p.atryk
20.01.06, 18:17
Z kraju; 2006-01-11 [PAP]
Chciała dać łapówkę lekarzom
Prokuratura w Lublinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 65-letniej
Janinie B., której zarzuciła cztery bezskuteczne próby wręczenia lekarzom
łapówek - poinformował we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie
Andrzej Jeżyński.
Kobieta chciała w ten sposób spowodować poprawę opieki nad jej synem
przebywającym w klinice psychiatrii lubelskiej Akademii Medycznej. "Uważała,
że lekarze nie interesowali się jej synem i nie dawali mu odpowiednich leków,
gdyż pochodzi z biednej rodziny" - powiedział Jeżyński.
Prokuratura nie ustaliła ile pieniędzy oferowała kobieta lekarzom. Według
aktu oskarżenia, w kwietniu 2004 r. czterokrotnie wchodziła do gabinetów
lekarskich ze zwitkiem banknotów w dłoni i usiłowała wręczyć gotówkę
lekarzom. Ci nie przyjęli pieniędzy, wypraszali ją z gabinetów i zawiadomili
prokuraturę.
Biegli psychiatrzy, którzy badali oskarżoną orzekli, że miała ona ograniczoną
poczytalność i nie była w stanie w pełni świadomie kierować swoim
postępowaniem. "To oznacza, że sąd może w stosunku do niej zastosować
nadzwyczajne złagodzenie kary" - wyjaśnił Jeżyński.
Oskarżona nie przyznała się do winy. Za wręczanie łapówek grozi kara do 8 lat
więzienia.(PAP)
****************************************************************************
No,ale pewnie ja uniewinnia ze wzgledu na ograniczona poczytalnosc,albo wezma
pod uwage niekaralnosc i podeszly wiek.
Wiadomo przeciez ,ze spoleczenstwo solidarnie kryje swoich czlonkow-
lapowkarzy.Tej lapowkarce powinno sie dozywotnio odebrac prawo do
korzystania z publicznej sluzby zdrowia.I zabrac paszport,dowod i Europejska
Karte Ubezpieczenia Zdrowotnego,zeby sie nie leczyla po UE.
Moze sie ci lapowkarze w koncu czegos naucza!!!