Dodaj do ulubionych

Giełda pytań na egzamin II z chorób wewnętrznych

21.08.05, 21:49
Zauważyłam, że swietnie z tym poradzili sobie ludzie zdajacy LEP.
Może ktos dysponuje giełda pytań na egzanim testowy z chorob wewnetrznych,
chodzi mi raczej o pytania najberdziej aktualne, z ostatnich sesji.
A może po protu podzielicie się ze mną doświedczeniami z tego egzaminu, inne
dobre rady też przyjmę.
Obserwuj wątek
    • connie1 Re: Giełda pytań na egzamin II z chorób wewnętrzn 21.08.05, 21:51
      Zdajesz w jesiennej sesji?Ja dopiero (juz ?) za półtora roku...
      • aloalo2001 Re: Giełda pytań na egzamin II z chorób wewnętrzn 21.08.05, 21:57
        Moje przyjaciolka zdaje w sesji jesiennej, ale jest bardzo zalamana, jak to
        bywa przed takimi egzaminami. Ja zdaje na wiosnę 2007, czy nie zdajemy
        przypadkiem w tej samej sesji? W kazdym razie nie moge sie doczekać, kiedy będe
        miała to za sobą.
        • connie1 Re: Giełda pytań na egzamin II z chorób wewnętrzn 21.08.05, 21:59
          W planach naukowych tak ...
          Jak będzie ? Zobaczymy
          • aloalo2001 Re: Giełda pytań na egzamin II z chorób wewnętrzn 21.08.05, 22:13
            Hej, będzie dobrze, trzy tomu Twojego ziomala + aktualne zalecenia z medycyny
            praktycznej i mozna to zdać. W takim razie do zobaczenia na egzaminie :-)
    • przedszkolak2 Re: Giełda pytań na egzamin II z chorób wewnętrzn 24.08.05, 23:24
      Cześć. Niewiele już z tego pamiętam, a testy "poszły do ludzi".

      Uczyłam się z "dużego",3-tomowego Kokota,niektóre rzeczy, typu zatrucia
      czytałam z "małego", 2-tomowego. Polecam również przeczytanie nefrologii
      z "małego"(przynajmniej zespół nerczycowy). Pytania najbardziej aktualne
      pochodziły z kursu- obecnie otrzymuje się skrypty, które warto przeczytać.
      Wiele osób uczyło się również z Herolda, twierdzą, że dużo pytań żywcem wyjęto
      z tej książki. Ja nie czytałam.
      Życzę powodzenia!
    • czarna_rozpacz pyt.: jak sie pozbyc pacjenta z oddzialu ? 24.08.05, 23:33
      a sama nie wiem,
      co mu jest,

      odp.: wyslac go na neurologie,
      jako podejrzenie tu cerebri,

      tak najczesciej postepuja tzw. specjalisci internisci:)
      • przedszkolak2 Re: pyt.: jak sie pozbyc pacjenta z oddzialu ? 24.08.05, 23:42
        Ja wiem czy my tak lubimy na tą neurologię odsyłać? Potem musimy tam latać po 5
        razy dziennie, bo ciśnienie skoczyło! o 5 mm, albo chory nie zjadł zupy i nie
        wiadomo co zrobić z tą insuliną, którą dostał przed obiadem .
        • czarna_rozpacz no wlasnie:) 24.08.05, 23:46
          a na internie,
          nie zauwazyli,
          ze pacjent ma nadcisnienie i cukrzyce,
          oprocz tego tzw. tu cerebri:)
          • tenere Re: no wlasnie:) 25.08.05, 00:03

            czarna rozpacz - popieram, jak nie wiadomo co z chorym to moze neurolog co
            pomoze- i zeby postawili jakies precyzyjne pytanie,jak wzywaja na konsultacje ,
            ale nie oni stawiaja b otwarte pytania- czy pacjent przypadkiem nie jest
            neurologiczny? skoro mocznik, potas i troponine ma w porzo- nie wymaga leczenia
            w ich oddziale... a herold to zdaje sie podrecznik dla studenciakow ,
            nieprawdaz?
            co do wzywania do skoku cisnienia czy anoreksji - nie trzeba byc internista
            zeby miec koncepcje postepowania w tak banalnych przypadkach
            jak 7 lat pracuje w klinice to nie zdarzylo mi sie ani razu prosic o pomoc
            internisty - uwazam ze kazdy specjalista pracujacy z chorym doroslym powinien
            znac dobrze interne
            • przedszkolak2 Re: no wlasnie:) 25.08.05, 00:08
              Wszyscy neurolodzy tacy zgryżliwi? A sio! To nie wątek dla Was!

              A ja tak lubiłam neurologów, w jednym się nawet kochałam:)
              • czarna_rozpacz to polub jeszcze neurologie............... 25.08.05, 00:14
                i pobadaj czasami,
                nawet inteligentnie,
                objawy ogniskowe,
                • przedszkolak2 Re: to polub jeszcze neurologie............... 25.08.05, 00:25
                  Lubię, kiedyś nawet chciałam być neurologiem, ale przyjrzałam sie z bliska i
                  stwierdziłam ,że neurologia jest strasznie nudna i niewiele pożytku pacjenci z
                  niej mają.
                  Tak więć pokochałam internistę i poszłam w jego ślady.

                  Ps. Drodzy Koledzy, czy macie za malo pracy i zmartwień, jesteście niewyżyci i
                  szukacie zaczepki gdzie popadnie? Ja nie lubię być złośliwa, nie lubię
                  potyczek, więc mówie Wam "spokojnej nocy".
                  • czarna_rozpacz z interny, tez nie ma pozytku... 25.08.05, 00:39
                    internisci wszystko wiedza,
                    podobno:)
                    ale nic nie robia:(
                  • tenere Re: to polub jeszcze neurologie............... 25.08.05, 00:49
                    a co se bede zalowal jakos trzeba wytrzymac w zapisie beta do rana...
                    skoro niewiele pacjenci maja pozytku z neurologow to niech odrazu zapisuja sie
                    na leczenie u rozplywajacych sie w milosnej ekstazie internistek, one z
                    pewnoscia wnikliwie i z entuzjazmem podejma trud zrozumienia istoty ich
                    dolegliwosci, a nastepnie wdroza leczenie zgodne z wytycznymi opublikowanymi w
                    najswiezszym wydaniu herolda
                    • aloalo2001 eeetam 25.08.05, 17:10
                      Interna przynajmniej robi ogromne postepy. Wesmy taka kardiologię, zepelna
                      rewolucja, albo diabetologię. To co uczylam sie mniej niz 5 lat temu, dzisiaj
                      juz jest zupelnie nieaktualne.
                      A neurologia?
                      • czarna_rozpacz szkoda, ze "wesmy".... 25.08.05, 23:19
                        nadal tzw. internisci,
                        pisza nie aktualnie:(
                        • aloalo2001 Re: szkoda, ze "wesmy".... 26.08.05, 00:00
                          czarna_rozpacz napisała:

                          > nadal tzw. internisci,
                          > pisza nie aktualnie:(

                          Robić często błędy, bo mieć niedoskonałość :-)
                          • Gość: łona Re: szkoda, ze "wesmy".... IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 26.08.05, 11:11
                            Slucha no, wie jakie te doktory matoly, analfabety, pisac nie potrafio.
                            Bo widzi to holota poszla na uniwersytety, a tera masz to co masz.
                            Nie lo, tak jak to kiedys matczysko opowiadalo, pan dohtor to siedzial na ganku
                            i francuskiego dziecie swoje uczyl, taki byl enteligentny. Gdzie te czasy, ze
                            dohtor to na wszytkim sie znal, w wielkim swiecie bywal, jezyki umial.
                            A u naszego dohtora to wszyscy chcieli sluzyc, taki dobry byl.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka