Dodaj do ulubionych

ankieta Pulsu Medycyny

12.02.11, 10:25
www.pulsmedycyny.com.pl/index/quiz/223


Lekarzu, czy Twoja znajomość języka obcego pozwoli Ci przyjąć mieszkańca UE?

Zaraz, zaraz.
1. Jakiego języka? Węgierskiego? Flamandzkiego?
2. Jeśli - załóżmy - angielskiego - to to będzie język obcy tak dla polskiego lekarza, jak i dla zdecydowanej większości potencjalnych pacjentów. Ryzykowne - leczyć się bez pilnej potrzeby za granicą, w języku obcym tak dla pacjenta jak i dla lekarza.
3. Dokumentacja medyczna i tak będzie sporządzona w języku polskim, podobnie jak karty informacyjne, zalecenia itd.

Wnioski - nie widzę poza pewnymi działkami (może ortopedia, może rehabilitacja, na pewno już stomatologia) wizji wielkiego przyjazdu pacjentów z Unii tylko po to by się leczyć.
Przecież- nie do kardiologa, (wieloletnie leczenie), nie do dermatologa (z kolei - z reguły wizyta jednorazowa, taniej jest omijając kolejkę po prostu zapłacić za wizytę komercyjną) itd.

Ja pacjentów potrafię przyjąć w zakresie interny w języku angielskim. Ale nie uważam że przekłada się to na stwierdzenie typu "moja znajomość języka obcego pozwoli mi przyjąć mieszkańca UE". Języków obcych w Europie jest trochę więcej niż angielski, a powszechna wiara w jego znajomość w cywilizowanej Europie jest szybko weryfikowana negatywnie. Pracuję w Izbie Przyjęć w Krakowie - siłą rzeczy trafiają obcokrajowcy. To są całe rzesze Niemców mówiących wyłącznie po niemiecku, Francuzów mówiących wyłącznie po francusku, Hiszpanów mówiących wyłącznie po hiszpańsku, itd.
Obserwuj wątek
    • aelithe Re: ankieta Pulsu Medycyny 12.02.11, 13:36
      w cywilizowanych krajach jest dostępny zespół tłumaczy
      • w_przedpokoju Re: ankieta Pulsu Medycyny 12.02.11, 14:28
        aelithe napisał:

        > w cywilizowanych krajach jest dostępny zespół tłumaczy

        Tak wlasnie to wyglada u mnie, tlumacze (praktycznie w kazdym jezyku) sa osiagalni w ciagu kilku minut.
        • pct3 Re: ankieta Pulsu Medycyny 12.02.11, 14:43
          no i świetnie. To tylko potwierdza tezę, że nie będzie istotnej turystyki medycznej do Polski, bo w Polsce nie będzie możliwe zagwarantowanie tłumacza, czego pacjent z cywilizowanego kraju a priori jak rozumiem oczekuje.
          Kiedyś mieliśmy na oddziale Niemca który mówił tylko po niemiecku. Nie było akurat nikogo z lekarzy kto po niemiecku mówi. Zadzwoniłem do konsulatu niemieckiego, gdzie w grzecznych słowach usłyszałem, że nie mogą mi pomóc, że rozumieją moją troskę ale nie jest to ich sprawa (chodziło o obywatela Niemiec!). Potem były pretensje od ordynatora o to że w zasadzie w takich sprawach raczej dzwoni kierownictwo oddziału (oczywiście w razie niezadzwonienia byłyby pretensje że wszystko zostawiamy do załatwienia kierownictwu).
          Jakoś nie wierzę, żeby w sektorze prywatnym było lepiej - poza może szpitalami nastawionymi na zysk z rutynowych zabiegów, np. ortopedycznych. W każdym razie w żadnej ze znanych mi placówek prywatnych nie ma procedury mówiącej o tym co zrobić w razie pojawienia się pacjenta nie mówiącego w żadnym z powszechnie znanych języków.
          • w_przedpokoju Re: ankieta Pulsu Medycyny 12.02.11, 15:09
            Mysle, ze jezeli osrodki medyczne licza na turystyke medyczna, musza pomyslec o zapewnieniu komunikacji. U mnie zaden lekarz nie podjalby sie leczenia, bez przeprowadzenia wywiadu, nikt nie podejmie takiego ryzyka popelnienia bledu.
            • pct3 Re: ankieta Pulsu Medycyny 12.02.11, 17:10
              wywiad to w ogóle sprawa trudna jak chodzi o obcy język.
              Kiedyś przyjmowałem pacjenta dla którego angielski (co prawda nie angielski-angielski, tylko bodaj australijski) był językiem ojczystym, obok za jego zgodą siedziała jego żona, Polka, jako pomocnik w rozmowie, ja używałem terminologii oficjalnej choć - z poprzednich doświadczeń - zrozumiałej dla pacjentów. I pacjent i jego żona byli wykształceni, oboje niemedycznie.
              I teraz - moje pytanie zrozumiała żona pacjenta. Pacjent nie wiedział o co pytam. Dopiero potem, z dalszego kontekstu wywnioskował o co mi chodzi i stwierdził że pytałem poprawnie. Przypominam, native speaker, wykształcony, oficjalna acz znana pacjentom terminologia, poprawne zapytanie - i co, też problem. A chodzi o głupią internę. Co np. z taką psychiatrią?
              Wnioski - potrzebny po prostu oficjalny tłumacz języka medycznego. Kto za niego zapłaci?
              Cienko to widzę w Polsce. Tzn. cienko w sferze prywatnej. W sferze systemu publicznego - w ogóle nie widzę.
              • aelithe Re: ankieta Pulsu Medycyny 12.02.11, 19:17
                wiesz z jakiegoś powodu moi pracadawcy cenią moją znajomość 4 języków
                czasem jest potrzebna szybka interwencja a ściągnięcie tłumacza zajmuje parę minut
              • w_przedpokoju Re: ankieta Pulsu Medycyny 12.02.11, 23:46
                pct3 napisał:
                ...
                > Wnioski - potrzebny po prostu oficjalny tłumacz języka medycznego. Kto za niego
                > zapłaci?

                Nie ma potrzeby, zeby posrednikiem w rozmowie byl "tlumacz jezyka medycznego". Na codzien w kontaktach z pacjentem, tez nie poslugujesz sie jezykiem stricte medycznym, raczej dopasowujesz sie do jego mozliwosci percepcji. Wazne jest, zeby tlumaczenie bylo bez skrotow, do czego maja tendencje "nieprofesjonalni tlumacze".
                Placi ubezpieczenie, lekarza to nie interesuje.
                • gotrek_live Do czasu 13.02.11, 04:07
                  > Placi ubezpieczenie, lekarza to nie interesuje

                  Obecnie podejmowane sa inicjatywy ustawodawcze, ktore m.in. obowiazek zapewnienia poprawnej komunikacji ceduja na provider'a. W zaleznosci od formy umow, placic moze szpital lub poszczegolni lekarze.Praktyki-wylacznie lekarze.
                  Takie serwisy sa i obecnie oferowane rowniez w formie telefonicznej i jej odmianach-nie wymaga to fizycznej obecnosci tlumacza przy pacjencie.
                  Nie wspominajac o medical history forms w wielu jezykach- identycznie konstruowanych. Wystarczy porownac wietnamskie robaczki pkt.7poz. 6 (po lewej "tak" po prawej "nie") z angielskim orginale.
                  Pct3 dramatyzuje, jak sie chce (i trzeba) ,to sie da.
                  • pct3 Re: Do czasu 13.02.11, 04:34
                    Pct3 dramatyzuje, jak sie chce (i trzeba) ,to sie da.

                    taka już tu moja rola - budziciela sumień ;-)
      • do.ki Re: ankieta Pulsu Medycyny 13.02.11, 22:00
        aelithe napisał:

        > w cywilizowanych krajach jest dostępny zespół tłumaczy

        Nierealne, gdy pacjenci porozumiewaja sie w jednym z 70 jezykow, tak jak w mojej okolicy.
        • aelithe Re: ankieta Pulsu Medycyny 14.02.11, 23:09
          mój szpital ma listę 40 tłumaczy najpopularniejszych języków
          największy kłopot to rumuńscy cyganie oraz polacy
    • do.ki Re: ankieta Pulsu Medycyny 13.02.11, 22:05
      > 1. Jakiego języka? Węgierskiego? Flamandzkiego?

      Z węgierskim będzie ciężko, język flamandzki nie istnieje, więc nie ma problemu.

      > 2. Jeśli - załóżmy - angielskiego - to to będzie język obcy tak dla polskiego l
      > ekarza, jak i dla zdecydowanej większości potencjalnych pacjentów. Ryzykowne -
      > leczyć się bez pilnej potrzeby za granicą, w języku obcym tak dla pacjenta jak
      > i dla lekarza.

      A dlaczego? Teraz akurat w miejscowych mediach toczy się awantura spowodowana przypadkiem matki, która przyszła z dzieckiem na pediatryczną izbę przyjęć do pediatrycznego szpitala (im. Królowej Fabioli w Brukseli) w dwujęzycznym regionie, a lekarz przyjmujący nie bardzo sobie radził w jakimkolwiek języku, bo był z Rumunii. Chcieliście Unii, no to ją macie.

      > 3. Dokumentacja medyczna i tak będzie sporządzona w języku polskim, podobnie ja
      > k karty informacyjne, zalecenia itd.

      A dlaczego nie po angielsku? W zamierzchłych czasach byłoby po łacinie. Ja regularnie tłumaczę dokumenty dla pacjentów z Polski na język polski.

      > Pracuję w Izbie Przyjęć w Krakowie - siłą rzeczy
      > trafiają obcokrajowcy. To są całe rzesze Niemców mówiących wyłącznie po niemie
      > cku, Francuzów mówiących wyłącznie po francusku, Hiszpanów mówiących wyłącznie
      > po hiszpańsku, itd.

      A wszyscy pijani w trupa, więc zbieranie wywiadu nie ma sensu.
    • radeberger Re: ankieta Pulsu Medycyny 14.02.11, 00:12
      pct3 napisał:

      > Lekarzu, czy Twoja znajomość języka obcego pozwoli Ci przyjąć mieszkańca UE?
      >


      Zależy którego. Francuza, który żadnego języka poza własnym nie zna - za cholerę.
      • igor14141 Re: ankieta Pulsu Medycyny 14.02.11, 20:33
        Lekarzu, czy Twoja znajomość języka obcego pozwoli Ci przyjąć mieszkańca UE?

        Ależ skąd w języku ojczystym komunikacja między lekarzem a pacjentem szwankuje,a tu głupie pytanie czy znajomośc jezyka obcego pozwoli przyjąć mieszkańca UE.No moze w wymiarze potrzebnym do zrugania pacjenta znajomość języka obcego moze być przydatna.
        • seniorita15 Re: ankieta Pulsu Medycyny 26.02.11, 01:17
          Trudno wymagac od lekarza, zeby byl jednoczesnie tlumaczem.
          Pracowalam kiedys w miejscu, gdzie leczono glownie wszelkiej masci cudzoziemcow. I mimo, ze mam umiejetnosc porozumiewania sie w 7 jezykach to , wysiadlam przy finskim. Szpital nie klopotal sie oplacaniem tlumaczy. Dochodzilo do absurdalnych sytuacji ,takich , ze nie mozna sie bylo z pacjentem porozumiec, pomimo "ostrych"sytuacji. Dalam sobie spokoj z ta praca mimo, ze bylo to miejsce, gdzie lekarzom placono swietnie i super fajne do osiedlenia sie. Z czasem zaczeto wymagac od pacjentow przychodzenia z wlasnym tlumaczem, ale nie zdawalo to ezaminu w naglych przypadkach.
    • dr01 zdolności interpersonalne 27.02.11, 18:30
      zawsze można użyć rąk - jak facet ma w EKG falę PArdee i pokazuję ręką na klatę piersiową to zrobię mu koro bez zastanawiania się czy gada po chińsku czy w słachili (jak nie ma zawału to mu tym nie zaszkodzę)
      jakoś z każdym się można dogadać, terminologia medyczna jest uniwersalna (nigdy się nie uczyłem szwedzkiego, duńskiego czy francuskiego a pisany medyczny rozumiem), większość choć trochę duka po angielsku albo zna słowa oparte na łacinie które są międzynarodowe, a nawet jeżeli tak nie jest to rękami można pomóc
      • marcinoit Re: zdolności interpersonalne 27.02.11, 19:33
        dr01 bardzo smiala teoria...
        widzialem informacje medyczna sporzadzona p chinsku i mimo uniwersalnosci terminologi medycznej nie bylem w stanie niczego pojac :( nie przydaly sie niestety tez rece w tlumaczeniu kobiecie mozliwych powiklan znieczulenia porodu ...
      • w_przedpokoju Re: zdolności interpersonalne 27.02.11, 22:04
        dr01 napisał:

        > zawsze można użyć rąk

        Hmm...to jest wlasnie roznica miedzy Ameryka...a reszta swiata.

        PS. mysle, ze nie bardzo rozumiesz pojecie "wywiad".
        PS.ps. u mnie komunikacja odbywa sie wylacznie via phone.
        • dr01 Re: zdolności interpersonalne 28.02.11, 09:30
          czasem trzeba działać w warunkach, które nie są optymalne. Pacjenta z chorobą przewlekłą mogę odesłać na leczenie do chin, chorego w ciężkim stanie nie bardzo - wtedy czasem wywiad nie jest możliwy do zebrania nawet w przypadku Polaków i leczy się objawowo.
          Nie zawsze masz za plecami tłumacza, konsultantów, specjalistów z innych dziedzin, cały sprzęt, wszystkie leki i zaplecze a radzić jakoś sobie trzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka