Dodaj do ulubionych

Wyprosić żonę?

02.09.10, 09:03
Ostatnio mój mąż leżał w szpitalu i miał robione różne badania. Na sali gdzie
leżał mogłam z nim przebywać cały czas, ale gdy lekarz przychodził z wynikami
i je omawiał za każdym razem kazał mi wyjść z sali. Mówiłam, że jestem żoną,
mój mąż też chciał żebym była przy omawianiu wyników na co usłyszeliśmy, że
mąż nie jest ubezwłasnowolniony i w związku z tym muszę wyjść (!)

Na korytarzu pewna starsza kobieta pożaliła mi się, że jej też każą za każdy
razem opuścić salę, na której leży jej mąż. A jej mąż jest stary i głuchy i
nic nie wie z tego co lekarz mówi, a ona nie jest informowana o niczym.

Czy tak powinno być?
Obserwuj wątek
    • 0.9_procent Re: Wyprosić żonę? 02.09.10, 10:00
      Zaraz dostaniesz odpowiedź, że nie wolno, że prawa pacjenta itd.
      Jednak z doświadczenia wiem, że obecność rodziny - a żony szczególnie - kończy się tym, że pacjent zamiast
      słuchać co się do niego mówi i odpowiadać patrzy pytającym wzrokiem na żonę, a żona wie lepiej od męża jakie są
      jego dolegliwości i oczywiście wie lepiej jakie postępowanie będzie dla niego optymalne. Wygląda to tak, jakby
      facet istotnie był ubezwłasnowolniony.
      • claratrueba Re: Wyprosić żonę? 02.09.10, 10:14
        W przypadku osoby dorosłej nikt nie powinien towarzyszyc choremu- to jest
        naruszenie zasad tajemnicy zawodowej. Jesli pacjent sobie życzy by osoba bliska
        była przy wizycie czy rozmowie to SAM powinien to powiedzieć.
        I najczęsciej taka obecnośc innej osoby przeszkadza- chory nie mówi wszystkiego,
        bo nie chce zony przestraszyć albo licząc, że ona dopowie nie stara sie sobie
        przypomniec wszystkiego. Podobnie- zapamiętac, co lekarz mówi bo "żona
        zapamieta". Tak jest z każdą rozmową- najlepiej dogadac sie we dwójkę.
        • oby.watel Re: Wyprosić żonę? 02.09.10, 11:25
          Nic nikomu nie wolno mówić. To jest tajemnica lekarska i nikt poza lekarzem nie
          ma prawa jej znać. Pacjent dowie się, wypapla, coś przy okazji przekręci, bo
          przecież nie jest specjalistą i nieszczęście gotowe. Potem prokurator musi
          gimnastykować się, żeby sprawę umorzyć. A sędziowie będą strajkować...
          • slav_ Re: Wyprosić żonę? 02.09.10, 13:02
            > Nic nikomu nie wolno mówić. To jest tajemnica lekarska i nikt poza lekarzem nie
            > ma prawa jej znać.

            Dokładniej - nikt poza pacjentem i lekarzem.
            • oby.watel Re: Wyprosić żonę? 02.09.10, 14:05
              Skąd! Pacjent to ćwierćinteligent debil i ćwok. Nic nie rozumie i nie potrafi
              utrzymać języka za zębami. Coś chlapnie i lekarz będzie miał kłopoty. Poza tym
              żaden fachowiec nie zdradza tajemnic zawodu.
              • barabara6 Re: Wyprosić żonę? 02.09.10, 16:51
                A ty byś w obecności żony powiedział, że pół roku temu w czasie wyjazdu służbowego byłeś w burdelu ?? Albo że 5 lat temu spotkałeś swoją miłość z czasów ogólniaka i parę razem żeście się (bez zabezpieczenia) "bzyknęli"??
                • oby.watel Re: Wyprosić żonę? 02.09.10, 17:00
                  Problem w tym, że nie korzystam z usług burdelu ani nie bzykam bez
                  zabezpieczenia miłości sprzed 5 lat. Ale ogólnie łapię o co chodzi. Tylko, że
                  kompletnie nie rozumiem do czego miałyby mnie przekonać te przypowieści, skoro
                  cały czas popieram nieinformowanie.
    • imponeross Ale jezeli maz sobie zyczy obecnosci zony, czy jak 02.09.10, 18:39
      an.i.ka napisała:

      > Ostatnio mój mąż leżał w szpitalu i miał robione różne badania. Na sali gdzie
      > leżał mogłam z nim przebywać cały czas, ale gdy lekarz przychodził z wynikami
      > i je omawiał za każdym razem kazał mi wyjść z sali. Mówiłam, że jestem żoną,
      > mój mąż też chciał żebym była przy omawianiu wyników na co usłyszeliśmy, że
      > mąż nie jest ubezwłasnowolniony i w związku z tym muszę wyjść (!)
      >
      > Na korytarzu pewna starsza kobieta pożaliła mi się, że jej też każą za każdy
      > razem opuścić salę, na której leży jej mąż. A jej mąż jest stary i głuchy i
      > nic nie wie z tego co lekarz mówi, a ona nie jest informowana o niczym.
      >
      > Czy tak powinno być?

      Ale jezeli maz sobie zyczy obecnosci zony, czy jakiejkolwiek innej osoby, to
      lekarz nie ma prawa jej wyprosic. Wlasnie dlatego, ze pacjent nie jest
      ubezwlasnowolniony. Lekarzowi trzeba zdecydowanie zwrocic uwage.
      • cccykoria Re: Ale jezeli maz sobie zyczy obecnosci zony, cz 02.09.10, 21:37
        ..tajemnica lekarska sie kończy po wyjściu z sali. Rzekomo udzielane są informacje o stanie
        zdrowia pacjenta/nki w godz w których nie ma dr, a jak są , informacje udzielane są na
        korytarzu ,słuchają wszyscy. Oczywiście nie mam na myśli wszystkich szpitali i dr, ale wyjątki
        są..
      • claratrueba Re: Ale jezeli maz sobie zyczy obecnosci zony, cz 03.09.10, 10:06
        Jesli pacjent zyczy sobie obecności innej osoby to powinien to powiedzieć.
        Ostatnio zdarza mi sie byc takim "towarzyszem" osoby starszej i niedowidzącej
        (więc nie mogacej zapisac wszystkiego czego mogłaby nie spamietać). Choc
        obecnośc widza jest na pewno dla lekarza dekoncentrująca (tym bardziej, że ja
        robie notatki), nigdy nie zdarzyło sie by mnie którykolwiek z 5 roznych lekarzy
        wyprosił lub w jakikolwiek sposób dał wyraz niezadowoleniu. Tylko, że to sie
        odbywa nie na zasadzie "wchodze i już" tylko uprzejmego wyjaśnienia dlaczego
        moja obecnośc jest ważna dla chorej osoby. Wyjasnienia przez tę osobę, bo tylko
        ona może zwolnic lekarza z zachowania tajemnicy.
        Natomiast bez takiego wyrażenia woli przez chorego lekarz ma OBOWIĄZEK osobę
        postronna wyprosić. Bez względu na to, co mysli o potrzebie niańczenia dorosłego
        człowieka przez jego lepsza połowę.
        • jag_2002 Re: Ale jezeli maz sobie zyczy obecnosci zony, cz 05.09.10, 17:30
          jesli do gabinetu wchodzi pacjent z kims, to zawsze pytam, czy zyczy sobie obecnosci tej osoby w
          gabinecie, jesli tak, to nie robie z tego problemu
    • aelithe Re: Wyprosić żonę? 05.09.10, 18:45
      stroną umowy są pacjent i lekarz , a nie jego rodzina
      jeśli pacjent sobie życzy można udzielić informacji
      ale z drugiej strony, kiedy nie ma potrzeby uzasadnionej medycznym stanem pacjenta - to w tym momencie lekarzowi powinien towarzyszyć prawnik, aby być świadkiem wypowiedzianych przez niego kwestii - contrświadectwo dla celów sądowo- prawnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka