Dodaj do ulubionych

o samochodach lekarzy słów kilka

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 18:04
w moim szpitalu koledzy posiadają takowe
civic,civic, kadett, multipla,clio,rower,yaris, passat (12 lat)pegout 206,corsa, kadett,cincuś,mercedes 10 lat,suzuki vitara,seat toledo,fusion,megane,megane,alfa155,focus,matiz, itd, itp nie będę dalej wymieniał pozostałe mniej więcej to samo. przeciętny wiek samochodu tak na oko 5-6 lat. nówka z 2005 tylko jedna
Kilku kolegów"( o różnym stażu pracy) samochodów nie posiada w tym i ja.
mam za to dobry i drogi rower
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tricolour No i co z tego? 02.09.05, 18:56
      Bo można wyciągnąć różne wnioski - no chyba, że o to chodzi.

      Auta macie zwyczajne, bez jakichś wynalazków wartości pałacu. Ale też nie każdy
      lekarz, to światowa sława, którą stać na Maybacha.
      • Gość: medzio Re: No i co z tego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 19:02
        nic z tego.po prostu wątek medyczno-motoryzacyjny
        • Gość: aga Re: No i co z tego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 19:14
          Znam lek co jezdzi dobrym autem(nie wiem jakim, nie znam sie).lekarza tego
          uwielbiam wrecz,prawdziwy autorytet dla mnie pod kazdym wzgledem, cierpliwy,
          wie jak porozmawiac z pacjentem aby do nie dobic, dyskretny, staje na głowie
          żeby pomoc czy cos załatwić czy znalezc specjaliste jesli sam nie wie, nie
          zbywa, zabieg zrobi tak ze nawet nie poczuje czy juz zrobil,daje nadzieje a nie
          dobija i kaze szukac bogatego meza, to jest lekarz z tych lekarzy co nie musi
          NIC szczegolnego zrobic a OB spada samo.
        • Gość: aga Re: No i co z tego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 19:19
          Aaa i anjważniejsza rzecz-ma swiadomosc że niektorych ludzi nie stac, ze nie
          moga pracowac, ze niektorzy juz i tak fortune wydaja na leki itp.
    • slav_ Re: o samochodach lekarzy słów kilka 02.09.05, 22:42
      Jaki rower, można wiedzieć ?
      • Gość: felinecalin Re: o samochodach lekarzy słów kilka IP: *.w83-195.abo.wanadoo.fr 02.09.05, 22:48
        samochod - bozek Polaka.
        • Gość: ewa Re: o samochodach lekarzy słów kilka IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 02.09.05, 22:57
          pokaz mi jaki masz samochod, powiem
          ci kim jestes (filozofia Polaka)
      • Gość: medzio Re: o samochodach lekarzy słów kilka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 23:01
        cross univega cały na xtr. szczerze powiem,że to trochę na wyrost.
        ale i tak mało kto się na tym zna :)
        • slav_ Re: o samochodach lekarzy słów kilka 02.09.05, 23:45
          xtr wzbudza szcunek zwłaszcza jesli cały osprzęt z jednej grupy
          • aaki Re: o samochodach lekarzy słów kilka 02.09.05, 23:49
            no jest; ale po co mi to tak naprawdę?
    • Gość: Doki Re: o samochodach lekarzy słów kilka IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.09.05, 10:30
      > przeciętny wiek samochodu tak na oko 5-6 lat. nówka z 2005 tylko jedna

      No a moj kolega- wpoldyzurant przyjechal dzis do pracy autkiem rok prod. 1962.
      Taka bieda!










      PS: To Porsche 90. Slicznosci.
      • Gość: medzio Re: o samochodach lekarzy słów kilka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 10:37
        pokazuję tylko,że "flota motoryzacyjna" lekarzy polskich(notorycznych łapówkarzy żerujących na nieszczęściu pacjenta ;-) nie jest specjalnie wyrafinowana i odbiegająca od przeciętnej dla społeczeństwa polskiego.
        • Gość: Doki Re: o samochodach lekarzy słów kilka IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.09.05, 10:41
          Gość portalu: medzio napisał(a):

          > pokazuję tylko,że "flota motoryzacyjna" lekarzy polskich(notorycznych łapówkarz
          > y żerujących na nieszczęściu pacjenta ;-) nie jest specjalnie wyrafinowana i od
          > biegająca od przeciętnej dla społeczeństwa polskiego.

          Wydawalo mi sie to oczywiste, ergo=> nie wymagajace wykazywania.
          Jednakze w Polsce, wlasnie z powodu przytoczonego przez kolezanke-kotke powyzej
          (amicalities!) nie ma prostej relacji pomiedzy poziomem dochodow a cena
          uzytkowanego samochodu.
    • aelithe Re: o samochodach lekarzy słów kilka 03.09.05, 14:38
      Widać prcujesz z kiepskimi lekarzami. Pacjenci preferują lekarzy jeżdżących
      dobrymi samochodami. Pamiętam na jednym z oddziałów było dwóch zastępców
      ordynatorów. Jeden był znakomitym lekarzem, ale jeździł starym golfem. Jego
      gabinet był pusty. Do pracy drugiego z-cy zastrzeżenia miało wiele osób, za to
      jeździł nowym mercedesem; więc pacjenci walili do niego dzwiami i oknami.

      W medycynie o popularności wśród chorych nie decydują umiejętności
      merytoryczne; ale zdolność do robienia wokół siebie odpowiedniej atmosfery-
      blichtru. Jeśli jeździsz dobrym samochodem to będziesz maił więcej chorych.
      Jeśli przyjmujesz chorego prywatnie to wykona twoje zlecenie, więc będziesz
      miał lepsze wyniki leczenia, niż gdybyś leczył społecznie.
      • Gość: felinecaline Re: o samochodach lekarzy słów kilka IP: *.w86-195.abo.wanadoo.fr 03.09.05, 15:31
        Konfratrze, dzieki za amitiés. Wzajemne szczere i serdeczne ;-)))
        Pozdrowienia dla Rodziny (mam nadzieje wygodnie wozonej ;-D).
        A ten od Mercedesa bedzie mogl wkrotce zamienic go na jeszcze nowszy model.
      • Gość: Położnik Re: o samochodach lekarzy słów kilka IP: *.one.pl 05.09.05, 19:47
        A w Szpitalu gdzie ja pracuje też jeden lekarz ma samochód to jest Jaguar
        nowizna 5,7,reszta tyra jakimś badziewiem,takie tam
        Mercsedesy,tyjotki,Alfonsy,no i Volkswagen -kibelvagen super.Zapomniałbym do
        tego co pisze że lekarze jeżdzą samochodami za jego i innych krzywdę,stary
        jakbym chciał jeżcic za twoją krzywde to kiepskie auteczko,albo nawet
        hulajnoga,więc prostuj banany koleś.
    • Gość: SylwiaSk Re: o samochodach lekarzy słów kilka IP: *.btsnet.pl 06.09.05, 14:27
      A ja pracowałam na oddziale), gdzie z 7 lekarzy tylko 2 miało samochody,
      natomiast 5-cioro korystało z komunikacji miejskiej - autobusów, tramwajów.
      • Gość: Położnik Re: o samochodach lekarzy słów kilka IP: *.one.pl 06.09.05, 18:29
        No nie ale szpan kupili chłopaki sobie po tramwaju,ale heca,a ja biedny muszę
        autkiem.
        • draconessa Re: o samochodach lekarzy słów kilka 06.09.05, 19:27
          Tez bys sobie kupil, prawda???? Czasem , jak sobie poslucham, co ludzie
          wygaduja o lekarskich samochodach a jak wyglada prawda, to... MOjemu znajomemu
          kiedys wytykano, ze jezdzi luksusowym samochodem ( znajmoy tez lekarz) Prawda
          przedstawiala sie tak, ze ow luksusowy samochod klasy nizszej sredniej zopstal
          zakupiony na raty, powypadkowy i o ile z zewnatrz moze sie i prezentowal
          niezle, o tyle de facto byl to wrak...NIe wszystko zloto, kochani, co sie
          swieci:)))
          • Gość: Doki Re: o samochodach lekarzy słów kilka IP: *.240.81.adsl.skynet.be 06.09.05, 21:02
            Cytat z mojej Malzonki: masz najgorszy samochod na calym parkingu dla doktorow!
            (wyjasniam: mielismy wtedy 3-letniego Scenika).

            No i trzeba bylo zmienic...

            A koledzy, ktorzy jezdza do pracy tramwajem, sa bardzo ekologiczni, a wiec
            trendy. Nie mowiac juz o tym, ze tramwajem bywa szybciej niz autem.

            Mam tez trzech kolegow, ktorzy dojezdzaja rowerem po 10-15 km w jedna strone.
            • draconessa Re: o samochodach lekarzy słów kilka 06.09.05, 22:00
              tez tak mozna:)) Ja uwielbiam rowerek;)))
              • Gość: Położnik Re: o samochodach lekarzy słów kilka IP: *.one.pl 09.09.05, 21:26
                No nie Draconka litości ,czesto robie dziennie 100 km w ramach pracy,i
                rowerkiem,moze mam sobie kupic pierdopęda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka