szlachcic
15.07.11, 09:33
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9951024,Precedensowy_wyrok__lekarz_skazany_za_smierc_plodu.html
"B. od początku nie przyznawał się do winy, co więcej sam złożył kilka zawiadomień o przestępstwach w szpitalu w Blachowni. Zarzucił m.in. ordynatorowi złą organizację świątecznego dyżuru (był jedynym położnikiem na oddziale, inni byli pod telefonem). Twierdził, że aparatura przez lata była niesprawna"
jakby nie bylo sprawy cala aparatura bylaby sprawna. Widzicie jaka krzywde robicie doktorom wolajac prokuratura. Mielibysmy szpital z dzialajaca aparatura a teraz mamy z zepsuta
" Prokuratura, która przesłuchała Andrzeja M. jako świadka, zdecydowała się jedynie poinformować o sprawie Izbę Lekarską."
hhehehehe, po co ich powiadomili?
"Gdyby przyjąć pana rozumowanie - sędzia zwracał się do oskarżonego - oznaczałoby, że może pan spowodować śmierć płodu i nie ponosić za to żadnej odpowiedzialności, bo to nie jest człowiek."
to jest wlasnie mentalnosc i betonizm srodowiska lekarskiego
Zawsze niewinni
Doktorek moze byc lekko usprawiedliwiony w kontekscie szukania winnego przez dyrektora placowki i ordynatora.
W kontekscie rodziny zmarlego dziecka sprawa jest zupelnie inna. Wyrok zdecydowanie za niski. Tutaj idealnie pasuje zabranie praw wykonywania zawodu na jakis okres.
Skrajna nieudolnosc lekarza i totalny brak reakcji po zdiagnozowaniu problemu
Doktor mial gosci
hehehehehe
Teraz w TV musicie 1000 razy powiedziec ze wszystko co robicie to dla dobra pacjenta"
Czy to bedzie zatwierdzone przez NIL jako blad lekarski? Czy zrzucone bedzie na czynniki zewn czyli pacjentka dziennikarze czy chamskie spoleczenstwo ?
PS Ten artykul to kolejny dowod na nagonke na lekarzy. W Pcimiu Dolnym szewc jest pijany a oni pisza o doktorze