apetina4
25.07.14, 19:06
Odgłosy dobiegające zza drzwi pomieszczenia w którym wykonuje się badanie TK znajdującym się w pewnym szpitalu klinicznym." Wejść, położyć się i nie ruszać się!...mówię coś, słychać?!...oddychać!,nie oddychać!,no chyba mówię nie oddychać! Otwierają się drzwi, wychodzi lekarz-technik(nie wiem) podchodzi starsza kobieta, która od kilku godzin ma założony wenflon, prosi o zdjęcie go, ponieważ chce pojechać do domu oddalonego dziesiątki km i słyszy" nie wchodzić,wyjść, niech czeka!!,(kobieta próbuje tłumaczyć, że musi jechać) mówie wyjść!!! niech wyjdzie!!!Wyjść!!!Mówie coś!!!Wyjść ja zawołam!!! Wszystko mówione podniesionym głosem, w zasadzie to był krzyk.Pozostałym osobom oczekującym na badanie ciśnienie oczywiście wzrosło.Swoista lekcja człowieczeństwa w Służbie Zdrowia.