Dodaj do ulubionych

Co was obchodzi

17.12.05, 03:00
Co was obchodzi czym jezdza lekarze? Gwoli sprawiedliwosci powinni jezdzic
zlotymi autami.
Obserwuj wątek
    • do.ki Re: Co was obchodzi 17.12.05, 09:26
      > Gwoli sprawiedliwosci powinni jezdzic
      > zlotymi autami.

      A moge zrezygnowac ze zlotego auta? Uzasadnienie: zloto nie nadaje sie do budowy
      aut, gdyz jest ciezkie i niezbyt wytrzymale mechanicznie.
      • Gość: agi Re: Co was obchodzi IP: *.chello.pl 17.12.05, 10:53
        Osobiście wyznaję starą złotą zasadę Indian, iż nos jest do wycierania, a nie
        do wtykania w cudze sprawy i staram się stosować ją w moim życiu /tzn. nie
        interesować się cudzymi samochodami, domami i kontami bankowymi/ i w kontaktach
        z innymi ludźmi tak długo, jak długo te cudze sprawy w jakimś stopniu nie
        zaczynają mnie dotyczyć.
        Myślę, że w całej tej kwestii /samochody i domy lekarzy/ oprócz bezinteresownej
        zawiści ludzkiej, która jest powszechna oraz uogólniania /nie wszyscy lekarze
        są nieuczciwi, nie wszyscy są bogaci itd./ jest jeszce jeden problem, który
        dotyczy nas wszystkich, społeczeństwa, skarbu państwa, ilości pieniędzy, ktore
        można przeznaczyć na wojsko, policję, wymiar sprawiedliwości, ochronę
        środowiska, oświatę i wreszcie służbę zdrowia. Chodzi mianowicie o
        wyeliminowanie zjawiska polegającego na tym, iż pan doktor /pani doktor w swoim
        rocznym zeznaniu podatkowym, wykazuje dochód nieprzekraczający 37 024 zł, czyli
        nie wykraczający poza I próg podatkowy /po podzieleniu na 12 miesięcy nie
        więcej jak 3000 zł/, jeżdżąc przy tym samochodem za ponad 100 tys. zł, kupując
        mieszkania w renomowanych ekskluzywnych dzielnicach miasta, budując wille za
        miastem.
        W tym momencie kończy się sfera prywatna, zaczyna się sfera publiczna w
        zakresie oszustw podatkowych i wszelkich konsekwencji z tym związanych.
        • do.ki Re: Co was obchodzi 17.12.05, 12:21
          Gość portalu: agi napisał(a):


          > Chodzi mianowicie o
          > wyeliminowanie zjawiska polegającego na tym, iż pan doktor /pani doktor w
          swoim rocznym zeznaniu podatkowym, wykazuje dochód nieprzekraczający 37 024 zł,
          czyli nie wykraczający poza I próg podatkowy /po podzieleniu na 12 miesięcy nie
          > więcej jak 3000 zł/, jeżdżąc przy tym samochodem za ponad 100 tys. zł, kupując
          > mieszkania w renomowanych ekskluzywnych dzielnicach miasta, budując wille za
          > miastem.
          > W tym momencie kończy się sfera prywatna, zaczyna się sfera publiczna w
          > zakresie oszustw podatkowych i wszelkich konsekwencji z tym związanych.

          To nie takie proste. Nie wchodzac w szczegoly zasad prowadzenia ksiegowosci,
          jest to mozliwe, zeby wykazywac niski dochod do opodatkowania, a mimo to calkiem
          zamoznie zyc. To nie musi byc wcale oszustwo.
          • Gość: agi Re: Co was obchodzi IP: *.chello.pl 17.12.05, 14:15
            Tak się składa, że akurat znam się na tajnikach księgowości i wiem, co to
            znaczy "mieć koszty". Natomiast nie piszę o możliwości zdobycia fa=ktur
            kosztowych; istnieje kwestia zwolnienia usług ochrony zdrowia z obowiązku
            posiadania kas rejestrujących, dzięki czemu pan doktor, mający 1 popołudnia 12
            pacjentów /wizyta po 100 zł, czyli w sumie 1200 zł/ do przychodów wpisuje
            sobie tyle z uzyskanej sumy ile mu się podoba. Raczej mniej niż więcej. Dzięki
            temu zawsze ma niskie dochody i może sobie kupić odpowiedni samochód i
            dwupoziomowy apartament. To jest oszustwo; zawyżanie kosztów podatkowych /puste
            faktury, kupowanie "wyposażenia" do przychodni typu kafelki jako "remont
            toalety" w przychodni, a w rzeczywistości zdobią domową łazienkę. Nie
            zagłębiając się w tajniki, istnieją na to odpowiednie przepisy w ustawie o
            podatku dochodowym od osób fizycznych, jak również w kodeksie karno-skarbowym,
            który nota bene zostaje znowelizowany z dniem dziesiejszym. Od dziś można sobie
            posiedzieć nawet 10 lat w więzieniu.
            • matysia_k Re: Co was obchodzi 17.12.05, 14:33
              Nie chciałabys mnie rozliczać? Szukam włąsnie kogos, kto zna sie na tajnikach
              księgowości i ukryje moje niebotyczne dochody...
              Ale powaznie i tak szukam:))
              • Gość: agi Re: Co was obchodzi IP: *.chello.pl 17.12.05, 15:49
                Matysiu !

                Skoro poważnie i tak szukasz kogoś, to jestem do usług.
            • do.ki Re: Co was obchodzi 17.12.05, 15:07
              Oszustwo widze w zanizaniu przychodow, ale rozwiazanie jest nie we wprowadzeniu
              kas rejestrujacych, ale o wiele prosciej: pacjent placi lekarzowi pelna
              odplatnosc, a nastepnie na podstawie faktury wystawionej przez lekarza uzyskuje
              zwrot z kasy chorych. W ten sposob pacjent nie przepusci, bedzie zadal faktury,
              a te wszystkie faktury wyladuja w centralnym rejestrze urzadzonym przez kasy
              chorych.
              Kasy rejestrujace maja sens tylko tam, gdzie chodzi o VAT.

              A poza tym to i bez zabawy w puste faktury mozna miec niskie dochody i zyc
              zamoznie. Nie slyszalas chociazby o samozatrudnieniu? A CIT w Polsce jest niski
              i liniowy...
              • Gość: agi Re: Co was obchodzi IP: *.chello.pl 17.12.05, 15:48
                Uważaj, do.ki
                Wszyscy pacjenci już się palą i trzęsą z emocji, żeby chandryczyć się z
                lekarzami o każdy jeden rachunek /usługi medyczne są zwolnione z VAT, więc nie
                faktury tylko rachunki; w praktyce wielu lekarzy się krzywi i ociąga, kiedy
                muszą wystawić rachunek/ i potem pędzić z tymże rachunkiem na złamanie karku do
                wojewódzkiego oddziału NFZ /jeżeli pacjent mieszka w stolicy województwa to pół
                biedy, a jeżeli na wsi oddalonej o 100 km od tego miasta, to co ?/, wypełnić
                stosowny formularz według wzoru /z pewnością coś takiego zostałoby wymyślone/ i
                potem czekaż całymi tygodniami na Godota, czyli zwrot pieniędzy. Po prostu
                zapracowani, zabiegani pacjenci nie maja nic innego do roboty.
                Kasy rejestrujące mają sens nie tylko tam, gdzie w grę wchodzi VAT. Jeżeli
                lekarz bez kasy fiskalnej wykazuje przychody z prywatnej praktyki ok. 1000 zł,
                a po zamontowaniu kasy fiskalnej wynoszą one 10 000 zł, to wówczas zwiększą się
                wpływy z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych.
                Dla twojej informacji CIT to podatek dochodowy od osób prawnych, czyli
                przychodni i szpitali; natomiast lekarze, ich prywatne praktyki, osobiste
                dochody to PIT; stawki PIT w zależności od wyboru podatnika /dotyczy
                działalności gospodarczej/ na początku roku podatnika mogą być progresywne:
                19%, 30% i 40% albo liniowa -19%.
                • do.ki Re: Co was obchodzi 17.12.05, 16:09
                  Gość portalu: agi napisał(a):

                  > Uważaj, do.ki
                  > Wszyscy pacjenci już się palą i trzęsą z emocji, żeby chandryczyć się z
                  > lekarzami o każdy jeden rachunek /usługi medyczne są zwolnione z VAT, więc nie
                  > faktury tylko rachunki; w praktyce wielu lekarzy się krzywi i ociąga, kiedy
                  > muszą wystawić rachunek/ i potem pędzić z tymże rachunkiem na złamanie karku do
                  > wojewódzkiego oddziału NFZ /jeżeli pacjent mieszka w stolicy województwa to pół
                  > biedy, a jeżeli na wsi oddalonej o 100 km od tego miasta, to co ?/, wypełnić
                  > stosowny formularz według wzoru /z pewnością coś takiego zostałoby wymyślone/ i
                  > potem czekaż całymi tygodniami na Godota, czyli zwrot pieniędzy. Po prostu
                  > zapracowani, zabiegani pacjenci nie maja nic innego do roboty.

                  Gdyby nie to, ze w takim systemie pracuje na co dzien, to moze i bym przyjal za
                  dobra monete, ale po prostu nie masz racji. Przychodze do lekarza/dentysty,
                  ktory robi swoje, i na miejscu wystawia rachunek. Gabinety warte swego miana sa
                  wyposazone w terminale do bankowosci elektronicznej, wiec jak chcesz, to placisz
                  karta. Na rachunku jest podane co zostalo zrobione (numery procedur) i ile
                  pobrano od pacjenta. Pacjent nalepia na rachunku naklejke ze swoim numerem
                  identyfikacyjnym od ubezpieczalni i albo wrzuca do skrzynki w najblizszym biurze
                  kasy chorych, albo wysyla calosc poczta. Pieniadze wplywaja na konto po
                  tygodniu. To dziala. Widze to co dnia.
                  Duze placowki (np. szpitale) MOGA za czesc uslug rozliczac sie wg tzw zasady
                  trzeciego platnika- wtedy pacjent placi tylko udzial wlasny, a rachunek jest
                  przesylany bezposrednio do kasy chorych i tam kontrolowany. Wtedy kasa chorych
                  moze robic kontrole ksiegowosci w szpitalu. Tu u mnie KAZDY lekarz moze przez
                  internet obejszec swoj profil- ile procedur wykonal, nawet ile opakowan jakiego
                  leku przepisal w minionym roku i jak to sie ma do innych lekarzy tej samej
                  specjalnosci. Naprawde, to da sie zrobic, wystarczy chciec.

                  > Dla twojej informacji CIT to podatek dochodowy od osób prawnych, czyli
                  > przychodni i szpitali; natomiast lekarze, ich prywatne praktyki, osobiste
                  > dochody to PIT

                  Nie chcesz zrozumiec? Czy warto prowadzic prywatna praktyke jako osobista
                  dzialalnosc? Nie lepiej zarejestrowac jednoosobowa spolke z o.o.? Po pierwsze,
                  wtedy nie odpowiadasz calym majatkiem osobistym za zobowiazania spolki, po
                  drugie, podlegasz pod CIT, nie pod PIT, po trzecie, masz niski dochod do
                  opodatkowania, a rozliczanie inwestycji, kosztow prowadzenia dzialalnosci,
                  amortyzacji srodkow trwalych itd jest latwiejsze.
                  • Gość: agi Re: Co was obchodzi IP: *.chello.pl 17.12.05, 20:05
                    Oczywiście, że lepsza spółka z o.o. niż indywidualna praktyka lekarska, ale nie
                    piszemy w tym momencie o tym, co powinno, tylko o tym, co jest. Ponadto, aby
                    założyć spółkę z o.o., trzeba mieć kapitał zakładowy w min. wysokosci 50 000
                    zł /KSH się kłania/.
                    Poza tym, jesteś lekarzem, nie ekonomistą ani księgowym ani prawnikiem, więc
                    nie udawaj, że wszystkie rozumy pozjadałeś i posiadasz kwalifikacje do
                    wykonywania wszystkich zawodów na świecie, bo ich nie posiadasz.
                    • do.ki Re: Co was obchodzi 17.12.05, 21:16
                      > Poza tym, jesteś lekarzem, nie ekonomistą ani księgowym ani prawnikiem, więc
                      > nie udawaj, że wszystkie rozumy pozjadałeś i posiadasz kwalifikacje do
                      > wykonywania wszystkich zawodów na świecie, bo ich nie posiadasz.

                      Gdzie twierdzilem ze posiadam? Zauwaz, ze poniekad potwierdzasz to, co
                      napisalem. Tymi sprawami interesuje sie troche hobbistycznie, a troche dlatego,
                      ze lubie wiedziec co specjalisci ze mna robia. To tak jak Ty, gdy idziesz do
                      lekarza, to oczekujesz informacji, tak samo ja, gdy rozmawiam z ksiegowym, to
                      walkuje go na temat roznych spraw zwiazanych z prowadzeniem spolki (a mam taka
                      spolke juz pare latek).

                      > Oczywiście, że lepsza spółka z o.o. niż indywidualna praktyka lekarska, ale nie
                      > piszemy w tym momencie o tym, co powinno, tylko o tym, co jest. Ponadto, aby
                      > założyć spółkę z o.o., trzeba mieć kapitał zakładowy w min. wysokosci 50 000
                      > zł /KSH się kłania/.

                      Przeciez jest. Jest mozliwosc zalozenia spolki z o.o. Tylko pewnie nie ma
                      chetnego ksiegowego, ktory by to poprowadzil, tak.

                      50000 zl kapitalu, powiadasz? A powiedz jeszcze, bo nie znam szczegolow
                      polskiego KSH (nie potrzebuje, ale jest bardzo podobny do belgijskiego, bo ta
                      sama osoba je stworzyla dawno, dawno temu, na samym poczatku), ile z tego trzeba
                      miec na poczatku i w jakim czasie trzeba wplacic reszte? Bo w Belgii minimalny
                      kapital zalozycielski dla spolki z o.o. to ok. € 20000, ale tylko 1/3 trzeba
                      miec wplacona w momencie podpisywania aktu zalozycielskiego, na wplacenie reszty
                      masz 4 lata... No, ale wracajac, czy te 50000 zl to powod, zeby nie zalozyc spolki?

                      Ale ciesze sie, ze zgadzamy sie co do tego, ze spolka jest lepsza. Zgadzamy sie
                      tez zapewne co do tego, ze to jest sposob na wykazywanie niskich dochodow
                      osobistych, tak? I tylko o to mi chodzilo.

                      PZDR
                      • Gość: agi Re: Co was obchodzi IP: *.chello.pl 18.12.05, 09:13
                        Chętni księgowi na poprowadzenie spółek z o.o. są jak najbardziej. Jednakże
                        znakomita większość twych kolegów po fachu wybrała formę indywidualną - osoby
                        fiz. prowadzące działalność gospodarczą na podatkowej księdze przychodów i
                        rozchodów. Konieczność założenia spółki z o.o. to konieczność prowadzenia
                        pełnej księgowości, a co za tym idzie zwiększenia opłat dla biura rachunkowego
                        lub kancelarii podatkowej; /żaden ksiegowy / doradca podatkowy nie zgodzi się
                        na 4 x więcej pracy za tę samą cenę; ponadto pełna księgowość zmusza do
                        większej kontroli i większej transparentności jeżeli chodzi o to co się dzieje
                        z pieniędzmi; już nie można się wtedy tłumaczyć, tak jak przy podatkowej
                        księdze przych. i rozchodów, że wydałem więcej niż zarobiłem, bo dołożyłem ze
                        swoich, a nawet jeżeli dołożyłem, to w jakiej kwocie i gdzie te pieniądze są
                        ujęte /na raporcie kasowym czy na wyciagu bankowym ? No i jeszcze skąd ja te
                        pieniądze miałem i to w takiej ilości ? To tylko jeden z wielu przykładów.
                        Zakładając spółkę z o.o. na dzień dzisiejszy od razu trzeba mieć 50 000 zł; te
                        spółki, które nie mają kapitału zakładowego w takiej wysokości, gdyż zostały
                        założone wcześniej, kiedy wymogi odnośnie kapitału były o wiele, wiele
                        mniejsze, zostały objęte przepisami przejściowymi, na mocy których muszą one
                        dostosować kapitał do wymaganej wysokości do dnia 31/12/2005 roku.

                        POZDR
              • Gość: anonim Re: Co was obchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 19:42
                A co jak by sie tak rozliczac wszedzie bezgotowkowo? Tak jak jest w usa?
                Niczego nie da sie ukryc, zamataczyc.
                • do.ki Re: Co was obchodzi 21.12.05, 19:51
                  Zalezy co masz na mysli mowiac o rozliczaniu bezgotowkowym. Obrot bezgotowkowy
                  to przelewy z konta na konto. Oczywiscie, to by pomoglo, ale pozostaje kwestia
                  infrastruktury. Nie moze byc tak, ze nie ma calkiem copaymentu. No chyba ze masz
                  na mysli gratisowe pomysly w stylu Medicare/Medicaid. Ale to akurat nie jest
                  wzor do nasladowania.
        • mxp4 Re: Co was obchodzi 17.12.05, 23:01
          Gość portalu: agi napisał(a):

          > Osobiście wyznaję starą złotą zasadę Indian, iż nos jest do wycierania, a nie
          > do wtykania w cudze sprawy i staram się stosować ją w moim życiu /tzn. nie
          > interesować się cudzymi samochodami, domami i kontami bankowymi/ i w
          kontaktach
          >
          > z innymi ludźmi tak długo, jak długo te cudze sprawy w jakimś stopniu nie
          > zaczynają mnie dotyczyć.
          > Myślę, że w całej tej kwestii /samochody i domy lekarzy/ oprócz
          bezinteresownej
          >
          > zawiści ludzkiej, która jest powszechna oraz uogólniania /nie wszyscy lekarze
          > są nieuczciwi, nie wszyscy są bogaci itd./ jest jeszce jeden problem, który
          > dotyczy nas wszystkich, społeczeństwa, skarbu państwa, ilości pieniędzy,
          ktore
          > można przeznaczyć na wojsko, policję, wymiar sprawiedliwości, ochronę
          > środowiska, oświatę i wreszcie służbę zdrowia. Chodzi mianowicie o
          > wyeliminowanie zjawiska polegającego na tym, iż pan doktor /pani doktor w
          swoim
          >
          > rocznym zeznaniu podatkowym, wykazuje dochód nieprzekraczający 37 024 zł,
          czyli
          >
          > nie wykraczający poza I próg podatkowy /po podzieleniu na 12 miesięcy nie
          > więcej jak 3000 zł/, jeżdżąc przy tym samochodem za ponad 100 tys. zł,
          kupując
          > mieszkania w renomowanych ekskluzywnych dzielnicach miasta, budując wille za
          > miastem.
          > W tym momencie kończy się sfera prywatna, zaczyna się sfera publiczna w
          > zakresie oszustw podatkowych i wszelkich konsekwencji z tym związanych.



          No tak, ale dlaczego ciebie z tego powodu boli glowa? W dodatku ciekawi mnie
          skad ty wiesz, ze lekarz ktory takie dobra ma, wykazuje do urzedu skarbowego
          tak niskie dochody?
          • Gość: agi Re: Co was obchodzi IP: *.chello.pl 18.12.05, 08:59
            Po prostu wiem i koniec. Nie muszę zdradzać źródła informacji; powiedzmy że
            zajmuję się tym zawodowo.
            • Gość: fan Re: Co was obchodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.05, 13:21
              Jeśli wiesz o przestępstwie i nie zgłaszasz tego odpowiednim organom karno-
              skarbowym to stajesz sie współwinna przestępstwa i nie masz moralnego prawa do
              krytyki takich zachowań.
              • tricolour Jeżeli podzielimy zachowania... 18.12.05, 18:29
                ... na czarne i białe, to wyjdą nam różne dziwolągi.

                Okaże się, że jeśli wziąłeś coś bez zapytania właściciela (np spinacz biurowy)
                to jesteś ZŁODZIEJEM itp...
                W taki sposób można "wykazać" ześ dodatkowo morderca, kobieciarz lub dziwka... W
                takim razie czy masz jakiekolwiek prawo do krytyki innych?

                :)
            • Gość: Daria Re: Co was obchodzi IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.12.05, 20:11
              Re: Co was obchodzi
              Autor: Gość: agi IP: *.chello.pl
              Data: 18.12.05, 08:59 + dodaj do ulubionych wątków

              skasujcie post

              + odpowiedz

              --------------------------------------------------------------------------------
              Po prostu wiem i koniec. Nie muszę zdradzać źródła informacji; powiedzmy że
              zajmuję się tym zawodowo.

              -------------------------------------------------------------------------

              Ach, pani z urzedu skaebowego? Jak bym tak pomyslala to bym sobie przypomniala
              ilu to paniom ja sie "odwdzieczylam" w sposob podobny jak
              lekarzom. /prowadzilam firme./ Mnie bardziej interesuje czy do tego zawodu w
              Skarbach ida specjalnie predysponowani donosiciele czy dopiero tam nabywaja tej
              cechy.

              • Gość: agi Re: Co was obchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 12:34
                nie, nie jestem z urzędu skarbowego
                • Gość: gość Re: Co was obchodzi IP: *.243.81.adsl.skynet.be 19.12.05, 19:35
                  to wszystko bardzo ciekawe co napisaliście, ale sa jeszcze inni doktorzy którzy
                  wykazuja niskie dochody a jeżdża dobrymi samochodami i mieszkają w dobrych
                  dzielnicach. Po prostu jako osoby mające stałą pracę, wysoko wykwalifikowane są
                  wiarygodne dla banków,dostają kredyty i spłacają te swoje dobra latami. Tak
                  robi większość moich przyjaciół lekarzy. A ja lekarz to jeszcze inna kategoria.
                  Mój samochód i dom kupił mój ojciec za ciężko zarobione własne pieniądze i
                  jeszcze zapłacił podatek od darowizny dla mnie. Ale tych wszystkich faktów
                  oczywiście nikt z naszych sąsiadów ani pacjentów nie wie.
              • Gość: ff DONOSICIELE????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 15:28
                Droga Pani, gdzie Pani zyje? Zjawisko i okreslenie "donosiciel" zyje tylko w
                Polsce i w polskiej mentalnosci. Wie Pani jak sie takich ludzi nazywa na
                zachodzie? Nazywa sie ich "obywatelskim spoleczenstwem".
        • vlad Re: Co was obchodzi 19.12.05, 11:22
          Hm, wiesz Agi , nieźle musiałem sie nakombinować ,żeby nie wejść w trzeci
          przedział podatkowy. Szukanie kosztów nie jest przestępstwem , chyba, że
          kontroler z US ma inna opinię.
          Rozszerzając to co napisałaś chodzi o wyeliminowanie patologii polegającej
          także na tym, że goście o szerokich karkach utrzyjmujący się z renty (lewej , a
          jakże, przyznanej przez przekupionego lub zastraszonego lekarza) jeżdżą autami
          oficjalnie rejestrowanymi na babcię rencistke , mieszkają w domkach
          jednorodzinnych na działeczce parę ha z małym basenikiem . Dziwnie jakoś tych
          ludzi uks nie ściga. Bo kontrolerzy z uks mają rodziny . A lekarz czym może
          postraszyć kontrolera? Słuchawkami? To państwo rozkłada się nie dlatego ,że
          lekarze ne dokumentują dochodów ale dlatego ,że gangsterka ma sie dobrze pod
          opieka służb mających strzec praworządności.
          Medialna nagonka na lekarzy powoduje, że nawet lekarze mający miesięczne
          legalne nastotysięczne dochody (zgłoszone i opodatkowane) traktowanie sa
          przez "społeczeństwo" jak pijawki , oszuści i łowcy skór. I to jest chore.
        • aelithe Re: Co was obchodzi 21.12.05, 17:39
          gdyby nie kupiła samochodu za 100k złotych to musiałaby płacić 40K podatku
          ekstra, więc nie jeździłaby wcale. Dlatego musiała kupić samochód na firmę, buy
          nie płacić ciękzich polskich podatków.
    • Gość: wera Re: Co was obchodzi IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.05, 14:38
      Wcale tak nie uważam. Prócz lekarzy w szpitalu są jeszcze pielęgniarki, jest
      zespół laboratorium. Oni też powinni jeździć złotymi autami. Lekarze bez nich
      g... mogą zrobić!
      • p.atryk Pewnie ,wera! 18.12.05, 19:57
        A platynowym samochodem powinien jezdzic stroz Janek ze szpitala! Bez stroza
        Janka i jego umiejetnosci "pielegniarki i zespol laboratorium ...g...moga
        zrobic !",jak im np.drzwi rano nie otworzy!No nie?
      • Gość: anEstezjolog Re: Co was obchodzi IP: *.chello.pl 19.12.05, 08:46
        Noooooooooo, szególnie cenię sobie laboratorium! Panienki są szczerze i
        serdecznie zdumione, gdy po godzinie dzwoni się o wyniki badań zlecone na cito!
        A i pomylenie próbek nie należy do rzadkości.
        • wladek47 Re: Co was obchodzi 19.12.05, 10:46
          Było to kilka już lat temu. Ktoś "życzliwy" wypatrzył mój garaż z dwoma
          samochodami a i domek całkiem...całkiem i znając moje dochody - niewiele ponad
          2000 PLN (lekarz anestezjolog) oraz mojej żony 470 PLN (pielęgniarka na 1/2
          etetu) zapałał pewnie poczuciem misji sprawiedliwości "społecznej" i spowodował
          kontrolę skarbową. Ktoś kto to przeżył wie, że nie jest to przyjemne. Te
          złośliwe satysfakcje pań z urzędu jak znalazły niewyraźną datę na jakiejś
          fakturze, moją rozpacz jak nie znalazłem jakiegoś rachunku itp. Obserwator
          przeoczył jednak, że w objętych kontrolą latach zwykle przez 2 czasem 3
          miesiące byłem nieobecny. Panie w skarbówce miały zaś dokumenty potwierdzająe
          co wtedy robiłem - a pracowałem wtedy ciężko w kraju traktującym lekarzy
          specjalistów "normalnie" jak specjalistów. Wychodziło, że przez 3 miesiące
          zarabiłem parokrotni więcej niż w kraju ojczystym przez pozostałą część roku.
          Nawet mi potrafiły współczuć, że przecież traciłem przez to urlop. W dodatku
          okazało się, że popełniałem ustawicznie błąd w przeliczeniach kursowych, co
          gorsza na moją niekorzyść. Kiedy po ukończeniu kontroli kierownik urzędu
          wręczał mi czek opiewający na kilka tysięcy złotych (wg przepisów wolne od
          podatku) nadpłacenia nie omieszkałem prosić go o wyrazenie wdzieczności dla
          osoby, która spowodowała pwyższą kontroli - widziałem jak zaczął zgrzytać
          zębami. Od tej pory mam bardzo pozytywne stosunki z moim urzędem skarbowym.
          Zawistników zaś uprzedzam - do grażu się nie zmieścił stoi więc na podwórku
          trzeci samochód (syna). Jest to spowodowane, że już w ogóle nie pracuję w
          Polsce. Mam pół roku wolnego a drugie pracuję za granicą. Znam co najmniej
          kilka osób z mojego kręgu żyjących i pracuących w podobny sposób. Część więc
          zawartości lekarskich garaży proszę usprawiedliwić. Pozdrawiam przedświątecznie
          Władek.
          • Gość: Doki jeszcze inna mozliwosc IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.12.05, 19:45
            Slusznie, Wladek, agi nie moze wiedziec takich rzeczy, a zawisc ja gryzie. Albo
            podrzuce inny przyklad: mam kolege, ktory tez ma niezbyt wysokie dochody ze
            stalej pracy, ale oprocz tego kiedys pracowal w laboratorium badajac pewien
            zaawansowany technicznie element do implantacji. No i go opracowal i dzis jest
            wlascicielem patentow na ten element i to daje mu tez dodatkowe i wcale niemale
            zrodlo dochodow, na ktore juz pracowac nie musi.
        • Gość: Daria Re: Co was obchodzi IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 19.12.05, 10:58
          Re: Co was obchodzi
          Autor: Gość: anEstezjolog IP: *.chello.pl
          Data: 19.12.05, 08:46 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          Noooooooooo, szególnie cenię sobie laboratorium! Panienki są szczerze i
          serdecznie zdumione, gdy po godzinie dzwoni się o wyniki badań zlecone na cito!
          A i pomylenie próbek nie należy do rzadkości.

          ---------------------------------------------------------------------------


          No, ale my tu o samochodach...

    • Gość: pacjentka Re: Co was obchodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.05, 12:57
      Bo widze jedno, a słysze drugie. Fałsz i obłuda :D

      Przeszkadza Ci to, że ludzie widzą i oceniają?

      Co w tym złego? Poza tym mogłabym powiedzieć i vice versa - a co Was obchodzą
      np. zarobki górników? Zauważyłam, że wydrapalibyście oczy każdemu, kto zarobi
      5 zł więcej od Was.
      • do.ki Re: Co was obchodzi 20.12.05, 14:06
        Poza tym mogłabym powiedzieć i vice versa - a co Was obchodzą
        np. zarobki górników?

        Nic nie mam do zarobkow gornikow, jesli sa podyktowane wolnym rynkiem, tzn jesli
        jest popyt na prace gornika. Jesli jednak kopalnie sa deficytowe, a gornicy
        zadymami wymuszaja podwyzki, to to jest dranstwo. Nie chce placic gornikom ina
        zej niz w cenie wegla, a juz na pewno nie podatkami.

        To mnie obchodza zarobki gornikow.
        • Gość: pacjentka Re: Co was obchodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.05, 18:25
          Kopalnie ponoć od 2 lat przynoszą zyski. Górnicy się nie kryją ze swoimi
          samochodami i nie pytaja 'A co was to obchodzi'. Są wiarygodni.

          Ale powiem Ci na czym wg mnie polega takie prawdziwe draństwo.
          Zapłaciłam za usługi stomatologiczne po 3x. Raz normalnie 100% wartości usługi,
          raz NFZ (czyli ja) i raz - poprawa błędów czyli leczenie wszystkich zębów na
          nowo - dla odmiany - znowu JA. Bo tutaj wcale, jak widać, nie muszę dostać
          usługi, za którą zapłaciłam. Koszt liczony w tysiącach pln, wielokrotnosć
          średniej krajowej. Jedynym celem mafii (sorry, dla mnie to nic innego)
          zielonogórskiej jako pomysłodawcy, było wydrzeć max dużo pieniędzy. Moja
          strata. Możecie być z siebie dumni.
          A ile to kosztuje w bardziej cywilizowanym kraju w porównaniu z poziomem
          dochodów?
          • Gość: Nocny Piotruś Re: Co was obchodzi IP: *.devs.futuro.pl 22.12.05, 21:24
            >Górnicy się nie kryją ze swoimi
            > samochodami i nie pytaja 'A co was to obchodzi'. Są wiarygodni.

            Tak, są bardzo wiarygodni. Obserwując ostatnie zajścia pod sejmem dodałbym
            nawet: wiarygodni i przekonywujący! Potrafią naprawdę skutecznie przekonywać...
            I nikt nawet się nie ośmieli zapytać co mają w garażach. Myślę, że lekarze
            powinni wziąć z nich przykład!
          • Gość: Daria Re: Co was obchodzi IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 23.12.05, 00:03
            Kanalowe leczenie zeba w USA to min. $700 i wiecej. Tygodniowo przecietny
            robotnik zarabia $ 500, 700 w porywach fachowiec do 1200. Usuniecie zeba $100
          • slav_ Re: Co was obchodzi 23.12.05, 00:23
            To miło że tak do tego podchodzisz bo nie wiem czy sobie uświadamiasz że oprócz
            placenia 3x za leczenia stomatologiczne płacisz KILKAKROTNIE za wydobywany
            węgiel (raz płacac za energię, drugi raz płacac podatki z ktorych sa dopłaty do
            kopaln (a więc oprócz zapłaty za węgiel placiłaś i płacisz za utrzymanie i
            wielokrotne oddłużanie kopalń) a teraz jeszcze będziesz fundowała (z własnych
            pieniędzy) wczesnejsze emerytury górnikow które właśnie im (za TWOJE pieniądze)
            zafundował im rząd.

            www.wprost.pl/ar/?O=83852
            bip.nik.gov.pl/pl/bip/wyniki_kontroli_wstep/inform2004/2004177
            • Gość: pacjentka Re: Co was obchodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.05, 17:24
              Jeśli dziś kopalnie przynoszą zyski, a takie pojawiają się informacje, to
              znaczy, że nie ma czego oddłużać - przykro mi;) Taki był zresztą cel
              restrukturyzacji.
              O, proszę co znalazłam:
              www.kwsa.pl/index.php?m=9&ind=74
              Dane z 2005 roku (pierwsza połowa):
              'Na uwagę zasługuje fakt, iż w analogicznym okresie roku ubiegłego na 23
              kopalnie wchodzące w skład Kompanii Węglowej 7 kopalń generowało stratę,
              natomiast aktualnie na 18 kopalń tylko dwie poniosły stratę netto.'

              • tricolour To w takim razie... 27.12.05, 18:15
                ... niech zysk z kopalń idzie na finansowanie wcześniejszych emerytur.

                I nie bądź smieszna z tym chwaleniem kopalń za zysk. Nawet szewc musi miec zysk,
                bo inaczej zbankrutuje.
                Zysk, to nie powód do chwały, ale ekonomiczny obowiązek.
              • slav_ Re: Co was obchodzi 28.12.05, 00:32
                Nie mam nic przeciw temu żeby tak rentowne kopalnie kupowału swoim pracowanikom
                wczesneijszse emerytury placa za nich większe składki.
                Zwróć uwage że "zysk" można odnieśc rownież marnie gospodarząć o ile koszta uda
                sie przerzucic na kogos innego. Np. mozna wydzielic jakąś spółeczkę ktora ponosi
                koszta (a potem zbankrutuje pozostawiając w nieutulonym żalu dłżników) saemu zaś
                chwalić sie zyskiem.
                Np. jesli gornik dostanie wczesniejsza emeryturę a zakład pracy nie odprowadził
                wiekszej skladki (czyli nie poniósł kosztu tej skladki) to zakład będzie miał
                mnijeszy koszt czyli (potencjalnie) większy zysk a koszta (skladkę ) zapłacą za
                górników inni - to oni poniosa koszta - podatnicy. A więc podatnicy zafunduja z
                własnych pieniedzy wczesniejsze emerytury gornikom. Kopalnia nie poniesie z tego
                powodu kosztow a więc będzie bardziej rentowana. Będziesz sie mogła cieszyć
                dobrymi statystykami zyskow kopalń - dopłacając do emerytur górniczych bedziesz
                poprawiac rentownośc kopalń.
        • Gość: Sithicus Re: Co was obchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 17:45
          To może by górników zasypać w tych ich kopalniach? Byłby spokój....
    • spector1 Re: Co was obchodzi 27.12.05, 19:52
      Nie obchodzi mnie jakim samochodem ktos jezdzi jezeli nie kupil go za wyludzone
      lub skradzione pieniadze.
      Jezeli juz jestesmy w temacie: samochody - ciekaw jestem dlaczego media i
      politycy przemilczaja fatalne statystyki(podawane np. przez WHO)dotyczaczace
      ofiar wypadkow samochodowych na polskich drogach (ranni/ofiary smiertelne).
      W Polsce na 10 rannych jedynie 1 osobe udaje sie uratowac.
      W niektorych rozwinietych krajach na 1000 rannych umieraja jedynie 3 osoby.

      Z cala pewnoscia duza "zasluge" maja tutaj polscy lekarze.

      oraz:
      1.Zanizanie liczby rannych z uwagi na inna definicje rannego
      2.Dzialalnosc lowcow skor
      3.Inne
      Wyladowanie w polskim szpitalu jest tak samo ryzykowne jak zderzenie z drzewem
      przy predkosci 60km/h.
      Polscy lekarze chcieliby zarabiac jak ich koledzy na Zachodzie.
      Zapominaja jednak,ze ich kwalifikacje sa znacznie nizsze od lekarzy zachodnich.
      O etyce zawodowej nie wspomne.
      Tak czy inaczej patologia zarobkow lekarzy w porownaniu do np.zarobkow poslow
      (legitymujacych sie czesto jedynie podstawowym wyksztalceniem) istnieje.


      • Gość: anabel Re: Co was obchodzi IP: 80.146.176.* 27.12.05, 20:13
        Nie wypisuj bzdur, jak nie wiesz. Pracuje na Zachodzie i moje kwalifikacje i
        umiejetnosci nie sa nizsze. Podobnie etyka, czesto ja bardziej przejmuje sie
        pacjentem niz moi zachodni koledzy. Wiadomosci o zachodniej sluzbie zdrowia
        pewnie czerpiesz z mydlanych oper, jak wiekszosc.A jezeli nie, to gdzie sie na
        Zachodzie leczyles?
      • zubr_zalogowany Re: Co was obchodzi 27.12.05, 20:32
        niestety mylisz sie w wiekszosci kwestii, ktore poruszasz:
        kompletna bzdura jest 90% smiertelnosc rannych w wypadkach w polsce
        faktem jest ze w polsce ginie wiecej uczestnikow wypadkow niz na zachodzie, ale
        oczywiste jest ze zdecydowana wiekszosc przezywa
        naduzyciem ocierajacym sie o sku..synstwo jest obarczanie lekarzy za braki w
        organizacji ratownictwa medycznego - wynikajace z nieuchwalenia odpowiedniej
        ustawy, a przede wszystkim z braku pieniedzy

        zreszta te braki nie przekladaja sie na szczegolnie wyrazne obnizenie jakosci
        w polsce w sklad zespolow wyjazdowych wchodza ludzie o szczegolnie wysokich
        kwalifikacjach - co na zachodzie uznawane jest za marnotrastwo

        o wysokich kwalifikacjach polskich lekarzy swiadczy fakt, ze ktokolwiek zglosi
        chec podjecia pracy za granica jest witany z otwartymi ramionami
        polscy lekarze sa bardzo wysoko cenieni w unii
        zreszta kazdy cudzoziemiec leczony w polsce, z ktorym mialem stycznosc bardzo
        chwalil sobie tutejsza opieke medyczna, a zapewniam cie, ze leczony byl w taki
        sam sposob jak polacy i stal cierpliwie w tej samej kolejce przed drzwiami

        jestem przekonany, ze ta wypowiedz jest prowokacja
        roi sie w niej od bledow logicznych i sformulowan z ktorymi nie warto i nie da
        sie dyskutowac
        jesli wierzysz w to co piszesz to albo jestes niezbyt madry, albo nalezysz do
        tych nikczemnikow, ktorzy sami nie majac zadnych podstaw pluja na bliznich zeby
        sie dowartosciowac

        o przyczynach takiej a nie innej smiertelnosci w wypadkach samochodowych w
        polsce napisano zbyt duzo, zeby to teraz powtarzac
        zwroce uwage na jedna sprawe:
        na fatalny stan wiedzy na temat udzielania pierwszej pomocy
        przezycie ofiary wypadku zalezy w glownej mierze od kompetencji i postawy
        swiadkow, a nie lekarza z karetki
      • Gość: Daria Re: Co was obchodzi IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 28.12.05, 03:15
        Na Zachodzie ludzie maja wiecej oleju w glowie i wyobrazni nie jada na zlamanie
        karku 180-200km/h na drodze gdzie powinni jechac 60-80km/h. To sa jakies
        niedorozwoje umyslowe. Gdyby jechali z mniejsza predkoscia to nawet przy
        uderzeniu mniej ludzi zginie. Stanowczo za niskie kary sa za wykroczenia
        drogowe a coniektore swiete krowy nawet za spowodowanie wypadku ze skutkiem
        smiertelnym maja szanse sie wywinac od kary /polityce i ich rodziny, sportowcy,
        aktorzy itd/ Ciekawa jestem czy otylia jedrzejczak poniesie sprawiedliwa kare
        stosowna do tragedii jaka spowodowala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka