Dodaj do ulubionych

CHCIALBYM Z TAD WYJECHAC mlody lekarz

27.02.05, 09:53
Nie udalo mi sie dostac na wymarzona specjalizacje w trybie rezydentury.
Marze o specjalnosci zabiegowej: chirurgia ,chir onkologiczna ew
anestezjologia.
Czy ktos z forumowiczow rozpoczal specjalizacje podstawowa np. w anglii lub
irlandii. Tj zaraz po stazu wyjechal i otworzyl za granica specjalizacje.

O czyms takim mysle. Czy to dobry pomysl ? Czy raczej wyspecjalizowac sie tu
a potem wyjechac ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Położnik Re: CHCIALBYM Z TAD WYJECHAC mlody lekarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.05, 21:17
      Jedz chłopie jak nie masz rodziny swojej dzieci i żony ,zawsze możesz wrócić.
    • aelithe Re: CHCIALBYM Z TAD WYJECHAC mlody lekarz 27.02.05, 21:25
      Mam kolegów robiących specjalizację w Niemczech oraz Szwecji.
      Nie ma z tym problemów. W Niemczech jeśłi się zatrudnisz w ośrodku mającym
      prawo do specjalizacji otwierasz ją automatycznie. Po 5 lub 6 latach zdajesz
      egzamin. Twój szef specjalizacji zaprasza komisję egzaminacyjną, w której
      zasiada on sam sam, zaproszona przez niego osoba z tutułem conajmniej
      Privatedocent i jeszcze jeden specjalista. Odbywa się na twoim oddziale i masz
      przekonać komisję, że potrafisz zdiagnozować chorych będących na oddziale.
      W Szwecji po 5 latach pracy w określonych ośrodkach w formie rezydentury
      zostajesz specjalistą. Zwykle trzeba czekać 2 do 3 lat na miejsce i wtedy
      pracujesz w mniejszych ośrodkach.
      Większość moich kolegów pracujących ponad 5 lat miało uznane 1 lub niepełne
      specjalizacje w Polsce ( brak staży, kursów i egzaminu) za pełne specjalizacje.
      Po dalszych 3 latach pracy na określonym typie oddziału nadają ci umiejętność.
      Np. kardiologię lub gastrologię.
    • czarna_rozpacz Re: CHCIALBYM Z TAD WYJECHAC mlody lekarz 01.03.05, 07:08
      Rośnie liczba lekarzy i pielęgniarek, którzy chcą pracować za granicą. Jeśli ta
      tendencja się utrzyma, może dojść do katastrofy - oceniają szefowie placówek
      zdrowotnych.

      Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej już 66 lekarzy i
      dentystów oraz 61 pielęgniarek i położnych z Warmii i Mazur wyjechało bądź
      przygotowuje się do wyjazdu do pracy za granicą.

      "Najbardziej niepokoją mnie wyjazdy specjalistów, np. anestezjologów i
      chirurgów" - mówi gazecie Leszek Dudziński, przewodniczący Warmińsko-Mazurskiej
      Okręgowej Izby Lekarskiej.

      Lekarze z naszego regionu w Unii mogą liczyć na uposażenia cztero-,
      pięciokrotnie wyższe. Np. ordynator oddziału z 25-letnim doświadczeniem zarabia
      u nas ok. 3,5 tys. zł miesięcznie "na rękę". W Wielkiej Brytanii ma szansę
      zarobić w ciągu roku 60-90 tys. funtów (330-500 tys. zł). W tej sytuacji coraz
      częstsze wyjazdy lekarzy za granicę nie dziwią" - ocenia Leszek Dudziński.

      Inne kraje, które razem z nami wchodziły do Unii, rozwiązały problem w
      najprostszy sposób. Czechy z miejsca podniosły pensje lekarzy nawet o 100 proc.
      i dziś exodus lekarzy im nie grozi. Ledwo dysząca polska służba zdrowia nie ma
      szans na takie rozwiązanie - informuje "Gazeta Olsztyńska". Co nam pozostaje?

      Identyczny problem dotyczy pielęgniarek i położnych. U nas zarabiają
      miesięcznie 1,2-1,4 tys. zł brutto, za granicą czekają na nie pensje w
      wysokości do dwóch tys. euro - donosi "Gazeta Olsztyńska".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka