USMLE.strona.PL

21.02.06, 10:09
stronka z dosc skapymi (na razie?) informacjami, ale polska:)

usmle.strona.pl
    • grzybcia Re: USMLE.strona.PL 22.02.06, 15:16

      Dzieki dzieki dzieki.Strona swietna i mam nadzieje ze bedzie sie rozwijac!ja jeszcze nic nie dodam bo dopiero w list.zdajemy.
      • aloalo2001 Re: USMLE.strona.PL 22.02.06, 16:25
        Gdzie zdajecie, jesli wolno spytać, czy można w Wilnie?
        • grix Re: USMLE.strona.PL 22.02.06, 16:30
          Nie wiem czy mozna w Wilnie, sprawdz na www.usmle.org , ja chyba pojade
          do Berlina.
          • Gość: grzybcia Re: USMLE.strona.PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 21:00
            Ja zdaje w berlinie.Jeszcze sie nie zapisalam bo planuje na listopad.Wiec chyba mam jesccze czas.Moj maz wlasnie kuje embrio-nieprzyjemny dzial.
            Jak sie zapisujecie na CS?To znaczy z jakim wyprzedzeniem?
            • docuk Re: USMLE.strona.PL 23.02.06, 01:46
              z tego co pamietam jak zdawalem to przynajmniej polroczne wyprzedzenie.
              Zeby uczestniczyc w NRMP-trzeba miec ECFMG certificate -najpozniej do
              listopada/grudnia.Inaczej program rezydencki nie wysle zaproszenia na rozmowy.
              Pierwszenstwo maja ci, ktorzy maja juz taki certyfikat. Majac na uwadze liczbe
              chetnych, kto pierwszy ten lepszy.
              Kalendarz CS jest dosc napiety, absolwenci z tego roku (maj/czerwiec) juz
              rezerwuja terminy. Mimo, ze wzrosla liczba osrodkow to liczba miejsc
              w "goracych" miesiacach moze byc ograniczona.
              Jest to przewidziane przez ECFMG aczkowlwiek warto osobiscie sprawdzic:
              csess.ecfmg.org/calendarRO.asp
              Zycze wszystkim powodzenia.
              • grix Re: USMLE.strona.PL 06.03.06, 19:15
                docuk napisał:
                > Kalendarz CS jest dosc napiety, absolwenci z tego roku (maj/czerwiec) juz
                > rezerwuja terminy. Mimo, ze wzrosla liczba osrodkow to liczba miejsc
                > w "goracych" miesiacach moze byc ograniczona.

                Swieta prawda. "ECFMG zwraca uwagę na konieczność odpowiednio wczesnego
                zaplanowania egzaminu Step 2CS przez osoby pragnące wziąć udział w matchingu w
                2007 roku: termin egzaminu powinien być ustalony przed 1 lipca" (link jest na
                stronie usmle.strona.pl - ktora ma troszke poprawiona ostatnio grafike).
        • grix Re: USMLE.strona.PL 23.02.06, 11:50
          aloalo2001 napisała:

          > Gdzie zdajecie, jesli wolno spytać, czy można w Wilnie?

          VILNIUS, LITHUANIA
          VILNIUS, LTU LT-2040
          Phone: 37052366274
          Site Code: 8058 VU Skaiciavimo Centras room 106
          EDUCATIONAL ADVISING CENTER


          Pozdrawiam:)
    • do.ki Re: USMLE.strona.PL 07.03.06, 10:25
      grix napisał:

      > stronka z dosc skapymi (na razie?) informacjami, ale polska:)

      Dziwnie jakos... nie kwestionujac pozytku z istnienia strony, bez sensu jest
      robic ja po polsku, skoro egzamin jest po angielsku. Nie lepiej od razu cwiczyc
      jezyk, tak jakby przy okazji. Po kiego komus polski? A jezeli angielski sprawia
      az taka trudnosc, to czy jest sens podchodzic do USMLE?
      • grix Re: USMLE.strona.PL 07.03.06, 10:37
        Masz oczywiście 99% racji. Dlatego na stronie są tylko ogólnikowe informacje i
        dużo odsyłaczy do stron w j.angielskim.

        A ten 1% racji to fakt, że wiekszość znanych mi osób studiujących medycynę lub
        już pracujących woli jednak czytać po polsku. Angielski jest dla nich językiem
        bardzo obcym. Może kogoś taka stronka zachęci do pracy nad językiem?...

        Logika pisania takiej strony po polsku jest więc podobna do logiki pisania po
        polsku o tym, jak może z pozytkiem dla innych i siebie pracować lekarz np. w
        Norwegii (co skutkuje potem np. tym, że kilkuset lekarzy uczy sie norweskiego i
        wyjeżdża do pracy w godziwych warunkach).

        Poza tym, uważam że warto szerzyć wiedze o tym, w jakich warunkach pracują
        rezydenci na świecie, żeby miec właściwy punkt odniesienia do naszych własnych,
        polskich marzeń i dążeń.

        Pozdrawiam,

        grix
        • do.ki Re: USMLE.strona.PL 07.03.06, 10:47
          grix napisał:

          > Masz oczywiście 99% racji. Dlatego na stronie są tylko ogólnikowe informacje i
          > dużo odsyłaczy do stron w j.angielskim.

          > A ten 1% racji to fakt, że wiekszość znanych mi osób studiujących medycynę lub
          > już pracujących woli jednak czytać po polsku. Angielski jest dla nich językiem
          > bardzo obcym. Może kogoś taka stronka zachęci do pracy nad językiem?...

          Nie kwestionuje potrzeby istnienia tej strony. Jednak co to znaczy "woli czytac
          po polsku"? Jak w ogole mozna w ten sposob przejsc studia? Przeciez 99%
          literatury jest po angielsku...

          > Logika pisania takiej strony po polsku jest więc podobna do logiki pisania po
          > polsku o tym, jak może z pozytkiem dla innych i siebie pracować lekarz np. w
          > Norwegii (co skutkuje potem np. tym, że kilkuset lekarzy uczy sie norweskiego
          i wyjeżdża do pracy w godziwych warunkach).

          OK.

          > Poza tym, uważam że warto szerzyć wiedze o tym, w jakich warunkach pracują
          > rezydenci na świecie, żeby miec właściwy punkt odniesienia do naszych własnych,
          > polskich marzeń i dążeń.

          Sluszne spostrzezenie.
          • Gość: Pomocnik Re: USMLE.strona.PL IP: *.range86-141.btcentralplus.com 07.03.06, 14:58
            O czym ty piszesz do.ki? Jakie 99% literatury po angielsku? Jak to przez studia przejsc nie mozna czytajac po polsku? Przez polskie studia? Co za bzdury...
            • Gość: frytka Re: USMLE.strona.PL IP: *.acn.waw.pl 12.03.06, 00:25
              fakt: podręczniki po angielsku zupełnie nie sa potrzebne podczas studiów.

              Ale... jeśli ktos mysli o pracy w USA, niech lepiej pomysli o kaiążkach po
              angielsku.

              Tym bardziej podoba mi się strona usmle.strona.pl - podaje nie tylko rozsadną
              propozycje książek (z których najlepiej korzystać już podczas studiów - to w
              końcu aż 6 lat, w takim czasie można całkiem samodzielnie, poświęcając 5 minut
              dziennie, opanować angielski do perfekcji i otworzyć sobie cały świat!), ale
              też namiary na kilka wartosciowych żródeł pisanych przez tych, którzy w USA
              radzą sobie nieźle.

              Pozdrawiam

              (aktualnie jestem w Polsce w związku z wymaganiami wizy J1, ale to tylko 2 lata,
              a ja naprawde nie chcę dużo od życia, tylko braku trosk materialnych moich
              dzieci, no a dla mnie osobiście to wakacji na Hawajach i naprawdę najtańsezgo
              rolls-royca, wypada mi jako doktorce jeździc porzadnym autem; ni i zeby mi
              hołota nie pyskowała, uczyłam się przez 20 lat, nie każdego na to stać i
              dlatego lubię być szanowana, na co w Polsce nie mam cienia szans, już sie
              przekonałam przez ostatnie pół roku).
              • grzybcia Droga "frytko" 19.03.06, 00:08
                Oj,dyskusja dyskusją ale ta strona naprawdę robi się świetna a to że jest po polsku tylko zwiększa jej atrakcyjność,znam i lubię angielski czytam medycynę po angielsku ale nie przekonacie mnie że po polsku czyta wam się jednak łatwiej (ostatnio próbowałam przebrnąć przez Information Booklet na EFCMG...trochę trwało i nie wiem czy sie powiodło.fajnie jak i to można byłoby przeczytać po polsku)
                Frytko!Czy mogę prosić o jakieś namiary (adres gazetowy np.)chce zapytać się o tą wizę J1-myślałam że można się jakoś wymigać przed powrotem do naszego bajkowego kraju..Powrót po TAMTYM do TEGO?
            • do.ki Re: USMLE.strona.PL 12.03.06, 13:14
              Gość portalu: Pomocnik napisał(a):

              > O czym ty piszesz do.ki? Jakie 99% literatury po angielsku?

              W jakim jezyku sa publikowane czasopisma o najwyzszym impact factor?
              Bo przeciez nie uwazasz chyba czytania podrecznikow za wystarczajace, by
              studiowac medycyne?

              > Jak to przez studia przejsc nie mozna czytajac po polsku? Przez polskie
              studia? Co za bzdury...

              Dobra, "przejsc przez studia to moze i mozna", ale tylko tyle. Ktos, kto uczyl
              sie w ten sposob, nie ma po co, moim zdaniem, podchodzic do USMLE.
              • Gość: Zoska Re: USMLE.strona.PL IP: *.lesko.tke.pl 12.03.06, 17:03
                > > O czym ty piszesz do.ki? Jakie 99% literatury po angielsku?

                No tak, 99% jest po angielsku a pozostaly 1% literatury fachowej to sa
                wypowiedzi Dokiego na "medycznych" forach internetowych.
                • jozica Re: USMLE.strona.PL 13.03.06, 10:52
                  Tak się jakos smiesznie składa, ze Doki ma całkowitą rację. Mozna przebrnąć
                  medycynę, ba można nawet pracować nie kalajac sie zerknieciem do anglojęzycznych
                  podręczników, artykułów czy nawet materiałów edukacyjnych w internecie. Tylko
                  jak bez tego mieć aktualne informacje? Korzystając z przedruków w MP, MpD czy w
                  wersji soft w np. Medical Tribune? Troche mizernie.
                  • grix Re: USMLE.strona.PL 13.03.06, 23:32
                    Przyznam, że moim osobistym zdaniem język angielski jest w Polsce do niczego
                    lekarzowi niepotrzebny.

                    Na pewno nie jest potrzebny do skończenia studiów: mamy bardzo dobre
                    polskojęzyczne podręczniki (niech reszta Europy się chowa!!!!) a ponadto
                    przekłady świetnych książek amerykańskich (seria NMS - wydawnictwo U&P, wiadomo:)

                    Nie jest angielski w najmniejszym stopniu (poza formalnym wymogiem:P) potrzebny
                    do specjalizacji - mamy doskonałe podręczniki kierunkowe (że wymienię tylko dwa:
                    internę Orłowskiego, 5 tomów, i psychiatrię w trzech tomach).

                    Polskie edycje "Medycyny po Dyplomie" i "Medycyny Praktycznej" dopełniają obrazu
                    w zakresie szkoleń podyplomowych i trzymania "poziomu".

                    + + +

                    Mój prywatny entuzjazm związany z j.angielskim dotyczy WYŁĄCZNIE JEDNEGO
                    ASPEKTU: tam, gdzie angielski jest językiem codziennego uzytku, otóż: TAM
                    zapłacą Wam za Waszą ciężką pracę mniej więcej DZIESIĘĆ razy więcej niż w Polsce.

                    I tylko tyle.

                    I naprawdę: przeciętnemu lekarzowi ("ręce które leczą", a nie jakieś
                    pseudo-noblowskie aspiracje) do niczego więcej angielski nie jest potrzebny.

                    Kłaniam się:)
                    • iza42 Re: USMLE.strona.PL 14.03.06, 07:50
                      grix napisał:

                      > Przyznam, że moim osobistym zdaniem język angielski jest w Polsce do niczego
                      > lekarzowi niepotrzebny.
                      >
                      > Na pewno nie jest potrzebny do skończenia studiów: mamy bardzo dobre
                      > polskojęzyczne podręczniki (niech reszta Europy się chowa!!!!) a ponadto
                      > przekłady świetnych książek amerykańskich (seria NMS - wydawnictwo U&P, wiadomo
                      Nie bardzo sie z Toba zgadzam. Pamietam przed laty w Polsce korzystalam z
                      podrecznikow w jezyku angielskim na codzien bo neonatologia byla wtedy w Polsce
                      w powijakach a maly podrecznik prof Norskiej Borowki nie wystarczal na nasze
                      potrzeby . Moze rzeczywiscie cos sie w tym wzgledzie zmienilo i teraz w Polsce
                      jest wiecej podrecznikow. Oczywiscie mam szacunek do wielotomowych podrecznikow.
                      Ale nie zmienia to faktu ,ze jezeli chce uzyskac odpowiedz na problemy w mojej
                      codziennej pracy klinicznej chetniej udam sie na website lub na odpowiednia
                      search zamiast wertowac podreczniki , o ktorych piszesz z takim entuzjazmem.
                      Te podreczniki sa bardzo dobre w objasnianiu patofizjologii itd natomiast mniej
                      uzyteczne praktycznie.
                      >
                      > Nie jest angielski w najmniejszym stopniu (poza formalnym wymogiem:P) potrzebny
                      > do specjalizacji - mamy doskonałe podręczniki kierunkowe (że wymienię tylko dwa
                      > :
                      > internę Orłowskiego, 5 tomów, i psychiatrię w trzech tomach).
                      >
                      > Polskie edycje "Medycyny po Dyplomie" i "Medycyny Praktycznej" dopełniają
                      > + + +
                      >
                      > Mój prywatny entuzjazm związany z j.angielskim dotyczy WYŁĄCZNIE JEDNEGO
                      > ASPEKTU: tam, gdzie angielski jest językiem codziennego uzytku, otóż: TAM
                      > zapłacą Wam za Waszą ciężką pracę mniej więcej DZIESIĘĆ razy więcej niż w Polsc
                      > e.
                      >
                      > I tylko tyle.
                      >
                      > I naprawdę: przeciętnemu lekarzowi ("ręce które leczą", a nie jakieś
                      > pseudo-noblowskie aspiracje) do niczego więcej angielski nie jest potrzebny.
                      >
                      >Ciekawe jest ze Ty to tak widzisz . Ja uwazam,ze nieznajomosc angielskiego
                      straszliwie izoluje czlowieka i ogranicza perspektywy. Nie chodzi tylko o
                      pieniadze i nagrode Nobla..
                      W jaki sposob bez znajomosci angielskiego mozna nawiazac kontakt z kolegami zza
                      oceanu? Jak dzielic sie swoimi doswiadczniami? Jak pokazac sie na konferencji
                      miedzynarodowej?
                      Wedlug mnie kazdy lekarz powienien znac angielski , niezaleznie od tego co robi
                      i gdzie mieszka .

                    • do.ki Re: USMLE.strona.PL 14.03.06, 08:48
                      grix napisał:

                      > Na pewno nie jest potrzebny do skończenia studiów: mamy bardzo dobre
                      > polskojęzyczne podręczniki (niech reszta Europy się chowa!!!!)

                      Nie wiem jak Europa, ale podreczniki z USA SA lepsze. Poza tym KAZDY podrecznik
                      juz w chwili wydania jest juz przestarzaly, wynika to z cyklu produkcyjnego
                      ksiazki. Aktualna informacje znajdziesz w czasopismach i na konferencjach
                      naukowych, nie w podrecznikach. No a czasopisma sa po angielsku.


                      > internę Orłowskiego, 5 tomów, i psychiatrię w trzech tomach).

                      Psychiatrii w trzech tomach nawedt nie dotykalem, ale Orlowski jako podrecznik
                      jest moim zdaniem beznadziejny, niestety. Wyraza tylko opinie autora danego
                      rozdzialu, jest malo praktyczny, no i przestarzaly.

                      >
                      > Mój prywatny entuzjazm związany z j.angielskim dotyczy WYŁĄCZNIE JEDNEGO
                      > ASPEKTU: tam, gdzie angielski jest językiem codziennego uzytku, otóż: TAM
                      > zapłacą Wam za Waszą ciężką pracę mniej więcej DZIESIĘĆ razy więcej niż w Polsc
                      > e.
                      >
                      > I tylko tyle.

                      Patrz post izy42. Poza tym jezyk angielski jest w medycynie jezykiem codziennego
                      uzytku na calym swiecie.
                    • Gość: se Re: USMLE.strona.PL IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 14.03.06, 09:32
                      Wiesz, nie pamietam takiego polskiego podrecznika z czasow studiow, ktory do
                      czegokolwiek przydalby mi sie w praktyce, w pracy. Beznadzieja i miernota. Duzo
                      teorii, zero istotnych informacji z punktu widzenia praktykujacego lekarza.
                      Jedynym podrecznikiem, do ktorego warto wracac, jest MSN Manual. Po angielsku.
                      Tak, jak pisala Iza i Doki, angielski to jedyna droga, zeby moc korzystac z
                      medycznych baz danych i pismiennictwa, jako warunku ustawicznego ksztalcenia
                      podyplomowego.. No, chyba, ze sie chce cale zycie przepisywac zeberce
                      homeopatyczne granulki ;-))
                      • Gość: Pomocnik Re: USMLE.strona.PL IP: *.range86-141.btcentralplus.com 21.03.06, 17:48
                        Tak do.ki wyobraz sobie ze w polsce 99% literatury jest publikowana w jezyku polskim.
                        Nie wiem kiedy konczyles studia ale musialo sporo wody uplynac skoro nie wiesz jak wiele dobrych podrecznikow dostepnych jest dzis na rynku.
                        Najlepsi studenci w mojej grupie nie korzystali z pismiennictwa anglojezycznego lecz z polskich tlumaczen i publikacji. Na egzaminach rowniez nikt nie wymagal znajomosci najnowszych artykulow z prasy amerykanskiej.

                        Impact factor... o czym ty piszesz?? Co ma do rzeczy wspolczynnik bazowany na ilosci cytowan do medycznej wartosci/uzytecznosci? To nie czasopisma kreuja lekarski sposob podejscia do danego tematu lecz wytyczne publikowane po pewnym czasie, po sprawdzeniu, potwierdzeniu doniesien. A wytyczne te natychmiast oglaszane sa w prasie na calym swiecie, trafiaja do nowych wydan podrecznikow.

                        Tak na marginesie uscisle tylko ze nie twierdze, iz znajomosc jezyka angielskiego jest nieprzydatna. Zgadzam sie ze daje wolnosc, jest praktycznie niezbedna w pracy akademickiej. Polemizuje jedynie z tym ze lekarze bez znajomosci angielskiego, nie korzystajacy z literatury fachowej w obcym jezyku sa gorsi.

                        Zastanawilo mnie tylko zadecie wypowiedzi do.kiego. W poszukiwaniu zrodla tej bufonady wpisalem w wyszukiwarce jego pseudo i oto co rzucilo mi sie w oczy:

                        "Co za nonsensy. Innowacje w medycynie sa istotne tylko dla bardzo malej grupy
                        pacjentow. Ogromna wiekszosc potrzebuje normalnej, sprawdxzonej i rutynowej
                        medycyny. I to ta, a nie rozwojowa, jest najbardziej potrzebna. I ona nie jest
                        za darmo (bo nie moze byc, patrz wyzej)."

                        do.ki: jak twoja powyzsza wypowiedz ma sie do tego belkotu ktory serwujesz nam w tym watku?
                        • do.ki niech ci bedzie 21.03.06, 19:25
                          Faktycznie, troche czasu juz minelo odkad studiowalem w Polsce.

                          Za moich czasow dobry podrecznik po polsku to byla anatomia Bochenka. I potem
                          dlugo, dlugo nic.

                          Byc moze tez istotnie studenci czytaja podreczniki. My pozyczalismy z biblioteki
                          podreczniki po angielsku ("dar Polonii amezrykanskiej"), bo byly po prostu lepsze.

                          To nie czasopisma kreuja lek
                          > arski sposob podejscia do danego tematu lecz wytyczne publikowane po pewnym cza
                          > sie, po sprawdzeniu, potwierdzeniu doniesien. A wytyczne te natychmiast oglasza
                          > ne sa w prasie na calym swiecie, trafiaja do nowych wydan podrecznikow.

                          No,z tym mozna by polemizowac.

                          > do.ki: jak twoja powyzsza wypowiedz ma sie do tego belkotu ktory serwujesz nam
                          > w tym watku?

                          Tak, ze nie ma sprzecznosci. Na co dzien rutyne musisz znac, ale tez wiedziec co
                          w trawie piszczy. A tego ostatniego z podrecznikow sie nie dowiesz. Co ile lat
                          trzeba by wymieniac podreczniki na Twojej polce?
                        • do.ki ale jednak: 21.03.06, 19:26
                          Wrocmy do poczatkowego pytania: jaki jest sens przygotowywania sie po polsku do
                          egzaminu, ktory bedzie sie zdawac po angielsku, ukladany jesli nie na podstawie,
                          to pod katem angielskojezycznych podrecznikow?

                          PS: tu, gdzie pracuje, niewiele jest pismiennictwa w jezykach urzedowych kraju.
                          Wszyscy korzystaja z literatury anglojezycznej.
    • Gość: Bartek Re: USMLE.strona.PL IP: *.acn.waw.pl 16.03.06, 23:21
      Forum nt. USMLE:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=38377
      Pozdrawiam i zapraszam:)
      • grix Re: USMLE.strona.PL 31.03.06, 14:58
        Forum (uroczo, totalnie puste) jest tu:

        usmle.fora.pl
        W 'Kawiarni' nie trzeba sie rejrestrować.
        Pozdr.
Pełna wersja