Dodaj do ulubionych

koledzy lekarze pracujacy na Zachodzie...

23.04.04, 23:33

mam zamiar po zdanym egzaminie specjalizacyjnym w przyszłym roku wyjechac z
tego pieknego kraju- znam dobrze jez niemiecki i angielski, czy moglbym was
koledzy poproscic o niedyskrestna kwestie podania w przyblizeniu
wynagrodzenia miesiecznego lekarza neurologa zatrudnionego w szpitalu gdzies
na zachodzie Europy... mam dosc pracy za 800zl/miesiac w ... szpitalu o
zanzibarskich warunkach diagnostyczno-terapeutycznych... zapraszam do mojej
skrzynki emailowej: tenere@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • martini_very_bianco Re: koledzy lekarze pracujacy na Zachodzie... 24.04.04, 13:13
      na forum zdrowie jest dwóch panów, obaj udzielają się za granicą
    • Gość: Doki Re: koledzy lekarze pracujacy na Zachodzie... IP: *.224-201-80.adsl.skynet.be 27.04.04, 17:29
      Odpowiedz na tak ogolne pytanie jest krotka: to zalezy.

      Powiedzmy, ze z grubsza neurolog zatrudniony tylko w szpitalu nie wyzyje i,
      biedaczek, umrze z glodu. No, wyjatkiem moze byc praca w osrodku badawczym.
      Wtedy na etacie "nauczyciela akademickiego" moze liczyc na jakies 4-5 tys euro
      miesiecznie netto. Jezeli jednak otworzy prywatna praktyke i WTEDY bedzie
      pracowal w prywatnym szpitalu, to... sky is the limit, a w praktyce mozna liczyc
      na ok. € 10000 do € 150000 brutto. Przynajmniej w Belgii. I w tym jest caly
      gips. Porzadne pieniadze sa w prywatnej praktyce. Jak cudzoziemiec- bez latwego
      do wymowienia nazwiska, kompletnie nieznany, bez doglebnej znajomosci jezyka
      otworzy prywatna praktyke?

      PS: nie pracujesz za 800 zl miesiecznie. Tyle o ukladach w Polsce to i ja wiem.
      Ale pozdrawiam i zycze trafnych decyzji.
      • Gość: Julek Re: koledzy lekarze pracujacy na Zachodzie... IP: *.eltechnet.pl 27.04.04, 23:27
        Doki! Bardzo Cię lubię, ale chyba jednak niewiele wiesz o układach w Polsce.

        Dr n.med. zatrudniona w szpitalu klinicznym=960 zł na rękę
        • Gość: Doki dalej nie wierze... IP: *.240.81.adsl.skynet.be 29.04.04, 17:32
          Gość portalu: Julek napisał(a):

          > Doki! Bardzo Cię lubię, ale chyba jednak niewiele wiesz o układach w Polsce.
          >
          > Dr n.med. zatrudniona w szpitalu klinicznym=960 zł na rękę

          Odpowiadam: po pierwsze, to dr n. med., a nie dr med. Sorry, ale to nie to samo.

          Nie mowisz calej prawdy. Mozliwosci sa takie:
          1. ta osoba nie pracuje na pelnym etacie
          2. ta osoba pracuje na jakims etacie pozornym, a nie na pelnowartosciowym. W
          takim przypadku byc moze powinna zostac zwolniona
          3. ta osoba na wlasna prosbe zarabia tak malo, bo nie dyzuruje
          4. ta osoba z jakiegos wzgledu nie jest dopuszczana do dyzurow
          5. ta osoba zgodzila sie na beznadziejne warunki placowe

          Sorry, ale po pierwsze, miedzy 800 zl a 960 zl jest nadal 20% roznicy, po
          drugie: skoro sie upierasz: nikt nie musi tak pracowac.
          • Gość: Julek Re: dalej nie wierze... IP: *.eltechnet.pl 29.04.04, 20:35
            Nie rozumiem o co chodzi z tymi tytułami- od czasu, kiedy obroniłam doktorat
            jestem dr n.med., a nie dr med. Poza tym zarabiam tyle, bo rzeczywiście nie
            dyżuruję (dzidzi) , ale czy za pracę na pełnym etacie to godziwe wynagrodzenie?
            (jest to przeciętna pensja dr z 1-szym stopniem specjalizacji na moim oddziale).
            Oczywiście, ze nikt nie musi tak pracować i prawdopodobnie dlatego Ty
            wyjechałes, a autor wątku przymierza sie do tego.
            Pozdrawiam Julia
            • Gość: Doki Re: dalej nie wierze... IP: *.240.81.adsl.skynet.be 29.04.04, 22:20
              > Nie rozumiem o co chodzi z tymi tytułami- od czasu, kiedy obroniłam doktorat
              > jestem dr n.med., a nie dr med.

              Dla mnie, praktyka, to mniej, bo jestes teoretyk. Choc nie przecze, ze w swojej
              dziedzinie masz na pewno duza wiedze. Ale nie sama wiedza zostaje sie lekarzem.
              Dr. n. med. nie jest z medycyny, tylko z nauk medycznych. Mozna byc dr med, ale
              trzeba sie obronic w pracy klinicznej. To nie to samo, prawda? Ja mam MD i przez
              to nie bede profesorem- nie ma rozy bez ognia. :-)

              > Poza tym zarabiam tyle, bo rzeczywiście nie dyżuruję (dzidzi)

              No wlasnie.

              > ale czy za pracę na pełnym etacie to godziwe wynagrodzenie?
              > (jest to przeciętna pensja dr z 1-szym stopniem specjalizacji na moim oddziale)

              Nie jest to godziwe i nieprawda, ze to jest wszystko, co sie dostaje na pelnym
              etacie z jedynka.

              > Oczywiście, ze nikt nie musi tak pracować i prawdopodobnie dlatego Ty
              > wyjechałes, a autor wątku przymierza sie do tego.

              Oczywiscie. A nie mozesz zmienic pracy?
              • Gość: Julek Re: dalej nie wierze... IP: *.eltechnet.pl 30.04.04, 17:22
                Doki, ja się wcale nie chwalę swoim doktoratem, ani szczególnie nie narzekam na
                swoją pracę, powyższy post miał na celu poparcie autora wątku, któremu wierzę-
                bo zyję w tych samych polskich realiach.
                Pracy nie mam zamiaru zmieniać, bo ją uwielbiam(nawet jeżeli chciałabym zarobić
                więcej). Jestem teoretykiem, a jakże, ale również praktykiem: 7 lat
                intensywnego dyżurowania- wyłącznie na ostro.
                Doki, doceniam Twoja wiedzę- oceniam ją dość wysoko, doceniam ofiarność na
                Forum Zdrowie, ale - obecnie jestem zaskoczona Twoimi wypowiedziami.
                Coś Cię gryzie?
                • Gość: Doki Re: dalej nie wierze... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 30.04.04, 19:56
                  dobrze, no to zgodzmy sie, ze Twoje dochody nie sa reprezentatywne dla dochodow
                  polskiego lekarza, OK?
                  Albo inaczej: moglabys spokojnie zarobic duzo wiecej. Z jakichs powodow
                  zarabiasz tyle, ile zarabiasz (nie chcesz innej pracy, zdrowie lub uklady
                  rodzinne nie pozwalaja Ci na intensywniejsza prace, uklady z przelozonymi sa
                  takie, a nie inne, nie wnikam). To jeszcze nie znaczy, ze znaczaca czesc tyle
                  zarabia, albo ze nie da sie zarabiac lepiej. I na to akurat ja tez mam przyklady.
          • tenere Re: dalej nie wierze... 06.05.04, 18:53

            co do 800 zl- tak tyle wynosi pensja zasadnicza do tego dochodzą z 8 dyzurow
            miesiecznie- dzialalnosc charytatywna ale duzo daje w sensie doswiadczenia
            klinicznego tak ze w sumie z dyzurami jest tego miesiecznie na reke 1500zl ale
            juz nie starcza czasu na dodatkowe gabinety prywatne z reszta w Polsce
            neurolodzy z gabinetow tez raczej cienko przeda a poza tym nie mam jeszcze
            specjalizacji ale nie o to chodzi zeby biegac od jednego do drugiego miejsca
            pracy z wywieszonym jezorem po to zeby uzbierac 2-3 tys i miec zawal serca po
            40 stce, a dzieci zeby mowily mi wujku... mam dosc traktowania mnie jak
            jakiegos wyrobnika ktory za grosze bedzie realizowal idee bezplatnej opieki
            zdrowtnej gloszone przez politykow, mam dosc poronionych reform w ktorych
            najbardziej cierpi biedny pacjent bo system wymusza zjawisko oszczedzania na
            jego chorobie, mam dosc tego wszytskiego i dlatego mysle powaznie o wyjezdzie z
            tego kraju- ma sie tylko jedno zycie i trzeba nim rozsadnie gospodarowac...

            *
            • Gość: Doki Re: dalej nie wierze... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 06.05.04, 19:54
              tenere napisał:

              > nie o to chodzi zeby biegac od jednego do drugiego miejsca
              > pracy z wywieszonym jezorem po to zeby uzbierac 2-3 tys i miec zawal serca po
              > 40 stce, a dzieci zeby mowily mi wujku...

              No to Belgia odpada. Nikt z moich kolegow nie siedzi w pracy krocej niz 8-18.
              Rekordzisci ciagna 8-23.
    • Gość: Ala Re: koledzy lekarze pracujacy na Zachodzie... IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 27.04.04, 21:36
      Nie wiem dlaczego Doki jestes taki sceptycznie nastawiony do wyjazdów lekarzy.
      Wielu moich znajomych wyjechało i nikt jakos nie wraca... Oczywiscie na
      poczatku jest bardzo ciezko i z pewnościa trudno od razu marzyc o zarobkach w
      prywatnej słuzbie zdrowia. Pracuje od jakis 2,5 roku w srodkowisku szpitala
      klinicznego i wcale nie uwazam, ze mam lekko.
      • Gość: Halina DOKI , do Ciebie IP: *.ip-pluggen.com 28.04.04, 02:21
        W Skandynawii lekarzom pracujacym w szpitalu czy przychodni nie wolno otwierac
        prywatnych praktyk, bo przychodzac do pracy powinni byc wypoczeci.
        Po nocnym dyzurze w szpitalu ida do domu i spia, bo dyzur wlicza sie w czas
        pracy, a tego nie wolno przekraczac.
        Lekarze zatrudnieni w szpitalu czy przychodni swietnie daja sobie rade
        finansowo, pensja WYSTARCZA na dobre zycie.
        Jezyk jest jednak wymagany. Z jezykiem angielskim mozna ew podjac sie pracy
        naukowej, ale nie wsrod pacjentow.
        • Gość: Doki Re: DOKI , do Ciebie IP: *.240.81.adsl.skynet.be 29.04.04, 17:34
          Szwecja to temat osobny, ale nie przenioslbym sie. Nie lubie byc pracownikiem.

          Lekarze zatrudnieni w szpitalu czy przychodni swietnie daja sobie rade
          > finansowo, pensja WYSTARCZA na dobre zycie.

          To kwestia oczekiwan. Kwoty poprosze. Przy szwedzkich podatkach WYSTARCZAC moga
          kwoty powyzej 20000 euro brutto.

          > Po nocnym dyzurze w szpitalu ida do domu i spia, bo dyzur wlicza sie w czas
          > pracy, a tego nie wolno przekraczac.

          Tu w zasadzie tez tak jest, ale prawo prawem, a zycie zyciem.

          > W Skandynawii lekarzom pracujacym w szpitalu czy przychodni nie wolno otwierac
          > prywatnych praktyk, bo przychodzac do pracy powinni byc wypoczeci.

          A to juz dziwaczny argument. Co ma jedno do drugiego?
          • Gość: Halina Re: DOKI , do Ciebie IP: *.ip-pluggen.com 01.05.04, 02:12
            Nikt nie zabroni Ci otworzyc prywatnego gabinetu! Wielu lekarzy pracuje
            WYLACZNIE u siebie.
            Przepisy reguluja ilu specjalistow moze otworzyc prywatne gabinety, wiec
            pacjentow maja wystarczajaco.
            Jesli ktos chce pracowac na pol etatu w szpitalu, a pol u siebie, to
            oczywiscie jest w porzadku.
            Nie wolno jednak pracowac tak jak pamietam kiedys pracowali lekarze w Polsce:
            Osiem godzin w szpitalu, potem jescze trzy zaklady pracy, w ktorych tez
            pracowali kiedy mieli DYZUR w szpitalu. Jak policzyc razem to mieli placone za
            25 godzin na dobe.
            A dlaczego szwedzki lekarz nie moze pracowac wiecej niz 8 godzin dziennie?
            Po prostu dlatego ze musi w wolnym czasie odpoczywac i DOKSZTALCAC sie, a nie
            robic pieniadze!
            Trudno korony przeliczac na euro, ale gwarantuje, ze juz mlodego lekarza stac
            na kupno domu, bo mozliwosci odciagania sobie od kredytow jest dobra.
            Jesli mloda rodzina robotnicza ma dom i samochod, to lekarza stac na to
            jeszcze bardziej!
            • Gość: Halina Re: DOKI , do Ciebie IP: *.ip-pluggen.com 01.05.04, 02:22
              Czy to takie dziwne, ze np chirurg POWINIEN BYC WYPOCZETY , kiedy od niego
              zalezy zycie pacjenta? Zmeczony lekarz robi blędy, a chyba chodzi o ich unikanie
              Lekarz zarabia ca 50 000 kr miesiecznie brutto, przy sredniej krajowej 25 000
              kr brutto.
              Domek mozna kupic juz od 900 000 kr, i NIKT nie kupuje za gotowke, bo podatek
              od wzbogacenia jest od 900 000 kr, czyli kupiony dom bylby obciazal
              podatkowo, szczegolnie jakby do tego doszedl kupiony za 200 000 kr samochod.
              Ludzie ktorym sie konczy splacanie kredytu, ze wzgledow podatkowych zaciagaja
              nowe.
              Polacy tego nie moga zrozumiec, wiem o tym.
              • Gość: Doki Re: DOKI , do Ciebie IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.05.04, 02:39
                > A dlaczego szwedzki lekarz nie moze pracowac wiecej niz 8 godzin dziennie?
                > Po prostu dlatego ze musi w wolnym czasie odpoczywac i DOKSZTALCAC sie, a nie
                > robic pieniadze!

                Po pierwsze: i robi to? A po drugie: tak, ale tego nie wolno wprowadzac
                administracyjnie. Zaden urzednik nie bedzie mi mowil kiedy mam pracowac, a kiedy
                nie. To jest wlasnie szwedzki socjalizm i to jest chore (IMHO).

                > Trudno korony przeliczac na euro

                1 euro= ok 9 koron.

                > Czy to takie dziwne, ze np chirurg POWINIEN BYC WYPOCZETY , kiedy od niego
                > zalezy zycie pacjenta? Zmeczony lekarz robi blędy, a chyba chodzi o ich unikanie

                Druga strona tego medalu jest to, ze "wypoczety" lekarz jest niedouczony, bo za
                malo przypadkow widzial. Poza tym nie nauczyl sie funkcjonowac w warunkach
                duzego stresu. Jest bledem obecna dyrektywa unijna, ktora chce zmusic lekarzy,
                zeby pracowali tylko 40 godzin tygodniowo. Ja tam pracuje (tzn: jestem w pracy,
                co wg niedawnego wyroku sadu w Niemczech jest jednoznaczne z praca) srednio 70
                godzin tygodniowo, a w porywach nawet 110. Teraz tez czekam na pacjenta.

                > Lekarz zarabia ca 50 000

                Czyli ok 5.5 tys euro. I to tylko dwie srednie krajowe. Podatki od tego: co
                najmniej 50%, zostaje na reke 2-2.5 tys euro... no comments.

                > Domek mozna kupic juz od 900 000 kr

                No widzisz. Tu jest drozej, i to znacznie.

                > Polacy tego nie moga zrozumiec, wiem o tym.

                Nie tylko Polacy. Szwedzi sa fenomenem na skale swiatowa, bo zaprowadzili u
                siebie socjalizm, ktory sie nie zawalil tak, jak inne i w dodatku twierdza, ze
                sa z tego socjalizmu zadowoleni. JA nie probuje tego zrozumiec jak mozna byc
                zadowolonym z tego, ze to panstwo bedzie mi wyznaczac godziny pracy, ze panstwo
                bedzie mi zabierac lwia czesc moich dochodow na oplacenie czegos, co sam moglbym
                uzyskac taniej. Nie, nie przekonasz mnie, ze szwedzki model jest lepszy. Gdyby
                byl, Szwedzi nie musieliby importowac lekarzy z innych krajow, w tym z Polski.
                Ja nie dam sie zaimportowac. Nie za takie pieniadze.
                • Gość: Halina Re: DOKI IP: *.ip-pluggen.com 01.05.04, 12:40
                  Wlasnie dlatego napisalam, że koron nie da sie przeliczyc na euro!
                  Zarabia sie mniej i euro, ale wszystko mniej kosztuje, wiec dla tego który tu
                  sie osiedlil, nie ma to znaczenia.
                  /To tak jakby porownywać płace w Polsce z płacami w Szwecji, przeliczajac
                  zlotowki na korony/.
                  Ci lekarze dla ktorych najwazniejsze jest robienie pieniedzy, pracuja
                  prywatnie.
                  Znam dwoch polskich lekarzy majacych wylacznie polskich pacjentow (nie
                  mowiacych po szwedzku). Co 10 minut pacjent, lekarz zapisuja to co pacjent
                  chce, zwolnienie lekarskie za lapowke.
                  Drugi lekarz kaze kobietom przychodzic co miesiac aby im wystawic (bez badania
                  oczywiscie) recepte na srodki hormonalne. W ten sposob ma zapewnione 12 wizyt
                  rocznie.
                  Receptę taka wystawia szwedzki lekarz raz na rok (jedna wizyta).

                  Z podatkami nie nalezy przesadzac. Ci ktorzy maja duzo pieniedzy i najwyzsze
                  podatki, maja najlepsze szanse na obnizenie sobie tych podatkow.
                  Pieniadze nie ida do czyjejs kieszeni, tylko przykladowo na starszych ludzi
                  ktorzy maja tu warunki na pewno najlepsze w Europie. Takiej szczesliwej
                  starosci i tak swietnej opieki zyczylabym staruszkom w innych krajach.

                  Podatki sa wysokie, ale moge liczyc na swietna opieke lekarska w szpitalu,
                  wypoczetego lekarza (wypoczynek oznacza tu czesto aktywny wypoczynek).
                  Przy duzej uczciwosci szwedzkich lekarzy wiem, ze w wolnym czasie czytaja
                  literature i sa na biezaco z nowinkami.
    • Gość: dradam Re: koledzy lekarze pracujacy na Zachodzie... IP: 69.19.31.* 28.04.04, 14:32
      polscy-lekarze.net
    • Gość: dradam Re: koledzy lekarze pracujacy na Zachodzie... IP: 69.19.31.* 02.05.04, 17:05
      pospiesz sie. Nawet w ramach Unii Europejskiej perspektywy dla Polski nie
      przedstawiaja sie dobrze.

      Polska jawi sie na 24 miejscu ( sposrod obecnych 25 panstw Unii).
      www.economist.com/images/GA/2004w18/SimonMap.gif . Jedynie Lotwa jest
      ubozsza od Polski. Nie ma wiekszych szans na poprawienie swego stanu -
      zakladajac stosunkowo dobry wariant dopiero za 59 lat poziom zycia w Polsce
      osiagnie ten poziom ekonomiczny jaki obecnie mialy kraje "15tki".

      Radze zagladnac pod : www.economist.com/agenda/displayStory.cfm?
      story_id=2628203

      a przynajmniej zagladnac na tabele
      www.economist.com/images/GA/2004w18/SimonTable.gif
      W najlepszym przypadku dzieci obecnych lekarzy, a najpewniej wnuki beda mialy
      to co by mialy gdyby dziadkowie nie byli uparci, wzieli "d..e" w troki i
      wyjechali. Najlepiej za wielka wode.

      Pozdr.
      • Gość: UK Re: koledzy lekarze pracujacy na Zachodzie... IP: *.ipt.aol.com 06.05.04, 23:48
        Pierwszy stopien specjalizacji, chirurgia naczyniowa, 56 tysiecy funtow rocznie
        brutto, okolo 3.5 tysiaca netto miesiecznie, nie pracuje prywatnie, mnie
        wystarcza.
        UK, Surgery

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka