Gość: Antoś
IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl
21.12.02, 17:49
Dlaczego górnicy otrzymują 13 i 14 pensję? Za co są te pieniądze?
Za to, żeby nie strajkowali? Przecież górnictwo w Polsce ma 10 mld zł
rocznie deficytu. I co? W gospodarce rynkowej jak coś przynosi deficyt
to jest fajnie? Gdyby nie cła na zagraniczny węgiel możnaby sprowadzać
z Syberii węgiel za 50 zł/tonę, a nie 300 zł.
Pielęgniarki, które są o wiele bardziej potrzebne od górników zarabiają
nędzne grosze - 550 zł/miesiąc. Jak za to można wyżyć? Pare lat temu
zlikwidowano pielęgniarkom 13 pensję. Z ekonomicznego punktu widzenia to
dobrze. Ale dlaczego jednocześnie nie zlikwidowano 13 i 14 pensji górnikom?
Przecież zarabiają oni na miesiąc wielokrotnie więcej niż pielęgniarki.
To jes rozbój w biały dzień. Ten cały rozbój popirają związki zawodowe
górników, które jak tylko coś im nie pasuje grożą strajkami.
Moja mama jest pielęgniarką. Po 30 latach przcy dostaje na miesiąc 950 zł.
2 razy więcej dosteje zaczynający pracę górnik, którego praca nikomu nie
jest potrzebna, bo Polska ma takie wielkie nadwyżki węgla, że przez rok
górnicy mogliby nie pracować i nikt by tego nie zauważył.
Ale pielęgniarki nie mają tak silnych związków zawodowych. Zresztą
budżetówka nie może strajkować, bo ma zakaz.
I tak to będzie się ciągnęło do wyborów. Politycy, żeby zdobyć głosy wyborców,
będą marnotrawić publiczne pieniądze na dotowanie kopalń, a pielęgniarki
i cała słuzba zrowia nie bedzie mogła pracować z braku pieniędzy.
Żyjemy w cudownym kraju. Jedna grupa społeczna jest faworyzowana ogromnym
kosztem podatników, zgodnie z prawem zresztą. Całej reszcie podnosi się
ciśnienie
słuchając tego. A Miller ma do powiedzenia tylko YYYyyyYYY, czyli to co
zwykle.