Dodaj do ulubionych

Sory - SOR !

17.11.15, 00:53
Moja 90-letnia mama zapadła na demencję. Ciężka sytuacja. Nie chce się leczyć, brać leków. Dopóki nie załatwię leczenia przymusowego jest źle a nawet coraz gorzej. Mieszka sama, jest dosyć trudna. Zorientowałam się, że nie jadła nic od czterech dni - protest po otrzymaniu wezwania do sądu w sprawie leczenia. Wezwałam pogotowie. Mam skierowanie od lekarki pierwszego kontaktu do szpitala psychiatrycznego, który mógłby wdrożyć leczenisa. Ale matce podskoczyło ciśnienie. Ratownicy zabrali matkę do pobliskiego szpitala na SOR. Tłum kłębi się na małej przestrzeni. Jeden pan doktór, kilka b nieuprzejmych pielęgniarek. Około 13 dali matce na obniżenie ciśnienia. Kazano czekać na krzesełku w poczekalni. Kilka razy próbowałam dostać się do lekarza, ale byłam wypraszana przez zirytowane pielęgniarki. Matka cały czas siedziala w poczekalni. Po 4,5 godziny wdarłam się do lekarza i powiedziałam, że matka osłabiona kilkudniową głodówką siedzi już bardzo długo i nie wiem w jakim celu. A bo będzie zbadana, odparł llekarz. Nie umiał powiedzieć czy za godzinę, czy za trzy... Zabrałam matkę taksówką do domu. Po co Pogotowie Ratunkowe wywozi pacjentów do takich SOR-ów ?
Obserwuj wątek
    • do.ki Re: Sory - SOR ! 17.11.15, 06:40
      Zadajesz na końcu bardzo dobre pytanie. Sama wezwałaś pogotowie do stanu, któremu ani SOR, ani pogotowie nie mogą zaradzić. Po co więc pogotowie ich przywozi? Bo nie chce im się użerać z agresywnie nastawioną rodziną. Nic nie wygrają, a tracą czas i nerwy.
      A już to "przymusowe leczenie" 90-letniej zdemenciałej staruszki... Też mi podskoczyło ciśnienie. Nie widzisz, że to jest znęcanie się nad własną matką?

      > Zorientowałam się, że nie jadła nic od czterech dni - protest po otrzymaniu wezwania do sądu w sprawie leczenia.

      Coś tu się nie zgadza. Albo demencja, albo planowy protest jako reakcja.

      Wychowuj tu człowieku dzieci, to na starość będą cię po sądach ciągać. Nie mam słów. :-(
    • mrumru81 Re: Sory - SOR ! 17.11.15, 09:27
      Nie jestem agresywnie nastawioną rodziną. Usiłuję pomóc chorej matce. Demencja objawia się też zachowaniami agresywnymi...Konieczne jest leczenie psychiatryczne. Ponieważ matka odmawia muszę dostać zgodę sądową na przymusowe leczenie. Nie ja to wymyśliłam. Pogotowie mogło zabrać matkę do szpitala psychiatrycznego, ale tam też nie chcą staruszków. Rozmawiam codziennie z lekarzem z tego szpitala, do którego mam skierowanie dla matki od lekarki rejonowej. Psychiatra każe załatwić zgodę na przymusowe leczenie, wtedy oni zajmą się nią. Od lata u matki narasta coraz groźniejsza psychoza. Tak bywa w tym wieku. Czułe otoczenie opieką nic nie da...Demencja nie wyklucza protestu. Według mojej matki ona jest najzdrowsza psychicznie na świecie. Tylko ciągle wychodzą do nie ludzie z lustra...itd.
    • qulqa Re: Sory - SOR ! 17.11.15, 11:28
      Cóż, jeśli wybierasz leczenie 'w pogotowiu' - dostajesz to, co chciałaś.
      Co mieli zrobić ratownicy w domu? Nakarmić i napoić twoją mamę? Lekarz w SOR ma zdecydowanie cięższe przypadki niż 90-letnia kobieta z nadciśnieniem i odwodnieniem, ale bez utraty przytomności. Przez takie osoby jak ty - wdzierające się na siłę do gabinetów lekarskich - personel musi być opryskliwy. Damesa przyjechała, damesa musi być przyjęta natychmiast, a reszta niech czeka. Teraz powinnaś dostać do domu rachunek za nieuzasadnione wezwanie RM i zawracanie ludziom głowy ma SORze - bo jeśli nie czekałaś na zbadanie przez lekarza, znaczy że przypadek zdecydowanie nie był dla RM i SOR, tylko dla lekarza POZ.

      PS1 - nie jestem pracownikiem ochrony zdrowia
      PS2 - podano oficjalnie, że średni czas oczekiwania a odpowiedniku SOR w Irlandii wynosi 16 godzin.
      • mrumru81 Re: Sory - SOR ! 17.11.15, 11:45
        Mam skierowanie do szpitala i szpital poleca wzywać pogotowie w trudnych sytuacjach.Pogotowie z uporem zawozi chorą na Sor.

        Ile tu jadu i wściekłości, zupełnie jak na SORze !
        • do.ki Re: Sory - SOR ! 17.11.15, 12:53
          "Psychiatra każe załatwić zgodę na przymusowe leczenie, wtedy oni zajmą się nią."

          No to moze po prostu zmien psychiatre na takiego, ktory obejdzie sie bez pomocy sadu?
        • znow_ja Re: Sory - SOR ! 17.11.15, 20:09
          Widocznie ratownicy z zespołu RM uważają, że twoja mama nie wymaga hospitalizacji psychiatrycznej, ale pobytu w SOR ogólnym z ewentualną hospitalizacją w oddziale wewnętrznym (jeżeli jest wymagana).
          Zawozi się pacjenta do takiego oddziału/szpitala, jaki jest wymagany w danym momencie ze względu na stan pacjenta i nawet tysiąc skierowań od psychiatry tego nie zmieni. Na psychiatrię mama pojedzie wyłącznie wtedy, kiedy jej zachowanie w chwili badania przez ratowników zostanie przez nich uznane za objaw choroby psychicznej ORAZ nie będzie żadnych niepokojących objawów somatycznych. Nawet jeżeli powiesz ratownikom, że mama widzi ludzi wychodzących z lustra, wcale nie muszą uznać tego za objaw choroby - bo mama może zaprzeczyć i powiedzieć, że jest normalna, tylko ty chcesz się jej pozbyć z domu. Nie raz tak się zdarzało.
          Chcesz transport mamy na psychiatrię? Albo zamów karetkę komercyjną, albo niech psychiatra lub lekarz POZ wystawi mamie zlecenie na transport karetką transportową. Nie gwarantuje to oczywiście, że mama zostanie w szpitalu psychiatrycznym. Lekarz może uznać, że nie wymaga hospitalizacji (mimo że ma skierowanie) albo mama może się nie zgodzić. Hospitalizacja na psychiatrii wbrew woli pacjenta może być wyłącznie w następujących przypadkach:
          - pacjent jest ubezwłasnowolniony
          - pacjent zagraża życiu swojemu i innych osób.

          Zatem nie lecz mamy 'w pogotowiu', a jeżeli już to robisz - nie krytykuj potem ludzi na forum, że prawidłowo spełniają swoje obowiązki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka