Gość: Grześ
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.11.04, 20:20
Byłem jako świadek zdarzenia które póżniej jakiś pISMAK opisał w lokalnym
dodatku GW. Ojciec dziecka (dresiarz z koralikami na szyi) od swojego wejścia
do izby przyjęć szpitala zachowywał się arogancko i obrażał cały personel tam
pracujący. Zarządał natychmiastowaj konsultacji lekarskiej chociaż w izbie
przyjęć czekało kilku pacjentów z wyraznie poważniejszymi schorzeniami. Kiedy
jako ojciec kilkuletniego chłoca poprosiłem go aby się uspokoił mnie się
również dostało. Lekarza który wśród wyzwisk i obelg zbadał dziecko podziwiam
ja już bym nie wytrzymał. Już od początku zajścia czesto padało z jego ust
hasło "... Wyborcza to łyknie, załatwię was wszystkich itp...."Po kilku
dniach jakież było moje zdziwienie kiedy zobaczyłem twarz onego Dresiarz na
pierwszej stronie regionalnej GW. Przeczytałem jednostroną relację i mnie
zamurowało.Jak możne coś takiego wydrukować w poważnej gazecie.Zadzwoiłem do
panie redaktor. Nie była zainteresowana tym co mam do powiedzenia. Ręce i
nogi sie uginają.