszych sprawach sąd potrafi stosować i w
          nieskończoność przedłużać areszt tymczasowy. Chodzi o pozostawienie paszportu.
          • claratrueba Re: Legalna łapówka 16.08.10, 09:13
            > Nie chodzi o zatrzymanie. Choć w błahszych sprawach sąd potrafi stosować i w
            > nieskończoność przedłużać areszt tymczasowy

            Tak. jestesmy w gronie krajów stosujących areszt na poziomie krajów
            "niecywilizowanych". To bardzo złe zjawisko.
            Ale zastosowanie areszt, dozoru policyjnego itd. nie zalezy od błachości czy
            niebłachości sprawy a od mozliwości matactwa- preparowania dowodów,zastraszania
            bądź przekupywania świadków, mozliwości ucieczki i od potencjalnego
            niebezpieczeństwa stwarzanego przez podejrzanego Jesli takie sad uzna za mało
            prawdopodobne nie stosuje środków zapobiegawczych. Nie pójdzie do aresztu np.
            kobieta, która w desperacji zabiła znęcającego sie nad nią męża, która nie
            zaprzecza zabójstwu a pójdzie złodziej torebki, który może wpłynąć na ofiarę by
            odwołała zaznania.
            >Chodzi o pozostawienie paszportu.<
            Sąd nie okazał sie zwolennikiem pustego gestu pod publiczkę albo podejrzany
            paszportu ważnego nie ma. Pomińmy druga ewentualność. Do UN, Norwegii jedziemy
            na dowód- tego sąd zabrac nie może. Tam gdzie potrzeba paszportu, potrzeba z
            reguły wizy- tej nie otrzyma osoba wobec ktorej toczy sie postepowanie (lub
            postepowanie "w sprawie" w ktorą jest zamieszana). Ponadto umowy ekstradycyjne
            mamy już z każdym krajem cywilizowanym. Do Kongo ucieknie? Chyba na motolotni,
            bo na każdym lotnisku,w kazdym porcie morskim sprawdzaja paszporty i na każdym
            zatrzymają- paszport osoby podejrzanej jest natychmiast wprowadzany do
            międzynarodowego systemu.
            na konic, obywatelu, uwaga b. ogólna, dot. sporej części naszych dyskusji
            (akurat tej najmniej). Nie bronię nieuczciwych ani uczciwych- los każdej z tych
            osób jest mi zupełnie obojętny bo ich nie znam. Bronię zasady domniemania
            niewinności- prawa podstawowego jak prawo do życia i wolności. Bo los tej zasady
            nie jest mi obojętny.
            • oby.watel Re: Legalna łapówka 16.08.10, 11:45
              Dziękuję za wyjaśnienia jak powinno być. Niestety rzeczywistość skrzeczy. W
              jednym jednak jestesmy zgodni - ludzie w większości są uczciwi, a nieuczciwe są
              jednostki. Nie odwrotnie. Co nie znaczy, że tym jednostkom należy pobłażać. I
              tym się nieco różnimy. Bo ja nie chcę, by byli równi i równiejsi. Jeśli branie
              łapówek jest złamaniem prawa, to sąd nie może tłumaczyć, że kwota jest
              "niewielka". Jeśli nie wolno jeździć pod wpływem, to polityk nie może być
              bezkarny. Jeśli gwałt jest sprzeczny z prawem, to gwałciciel ma być osadzony i
              skazany, a nie wypuszczony, bo ofiara uciekła. I tak dalej.

              Ja czytam i oceniam na podstawie tego, co czytam. Oceniam na podstawie
              dostępnych informacji. I nie uważam, że jak ksiądz molestuje nieletnie, to
              powinien być bezkarny, ze względu na domniemanie niewinności. Ja dostaję
              informację prasową. Nie jestem sądem. A tu chłopak podejrzany o udział w
              kradzieży od razu dostaje trzy miesiące. Zachodzi obawa matactwa? Ucieknie do
              Kongo? Z prasy:

              Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt nowelizacji kodeksu
              postępowania karnego, który doprecyzowuje przesłanki stosowania tymczasowego
              aresztowania. Projekt zakłada, że przedłużenie aresztu powyżej dwóch lat będzie
              możliwe już tylko na podstawie określonych przesłanek.


              Wyobrażasz sobie? Ktoś może spędzić dwa lata w więzieniu bez wyroku! Bez
              możliwości odwołania, bez postawionych zarzutów, bez praw przysługujących
              więźniom. Do aresztu można trafić za drobiazg. Ale nie za wzięcie 1,8 miliona...
              • claratrueba Re: Legalna łapówka 16.08.10, 20:58
                Obywatelu mieszasz tyle watków, że nie bardzo wiadomo o co chodzi. Stara
                sztuczka adwokatów- jak sprawa baznadziejna zawsze można liczyć, że sie
                wysokiemu sądowi wszyskto popier...Szczególnie jak Wysoki Sąd już stary (młodzi
                sie nie garną albo szybko daja noge do lepiej opłacanej roboty).
                A ja Ci odpowiem- bez akt, procesu nikt nie rostrzygnie ani kwestii gwałciciela,
                który jednak nie zgwałcił choć chciał (jak ci kobita będzie chciała wałkiem
                wyperswadowac siedzenie na necie i nie trafi to też jej nie wsadzisz) ani
                złodziejaszka młodego ani milionera. Z gazet to teraz warto co najwyżej
                stateczki robić i po kałużach puszczać a nie opinie o świecie czerpać. No chyba,
                że sie chce pochlastać.
                • oby.watel Re: Legalna łapówka 16.08.10, 21:57
                  Na pewno jesteś pewna, tego, co napisałaś? Bo z tego wynika, że nie można
                  skrytykować filmu, skoro nie potrafi się zrobić lepszego, skrytykować książki,
                  skoro nie potrafi się napisać lepszej, skrytykować prokuratora, skoro nie
                  przesłuchiwało się całą noc, skrytykować sądu, który wypuszcza bandytę, tylko
                  dlatego, że mu (bandycie) ofiara nawiała?

                  Uważasz, że jak Cię w ciemnej uliczce facet pozbawi ubrania, ale nie zdąży
                  zaspokoić chuci, bo go spłoszą Twoje krzyki, bynajmniej nie z rozkoszy, to Ty
                  powinnaś zostać ukarana za zakłócanie ciszy nocnej?

                  Mój osąd nie ma wpływu na nic. To mój pogląd na podstawie przeczytanego
                  artykułu. Opieram się na tym, co mam przed nosem. Ty na jakichś domniemaniach,
                  założeniach, przypuszczeniach. A informacje zawarte w artykule są jednoznaczne.
                  Powezmę nowe - być może zmienię zdanie i zamiast na bandytę czy hochsztaplera
                  będę oburzony na sąd. Ale nie będę z siebie robił idioty i wmawiał wszystkim
                  naokoło, że nie mają prawa na podstawie informacji prasowej wyrobić sobie opinii
                  na opisany temat bez przeprowadzenia własnego, drobiazgowego śledztwa. Bo to
                  trąci paranoją.
                  • claratrueba Re: Legalna łapówka 17.08.10, 06:43
                    Przykład z książką i filmem- doskonały. Krytykujemy lub chwalimy choć nie
                    tworzymy- jak tu.
                    Ale jak ktoś chwali lub krytykuje po przeczytał lub obejrzał- to jest to
                    podstawa do dyskusji. Tym bardziej, jesli tematykę lub epokę zna i może ocenić
                    trafność pokazania, celność ujęcia itd. Jeśli krytykuje lub chwali na podst.
                    "zajawki"- krotkiego opisu na okładce, zwiastuna- to nie jest wiarygodny.
                    Od kiedy nie możemy się cieszyć tygodnikiem "Prawo i Życie", ktory przedstawiał
                    rzetelny i szczegółowy opis i zdarzenia, i śledztwa i procesu- jestesmy takim
                    czytelnikiem oceniającycm po kilkulinijkowym opisie.
                    Ja nad tym boleję, bo to nie tworzy żadnej swiadomośći prawnej społeczeństwa,
                    tworzy niewiarę i nieufność. Tak samo jak żadnej świadomości zdrowotnej nie
                    tworzą "michałki" o SZ i to samo powodują. Boleję tym bardziej, że czytam
                    analogiczne art. w prasie zagranicznej- jakże inne!
                    Coś Ci obywatelu doradzę. Czasu masz dużo sądząc z Twojej tu aktywności.
                    Większość rozpraw jest jawna- pochodź do sądu. Zobaczysz ile "oprócz paragrafów"
                    czynników jest obowiązkowo branych pod uwagę przy ferowaniu wyroków. Serial
                    komediowy "Sędzia jakas tam" nie ma zastosowania w rzeczywistości.
                    • oby.watel Re: Legalna łapówka 17.08.10, 10:29
                      Widzisz. Odniosłem się do ogólnego "trendu" polskiego wymiaru sprawiedliwości,
                      który zaczyna ferować zdumiewające wyroki. Nie tylko zresztą polskie. Podałem
                      dwa przykłady, ale rzecz została sprowadzona do sprawy lekarza i zakrzyczana.
                      Obrywam za to, że na podstawie informacji prasowych mam czelność zabierać głos i
                      wyciągać wnioski. Choć w innych miejscach tak samo skąpe informacje wystarczają.

                      Na podstawie dostępnych informacji ci ludzie złamali prawo. A skoro złamali
                      prawo, to sąd nie ma prawa wygłaszać mowy obrończej i na siłę szukać
                      okoliczności łagodzących, podczas gdy bez trudu można znaleźć przykłady, i to
                      dobrze opisane i udokumentowane, gdy sąd nie dopuszcza dowodów mogących mieć
                      wpływ na osąd sprawy.

                      Ja piszę ogólnie, bo mam za mało danych, ale uważam, że jak ktoś wziął łapówkę,
                      to jest godny potępienia. Ty sprowadzasz sprawę do konkretnej sprawy i bronisz
                      łapówkarza jak niepodległości. W dalszym ciągu nie wiem po co.
Pełna wersja