Dodaj do ulubionych

kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyna..:)

    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 20.07.05, 19:52
      Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie,gdy
      nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
      - Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
      Pacjent spokojnym głosem:
      - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból
      zadawali... prawda panie doktorze?
    • pimpek_sadelko Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 20.07.05, 19:59
      W knajpie spotyka sie dwóch kupli:
      - Slyszales, ponoc Staszek nie zyje!
      - Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraz sobie, ze Staszek jechal
      samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczyl mu pod kola kot.
      Staszek nie chcial przejechac zwierzaka wiec szarpnal kierownica w bok,
      wjechal na kraweznik, auto wylecialo w powietrze i przeturlalo sie po
      moim ogrodzie.
      Staszek wylecial z samochodu i przez szybe wpadl do mojej sypialni...
      - Daj spokoj, przeciez to straszne tak zginac!
      - Alez nie, on wciaz jeszcze zyl.
      Lezal tak caly we krwi w tym rozbitym szkle i nagle zauwazyl taka stara,
      zabytkowa szafe.
      Wyciagnal reke i chwycil sie szafy, zeby wstac.
      Niestety szafa z calym impetem przewrócila sie na niego i pogruchotala
      mu kosci...
      - Rany, jaka okropna smierc!
      - Nie, nie, utrzymal sie przy zyciu. Jakos wypelznal spod szafy i
      doczolgal sie do schodów.
      Tam chwycil sie poreczy i próbowal podniesc, ale porecz nie wytrzymala
      ciezaru jego ciala i urwala sie pod nim.
      Staszek spadl z pierwszego pietra na stól w korytarzu, a polamane
      kawalki poreczy powbijaly mu sie w cialo...
      - Psiakrew, strasznie zginal!
      - No co ty, to go nie zabilo. Spadl tuz obok drzwi do kuchni, czolga sie
      do srodka i próbuje podciagnac na kuchence, ale zahaczyl o duzy garnek z
      gotujaca sie woda i chlust!
      Czlowieku, caly wrzatek wyladowal na nim i poparzyl mu cialo...
      - Cholera, przerazajaca taka smierc!
      - Alez nie, wciaz jeszcze oddychal. Malo tego, w pewnym momencie
      zauwazyl telefon.
      Próbowal dosiegnac sluchawki, zeby wezwac pomoc, ale zamiast tego
      wetknal palce do gniazdka elektrycznego.
      Zebys ty to widzial, woda w polaczeniu z pradem wywolala istny zywiol i
      Staszkiem szarpnelo napiecie rzucajac jego cialem o sciane...
      - O rany, okropnie tak umrzec!
      - Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarl...
      - To wlasciwie jak on zginal?
      - Zastrzelilem go!
      - Zastrzeliles go?
      - Ku.., czlowieku, przeciez on by mi rozpie..l cala chalupe!
    • pimpek_sadelko Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 20.07.05, 20:03

      Kontrola sanepidu w szkolnej stołówce...
      Kontroler:
      - Co to jest to zielone i pomarańczowe?
      Pani ze stołówki:
      - Zielony jest alegorią - trudne słowo - szyneczki z Constaru, a
      pomarańczowy jest metaforą - jeszcze trudniejsze słowo - barszczyku
      ukraińskiego...
      ________________________________________________________________________
      mój Kajtek!
      • pszczolaasia jakby nie patrzeć...życiowe:)))))) 20.07.05, 20:05
        - Jaki mięsień najbardziej pracuje podczas stosunku płciowego?
        - Mięsień odbytu - żeby nie zesr.. się ze szczęścia.
        p.s. Pimpek lecimy do 200-stu???? ja mogę:))))
        • pimpek_sadelko Re: jakby nie patrzeć...życiowe:)))))) 20.07.05, 20:13
          pszczolaasia napisała:

          > - Jaki mięsień najbardziej pracuje podczas stosunku płciowego?
          > - Mięsień odbytu - żeby nie zesr.. się ze szczęścia.
          > p.s. Pimpek lecimy do 200-stu???? ja mogę:))))
          na razie pasuje, powinnam troche polezec. ostatnio lekarza malo slucham:/
          ale jak odpocznie moj brzuch to popisze:)
          Ty sie nie krepuj!:D
          • pszczolaasia ło matko, a to tak profilaktycznie masz leżeć, czy 20.07.05, 20:16
            cóś nie tak??????
            • pimpek_sadelko Re: ło matko, a to tak profilaktycznie masz leżeć 20.07.05, 20:43
              maly ulozyl sie jak do porodu( nizutko, chodze przez to jakbym cale zycie
              konno jezdzila:D, lekko okrakiem:D), a obiecalam, ze jeszcze z miesiac polaze w
              ciazy:)
              • pszczolaasia Re: ło matko, a to tak profilaktycznie masz leżeć 20.07.05, 20:53
                ojej..:))) powiedz mi tak szczerze, nie denerwujesz się ani trochę? mi, jak
                daleko do tego (bo odłożone jest na wyraźne żądanie Pana Dochtorka w przyszłość
                bliżej nieokreśloną buuuuu) się wydaje, że nie będę się denerwować.. wręcz
                obiecuje sobie, że będę z pieśnią na ustach rodzić..rigać z pieśnią na ustach
                będę i takie tam.. wracając do pytania nie denerwujesz się? to już niedługo co?
                tylko 50-parę dni.. i zobaczysz:)))))
                • pimpek_sadelko Re: ło matko, a to tak profilaktycznie masz leżeć 20.07.05, 20:58
                  czasami sie denerwuje, czasami mi wszystko wisi... pocieszam sie, ze od kilku
                  miesiecy w moim miescie wszedzie zakladaja znieczulenie zewnatrzoponowe za
                  darmoche. gin powiedzial, ze jak nie wytrzymam bolu to zaloza.
                  a tak poza tym jak moj syn nie wyhamuje z przyrostem wagi to moze bedzie cc, bo
                  budowe mam jaka mam ( droba) a on sie hoduje na kawal chlopaka:)
                  mimo calego strachu chyba wole rodzic normalnie:)
                  • pimpek_sadelko Re: ło matko, a to tak profilaktycznie masz leżeć 20.07.05, 21:00
                    a na co kaze czekac Twoj dochtor?
                    • pszczolaasia Re: ło matko, a to tak profilaktycznie masz leżeć 20.07.05, 21:06
                      aż beta spadnie do końca, aż się uspokoje, bo podobno jestem baaaardzo nerwowa,
                      aż przestanę obsesyjne o tym wszystkim myślec i takie tam... za dużo na raz w
                      tym roku po prostu..chyba. ja sama się trochę miotam.. pozamaciczna zostawia
                      taki głupi ślad, wiesz..nie chce żeby to się kiedykolwiek więcej powtórzyło.. i
                      tyle:))
                  • pszczolaasia Re: ło matko, a to tak profilaktycznie masz leżeć 20.07.05, 21:02
                    ja się tak naczytałam duzo o cc, że też bym wolała normalnie:) a z drugiej
                    strony to jest mi to obojętne, byle by wogle coś wyszło.. tak czy siak
                    powdzonka:)) już niedługo i zobaczysz swoje szczęście:))) mówisz chłopak rośnie
                    jak na drożdżach:) to dobrze:)))
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 20.07.05, 20:08
      Dwie dziwki starają się o pracę w burdelu. Właścicielka urządziła egzamin.
      - Jak ci poszło? - pyta się jedna z kandydatek drugiej.
      - Oblałam z ustnego.
      • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 20.07.05, 20:11
        Egzamin na agenta specjalnego. Pierwszy kandydat:
        - W pokoju obok siedzi pana dziewczyna. Ma pan tu pistolet. W 30 sekund ma pan
        ją zabić.
        Facet wychodzi, ale po chwili wraca z dziewczyną.
        - Niestety nie moglem tego zrobić. Chyba nie nadaję sie do tej pracy.
        Drugi kandydat:
        - W pokoju okok siedzi pana narzeczona. Ma pan tu pistolet. W 30 sekund ma pan
        ją zabić.
        Facet wychodzi, ale po chwili wraca ze swoja narzeczoną.
        - Niestety nie mogłem tego zrobić. Chyba nie nadaję się do tej pracy.
        Trzeci kandydat.
        - W pokoju obok siedzi pana żona. Ma pan tu pistolet. W 30 sekund ma pan ją
        zabić.
        Facet wychodzi. Po chwili słychać strzaly, a następnie jakieś walenie. 20
        sekund pózniej wraca trzeci kandydat:
        - Jakiś idiota załadował mi pistolet ślepakami, więc musiałem zatłuc ją
        krzesłem...
        • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 20.07.05, 20:18
          jak nazywa sie mezczyzna z malymi jajami?
          - facet z ikrą
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 20.07.05, 20:32
      Jezus wygłasza swoją słynną formułę:
      -Kto jest bez grzechu, niech pierwszy kamień rzuci!
      Wszyscy uszy po sobie, Jezus zadowolony odchodzi. Nagle słyszy jakiś krzyk,
      odwraca się, a skazana kobieta ma zakrwawioną twarz.
      -Mamo, ty to mnie czasa,i wkur***!
      • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 20.07.05, 20:33
        Dwóch facetów rozwiązuje krzyżówkę:
        - Otwór w kobiecie na "P".
        - Poziomo czy pionowo?
        - Poziomo.
        - Pisz: Pysk.
        • pszczolaasia w związku z tym, że nikt nie chce mi dziś 20.07.05, 20:35
          towarzyszyć to ostatni:)))))

          Piraci zdobyli i zatopili na pełnym morzu statek pasażerski. Pasażerów
          przenieśli na swój okręt i ustawili kobiety przy lewej burcie, a mężczyzn przy
          prawej. Po godzinie wyszedł na mostek pijany w dupę kapitan piratów i
          wybełkotał:
          - Kobiety za burtę, a mężczyzn wyruchamy!
          - Ale mężczyzn się nie rucha! - krzyknęły chórem kobiety.
          - Rucha się rucha! - krzyknęli chórem mężczyźni.
          • pszczolaasia Re: w związku z tym, że nikt nie chce mi dziś 20.07.05, 20:53
            Pewna kobieta podczas spowiedzi mowi do swojego spowiednika
            Ojcze mam pewien problem. Otoz mam w domu dwie gadajace papugi, samiczki, ale
            nie wiem czemu strasznie bluznia...
            A co takiego mowia? zapytal ksiadz.
            Kobitka na to: W kolko powtarzaja: Czesc, jestesmy dziwkami. Chcecie sie
            zabawic?
            Ksiadz zniesmaczony mysli i mysli, az w koncu mowi: - ja tez mam dwie gadajace
            papugi, samce, tylko ze moje cale dnie czytaja Pismo Swiete i odmawiaja
            rozaniec. Przyprowadz swoje papugi do zakrystii, wpuscimy je do jednej klatki i
            wtedy moje papuzki oducza twoje mowic brzydko.
            Kobita sie zgodzila i nastepnego dnia przyprowadza swoje nieznosne papugi do
            ksiedza. Wpuscili je do klatki. Ptaki popatrzyly na nowe towarzystwo i po
            chwili odezwaly sie papugi kobiety:
            Czesc, jestesmy dziwkami. Chcecie sie zabawic?
            Papugi ksiedza podniosly oczy znad Biblii, popatrzyly sie na siebie i jedna z
            nich rzecze:
            Wyrzuc te ksiazke bracie. Nasze modly zostaly wysluchane!
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 20.07.05, 21:16
      Puka listonosz do drzwi.
      Po dłuzszej chwili otwiera mu w szlafroku, zaspany, rozczochchrany, prawie
      śpiący facet i sennym głosem pyta:
      -Czego?
      Listonosz patrzy i zalewa się śmichem. Śmieje się i smieje, po prostu leje w
      gacie ze śmiechu i nie może złapać tchu
      Gość zaspany po krótkiej chwili znowu mówi :
      - Czego?
      Na to listonosz:
      -Panie, jeszcze nigdy nie widziałem aby ktoś zapiął szlafrok na dwa guziki i
      jajo!!!
      • Gość: Położnik Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 21:23
        Pimpek jak zaczniesz opowiadać te swoje kawały na sali porodowej,to wszyscy się
        posikają ze smiechu i co?
        • pszczolaasia a niech sikają:))) będą ją długo pamiętać:))))) 20.07.05, 21:24
          Facet miał papuge która dużo rozmawiała przez telefon. Bardzo to go denerwowało
          ale nic nie mówił do momentu az dostał r-k tel. Zdenerwowal sie i powiedzial ze
          zrobi krzywde papudze. Gdy wychodzil do pracy zastrzegl jej zeby nie
          rozmawiala, ale ona nic sobie z tego nie robila. Gdy wrocil do domu papuga
          znowu gadala przez telefon. Znowu jej pogrozil ale ona nic. Sytuacja powtarzala
          sie kilka razy, az w koncu facet pokazal papudze wiszacy na scianie krzyz z
          Panem Jezusem i powiedzial ze jak będzie dalej tyle rozmawiac to przybije ja do
          sciany jak ten krzyz. Oczywiscie on do pracy a papuga za telefon. Nie
          zorientowala sie ze pan wraca do domu i dalej nawijala. Facio wkurzony na maksa
          jak obiecal tak zrobil. Papuga przybita obok krzyża wisi i tak sobie patrzy na
          Jezusa w końcu zapytała sie Jego ile czasu tutaj wisi. Jezus odpowiedział, ze
          jakies 2000 lat, a papuga na to ... "o k..wa to gdzies Ty dzwonil"??? :)
          • pszczolaasia przyżekam , że ostatni dziś.. 20.07.05, 21:39
            Pewna kobitka miała problem z mężem - strasznie bidulek chrapał, co nie
            pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach...nic.
            Pewnego dnia spotkała sąsiadkę i gdy jej opowiedziała o problemie, ta
            zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości
            leczyć umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę
            się zastanawia i mówi: "Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi
            rozszerzy". Kobita się wqr..., opieprzyła znachorkę,
            że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i
            poleciała do chaty. W nocy ta sama historia...stary piłuje już drugą
            godzinę...kobitka myśli sobie: "Ehh...spróbuję tak zrobić, jak znachorka
            mówiła..". Rozszerza staremu nogi i....cisza...Następnego dnia leci z
            samego rana do znachorki...przeprosiny...bombonierka...podwójne
            honorarium...Oczywiście ciekawość nie dawała jej spokoju więc pyta: -
            Pani...ale na czym polega ten trick z tymi nogami??
            Znachorka:
            - Moja droga...zasada jest prosta - rozszerza Pani nogi, worek spada na dziurę
            i cugu ni ma...
        • pimpek_sadelko Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 20.07.05, 22:06
          Gość portalu: Położnik napisał(a):

          > Pimpek jak zaczniesz opowiadać te swoje kawały na sali porodowej,to wszyscy
          się
          >
          > posikają ze smiechu i co?
          wtedy nie tylko mi wody odejda:DDDDDDD
          • agulha a ten znacie? 20.07.05, 22:51
            (Może nieco brzydki, ale mnie śmieszy)

            Pewien wzięty ginekolog-położnik stanął pred sądem za ciężkie pobicie cyganki.
            Sędzia zapytał go dlaczego to zrobił. A on zaczął się tłumaczyć.

            -Wysoki Sądzie! Jestem ginekologiem-położnikiem i pracuję w szpitalu na
            porodówce. Wszystko zaczęło się od mojego nocnego dyżyuru.
            Dyżur jak to dyżur: trzy porody, 6 badań rutynowych 2 skrobanki.

            Po dyżurze nocnym zostałem w szpitalu na dyżur dzienny, bo dorabiam sobie do
            pensji nadgodzinami - wszyscy tak robią!.
            A dyżur jak to dyżur : 5 porodów 5 skrobanek 15 badań rutynowych.

            Pod wieczór gdy miałem już się zbierać okazało się, że mój zmiennik zachorował.
            Trzeba go było zastąpić. I znowu zostałem na dyżur nocny.
            A dyżur jak to dyżur: 3 porody 3 skrobanki 10 badań rutynowych.

            Nad ranem musiałem odrobić nadgodziny za mojego chorego kolegę. Zatem znowu
            zostałem na dyżur dzienny.
            A dyżur jak to dyżur: 6 porodów, 7 skrobanek i 20 badań rutynowych....

            Pod wieczór po 48 godzinach ciągłej pracy wracam ledwie żywy do domu. Skróciłem
            sobie drogę idąc przez park, bo było bliżej. A tu nagle zza drzewa wychodzi
            stara Cyganka i mówi, że jak dam jej 50 złotych to mi pokaże cipkę.....

    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 21.07.05, 19:59
      Rozmawia dwóch kolegów:
      - Żonę w domu trzeba trzymać krótko!!!
      - Święta racja - góra dwa, trzy lata!!!
      • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 21.07.05, 20:03
        Facet po śmierci trafił do piekła. Miał o tyle szczęście, że mógł sobie wybrać
        karę za złe sprawowanie za życia. Lucyfer oprowadza faceta po piekle i
        pokazuje, jakie są możliwości. Idą, w pierwszym pokoju jeden gość przypieka
        drugiego gorącym metalem. Facet rezygnuje. Idą dalej, w drugim pokoju facet
        biczuje drugiego aż krew tryska na wszystkie strony
        Facet znów rezygnuje. W następnym extra blondyna robi laskę jakiemuś gościowi
        Facet patrzy..."no to mi się podoba :) " i już mówi o swojej decyzji swemu
        przewodnikowi...a Lucyfer na to "dobra, blondyna zbieraj się - masz zmiennika"
      • Gość: Swan Ganz Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 20:06
        samo życie :))
        • pszczolaasia to jest samo życie...:D:D 21.07.05, 20:09
          Zbiór zdań których nikt, nigdy w życiu, nawet najbliższa przyjaciółka nie
          usłyszy od kobiety.

          1. OCH! Ten kostium naprawdę podkreśla Twoją figurę... Czy zechciała byś
          dotrzymać mojemu mężowi towarzystwa podczas, gdy ja troszkę popływam?

          2. Kochanie, popatrz! Tamta kobieta ma taką samą sukienkę jak ja. Chyba pójdę
          się z nią przywitać.

          3. Dziewczyna mojego ex jest o wiele szczuplejsza i ładniejsza niż ja jestem.
          Cieszę się ich szczęściem!

          4. Jeśli on pozwoli mi trzymać pilota TV to jestem jakaś markotna.

          5. On zarabiał więcej niż ja ? więc zerwałam z nim.

          6. Jak ja mam dosyć randek z lekarzami i prawnikami! Dajcie mi wreszcie
          jakiegoś podrzędnego kelnera z dobrym sercem i pustym portfelem.

          7. Właśnie przemalowujemy sypialnie i on poprosił mnie o pomoc przy wyborze
          koloru.

          8. Jeszcze trochę i on mnie przegada. To jakieś szaleństwo!

          9. Och, czemuż nie mogę znaleźć faceta, który chciałby niezobowiązującego seksu
          na jedną noc, a potem by zniknął?

          10. Właśnie zdałam sobie sprawę, że mój tyłek nie wygląda grubo akurat w tej
          sukience ? on po prostu jest gruby!
          • Gość: Swan Ganz Re: to jest samo życie...:D:D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 20:12
            to to jest smutna prawda :))
            • pszczolaasia Re: to jest samo życie...:D:D 21.07.05, 20:14
              dlaczego smutna???? wroga nei można pokonac trza go pokochać Swan...:)

              PTASZEK SOBIE
              FRUNIE Z DALA,
              W GORZE SLONCE ZAPIE..,
              ZABA DUPE W WODZIE MOCZY,
              KU.. CO ZA DZIEN UROCZY.

              Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z rownomiernie
              rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraza swoje glebokie zadowolenie z
              otaczającego go swiata, przepelnia go kwitnacy stoicyzm i szczescie, ktore
              człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamecie, moze dac jedynie otaczajaca
              przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w blekicie wody dupa zaby
              jest pretekstem do euforii. Zapie..jace inne stworzenia sugeruja wczesne
              lato, kiedy swiat zwierzecy obudzil sie z otchlani zimy. Puenta liryku jest
              jednoznaczna i łatwo odczytywalna...
          • pszczolaasia wacham się, czy to wkleić, ale ..co mi tam :D:D 21.07.05, 20:12
            Wąż spodniowy

            Omówienie nowego gatunku:

            NAZWA WŁAŚCIWA: "Expecteria Trouserius" (Wąż Spodniowy)

            WYSTĘPOWANIE: Cały Świat

            OPIS: Występuje w kolorach od różowego do czarnego. Brak jadowitych kłów.
            Zastąpione są bardzo jadowitym splunięciem. Powikłania po ataku jego
            splunięciem mogą trwać nawet 9 miesięcy. Wielkość dorosłego osobnika zmienna -
            od 3 do 12 cali, zależnie od jego nastroju i podgatunku.

            SYMPTOMY: Ten wąż atakuje głównie kobiety w partie ciała poniżej brzucha,
            uderza wiele razy zaatakowane miejsce by następnie załatwić swoją ofiarę
            jadowitym splunięciem. Po ataku zazwyczaj występuje długa i uciążliwa
            opuchlizna, po czym, po ok. 9 miesiącach przeistacza się w nieznośny ból. W
            przypadku mężczyzny celem ataku są partie ciała poniżej pleców. Jednak symptomy
            u mężczyzny są zupełnie odmienne i prowadzą najczęściej do nieuleczalnej
            choroby i w wyniku jej konsekwencji - śmierci.

            ŚRODOWISKO: Zwykle spotykany w sypialniach, ale czasami może pojawić się w
            najmniej spodziewanych i najbardziej niezwykłych miejscach.

            ANTIDOTUM: Są dostępne różne typy szczepionek dla kobiet, głównie dla tych,
            które potrafią przewidzieć atak węża. Jednak, jeżeli jad już zostanie
            wstrzyknięty do ciała kobiety, która nie była przewidująca, to jedynym
            ratunkiem pozostaje tylko drastyczny zabieg chirurgiczny. Sposobem na
            uniknięcie powikłań jest też zakładanie wężowi przed atakiem ubranka
            ochronnego, ale to jest możliwe tylko w przypadku zupełnie oswojonych
            osobników. Niestety, żadna z powyższych metod nie daje 100% pewności
            wyeliminowania powikłań. Dla mężczyzn, w zasadzie poza ubrankiem ochronnym, nie
            wynaleziono antidotum.

            CO WIĘC ROBIĆ PO ATAKU WĘŻA?

            OPASKA UCISKOWA: Opaska uciskowa nie ma zastosowania w tym przypadku, ponieważ
            jad jest zbyt głęboko by udało się w ten sposób zapobiec powikłaniom.

            ROZCINANIE ZAATAKOWANEGO MIEJSCA: Ten sposób jest zupełnie niepotrzebny i
            nieefektywny. Początkowo wystąpi krwawienie, które i tak nie pomoże, a po kilku
            tygodniach zatrzyma się całkowicie.

            SSANIE ZAATAKOWANEGO MIEJSCA: Ta metoda jest najbardziej popularna wśród ofiar,
            ale jak dotąd nie odnotowano przypadku pomyślnego wyleczenia. Pomimo tego,
            wiele kobiet z chęcią decyduje się na takie próby...

            Najlepszym znanym sposobem by zapobiec atakowi węża (głównie na kobietę) jest
            jak dotąd:

            DOJENIE WĘŻA:
            1. Umieść cztery palce prawej ręki dookoła szyi gada, z kciukiem w przedzie.
            2. Chwyć mocno i prowadź rękę w górę i na dół rytmicznymi ruchami.
            3. To spowoduje u węża wysoce agresywne zachowanie, i rozpoczęcie plucia.
            4. Czas potrzebny na proces dojenia zależy całkowicie od jadowitości i czasu,
            jaki upłynął od ostatniego ataku lub dojenia węża.
            5. Dobrze wydojony wąż powinien być zupełnie nieszkodliwy przez ok. 15 - 20
            minut.

            WNIOSKI: Ten wąż, chociaż jest bardzo agresywny i aktywny, nie musi być
            traktowany jako szkodnik czy drapieżnik. Jeżeli jest dobrze traktowany i
            umiejętnie oswojony może spełniać rolę ukochanego, milusińskiego zwierzątka
            domowego
            • pszczolaasia coś dla fministek:))) ja z tego po prostu leje...: 21.07.05, 20:18
              Święci o kobietach

              "Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80.
              Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych
              wiatrów".
              Św. Tomasz z Akwenu (1225-1274r.), Ojciec Kościoła katolickiego.

              "Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania mężczyzn".
              Św. Jan Chryzostom (349-407r.), Biskup Konstantynopola.

              "Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i
              podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć
              mężczyźnie".
              Św. Augustyn (354-430r.), filozof i teolog chrześcijański.

              "Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych oraz możliwości
              wykorzystania do prac domowych".
              Św. Tomasz z Akwenu (1225-1274r.), Ojciec Kościoła katolickiego".

              "Kobieta powinna zasłaniać oblicze, bowiem nie została ono stworzone na obraz
              Boga".
              Św. Ambroży (340-397r.), Ojciec i doktor kościoła.

              "Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł!
              Ona jest swoistym piekłem".
              Kapokrates, założyciel klasztoru.

              "Kobiety są błędem natury z tym ich nadmiarem wilgoci, temperaturą ciała
              świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu są rodzajem kalekiego,
              chybionego, upośledzonego mężczyzny?".
              Św. Tomasz z Akwenu (1225-1274r.), Ojciec Kościoła katolickiego.

              "Kobiecie przystoi jedynie szata żałobna. Skoro tylko przekroczy próg wieku
              dojrzałego, winna zasłonić swe gorszące oblicze, by nie utracić swej
              szczęśliwości wiecznej".
              Tertulian (ok. 160-po 220r.), Ojciec kościoła.

              "W miejscu w którym zatrzyma się ksiądz nie powinna przebywać żadna kobieta".
              Ustalenie synodu paryskiego (846r.)

              "Kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła".
              Ustalenie synodu w Coyaca (1050r.)

              "Księża którzy udzielają noclegu kobietom i doznają przy tym podniety, muszą
              zostać ukarani. Kobiety mają zostać sprzedane przez biskupa jako niewolnice".
              Ustalenie synodu w Toledo.

              "U kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywołać wstyd".
              Clemens Alexandrinus (215r.)

              "Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ani otrzymywać listów".
              Ustalenie synodu w Ewirze (IV w. n.e.)

              "Cała płeć żeńska jest słaba i lekkomyślna. Uświęcona zostaje jedynie przez
              macierzyństwo"
              Św. Jan Chryzostom (349-407r.), Biskup Konstantynopola
              • pszczolaasia Re: coś dla fministek:))) ja z tego po prostu lej 21.07.05, 20:19
                Młoda kobieta miała poważny wypadek samochodowy. Lekarze uratowali jej życie,
                ale nie dali rady ocalić jej skóry uszkodzonej przez ogień. Jej twarz wyglądała
                paskudnie. Jedynym ratunkiem był przeszczep. Poneważ ona była cała poparzona,
                skórę musiał ofiarować ktoś inny. Dawcą został jej mąż, który oddał jej skórę z
                własnego tyłka. Operacja się udała, kobieta wyglądała tak pięknie jak dawniej.
                Jednak świadoma poświęcenia własnego męża mówi pewnego dnia:
                - Kochanie, jestem ci tak wdzięczna, czy jest coś co mogłabym dla ciebie zrobić?
                - Nie, już czuję się wynagrodzony.
                - W jakim sensie?
                - Wyobraź sobie dziką satysfakcję jaką czuję za każdym razem, kiedy twoja matka
                całuje cię w policzek!

                -
            • Gość: Swan Ganz Re: wacham się, czy to wkleić, ale ..co mi tam :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 20:19
              nie ulega najmniejszej wątpliwości, że jesteś szalona :))
              • pszczolaasia Re: wacham się, czy to wkleić, ale ..co mi tam :D 21.07.05, 20:20
                teraz będę myśleć.... czy to źle, czy to dobrze:))))))
                • pszczolaasia Re: wacham się, czy to wkleić, ale ..co mi tam :D 21.07.05, 20:25
                  Jak doprowadzić faceta do furii



                  1.Nigdy nie mów o co naprawdę Ci chodzi.
                  2. Płacz często.
                  3. Miesiącami albo najlepiej latami rozpamiętuj przykre rzeczy, które on już
                  dawno Ci wyjaśnił i przeprosił za nie.
                  4. Spraw, żeby musiał za wszystko przepraszać.
                  5. Złość się na niego za wszystko.
                  6. Zadbaj, żeby do Ciebie dzwonił i wysyłał emalie. Jedli choć raz zapomni
                  płacz i patrz punkt 3.
                  7. Jeśli powiedział Ci komplement doszukuj się w tym zawsze złych intencji.
                  Patrz punkt 4.
                  8. Wszędzie i zawsze przychodź spóźniona. Jeśli on się spóźni płacz i patrz
                  punkt 4.
                  9. Mów często o swoim ex. Porównuj i głośno komentuj.
                  10. Każ mu zgadywać na co w tym momencie masz ochotę i niezależnie od
                  odpowiedzi mów że nie zgadł. Patrz punkt 5.
                  11. Obchodź wszystkie rocznice, najlepiej co miesiąc. Jeśli choć raz zapomni
                  bądź wściekła i płacz.
                  12. Stale mów ze jesteś gruba. Pytaj go o to. Niezależnie co odpowie - płacz.
                  13. Krytykuj sposób, w jaki się ubiera.
                  14. Krytykuj muzykę jakiej słucha.
                  15. Kiedy Cię zapyta "Co się stało?", powiedz mu, że jeśli nie wie to nie
                  zasługuje na odpowiedź.
                  16. Próbuj go zmienić (najlepiej na siłe).
                  17. Każ mu ze sobą tańczyć nawet jeśli nie umie.
                  18. Jeśli kiedykolwiek w czymkolwiek zawiódł, nigdy nie daj mu o tym zapomnieć.
                  19. Zawsze gdy choć na chwile zapadnie miedzy wami cisza, pytaj go "O czym
                  myślisz?"
                  20. Analizuj każdą najdrobniejsza jego wypowiedz i doszukuj się w niej kilku
                  znaczeń.
                  Wybierz najmniej prawdopodobne lub niekorzystne dla Ciebie i obraź się na
                  niego. Nie zapomnij płakać.
                  • pszczolaasia coś z mojej branży 21.07.05, 20:27
                    Zblizaja sie urodziny kolegi celnika - dwaj jego kumple się zastanawiaja nad
                    prezentem:
                    - Moze 50-calowego plaskiego Soniaka + kino domowe?
                    - Eeee, juz ma takich kilka, nawet w kuchni i garazu...
                    - To moze Merolka S-ke albo Beemke 7!???
                    - Bez sensu! Jego zona i dzieciaki jezdza takimi juz od dawna!
                    - No to w takim razie... Wiem! Zostawmy go samego na zmianie w dniu urodzin!
                    - Nooooo, ku.. - bez przesady!!!
                • Gość: Swan Ganz Re: wacham się, czy to wkleić, ale ..co mi tam :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 20:25
                  Moja najukochańsza żono, mam nadzieję, że zrozumiesz, iż teraz, kiedy
                  masz 54 lata, nie jesteś w stanie zaspokoić moich wszystkich potrzeb
                  seksualnych. Jestem bardzo szcześliwy żyjąc u Twojego boku, jesteś
                  najwspanialszą żoną pod słońcem! Dlatego mam szczerą nadzieję, że
                  zrozumiesz, dlaczego własnie w tej chwili kiedy czytasz tę wiadomość,
                  jestem w hotelu Confort razem z Venessą, moją 18-letnią sekretarką.
                  Nic się nie martw, będę w domu przed północą!

                  Kiedy biznesman wrócilł do domu znalazł na stole w kuchni kartkę od swojej
                  żony:

                  Mój drogi mężu, dziękuję Ci za ten szczery fax. Chciałabym Ci przypomnieć,
                  że Ty rownież masz 54 lata. Kiedy przeczytasz tę wiadomość, chcę żebyś
                  wiedział, że jestem w hotelu Fiesta razem z Michelem - moim 18-letnim
                  instruktorem tenisa. Jako biznesman, który zna się na matematyce
                  niewątpliwie dostrzeżesz podobieństwo sytuacji, jest tylko mała różnica:
                  18 wejdzie więcej razy w 54, niż 54 w 18... dlatego nie czekaj na mnie,
                  wrócę nad ranem... Twoja bardzo dobrze Cię rozumiejąca żona.
                  • pszczolaasia Re: wacham się, czy to wkleić, ale ..co mi tam :D 21.07.05, 20:38
                    Idzie sobie chlopak przez las i nagle slyszy glos
                    - Hej czlowieku!
                    Schylil sie, myslac, ze to jakis krasnoludek, tudziez inny elf.
                    Szuka, szuka, az w koncu znalazl - zabe. Pyta sie jej:
                    - A cos ty za jedna?
                    Zaba mu odpowiedziala:
                    - Jestem zakleta ksiezniczka. Jesli chcesz, to mozesz mnie
                    odczarowac.
                    Wystarczy tylko, ze mnie pocalujesz.
                    Nic nie odrzekl, tylko usmiechnal sie, podniosl zabe i schowal
                    do kieszeni. Zabce jezyka w gebie zabraklo, ale w koncu ochlonela
                    i dalej kusila z kieszeni biednego chlopca:
                    - Jesli mnie odczarujesz to... to.. to bedziesz mogl robic przez
                    tydzien co zechcesz!
                    Chlopak ponownie nic nie odrzekl. Wyjal tylko zabke z kieszeni,
                    usmiechnal sie, schowal i poszedl dalej. Zabka ochlonela troche
                    po pierwszym szoku. Po chwili znow odzywa sie do niego w te
                    slowa:
                    - Jesli mnie odczarujesz, to bedziesz mogl przez miesiac robic
                    ze mna co zechcesz! - widac zdesperowana byla biedaczka...
                    A biedne, kuszone chlopcze nic... Wyjal tylko zabe z kieszeni,
                    usmiechnal sie, schowal i poszedl dalej. Zabka na to wziela sie na odwage
                    (byla wszak bardzo przyzwoita i dobrze wychowana ksiezniczka) i
                    powiedziala:
                    - Jesli mnie odczarujesz, to bedziesz mogl przez rok robic ze
                    mna co zechcesz!
                    A chlopiec tylko wyjal ja z kieszeni, usmiechnal sie, schowal i
                    poszedl dalej. Zabka juz calkowicie zrozpaczona, bez nadziei na zdjecie
                    klatwy, rozplakala sie pytajac:
                    - Sluchaj... powiedz mi, czemu ty taki dziwny jestes? Moglbys
                    przez rok robic ze mna co zechcesz, a ty nic...
                    Na to on wreszcie zareagowal. Wyjal zabke z kieszeni i
                    odpowiedzial:
                    - Widzisz malutka... Ja jestem informatykiem... Na co mi
                    dziewczyna?... Zreszta co ja bym z nia robil... A taka gadajaca zabka to
                    fajna rzecz.
                    Koledzy beda zazdroscic...
                    • pszczolaasia Re: wacham się, czy to wkleić, ale ..co mi tam :D 21.07.05, 20:39
                      Zszedl sobie Pan Bóg na ziemie i tak spaceruje sobie. Tak zaszedl na
                      Jamajke.Patrzy a tam pod palma siedza sobie ludzie podobie jak i on
                      odziani w biale szaty, z dlugimi wlosami i pala faje, opium, trawe.
                      -Co robicie? - pyta Pan Bóg zaciekawiony
                      -A palimy sobie - odpowiadaja - siadaj z nami, zajaraj ...
                      No to Pan Bóg pociagnal bucha, zrobilo mu sie dobrze, rozluznil sie:
                      - Wiecie co chlopaki? Jestem Bogiem.

                      Na to rastamani
                      - I o to chodzi, stary, o to chodzi...
                      • pszczolaasia przyżekam ostatni!!! 21.07.05, 20:46
                        Przychodzi staruszka do lekarza i mówi
                        > >-Panie doktorze, mam taki problem z gazami, ale tak
                        > >naprawdę to mi nie przeszkadza. Moje baki nigdy nie
                        > >Smierdza i sa zawsze bardzo ciche. Prawdę mówiac,
                        > >pierdnelam juz ze 20 razy od kiedy jestem u Pana w
                        > >gabinecie. Nie wiedzial pan o tym, bo sa bardzo ciche i
                        wcale
                        > >nie smierdza.
                        > >Doktor na to:
                        > >-Rozumiem, proszę zazywac te tabletki codziennie i wrócic do
                        > >mnie za tydzień.
                        > >Po tygodniu babcia przychodzi z powrotem do gabinetu i mówi:
                        > >- Panie doktorze, nie wiem co do cholery pan mi dal ale
                        teraz
                        > >moje baki, choc nadal ciche, smierdza niemilosiernie...
                        > >-Dobrze! - odpowiada lekarz - Teraz gdy juz przeczyscilismy
                        pani
                        > >nozdrza, zajmiemy się sluchem...
                        • Gość: Swan Ganz Re: przyżekam ostatni!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 21:25
                          W Alabamie, starając się o pomoc finansową na wychowywanie dziecka, matka musi
                          w formularzu wpisać dane ojca, aby można było sprawdzić, dlaczego nie łoży on
                          na utrzymanie pociechy. Poniżej kilka wpisów z tej właśnie rubryki:

                          Jeśli chodzi o moich bliźniaków, ojcem dziecka A jest Jim Munson. Nie jestem
                          pewna co do personaliów ojca dziecka B, ale sądzę, że zostało ono poczęte tej
                          samej nocy.

                          Nie mam pewności, kto jest ojcem mojego dziecka, ponieważ rzygałam przez okno,
                          kiedy nieoczekiwanie zostałam wzięta od tyłu. Jeśli to w czymś pomoże, sądzę,
                          że jestem w stanie podać nazwiska wszystkich mężczyzn, którzy byli na tej
                          imprezie.

                          Nie znam nazwiska ojca mojej córeczki. Została poczęta na przyjęciu przy Grand
                          Avenue, gdzie uprawiałam seks bez zabezpieczenia z mężczyzną, którego poznałam
                          tego wieczora. Seks z nim był tak niesamowity, że zemdlałam. Jeśli zdołacie
                          ustalić dane tego mężczyzny, czy moglibyście podać mi numer jego telefonu? Z
                          góry dziękuję.

                          Nie mogę podać nazwiska ojca dziecka A, ponieważ poinformował mnie on, iż to by
                          go zdemaskowało, co miałoby katastrofalny wpływ na ekonomię. Czuję się
                          wewnętrznie rozdarta między koniecznością podania prawdziwych informacji i
                          lojalnością wobec kraju. Poradźcie mi, co mam zrobić?

                          Sądząc po datach, wygląda na to, że moja córka została poczęta w Disneylandzie
                          na Florydzie; może to rzeczwyiście Magiczne Królestwo?

                          Cały ten wieczór pamiętam jak przez mgłę. Jedyne co pamiętam dokładnie, to
                          program Delii Smith o jajkach, który oglądałam przed wyjściem. Kto wie, gdybym
                          zdecydowała się pooglądać telewizję, zamiast iść na imprezę przy Miller Drive,
                          może moje pozostałoby niezapłodnione?

                          Nie mam pewności, co do tożsamości ojca mojego dziecka. W końcu, kiedy zjada
                          się puszkę fasoli, trudno stwierdzić, po której dokładnie fasolce puściło się
                          bąka.

                          Nigdy nie uprawiałam seksu. Wciąż jestem dziewicą. Oczekuję na list od Papieża,
                          potwierdzający, że poczęcie mojego syna było niepokalane i Chrystus narodził
                          sie ponownie."

                          Nie mogę podać danych ojca mojej córki. Jechał BMW, które ma teraz w jednych z
                          drzwiczek dziurę wybitą moją szpilką. Może jesteście w stanie skontaktować się
                          z serwisami BMW na tym terenie i sprawdzić, czy nie dokonał gdzieś ich wymiany?"

                          Peter Smith jest ojcem dziecka A. Czy moglibyście spytać, co zrobił z moimi
                          kompaktami AC/DC, gdy go złapiecie? Dziecko B, które urodziło się w tym samym
                          czasie? Cóż, nie mam pojęcia...
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 22.07.05, 09:08
      Czym się różni mucha od męża?
      Mucha jest upierdliwa tylko latem

      W księgarni klient pyta sprzedawczynię:
      - Czy jest książka "Mężczyzna, władca kobiet"?
      - Fantastyka na drugim stoisku.

      Ona: - Kochanie, koledzy z biura powiedzieli, że mam bardzo zgrabne nogi.
      On: - Naprawdę? A nie wspomnieli nic o wielkiej dupie?
      Ona: - Nie, o Tobie nie rozmawialiśmy...

      Mężczyzna 1/3 życia spędza na spaniu.
      Pozostałą część poświęca na namawianie kobiet do przespania się z nim.

      Dlaczego mężczyźni jeżdżą tak chętnie BMW?
      - Bo to jedyne auto, którego nazwę mogą przeliterować.

      Kiedy mężczyzna otwiera drzwi samochodu swojej żonie?
      - Gdy ma nową żonę. Albo nowy samochód.

      Dlaczego kobiety chętniej wybierają mężczyznę z kolczykiem?
      - Bo potrafi on znieść ból i już raz kupił biżuterię.

      Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
      - Ładnie wyglądam?
      Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
      - Na razie tam nie wchodź.

      Mąż: A może dla odmiany szybki numerek?
      Żona: Odmiany od czego?

      Co dla mężczyzny znaczy gra wstępna?
      - Pół godziny błagania.

      Po czym poznać, że twój facet cię zdradza?
      Zaczyna się myć dwa razy w tygodniu.

      Dlaczego kobiety przecierają oczy, kiedy się budzą?
      Bo nie mają jaj, żeby się po nich podrapać.

      Po nocy poślubnej żona mówi:
      - Wiesz ... Jesteś kiepskim kochankiem....
      Na to oburzony mąż:
      - Skąd możesz to wiedzieć? Po 30 sekundach?!

      Dlaczego tyle kobiet udaje orgazm?
      - Bo tylu facetów udaje grę wstępną

      Mąż: Może wypróbujemy dziś wieczorem inną pozycję ?
      Żona: Z przyjemnością... ty stań przy zlewie, a ja usiądę w fotelu i będę
      pierdzieć.

      - Słyszałam, że rozwiodłaś się z mężem.
      - Tak, mieliśmy ciągłe nieporozumienia na tle religijnym.
      - O co chodziło?
      - Uważał, że jest Bogiem.

      Kiedy mężczyzna jest wart 2 zł.?
      Gdy w supermarkecie pcha wózek na zakupy
    • pszczolaasia strasznie tu cichutko dziś i smutno... 22.07.05, 19:45
      krótkie i dla mężczyzn...

      Życie jest jak szachy
      - albo posuwasz królową, albo bijesz konia.
      • pszczolaasia Re: strasznie tu cichutko dziś i smutno... 22.07.05, 19:46
        Elegancko ubrana kobieta weszła do ekskluzywnego salonu Mercedesa.
        Od razu jej uwagę przyciągnął piękny, czarny, błyszczący, sportowy model.
        Wśród szumu klimatyzacji i kojących dźwięków muzyki w salonie podeszła do
        samochodu, otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem obitym czarna miękka
        skóra.
        Kiedy go delikatnie dotknęła, nagle... niespodziewanie...wymknął jej się głośny
        pierd
        Wyraźnie zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić czy
        ktoś tego nie usłyszał!
        Okazało się, ze cały czas tuz za jej plecami stal sprzedawca.
        - W czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobowa mina.
        Kobieta szybko rzucała pytanie aby zatuszować wpadkę:
        - Ile kosztuje ten samochód?
        - Jeśli spierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z
        pewnością się pani zesra.
        • pszczolaasia Re: strasznie tu cichutko dziś i smutno... 22.07.05, 19:47
          Idziel króle lew przez las i patrzy, a tu wszędzie nasrane. Zebrał więc
          wszystkie zwierzęta i powiedział:
          - Kochani. Wszędzie w lesie jest nasrane. Musimy wybudować kibel.
          Jak lew powiedział tak się stało. Na drugi dzień stanął piękny wychodek, z
          oknem, drzwiami itd.
          Król lew idzie przez las i zobaczył że w kibli nie ma okna, tzn jest wybite.
          Zebrał zwierzęta i się pyta:
          - Kto wybił okno w kiblu??
          Nikt sie nie odzywa, więc pyta się jeszcze raz.
          - Kto wybił okno w kiblu??!!
          Na to wysuwa się lis i mówi:
          - Niby to ja, niby nie ja.
          - Jak to?? Pyta się lew. Lis odpowiedział:
          - Szedłem sobie koło kibla, a akuratnie srał niedźwiedź. Złapał mnie za kitę,
          wytarł sobie dupe i wyrzucił mnie przez okno...
          - Do jutra masz wstawić nowe okno - mówi lew do lisa.
          Za tydzień lew idzie znowu koło kibla i patrzy a tu okno wybite. Znowu zebrał
          zwerzęta i sie pyta:
          - Kto wybił okno w kiblu??
          Wysuwa się wilk, i mówi:
          - Niby to ja, niby nie ja. Szedłem sobie koło kibla, srał niedźwiedź, złapał
          mnie za ogon, wytarł sobie dupę i wyrzucił mnie przez okne.
          - Masz wstawić nowe - mówi lew.
          Za tydzień znowu lew idzie przez las, i widz że kibel rozwalony, każda deska
          połamana, gdzieś tam prozrzucane części kibla. Już taki wkurzony zwołał
          zwierzęta i sie pyta:
          Kto rozwalił kibel??
          Wychodzi jeż i mówi:
          - Niby to ja, niby nie ja...
          • pszczolaasia uwielbiam logikę dzieci..:)) 22.07.05, 19:48

            Zakonnica uczaca dzieci w szkole religii zadała im pytanie: "Kiedy człowiek
            umiera i idzie do nieba, to która częsć ciała idzie najpierw?
            Mała Ania podnosi rękę i mówi:
            - Wydaje mi się że to będa ręce.
            - Dlaczego uważasz że to sa ręce - docieka zakonnica.
            - No bo jak człowiek się modli to trzyma ręce złaczone i wyciagnięte przed soba
            i Pan Bóg bierze tak te ręce i dlatego uważam że to ręce ida pierwsze.
            - Wspaniała odpowiedz - chwali ja zakonnica.
            W tym momencie zgłasza się mały Jasio.
            - Siostro wydaje mi się że to będa nogi.
            Zakonnica spojrzała na Jasia z najdziwniejszym wyrazem twarzy jaki umiała
            zrobić i pyta:
            - Jasiu powiedz nam dlaczego tak uważasz.
            - Bo ostatnio jak wszedłem do sypialni rodziców w nocy, mama miała nogi w górze
            i krzyczała "Boże, dochodzę!", i gdyby tata jej nie przyszpilił to bysmy ja
            stracili, biedaczkę
          • pszczolaasia Re: strasznie tu cichutko dziś i smutno... 22.07.05, 20:17
            Żona miała dość zachowania swojego męża, a w szczególnośći jego zbyt
            częstych wypadów z kolegami na piwo i powrotów w stanie mocno wskazującym.
            Po jednym z takich wieczorów mąż w stanie kompletnego upojenia wrócił do
            domu i padł nieprzytomny na łóżko. Żona jak zawsze rozebrała go do snu, ale
            tym razem zrobiła coś więcej - wepchnęła mu palcem do tyłka prezerwatywę w
            taki sposób aby kawałek wystawał na zewnątrz.
            Rano, jak zawsze mąż aby poczuć się lepiej wszedł pod prysznic. Myje się,
            myje... w pewnej chwili zaczyna myć tyłek i co....Co to jest?
            Wyciąga z tyłka prezerwatywę......
            Żona w tym czasie przygotowuje w kuchni śniadanie. Gdy wykąpany mężulek
            przychodzi do kuchni , żona pyta:
            "Jak się wczoraj bawiłeś? Jak żyją Twoi koledzy ?"
            Mąż pełnym rozgoryczenia głosem odpowiada:
            "Koledzy? Ja już nie mam kolegów "
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 22.07.05, 20:21
      > Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest:
      >
      > - Co to znaczy "robić loda"?
      >
      > Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne"
      > pytanie (bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podwórku), spojrzeli
      > porozumiewawczo na siebie i mama mówi:
      >
      > - Widzisz "robić loda" to brać penisa do buzi...
      >
      > Na to ojciec:
      >
      > - Jakie brać?! Dawać do buzi! Przecież syna mamy!
    • pszczolaasia motto na dziś:)))) 22.07.05, 21:28

      Nie wolno wstrzymywać gazów!
      Niewypuszczone unoszą się do mózgu i stąd się właśnie biorą posrane pomysły.


      czy jest gdzieś tu proktolog żeby to zweryfikował?????? :D:D:D
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 22.07.05, 21:30
      Fragmenty kart chorobowych

      1. Pacjent ma dwoje nastoletnich dzieci, lecz poza tym nie wykazuje objawów
      choroby psychicznej.
      2. Pacjent uskarza sie na ból w klatce piersiowej po osmiu miesiacach lezenia
      na lewym boku.
      3. Podczas badania kolano bylo zaczerwienione i obrzekniete, a na drugi dzien
      zniknelo.
      4. Pacjentka nieustannie szlocha i placze, wyglada takze nieco depresyjnie.
      5. Pacjentka cierpi na depresje od czasu pierwszej wizyty u mnie w 1996.
      6. Wyjatek z wypisu ze szpitala: Zywy, ale bez mojego zezwolenia.
      7. Wygladajacy zdrowo zgrzybialy 70-letni mezczyzna, wysoce sprawny umyslowo,
      zaawansowany Alzheimer.
      8. Pacjent odmówil sekcji.
      9. Denat twierdzi ze nie mial poprzednich historii samobójstw.
      10. Pacjent twierdzi, ze biale krwinki zostawil do badania w innym szpitalu.
      11. Historia medyczna pacjenta wyglada zdumiewajaco dobrze, przybral jedynie na
      wadze 20 kg w ciagu trzech ostatnich dni.
      12. Pacjent mial na sniadanie kanapki, a po poludniu anoreksje.
      13. Notatka z konsultacji: Tak miedzy nami mowiac, powinno nam sie udac
      zaplodnic te pacjentke.
      14. Poniewaz pacjentka nie moze zajsc w ciaze z mezem, powinnismy za niego nad
      nia popracowac.
      15. Pacjent nie ma czucia od palców stóp w dól.
      16. Przebywajac na intensywnej terapii pacjentka zostala przebadana,
      przeswietlona i wyslana do domu.
      17. Skóra pacjenta pozostala sucha i wilgotna.
      18. Pacjent uskarza sie na okazjonalne, ciagle i nieprzerwane bóle glowy.
      19. Pacjent wykazywal pelna przytomnosc i wspólprace i nie odpowiadal na
      pytania.
      20. Pacjentka stwierdzila ze na zatwardzenie cierpiala przez wiekszosc zycia do
      momentu rozwodu.
      21. Badanie rektalne (analne) ujawnilo powiekszona tarczyce.
      22. Obie piersi sa rowne i reaguja na swiatlo.
      23. Badanie genitaliów wykazalo ze pacjent byl pochodzenia zydowskiego,
      poniewaz byl oberzniety.
      24. Skóra: nieco blada, ale obecna.
      25. Badanie bioder wykonano pacjentce wieczorem w lózku.
      26. Pacjent byl skonsultowany takze przez dr. A., który stwierdzil ze
      powinnismy usiasc na tylku i zgodzic sie z jego diagnoza.
      27. Pacjentka nie odczuwa sztywnosci ani dreszczy, choc jej maz twierdzi ze
      ostatniej nocy byla wyjatkowo goraca w lózku.
      • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 22.07.05, 21:47
        Jasiu na lekcji strzelil z torebki po cukrze w wyniku
        czego nauczycielka wystraszyla sie i zemdlala. Wezwano
        dyrektora i po ocuceniu nauczycielki Jasiu uslyszal:
        * Jutro do szkoly przyjdziesz z ojcem.
        Nazajutrz Jasiu i jego ojciec (O) rozmawiaja z nauczycielka (N).
        N) - Syn pana zachowal sie wczoraj skandalicznie,strzelil z torebki po cukrze,
        tak sie wystraszylam, ze zemdlalam.
        O) - Pani to jeszcze nic! Kiedys posuwam sobie spokojnie koze za oborka, a ten
        szczeniak jak nie wystrzeli z worka po cemencie - to mi w rekach tylko rogi
        zostały.
        • Gość: Połóżnik Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 22:51
          Czy wiesz dlaczego kobiety mają małe stopy? to ewolucyjne przystosowanie żeby
          stałe bliżej zlewozmywaka,Pszczoła gdzie Ty mieszkasz ,musze się tam
          pofatygować!!!
          • pszczolaasia Gdynia, Gdynia;))))))) 22.07.05, 22:59
            zapraszam;))))))
      • Gość: Swan Ganz Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 10:50
        - Kiedy się żenisz?
        - 21 czerwca
        - Wtedy, kiedy jest najkrótsza noc?
        - Tak
        - Tchórz...
        _______________________________________
        Siedzą dwaj kolesie nad szklaneczkami herbaty rumiankowej. Po trzeciej kolejce
        jeden pyta:
        - Coś masz stary nietęgą minę...
        - Aż w mordę... Wczoraj wieczorem wróciłem do chaty, a koszula cała w szmince...
        - Żonka ci pewnie żyć nie daje?
        - A żebyś wiedział - mędzi wciąż: "kup mi taką szminkę, kup...".
        ________________________________________________
        Dwaj kumple spotykają się w barze:
        - Stary, na parkingu stoi mój samochód a w środku nimfomanka tak napalona, że
        już nie mam sił z nią baraszkować. Światło w moim samochodzie nie działa, więc
        idź tam, ona nawet nie pozna, że to kto inny, a ty sobie poużywasz.
        Kolega posłuchał jego rady, poszedł do samochodu i rzeczywiście - po paru
        minutach baraszkował w najlepsze z tajemniczą nimfomanką na tylnym siedzeniu
        samochodu. Nagle rozległo się energiczne pukanie w szybę. Policjant świecąc
        latarką do środka wozu upomniał kochanków:
        - Czy wiedzą państwu, że nie wolno tego robić w miejscu publicznym?!
        - Panie władzo, ale to moja żona - odpowiedział facet.
        - Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedziałem - odrzekł policjant.
        - Prawdę mówiąc ja też nie, dopóki pan nie zaświecił.
        _____________________________________________
        - Po tej operacji pani mąż będzie miał problemy z mówieniem.
        - Nie szkodzi, będzie słuchał.
        • pszczolaasia prowokujesz mnie... 23.07.05, 11:04
          Trzech gejow debatuja na temat: jaki sport jest najlepszy:
          - Mysle, ze pływanie. Te nagie mokre ciala, obciske kapielowki przylegajace do
          posladkow.
          - Ee, zapasy, te przytulajace sie spocone ciala.
          - Pilka nozna, 4 tysiace ludzi na widowni, Ty sam na sam z bramkarzem,
          STRZELASZ i pudlo, padasz krzyzem na boisku i te 4 tysiace ludzi wstaje i
          krzyczy: "Ch.j Ci w dupe, Ch.j Ci w dupe" a Ty marzysz i marzysz...


          Dzwoni telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i słyszy pytanie:
          - Klinika?
          - Pomyłka, prywatne mieszkanie.
          Za krótką chwilkę ponownie telefon:
          - Klinika?
          - Nie, do cholery! Prywatne mieszkanie!
          - Ziutek, no co ty, kumpla nie poznajesz? Tu Mietek. Pytam, czy strzelimy sobie
          klinika z rana.

          Jak uprawiają seks ludzie rożnych zawodów:

          Bankier - na raty
          Listonosz - dochodzi szybko
          Inżynier - zgodnie z planem
          Alpinista - zawsze na górze
          Polityk - kończy na obietnicach
          Policjant - twardą pałką z kajdankami
          Szachista - bije konia nawet przy królowej
          Dentysta - wiadomo, zawsze oralnie
          Śmieciarz - dochodzi raz w tygodniu
          Detektyw - tylko w ciemnościach i incognito
          Dżokej - galopuje ostro i zawsze chce być pierwszy
          Nurek - ma wielkie ciśnienie, zwłaszcza, gdy jest głęboko
          Muzyk - niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta
          Dostawca pizzy - jak nie dojdzie w 15 minut, to zimny
          Pracownik Biura Podróży - nigdy nie może znaleźć właściwego miejsca
          Piłkarz - jak nie faul, to spalony, nigdy nie może trafić
          Golfista - małe piłeczki, a upiera się, żeby zaliczyć 18 dziurek
          Dealer samochodów - nieważne gdzie i komu, aby tylko wepchnąć ten swój złom.
          • pszczolaasia Re: prowokujesz mnie... 23.07.05, 11:18
            15 rzeczy, które możesz robić w centrum handlowym, w czasie
            >kiedy Twój partner/ka oddaje się zakupom
            >>
            >> 1. Weź 24 pudełka z prezerwatywami i wrzucaj po jednym do
            >koszyków innych ludzi.
            >>
            >> 2. W dziale elektronicznym ustaw budziki tak, by dzwoniły co
            >pięć minut.
            >>
            >> 3. Zrób smugę z soku pomidorowego prowadzącą do toalet.
            >>
            >> 4. Podejdź do jednego z pracowników i powiedz mu oficjalnym
            >tonem: "Kod 3 w dziale AGD". Zobacz jak zareaguje.
            >>
            >> 5. Podejdź do okienka ratalnego i poproś o raty na paczkę M&M-
            >sów.
            >>
            >> 6. Przesuń znak "Uwaga. Mokra podłoga" na wykładzinę.
            >>
            >> 7. Rozbij namiot w dziale kempingowym i powiedz innym
            >klientom, że ich wpuścisz pod warunkiem, że przyniosą poduszki.
            >>
            >> 8. Kiedy ktoś z obsługi spyta cię, czy może ci jakoś pomóc,
            >załkaj "Czy nie możecie po prostu zostawić mnie w spokoju" i
            >rozpłacz się.
            >>
            >> 9. Spójrz prosto w kamerę ochrony i potraktuj ją jak lustro
            >dłubiąc sobie w nosie.
            >>
            >> 10. Oglądając broń w dziale myśliwskim, spytaj sprzedawcę czy
            >wie, gdzie możesz kupić leki antydepresyjne.
            >>
            >> 11. Biegaj po sklepie z dziwną miną, nucąc motyw z "Mission
            >Impossible".
            >>
            >> 12. W dziale samochodowym pozuj na Madonnę, używając lejków
            >różnej wielkości.
            >>
            >> 13. Ukryj się za wiszącymi ubraniami. Kiedy klienci będą je
            >przeglądać, wykrzykuj "WEŹ MNIE! WEŹ MNIE!".
            >>
            >> 14. Kiedy z głośników podawać będą jakiś komunikat, upadnij
            >na ziemię, przybierz pozycję embrionalną, chwyć się za głowę i
            >krzycz: "O nie, to znów te głosy!".
            >>
            >> 15. Wejdź do przymierzalni i krzyknij naprawdę głośno: "HEJ,
            >papier toaletowy się skończył!!!".
            • pszczolaasia Re: prowokujesz mnie... 23.07.05, 11:18
              Ogłoszenie:
              Sprzedam encyklopedie Britanica. 40 tomów. Stan bardzo dobry.
              Nie bedzie mi juz potrzebna. Ozenilem sie tydzien temu. Zona wie, ku..,
              wszystko najlepiej

              W windzie spotykają się kobieta i mężczyzna. Wpierw zerkają na siebie
              ukradkiem, coraz bardziej i bardziej, aż kobieta rzuca się na mężczyznę
              wołając:
              - Zrób abym poczuła się kobietą!
              Facet rozbiera się, daje kobiecie ubranie i mówi:
              - Upierz mi to!

              Modlitwa kobiety pokornej
              Panie Boże! Proszę Cię o mądrość, abym mogła zrozumieć swojego mężczyznę, o
              miłość - bym mogła mu przebaczać, o cierpliwość - bym mogła znieść jego
              humory. Nie proszę Cię o siłę bo bym go zajebała.
            • Gość: Swan Ganz Re: prowokujesz mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 12:30
              pkt 1 - przerabiałem. Szczególnie cieszy reakcja ludzi w wieku emerytalnym, gdy
              dostrzegą "zakup" w koszyku i patrzą na siebie niewiedząc co
              powiedzieć..
              pkt 2 - zawsze to robię z córką. Polecam zwłszcza sklep IKEA i ich dział ze
              stopperami do gotowania jajek... :)
              pkt 7 - my opatuleni w śpiwory prosiliśmy o coś na grilla....
              pkt 9 - to stały element naszych weekendowych zakupów. Ale nie będę pisał co
              robimy przed kamerami. Bo to wstyd tak publicznie... :)) Opowiem Ci jak
              się kiedyś spotkamy przy obiedzie.....
              • Gość: pszczolaasia Re: prowokujesz mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 14:46
                nie wstydź się... :D:D rozbudziłeś moją ciekawość, a mam bujną
                wyobraźnię... :)) to moje przekleństwo:D:D
                mnie osobiście baaaaardzo się podoba pkt. 13 i 15:)))
    • pszczolaasia z życia wzięte:))))) 23.07.05, 10:18
      List do.....pewnej gazety młodziezowej


      Drogie ......, drodzy koledzy i koleżanki. Mam na imię Dagmara i mam 19 lat.
      Moja sytuacja jest bardzo krepująca i nie wiem co teraz mam zrobić. Jestem już
      dorosłą dziewczyną i mam wspaniałego chłopaka o imieniu Marcin, którego kocham
      ponad życie i myślę ze on mnie również. Jesteśmy już razem 6 miesięcy i
      postanowiliśmy dokonać Aktu Miłosnego, aby umocnić nasz związek. Niefart polega
      na tym, że ja jestem dziewicą, a on już doświadczonym mężczyzną. Bardzo
      obawiałam się że nie spełnię jego oczekiwań , po prostu zawiodę! Na dodatek
      wszystkie moje koleżanki potraciły już dziewictwo i żeby mieć o czym rozmawiać
      z nimi, powiedziałam że ja również nie jestem jak to się mówi
      potocznie "cnotką". O tym fakcie dowiedział się Marcin od mojej koleżanki,
      Moniki, która jest jego dobrą znajomą. Gdy Marcin zapytał czy to prawda, nie
      zaprzeczyłam. Ustaliliśmy nasz Pierwszy Raz na najbliższy weekend, ponieważ
      Marcina rodzice jadą na wesele. Bardzo się obawiałam bólu, oraz tego że Marcin
      posądzi mnie o kłamstwo, więc postanowiłam jakoś sobie poradzić Nie chciałam
      przespać się z "pierwszym lepszym" gdyż kocham Marcina i chcę aby to on był
      moim Pierwszym Mężczyzną!!

      Akurat zdarzyło się tak że byłam sama w domu i postanowiłam uporać się z moja
      błona dziewiczą. Nie chciałam robić tego palcami ani jakimś twardym przedmiotem
      a na wibrator niestety nie było by mnie stać. Poszłam więc do lodówki i
      zobaczyłam nadającą się do mojego czynu kaszankę. Odpowiadała mi rozmiarem i
      grubością, była trochę za zimna i za twarda więc postanowiłam ja podgotować.
      Kiedy nareszcie ostygła, nasmarowałam ja wazeliną, i zaczęłam wkładać ją do
      pochwy. Poddałam się chyba za bardzo chwili i za bardzo ją ścisnęłam. Wtedy
      stało się najgorsze co mogło się stać!! KASZANKA SIĘ ZŁAMAŁA!!!! Rozpaczliwie
      próbowałam ją wyjąć palcami ale chyba trochę za bardzo ją rozgotowałam i
      niektóre kawałki kaszanki zostały mi w pochwie i nie mogę ich wyjąć! Wstydzę
      się iść do ginekologa a za kilka dni wyczekiwany przez naszą dwójkę upojny
      weekend!! Nie wiem co mam zrobić i do kogo się zwrócić. Co teraz pomyśli o mnie
      Marcin!! BŁAGAM POMÓŻCIE!!!!!



      Zrozpaczona





      Odpowiedz Redakcji:



      Na wstępie pragniemy podziękować Ci za podzielenie się z nami swoim problemem.
      W twojej nader ciekawej sytuacji proponujemy Ci dwa rozwiązania:



      1. Ekstrawaganckie w stylu new art.
      2. Siłowe



      Pierwsze wydaje nam się ciekawe lecz może nie przynieść spodziewanych efektów.
      Musisz pokroić cebulę w kostkę, a następnie podsmażyć ją na złocisty kolor na
      patelni (koniecznie na oleju z pierwszego tłoczenia). Następnie musisz dopchać
      ją do pochwy i zrobić 3-4 przysiadów tak aby zmieszała się z kaszanką. Potem
      zaproś swojego ukochanego na romantyczne spotkanie inicjujące. Przed pierwszym
      stosunkiem zaproponujesz mu więc kaszankę po staropolsku w wersji francuskiej.
      W ten sposób osiągniesz dwa cele: udowodnisz mu że bardzo go kochasz i
      jednocześnie pokażesz że świetnie gotujesz. Przypominamy Ci powiedzenie "PRZEZ
      ŻOŁĄDEK DO SERCA".



      Rozwiązanie drugie jest jednak o wiele bardziej skuteczne. Przygotuj patelnię
      na której miałaś zarumienić cebulkę. Następnie weź ją w prawą rękę (jeśli
      jesteś leworęczna to w lewą) i pie..ij się nią z całej siły w głowę - bo
      tobie to już chyba nic nie pomoże!



      z poważaniem
      Redakcja
      • pszczolaasia Re: z życia wzięte:))))) 23.07.05, 10:19
        tytułem komentarza...niezbadane są wektory myślowe naszej drogiej młodzieży :D:D
    • pszczolaasia wkleje Wam coś..ale to specyficzne dosyć poczucie 23.07.05, 16:12
      humoru..nie dla wszystkich...:D:D:D
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=23606656
      dla mnie namber łan to kot_z_cheshire...to jest naprawdę ....!!! fantazja
      ludzka nie zna granic:D:D:D..pamietajcie, że Was ostrzegałam....
      • Gość: aneste Re: wkleje Wam coś..ale to specyficzne dosyć pocz IP: *.direct-adsl.nl 23.07.05, 19:51
        Brzydkie.Czym sie roznia majtki typu stringi od pily spalinowej...w zasadzie
        niczym i tu i tu chwila nieuwagi i dwa palce w pizdu!
        • Gość: aneste Re: wkleje Wam coś..ale to specyficzne dosyć pocz IP: *.direct-adsl.nl 23.07.05, 19:53
          Morze Północne, lodowaty wicher hula jak cholera. Na pokładzie statku
          stoi dwóch marynarzy.
          - W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki? - pyta jeden.
          - Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
          - Jakiego nieszczęśliwego wypadku??
          - Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem...
          • Gość: aneste Re: wkleje Wam coś..ale to specyficzne dosyć pocz IP: *.direct-adsl.nl 23.07.05, 19:56
            Dziewczyna bierze lekcję pływania u młodego przystojnego instruktora. Ten
            podtrzymuje ją na wodzie, ona wykonuje ruchy właściwe dla stylu klasycznego. Po
            około pół godziny dziewczyna pyta:
            - Czy jeśli wyciągnie pan palec to ja utonę?
            • Gość: aneste Re: wkleje Wam coś..ale to specyficzne dosyć pocz IP: *.direct-adsl.nl 23.07.05, 20:09
              - Halo, czy to pralnia?
              - Sralnia, ku.., a nie pralnia, Ministerstwo Kultury, kutasie je..y!
              • Gość: aneste Re: wkleje Wam coś..ale to specyficzne dosyć pocz IP: *.direct-adsl.nl 23.07.05, 20:21
                Idzie ksiądz polną drogą, przechodzi obok skromnego gospodarstwa. Patrzy, a tam
                Jozek na dachu coś z desek kleci. Ksiądz zagaduje:
                - Pochwalony Jozek a co tam na dachu porabiasz?
                - A, do ch...,dach naprawiam bo wiatr mi prosze ksiedza rozp......
                Skrzywil sie dobrodziej
                -A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę?
                - Co mam owijać w bawełnę-zaj.... dechami i ch..!
                • Gość: aneste Re: wkleje Wam coś..ale to specyficzne dosyć pocz IP: *.direct-adsl.nl 23.07.05, 20:23
                  Jesli za ostro to sorry!Ale te kilka mi sie ostatnio przypomnialo.
                  • Gość: aneste Re: wkleje Wam coś..ale to specyficzne dosyć pocz IP: *.direct-adsl.nl 23.07.05, 20:28
                    A jeszcze jeden mi sie przypomnial-moze juz bylo:
                    Przyszedł facet do chirurga i mówi: "Proszę mnie wykastrować". Chirurg zdziwiony
                    pyta: "Ale po co, dlaczego?". Na to facet: "A co pana to obchodzi, płacę to
                    proszę zrobić!". Facet został uśpiony, chirurg zrobił to, co chciał. Po
                    wybudzeniu chirurg pyta jeszcze raz gościa: "Wie pan, pytam tylko z ciekawości,
                    po co pan to zrobił?". Facet się przełamał i mówi: "Wie pan, poznałem młodą
                    atrakcyjną żydówkę, a u nich jest taki zwyczaj...". Chirurg na to: "Myśli pan o
                    obrzezaniu?". Na to facet: "A jak ja powiedziałem?!".
                    • Gość: aneste Re: wkleje Wam coś..ale to specyficzne dosyć pocz IP: *.direct-adsl.nl 23.07.05, 20:43
                      Na łożu śmierci mąż obiecał rozpaczającej żonie, że po śmierci przemówi do
                      niej we śnie i opowie, jak wygląda życie w niebie. I rzeczywiście, po kilku
                      dniach żona słyszy glos zmarłego męża:
                      - Kochanie! - wykrzykuje - Jak cudownie znów cię słyszeć! Powiedz, jak tam
                      jest... ???
                      - Fajnie...
                      - Ale... co robicie???
                      - Wstajemy bardzo wcześnie i d u p c z y m y...
                      - D u p c z y c i e ?
                      - A potem jemy śniadanie...
                      - To wy tak jeszcze przed śniadaniem?! A w ogóle, to co jecie?
                      - Sałatę...
                      - Ooo... to bardzo zdrowo. A co robicie potem?
                      - D u p c z y m y...
                      - Znowu!? I co dalej?
                      - D u p c z y m y sobie do obiadu...
                      - A co jest na obiad?
                      - Tez przeważnie sałata. Czasem jakieś inne warzywka...
                      - Aha... A potem?
                      - Potem d u p c z y m y do kolacji. I znowu sałata....
                      - No to co to za niebo, jak wy tam tylko d u p c z y c i e i jecie sałatę?!
                      - Kto ci powiedział, ze jestem w niebie? Teraz jestem królikiem w Australii!
                      • Gość: qq farmakologiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 23:06
                        syrop ch..kowy - syrop sosnowy
                        bizon - binazin
                        sebieldin - sebidin
                        ave maria - aviomarin
                        zielone kalibary - majamil
                        ancypilina - ampicilina
                        ciemiężyna - cinnarizin
                        tabletki małżeńskie od osztybnięcia członka - yohimbina
                        książeczka krzyżacka - blister tabletek od bólu głowy z "+"
                        hydrokurtyzana - hydrokortyzon
                        cacko na ciążę - test ciążowy
                        paracholin - raphacholin
                        sulfagadzina - sulfaguanidyna
                        suflagdynia - sulfaguanidyna
                        maść zakupiona wedle pachnia - neocapsiderm
                        ekordian - eucardin
                        bubry - ibuprom
                        imburang - ibuprom
                        sennason - sanosan
                        oxycort w dezodorancie - oxycort w areosolu
                        tabletki auto-alarm - antyneuralgin
                        apacz - apap
                        hydromycyna - hydrocortizon
                        tabletki z ogniem - paracetamol
                        sylimnamor - sylimarol
                        chwoszczka-herbata ze skrzypu polnego
                        martwe ziele - kocanka
                        niebieska maść - hematoven
                        lek na popęd krwi - venescin
                        ginekolog w tabletkach - ginkofar
                        sir babuni - sir babicum
                        bandaż plastikowy - bandaż elastyczny
                        kwiat nonsensu - liść senesu
                        alka pone - alkaprim
                        kłopoteks - kolpotex
                        kozeń żenszyla - korzeń żeńszenia
                        ibison - isoptin
                        cipitirina od serca - captopril
                        ariel - enarenal
                        wiadra na seks - wiagra
                        kastro - gastro
                        tabletki od wolność - carbo medicinalis
                        tabletki co widać jak przechodzą przez gardło - cholinex
                        magietki - magnezytki
                        złote bubki w buteluszku - terpichol
                        chalogen - cholegran
                        tabletki we środku niebieskie - pyralgin
                        odgruzowniki - tabletki przeczyszczające
                        pazneomina - neospasmina
                        droseksus - drosetux
                        białe podługowate - maalox
                        telusin - taluzin
                        naprochol maść - naproxen żel
                        alwares - podpaski always
                        cinwaiser - zincum oxydatum
                        kapsle p/bólowe - visco capsi (capsiplastry)
                        perspektywy duralexy - prezerwatywy durexy
                        seledyn - saridon
                        tabletki od zadębiania głowy - tabletki od bólu głowy (etopiryna)
                        spirytus na zielonych liściach - tinctura gingo bilobae (mixtura z miłorzębu
                        japońskiego)
                        lavidol - validol
                        raginis - ranigast
                        coragate od zębów - corega tabs (tabletki do czyszczenia protez zębowych)
                        denfron - undofen
                        oxycort w opryskach - oxycort aerozol
                        mixtura kuroniowa - venoforton mixtura krążeniowa
                        nizarol w poduszeczkach - nizoral szampon w saszetkach
                        chalogen - cholegran
                        floran - feloran
                        omo od wszystkiego - amol
                        jarido - saridon
                        nafta w maści - alantan maść
                        podróżujące tabletki - aviomarin
                        maść borowikowa - maść borowinowa
                        kelacig - gealcid
                        butapren w tabletkach - ibuprom
                        spachopsen - spasmophen
                        rypalin - scorbolamid
                        przeczyszczające krople w nabojach - sulfacetamid guttae ophtalmicae
                        bulonik - bilobil
                        nurfegan - nurofen
                        sunfaltagina - sulfaguanidyna
                        simanarol - sylimarol
                        maść z gałązką - mentoklar maść
                        kali pomagali - kalium hypermanganicum (KMnO4)
                        vita bura cytryna - vita buer lecitin
                        majtki w płynie - manti susp.
                        szofer - siofor
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 24.07.05, 13:06
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=5080243&a=5080243
    • pszczolaasia to też jest dobre:))) 24.07.05, 13:15
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=17346969
    • pszczolaasia na miłe zakończenie dnia:)) 24.07.05, 22:23
      Dwóch mechaników (Bob i Will) w porcie lotniczym w Atlancie,w czasie mgły
      nudziło się okropnie.
      -Wiesz że podobno można upić się paliwem lotniczym?-pyta Bob.
      -Ciekawe, może spróbujemy...?
      Po wypiciu na delikatnym rauszu wrócili do swoich domów. Rankiem Bob dzwoni do
      Willego:
      -Jak się czujesz?
      -Wspaniale!
      -Masz kaca?
      -Nie!
      -Jak smakowało?
      -Cudownie!
      -A byłeś w łazience?
      -Nie jeszcze...
      -To nie pierdź, dzwonię do ciebie z Detroit...


      Mezczyzna pije na umor, kobieta bywa zawiana
      Mezczyzna zdradza, kobieta przezywa przygode
      Mezczyzna rozwodzac sie rozbija rodzine, kobieta konczy związek bez
      perspektyw
      Mezczyzna wyzywa sie na bliskich, kobieta odreagowuje stres
      Mezczyzna wrzeszczy, kobieta akcentuje swoje racje
      Mezczyzna katuje dzieci, kobiecie czasami puszczaja nerwy
      Mezczyzna zaniedbuje rodzine, kobieta realizuje się zawodowo
      Mezczyzna jest niezdara, kobieta bywa zagubiona
      Mezczyzna jest skonczonym chamem, kobieta bywa zmuszana do stanowczości
      Mezczyzna jest pracoholikiem, kobieta dba o niezaleznosc
      Mezczyzna sie leni, kobieta regeneruje sily
      Mezczyzna klamie, kobieta stosuje dyplomacje
      Mezczyzna przepuszcza pieniadze, kobieta musi czasami cos kupić także dla
      siebie
      Mezczyzna, kiedy dobrze wyglada, jest narcyzem, kobieta jest po prostu
      zadbana
    • pszczolaasia aż jestem ciekawa czy wyjdzie... 25.07.05, 10:42
      img302.imageshack.us/img302/2743/podanie5cb.jpg
      • Gość: Swan Ganz Re: aż jestem ciekawa czy wyjdzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 10:59
        świetne :DD Powinnaś to zamieścić w tym "wondku" z łapówkarstwem :)) To byłoby
        lepsze miejsce.....
        Dzień dobry Pszczółko
        • pszczolaasia Re: aż jestem ciekawa czy wyjdzie... 25.07.05, 11:06
          sześć Słonko.. tu jest miejsce na żarty a tam toczą się poważne dyskusje:DD
          • Gość: Swan Ganz Re: aż jestem ciekawa czy wyjdzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 11:09
            no wiem. Ale podanie penisa wydaje mi się stosowne do tam wypisnych pretensji.
            Jakby przez kalkę ktoś pisał.... :DD
            • pszczolaasia Re: aż jestem ciekawa czy wyjdzie... 25.07.05, 11:13
              ale czyż nie ma racji???? ma Swan, ma... :DDD smao życie by się chciało
              powiedzieć...:DD
              • pszczolaasia rodzaje seksu 25.07.05, 14:33
                SEKS GŁOŚNY

                Żona skarży się psychoterapeucie:
                - Mam wielki problem, doktorze. Za każdym razem, gdy jesteśmy w
                łóżku i mąż dochodzi do szczytu, wydaje rozdzierający uszy
                okrzyk.
                - Ależ to zupełnie naturalne, droga pani, odpowiedział lekarz
                - ja w tym nie widzę żadnego problemu.
                - Ale ja widzę - bo to mnie budzi!


                SEKS CICHY
                Zniechęcony bezbarwnym życiem erotycznym mąż mówi w łóżku do
                żony:
                - Dlaczego nigdy mi nie mówisz, kiedy masz orgazm?
                Żona, rzucając mu obojętne spojrzenie, odpowiada:
                - Bo cię nigdy wtedy nie ma w domu.



                SEKS W ROCZNICĘ ŚLUBU
                W 40 rocznice ślubu małżeństwo kłóci się zażarcie. Mąż
                wrzeszczy:
                - Kiedy umrzesz, postawie ci nagrobek z napisem: Tu leży
                moja żona, zimna jak zawsze!
                - W porządku - odpowiada żona. - A kiedy ty umrzesz, ja ci
                postawie nagrobek z napisem: Tu leży mój mąż, nareszcie sztywny!



                SEKS W GOSPODARSTWIE DOMOWYM
                - Jest po prostu za gorąco, żeby włożyć ubranie - powiedział
                mąż wychodząc spod prysznica.
                - Jak sądzisz, kochanie, co powiedzieliby
                sąsiedzi, gdybym w takim stanie wyszedł strzyc trawnik?
                - Prawdopodobnie, że wyszłam za ciebie dla pieniędzy -
                odpowiedziała żona.



                SEKS UNIEMOŻLIWIONY
                Mężczyzna miał okropny wypadek, podczas którego jego męskość
                zahaczyła o coś i oderwała się od reszty ciała. Lekarz zapewnił
                go, ze współczesna medycyna może przywrócić mu sprawność, ale
                ubezpieczenie nie pokryje kosztu operacji,uważając ją za kosmetyczną.
                Koszt ten wynosiłby $ 3500 za małego, $ 6 500 za średniego i $ 14 000
                za dużego. Mężczyzna był pewien, że chciałby średniego lub dużego,
                ale lekarz nalegał, by omówił sprawę ze swoja żoną.
                Mężczyzna zatelefonował do żony i wyjaśnił jej możliwości
                wyboru. Gdy lekarz ponownie wszedł do po koju, zastał pacjenta w
                stanie kompletnej rozpaczy.
                - Co zatem postanowiliście? - zapytał.
                - Ona wolałaby przebudować kuchnię.
    • pszczolaasia zdania które padły w sądzie. 25.07.05, 19:11

      >
      Pytanie: Kiedy są Pana urodziny?
      Odpowiedz: 15 lipca.
      P: Którego roku?
      O: Każdego roku.
      > > > >> > > > >> >
      P: Ta amnezja ogranicza całkowicie Pana zdolność do zapamiętywania?
      O: Tak.
      P: W jaki sposób się ona objawia?
      O: Ja zapominam.
      P: Pan zapomina. Może nam Pan podać jakiś przykład czegoś, co Pan zapomniał?
      > > > >> > > > >> >
      P: Ile lat ma Pani syn, ten, który z Panią mieszka?
      O: 38 albo 35, stale mi się myli.
      P: Jak długo on już z Panią mieszka
      O: 45 lat.
      > > > >> > > > >> >
      P: Jak zakończyło się Pani pierwsze małżeństwo?
      O: Śmiercią.
      P: Czyja śmiercią?
      > > > >> > > > >> >
      P: Może Pani opisać ta osobę?
      O: On był średniego wzrostu i miał brodę.
      P: Czy to była kobieta, czy mężczyzna?
      > > >> > > > >> >
      P: Panie Doktorze, ilu autopsji dokonał Pan na zwłokach?
      O: Wszystkie moje autopsje dokonuje na zwłokach.
      > > > >> > > > >> >
      P: Na wszystkie pytania musisz odpowiedzieć słownie, OK?
      Do której szkoły chodziłeś?
      O: Słownie.
      > > > >> > > > >> >
      P: Przypomina sobie Pan, o której zaczął Pan autopsje?
      O: Autopsje zacząłem o godzinie 8:30.?
      P: Czy Pan "X" był wtedy martwy?
      O: Nie, siedział na stole i dziwił się, dlaczego dokonuję na nim autopsji.
      > > > >> > > > >> >
      P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsje, zbadał Pan puls?
      O: Nie.
      P: Zmierzył Pan ciśnienie?
      O: Nie.
      P: sprawdził Pan oddech?
      O: Nie.
      P: A wiec jest możliwe, ze pacjent jeszcze żył, kiedy dokonywał Pan autopsji?
      O: Nie.
      P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze?
      O: Ponieważ jego mózg stal w słoju na moim stole.
      P: Ale czy pomimo to, mogło być możliwe, ze pacjent był jeszcze przy życiu?
      O: Tak, było możliwe, że jeszcze żył i praktykował gdzieś jako adwokat.
      > > > >> > > > >> >
      P: I co się stało potem?
      O: Powiedzał: musze cię zabić, bo mógłbyś mnie rozpoznać.
      P: I zabił Pana?
      > > >> > > > >> >
      P: Jestem pewien, ze jest pan uczciwym i inteligentnym człowiekiem...
      O: Dziękuję. Gdyby nie obowiązywała mnie przysięga,
      odwzajemniłbym komplement.
      > > > >> > > > >> >
      P: Ile razy popełniał pan samobójstwo?
      O: Tak ze cztery razy.
      • pszczolaasia Re: zdania które padły w sądzie. 25.07.05, 19:11
        Nowy ksiądz był spięty, jak prowadził swoją pierwszą mszą w parafii, więc
        poprosił kościelnego, aby mógł do świętej wody dołożyć kilka kropelek wódki,
        żeby się rozluźnić. I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się
        tak dobrze, a nawet i lepiej jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju,
        znalazł list:
        "Drogi Bracie, następnym razem dołóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki
        wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamietaj:
        - Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
        - Jest 10 przykazań, a nie 12;
        - Jest 12 apostołów, a nie 10;
        - Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T";
        - Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara;-
        - Jezusa ukrzyżowali, a nie zajebali i to Żydzi, a nie Indianie;
        - Nie wolno na Judasza mówić "ten sku..syn";
        - Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
        - Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć "makarenę" i
        robić pociąg to przesada;
        - Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina;
        - Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta, to byłem ja - Biskup;
        - Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie kurwą;
        - A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao";
        - Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "ku.. mać";
        - Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla;
        - Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po
        poręczy."
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 25.07.05, 19:35
      Rozmawiaja dwie przyjaciolki:
      - Sluchaj, jaki seks mialam wczoraj, normalnie bajka - przelecialmnie zgodnie z
      wszystkimi regulami sztuki. Mowie ci, marzenie!
      - A kto to byl, jesli to nie tajemnica?
      - No wlasnie tego nie moge powiedziec nikomu, tym bardziej jegozonie!

      - Czy film, w ktorym glowny bohater ginie moze konczyc sie happyend'em?
      - Moze, jesli glownym bohaterem byla tesciowa.

      Badania wykazaly, ze 40% mezczyzn mialo pierwszy kontakt seksualnypod
      prysznicem. Pozostalych 60% w wojsku nie sluzylo.

      Pewna gazeta oglosila konkurs z nastepujacym pytaniem dla panow:
      "Siedzisz w eleganckiej restauracji z bardzo piekna kobieta. Maszpilna potrzebe
      wyjscia do toalety (na "sikundke"), w jaki sposobpowiesz o tym towarzyszce w
      najbardziej kulturalny sposob?"
      Wygrala odpowiedz:
      "Bardzo pania przepraszam, ale musze wyjsc na chwile, by pomocprzyjacielowi, z
      ktorym zapoznam Pania nieco pozniej"

      Wchodzi chlopak do zenskiego akademika:
      - A ty do kogo mlody czlowieku - pyta portierka.
      - A kogo by mi pani polecila?
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 25.07.05, 19:50
      img289.imageshack.us/img289/7642/4wojtek3ii.jpg
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 26.07.05, 17:48
      Siedza sobie w trójke - marchewka, ogórek i penis.
      I narzekaja:
      marchewka: moje zycie jest do kitu. Jak tylko urosne, biora mnie, tna na
      kawalki i wrzucaja do salatki.
      ogórek: ty masz do bani ?! wyobraz sobie ze mnie - jak tylko urosne-biora,
      przyprawiaja, i wrzucaja na jakis czas do sloika pelnego octu, w którym
      czekam az ktos mnie wyjmie i wrzuci do salatki !
      odzywa sie penis: Narzekacie.... za kazdym razem jak ja urosne,zakladaja
      mi na glowe, plastikowy worek, wciskaja do ciemnego i ciasnego pomieszczenia,
      i uderzaja moja glowa o sciane, az sie pożygam i strace przytomnosc
      • Gość: Swan Ganz Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 21:11
        Lista "hitów" proponowana kierowcom;
        80 km/godz. - "Pobłogosław Jezu drogi"
        90 km/godz. - "To szczęśliwy dzień"
        100 km/godz. - "Cóż Ci Jezu damy"
        110 km/godz. - "Ojcze, Ty kochasz mnie"
        120 km/godz. - "Liczę na Ciebie Ojcze"
        130 km/godz. - "Panie, przebacz nam"
        140 km/godz. - "Zbliżam się w pokorze"
        150 km/godz. - "Być bliżej Ciebie chcę"
        160 km/godz. - "Pan Jezus już się zbliża"
        170 km/godz. - "U drzwi Twoich stoję, Panie"
        180 km/godz. - "Jezus jest tu"
        200 km/godz. - "Witam Cię, Ojcze"
        220 km/godz. - "Anielski orszak niech Twą duszę przyjmie..."
    • pszczolaasia myslę, 27.07.05, 22:04

      • pszczolaasia się wysłało..bydlątko... będzie tu pasować:)) 27.07.05, 22:04
        Król Lew postanowil wybudowac na polanie dla swoich poddanych
        > > > schronienie,
        > > > ale to wymagalo szeregu zezwoleń, wniosków i podań.
        > > > Trzeba się bylo udac do Urzędu by ta sprawę zalatwic, zwolal więc
        > > > miejscowa spolecznosc by wybrala przedstawiciela, zadecydowano więc
        by
        > > > byl
        > > > to niedzwiedz bo duzy, silny i wzbudza respekt.
        > > > Po osmiu godzina wraca z urzędu, lew się go pyta co tam zalatwil, a
        on
        > > > mówi, ze nic.
        > > > Jak to nic ? Ty taki wielki i nic?!
        > > > Wydelegowano więc lisa, chytry i przebiegly i sprytu ma duzo, wraca
        po
        > > > osmiu godzinach i tez nic.
        > > > Lew mówi, to moze wiewiórkę, taka delikatna, ladna, szybka i
        zgrabna...
        > > > Podobnie jak poprzednicy tez nic nie zalatwila.
        > > > No to koniec naszych marzeń orzekl Król Lew, a moze ktos na
        ochotnika?
        > > > Zglosil się osiol, wszyscy pękali ze smiechu, przeciez Ty nic nie
        > > > potrafisz
        > > > zalatwic, ale osiol się uparl i poszedl. Wraca pod dwóch godzinach
        > > > uradowany, z zezwoleniem w ręku, ogólne zdziwienie, królowi szczęka
        > > > opadla.
        > > >
        > > > Pytaja się więc jak to zalatwil, a osiol na to: - Gdzie otwarlem
        drzwi,
        > > > to
        > > > ktos z rodziny
        • Gość: czeresniowa_panna O facetach :) IP: *.chello.pl 27.07.05, 22:18
          Mam nadzieję, że tego jeszcze nie było :)

          Jest to ponoć fragment autentycznego pamietnika faceta około "30"

          "Jednym z moich problemów życiowych są skarpety. Problem dziur w
          skarpetach, singli walających sie po szufladzie, multikolorowości itd.
          Dość, powiedziałem. Komunizm jest rozwiązaniem. Wyrzuciłem stare
          zróżnicowane społeczeństwo skarpeciane i wprowadziłem nowe na jego
          miejsce. Kupiłem 10 par identycznych czarnych skarpet. Dziura, ok, jedna
          leci do kosza zastępuje ją druga. Brak pary, no problem,wszystkie
          są biseksualne, mogą być lewymi i prawymi. Nie było już starych panien,
          dziurawych wyrzutków bez przyszłości w szufladzie.

          A gó.., powiedziały skarpety i wyszły z pralki w różnych odcieniach
          czerni i porozciągane z różną intensywnością. O ku.. mać, powiedziałem ja, gdy
          zobaczyłem to już wysuszone towarzystwo.
          Zasrani hipisi. Ale się władowałem.
          Faszyzm, tak faszyzm będzie wyjściem. Ten sam kolor, lepsza jakość i różne
          serie takich samych skarpet. Było lepiej. Do czasu. Zawsze z tej
          pieprzonej pralki wychodziły zdekompletowane. I zawsze w liczbie nieparzystej.
          Było nieźle dopóki nie zostało po jednej z każdej serii.Czy one są kanibalami?
          A może mi spieprzają oknem?

          Piszę ten tekst, bo znowu ku.. siedzę w dwóch różnych skarpetach."

          Często zdarza się nam mieć zły dzień. I bardzo chcemy się na kimś wyżyć.
          Tak, to się naprawdę zdarza. Ale moim zdaniem zbyt często wyżywamy się na
          bliskich i znajowych, podczas gdy o wiele lepiej jest wyładować stres na
          kimś zupełnie obcym.

          Postąpiłem tak pewnego dnia. Przypomniałem sobie w biurze o zaległym
          telefonie, jaki miałem wykonać. Odnalazłem numer w notesie i wystukałem go
          na klawiaturze telefonu. Usłyszałem, jak jakiś facet po drugiej stronie
          mówi
          "halo!", więc zapytałem grzecznie, czy mogę rozmawiać z Anią Jurkowską.
          Facet bez słowa rzucił słuchawką. Byłem kompletnie zaskoczony. Jak można
          być tak źle wychowanym! Sprawdziłem jeszcze raz numer do Ani i wykręciłem go
          (okazało się, że przekręciłem dwie ostatnie cyfry). A po zakończeniu
          rozmowy postanowiłem znowu zadzwonić pod poprzedni "zły" numer i kiedy tylko
          tamten facet podniósł słuchawkę rzuciłem krótkim "ty ch..u!", po czym
          rozłączyłem się.

          Zapisałem sobie jego numer na zółtej karteczce i przykleiłem na monitorze.
          Raz na kilka tygodni, kiedy coś wyjątkowo źle mi wychodziło, kiedy
          płaciłem zaległe rachunki, dostałem mandat za parkowanie albo z innego powodu
          miałem zły dzień, dzwoniłem do typa i kiedy tylko się zgłosił, serwowałam mu
          głośne "ty ch..u!". Od razu robiło mi się lepiej...
          Po pewnym czasie telekomunikacja wprowadziła program identyfikacji numeru
          dzwoniącego, przez co mój nowy sposób na chandrę i stres okazał się
          poważnie zagrożony. Zadzwoniłem więc do typa, przedstawiając się jako pracownik
          telekomunikacji i zapytałem: "przepraszam, czy słyszał pan może o naszej
          nowej ofercie w zakresie identyfikacji numeru dzwoniącego?". "Nie!" -
          uciął i rzucił słuchawkę. Zadzwoniłem do niego ponownie: "nie słyszałeś o tym
          programie dlatego, że jesteś zwyczajnym ch..em!".

          Kilka dni później, kiedy na parkingu przed supermarketem próbowałem zająć
          ostatnie wolne miejsce, jakiś dresiarz w BMW bezczelnie zajechał mi drogę i
          wepcha się na moje miejsce. Wkurzyłem się nielicho. Na beemce była kartka
          "na sprzedaż" i numer telefonu. Zanotowałem go skrupulatnie.

          Wieczorem zadzwoniłem.
          - "Halo, czy to pan ma beemkę do sprzedania?"
          - "Tak."
          - "A gdzie można ją obejrzeć?"
          - "Stoi na podwórzu domu przy Leśnej 23."
          - "A kiedy pana można złapać w domu?"
          - "No tak od 17.00 już raczej jestem."
          Zapisałem numer dresiarza na żóltej karteczce, tuż poniżej numeru faceta,
          do którego miałem zwyczaj poprzednio dzwonić.
          Teraz miałem dwóch dupków, na których mogłem się wyżyć. Ale po kilku
          dniach wydzwaniania do nich poczułem, że nie było to już takie podniecające, jak
          na początku... Wpadłem na zupełnie inny pomysł... Zadzwoniłem do tego
          pierwszego faceta.
          - Halo! - rzucił jak zwykle.
          - Ty ch..u! - krzyknąłem, ale tym razem nie odłożyłem słuchawki. - Jesteś tam
          jeszcze?
          - Jestem! - krzyknął. - Jestem, pieprzony palancie! Nie wiem, kim jesteś,
          ale chciałbym cię dostać w swoje ręce!
          Gnoju p........y! Powiedz, gdzie mieszkasz, to zaraz pojadę i ci rozjebię
          ten oblany ryj!
          - Tak? No to mieszkam przy Leśnej 23... Poznasz po czarnej beemie
          zaparkowanej w podwórzu! Czekam na ciebie, ciemny baranie z lasu!
          Facet rzucił słuchawką a ja natychmiast wykręciłem numer dresiarza.
          - Halo, to ty, pedale? Dzwonię do ciebie, bo mam ochotę w końcu ci
          przy........ć! Jak masz jaja to wyjdź przed dom, zaraz u ciebie, kur...o,
          będe!

          W chwilę potem zadzwoniłem na policję, informując o bójce w okolicach Leśnej
          23, oraz do telewizji regionalnej, wspominając coś o porachunkach
          gangsterów. Na koniec podjechałem samochodem w okolice Leśnej i patrzyłem
          z dala na dwóch dupków, bijących się w światłach dwóch radiowozów i
          reflektorów ekipy telewizyjnej...
          • Gość: czeresniowa_panna Re: O facetach :) IP: *.chello.pl 27.07.05, 22:25
            Zasady po polsku:

            Należy wszystkie postaci przewieźć tratwą na drugi brzeg.

            1. Na tratwie mogą jechać max 2 osoby
            2. Tratwą może kierować tylko policjant lub matka lub ojciec
            3. Policjant musi być zawsze na tym samym brzegu co więzień, chyba,
            że wiezień będzie SAM, bez nikogo po przeciwnej stronie
            4. Ojciec nie może sam zostać z dziewczynkami ani żadną z nich
            5. Matka nie może sama zostać z chłopcami ani żadnym z nich

            Od razu mówie, że zagadka ma rozwiązanie :)
            Powodzenia :)))

            A oto link:

            freeweb.siol.net/danej/riverIQGame.swf
            • Gość: czeresniowa_panna Zagadka logiczna IP: *.chello.pl 27.07.05, 22:27
              Uuups :) Zapomniałam zmienić tytuł. To wyżej to zagadka logiczna :)
            • Gość: pszczolaasia logiczna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 22:41
              proooszę nie o tej godzinie!!!pomyslę o tym jutro obiecuję...:))))
      • Gość: lek_med Re: sorry.... IP: *.crowley.pl 27.08.05, 10:05
        Przychodzi baba do lekarza:
        >>- "Panie doktorze ciągle jestem wku******, wszystko i wszyscy mnie
        >wku****, a najbardziej wk***** mnie to, że wszystko mnie wk*****, proszę
        >mi pomóc!"
        >>
        >>- "Czy próbowała Pani w jaki? sposób się wyciszyć, uspokoić, np. spacery w
        >lesie, parku wśród śpiewu ptaków, spacerując boso po trawie, kontakt z
        >przyrodą bardzo pomaga...
        >>
        >>- "E tam, Panie Doktorze - ptaki mnie wku*****, bo drą ryje, w trawie
        >pełno robactwa, pajęczyny, gałęzie zaczepiają o ubranie, nie, nie, przyroda
        >mnie wk****!"
        >>
        >>- "To może inny sposób, np. kapiel w wannie pełnej piany z aromaterapi?,
        >przy nastrojowej muzyce?"
        >>- "E tam, Panie Doktorze, tego też próbowałam piana mnie wku****, bo
        >szczypie w oczy, muzyka mnie wku****, każda muzyka mnie wku****, ta
        >nastrojowa najbardziej mnie wku****, a te olejki zapachowe, to dopiero
        >wku*****ące, kleja się, lepią, plamia, nie, nie olejki najbardziej mnie
        >wku*****ą!"
        >>
        >>- "No dobrze, to może sex? Jak wygl?da Pani życie seksualne?"
        >>- "Sex !? A co to takiego?"
        >>- "Nie wie Pani co to sex !? No dobrze, zaraz Pani pokażę, proszę za
        >parawan."
        >>Po chwili na parawanie ladują kolejne części garderoby: spodnie, spódnica,
        >kitel, bluzka, biustonosz, majtki. Po kolejnej chwili słychać sapanie i
        >wzdychania, wreszcie słychać głos kobiety:
        >>
        >>- "Panie Doktorze, proszę się zdecydować:?!!!! Wkłada Pan czy wyci?ga, bo
        >już mnie pan zaczyna wku****!"
        >>
        >>
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 27.07.05, 22:11
      Dwóch leśniczych poszlo na polowanie. Jeden zostal przypadkowo postrzelony.
      Zdrowy towarzysz zadzwonil na pogotowie:
      -Ratunku! Mój przyjaciel zostal postrzelony na polowaniu!!!!-rozpacza lesniczy.
      -Niech pan sie uspokoi, niech pan sprawdzi czy zyje - doradza dyzurna.
      W sluchawce slychac dwa strzaly. - OK. Co dalej?
      • Gość: Swan Ganz Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 00:27
        Chatka rybacka. Wchodzi ksiadz i mowi do rybaka:
        - O, jaki ladny okaz!
        - Sam tego sku..ela zlowilem.
        - Jak to tak mozna. Sluga Bozy, sutanna, a ty rybaku tak przeklinasz!
        Rybak se mysli: "Zrobie ksiedzu kawal" po czym mowi:
        - Nie prosze ksiedza, to nie to co ksiadz mysli, sku..el to nazwa ryby, wie
        ksiadz, tak jak szczupak, karas, czy fladra.
        - Aha... to przepraszam.
        Bierze rybe i idzie do kosciola.
        - Niech siostra zobaczy jakiego ladnego sku..ela kupilem.
        - Jak tak mozna... swiatynia Boza a ksiadz takie slownictwo.
        - Nie... sku..el to nazwa ryby.
        - Aha
        - Teraz niech siostra wypatroszy tego sku..ela i da kucharce do usmazenia.
        Siostra wypatroszyla rybe, idzie do kucharki i mowi:
        - Jadziu, usmaz tego sku..ela.
        - Jak siostra tak moze mowic ?
        - Nie... ta ryba sie tak po prostu nazywa.
        - Aaa... to przepraszam.
        Niedziela. Przyjezdza biskup. Siedzi przy stole a z nim ksiadz, siostra i
        kucharka...
        Biskup: - Ale smaczna ryba.
        Ksiadz: - Ja tego sku..ela kupilem.
        Siostra: - Ja tego sku..ela wypatroszylam.
        Kucharka: - Ja tego sku..ela usmazylam.
        Chwila ciszy... po czym biskup wyjmuje wódkę i mówi:
        - No to ku.. widze, ze sami swoi!
        • Gość: Swan Ganz Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 09:38
          Wraca Krystyna z zebrania feministek. Nastrój bojowy. Roman otwiera drzwi.
          - K*rwa, koniec z męskimi rządami, k*tasie j*bany - krzyczy od progu. - To ja
          jestem głową tego domu. Od tej pory będzie, jak ja...
          Nie skończyła Krystyna, gdy Roman wyprowadził cios pięścią. Niedoszła
          feministka padła i leży. Nagle rozlega się dzwonek. W drzwiach staje sąsiad,
          Lucjan.
          - Roman, co się stało? Słyszałem łomot...
          - Aaaaa, nic takiego Lucek, wszystko OK.
          - Więc czemu Krystyna leży jak nieżywa na podłodze?
          - To głowa tego domu - leży, gdzie chce.
          • Gość: Swan Ganz Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 09:39
            Siedzi wesoła kompania. Młodzi, piękni... Piją. Wszystkim wesoło, wszystkim
            dobrze. Nagle odzywa się jeden:
            - K*rwa, wódka się skończyła!
            Dziewczyny z trwogą popatrzyły na siebie...
            • Gość: Swan Ganz Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 09:40
              Płynie sobie krokodyl po Nilu, patrzy a tu hipopotam żabkę naparza.
              - Czemu ją bijesz? - zapytał.
              - Bo leję wszystkich, którzy mają szerokie mordy! - warknął hipopotam.
              - Nu cuś tukiugu!
              • Gość: Swan Ganz Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 09:42
                - Kochanie, dzisiaj pójdę do klubu z kolegami na partyjkę kręgli. Do rana
                będziemy grali, nie masz nic przeciwko temu?
                - Miły, idź koniecznie, przecież za rogi cię nie trzymam.
                • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 29.07.05, 18:58
                  łostatni jest najlepszy...:DDDD

                  Ponieważ Pan Bóg interesuje się losem studentów, na początku tego semestru
                  posłał Ducha Św. na ziemię, aby ten zdał mu relację, jak to studenci się uczą.
                  Duch Św. rzekł:
                  - AWF nic nie robi.
                  - Medycyna kuje.
                  - Polibuda chleje.
                  Po pewnym czasie, Pan Bóg znowu poprosił Duch Św. o sprawdzenie co dzieje się
                  ze studentami.
                  - AWF zaczyna się uczyć.
                  - Medycyna kuje.
                  - Polibuda chleje.
                  Ostatnio znowu była wizyta Ducha Św. wiadomo - sesja.
                  - I cóż porabiają nasi studenci? - spytał Pan Bóg.
                  - AWF się uczy.
                  - Medycyna kuje.
                  - Polibuda modli się.
                  - I oni zdadzą! - rzekł Bóg.
                  • pszczolaasia ooooooo biedna... 29.07.05, 19:00
                    W szkole dla dziewcząt nauczycielka ma wykład na temat seksu i moralności.
                    - Żyjemy dziewczęta w bardzo trudnych czasach. Pamiętajcie, że w chwili pokusy
                    każda musi sobie zadać pytanie: czy godzina przyjemności jest warta całego
                    późniejszego życia we wstydzie?
                    Jedna z dziewcząt pyta:
                    - Przepraszam, ale jak zrobić, żeby przyjemność trwała godzinę?
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 29.07.05, 19:02
      Bawią się kredki z ołówkami
      Po imprezce jedna kredka mowi do drugiej kredki
      -jestem w ciąży
      -z którym? - pyta kredka przyjaciółka
      -chyba z tym bez gumki
      • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 29.07.05, 19:04
        Pojechał Zorro do kochanki. Pod jej oknem mówi do konia : słuchaj stary,stój tu
        pod oknem i się nie ruszj. Gdyby przyszedł jej mąż,to ja wyskakuję z
        łóżka,wskakuję w spodnie , włażę na parapet, skaczę prosto na twój grzbiet i
        spadamy. Jasne?
        Jasne Zorro , przecież nie jestem głupi - odpowiedział koń.
        Na piętrze sytuacja się rozwija, kochanka bardzo się stara i nagle ktoś wali do
        drzwi.
        Zorro wyskakuje z łózka, wskakuje w spodnie,włazi na parapet wyskakuje i
        ucieka...
        Kochanka idzie do drzwi , otwiera , patrzy , a tam stoi koń i mówi:
        - powiedz mu , że jakby co to stoję w bramie , bo deszcz leje
        • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 29.07.05, 19:05
          - Czy mogę przymierzyć tę sukienkę na wystawie? - pyta klientka.
          - Oczywiście, ale mamy także przebieralnię...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka