Dodaj do ulubionych

"Uratujmy oczko"

01.09.14, 00:47
Dlaczego za terapię melphalanem nie płaci NFZ, tylko uprawia się żebraninę w necie? I co ze wszystkimi innymi przypadkami zaawansowanego obustronnego siatkówczaka?

www.siepomaga.pl/f/fundacja-siepomaga/c/1598
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: "Uratujmy oczko" 01.09.14, 01:31
      ikndar napisał:

      > Dlaczego za terapię melphalanem nie płaci NFZ, tylko uprawia się żebraninę w ne
      > cie? I co ze wszystkimi innymi przypadkami zaawansowanego obustronnego siatkówc
      > zaka?
      >
      > www.siepomaga.pl/f/fundacja-siepomaga/c/1598

      Ponieważ nie mamy tyle pieniędzy, aby płacić za wszystkie procedury medyczne.

      S.
      • ikndar Re: "Uratujmy oczko" 02.09.14, 01:16
        snajper55 napisał:

        > ikndar napisał:
        >
        > > Dlaczego za terapię melphalanem nie płaci NFZ, tylko uprawia się żebranin
        > ę w ne
        > > cie? I co ze wszystkimi innymi przypadkami zaawansowanego obustronnego si
        > atkówc
        > > zaka?
        > >
        > > www.siepomaga.pl/f/fundacja-siepomaga/c/1598
        >
        > Ponieważ nie mamy tyle pieniędzy, aby płacić za wszystkie procedury medyczne.
        >
        > S.

        Nie mowię o WSZYSTKICH procedurach medycznych, tylko o leczeniu obustronnego siatkówczaka (rzadka choroba).
        • snajper55 Re: "Uratujmy oczko" 02.09.14, 01:53
          ikndar napisał:

          > Nie mowię o WSZYSTKICH procedurach medycznych, tylko o leczeniu obustronnego si
          > atkówczaka (rzadka choroba).

          A dlaczego akurat tę wyróżniasz?

          S.
          • ikndar Re: "Uratujmy oczko" 02.09.14, 15:07
            snajper55 napisał:

            > ikndar napisał:
            >
            > > Nie mowię o WSZYSTKICH procedurach medycznych, tylko o leczeniu obustronn
            > ego si
            > > atkówczaka (rzadka choroba).
            >
            > A dlaczego akurat tę wyróżniasz?

            Chociażby z powodów finansowych, na które tak chętnie się powołałeś.

            > S.
            • snajper55 Re: "Uratujmy oczko" 03.09.14, 02:44
              ikndar napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > ikndar napisał:
              > >
              > > > Nie mowię o WSZYSTKICH procedurach medycznych, tylko o leczeniu obu
              > stronn
              > > ego si
              > > > atkówczaka (rzadka choroba).
              > >
              > > A dlaczego akurat tę wyróżniasz?
              >
              > Chociażby z powodów finansowych, na które tak chętnie się powołałeś.

              Nie chętnie powołuję, tylko odpowiadam na twoje pytanie.

              W jaki sposób powody finansowe wyróżniają akurat tę procedurę medyczną spośród setek nierefundowanych?

              S.
              • ikndar Ekonomia 03.09.14, 16:50
                snajper55 napisał:

                > ikndar napisał:
                >
                > > snajper55 napisał:
                > >
                > > > ikndar napisał:
                > > >
                > > > > Nie mowię o WSZYSTKICH procedurach medycznych, tylko o leczen
                > iu obu
                > > stronn
                > > > ego si
                > > > > atkówczaka (rzadka choroba).
                > > >
                > > > A dlaczego akurat tę wyróżniasz?
                > >
                > > Chociażby z powodów finansowych, na które tak chętnie się powołałeś.
                >
                > Nie chętnie powołuję, tylko odpowiadam na twoje pytanie.

                Odpowiedziałeś powołując się na powody finansowe.

                > W jaki sposób powody finansowe wyróżniają akurat tę procedurę medyczną spośród
                > setek nierefundowanych?

                O wiele tańszy dla społeczeństwa jest człowiek z zachowanym wzrokiem, który będzie mógł pracować i, przede wszystkim, zadbać o siebie, niż osoba niewidoma, której będzie trzeba przez cale życie wypłacać rentę i płacić innym za jej rehabilitacje i opiekę nad nią. Czysty zwykły ekonomiczny rachunek.

                > S.
                • snajper55 Re: Ekonomia 03.09.14, 18:42
                  ikndar napisał:

                  > O wiele tańszy dla społeczeństwa jest człowiek z zachowanym wzrokiem, który będ
                  > zie mógł pracować i, przede wszystkim, zadbać o siebie, niż osoba niewidoma, kt
                  > órej będzie trzeba przez cale życie wypłacać rentę i płacić innym za jej rehabi
                  > litacje i opiekę nad nią. Czysty zwykły ekonomiczny rachunek.

                  O wiele tańszy dla społeczeństwa jest człowiek zdrowy od człowieka chorego, jednak ten bezsporny fakt nie likwiduje innego faktu - faktu, że przy takiej wysokości składki zdrowotnej nie ma pieniędzy na finansowanie przez NFZ wszystkich procedur medycznych. A ponieważ nie ma na wszystkie, jedne są finansowane a inne nie są.

                  S.
                  • ikndar Re: Ekonomia 03.09.14, 23:38
                    snajper55 napisał:

                    > ikndar napisał:
                    >
                    > > O wiele tańszy dla społeczeństwa jest człowiek z zachowanym wzrokiem, któ
                    > ry będ
                    > > zie mógł pracować i, przede wszystkim, zadbać o siebie, niż osoba niewido
                    > ma, kt
                    > > órej będzie trzeba przez cale życie wypłacać rentę i płacić innym za jej
                    > rehabi
                    > > litacje i opiekę nad nią. Czysty zwykły ekonomiczny rachunek.
                    >
                    > O wiele tańszy dla społeczeństwa jest człowiek zdrowy od człowieka chorego,

                    No właśnie! Chodzi o to czy ma on być zdrowy (wyleczony) czy chory (ślepy). Różnica ekonomiczna dla NFZ-u będzie OGROMNA.

                    > jed
                    > nak ten bezsporny fakt nie likwiduje innego faktu - faktu, że przy takiej wysok
                    > ości składki zdrowotnej nie ma pieniędzy na finansowanie przez NFZ wszystkich p
                    > rocedur medycznych. A ponieważ nie ma na wszystkie, jedne są finansowane a inne
                    > nie są.

                    I tych pieniędzy nie będzie, jeśli się je będzie wyrzucało w błoto na produkcje inwalidów, kosztujących potem NFZ o wiele więcej. Tym bardziej wydatki NFZ-u powinny być racjonalne, skoro mu brakuje pieniędzy. Produkowanie osób niewidomych od dzieciństwa jest nieracjonalne ekonomicznie.

                    > S.
                    • snajper55 Re: Ekonomia 04.09.14, 00:20
                      ikndar napisał:

                      > No właśnie! Chodzi o to czy ma on być zdrowy (wyleczony) czy chory (ślepy). Róż
                      > nica ekonomiczna dla NFZ-u będzie OGROMNA.

                      Nie, to nie jest taki wybór. Leczenie melphalanem jest jedynie jedną z wielu metod leczenia pewnych nowotworów. Bardzo toksyczny, o groźnych efektach ubocznych. Tak jak już pisałem, nie stać nas na refundacje wszystkich procedur. Ta refundowana nie jest.

                      > I tych pieniędzy nie będzie, jeśli się je będzie wyrzucało w błoto na produkcje
                      > inwalidów, kosztujących potem NFZ o wiele więcej. Tym bardziej wydatki NFZ-u p
                      > owinny być racjonalne, skoro mu brakuje pieniędzy. Produkowanie osób niewidomyc
                      > h od dzieciństwa jest nieracjonalne ekonomicznie.

                      Nierefundowanie wszystkich istniejących na świecie procedur medycznych nie jest produkowaniem inwalidów.

                      S.
                      • ikndar Re: Ekonomia 04.09.14, 14:08
                        snajper55 napisał:

                        > ikndar napisał:
                        >
                        > > No właśnie! Chodzi o to czy ma on być zdrowy (wyleczony) czy chory (ślepy
                        > ). Róż
                        > > nica ekonomiczna dla NFZ-u będzie OGROMNA.
                        >
                        > Nie, to nie jest taki wybór. Leczenie melphalanem jest jedynie jedną z wielu me
                        > tod leczenia pewnych nowotworów. Bardzo toksyczny, o groźnych efektach ubocznyc
                        > h. Tak jak już pisałem, nie stać nas na refundacje wszystkich procedur. Ta refu
                        > ndowana nie jest.

                        Sprawa, czy można uratować wzrok czy nie melphalanem w tym przypadku, z artykułu rozumiem, ze tak. Rozumiem, ze w tym przypadku nie ma możliwości uratowania wzroku innym sposobem niż kuracja melphalanem, wiec są wskazania do jego podania. Ratowanie wzroku w obustronnym siatkówczaku u dziecka powinno być procedurą finansowaną przez NFZ - z powodów ekonomicznych chociażby.

                        > > I tych pieniędzy nie będzie, jeśli się je będzie wyrzucało w błoto na pro
                        > dukcje
                        > > inwalidów, kosztujących potem NFZ o wiele więcej. Tym bardziej wydatki N
                        > FZ-u p
                        > > owinny być racjonalne, skoro mu brakuje pieniędzy. Produkowanie osób niew
                        > idomyc
                        > > h od dzieciństwa jest nieracjonalne ekonomicznie.
                        >
                        > Nierefundowanie wszystkich istniejących na świecie procedur medycznych nie jest
                        > produkowaniem inwalidów.

                        Oczywiście, ze nie. Ale nieratowanie wzroku u dziecka z obustronnym siatkówczakiem jest taką produkcją. Można mu wyłuszczyć obie gałki, ale to będzie przecież kosztowało NFZ i ZUS i nas wszystkich o wiele więcej, niż zakończona powodzeniem kuracja melphalanem.

                        > S.
                        • snajper55 Re: Ekonomia 04.09.14, 20:31
                          Chyba każdy lek i każda procedura może uratować chorego przed kalectwem a nawet śmiercią. Może ale nie musi. I nie jest to po9wód, aby wszystkie te leki i wszystkie te procedury były darmowe w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. Bo nas na to nie stać.

                          Argumenty ekonomiczne? Owszem, gdyby wiedziano, że to leczenie uratuje wzrok dziecku, to byłby to argument. A tego nie wiemy. Może nie uratować tak jak wszystkie poprzednie kuracje. Żadna z istniejących kuracji może jego wzroku nie uratować. A na wszystko dla wszystkich nas nie stać.

                          S.
                          • ikndar Re: Ekonomia 05.09.14, 22:02
                            snajper55 napisał:

                            > Chyba każdy lek i każda procedura może uratować chorego przed kalectwem a nawet
                            > śmiercią. Może ale nie musi. I nie jest to po9wód, aby wszystkie te leki i wsz
                            > ystkie te procedury były darmowe w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. Bo nas na
                            > to nie stać.

                            Wiec trzeba wybrać procedury, które się finansuje, a które nie. Przy czym nie jest tak, ze po ich wybraniu sprawa jest bezdyskusyjna, jak w przypadku dogmatów religijnych.

                            > Argumenty ekonomiczne? Owszem, gdyby wiedziano, że to leczenie uratuje wzrok dz
                            > iecku, to byłby to argument. A tego nie wiemy.

                            Właśnie, a ile na ten temat tak naprawdę wiemy? Jakie są szanse uratowania wzroku w obustronnym siatkówczaku przy zastosowaniu tej metody? 5% czy 95%? To się nadal może opłacać nawet jeśli by to było 10%. Bo rachunek za "wyprodukowanie" osoby całkowicie niewidomej od dziecka jest wysoki.

                            > Może nie uratować tak jak wszyst
                            > kie poprzednie kuracje. Żadna z istniejących kuracji może jego wzroku nie urato
                            > wać. A na wszystko dla wszystkich nas nie stać.

                            Oczywiście, operacja zapalenia wyrostka robaczkowego tez może nie uratować człowieka, zdarzają się przecież śmiertelne komplikacje. Jednak te procedurę w 100% się finansuje...

                            > S.
                            • snajper55 Re: Ekonomia 06.09.14, 02:57
                              ikndar napisał:

                              > Wiec trzeba wybrać procedury, które się finansuje, a które nie. Przy czym nie j
                              > est tak, ze po ich wybraniu sprawa jest bezdyskusyjna, jak w przypadku dogmatów
                              > religijnych.

                              No i właśnie wybrano. A na te, które nie są finansowane przez NFZ ludzie zbierają pieniądze. A chcąc skłonić ludzi do darowizn przedstawiając je jako bezpieczne i superskuteczne choćby były ryzykowne i dające małe szanse.

                              > Właśnie, a ile na ten temat tak naprawdę wiemy? Jakie są szanse uratowania wzro
                              > ku w obustronnym siatkówczaku przy zastosowaniu tej metody? 5% czy 95%? To się
                              > nadal może opłacać nawet jeśli by to było 10%. Bo rachunek za "wyprodukowanie"
                              > osoby całkowicie niewidomej od dziecka jest wysoki.

                              Na pewno wiemy dużo mniej niż lekarze, którzy dokonali wyboru, o którym pisałeś. Na pewno wiemy też dużo więcej niż piszą ludzie proszący o datki na sfinansowanie leczenia nierefundowanego. Oni na przykład nie wspominają o tym, że ta terapia może dziecko zabić. Bo gdyby to napisali dużo mniej ludzi by im pieniądze wpłaciło.

                              S.
                              • 0.9_procent Re: Ekonomia 06.09.14, 22:07
                                snajper55 napisał:

                                > Na pewno wiemy dużo mniej niż lekarze, którzy dokonali wyboru, o którym pisałeś
                                > . Na pewno wiemy też dużo więcej niż piszą ludzie proszący o datki na sfinansow
                                > anie leczenia nierefundowanego. Oni na przykład nie wspominają o tym, że ta ter
                                > apia może dziecko zabić. Bo gdyby to napisali dużo mniej ludzi by im pieniądze
                                > wpłaciło.

                                Ja tam melphalanem nie leczę więc się na tym nie znam, ale w internecie sobie przeczytałem
                                There have been no reports of deaths, stroke or other neurologic complications at any center więc nie wiem skąd masz informacje o tym, że ta terapia może dziecko zabić.

                                --
                                Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
                                • snajper55 Re: Ekonomia 07.09.14, 16:24
                                  0.9_procent napisał:

                                  > Ja tam melphalanem nie leczę więc się na tym nie znam, ale w internecie sobie przec
                                  > zytałem

                                  > There have been no reports of deaths, stroke or other neurologic complica
                                  > tions at any center
                                  więc nie wiem skąd masz informacje o tym, że ta
                                  > terapia może dziecko zabić
                                  .

                                  Z internetu:

                                  Działania niepożądane

                                  supresja szpiku (opóźniona)
                                  nudności i wymioty (rzadko)
                                  włóknienie płuc
                                  łysienie
                                  może powodować bezpłodność u mężczyzn
                                  wtórne białaczki

                                  pl.wikipedia.org/wiki/Melfalan

                                  S.
                                  • 0.9_procent Re: Ekonomia 07.09.14, 17:15
                                    snajper55 napisał:

                                    > Z internetu:
                                    >
                                    > Działania niepożądane
                                    >
                                    > supresja szpiku (opóźniona)
                                    > nudności i wymioty (rzadko)
                                    > włóknienie płuc
                                    > łysienie
                                    > może powodować bezpłodność u mężczyzn
                                    > wtórne białaczki

                                    Snajperku, KAŻDY lek ma działania niepożądane. KAŻDY.
                                    Napisałeś "ta terapia może dziecko zabić" a w przytoczonych działaniach ubocznych o zgonie ani słowa.
                                    A supresję szpiku to i paracetamol może spowodować Bardzo rzadko agranulocytoza, niedokrwistość, małopłytkowość czymże jest spowodowana jak nie uszkodzeniem szpiku? O toksycznym uszkodzeniu wątroby co w praktyce oznacza zgon nie wspomnę. A Paracetamol jest powszechnie dostępny - nie tylko w aptekach, kupisz go praktycznie wszędzie.
                                    Oczekiwanie, że lek stosowany leczeniu nowotworu złośliwego będzie zupełnie bezpieczny jest naiwne.

                                    --
                                    Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
                                    • snajper55 Re: Ekonomia 07.09.14, 20:45
                                      0.9_procent napisał:

                                      > snajper55 napisał:
                                      >
                                      > > Z internetu:
                                      > >
                                      > > Działania niepożądane
                                      > >
                                      > > supresja szpiku (opóźniona)
                                      > > nudności i wymioty (rzadko)
                                      > > włóknienie płuc
                                      > > łysienie
                                      > > może powodować bezpłodność u mężczyzn
                                      > > wtórne białaczki
                                      >
                                      > Snajperku, KAŻDY lek ma działania niepożądane. KAŻDY.
                                      > Napisałeś "ta terapia może dziecko zabić" a w przytoczonych działaniach uboczny
                                      > ch o zgonie ani słowa.

                                      Bo to nie melfaran może zabić tylko białaczka czy włóknienie płuc będące skutkiem kurcji.

                                      > A supresję szpiku to i paracetamol może spowodować Bardzo rzadko agranulocytoza, niedokrwistość, mał
                                      > opłytkowość
                                      czymże jest spowodowana jak nie uszkodzeniem szpiku? O toksy
                                      > cznym uszkodzeniu wątroby co w praktyce oznacza zgon nie wspomnę. A Paracetamol
                                      > jest powszechnie dostępny - nie tylko w aptekach, kupisz go praktycznie wszędz
                                      > ie.
                                      > Oczekiwanie, że lek stosowany leczeniu nowotworu złośliwego będzie zupełnie bez
                                      > pieczny jest naiwne.

                                      Ja nie oczekuję, że lek będzie bezpieczny. Choć są leki mniej i bardziej toksyczne. Melfaran należy do tych bardziej toksycznych:

                                      "Ze względu na dość dużą toksyczność i wąski zakres działania jest rzadko stosowany w onkologii."

                                      Ja jedynie stwierdzam, iż kuracja melfaranem może dziecko zabić, gdyż może ona spowodować białaczkę, włóknienie płuc czy supresję szpiku.

                                      S.
                                      • 0.9_procent Re: Ekonomia 08.09.14, 23:15
                                        snajper55 napisał:

                                        > Bo to nie melfaran może zabić tylko białaczka czy włóknienie płuc będące skutki
                                        > em kurcji.
                                        Stwierdzenie "ta terapia może dziecko zabić" wskazuje na "zabicie" w wyniku terapii - czyli działania leku, a nie dalszych konsekwencji jakie terapia może spowodować. Delikatna różnica.

                                        > Ja nie oczekuję, że lek będzie bezpieczny. Choć są leki mniej i bardziej toksyc
                                        > zne. Melfaran należy do tych bardziej toksycznych:
                                        No to wskaż łaskawie mało toksyczny lek stosowany w chemioterapii.

                                        > "Ze względu na dość dużą toksyczność i wąski zakres działania jest rzadko stoso
                                        > wany w onkologii."
                                        Następny cytat nie wiadomo skąd, nie wiadomo z jakiego kontekstu wyrwany, więc nijak nie można się odnieść. Stosowanie leku dotętniczo w miejsce stosowania we wlewie dożylnym może diametralnie zmienić jego toksyczność z racji zmiany dawki, w twoim cytacie w ogóle nie wiadomo o jakie stosowanie (wskazania, droga podania) chodzi.

                                        > Ja jedynie stwierdzam, iż kuracja melfaranem może dziecko zabić, gdyż może ona
                                        > spowodować białaczkę, włóknienie płuc czy supresję szpiku.
                                        Takie zdanie można napisać o niemal każdym leku. Już ci napisałem, supresję szpiku może spowodować Paracetamol - sprzedawany wszędzie, pyralgina czy penicyliny ale właściwie także każdy inny lek mogą wywołać wstrząs i zabić. Każda chemioterapia powoduje osłabienie odporności związane z neutropenią więc łatwo może dojść do posocznicy. Antykoagulanty zwiększają ryzyko krwawienia, przy takim podejściu jak twoje można napisać, że pacjent zmarł w wyniku krwotoku, bo wziął sobie aspirynkę - działanie antyagregacyjne jest powszechnie znane.

                                        Pisałeś o śmierci w wyniku kuracji, a nie długotrwałych następstw kuracji. Gdybyś wiedział jakie spustoszenie może powodować radioterapia pewnie też uważałbyś, że należy zaprzestać jej stosowania a już na pewno finansowania przez NFZ.

                                        --
                                        Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
                                        • snajper55 Re: Ekonomia 22.09.14, 01:10
                                          0.9_procent napisał:

                                          > Stwierdzenie "ta terapia może dziecko zabić" wskazuje na "zabicie" w wyniku ter
                                          > apii - czyli działania leku, a nie dalszych konsekwencji jakie terapia może spo
                                          > wodować. Delikatna różnica.

                                          Dalsze konsekwencje terapii zabijające dziecko są skutkiem terapii, a więc to terapia zabija.

                                          S.
                                          • 0.9_procent Re: Ekonomia 22.09.14, 19:20
                                            snajper55 napisał:

                                            > Dalsze konsekwencje terapii zabijające dziecko są skutkiem terapii, a więc to t
                                            > erapia zabija.
                                            Przy takim rozumowaniu śmierć jest konsekwencją narodzin. "Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową" - cóż, nie wiedziałem że należy to rozumieć dosłownie.

                                            --
                                            Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
                                      • ikndar Re: Ekonomia 19.09.14, 18:31
                                        snajper55 napisał:

                                        > Ja jedynie stwierdzam, iż kuracja melfaranem może dziecko zabić, gdyż może ona
                                        > spowodować białaczkę, włóknienie płuc czy supresję szpiku.

                                        Ale czy ta kuracja może uratować dziecku wzrok w przypadku obustronnego siatkówczaka? Bo jeśli tak, to ewentualne korzyści mogą być większe niż ewentualne ryzyko, i finansowanie z NFZ może się opłacać. Kwestia czy wybranie przez urzędników niefinansowania tej procedury było właściwe. Może jest tu jakiś onkolog na forum, który wie coś więcej? Na zdrowy rozum jeśli jest jakaś metoda, która dziecku może uratować wzrok w przypadku jakiejkolwiek choroby grożącej utratą wzroku, to ta metoda powinna być finansowana przez NFZ. Kosztem nawet dalszego wydłużenia kolejki do protez stawów biodrowych. Nie wierze, w przeciwieństwie do ciebie, w nieomylność urzędników NFZ.

                                        > S.
                                        • snajper55 Re: Ekonomia 22.09.14, 01:13
                                          ikndar napisał:

                                          > Ale czy ta kuracja może uratować dziecku wzrok w przypadku obustronnego siatków
                                          > czaka? Bo jeśli tak, to ewentualne korzyści mogą być większe niż ewentualne ryz
                                          > yko, i finansowanie z NFZ może się opłacać.

                                          Może uratować wzrok, może zabić dziecko. Można stwierdzić, że zabicie dziecka też się opłaca, bo nie trzeba już go będzie leczyć. Do takich wniosków prowadzi analiza opłacalności.

                                          S.
                            • 0.9_procent Re: Ekonomia 06.09.14, 22:02
                              ikndar napisał:

                              > Wiec trzeba wybrać procedury, które się finansuje, a które nie. Przy czym nie j
                              > est tak, ze po ich wybraniu sprawa jest bezdyskusyjna, jak w przypadku dogmatów
                              > religijnych.
                              Kolejny Nobel za odkrycie Ameryki.
                              Jeśli nie zauważyłeś właśnie to zrobiono - wybrano te procedury które się finansuje i te których się nie finansuje. Leczenie melphalanem znalazło się w tej drugiej grupie. Nie zamierzam włączać się do dyskusji na temat tego, czy to dobrze czy źle, po prostu stwierdzam fakt.

                              > Oczywiście, operacja zapalenia wyrostka robaczkowego tez może nie uratować czło
                              > wieka, zdarzają się przecież śmiertelne komplikacje. Jednak te procedurę w 100%
                              > się finansuje...
                              Ubawiłeś mnie setnie! Chłopcze, weź się za dyskusje o czymś innym niż medycyna, bo takie teksty rozkładają na łopatki.

                              --
                              Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
                              • klioes Re: Ekonomia 08.09.14, 21:13
                                0.9_procent napisał:

                                > Ubawiłeś mnie setnie! Chłopcze, weź się za dyskusje o czymś innym niż medycyna,
                                > bo takie teksty rozkładają na łopatki.

                                Nie tylko ciebie, moj brat rozlozyl sie rechoczac. :-))))
                                Pozdrowienia!
                              • ikndar Re: Ekonomia 19.09.14, 18:40
                                0.9_procent napisał:

                                > Nie zamierzam włączać się do dyskusji na temat tego

                                Nikt cie wcale o to nie prosi.

                                > czy to dobrz
                                > e czy źle

                                A mnie to właśnie najbardziej interesuje.

                                > po prostu stwierdzam fakt.

                                Fakt jest znany i nie ma go co stwierdzać ponownie. Fakt został stwierdzony w cytowanym artykule.

                                > > Oczywiście, operacja zapalenia wyrostka robaczkowego tez może nie uratowa
                                > ć czło
                                > > wieka, zdarzają się przecież śmiertelne komplikacje. Jednak te procedurę
                                > w 100%
                                > > się finansuje...
                                > Ubawiłeś mnie setnie! Chłopcze, weź się za dyskusje o czymś innym niż medycyna,
                                > bo takie teksty rozkładają na łopatki.

                                Reagujesz dziwnie infantylnie i wygląda, ze nie potrafisz interpretować całości wpisów.
                                • 0.9_procent Re: Ekonomia 20.09.14, 10:24
                                  ikndar napisał:

                                  > Nikt cie wcale o to nie prosi.
                                  Chłopcze. Nie dość że nie masz bladego pojęcia o medycynie, to jeszcze nie wiesz na jakich zasadach działa forum. Mogę dyskutować lub nie na każdy temat związany ze "służbą zdrowia", twoja czy też czyjakolwiek prośba nie jest mi do niczego potrzebna.

                                  > A mnie to właśnie najbardziej interesuje.
                                  To sobie dyskutuj ze snajperem, mnie nic do tego, jednak...

                                  > Fakt jest znany i nie ma go co stwierdzać ponownie. Fakt został stwierdzony w c
                                  > ytowanym artykule.
                                  ...fakt jest znany, tylko nie chcesz go przyjąć do wiadomości. Mogę najwyżej życzyć dalszych "sukcesów" w dyskusji z faktami.

                                  > Reagujesz dziwnie infantylnie i wygląda, ze nie potrafisz interpretować całości
                                  > wpisów.
                                  Ja rozumiem, że atak jest najlepszą obroną, ale po raz kolejny przekraczasz granicę śmieszności. Nie wypisuj bzdur, to później nie będziesz się musiał uciekać do hmmm "argumentów" jak powyżej. Niczego mądrzejszego nie byłeś w stanie wymyślić? - nie jestem zaskoczony.

                                  --
                                  Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
                                  • ikndar Re: Ekonomia 20.09.14, 16:02
                                    0.9_procent napisał:

                                    > ikndar napisał:
                                    >
                                    > > Nikt cie wcale o to nie prosi.
                                    > Chłopcze. Nie dość że nie masz bladego pojęcia o medycynie, to jeszcze nie wies
                                    > z na jakich zasadach działa forum. Mogę dyskutować lub nie na każdy temat związ
                                    > any ze "służbą zdrowia", twoja czy też czyjakolwiek prośba nie jest mi do nicze
                                    > go potrzebna.

                                    Dyskutuj albo i nie dyskutuj, wolna wola, nikogo to nie interesuje, to przecież jest oczywiste. Nie wiem wiec, po co takie deklaracje z twojej strony, przecież to infantylne stwierdzać coś oczywistego.

                                    > > A mnie to właśnie najbardziej interesuje.
                                    > To sobie dyskutuj ze snajperem, mnie nic do tego, jednak...

                                    Nikt nie mówi, ze tobie coś ma być do tego. Chcesz - dyskutuj, nie chcesz - nie dyskutuj. Nikogo to przecież nie obchodzi.

                                    > Mogę najw
                                    > yżej życzyć dalszych "sukcesów" w dyskusji z faktami.

                                    Dyskutuje się nie Z faktami, lecz O faktach.

                                    > > Reagujesz dziwnie infantylnie i wygląda, ze nie potrafisz interpretować c
                                    > ałości
                                    > > wpisów.
                                    > Ja rozumiem, że atak jest najlepszą obroną, ale po raz kolejny przekraczasz gra
                                    > nicę śmieszności. Nie wypisuj bzdur, to później nie będziesz się musiał uciekać
                                    > do hmmm "argumentów" jak powyżej. Niczego mądrzejszego nie byłeś w stanie wym
                                    > yślić? - nie jestem zaskoczony.

                                    Cos, co dla ciebie może wydawać się bzdurą niekoniecznie nią jest.

                                    > --
                                    > Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
                                    • 0.9_procent Re: Ekonomia 20.09.14, 21:25
                                      ikndar napisał:

                                      > Dyskutuj albo i nie dyskutuj, wolna wola, nikogo to nie interesuje, to przecież
                                      > jest oczywiste. Nie wiem wiec, po co takie deklaracje z twojej strony, przecie
                                      > ż to infantylne stwierdzać coś oczywistego.
                                      Widać nie tak oczywistego, skoro piszesz o jakimś proszeniu.

                                      > Nikt nie mówi, ze tobie coś ma być do tego. Chcesz - dyskutuj, nie chcesz - nie
                                      > dyskutuj. Nikogo to przecież nie obchodzi.

                                      > Dyskutuje się nie Z faktami, lecz O faktach.
                                      Widać cię obchodzi skoro odpowiadasz. Tyle, że nie odróżniasz dwóch rzeczy. Faktu nr 1 - nie wszystkie procedury są refundowane, zawsze będzie grupa procedur nie podlegających refundacji. Tłumaczył ci to snajper, najwyraźniej nie zrozumiałeś. Nie będę rozwijał tego tematu bo później snajper wypisuje pier.doły o robieniu idioty z dyskutanta. Z ciebie robić nie trzeba.
                                      I faktu numer 2 - terapia melphalanem jest w grupie procedur nierefundowanych. Napisałem że nie wnikam czy to dobrze, czy źle, bo nie mam dostatecznej wiedzy by to oceniać. O twojej wiedzy nie piszę, bo ty nie masz ŻADNEJ wiedzy. "Wiedzy" na poziomie dr Googla nie biorę pod uwagę, bo to jest zwyczajnie śmieszne. Więc dyskutuj sobie chłopaczku o temacie na który nie masz bladego pojęcia, ale beze mnie. A innych chętnych nie widzę.

                                      > Cos, co dla ciebie może wydawać się bzdurą niekoniecznie nią jest.
                                      Chłopcze. Wypisywanie "Oczywiście, operacja zapalenia wyrostka robaczkowego tez może nie uratować człowieka, zdarzają się przecież śmiertelne komplikacje" jest taką bzdurą, że większość lekarzy o ile nie turla się po podłodze, to przynajmniej ze śmiechu opluła monitor. Wskaż mi JEDNEGO chirurga, który stwierdzi, że ta twoja "światła myśl" nie jest stekiem bzdur, o ile najpierw będzie w stanie się opanować.

                                      --
                                      Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka