Dodaj do ulubionych

"Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ

11.10.11, 09:00
Witam, po trzeciej (!) wizycie w przychodni okazało się, że nie mogę zrobić cytologii w ramach programu profilaktyki raka szyjki macicy częściej niż raz na 3 lata!!! Pominę fakt, że system komputerowy, w którym można to sprawdzić, nie działa o godz. 8:00 rano - widocznie pracę zaczyna jak południowcy - po 12:00.
Dlaczego w takim razie NFZ pobiera ode mnie składki nie dość, że co roku, to jeszcze co miesiąc?!
Mam propozycję - może zaczniemy wszyscy płacić składki tak, jak korzystamy ze służby zdrowia w ramach NFZ - ciekawe jak wtedy będą sobie radzili, bo jak na razie wszystkie wizyty umawiam prywatnie, bo nie stać mnie na marnowanie zdrowia w półrocznych kolejkach.
Tacy mądrzy ludzie są w Ministerstwie Zdrowia to niech wreszcie wymyślą inny system niż "chore" kasy.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 11.10.11, 09:49
      monika_stk napisała:

      > Witam, po trzeciej (!) wizycie w przychodni okazało się, że nie mogę zrobić cyt
      > ologii w ramach programu profilaktyki raka szyjki macicy częściej niż raz na 3
      > lata!!!

      Ponieważ na tym polega program profilaktyki, który kosztuje i którego koszty trzeba ograniczać.

      > Pominę fakt, że system komputerowy, w którym można to sprawdzić, nie dz
      > iała o godz. 8:00 rano - widocznie pracę zaczyna jak południowcy - po 12:00.
      > Dlaczego w takim razie NFZ pobiera ode mnie składki nie dość, że co roku, to je
      > szcze co miesiąc?!

      Na tym polega ubezpieczenie. Niewielkie składki płaci się cały czas, a korzysta niezbyt często. Masz samochód ubezpieczony. Dlaczego nie narzekasz, że składek nie płacisz jedynie wtedy, gdy coś się stanie?

      > Mam propozycję - może zaczniemy wszyscy płacić składki tak, jak korzystamy ze s
      > łużby zdrowia w ramach NFZ - ciekawe jak wtedy będą sobie radzili, bo jak na ra
      > zie wszystkie wizyty umawiam prywatnie, bo nie stać mnie na marnowanie zdrowia
      > w półrocznych kolejkach.
      > Tacy mądrzy ludzie są w Ministerstwie Zdrowia to niech wreszcie wymyślą inny sy
      > stem niż "chore" kasy.

      Na jaki? Na pełnopłatną opiekę zdrowotną? A stać Cię będzie na zapłacenie za pobyt w szpitalu, gdy, odpukać, potrąci Cię jakiś pijany kierowca? Na te wszystkie reanimacje, intensywne terapie, operacje?

      S.
      • kozica111 Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 11.10.11, 10:01
        Wszystko racja Snajper, jednak profilaktyka ma sens gdy tego typu badanie ma miejsce raz na rok lub nawet pół roku u kobiet z grupy ryzyka, w innym wypadku szkoda zachodu.
        • snajper55 Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 11.10.11, 10:59
          kozica111 napisała:

          > Wszystko racja Snajper, jednak profilaktyka ma sens gdy tego typu badanie ma mi
          > ejsce raz na rok lub nawet pół roku u kobiet z grupy ryzyka, w innym wypadku sz
          > koda zachodu.

          Zęby też powinno się leczyć, ale musimy za to płacić. Nie wszystko, co się powinno robić jest dostępne darmo.

          S.
        • extorris Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 11.10.11, 21:53
          z jakiej grupy ryzyka?? jakie co pol roku?
          co 3 lata przy prawidlowym poprzednim wyniku
          to jest standard
          pacjentki z nieprawidlowymi wynikami wypadaja z programu profilaktycznego i maja cytologie robiona w ramach normalnej diagnostyki i leczenia

          oczywiscie ginekolog w prywatnym gabinecie najchetniej zrobi co miesiac, bo tak sie biznes kreci
      • monika_stk Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 11.10.11, 10:32
        Po pierwsze - w moim wieku cytologię powinnam robić co 2, a nie co 3 lata, więc przy ustalaniu programu profilaktyki chyba powinno się brać pod uwagę zalecenia lekarzy.
        Po drugie - nawet jeżeli kiedyś trafię do szpitala to i tak będę musiała dopłacić jeżeli to będzie coś poważniejszego, bo nie wystarczy składek.
        Po trzecie - "Na jaki? Na pełnopłatną opiekę zdrowotną? A stać Cię będzie na zapłacenie za pobyt w szpitalu, gdy, odpukać, potrąci Cię jakiś pijany kierowca? Na te wszystkie reanimacje, intensywne terapie, operacje?"
        nie mnie płacą za opracowywanie lepszych rozwiązań w służbie zdrowia, więc nie do mnie powinien Pan skierować to pytanie. Jestem przekonana, że można opracować rozwiązanie pośrednie.
        Z formy Pana wypowiedzi wnioskuję, że za często Pan nie korzysta z usług państwowej służby zdrowia, a ja znam ją z dwóch stron - pacjenta i pracownika służby zdrowia.
        • snajper55 Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 11.10.11, 10:57
          monika_stk napisała:

          > Po pierwsze - w moim wieku cytologię powinnam robić co 2, a nie co 3 lata, więc
          > przy ustalaniu programu profilaktyki chyba powinno się brać pod uwagę zaleceni
          > a lekarzy.

          Biedny w restauracji najpierw patrzy na ceny, a nie na to, co powinien zjeść. Przy darmowej (poza ubezpieczeniowej) profilaktyce najpierw patrzy się na koszty, a potem planuje się tyle badań, na ile nas stać.

          > Po drugie - nawet jeżeli kiedyś trafię do szpitala to i tak będę musiała dopłac
          > ić jeżeli to będzie coś poważniejszego, bo nie wystarczy składek.

          Nie, niczego nie trzeba dopłacać, jeśli jest się ubezpieczonym.

          > Po trzecie - "Na jaki? Na pełnopłatną opiekę zdrowotną? A stać Cię będzie na
          > zapłacenie za pobyt w szpitalu, gdy, odpukać, potrąci Cię jakiś pijany kierowc
          > a? Na te wszystkie reanimacje, intensywne terapie, operacje?"

          > nie mnie płacą za opracowywanie lepszych rozwiązań w służbie zdrowia, więc nie
          > do mnie powinien Pan skierować to pytanie. Jestem przekonana, że można opracowa
          > ć rozwiązanie pośrednie.

          No to właśnie cały czas się próbuje opracować lepsze rozwiązania. Nie tylko w ubezpieczeniach zdrowotnych. Rząd, Sejm, Senat i cała masa urzędników niczym innym się nie zajmują jak opracowywaniem lepszych rozwiązań.

          > Z formy Pana wypowiedzi wnioskuję, że za często Pan nie korzysta z usług państw
          > owej służby zdrowia, a ja znam ją z dwóch stron - pacjenta i pracownika służby
          > zdrowia.

          Niestety, ale bardzo często korzystam z usług państwowej służby zdrowia. Z prywatnej, to tylko stomatolog.

          S.
        • slav_ Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 11.10.11, 14:41
          > Po drugie - nawet jeżeli kiedyś trafię do szpitala to i tak będę musiała dopłac
          > ić jeżeli to będzie coś poważniejszego, bo nie wystarczy składek.

          komu i w jakim trybie chcesz dopłacać ?

          > owej służby zdrowia, a ja znam ją z dwóch stron - pacjenta i pracownika służby
          > zdrowia.

          powątpiewam w to drugie
          • snajper55 Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 11.10.11, 15:19
            slav_ napisał:

            > > owej służby zdrowia, a ja znam ją z dwóch stron - pacjenta i pracownika służby
            > > zdrowia.
            >
            > powątpiewam w to drugie

            Dlaczego? Może szwagier sąsiadki pracuje w szpitalnej szatni?

            S.
            • monika_stk Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 11.10.11, 21:35
              Na szczęście żadnemu z Panów nie muszę udowadniać, a widzę, że jakiekolwiek byłyby argumenty macie co najmniej kilka wyuczonych regułek przeciw - nie wszystko jest takie idealne jak piszecie i zdania nie zmienię. Aha, fragment o "szwagrze" bardzo zabawny, bardzo... ubawiłam się z tak trafnego typu - pozdrawiam
              • snajper55 Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 11.10.11, 23:35
                monika_stk napisała:

                > Na szczęście żadnemu z Panów nie muszę udowadniać

                Ktoś, kto pisze:

                "nawet jeżeli kiedyś trafię do szpitala to i tak będę musiała dopłacić jeżeli to będzie coś poważniejszego, bo nie wystarczy składek"

                udowadnia w ten sposób, iż nie ma zielonego pojęcia o polskiej służbie zdrowia. Ani od strony lekarza, ani od strony pacjenta.

                S.
        • agulha Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 12.10.11, 21:39
          Z pewnością niczego się nie dopłaca, zwłaszcza przy "czymś poważniejszym". Ponieważ przy "czymś poważniejszym" to nawet bardzo bogatych ludzi nie byłoby stać ani na opłacenie całego leczenia, ani nawet jakiegoś znaczącego procentu kosztów. Nawet przy tak niskich płacach (czyli niskich kosztach "robocizny").
          I wiem, co mówię. Moja matka chorowała przewlekle, 19 hospitalizacji. Ja też zdążyłam już zachorować na "coś poważnego", niestety.
          Koszty cytologii to jest tzw. pikuś przy kosztach "czegoś poważniejszego" (jakakolwiek operacja chirurgiczna, chemioterapia, kilkumiesięczna hospitalizacja, przeszczepienie narządu itp.). Płacę składki co miesiąc, dodatkowo potrącają mi z pensji podatek za prywatną opiekę medyczną i nie marudzę. Aha, i jeszcze zęby leczę prywatnie. Cały zeszły rok finansowy mi upłynął pod znakiem implantów :-).
      • koora.spacerowa Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 18.11.11, 20:19
        Taki offtop snajperze - mam takie luźne przemyślenia na temat burdelizacji pracy w NFZ. Jako dbająca o swoje zdrowie kobieta robiłam na NFZ cytologię co roku. Zawsze wychodziła II grupa, lekarz nic z tym nie robił i do zobaczenia za rok. Czyli wynik może być. A profilaktyka przewiduje co 3 lata. Dziwne to jakieś.

        I jeszcze do tego co 3 lata otrzymywałam uprzejmy list z zaproszeniem na cytologię. Ponieważ jak zapraszają, to wypadałoby się odezwać. Dzwoniłam więc do miejsca, z którego wysłano list (któryś z działów Centrum Onkologii) i dziękowałam za to przemiłe zaproszenie, i mówiłam, że nie chcę psuć statystyk jako ten odsetek kobiet, który nie przychodzi, bo po prostu co roku robię cytologię - czyli szkoda papieru i znaczka. I tu podczas rozmowy z przemiłym panem okazywało się, że mają mój PESEL, a nigdzie nie ma info, że ja takie badanie regularnie odbębniam. NFZ powinien mnie odfajkować, że mi się nie należy, ale przez ich burdel dostałabym badanko gratis, a taka bieda i na nic pieniędzy nie ma.

        Gdzie tu sens i logika?
        • extorris Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 18.11.11, 21:00
          robisz cytologie prywatnie?
          to skad ma nfz wiedziec, ze masz takie badanie zrobione?
          zreszta skoro masz prawidlowy wynik to robienie cytologii co roku jest nie potrzebne, bo nie zabezpiecza cie lepiej niz raz na 3 lata
          progresja wczesnych zmian jest powolna i 3-letnie okno jest wystarczajace (a przy tym koszt badan cytologicznych populacji kobiet w wieku reprodukcyjnym jest gigantyczny - 10 mln kobiet badanych co roku, gdy suma kosztow wizyty, pobrania materialu i jego oceny to okolo 100zl - masz miliard rocznie na jeden program profilaktyczny - to cena wielokrotnie zbyt wysoka dla budzetu nie tylko polski, ale jakiegokolwiek kraju swiata)

          za zbyt czesta cytologie po prostu przeplacasz

          nie jest tez specjalnym odkryciem, ze programy profilaktyczne trafiaja czesto do osob, ktore ich nie potrzebuja - to jest przyczyna czesto niezbyt zadowalajacych wynikow profilaktyki
          • koora.spacerowa Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 18.11.11, 21:44
            Jak robiłam cytologię na NFZ, to co roku - takie widzimisię miał ówczesny ginekolog. Zmuszać nie zmuszał, ale zachęcał. A lat temu to było 10 aż do zeszłego roku, więc NFZ musiał o tym wiedzieć, a zaproszenia dostawałam.

            W tym roku pierwszy raz zrobiłam prywatnie (w sieci prywatnej służby zdrowia). I tam jest przymusowo co roku, inaczej ginekolog nie przepisze piguł. Mi tam nie przeszkadza, wszystko w abonamencie :-)
          • osmanthus Re: "Bezpłatna" cytologia w ramach programu NFZ 19.11.11, 03:19
            extorris napisał:

            > robisz cytologie prywatnie?
            > to skad ma nfz wiedziec, ze masz takie badanie zrobione?

            No wlasnie skad NFZ ma wiedziec skoro wszystko jak to w PL jest na wariackich papierach i nikt nie pomyslal o stworzeniu rejestru wynikow Pap smear, do ktorego trafialyby obowiazkowo WSZYSTKIE wynik badan cytologicznych (z opcja opt out dla tych, kobiet, ktore tego sobie nie zycza).

            U nas jest to rozwiazane w sposob nastepujacy:

            Cervical screening registers, also known as Pap test registers, operate in each state and territory. Registers keep a confidential record of Pap smear results and provide a valuable, voluntary and confidential backup system.

            Women’s details automatically go on a cervical screening register, unless they specifically ask not to be included.
            The registers have an important role in data collection and quality control for the National Cervical Screening Program and provide services to Pap smear takers, laboratories and women. In particular the registers:

            * collect screening histories of individual women;
            * provide the cytology laboratory and/or the Pap smear taker with results of previous abnormal smears so that a more detailed evaluation can be done of the present smear if necessary;
            * provide a safety net if women have not had follow-up of an abnormal smear;
            * send reminders to women overdue for routine screening; and
            provide Australia-wide data on the epidemiology and natural history of pre-cancerous lesions.

            www.health.gov.au/internet/screening/publishing.nsf/content/register
            Australia ma najnizsza w swiecie liczbe zejsc na raka szyjki macicy na 100 000 kobiet (mimo zawyzania statystyk przez kobiety aborygenskie i oraz mieszkanki Torres Strait Islands - 4 x wiecej zejsc).

            Dla zainteresowanych dodatkowy link na temat:
            www.cancerforum.org.au/Issues/2008/July/Forum/Cervical_cancer_in_Australia.htm
            Rutynowo, w ramach profilaktyki, cytologie robi sie u nas co 2 lata i wykonuje ja zazwyczaj GP.
            Cytologie klasyczna finansuje Medicare. Za ThinPrep (cytologie plynna) robiona rownolegle placi pacjentka (laboratorium przysyla rachunek do domu). Ten ekstra koszt to $35 ( ok. 125 zl). Moj GP zawsze przygotowuje ThinPrep, u innych trzeba poprosic.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka