Dodaj do ulubionych

Teraz się zacznie.

24.10.11, 14:18
kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,10522509,Bulwersujaca_historia__Lekarz_zignorowal_raka.html
No i rewelacyjny komentarz:
Jeśli tak od wewnątrz wygląda nasz służba zdrowia, która sama sobie "nie ma obowiązku" pomóc, to aż strach pomyśleć na co można liczyć jak jest się tylko zwykłym pacjentem.

Obserwuj wątek
    • loraphenus widzisz gamdan. 24.10.11, 14:50
      jakosc warsztatu dziennikarskiego mierna ale - w PL opisy rtg wygladaja nastepujaco.

      rtg klp b.z.

      (mimo iz guz 6cm srednicy nacieka oplucna zaciagajac ja a zmiane widac doskonale bo przesuwa srodpiersie...

      wdupiemanizm srodowiska i odwalanie roboty nogami to rzecz o ktorej mowi sie niechetnie.

      W Niemczech opisanie zdjecia w ten sposob bylo by pierwszym i ostatnim w karierze lekarza.
      • snajper55 Re: widzisz gamdan. 24.10.11, 17:23
        loraphenus napisał:

        > jakosc warsztatu dziennikarskiego mierna ale - w PL opisy rtg wygladaja nastepu
        > jaco.
        >
        > rtg klp b.z.

        Ale nie w tym przypadku, jak wznika y artzkuuŁ

        "Rentgen nie wyszedł jednak najlepiej - radiolog w opisie zaznaczył, że w prawym płucu jest nietypowa zmiana."

        Dziwi mnie tak mały wyrok i to do tego w zawieszeniu.

        S.
        • andnow2 A jak odbierasz karę nagany 24.10.11, 18:06
          snajper55 napisał:
          > Dziwi mnie tak mały wyrok i to do tego w zawieszeniu.


          orzeczoną przez sąd lekarski...?
          • snajper55 Re: A jak odbierasz karę nagany 24.10.11, 19:10
            andnow2 napisał:

            > snajper55 napisał:
            > > Dziwi mnie tak mały wyrok i to do tego w zawieszeniu.
            >
            > orzeczoną przez sąd lekarski...?

            Dziwią mnie niskie wyroki wszystkich sądów, lecz nie widzę ich jako skutku spisku prawniczo-lekarskiego.

            Choć patrząc obiektywnie, a nie z punktu widzenia pacjenta, trudno oczekiwać kary śmierci czy więzienia za zaniedbanie.

            S.
        • gamdan Re: snajper, jaka to choroba? 24.10.11, 23:55
          snajper55 napisał:
          > jak wznika y artzkuuŁ

          No! Jaka?
          • snajper55 Re: snajper, jaka to choroba? 25.10.11, 00:28
            gamdan napisał:

            > No! Jaka?

            Nie rozumiem.

            S.
            • andnow2 Że się wtrącę 25.10.11, 01:07
              snajper55 napisał:

              > Nie rozumiem.

              Gamdan pyta najprawdopodobniej o stan Twojego "samopoczucia", gdy pomieszały się Tobie te literki na klawiatusze... a potem, po pewnym czasie posiadłeś już zdolność czytania i pousuwałeś kilka moich postów...
            • gamdan Re: snajper, jaka to choroba? 25.10.11, 17:08
              czego nie rozumiesz?
              • snajper55 Re: snajper, jaka to choroba? 25.10.11, 19:41
                O co chodzi w Twoim poście. Ja o żadnej chorobie nie pisałem.

                S.
                • gamdan Re: snajper, jaka to choroba? 26.10.11, 22:44
                  snajper55 napisał:
                  > Ja o żadnej chorobie nie pisałem.

                  Pisałeś w trakcie napadu?

                  {po co ja się tak narażam}
                  • snajper55 Re: snajper, jaka to choroba? 26.10.11, 22:53
                    gamdan napisał:

                    > snajper55 napisał:
                    > > Ja o żadnej chorobie nie pisałem.
                    >
                    > Pisałeś w trakcie napadu?
                    >
                    > {po co ja się tak narażam}

                    Ta, zbójcerze na mnie napadli i ręce mi się trzęsły.

                    Ja piszę bezwzrokowo i czasem nie sprawdzam co mi się wstukało. Myślałem, że Ty co do meritum masz jakąś uwagę, a to didaskalia...

                    S.
      • gamdan Re: widzisz gamdan. 24.10.11, 22:42
        loraphenus napisał:
        > wdupiemanizm

        Dobre. Nie znałem. Zapamiętam.
        Ja akurat reprezentuję stanowisko, odrzucające sensowność podpierania się opisami radiologów.
        To ja:
        - kieruję na konkretne badanie,
        - muszę umieć zinterpretować wynik,
        - stawiam rozpoznanie,
        - wdrażam terapię.
        Dlaczego mam się podpierać opisem radiologa? Czy ja jestem głupszy?
        Ja odpowiadam za całość.
        Radiolog ma znacznie trudniejsze zadanie: musi zinterpretować badanie bez znajomości pacjenta.
        Pan profesor Orłowski (świeć Panie nad jego duszą) dostatecznie skutecznie wpoił mi zasadę, że najpierw wywiad, potem badanie kliniczne, dalej badania dodatkowe i dopiero wtedy rozpoznanie.
        Radiolog często stawia rozpoznanie bez wystarczających do tego podstaw.
        Ale wątek dotyczy czegoś innego.
        • loraphenus jest takie powiedzenie 25.10.11, 05:51
          o trzynastej weź kapotę, p...dol szefa i robotę.

          dotyczy jakości pracy w systemie zdrowotnym PL, zaangażowania i motywacji.

          o trzynastej dlatego, że o trzynastej kolejna fucha. To widać, ta mentalność została do dziś, mało tego- jest rozwijana, trwa.

          A we współczesnym świecie być jej nie powinno.
        • dr_pitcher Re: widzisz gamdan. 26.10.11, 23:10
          @gamdan:
          to po co Ci radiolog jak wszystko wiesz?
          • gamdan Re: pitcher 29.10.11, 13:37
            > po co Ci radiolog?

            Niepotrzebny sarkazm.
            Nie wiem wszystkiego. Staram się wiedzieć jak najwięcej w mojej specjalności.
            Jeśli radiolog popełni błąd, a ja postawię złe rozpoznanie to przecież ja wdrożę złe leczenie.
            Po co mi to?
            Po co mam narażać pacjenta, siebie, radiologa?
            Zawsze mnie dziwiło, dlaczego radiolodzy biorą na siebie taką odpowiedzialność?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka