Dodaj do ulubionych

Szukam bogatego męża

29.07.05, 14:34
Jestem studentką medycyne. Jeszcze przed wakacjami w czasie pasjonujących
zajęć usłyszeliśmy od asystentki (przemiła dr nauk medycznych z drugim
stopniem specjalizacji), że aby być lekarzami w Polsce i móc się kształcić,
specjalizować- studentki medycyny powinny znależć sobie bogatych mężów. Lub
wyjechać za granicę.
A mówiąc serio - jak sądzicie - kiedy płace lekarzy urosną? Jest na to jakaś
szansa w najbliższej przyszłości? Czy nic nie zmieniło się w Polsce wraz z
wejściem Polski do Uni Europejskiej?
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: Szukam bogatego męża 29.07.05, 14:49
      mozna miec jeszcze bogatych rodzicow lub umilowanie do nedzy:)
      jesli masz mozliwosc wyjazdu z polski... jedz!moj maz odwlekal decyzje i teraz
      czekamy az skonczy specjalizacje. zostal roczek, potem egzaminy i baj baj!
      • Gość: joanna Re: Szukam bogatego męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 17:17
        Pimpus a kim Ty jestes z zawodu?Pytam bo ciekawa jestem.Pozdrawiam!
        • pimpek_sadelko Re: Szukam bogatego męża 29.07.05, 20:21
          Gość portalu: joanna napisał(a):

          > Pimpus a kim Ty jestes z zawodu?Pytam bo ciekawa jestem.Pozdrawiam!

          nic medycznego! politolog:-)
          • Gość: joanna Re: Szukam bogatego męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 21:08
            dzieki!
            Pozdrawiam!
          • Gość: Doctor z USA Do pimpka IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 30.07.05, 11:02
            Skoro jestes pimku politolog to znaczy, ze jestes bez zawodu. Nie szkodzi,
            kobieta nie musi miec zawodu, choc troche wyksztalcenia jej nie zaszkodzi. W
            koncu o czyms w salonie na przyjeciu musi umiec zagaic.
            • pimpek_sadelko Re: Do pimpka 30.07.05, 11:19
              Gość portalu: Doctor z USA napisał(a):

              > Skoro jestes pimku politolog to znaczy, ze jestes bez zawodu. Nie szkodzi,
              > kobieta nie musi miec zawodu, choc troche wyksztalcenia jej nie zaszkodzi. W
              > koncu o czyms w salonie na przyjeciu musi umiec zagaic.

              wiesz... zeby moj maz majac zawod (lekarz) zarabial tyle co ja, ktora twoim
              zdaniem go nie ma to nie musialabym wyjezdzac z polski za chlebem:). nasze
              dochody razem pozwolilyby na dobre zycie:)
              • Gość: Swan Ganz Re: Do pimpka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 15:28
                i to jest właśnie doskonały przykład ptologii społecznej... No bo żeby
                politolog (co taka osoba właściwie umie i czym się zajmuje?) zarabiał więcej
                niż lekarz?
                • pimpek_sadelko Re: Do pimpka 30.07.05, 15:48
                  Gość portalu: Swan Ganz napisał(a):

                  > i to jest właśnie doskonały przykład ptologii społecznej... No bo żeby
                  > politolog (co taka osoba właściwie umie i czym się zajmuje?) zarabiał więcej
                  > niż lekarz?
                  nie mam nic przeciwko temu, zeby moj maz zarabial wiecej ode mnie! zaplac mu
                  wiecej! prosze! nie bedzie ciagle dyzurowal!:)
                  mi na reke podwyzka dla sektora medycznego, nawet nie wiesz jak bardzo.
                  to raz. a dwa: nie moja wina, ze lekarze zarabiaja za malo. ja zarabiam dobrze
                  i nie zamierzam nikomu sie z tego tlumaczyc. co Ty? komuch? nie ciagniesz w
                  gore tylko patrzysz jak kogos utopic, bo wtedy nie bedzie mial lepiej od ciebie
                  tak? sorry, masz chora glowe:)
                • Gość: Doki Re: Do pimpka IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 30.07.05, 16:07
                  He, he, Swan, co tam politolog. Tu masz cale forum dla takich, co zupelnie bez
                  sensu zarabiaja wiecej od polskiego lekarza, a niektorzy to nawet wiecej o co
                  poniektorych belgijskich lekarzy. i TO jest dopiero patologia.

                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=9
                  • Gość: Doctor z USA Patologia z politologiem IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 31.07.05, 05:40
                    Wiesz pimpku, ja ci WCALE nie zazdroszcze (ani nie mam komunistycznych
                    zapedow), abys zarabiala mniej niz zarabiasz. Na zdrowie ci! Ja tylko trzezwo
                    PODTRZYMUJE moja teze, ze politolog to ABSOLUTNIE nie jest zaden zawod.
                    Politologia to nauka o niczym, niesprecyzowana fanaberia chorego spoleczenstwa.
                    Dodatkowo twoja deklaracja, ze zarabiasz wiecej od meza-lekarza robiacego
                    doktorat i wkrotce zdajcego egzaminy specjalizacyjne swiadczy jedynie, jak
                    chory jest system zawodowy w III RP. Spolecznie i zawodowo lekarz jest i zawsze
                    byl bardziej potrzebnym elementem spoleczenstwa, niz politolog. Mam nadzieje,
                    ze nie twierdzisz inaczej.
                    Z drugiej strony politolog to jeszcze male piwo. Lepper nawet politologiem nie
                    jest, a na pewno od ciebie wiecej zarabia. Ze nie wspomne o poslance Beger,
                    innej sejmowej gwiezdzie. Itd, itp. Nie atakuje ciebie personalnie, jedynie
                    zauwazam, ze jestes bez zawodu, a robisz pieniadze wieksze niz lekarz.
                    • pimpek_sadelko Re: Patologia z politologiem 31.07.05, 10:09
                      wolalabym byc bezrobotna niz trudnioc sie tym czym pan lepper:P
                      nigdzie nie kwesrtionowalam przydatnosci lub jej braku zawodu lekarza. nie
                      rozumiem dlaczego zatem te wywody kierujesz do mnie?
                      ja mam zawod, bardzo waska dzialke. na politologii mozna wybrac cos w czym sie
                      bedzie "robic". politolog to ogole wyksztalcenie po studiach. ja mam jeszcze
                      zqwod doprecyzowany:P:). no i naprawde nie rozumiem co Cie tak doktorze mierzi
                      w tym co robie badz nie?
                      co do moich "robionych wiekszych pieniedzy" to zauwaz prosze, ze trudno w
                      polsce zarobic MNIEJ od lekarza... ale to juz nie moja wina.
                      ps. sprzataczka w moim bloku ma wieksza pensje niz moj maz. i co z tego? mam ja
                      gnoic? i tak zarabia za malo na godne zycie.... podobnie jak moj maz. zawody
                      calkiem inne, inne umiejetnosci i odpowiedzialnosc, tyle tylko, ze ja innym do
                      kieszeni nie siegalabym po odbieranie kasy. po prostu lekarze powinni wiecej
                      zarabiac a nie inni mniej!
                      • Gość: Doctor z USA Re: Patologia z politologiem IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 31.07.05, 11:19
                        Pimpek, rozumiem i zgadzam sie z toba. Ale sama przyznasz, ze jednym z WIELKICH
                        problemow polskiej CHOREJ gospodarki jest wlasnie wysokosc zarobkow politologa
                        (czy sprzataczki) w porownaniu do niskich zarobkow lekarza. Nie przejmuj sie -
                        gdy juz wyjedziecie na ZACHOD (za 1-2 lata jak to macie w planach) twoj maz
                        zacznie zarabiac godnie i odpowiednio do zawodu, wyksztalcenia, wysilku i
                        ryzyka zawodowego. Wtedy zas ty bedziesz miala za jedyny obowiazek ugotowanie
                        pyszniutkich pierozkow (w/g przepisu tesciowej) i wylegiwanie sie na hamaku w
                        pieknie wypielonym przez sluzbe ogrodku. Bo na zawod politologa to na zachodzie
                        nie masz co za bardzo liczyc. Ale przeciez masz meza o pieknym zawodzie.
                        Na koniec dodam, ze nie mierzi mnie tak specjalnie co TY robisz, mierzi mnie
                        jednak polska paranoja. Troche jeszcze ja pamietam z czasow, gdy zylem w PL, a
                        troche jej doswiadczam odwiedzajac PL co jakis czas. Przygnebiajace...
                  • Gość: Swan Ganz Re: Do Dokiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 21:25
                    Wgryzłęm się trochę w to forum z linka. Mój boże nawet bym nie przypuszczał, że
                    takich matołków eksportujemy do Brukseli :)) Choć może to i lepiej niż mieliby
                    pozostać w kraju i tu dokazywać...
    • Gość: Doki i bardzo slusznie IP: *.170-201-80.adsl.skynet.be 29.07.05, 17:20
      Kilka moich kolezanek z roku "uprawia medycyne" w Polsce i sa bardzo zadowolone,
      spelnione profesjonalnie i chyba naprawde niezle w te klocki, wlasnie dlatego,
      ze maja mezow o wystarczajacych dochodach. A pensje tych lekarek? "Kiler, co ja
      sobie, waciki za to kupie?"
    • Gość: Swan Ganz Re: Szukam bogatego męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 18:31
      Tobie nie tyle mąż jest potrzebny co sponsor...
      Napisz więcej o swoich "zaletach". Zobaczymy co da się zrobić :DD
      • iza42 mozna sie na tym przejechac 29.07.05, 21:10
        Moja kolezanka- lekarka szukala i znalazla bogatego meza w Anglii. To bylo 10
        lat temu . Do dzis sa szczesliwym malzenstwem. Tyle tylko , ze ona w tym czasie
        przestala pracowac i w efekcie stracila swoj zawod. Po prostu miala za wygodne
        zycie i nie musiala o nic walczyc. Po co przechodzic przez meke ciezkiej pracy,
        dyzurow i egzaminow jezeli ma sie pod dostatkiem pieniedzy ?
        Dzisiaj zaluje tego . Ale jest juz za pozno.
        • Gość: Doki Re: mozna sie na tym przejechac IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 30.07.05, 16:04
          > Po co przechodzic przez meke ciezkiej pracy,
          > dyzurow i egzaminow jezeli ma sie pod dostatkiem pieniedzy ?
          > Dzisiaj zaluje tego . Ale jest juz za pozno.

          Dokladnie tak! Po co pracowac, jesli mozna dac sie utrzymywac. Nie rozumiem
          czego Twoja kolezanka zaluje, chyba tylko poczucia niezaleznosci wrazie gdyby
          zachcialo jej sie zlamac przysiege malzenska.
          Do pracy chodzi sie po pieniadze. Jesli nie potrzeba pieniedzy, to po co chodzic
          do pracy?

          Pozdrawiam z posterunku przy sobocie.
      • andaluzja4 Re: Szukam bogatego męża 30.07.05, 12:53
        Postępując według rady, powinnam znależć męza, nie sponsora :)
        Smutne, że lekarz w Polsce ma takie perspektywy zarabiania poniżej średniej
        krajowej. Może zanim skończę studia coś się zmieni.
    • Gość: Hanka_Mazury Re: Szukam bogatego męża IP: *.btsnet.pl 30.07.05, 10:11
      Stąd wniosek, że jeszcze lepiej na tym wyjdziesz, jak znajdziesz bogatego męża
      za granicą :)
    • ekoradio5 Doradżcie koleżance 31.07.05, 13:56
      Doradźcie coś koleżance :)
      Nie widzicie, że czytając to forum i widząc co się dzieje w Polsce w służbie
      zdrowia, przestraszyła się ,że będzie głodować jako lekarz.
      A znasz jakieś języki obce - może wówczas tak jak inni wyjedziesz z kraju?
    • zuzanna_an Może Skandynaw ... 15.08.05, 19:00
      Zawsze możesz postąpić jak moja koleżanka, która poznała sympatycznego Norwega.
      W Skandynawii lekarzy się szanuje, i żona-lekarz dla Norwega, Duńczyka czy
      Szweda to skarb:)
      Jeśli znasz angielski, to spróbuj tu:
      www.nordendate.com/?cl=en
    • Gość: doc Re: Szukam bogatego męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 20:45
      >szukam bogatego męża

      Na forum "służba zdrowia" ?????? ;-)

      > A mówiąc serio - jak sądzicie - kiedy płace lekarzy urosną? Jest na to jakaś
      > szansa w najbliższej przyszłości?

      Ogromna. Rosną w ciągu jednej sekundy w momencie podpisania kontraktu z
      pracodawcą w jakimkolwiek kraju szanującym wykształcenie medyczne.

      > Czy nic nie zmieniło się w Polsce wraz z wejściem Polski do Uni Europejskiej?

      Zmieniło się. Wzrosły wymagania i roszczeniowość.
      • Gość: Swan Ganz nie ma to jak tchnąć w koleżankę trochę optymizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 20:57
        :DD
    • bonawentura22 Re: Szukam bogatego męża 17.08.05, 15:01
      Szukać bogatego męża na forum służba zdrowia w Polsce - raczej zakończyłoby się
      niepowodzeniem.
      Jednakże np. w Ameryce właśnie mąż-lekarz należy do najbardziej poszukiwanych w
      biurach matrymonialnych. W zachodniej Europie chyba podobnie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka