Gość: doc UK
IP: *.server.ntli.net
25.03.05, 00:24
Może garść obserwacji i porównań pomoże niektórym - zwłąszcza tym kórzy
zamieszczają pełne żalu (Hipokrates by powiedział żółci)posty ad polskich
lekarzy i słuzby zdrowia.
Mam okazje obserwować jak to wygląda tam gdzie innym się wydaje że jest raj.
prawd jest kilka.Angielskie przysłowie "the grass is green everywhere you go"
dobrze to oddaje. Zaadoptowany (po pokracznych przeróbkach) polski model
służbgy zdrowia jest oparty na brytyjskim systemie NHS a wnim:
1.na wizyte lekarza rodzinnego czeka się 4-7 dni (zalezy od miejsca)
2.na izbie przyjec trzeba odczekac 3 godziny (średnio) i nie można krzyzceć i
ubliżać lekarzowi lub pielegniarce bo ktoś sobie wyczytał albo usłyszał od
cioci że w przypadku bólu głowy trzeba zrobic tomografię komputerową.
3.na konsulatcje specjalistyczna czeka się ok 6-8 tygodni (przeciętnie) i
absolutnie nie ma mowy że lekarz ptrzyjmie cie poza kolejką bo wczoraj późno
wróciło się z pracy itp.
4.pacjenci dzielą się na zadowolonych i tyc co utsykają.
5.wszyscy akceptują fakt, że sektor prywatny zaspokaja potrzeby najbardziej
wymagających
6.bogaci akceptują fakt płącenia 12.8% swojej rocznej pensji brutto na samo
tylko ubezpieczenie -często są to kwoty kórych rocznie nie zarabia prezes
dużego banku w Polsce oraz opłacania prywatnych polis
7.lekarz nie pacjent lub rodzina decydują o wyborze badań i spsobie
postępowania.
RÓŻŃICE:
1.lekarze i pielegniarki są wynagradzani adekwatnie do doświadczenia i wiedzy
i nie musza żebrać od pacjentów albo tyrać 100 h tyg.
2.pacjenci są zadowoleni ( w większości) że mogą być przyjeci przez
uprzejmego i w miarę dobrzez przygotowanego do zawodu lekarza
3.mniejszość niezadowola podobnie jak w Polsce rekrutuje się z pośród grupy
społecznej o niskim poziomie wykształcenia, wysokim poziomie oczekiwań i
nierozumieniu rzeczywistości
4.pacjenci odnoszą się z szacunkiem do lekarzy i vice versa.
W TAKIM RAZIE DLACZEGO JEST TAK ŻLE SKORO MOGŁOBY BYĆ CHOCIAŻ W MIARE DOBRZE.