Gość: Betty
IP: 193.24.24.*
25.11.04, 11:55
Poszukuję uczciwego Lekarza, który przygarnie mojego Ojca.
Wymaga hospitalizacji, niestety, nikt nie chce wykonać badań.
Lekarz prowadzący (Onkolog):
,,Niestety, jest Pan przypadkiem, którego MY, LEKARZE, NIE LUBIMY." Będzie
się Pan tak tułać, niestety, taki bezpański Pan będzie...
OK, Ojciec tuła się dalej, od kolejnej Pani Doktor usłyszał: Niemożliwe, że
tak lekarz powiedział! Pacjetowi trzeba pomóc! Pod koniec wizyty Pani
stwierdza, że konieczne są badania (gastroskopia, broncho itp.) ale nie w jej
szpitalu, po czym dodaje: No... gdyby pan był moim bratem, to wtedy
przyjęłabym Pana do nas (Płocka), ale, no, niestety... może na Banacha?
Niestety, nie otrzymał żadnego skierowania na Banacha, gdzie już zresztą był
wcześniej i gdzie go poinformowano, że bez szczegółowego skierowania to nie
ma czego tu szukać.
Poszukuję lekarza, szpitala, który nie odeśle (bądź wyda KONKRETNE
SKIEROWANIE) mojego Ojca gdzieśtam. Nie musi być od razu, może poczekać w
długiej kolejce, byle tylko nie był już odsyłany.
Bo i tak jest załamany i czuje się jak bezpański pies (jak to lekarz
określił). Nie mamy zbyt wiele kasy, ale co tam, zapłacimy.
Uczciwego lekarza proszę o kontakt:
betty-blue@wp.pl