Dodaj do ulubionych

Powołanie

13.11.10, 16:52
Wiem, że to słowo może nie kojarzyć się dobrze ale samo słowo jest niewinne bo
czy można znaleźć bardziej odpowiednie słowo aby wytłumaczyć dlaczego ludzie decydują się wykonywać trudny zawód doktora, pielęgniarki czy ratownika medycznego?
Motywacja materialna, kontynuowanie rodzinnej tradycji lub chęć zrobienia kariery, nie wydaje mi się dostateczną motywacją do pracy w zawodach medycznych.
Pozostaje więc tylko słowo powołanie, które może tłumaczyć dlaczego ktoś mając do wyboru inne zawody wybiera akurat zawód doktora.
Obserwuj wątek
    • e-kasia27 Re: Powołanie 13.11.10, 19:40
      Część tak, z powołania i Ci zostają PRAWDZIWYMI LEKARZAMI.

      Ale niestety duża część lekarzy to tacy, którym się wydawało, że jak zostaną lekarzem, to będą mieć dużo kasy i nie będą musieli nic robić.
      • king_bruce_lee Re: Powołanie 14.11.10, 05:44
        Powstaje pytanie, jak rozumiesz słowo powołanie. Zainteresowania, utylitarny charakter pracy, pewność zatrudnieniea, prestiż, bezpieczeństwo finansowe - te same kryteria, którymi posługują się wszyscy wybierając najlepszy na miarę własnych możliwości zawód. I często błędne o nim wyobrażenia, to też może przytrafić się każdemu. Nie rozumiem, czemu wszyscy wymagają (tylko) od lekarzy jakieś metafizcznej mocy, zamiast zwyczajnie, jak w innych branżach, profesjonalizmu. Kasia to potwierdza - nie jest istotne, czy ktoś jest dobrym lekarzem, aby móc być jeszcze prawdziwym, trzeba się cieszyć jakimiś mistycznymi przymiotami. Poza tym próbujecie nadać znamiona sprzeczności zarobkom i byciu "prawdziwym lekarzem" co jest dla mnie niezrozumiałe.
        • oby.watel Re: Powołanie 14.11.10, 11:15
          ing_bruce_lee napisał:

          > Poza tym próbujecie nadać znamiona sprzeczności zarobkom i byciu "prawdziwym
          > lekarzem" co jest dla mnie niezrozumiałe.

          A może to Wy próbujecie nam wmówić, że my próbujemy nadać znamiona? Na jakiej podstawie sądzisz, że my uważamy, że dobry lekarz powinien pracować za darmo? W słowie dobry mieści się także godziwy, lub nawet bardzo godziwy zarobek. Bo nigdy wyrobnik latający z jednej roboty do drugiej, żeby zaspokoić aspiracje swoje, żony i teściowej nie będzie dobry. To socjalistyczny system chołubiony przez rząd i opozycję z jednej strony, a przez lekarzy z drugiej, premiuje miernoty.

          Uważasz, ze to w porządku, że zarabiają tyle samo zarówno lekarz, do którego pacjenci walą drzwiami i oknami, jak i ten, którego unikają jak ognia?
          • e-kasia27 Re: Powołanie 16.11.10, 12:09
            oby.watel napisał:
            >
            > A może to Wy próbujecie nam wmówić, że my próbujemy nadać znamiona? Na jakiej p
            > odstawie sądzisz, że my uważamy, że dobry lekarz powinien pracować za darmo? W
            > słowie dobry mieści się także godziwy, lub nawet bardzo godziwy zarobek. Bo nig
            > dy wyrobnik latający z jednej roboty do drugiej, żeby zaspokoić aspiracje swoje
            > , żony i teściowej nie będzie dobry. To socjalistyczny system chołubiony przez
            > rząd i opozycję z jednej strony, a przez lekarzy z drugiej, premiuje miernoty.
            >
            > Uważasz, ze to w porządku, że zarabiają tyle samo zarówno lekarz, do którego pa
            > cjenci walą drzwiami i oknami, jak i ten, którego unikają jak ognia?
            >


            No właśnie, bardzo słuszna uwaga..

            A może by tak te miernoty wyrzucić z przychodni i szpitali, albo zrobić z nich salowych?
            Było by więcej pieniędzy dla tych, którzy na to zasługują.

            Czy to, że do danego lekarza nie ma kolejki nie powinno być podstawą do zwolnienia z pracy?
            Może, gdyby wiedział, że może wylecieć, bardziej by się starał?

            Wiem, że zaraz powiecie, że tak się nie da, bo jest za mało lekarzy, ale jak jest za mało, to zapychanie dziur patałachami niczego nie rozwiązuje, bo ...
            pacjent trafia do takiej miernoty, jest nie zadowolony i natychmiast idzie do następnego lekarza z tą samą sprawą, potem do jeszcze następnego, aż trafi na takiego, który mu pomoże - a każdy z tych lekarzy dostaje wynagrodzenie, więc za jedną chorobę pacjenta NFZ płaci nieraz kilkakrotnie.
            Czy to jest oszczędność?

            Gdyby to zlikwidować i pensje lekarzy dobrych podnieść tak, by nie musieli dorabiać w prywatnych klinikach i przychodniach, to z pewnością zdążyli by przyjąć wszystkich pacjentów, pracując na jednym etacie w państwowej służbie zdrowia.
            • vacia Re: Powołanie 16.11.10, 15:25
              Kasiu, pytanie kogo można nazwać dobrym lekarzem i czy zawsze lekarz do którego jest duża kolejka jest dobry?
              Nie ma chyba opracowanego systemu oceny pracy lekarzy.
              Każdy pacjent ma zresztą inne preferencje i wybiera lekarza według innych kryteriów.
              Dla mnie równie ważna jest uprzejmość doktora co jego fachowość, może nawet kultura osobista musi górować nad wiedza fachową.

              • oby.watel Re: Powołanie 16.11.10, 16:09
                vacia napisała:

                > pytanie kogo można nazwać dobrym lekarzem i czy zawsze lekarz do którego
                > jest duża kolejka jest dobry?

                Jeśli przyjąć, że pacjent to ćwierćinteligent, ćwok, idiota, dureń, debil i kretyn (chyba żadnej cechy charakterystycznej nie pominąłem), to teza, że ustawia się w kolejce do najgorszego lekarza jest jak najbardziej uprawniona.
              • drsova Re: Powołanie 17.11.10, 22:54
                vacia napisała:
                > Nie ma chyba opracowanego systemu oceny pracy lekarzy.

                Ależ jest kochanie. Arkusz oceny lekarza.
              • seniorita15 Re: Powołanie 18.11.10, 22:28
                @vacia
                No coz, jesli musze wybierac to ja wole nawet lekko gburowatego , ale fachowca . Jak lubisz pozory to pozory dostaniesz.
        • vacia Re: Powołanie 14.11.10, 11:37
          king_bruce_lee napisał:

          > Nie rozumiem, czemu wszyscy wymagają (tylko) od lekarzy jakieś met
          > afizcznej mocy, zamiast zwyczajnie, jak w innych branżach, profesjonalizmu. Kas
          > ia to potwierdza - nie jest istotne, czy ktoś jest dobrym lekarzem, aby móc być
          > jeszcze prawdziwym, trzeba się cieszyć jakimiś mistycznymi przymiotami. Poza t
          > ym próbujecie nadać znamiona sprzeczności zarobkom i byciu "prawdziwym lekarzem
          > " co jest dla mnie niezrozumiałe.

          Wg słownika języka polskiego powołanie to przekonanie, że ten zawód, to zajęcie jest dla nas odpowiednie, odpowiada naszym predyspozycjom , zainteresowaniom i zamiłowaniom.
          Samo słowo powołanie nie ma w sobie treści mistycznych, chyba że chodzi o powołanie do stanu duchownego.
          Powołanie nie wyklucza interesowania się poziomem wynagrodzenia, ale nie jest to na pewno najważniejsze.
          Kiedy weźmiemy pod uwagę jak trudna i niewdzięczna jest praca lekarza czy pielęgniarki , stresująca, obarczona ryzykiem zawodowym to wynagrodzenie finansowe zbyt mało uzasadnia wybór tych zawodów, pozostaje więc tylko powołanie.
          • matt.cobosco Re: Powołanie 16.11.10, 20:55
            Tak mi się skojarzyło: u lekarzy jest POWOŁANIE, w innych branżach takim hasłem działającym jak czerwona płachta na byka jest PASJA (np. tłumacz-pasjonat powinien wszystko tłumaczyć za darmo - w ramach pasji rzecz jasna, a w zasadzie nie tłumaczyć, tylko "przepisywać tekst polski w języku obcym").
            • vacia Re: Powołanie 17.11.10, 13:32
              matt.cobosco napisał:

              > Tak mi się skojarzyło: u lekarzy jest POWOŁANIE, w innych branżach takim hasłem
              > działającym jak czerwona płachta na byka jest PASJA

              Nie na wszystkich słowo "pasja" lub powołanie jest czerwona płachtą
              Już Konfucjusz wychwalał "powołanie" i " pasję" twierdząc: "Znajdź pracę, którą lubisz a do końca życia nie będziesz musiał pracować"

      • protozoa Re: Powołanie 17.11.10, 15:05
        Jestem PRAWDZIWYM lekarzem, nie udawanym. Mam PRAWDZIWY dyplom ówczesnej Akademii Medycznej w Warszawie ( dziś WUM). Idąc na studia wiedziałam czym jest praca lekarza - ten zawód wykonywany jest w mojej rodzinie od kilku dobrych pokoleń. Lubię go, ale nie mam tzw. powołania, bo:
        - powołaniem nie zapłacę czynszu
        - powołaniem nie kupie jedzenia
        - powołaniem nie uiszczę hydraulikowi, elektrykowi itd.
        Wykonuję bardzo trudną i odpowiedzialną pracę. Mam do czynienia z ludźmi zestresowanymi, cierpiącymi, trudnymi, niejednokrotnie roszczeniowymi i obwiniającymi mnie za wszelkie zło: tak a nie inaczej funkcjonującą ochronę zdrowia, kolejki, a nawet ceny leków. Pracuję niejednokrotnie w nocy, w święta. Bywa, że przez 6-8 godzin stoję przy operacji wdychając wszelkie możliwe zapachy, od których przeciętnemu śmiertelnikowi robi sie niedobrze. Jestem narazona na zarażenie się od chorego HIV-em, WZW C itd. Mam więc prawo dobrze zarabiać. Zarabiać! I niech mi nikt nie opowiada głodnych kawałków o powołaniu albo czymś takim.
        • drsova Re: Powołanie 17.11.10, 15:35
          Tomasz Judym miał zdecydowanie lepiej niż dzisiejsi polscy lekarze.
          W Cisach miał darmowe mieszkanie, jedzenie, gabinet, słuzbową dorożke z woźnicą, ubranie, pranie itd. Do tego ileś tam set rubli rocznie.
          Jak sie wkurzył i przy...lił pięścią administratorowi, to pojechał do Sosnowca i robił za lekarza fabrycznego.
    • drsova przykłady poproszę 17.11.10, 10:17
      Można z imienia i nazwiska albo anonimowe przykłady lekarzy z powołania. Interesuje mnie jak żyją tacy ludzie, czy są cynicznie wykorzystywani przez chorych.
      Co to w ogóle znaczy z powołania? Czy to taki człowiek, który jak Judym, nie ma rodziny, domu, pieniędzy, nie ma niczego poza pracą?
      • vacia Re: przykłady poproszę 17.11.10, 13:38
        drsova napisał:

        > Można z imienia i nazwiska albo anonimowe przykłady lekarzy z powołania. Intere
        > suje mnie jak żyją tacy ludzie, czy są cynicznie wykorzystywani przez chorych.
        > Co to w ogóle znaczy z powołania? Czy to taki człowiek, który jak Judym, nie ma
        > rodziny, domu, pieniędzy, nie ma niczego poza pracą?

        Łatwo można znaleźć przykłady takich lekarzy, czytając wywiady z wybitnym specjalistami, przeważnie każdy mówi, że wybrał ten zawód by pomagać ludziom.
        Nie sądzę aby specjalnie dla prasy udawali, bo trudno o spektakularne sukcesy i mrówczą pracę, kiedy cele są materialne a nie realizowanie siebie w ulubionym zawodzie.

        nie
        • drsova Re: przykłady poproszę 17.11.10, 13:47
          Czyli osobiście nie spotkałaś Tomasza Judyma.
          To może przykład takiego prasowego doktora z powołania?
          prof. Gierek, prof. Garlicki?

          "Wybitni specjaliści" często robią kariery po trupach kolegów i innych trupach np. cierpi najbliższa rodzina.
          W prasie kreują się na tych z powołania.
          • vacia Re: przykłady poproszę 17.11.10, 14:15
            drsova napisał:

            Odpowiem ci pytaniem na pytanie:
            Czy leczysz się u specjalistów, dla których praca nie jest powołaniem i pomylili się z wyborem zawodu?
            • drsova Re: przykłady poproszę 17.11.10, 15:29
              Leczę się u tych, którzy posiadają odpowiedni poziom wiedzy i należytą biegłość w danej dziedzinie medycyny. Dobrze, jeśli są kulturalni ale nie jest to warunek sine qua non.
              Powołanie u lekarza nie jest mi potrzebne. Jesli lekarz mi powie, ze został nim z powołania, to uciekne czym prędzej :))
              • vacia Re: przykłady poproszę 17.11.10, 22:20
                drsova napisał:

                > Leczę się u tych, którzy posiadają odpowiedni poziom wiedzy i należytą biegłość
                > w danej dziedzinie medycyny. Dobrze, jeśli są kulturalni ale nie jest to warun
                > ek sine qua non.
                > Powołanie u lekarza nie jest mi potrzebne. Jesli lekarz mi powie, ze został nim
                > z powołania, to uciekne czym prędzej :))

                Wierzę w twoją inteligencję drsova, pomyśl jeśli słowo: "powołanie" można zdefiniować jako wewnętrzne przekonanie, że dany zawód: np zawód lekarza, nauczyciela, adwokata odpowiada naszym zainteresowaniom i cechom osobowości to co masz przeciwko powołaniu?
                To, że to słowo jest nadużywane przez pacjentów dlatego jest złe?
                Lub że niemodne jest mieć w obecnych czasach powołanie, modnie jest wybierać zawód myśląc wyłącznie o pieniądzach?

                • drsova Re: przykłady poproszę 17.11.10, 22:41
                  Miałem kiedyś powołanie do wojska. :))
                • dr01 powołanie... 27.11.10, 17:50
                  >to co masz przeciwko powołaniu?
                  > To, że to słowo jest nadużywane przez pacjentów dlatego jest złe?

                  dlatego że przez wiele lat było cynicznie wykorzystywane przez władze oraz resztę społeczeństwa do tego, by lekarzom nie płacić a do pracy zmuszać (vide poprzednie wersje ustaw o ZOZ sprzed dyrektywy UE), co w praktyce można nazwać OKRADANIEM LEKARZY w majestacie prawa przez resztę społeczeństwa.

                  Każda piękna idea, jeżeli jest wykorzystywana W ZŁYM CELU, się po prostu DEWALUUJE. I to się właśnie stało z powołaniem do zawodu lekarza.

                  Poza tym, za sprawą narastającej roszczeniowości społeczeństwa
                  będące na pierwszym miejscu "salus aegroti suprema est" zmieniło się w "chroń własną dupę". A lekarze, którzy tak nie uważają muszą ciągać się po sądach.

                  A to, że zarobki nam istotnie wzrosły w ostatnich dwóch latach też nie wynika z dobroci społeczeństwa, które się wzruszyło losem biednego lekarza przyjmującego 8 pacjentów na godzinę za kwotę 5 pln/h, tylko wymusiła to masowa emigracja naszych Kolegów oraz dyrektywa unijna nakazująca lekarzy traktować jak ludzi.

                  Dlatego na słowa takie jak 'powołanie', 'sprawiedliwość społeczna' (np. okradanie ciężko pracujących przez nierobów), itp. robi mi się niedobrze.
                  • oby.watel Re: powołanie... 27.11.10, 18:23
                    dr01 napisał:

                    > Poza tym, za sprawą narastającej roszczeniowości społeczeństwa

                    Wygląda na to, że lekarze to nie społeczeństwo. Tylko co w takim razie?

                    Dyrektorzy centrum rehabilitacji w Korfantowie i w szpitala w Kędzierzynie-Koźlu powiadomili Opolskie Centrum Zdrowia Publicznego, że roszczenia płacowe lekarzy mogą zachwiać niebezpiecznie finansami placówek.

                    > Dlatego na słowa takie jak 'powołanie', 'sprawiedliwość społeczna' (np. okradan
                    > ie ciężko pracujących przez nierobów), itp. robi mi się niedobrze.

                    Towarzysze! Należy wam się! Grabcie zagrabione!
      • skaranieboskie Re: przykłady poproszę 18.11.10, 12:56
        LEKARZ Z POWOŁANIA leczy tak by wyleczyc pacjenta i ma z tego ogromną satysfakcję,a nie podleczyć ,by za tydzień pacjent zjawił sie znowu z kolejną gotówką w ręce!
        • skaranieboskie Re: przykłady poproszę 18.11.10, 13:01
          Powołanie! tak ,to est powołanie ,matka gabinet dentystyczny,ojciec internista,ktoś musi przecież przejąć te gabinety,syn,córka,choc za grosz rozumu dostaje sie n UM po znajomości i dalej kręci sie rodzinny biznes.Takich mamy medyków z powołania,a raczej wołania o więcej kasy!
          • drsova Re: przykłady poproszę 18.11.10, 13:24
            Skaranieboskie czemu nie zostaniesz lekarzem z powołania? Będziesz się sam leczył, zgodnie z powiedzeniem "medice cura te ipsum". Innych wyleczysz. Satysfakcję osiągniesz. A kasę oddasz biednym i chorym.
            • skaranieboskie Re: przykłady poproszę 18.11.10, 18:28
              skaranieboskie nie wybralo medycyny,bo kiedyś dawno ,dawno temu wybrało inne powołanie
          • protozoa Re: przykłady poproszę 18.11.10, 18:55
            Po znajomości powiadasz? Od dobrych paru(nastu) lat jestem w komisjach rekrutacyjnych i nie przypominam sobie, aby ktokolwiek dostał sie na studia po znajomości.
            • igor14141 Re: przykłady poproszę 18.11.10, 19:16
              protozoa napisała:

              > Po znajomości powiadasz? Od dobrych paru(nastu) lat jestem w komisjach rekrutac
              > yjnych i nie przypominam sobie, aby ktokolwiek dostał sie na studia po znajomoś
              > ci.

              W takich przypadkach pamięć jest stosunkowo krótka- po co pamiętać ,że dopuściło się miernote i kretyna , który zamiast pomagać pacjentom wręcz im szkodzi.
              Patrz wątek oby.watela.
            • drsova Re: przykłady poproszę 18.11.10, 20:29
              Nawet jak się dostał za kasę, to wylatywał po pierwszym kolokwium z anatomii. :))

              Medycyna nie jest zła ale niestety jest ogłupiająca. Nie zostawia czasu na życie osobiste, hobby, dla rodziny, na inne dziedziny ogólnie. Całe życie się uczysz, zapierniczasz a i tak nie opanujesz do końca nawet swojej specjalizacji.
              • skaranieboskie Re: przykłady poproszę 18.11.10, 21:24
                Drsova napisał:medycyna ogłupia... tak właśnie w tym sęk,to dlatego wykształconych na równi z wami pacjentów wysyłacie do psychiatry?
                • drsova Re: przykłady poproszę 18.11.10, 21:35
                  A co sie tak boisz psychiatry? Ja bym poszedł jak by mi lekarz tak zalecił.
                • seniorita15 Re: przykłady poproszę 18.11.10, 22:49
                  @skaranie
                  A co ma wyksztalcenie do choroby psychicznej?
                  Byly sobie dwa tramwaje : jeden byl zielony , a drugi tez skrecal w prawo.
                  Logika zostala wykreslona z przedmiotow szkolnych z duza szkoda dla narodu.
              • seniorita15 Re: przykłady poproszę 18.11.10, 22:42
                @drsowa
                Troche przesadziles. Za oblane kolokwium ani za moich czasow ,ani teraz sie nie wylatuje. Ale za dwa to juz bylo mozliwe na niektorych uczelniach. Co do reszty masz sporo racji ,ale dla chcacego nie ma nic trudnego.
            • seniorita15 Re: przykłady poproszę 18.11.10, 22:38
              @protozoa
              To teraz dopiero piszesz, ze dzialasz w komisjach rekrutacyjnych? Moja latorosl dostawala sie w tym roku na studia ,no i na szczescie zostala przyjeta , ale wiesz gdyby sie nie udalo to byloby jak znalazl ,nie ? No bo przeciez jak powszechnie wiadomo, nie punkty z matury sie licza tylko te ,no ,no wicie ,rozumicie, he ,he.
      • dr01 proszę 27.11.10, 18:14
        > Można z imienia i nazwiska albo anonimowe przykłady lekarzy z powołania. Intere
        > suje mnie jak żyją tacy ludzie, czy są cynicznie wykorzystywani przez chorych.

        Przykład: Dr HGW. Do pana drHGW przybył pacjent z legitymacją zasłużonego honorowego krwiodawcy. Takiemu pacjentowi przysługują leki o większej refundacji. Okazało się że ten pacjent chodzi do wielu lekarzy a leki wypisywane na jego nazwisko przyjmuje cała jego rodzina, sąsiedzi, znajomi i reszta. NFZ robi kontrolę - i standardowo zamiast domagać się pieniędzy od pacjenta oszusta wymaga tego od lekarza, który miał prawo nie wiedzieć że rzeczony pacjent był tego samego dnia u pięciu innych lekarzy...

        Przykład X.Y. Do dr XY pewnego dnia przyszła pacjentka z zapaleniem płuc. Prosiła zaświadczenie o tym, że nie może się wstawić w sądzie bo jest chora. Takie zaświadczenia wydają lekarze wpisani na listę lekarzy uprawnionych przez sąd - lista jest gdzieś w urzędzie. Dr XY wiedział, że kierownik przychodni w której pracował od około tygodnia miał tego doktora na tą listę wpisać, nie dostał jeszcze formalnego potwierdzenia, że go na tą listę wpisano. Ponieważ pan dr XY wzruszył się losem pacjentki (gdyby odmówił, to rzeczywiście chora kobieta musiała by ciągać się po mieście i szukać właściwego lekarza), zaświadczenie wystawił. Po kilku miesiącach przyszło pisemko od izb lekarskich, że sąd sprawdził sobie czy rzeczony doktor miał uprawnienia do wystawiania tych zaświadczeń w dniu wystawienia - okazało się że nie miał. Nikt nie kwestionował zasadności wystawienia zaświadczenia. Po kilku latach sprawy w sądzie lekarskim doktor XY otrzymał upomnienie od sądu lekarskiego co oznacza zakaz pełnienia stanowisk kierowniczych przez 3 lata od uprawomocnienia się i musiał zapłacić kilka tysięcy pln kosztów sądowych bo nie miał formalnych uprawnień - nawiasem mówiąc te uprawnienia uzyska w dniu 5 dni późniejszym od daty wizyty. Gdybym ja był w sytuacji tego drXY (nie o mnie chodzi), to oczywiście pacjenta pogoniłbym. Chociaż może nie jestem lekarzem z powołania, to mam czystą kartotekę i spokojnie dalej leczę pacjentów a pan dr z powołania (pacjenci go kochają zresztą) jest o kilka tys pln uboższy i ma zasrane papiery.

        Kolejny przykład: Dr XZ. Do pana dr XZ przyszła kobieta twierdząc że leczy się onkologicznie (nowotwór z przerzutami) i ma boleści. Zgodnie z prawem przysługują jej leki onkologiczne na P - czyli z dużą refundacją. Pacjentka nie miała pełnej dokumentacji medycznej, nie była wcześniej leczona w tej przychodni. Ale pan doktor zamiast odmówić z powodów biurokratycznych - wystawił receptę. Później pacjentka była u niego jeszcze kilka razy i za każdym razem dostawała receptę. Po jakimś czasie okazało się, że rzeczona pacjentka była z tym samym tekstem u kilku lekarzy, wyłudziła leków na wiele tysięcy złotych i w cale nie jest taka chora jak zeznawała w trakcie wywiadu lekarskiego. NFZ zrobił kontrolę i nakazał panu dr XZ zapłacić ponad 30 tys pln jako zwrot za niesłuszną refundację leków. NFZ zamiast wyegzekwować pieniądze od pacjenta oszusta, wymaga zwrotu ich od lekarza. Bardzo etyczne i zgodne z powołaniem lekarskim - by oprócz leczenia za darmo jeszcze za pacjentów płacić.

        Mogę jeszcze tak długo.....

        > Co to w ogóle znaczy z powołania? Czy to taki człowiek, który jak Judym, nie ma
        > rodziny, domu, pieniędzy, nie ma niczego poza pracą?

        Judym po prostu wstawił kit panience, żeby się od niego odczepiła, bo kochał inną. Nie było żadnego powołania. Propaganda komunistyczna zrobiła z Judyma nawiedzonego lekarza. Proponuję przeczytać tę książkę ze zrozumieniem.
        • feldscher Judym 27.11.10, 19:07
          dr01 napisał:
          > Judym po prostu wstawił kit panience, żeby się od niego odczepiła, bo kochał in
          > ną. Nie było żadnego powołania. Propaganda komunistyczna zrobiła z Judyma nawie
          > dzonego lekarza. Proponuję przeczytać tę książkę ze zrozumieniem.

          Coś chyba zmyślasz. Judym nie miał innej laski. Miał problem psychologiczny, bo kasę na studia dawała ciotka Tomkowi a nie brzydszemu bratu. Ciotka miała agencje towarzyską a Tomek jej pomagał jak mógł, znaczy nocniki klientów wynosił :)
          • dr01 Re: Judym 27.11.10, 19:57
            > Coś chyba zmyślasz. Judym nie miał innej laski. Miał problem psychologiczny,

            był zadurzony w Natalii Orszańskiej (o ile pamiętam?) a to była szlachcianka (więc małżeństwo byłoby mezaliansem i nie wchodziło w grę) a cholewki do niego smaliła niejaka Joasia. Ponieważ z Joasią się w końcu był zaręczył a kochał Natalię, nie wypadało mu tego powiedzieć wprost. Dlatego wstawił kit o powołaniu i takich tam pierdołach żeby babkę spławić. Proste. A komuszki zrobiły z niego bohatera walki klas i do dzisiaj to niestety pokutuje.
        • oby.watel Re: proszę 27.11.10, 21:12
          Bardzo dobre przykłady. Zwłaszcza drugi. Ponieważ izba lekarska składa się z kolegów lekarzy. Widocznie uwielbiają gnoić swoich kolegów jak tylko mają okazję. Ale w sumie to pacjenci są winni wszelkiemu złu. Dlatego biorąc pod uwagę podane przykłady, które możnaby jeszcze długo mnożyć, łowców skór należałoby raczej nagrodzić, a nie karać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka