Dodaj do ulubionych

Ale jaja !!! ciąg dalszy.

08.02.14, 16:44
Tym razem rodzić do polskich konowałów przyjeżdżają Rosjanki.
tvp.info/informacje/ludzie/rosjanki-z-kaliningradu-urodza-w-olsztynie/13930601
Przyjeżdżają zamiast lekarzy ze wschodu - tych z prawdziwym powołaniem.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Ale jaja !!! ciąg dalszy. 08.02.14, 18:25
      Pewnie myślą, jak my kiedyś, że zachodnie znaczy lepsze.

      S.
      • 0.9_procent Re: Ale jaja !!! ciąg dalszy. 08.02.14, 20:28
        Ale - jak na forum czytałem - to lekarze ze wschodu mieli tłumnie do Polski zjeżdżać.
        • snajper55 Re: Ale jaja !!! ciąg dalszy. 08.02.14, 21:30
          0.9_procent napisał:

          > Ale - jak na forum czytałem - to lekarze ze wschodu mieli tłumnie do Polski zje
          > żdżać.

          Oni też jadą na zachód. Mam nadzieję, że przywiozą ze sobą inny stosunek do pacjenta niż ten prezentowany na forum.

          "W Okręgowej Izbie Lekarskiej w Warszawie zarejestrowanych jest [w 2010 roku] 302 lekarzy obcokrajowców. - Ich liczba z roku na rok rośnie. Lekarze napływają przede wszystkim z Albanii, Armenii, Białorusi, Bułgarii, Iranu, Libanu, Libii, Litwy, Mongolii, Palestyny, Rosji, Syrii oraz Ukrainy - wymienia Ewa Gwiazdowicz, rzecznik prasowy OIL. "

          www.wprost.pl/ar/213598/Warszawa-mekka-dla-lekarzy-ze-wschodu/

          S.
          • 0.9_procent Re: Ale jaja !!! ciąg dalszy. 09.02.14, 14:44
            No to pewnie blady strach padł na konowałów z mazowieckiego. 302 lekarzy, na 20 tysięcy zarejestrowanych w OIL w Warszawie. Widmo bezrobocia zajrzało prosto w oczy. Szczególnie gdy:
            "Dlatego wybrałem Polskę - tłumaczy Jemeńczyk Ghassan Abdh Ali Abu-Shawareb, (...) Skończył studia medyczne w Warszawie i wyjechał do swojego kraju. - Ale gdy okazało się, że u siebie nie mam zbyt wielu możliwości rozwoju, wróciłem do Polski."
            No to mamy mekkę dla tych, którzy "nie mają u siebie możliwości rozwoju" - pewnie dlatego że są najlepsi, he he. Wiesz snajper, ja widziałem studentów z Jemenu, Syrii, czy Iranu i widziałem jak wyglądała ich "nauka". Szczerze - to nie miałbym nic przeciwko temu , żebyś przez jakiś czas był wyłącznie pod ich opieką. Przydałoby ci się.
            • snajper55 Re: Ale jaja !!! ciąg dalszy. 10.02.14, 17:28
              0.9_procent napisał:

              > No to pewnie blady strach padł na konowałów z mazowieckiego. 302 lekarzy, na [u
              > rl=http://www.nil.org.pl/__data/assets/pdf_file/0003/93423/Zestawienie-nr-01.pd
              > f]20 tysięcy zarejestrowanych w OIL w Warszawie[/url]. Widmo bezrobocia zajrza
              > ło prosto w oczy. Szczególnie gdy:
              > "Dlatego wybrałem Polskę - tłumaczy Jemeńczyk Ghassan Abdh Ali Abu-Shawareb, (.
              > ..) Skończył studia medyczne w Warszawie i wyjechał do swojego kraju. - Ale
              > gdy okazało się, że u siebie nie mam zbyt wielu możliwości rozwoju, wróciłem do
              > Polski.
              "
              > No to mamy mekkę dla tych, którzy "nie mają u siebie możliwości rozwoju" - pewn
              > ie dlatego że są najlepsi, he he.

              Całkiem możliwe, że byli u siebie najlepsi. TY byś wolał, aby do nas przyjeżdżali najgorsi? Można tę chęć zrozumieć. Otworzy taki bambus prywatną praktykę, będzie dobry, nie tak drogi i jeszcze do tego uprzejmy! No w dupie się czarnuchom przewraca!

              > Wiesz snajper, ja widziałem studentów z Jemenu, Syrii, czy Iranu i widziałem jak
              > wyglądała ich "nauka". Szczerze - to nie miałbym nic przeciwko temu , żebyś przez jakiś
              > czas był wyłącznie pod ich opieką. Przydałoby ci się.

              A ja widziałem studentów z Warszawy. Chyba ich "nauka" wyglądała podobnie. A może to cecha studentów medycyny? To by wiele tłumaczyło.

              S.
              • 0.9_procent Re: Ale jaja !!! ciąg dalszy. 10.02.14, 19:26
                snajper55 napisał:

                > Całkiem możliwe, że byli u siebie najlepsi. TY byś wolał, aby do nas przyjeżdża
                > li najgorsi? Można tę chęć zrozumieć. Otworzy taki bambus prywatną praktykę, bę
                > dzie dobry, nie tak drogi i jeszcze do tego uprzejmy! No w dupie się czarnuchom
                > przewraca!
                Czarnuchom??? Jemen leży na Półwyspie Arabskim, a Półwysep Arabski w Azji. Ty pewnie z geografii też "byłeś najlepszy", tylko cię nie docenili i musiałeś zostać informatykiem. Ciekawe w czym był najlepszy drugi "informatyk" z forum.

                > A ja widziałem studentów z Warszawy. Chyba ich "nauka" wyglądała podobnie. A mo
                > że to cecha studentów medycyny? To by wiele tłumaczyło.
                Jemeńczyk Ghassan Abdh Ali Abu-Shawareb studiował właśnie w Warszawie. Musiałeś dobrze widzieć, tylko nie zauważyłeś, że on nie jest "czarnuchem".
                • snajper55 Re: Ale jaja !!! ciąg dalszy. 11.02.14, 05:30
                  0.9_procent napisał:

                  > Czarnuchom??? Jemen leży na Półwyspie Arabskim, a Półwysep Arabski w Azji. Ty p
                  > ewnie z geografii też "byłeś najlepszy", tylko cię nie docenili i musiałeś zost
                  > ać informatykiem. Ciekawe w czym był najlepszy drugi "informatyk" z forum.

                  Ja nie pisałem o Jemeńczyku, tylko o przyjezdnym czarnoskórym lekarzu, który może okazać się lepszy i bardziej popularny od białego pana doktora przekonanego o swej wyższości nad takim czarnuchem. Jemeńczyk mógłby nie być powodem do takiej złości jak Murzyn z serca Afryki.

                  > Jemeńczyk Ghassan Abdh Ali Abu-Shawareb studiował właśnie w Warszawie. Musiałeś
                  > dobrze widzieć, tylko nie zauważyłeś, że on nie jest "czarnuchem".

                  Akurat nie miałem przyjemności poznać żadnego przyjezdnego studenta warszawskiej medycyny. Wtedy to jeszcze była AM. To były same białasy. I białaski. :)

                  S.
                  • 0.9_procent Re: Ale jaja !!! ciąg dalszy. 11.02.14, 13:17
                    snajper55 napisał:

                    > Ja nie pisałem o Jemeńczyku, tylko o przyjezdnym czarnoskórym lekarzu, który mo
                    > że okazać się lepszy i bardziej popularny od białego pana doktora przekonanego
                    > o swej wyższości nad takim czarnuchem. Jemeńczyk mógłby nie być powodem do taki
                    > ej złości jak Murzyn z serca Afryki.
                    W przytoczonym przez ciebie artykule mowa jest o lekarzach z "Albanii, Armenii, Białorusi, Bułgarii, Iranu, Libanu, Libii, Litwy, Mongolii, Palestyny, Rosji, Syrii oraz Ukrainy". Który z tych krajów leży w Afryce?
                    Snajper. 302 lekarzy na 20 tysięcy to 1.5 procent. I dotyczy do Izby Lekarskiej w Warszawie, w innych izbach będzie pewnie mniej. To według ciebie jest konkurencja która miałaby wywoływać złość? Ok 20 procent praktykujących lekarzy to emeryci, jak ci się wydaje ile lat będą jeszcze pracować?

                    > Akurat nie miałem przyjemności poznać żadnego przyjezdnego studenta warszawskie
                    > j medycyny. Wtedy to jeszcze była AM. To były same białasy. I białaski. :)
                    To chyba masz 100 lat. Ja 30 lat temu widziałem w Akademiach Medycznych całą masę zagranicznych studentów. "Czarnuchów" jak ich 'ładnie' określasz też.
                    BTW - czy publiczne szerzenie rasizmu poprzez używanie słowa "czarnuch" nie jest przypadkiem naruszeniem regulaminu, "adminie"? Bo przestępstwem chyba jest.
              • klioes Albo masz snajperku omamy, 14.02.14, 02:35
                albo jestes rasista.

                To nie niepelny procent, ale TY uzyles slowa "czarnuchy".

                P R Z E P R O S !!!
    • low.sodium Re: Ale jaja !!! ciąg dalszy. 08.02.14, 21:55
      0.9_procent napisał:

      > Tym razem rodzić do polskich konowałów przyjeżdżają Rosjanki.

      Czy tu nie ma pomylki?..." W ciągu roku w olsztyńskim szpitalu będzie rodziło co najmniej dziesięć Rosjanek." Dziesiec pacjentek w ciagu roku, nawet z tym "co najmniej", nie robi wrazenia; a jak wyglada wspolpraca z miedzy osrodkami krajow unijnych? Jesli czegos nie pokrecilam, z koncem roku jest swobodna wymiana uslug medycznych miedzy krajami UR. To moze byc niezly "zastrzyk" do szpitalnych budzetow.
      • 0.9_procent Re: Ale jaja !!! ciąg dalszy. 09.02.14, 14:55
        low.sodium napisał(a):

        > Czy tu nie ma pomylki?..." W ciągu roku w olsztyńskim szpitalu będzie rodziło c
        > o najmniej dziesięć Rosjanek." Dziesiec pacjentek w ciagu roku, nawet z tym "co
        > najmniej", nie robi wrazenia;
        Nawet nie zwróciłem na to uwagi. Widać sensację dziennikarską można zrobić z "niczego". Chodziło mi wyłącznie o fakt, że - według licznych komentarzy na portalach internetowych, a także na tym forum, to LEKARZE ze wschodu mieli tłumnie zjeżdżać do Polski. A na razie informacje są głównie o pacjentach.

        > a jak wyglada wspolpraca z miedzy osrodkami kraj
        > ow unijnych? Jesli czegos nie pokrecilam, z koncem roku jest swobodna wymiana
        > uslug medycznych miedzy krajami UR.
        Nie wygląda. - przynajmniej 'nie wygląda' dla polskich pacjentów, ktorzy wreszcie mieli się leczyć u "prawdziwych lekarzy z powołaniem", a nie jakiś tam "pazernych na kasę patałachów". NFZ zadbało o to żeby owa "swobodna wymiana" była wyłącznie na papierze, w przeciwnym razie "niedobory finansowe" (żeby użyć eufemizmu) byłyby widoczne już chyba w marcu.

        > To moze byc niezly "zastrzyk" do szpitalnyc
        > h budzetow.
        Nie wiem, czy szpitalnych, bo póki co niezły zastrzyk mają sanatoria, i to już od dobrych kilku lat. I żadna unijna dyrektywa nie była im potrzebna - usługi są komercyjne. A jak się "unijnego" pacjenta postawi w kolejce do świadczeń, to chyba żaden się nie zdecyduje na leczenie.
        • low.sodium Re: Ale jaja !!! ciąg dalszy. 09.02.14, 18:37
          0.9_procent napisał:

          > Nawet nie zwróciłem na to uwagi. Widać sensację dziennikarską można zrobić z "n
          > iczego". Chodziło mi wyłącznie o fakt, że...

          Zachowujesz sie jak desperat, a kon jaki jest kazdy widzi.
          • 0.9_procent Re: Ale jaja !!! ciąg dalszy. 10.02.14, 08:35
            Może i zachowuję się jak desperat. Ale jak w takim razie nazwać tych, którzy od 20 lat piszą o "lekarzach ze wschodu"?
      • 0.9_procent Re: Ale jaja !!! ciąg dalszy. 10.02.14, 10:46
        low.sodium napisał(a):

        > a jak wyglada wspolpraca z miedzy osrodkami kraj
        > ow unijnych? Jesli czegos nie pokrecilam, z koncem roku jest swobodna wymiana
        > uslug medycznych miedzy krajami UR. To moze byc niezly "zastrzyk" do szpitalnyc
        > h budzetow.
        Tutaj masz odpowiedź jak wygląda ta "swobodna wymiana".
    • mariner4 A wiedzą o paragrafie 52 13.02.14, 09:22
      Waszego Kodeksu "etyki"?
      Dawniej nazywano to Omertą.
      M.
      • 0.9_procent Re: A wiedzą o paragrafie 52 13.02.14, 13:37
        Artykuł 52 zmierza do tego, żeby wśród lekarzy ograniczyć hasła typu "Panie, kto to pana leczył, rany, kto to leczył, co z tym teraz zrobić" będące na porządku dziennym wśród hydraulików, elektryków, czy innych 'fachowców' (oczywiście zamiast 'leczył' będzie robił, zakładał, naprawiał itd). Przyznaję jednak, że brzmienie artykułu jest niezręczne.
        Jednakowoż:
        Z kodeksu etyki radcy prawnego:
        Art. 35
        1. Przed udzieleniem pomocy prawnej w sprawie procesowej radca prawny powinien upewnić
        się, czy klient korzysta z pomocy prawnej innego radcy prawnego, a jeśli tak – to bez jego
        zgody nie może udzielić tej pomocy.
        Odmowa wyrażenia zgody może nastąpić tylko z ważnych
        przyczyn.

        Z kodeksu etyki adwokackiej:
        Par. 34
        Przed udzieleniem pomocy prawnej adwokat powinien upewnić się, czy w tej sprawie klient nie korzysta już z pomocy prawnej innego adwokata, a jeśli tak, to bez wiedzy i zgody tegoż adwokata nie może udzielić pomocy prawnej ani też brać udziału w sprawie łącznie z nim. Adwokat prowadzący dotychczas sprawę może odmówić wyrażenia zgody tylko z ważnych przyczyn.

        pogrubienia moje

        Ciekaw jestem co byś powiedział, gdyby lekarz przed podjęciem leczenia musiał uzyskać zgodę lekarza, który leczył dotychczas.
        • slav_ Re: A wiedzą o paragrafie 52 13.02.14, 15:11
          >Przyznaję jednak, że brzmienie artykułu jest niezręczne.

          Nie widzę niczego niezręcznego w brzmieniu art 52.
          • 0.9_procent Re: A wiedzą o paragrafie 52 14.02.14, 09:50
            Dla mnie jest o tyle niezręczny, że stosunkowo łatwo zmienić sens pkt 2 - pomijając słowa:
            "wobec chorego i jego otoczenia, a także wobec personelu asystującego lub publicznie".
            I wychodzi wtedy:
            "Lekarz nie powinien wypowiadać (...) niekorzystnej oceny działalności zawodowej innego lekarza lub dyskredytować go w jakikolwiek sposób."
            I jak widać taka interpretacja funkcjonuje w społeczeństwie. Ja bym ten artykuł przeredagował.

            Co ciekawe mariner coś zamilkł na temat mojego pytania o konieczność uzyskiwania zgody poprzednika na kontynuację leczenia - wzorem prawników u których nikt nie ma zastrzeżeń do takiego wymogu.
            • rallentando Re: A wiedzą o paragrafie 52 14.02.14, 22:33
              Konieczność uzyskiwania zgody poprzednika na kontynuację leczenia byłaby strzałem w dziesiątkę! Iluż wrednych, wymagających, by zająć się ich nieinteresującymi, nudnymi, rutynowymi przypadkami pacjentów by można w imię prawa uśmiercić! I kolejki byłyby mniejsze od razu – pacjent znałby swoje miejsce i nie biegał dla rozrywki od lekarza do lekarza. Gdyby już uzyskał w przypływie aktu łaski zgodę od pana lekarza mógłby ewentualnie iść do kolegi lekarza, a jakże. Nie za darmo, rozumie się – zgoda jedynie dla najbardziej pokornych, lojalnych i zasłużonych. Pacjenci mają w Polsce zdecydowanie za dobrze. Poczyni lekarz kroki w celu pogorszenia stanu zdrowia pacjenta to drugi, nie bacząc na nic, złośliwie go uratuje. I żyje taki pacjent i znowu chodzi od lekarza do lekarza. Wstrząsające!
              • 0.9_procent [...] 14.02.14, 23:48
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • rallentando Re: A wiedzą o paragrafie 52 15.02.14, 12:38
                  0.9_procent napisał:

                  > Ależ takie zapisy są w kodeksie etyki radców prawnych i adwokatów. I nikt się n
                  > ie oburza.

                  Ja też się nie oburzam. Akurat nie mam nic przeciwko tym zapisom.

                  A ty bidulko albo nie umiesz czytać, albo nie potrafisz zrozumieć te
                  > go, co czytasz.

                  Nie mam problemów, w przeciwieństwie do Ciebie z czytaniem ze zrozumieniem. Ustosunkowałam się przejrzystym tekstem do Twojego pomysłu przeflancowania zapisów na grunt lekarski. I zauważ, że nawet go poparłam!

                  W każdym razie bez obaw, twój psychiatra na pewno wyraziłby zgo
                  > dę na to by leczył cie kto inny, ba nawet by się ucieszył.
                  Ośmielę się zaryzykować tezę, że Tobie już psychiatra nie jest w stanie pomóc. Z chamstwa żaden Cię nie wyciągnie. Bidulku.
                  A na poparcie mojej tezy poczytaj sobie to, co ludzie piszą o Tobie do Ciebie. Gdybyś, jak zapewne mniemasz o sobie, nie miał problemów ze ZROZUMIENIEM słowa pisanego, dawno by do Ciebie dotarło, że coś jest z Twoja kulturą i wychowaniem mocno nie w porządku.
                  • 0.9_procent Re: A wiedzą o paragrafie 52 15.02.14, 13:42
                    Taaa. Pisanie o lekarzach "uśmiercających pacjentów w imię prawa" w żadnym wypadku chamstwem nie jest. Głupotą też nie. To czym w takim razie?
                    • rallentando Re: A wiedzą o paragrafie 52 15.02.14, 13:59
                      0.9_procent napisał:

                      > Taaa. Pisanie o lekarzach "uśmiercających pacjentów w imię prawa" w żadnym wypa
                      > dku chamstwem nie jest. Głupotą też nie. To czym w takim razie?

                      Z mojej strony prowokacją.
                      A dla Ciebie - wyartykułowaniem ukrytych pragnień.
                      • marcinoit Re: A wiedzą o paragrafie 52 15.02.14, 14:31
                        rallentando napisał(a):
                        >
                        > Z mojej strony prowokacją.
                        > A dla Ciebie - wyartykułowaniem ukrytych pragnień.
                        >
                        A kogo i do czego chciales prowokowac?
                        • rallentando Re: A wiedzą o paragrafie 52 15.02.14, 18:48
                          marcinoit napisał:

                          > A kogo i do czego chciales prowokowac?


                          Nie miałam spersonalizowanych chęci, ale spójrz kto i w jaki sposób się odezwał... masz odpowiedź.
                          Do odrobiny refleksji i przemyśleń. Rozumiem, że nie jest przyjemnie czytać jakiekolwiek krytyczne teksty na temat własnej grupy zawodowej - mam podobnie. :)
                          Tylko, że rozdzielanie ciosów na oślep, z dodatkami megalomanii nie służy niczemu konstruktywnemu. A najzabawniejsze jest, gdy zarzucając piszącym nie-lekarzom niepotrzebną generalizację od razu klasyfikuje się ich do chamów, ignorantów, siedzących w pampersie i psychicznie chorych za to, że ośmielili się napisać cokolwiek. Ostatnia uwaga nie dotyczy Ciebie, ale jest moją refleksją na temat dialogów na tym forum. Pozostaje mieć nadzieję, że wyzywający nie są lekarzami, tylko może ich sfrustrowanymi, nastoletnimi dziećmi?
                          • marcinoit Re: A wiedzą o paragrafie 52 15.02.14, 19:08
                            hmm
                            wrzucanie wszystkich do jednego wora faktycznie nie jest dobrym puntem wyjscia do dyskusji. tak sie sklada ze obie strony maja sklonnosci do takich uogolnien choc sadze ze w przypadku pacjentow jest to czestsze zjawisko. no ale moze nie jestem obiektywny. cieszy mnie ze przyznajesz dosc oczywisty fakt ze tzw solidarnosc zawodowa dotyczy nie tylko lekarzy ;)
                            problem zaczyna sie kiedy ta solidarnosc przybiera formy zmowy korporacyjnej co , moim zdaniem zupelnie nieslsznie , zarzuca sie lekarzom. zastanawia mnie tez pewna niespojnosc oczekiwan . z jednej strony odmawia sie lekarzom i ich pracy znamion wyjatkowosci ,bardzo popularne przyrownywanie do mechanika samochodowego , a jednoczesnie oczekuje sie od nich realizacji powolania, niesienia misji w ktorej pieniadz jest czyms wstydliwym i niegodnym.
                            jedno nie ulega watpliwosci zarowno lekarze jak i pacjenci miotaja sie w ramach systemu ktory stworzyl jakisz Szalony Kapelusznik . systemu podporzadkowanemu spelnianiu doraznych politycznych interesow a nie zapewnieniu dobrostanu zdrowotnemu obywatelom.
                            • marcinoit Re: A wiedzą o paragrafie 52 15.02.14, 19:12
                              > ... systemu podporzadkowanemu
                              > spelnianiu doraznych politycznych interesow a nie zapewnieniu dobrostanu zdrowo
                              > tnemu obywatelom.
                              winno byc :....podporzadkowanego,...zdrowotnego

                              chyba za rzadko uzywam jezyka ojczystego

                            • rallentando Re: A wiedzą o paragrafie 52 15.02.14, 21:02
                              marcinoit napisał:

                              odmawia sie lekarzom i ich pracy znamion wyjatkowosci ,bardzo popularne przyrownywanie do mechanika samochodowego
                              Jedyną osobą na tym forum, która odmawia i porównuje jest, jak zauważyłam dotychczas forumowicz, podający się za lekarza... Porównujących i odmawiających pacjentów nie wychwyciłam. Od siebie już pisałam, że znam bardzo różnych lekarzy. Co lekarz to inne odczucia - skrajne często. Dlatego nie uogólniam.

                              jedno nie ulega watpliwosci zarowno lekarze jak i pacjenci miotaja sie w ramach systemu ktory stworzyl jakisz Szalony Kapelusznik . systemu podporzadkowanemu spelnianiu doraznych politycznych interesow a nie zapewnieniu dobrostanu zdrowotnemu obywatelom.
                              Trafnie to ująłeś. Popieram w 110 procentach!
                      • 0.9_procent Re: A wiedzą o paragrafie 52 16.02.14, 11:00
                        rallentando napisał(a):

                        > 0.9_procent napisał:
                        >
                        > > Taaa. Pisanie o lekarzach "uśmiercających pacjentów w imię prawa" w żadny
                        > m wypa
                        > > dku chamstwem nie jest. Głupotą też nie. To czym w takim razie?
                        >
                        > Z mojej strony prowokacją.
                        Możesz uważać moje określanie pacjentów (choć nikogo na forum nie leczę) głupkami, ale to i tak jest pikuś przy twoim "uśmiercaniu pacjentów w imię prawa". Widać skrajne chamstwo jest teraz nową definicją prowokacji.

                        > A dla Ciebie - wyartykułowaniem ukrytych pragnień.
                        To także prowokacja o ile dobrze rozumiem.
                        • rallentando Re: A wiedzą o paragrafie 52 26.02.14, 13:47
                          0.9_procent napisał:

                          > Możesz uważać moje określanie pacjentów (choć nikogo na forum nie leczę) głupka
                          > mi, ale to i tak jest pikuś przy twoim "uśmiercaniu pacjentów w imię prawa".

                          Tak, uważam Twoje określanie pacjentów głupkami... Nawet gdy ich nie leczysz. Powiem więcej - gdybyś wypowiadał się o konkretnym pacjencie, którego leczysz, uważałabym zdecydowanie mniej.

                          PS Jesteś pewien, że nic Ci nie umknęło i nie masz problemów ze składnią. :)

                          • 0.9_procent Re: A wiedzą o paragrafie 52 26.02.14, 18:02
                            rallentando napisał(a):

                            > 0.9_procent napisał:
                            >
                            > > Możesz uważać moje określanie pacjentów (choć nikogo na forum nie leczę)
                            > głupka
                            > > mi, ale to i tak jest pikuś przy twoim "uśmiercaniu pacjentów w imię praw
                            > a".
                            >
                            > Tak, uważam Twoje określanie pacjentów głupkami... Nawet gdy ich nie leczysz. P
                            > owiem więcej - gdybyś wypowiadał się o konkretnym pacjencie, którego leczysz, u
                            > ważałabym zdecydowanie mniej.
                            Głupkami nazywam głupków, wszystko jedno czy są pacjentami, czy też nie. I widzę różnicę między głupotą a niewiedzą - już kiedyś o tym pisałem. A że głupki piszące na forum wypowiadają się jako pacjenci...
                            A twoja opinia niewiele mnie interesuje, ponieważ ...

                            > PS Jesteś pewien, że nic Ci nie umknęło i nie masz problemów ze składnią. :)
                            ... bez problemu zauważyłaś mój błąd (powinno być: Możesz uważać moje określanie pacjentów (choć nikogo na forum nie leczę) głupkami za chamstwo) natomiast umknęła ci ta część która odnosi się do ciebie - łącznie z cytatem. Patrząc na twoje samozadowolenie trudno być zaskoczonym.
                            • rallentando Re: A wiedzą o paragrafie 52 26.02.14, 19:20
                              > > 0.9_procent napisał:

                              > Głupkami nazywam głupków, wszystko jedno czy są pacjentami, czy też nie. I wid
                              > zę różnicę między głupotą a niewiedzą - już kiedyś o tym pisałem. A że głupki p
                              > iszące na forum wypowiadają się jako pacjenci...
                              > A twoja opinia niewiele mnie interesuje, ponieważ ...
                              Mam dokładnie tak samo. Dla mnie też głupek jest głupkiem. Nieważne, czy jest lekarzem, czy nie.

                              ... natomiast umknęła ci ta część która odnosi się do ciebie - łącznie z cytatem. Patrząc na twoje samozadowolenie trudno być zaskoczonym.

                              Nie umknęła, po prostu nie zamierzałam się do niej odnosić. Fakt, na obecnym etapie życia w większości jestem optymistką. W pozostałej części realistką.

                              • 0.9_procent Re: A wiedzą o paragrafie 52 26.02.14, 21:47
                                rallentando napisał(a):

                                > Nie umknęła, po prostu nie zamierzałam się do niej odnosić.
                                No właśnie. Nie zamierzam się odnosić, bo "ciut" niewygodna.

                                > Fakt, na obecnym et
                                > apie życia w większości jestem optymistką.
                                Samozadowolenie, czy wręcz samouwielbienie to nie to samo co optymizm.

                                > W pozostałej części realistką.
                                He, he, Dobre. Ale dowcipy to w kabarecie opowiadaj.
                                • rallentando Re: A wiedzą o paragrafie 52 26.02.14, 21:57
                                  0.9_procent napisał:

                                  > rallentando napisał(a):
                                  >
                                  > > Nie umknęła, po prostu nie zamierzałam się do niej odnosić.
                                  > No właśnie. Nie zamierzam się odnosić, bo "ciut" niewygodna.
                                  Nie, nie dlatego.
                                  >
                                  > > Fakt, na obecnym etapie życia w większości jestem optymistką.
                                  > Samozadowolenie, czy wręcz samouwielbienie to nie to samo co optymizm.
                                  Pozostańmy przy optymizmie. Samozadowolenie czy wręcz samouwielbienie nie wchodzi w grę - podobno mam wysoki poziom samokrytycyzmu i wymagając od innych "zawsze najwięcej wymagam od siebie". Słyszę to co jakiś czas.

                                  > > W pozostałej części realistką.
                                  > He, he, Dobre. Ale dowcipy to w kabarecie opowiadaj.

                                  Realistką pozostaję w punkcie, w którym kończy mi się optymizm, czyli na przykład w stosunku do Ciebie. Teraz możesz się śmiać.
                                  • 0.9_procent Re: A wiedzą o paragrafie 52 27.02.14, 08:15
                                    rallentando napisał(a):

                                    > 0.9_procent napisał:
                                    >
                                    > > rallentando napisał(a):
                                    > >
                                    > > > Nie umknęła, po prostu nie zamierzałam się do niej odnosić.
                                    > > No właśnie. Nie zamierzam się odnosić, bo "ciut" niewygodna.
                                    >
                                    Nie, nie dlatego.
                                    A no tak. Dyskusja z 'obiektywną' polega na tym, Że 'obiektywna' do wszystkiego odnosić się nie będzie. No bo cóż po takim popisie chamstwa można napisać.

                                    > [/i] Pozostańmy przy optymizmie.
                                    No to sobie pozostawaj narcystyczna panienko. Ale to twojego samouwielbienia nie zmieni.

                                    > Samozadowolenie czy wręcz samouwielbienie nie
                                    > wchodzi w grę - podobno mam wysoki poziom samokrytycyzmu i wymagając od innych
                                    > "zawsze najwięcej wymagam od siebie". Słyszę to co jakiś czas.
                                    A, rzeczywiście.
                                    > Szukasz winnych? - Przejrzyj sie w lustrze!
                                    Przejrzałam się. I wiesz co? Nadal się lubię.

                                    Dawno tak surowej samooceny nie widziałem.

                                    >
                                    > > > W pozostałej części realistką.
                                    > > He, he, Dobre. Ale dowcipy to w kabarecie opowiadaj.

                                    > Realistką pozostaję w punkcie, w którym kończy mi się optymizm, czyli na przykł
                                    > ad w stosunku do Ciebie. Teraz możesz się śmiać.
                                    No przecież. 'Realistka wśród Narodów Świata', 'Sędzia Dredd w spódnicy'. Kabaretu ciąg dalszy.
                                    • rallentando EOT 27.02.14, 09:27
                                      0.9_procent napisał:

                                      > >
                                      > > > rallentando napisał(a):
                                      > > >
                                      > Dyskusja z 'obiektywną' polega na tym, Że 'obiektywna' do wszystkiego
                                      > odnosić się nie będzie. No bo cóż po takim popisie chamstwa można napisać.
                                      Popisie chamstwa? Wskazałam, dokąd prostą droga prowadzi przedstawiony przez Ciebie pomysł. A specjalistą od permanentnych popisów chamstwa to w tym dialogu akurat nie ja jestem.


                                      > > Szukasz winnych? - Przejrzyj sie w lustrze
                                      > !
                                      > Przejrzałam się. I wiesz co? Nadal się lubię.

                                      > Dawno tak surowej samooceny nie widziałem.
                                      Zabawne jest to, co piszesz. Uważasz, że jeśli doszłam do wniosku, że nie ja odpowiadam za całe zło świata to znaczy, że nie byłam dość surowa?
                                      Patrząc na Twoje posty stwierdzam za to, że Ty jesteś kompletnie surowy.

                                      > > > > W pozostałej części realistką.
                                      > > > He, he, Dobre. Ale dowcipy to w kabarecie opowiadaj.

                                      > > Realistką pozostaję w punkcie, w którym kończy mi się optymizm, czyli na
                                      > przykład w stosunku do Ciebie. Teraz możesz się śmiać.
                                      > No przecież. 'Realistka wśród Narodów Świata', 'Sędzia Dredd w spódnicy'. Kabar
                                      > etu ciąg dalszy.
                                      Widzisz, doszedłeś już do w punktu, w którym nie masz kompletnie nic do powiedzenia. Pozostał Ci tylko emocjonalnie niezrównoważony zbiór wyzwisk. A najlepsze jest to, że nawet dla Ciebie nie jest on zabawny. Daruj sobie. I zrób coś, co sprawi, że chociaż siebie polubisz i że nie będziesz miał obaw, by "spojrzeć w lustro".
                                      EOT
                                      • 0.9_procent Re: EOT 27.02.14, 10:32
                                        rallentando napisał(a):

                                        > [/i]Popisie chamstwa? Wskazałam, dokąd prostą droga prowadzi przedstawiony prze
                                        > z Ciebie pomysł. A specjalistą od permanentnych popisów chamstwa to w tym dialo
                                        > gu akurat nie ja jestem.
                                        Owszem. Pisanie o "uśmiercaniu pacjentów w imię prawa" jest popisem chamstwa, bez względu na to jak energicznie będziesz zaprzeczać.

                                        > [/i]Zabawne jest to, co piszesz. Uważasz, że jeśli doszłam do wniosku, że nie j
                                        > a odpowiadam za całe zło świata to znaczy, że nie byłam dość surowa?
                                        > Patrząc na Twoje posty stwierdzam za to, że Ty jesteś kompletnie surowy.
                                        Tyle, że nikt cie o odpowiedzialność za "całe zło świata" nie posądzał. A "Nadal się lubię" jest wielce wymowne.

                                        > Widzisz, doszedłeś już do w punktu, w którym nie masz kompletnie nic do powiedz
                                        > enia. Pozostał Ci tylko emocjonalnie niezrównoważony zbiór wyzwisk. A najlepsze
                                        > jest to, że nawet dla Ciebie nie jest on zabawny. Daruj sobie. I zrób coś, co
                                        > sprawi, że chociaż siebie polubisz i że nie będziesz miał obaw, by "spojrzeć w
                                        > lustro".
                                        > EOT
                                        A cóż można napisać o panience która jest "optymistyczna" (he he) w stosunku do siebie, ewentualnie w stosunku do tych którzy popierają jej zdanie i "realistyczna" nie tylko w stosunku do mnie, ale i innych lekarzy na forum. Jednakowo "realistyczna". Zresztą czytając twoje moralizatorskie posty wygląda na to, że twój "realizm" dotyczy wszystkich lekarzy.
                                        • rallentando Re: EOT 27.02.14, 11:10
                                          0.9_procent napisał:

                                          > rallentando napisał(a):
                                          >
                                          > Owszem. Pisanie o "uśmiercaniu pacjentów w imię prawa" jest popisem chamstwa, b
                                          > ez względu na to jak energicznie będziesz zaprzeczać.
                                          Tylko, że ja nie pisałam o uśmiercaniu pacjentów w imię prawa. Pisałam o HIPOTETYCZNYCH możliwościach, jakie dawałyby zaproponowane przez Ciebie hipotetyczne regulacje. Czyli, że samo domniemanie i sam pomysł tak Cię oburza? A ja jestem sobie w stanie wiele wyobrazić, mało tego: czasami rzeczywistość przerasta moje wyobrażenia. Gdybyś przestał obrażać mogłabym dyskutować na ten temat.
                                          >
                                          Tyle, że nikt cie o odpowiedzialność za "całe zło świata" nie posądzał. A "Nadal się lubię" jest wielce wymowne.
                                          Posądzał. Przeczytaj uważnie. W swoim towarzystwie czuję się dobrze, patrzę sobie w oczy bez problemów. I nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej.

                                          >> A cóż można napisać o panience...
                                          Jednak nie możesz przestać. Człowieku, gdzieś Ty się zakotwiczył? Pod budką z piwem?
                                          • 0.9_procent Re: EOT 27.02.14, 14:14
                                            rallentando napisał(a):

                                            > [/i]Tylko, że ja nie pisałam o uśmiercaniu pacjentów w imię prawa. Pisałam o HI
                                            > POTETYCZNYCH możliwościach, jakie dawałyby zaproponowane przez Ciebie hipotetyc
                                            > zne regulacje.
                                            Ach, hipotetyczne. Ciekawe, że w przypadku istniejących regulacji dotyczących prawników (przytaczałem odpowiednie artykuły) nikt sobie na podobnego kalibru - hipotetyczne, czy nie - stwierdzenia nie pozwala.

                                            > Czyli, że samo domniemanie i sam pomysł tak Cię oburza?
                                            Jedyne co mnie oburza to twoja obłuda.

                                            > A ja jes
                                            > tem sobie w stanie wiele wyobrazić, mało tego: czasami rzeczywistość przerasta
                                            > moje wyobrażenia. Gdybyś przestał obrażać mogłabym dyskutować na ten temat.
                                            He, he. Mogłabyś dyskutować wyłącznie wtedy, gdybym skrupulatnie potwierdzał twoje zarzuty i publicznie kajał się za 'wredotę' lekarzy.

                                            > [/i]Posądzał. Przeczytaj uważnie.
                                            Rozumiem. Całe zło tego świata to lekarze w Polsce. Nawet jak nie są w Polsce i piszą na forum z zagranicy. Innego zła nie ma - nie istnieje.
                                            Łatwo przypisujesz winę lekarzom, a gdy się okazuje, że sama nie jesteś bez winy wypisujesz jakieś histeryczne brednie o "całym źle tego świata".

                                            > W swoim towarzystwie czuję się dobrze, patrzę
                                            > sobie w oczy bez problemów. I nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej.
                                            Oj nie wątpię. I tak będzie bez względu na okoliczności.

                                            > >> A cóż można napisać o panience...
                                            >
                                            Jednak nie możesz przestać. Człowieku, gdzieś Ty się zakotwiczył? Pod budk
                                            > ą z piwem?
                                            Aaaa, tak. Pisanie o twoim "optymiźmie" i "realiźmie" jest "stekiem wyzwisk", gdy ty piszesz o budce z piwem to już obraźliwe nie jest. W żadnym wypadku.
                                            Spadaj paniusiu na drzewo z tymi swoimi 'mądrościami'.
                                            • rallentando Re: EOT 27.02.14, 18:11
                                              0.9_procent napisał:

                                              > Jedyne co mnie oburza to twoja obłuda.
                                              A my się znamy?
                                              >
                                              > He, he. Mogłabyś dyskutować wyłącznie wtedy, gdybym skrupulatnie potwierdzał tw
                                              > oje zarzuty i publicznie kajał się za 'wredotę' lekarzy.
                                              Mogłabym dyskutować, gdyby dyskusja merytoryczna była możliwa. Tymczasem Twoja uwaga skupia się wyłącznie na obrażaniu i krytykowaniu. Krytykujesz nawet, gdy piszę o wspaniałym lekarzu, bo przecież się nie znam i nie ma prawa mi się jego praca i podejście podobać.
                                              >

                                              > Łatwo przypisujesz winę lekarzom, a gdy się okazuje, że sama nie jesteś bez win
                                              > y wypisujesz jakieś histeryczne brednie o "całym źle tego świata".
                                              A mogłabym się dowiedzieć co się OKAZAŁO i jakie są moje WINY? Mam wrażenie, że w stronę spiskowej teorii dziejów ruszyłeś pełną parą.
                                              Gdybyś mi jeszcze jakąś niesłusznie przypisaną lekarzom winę przedstawił też będę wdzięczna.

                                              > Aaaa, tak. Pisanie o twoim "optymiźmie" i "realiźmie" jest "stekiem wyzwisk"
                                              Proszę??? O czym moim? Dawno skończyłam naukę języka polskiego, ale gdzieś po drodze zdążyłam się go nauczyć. Ty najwyraźniej masz braki.

                                              , gdy ty piszesz o budce z piwem to już obraźliwe nie jest. W żadnym wypadku.
                                              > Spadaj paniusiu na drzewo z tymi swoimi 'mądrościami'.

                                              Powyższe teksty są kompatybilne z budką z piwem. Nic na to nie poradzę. :(
                                              • 0.9_procent Re: EOT 28.02.14, 00:30
                                                rallentando napisał(a):

                                                > > Jedyne co mnie oburza to twoja obłuda.
                                                > A my się znamy?
                                                A to trzeba cię znać, żeby stwierdzić że jesteś obłudna? Wystarczy przeczytać twoje posty.

                                                > Mogłabym dyskutować, gdyby dyskusja merytoryczna była możliwa.
                                                Taki post merytoryczną dyskusję wyklucza. Rozumiem, że oczekiwanie merytorycznych argumentów dotyczy wyłącznie mnie. Ty masz wolna rękę.

                                                > Tymczasem Twoja
                                                > uwaga skupia się wyłącznie na obrażaniu i krytykowaniu.
                                                A, tak.
                                                Gdyby już (pacjent) uzyskał w przypływie aktu łaski zgodę od pana lekarza mógłby ewentualnie iść do kolegi lekarza, a jakże. Nie za darmo, rozumie się – zgoda jedynie dla najbardziej pokornych, lojalnych i zasłużonych. (...) Poczyni lekarz kroki w celu pogorszenia stanu zdrowia pacjenta to drugi, nie bacząc na nic, złośliwie go uratuje.
                                                Piękny przykład merytorycznej i kulturalnej wypowiedzi. Rzeczywiście można z zadowoleniem patrzeć sobie w oczy całymi godzinami. Aż dziw, że lustro nie pękło.

                                                > Krytykujesz nawet, gdy
                                                > piszę o wspaniałym lekarzu, bo przecież się nie znam i nie ma prawa mi się jego
                                                > praca i podejście podobać.
                                                Dla ciebie zawsze i wszystko będę krytykował - z definicji. Niestety nie znam na pamięć wszystkich twoich wpisów i odnieść się nie mogę. Obawiam się jednak, że mogłem - jak to czyniłem już wcześniej - powątpiewać w to , czy masz dostateczna wiedzę, żeby ocenić fachowość lekarza, czy popadłaś w zachwyt "zapicowana" jak to określał mój szef.

                                                > A mogłabym się dowiedzieć co się OKAZAŁO i jakie są moje WINY? Mam wrażenie, że
                                                > w stronę spiskowej teorii dziejów ruszyłeś pełną parą.
                                                Nie pamiętam bym to ja pisał o "całym źle tego świata", więc ze spiskową teorią dziejów raczej ty wyskoczyłaś.

                                                > Gdybyś mi jeszcze jakąś niesłusznie przypisaną lekarzom winę przedstawił też bę
                                                > dę wdzięczna.
                                                A nie winisz lekarzy za kształt SYSTEMU ochrony zdrowia? To o czym jest cała dyskusja którą toczył z tobą klioes?

                                                > [/i]Proszę??? O czym moim? Dawno skończyłam naukę języka polskiego, ale gdzieś
                                                > po drodze zdążyłam się go nauczyć. Ty najwyraźniej masz braki.
                                                Och złapałaś analfabetę na gorącym uczynku - co za radość!
                                                Szkoda tylko, że zwykle pisze się o braku merytorycznych argumentów jako przyczynie wypominania braków w ortografii - co za żal.

                                                > , gdy ty piszesz o budce z piwem to już obraźliwe nie jest. W żadnym wypadku
                                                > .
                                                > > Spadaj paniusiu na drzewo z tymi swoimi 'mądrościami'.

                                                > Powyższe teksty są kompatybilne z budką z piwem. Nic na to nie poradzę. :(
                                                Na szczęście dla równowagi mamy nieco wyżej - pisany kursywą - cytat pięknej wypowiedzi, która do budki z piwem nie pasuje. Nawet do budki z piwem.
                                                • rallentando Re: EOT 28.02.14, 12:17
                                                  0.9_procent napisał:

                                                  > rallentando napisał(a):
                                                  >
                                                  > A to trzeba cię znać, żeby stwierdzić że jesteś obłudna? Wystarczy przeczytać twoje posty.
                                                  Raczej trzeba... A w postach akurat jestem szczera.
                                                  >
                                                  Taki post merytoryczną dyskusję wyklucza. Rozumiem, że oczekiwanie merytorycznych argumentów dotyczy wyłącznie mnie. Ty masz wolna rękę.
                                                  Nie podobał Ci się? Znaczy, nie wstrzeliłam się w Twój tok rozumowania na temat pacjentów? Trudno, próbowałam. :-)

                                                  >
                                                  Poczyni lekarz kroki w celu pogorszenia stanu zdrowia pacjenta to drugi, nie bacząc na nic, złośliwie go uratuje.
                                                  > Piękny przykład merytorycznej i kulturalnej wypowiedzi. Rzeczywiście można z zadowoleniem patrzeć sobie w oczy całymi godzinami. Aż dziw, że lustro nie pękło.
                                                  Dlaczego miałoby pęknąć? To nie ja jestem złą królową... A serio: zauważ, że nasze opinie kształtują się nie tylko z obserwacji, ale też z doświadczeń życiowych. Pomijając sarkastyczne słowo "złośliwie" powyższe zdanie jest podsumowaniem zaistniałej w realu sytuacji.


                                                  > Dla ciebie zawsze i wszystko będę krytykował - z definicji.
                                                  Przynajmniej co to tego się zgodziliśmy. Uff.

                                                  > > A mogłabym się dowiedzieć co się OKAZAŁO i jakie są moje WINY? Mam wrażenie, że w stronę spiskowej teorii dziejów ruszyłeś pełną parą.
                                                  > Nie pamiętam bym to ja pisał o "całym źle tego świata", więc ze spiskową teorią dziejów raczej ty wyskoczyłaś.
                                                  No tak tak, ale napisz mi proszę jednak, CO SIĘ OKAZAŁO i te WINY jeszcze...
                                                  >
                                                  Gdybyś mi jeszcze jakąś niesłusznie przypisaną lekarzom winę przedstawił też będę wdzięczna.
                                                  A nie winisz lekarzy za kształt SYSTEMU ochrony zdrowia? To o czym jest cała dyskusja którą toczył z tobą klioes?
                                                  Nie obwiniam lekarzy za kształt systemu. Pisałam o tym niejeden raz. W skrócie rzecz ujmując dyskusja była o tym, że klioesowi nie przeszkadza odhumanizowanie zawodu lekarza w związku o istniejącym kształtem systemu, za to przeszkadzają zarzuty odhumanizowania, a ja jako niepoprawna romantyczka uważam, że w każdym systemie można być człowiekiem. A, i jeszcze trochę o d...e Marynie.
                                                  • 0.9_procent Re: EOT 02.03.14, 11:54
                                                    Taaaa. Rzeczywiście

                                                    Nie obwiniam lekarzy za kształt systemu. Pisałam o tym niejeden raz.

                                                    Tyle, że:
                                                    Ja tylko piszę, że podobno nie ma korupcji w służbie zdrowia i przytaczam raport który sugeruje coś zupełnie innego.
                                                    A co czytamy w raporcie?
                                                    W raporcie wskazano, że 82 proc. Polaków zgadza się ze stwierdzeniem, iż korupcja jest powszechnym zjawiskiem w ich kraju, a 15 proc. spotkało się z sugestią wręczenia łapówki lub też w inny sposób było świadkami korupcji w minionym roku, głównie w kontekście opieki zdrowotnej.
                                                    Hmmm drobny dysonans między ilością tych, którzy uważają, a tych którzy się spotkali. Różnica zaledwie 67 procent, ale nie bądźmy drobiazgowi. Kiedyś podawałem linka do artykułu o tym, że o dawanie łapówek lekarzom pytano chorych na Alzhaimera – poszukaj sobie na forum.

                                                    Ja tylko na pytanie po co ludzie chodzą do tych złych lekarzy odpowiedziałam
                                                    b) Pragną się stać lepszymi ludźmi. Rozmowa, ba - nawet samo przebywanie w jednym pomieszczeniu z lekarzem ubogaca ich i pomaga się spełnić.
                                                    c) Potrzebują recepty, bo leki w aptekach są w przeważającej większości na receptę niestety, a sami sobie nie mogą tej recepty wypisać. Również niestety.

                                                    Oczywiście bez cienia kpiny czy złośliwości.

                                                    Ja tylko na pytanie co by było gdyby u lekarzy wprowadzić regulacje które obowiązują u prawników napisałam…
                                                    No chyba już dostateczną ilość razy cytowałem w tym wątku.

                                                    I najpierw się okazało, że to jest wyartykułowaniem (moich) ukrytych pragnień.
                                                    a później się okazuje że "pisałam o HIPOTETYCZNYCH możliwościach"

                                                    Ja tylko oczekuję humanizmu i empatii
                                                    od lekarzy pracujących w kompletnie odhumanizowanym systemie, w którym relacja lekarz – pacjent została już dawno zastąpiona relacją świadczeniodawca – świadczeniobiorca.

                                                    Idealnie się wpisujesz w mentalność pani rzecznik oczekującej otwierania poradni poza godzinami ich pracy.
                                                    I nie mam złudzeń, że skrupulatnie wykorzystujesz swój głos w utrwalaniu istniejącego systemu.

                                                    Ale to przecież lekarze są winni, ty w żadnym razie. I jeszcze domagasz się jednoznacznego wskazania w którym miejscu się okazało.
                                                    Ano w żadnym – bo nigdy nic nie napisałaś wprost.
                                                    I w każdym – bo twoja dwulicowość aż bije z każdego postu.

                                                    Więc nie pisz obłudna babo, że bronisz lekarzy.
                                                    Bo ja nie mam najmniejszej ochoty by bronił mnie ktoś taki jak ty.
                                                    EOT
                                                  • rallentando Re: EOT EOT 02.03.14, 13:31
                                                    0.9_procent napisał:

                                                    [i]> A co czytamy w raporcie?
                                                    > W raporcie wskazano, że 82 proc. Polaków zgadza się ze stwierdzeniem, iż kor
                                                    > upcja jest powszechnym zjawiskiem w ich kraju, a 15 proc. spotkało się z sugest
                                                    > ią wręczenia łapówki lub też w inny sposób było świadkami korupcji w minionym r
                                                    > oku, głównie w kontekście opieki zdrowotnej.
                                                    Widzę, że jest to dla Ciebie problem... Jeśli dane z raportu Ci nie odpowiadają może powinieneś się zastanowić, co należy zrobić, by się zmieniły. Podpowiem: wybrać inną grupę respondentów... :)
                                                    Nie bardzo jestem w stanie Ci pomóc, ponieważ ani tego raportu nie konstruowałam, ani nie byłam w grupie respondentów.

                                                    [i]> Ja tylko na pytanie po co ludzie chodzą do tych złych lekarzy odpowiedziałam
                                                    > [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,305,149557214,149565157,Re_Kolejna_afera_z_
                                                    > wrednym_lekarzem.html]b) Pragną się stać lepszymi ludźmi. Rozmowa, ba - nawet s
                                                    > amo przebywanie w jednym pomieszczeniu z lekarzem ubogaca ich i pomaga się speł
                                                    > nić.
                                                    > c) Potrzebują recepty, bo leki w aptekach są w przeważającej większości na rece
                                                    > ptę niestety, a sami sobie nie mogą tej recepty wypisać. Również niestety. [/ur
                                                    > l]
                                                    > Oczywiście bez cienia kpiny czy złośliwości.
                                                    [/i]Oczywiście, że bez.


                                                    > Ja tylko oczekuję humanizmu i empatii
                                                    > od lekarzy pracujących w kompletnie odhumanizowanym systemie, w którym relacja
                                                    > lekarz – pacjent została już dawno zastąpiona relacją świadczeniodawca &#
                                                    > 8211; świadczeniobiorca.
                                                    Oczekuję.

                                                    > Ale to przecież lekarze są winni, ty w żadnym razie. I jeszcze domagasz się je
                                                    > dnoznacznego wskazania w którym miejscu się okazało.
                                                    > Ano w żadnym – bo nigdy nic nie napisałaś wprost.
                                                    > I w każdym – bo twoja dwulicowość aż bije z każdego postu.
                                                    Właśnie - nie napisałam! A może nie napisałam, bo nie mam takiej potrzeby? Zapewniam Cię, że gdybym miała to bym napisała.

                                                    > Więc nie pisz obłudna babo, że bronisz lekarzy.
                                                    > Bo ja nie mam najmniejszej ochoty by bronił mnie ktoś taki jak ty.
                                                    Ciebie akurat nie bronię, bo jak już wcześniej pisałam braku kultury nie akceptuję. "Baby" masz w nosie, a "panienką" tudzież "paniusią" nazywaj swoją druga połowę. "Na drzewo spadaj" osobiście, byle z odpowiedniej wysokości - może pomoże.

                                                    Podsumowując: doceniam pracę, którą wkładasz w przygotowanie postów (zebranie sporej ilości materiałów, zaangażowanie emocjonalne). To jedyne na plus. Całość sprawia bowiem wrażenie kompletnego niezrozumienia tematu i niemożności odnalezienia się w logicznych realiach dyskusji. Jeśli dołożyć do tego nieustające próby obrażanie interlokutora to efekt jest żałosny.
                                                    EOT


                                                  • 0.9_procent PO... 05.03.14, 09:34
                                                    ... RAZ KOLEJNY
                                                    Zniknął mój nie naruszający netykiety ani prawa post.
    • aiwom2 Przyjeżdżają też Szwedki 03.03.14, 23:18
      0.9_procent napisał:

      > Tym razem rodzić do polskich konowałów przyjeżdżają Rosjanki.
      > tvp.info/informacje/ludzie/rosjanki-z-kaliningradu-urodza-w-olsztynie/13930601
      > Przyjeżdżają zamiast lekarzy ze wschodu - tych z prawdziwym powołaniem.

      Przyjeżdżają też Szwedki do polskich superspecjalistow:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14161072,Szpital_juz_placi_pozostajacej_po_operacji_w_spiaczce.html
      • 0.9_procent Re: Przyjeżdżają też Szwedki 04.03.14, 12:48
        aiwom2 napisała:

        > Przyjeżdżają też Szwedki do polskich superspecjalistow:
        Przyjeżdżają. I zatajają informacje o swoim stanie zdrowia. Informacje, które były powodem odmowy wykonania zabiegu w Szwecji i można sądzić, że byłyby również w Polsce. Niestety lekarze w Polsce jasnowidzami nie są.
        Zaś co do linkowanego artykułu. Jasno z niego wynika, że proces cywilny jeszcze się nie zakończył. I będzie wesoło, gdy się okaże, że powództwo zostało oddalone - spokojnie nie zostanie, bo wtedy trzeba będzie wyjaśnić na jakiej podstawie sąd zdecydował o wypłacaniu comiesięcznej renty. A sąd nie będzie sprowadzał na siebie problemów.
        • aiwom2 Re: Przyjeżdżają też Szwedki 04.03.14, 19:36
          0.9_procent napisał:

          > aiwom2 napisała:
          >
          > > Przyjeżdżają też Szwedki do polskich superspecjalistow:
          > Przyjeżdżają. I zatajają informacje o swoim stanie zdrowia. Informacje, które b
          > yły powodem odmowy wykonania zabiegu w Szwecji i można sądzić, że byłyby równie
          > ż w Polsce. Niestety lekarze w Polsce jasnowidzami nie są.
          > Zaś co do linkowanego artykułu. Jasno z niego wynika, że proces cywilny jeszcze
          > się nie zakończył. I będzie wesoło, gdy się okaże, że powództwo zostało oddalo
          > ne - spokojnie nie zostanie, bo wtedy trzeba będzie wyjaśnić na jakiej podstawi
          > e sąd zdecydował o wypłacaniu comiesięcznej renty. A sąd nie będzie sprowadzał
          > na siebie problemów.

          A podobno wszystkie tego typu zabiegi były tam robione przez superspecjalistow nielegalnie...
          • 0.9_procent Re: Przyjeżdżają też Szwedki 04.03.14, 23:06
            aiwom2 napisała:

            > A podobno wszystkie tego typu zabiegi były tam robione przez superspecjalistow
            > nielegalnie...
            Przykład Szwedki był już przywoływany tyle razy, że już wszystko na jego temat było napisane.
            Poczytaj sobie, zamiast kolejny raz odgrzewać starego kotleta, bo od ciągłego odgrzewania już dawno sczerniał.
            • aiwom2 Re: Przyjeżdżają też Szwedki 05.03.14, 17:22
              0.9_procent napisał:

              > aiwom2 napisała:
              >
              > > A podobno wszystkie tego typu zabiegi były tam robione przez superspecjal
              > istow
              > > nielegalnie...
              > Przykład Szwedki był już przywoływany tyle razy, że już wszystko na jego temat
              > było napisane.
              > Poczytaj sobie, zamiast kolejny raz odgrz
              > ewać starego kotleta, bo od ciągłego odgrzewania już dawno sczerniał.

              To po co odpisujesz?
              • 0.9_procent Re: Przyjeżdżają też Szwedki 05.03.14, 18:16
                Chciałem pomóc. Bo widać korzystanie z wyszukiwarki forumowej to dla ciebie zbyt wielkie wyzwanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka