Dodaj do ulubionych

do położnika

03.02.06, 20:46
wiem ze jesteś panem i władcą awojego forum -dlatego błagam wpuść słuzba
żdrowia doprowadzi mnie w koncu do samobójstwa, przestanę szukac kontaktu z
ludźmi, tu ich prawie nie ma. please. od kilku miesięcy nie pracuję, jestem z
daleka od przyjaciół kompjuter jest moim oknem na świat
Obserwuj wątek
    • l.m.l Re: do położnika 03.02.06, 20:48
      a co to jest za forum?:)))
      • lealuc Re: do położnika 03.02.06, 22:10
        To jest forum "ochrona zdrowia".
        Rozmowy w gronie ludzi, którzy nie stosują inwektyw zamiast argumentów, którzy
        chcą sensownie pisać o słuzbie zdrowia i nie tylko.
    • poloznik-gin Re: do położnika 03.02.06, 22:28
      No ale co Ty jesteś za jedna kobieto ,dobra czy żla jesteś nie wiem nic ?
      Piszesz coś gdzieś?
      • zdziwiona11 Re: do położnika 03.02.06, 22:51
        przynajmniej swojej płci nie ukrywam. masz racje jestem kobietą. Pisałam juz .
        Od kilku miesięcy nie pracuję i przebywam za granicą. Szukam możliwości
        pogadania chociazby przez komputer z ludźmi, których interesuje to samo co
        mnie. Nie jestem mistrzem internetu i być może dlatego forum w gazecie to
        wszystko co znalazłam . Wydaje mi sie że ludzie na twoim forum to normalni
        lekarze z którymi da się pogadac. Na forum od kilku dni wypowiadam się choć z
        natury jestem niesmiała i nieufna. W otwartym forum nie napisze o sobie nic
        więcej właśnie z tego powodu. Oczywiscie od prawie 15 lat jestem lekarzem choc
        w kraju w którym ostatnio przebywam wydali mi dokumenty son profession
        • zdziwiona11 Re: do położnika 03.02.06, 23:06
          chyba moge sie przyznac. jestem psychiatrą i czasem wypowiadam sie tez jako
          gość ( z lenistwa bez logowania ).
          • zdziwiona11 Re: do położnika 03.02.06, 23:14
            o rany zaraz sie schowam pod ziemię. Nie lubię się tak odkrywać publicznie. Ale
            chyba bardzo chcę do was doktory normalne, poje..e tylko tak jak ja a nie jak
            reszta populacji. napisze cos jeszcze mimo otwartości tekstu. Zawsze zdawało mi
            się , że mój stary (znaczy mąż znaczy ma dyplom doktora ale nigdy nie
            pracował w zawodzie)rozumie co do niego mówie. Jak nie mam teraz kumpli w pracy
            to on juz nic nie rozumie(zasadniczo ma prawo po 14 latach)ale ja chyba
            potrzebuje jakis doktorów do życia a starego rozumienie to tylko ekstrapolowołam
            • zdziwiona11 Re: do położnika 03.02.06, 23:15
              słuchaj położnik jest piątek mwieczór i ja juz chyba troche wina wypiłam ale
              naprawdę jestem starym psychiatra i nelp me.
              • Gość: Ktoś Re: do położnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 23:58
                Ale zalewasz.Raz jesteś wyrozumiałym ordynatorem,a teraz psychiatrą bez
                pracy,zależnie od postu.Dobre.
                • zdziwiona11 Re: do położnika 04.02.06, 00:09
                  kilka miesięcy temu byłam ordynatorem a teraz jestem bez pracy ale nie
                  bezrobotna po prostu mój maż (znacznie lepiej zarabiający po schowaniu dyplomu
                  do szuflady) wyjechał na kontrakt i zostałam jego [pomoca domową).
                • zdziwiona11 Re: do położnika 04.02.06, 00:17
                  Gość portalu: Ktoś napisał(a):

                  > Ale zalewasz.Raz jesteś wyrozumiałym ordynatorem,a teraz psychiatrą bez
                  > pracy,zależnie od postu.Dobre.
                  KIM MAM BYC ? NIE wiem, byłam psychiatrą, ordynatorem dużego oddziału, ale od
                  września jestem pomca domową mojego męża nawet lekarze uważaja że jestem
                  beznadziejna
          • poloznik-gin Re: do położnika 03.02.06, 23:15
            piszesz pod nickiem "gość"?????????
            • zdziwiona11 Re: do położnika 03.02.06, 23:19
              pisze pod nickiem gość jak mi sie nie chce logowac a mam cos do powiedzenia
              laikom, typu (nie wiem czy temu czemus odpowiadałam ale np.na czym polegaja
              badania hormonalne.Dla drogich kolegów zawsze sie loguję, Generalnie moja
              potrzeba kontAKTU WROSŁA OD NIEDAWNA a czytam służbę od bardZo dawna.
            • zdziwiona11 Re: do położnika 03.02.06, 23:44
              tylko mi nie mów ze pisanie pod nickiem gość to jakieś przestępstwo
              internetowe. I tak niektórych wypowiadzi slava czy malkontenta nie rozumiem a
              oni chyba u ciebie bywaja). Głupia jestem i tyle ale naprawde jestem doktor i
              potrzebuję kontaktu Z WAMI. Więcej sie płaszczyć nie będę nie podobam sie to
              nie a podobam to mnie weźta i juZ.
              • malkontent_jeden Re: do położnika 04.02.06, 00:28
                zdziwiona11 napisała:


                > I tak niektórych wypowiadzi slava czy malkontenta nie rozumiem

                Łomatko, teraz juz wiem, czemu psychiatria mnie pociągała... Po prostu nikt
                dookoła mnie nie rozumie;-)
              • slav_ Re: do położnika 04.02.06, 00:38
                Ło Jezu.
                A ja sie tak wyraźnie staram pisać ...
                Ale jestem "niezrozumiały" w dobrym towarzystwie, to pociecha.
                • pszczolaasia Re: do położnika 04.02.06, 00:39
                  Slav i Malki!!!! :DDDD nie wygoopiac się....!!!:-))))))))
                  • malkontent_jeden Re: do położnika 04.02.06, 00:43
                    nie wygooopiam sie. Wlasnie kombinuje jak przekonac kobiecine, zeby dala sobie
                    podac Halo w zastrzyku... Jest bliska polowania na lamparty.
                    Oczywiscie kobiecine tu u mnie, nie Zdziwiona11 !
                    • pszczolaasia Re: do położnika 04.02.06, 00:45
                      ty!!!!!!! ja znam te twoje lamparty!!!!:DDDDDDDDD no ja nic nie poradzę , ze
                      mam do Cie słabość.... może chodzi o tą datę urodzenia? jak myśisz?:PP
                      Osobiście jestem za Zdziwoną...pije wino...nadaje się:DDDD
                      • malkontent_jeden Re: do położnika 04.02.06, 00:46
                        Szepnij poloznikowi- na niego tez masz wplyw szczególny;-)
                        • pszczolaasia Re: do położnika 04.02.06, 00:49
                          ja???????? no coś ty...jam skromna i nieśmiała od maleńkosci..:D ale szepne:-))
                        • pszczolaasia Re: do położnika 04.02.06, 00:49
                          na kogo jeszcze??????:-))))))
                        • poloznik-gin Re: do położnika 04.02.06, 00:50
                          No może sie nadje ma kobitka doła jak koło Bełchatowa,ale ten gośc kiedyś mnie
                          zjezył ,ale co tam bierzemy ? nie wiadomo ile ma jeszcze wina.
                          • malkontent_jeden Re: do położnika 04.02.06, 00:53
                            Niewazne ile ma wina- i tak wypijemy WSZYSTKO :DDDDDDD
                            • mlyale Re: do położnika 04.02.06, 10:15
                              ??????
    • Gość: Daria Re: do położnika IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.02.06, 06:04
      Czy ty przypadkiem nie cierpisz na bi polar?
      • p.atryk trudne slowa 04.02.06, 06:33
        Gość portalu: Daria napisał(a):

        > Czy ty przypadkiem nie cierpisz na bi polar?


        A nie masz ochoty zdiagnozowac siebie samej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka