16.02.07, 11:05
bardzo mnie ciekawi jak dr G. znęcal sie fizycznie nad personelem ( jak podała
prasa znęcał sie fizycznie i psychicznie) fizycznie to znaczy jak? bił ich?
przywiążywał do stołu operacyjnego, rzucał trepem, narzędziami?
Obserwuj wątek
    • alergenzb Re: znęcanie 16.02.07, 11:23
      A nie wiesz, że znęcanie się psychiczne ( w stosunku do personelu) jest gorsze??
      Zastanów się co piszesz, skoro nawet dyrektor szpitala i inni lekarze, personek
      średni itd, to potwierdza.
      Przeczytaj na witrynie Warszawa w grupie opinie i komentarze, co opowiadają
      pracownicy tego oddziału, czy instrumentariuszki z bloku operacyjnego
      wspólpracujące z doktorem, a pózniej wypisuj.
      Z opini pracowników nawet nie wiesz jak bardzo się znęcał fizycznie nad
      pracownikami
      • agatahevelke Re: znęcanie 16.02.07, 12:00

        • do.ki serio piszesz? 16.02.07, 14:35
          Rzucanie narzedziami sie zdarzylo? Jest to malo konstruktywna forma wymuszania
          posluchu w sytuacji stresowej.

          Ale tu chyba chodzi o rzucanie narzedziami we wspolpracownikow. Tez tak robisz?

          Raz bylo tak, ze chirurg naczyniowy rzucil we mnie imadlem. Imadlo wbilo sie w
          sciane pare centymetrow obok mojej glowy. Wtedy bylem mlodym asystentem, wiec
          zmilczalem. Dzis po prostu zapialbym mu to imadlo na nosie i kopnal w jaja, a
          moze na odwrot.

          Takie gowniarskie zachowanie nie jest do przyjecia, jesli nie ma uzasadnienia w
          naprawde ekstremalnej sytuacji i nie jest naprawde wyjatkowe.
          • swan_ganz Re: serio piszesz? 16.02.07, 14:44
            zgoda Doki. Rzeczywiście rzucanie w personel instrumentami normalne nie jest :-)
            Garlicki na bloku operacyjnym to bez dwóch zdań - zwykły psychol..
            Ale sam wiesz najlepiej jakim przeciążeniom, jakiemu stresowi ulegają często
            operatorzy podczas zabiegów. Jakoś przecież muszą rozładować napięcie. Kiedyś
            znalazłem w necie opracowanie wg którego operator często ulega stresowi
            porównywalnym ze stresem pilota, którem przyszło awaryjnie lądować na podwoziu
            podczas zamieci.. Tyle tylko, że pilot taki dostaje później pół roku płatnego
            urlopu na Hawajach i opiekę psychologiczną. Potem może wrócić do pracy.
            Lekarz natomiast wraca późniejh do domu gdzie jest napastowany przez jęczącą
            żonę i rozwydrzone dzieciaki a następnego dnia znowu ulega stresowi na bloku..

            Może więc dopuścić to rzycanie instrumentami (byle nie w personel), co?
            Zrozum człowieka; Ty sobie soisz z rękami w kieszeniach i patrzysz tylko czy ci
            monitor pika a operator w tym czasie "góry przenosi"...
            • aron2004 Re: serio piszesz? 16.02.07, 16:23
              no to niech doktor któremu chce się rzucać w personel weźmie sobie ZWOLNIENIE
              L4 i odpocznie aż mu się rzucać odechce.
            • savar Re: serio piszesz? 16.02.07, 17:37
              Wynika z tego tylko, że aby być chirurgiem trzeba znosić stres dużo lepiej niż pilot dużego pasażerowca.
              Jak ktoś sobie nie radzi i rzuca narzędziami to się widać nie nadaje pomimo sprawności technicznej.
              Choćby dlatego, że dobry chirurg wie, że narzędzi się nie brudzi. Rzucanie narzędziami to tak, jakby się
              dla uspokojenia po głowie podrapał. Też niby nic wielkiego, bo rękawiczki można zmienić.
            • franc_tireur Re: serio piszesz? 16.02.07, 17:40
              Specyficznie widzisz, Swanie, pracę anestezjologa na tle pracy chirurga.
              Powiedziałabym, że jak przeciętny zjadacz chleba po obejrzeniu "Na dobre i na
              złe" , czy jak się ten pastisz nazywa - to pierwsze, co mi się rzuciło w oczy.

              Druga sprawa, to rozgrzeszanie zabiegowców z najfikuśniejszych brewerii, bo
              jeden z drugim smutny miś "przenosi góry" (w przeciwieństwie np. do
              anestezjologów, których robota polega na tym, że "usypiają", a potem tylko stoją
              i patrzą, jak pacjent śpi), po której dojeżdża go jeszcze bachor i kobita...
              Proszę Cie!

              Trzecia sprawa to rzeczone znęcanie się fizyczne - z tego, co wyczytałam
              (pomińmy na potrzeby wątku, czy to prawda, czy nie, oceńmy tylko samą
              procedurę), doktor zwykł był zakładać kleszczyki na palce asysty, zgoła nie
              przypadkiem. Pomijając już wszystko inne, jest to łamanie zasad aseptyki.

              Jak ktoś sobie do tego stopnia nie radzi emocjonalnie, to nie nadaje się na
              chirurga IMHO - zręczne ręce to nie wszystko.
              • swan_ganz Re: serio piszesz? 16.02.07, 18:30
                Przecież wszyscy wiedzą, że anestezjolodzy nic nie robią podczas operacji.
                Stoją, gwiżdżą coś pod nosem, zaczepiają z nudów pielęgniarki... I czasem
                tylko, też chyba z nudów, odkręcą jakiś kranik, jakiś zastrzyk pacjentowi zrobią
                (chyba po to by z wprawy nie wyjść..) ale ogólnie to się lenią... Korona im z
                głowy nie spadnie jak czasem uchylą się przed lecącym imadłem. Przynajmniej
                będą czujni i nie usną...
                Nie udawaj, że tego nie wiesz...:-)

                > Jak ktoś sobie do tego stopnia nie radzi emocjonalnie, to nie nadaje się na
                > chirurga IMHO - zręczne ręce to nie wszystko.
                Jako może potencjalny kiedyś tam pacjent wolałbym by operował mnie nerwus o
                złotych rękach niż opanowany na lód niedojda.... Oczywiście najbardziej to bym
                chciał by była to blondynka....
                • nico72 Re: serio piszesz? 16.02.07, 20:33
                  Wiesz co Swan, przeszedłeś Arona. Tylko zastanawia mnie jedno, jak tylko
                  chirurg góry przenosi to czemu jak potem coś ogólnie dzieje się z pacjentem to
                  gwałtu rety po anestezjologa. I chyba znam odpowiedź. Bo tylko się zna na
                  machaniu nożykiem a pacjent jako organizm to dla niego science-fiction. I
                  biedny tak jest zestresowany że musi asystę kopać w ...
                  Współczuję wam, zestresowanym.
                  • maszar Re: serio piszesz? 16.02.07, 20:53
                    czy ty dosłownie traktujesz to, co napisał swan?
                    chyba, że jesteś po 2 dobach dyżuru...
                • franc_tireur Re: serio piszesz? 16.02.07, 20:55
                  Oczywiście najbardziej to bym
                  > chciał by była to blondynka....
                  >

                  I pewno jeszcze żeby Cię po wszystkim powiozła swoją wypasioną terenówką w
                  stronę słońca zachodzącego nad Parchatką?
                  Wszędzie musisz szmuglować te swoje perwersyjne fantazje?
              • swan_ganz Re: serio piszesz? 16.02.07, 18:37
                a tak wogóle Franc_tireur to jesteś usypiaczem?
                To by wiele tłumaczyło .... :-)
                • 1951b Re: a tak napisał kiedyś usypiacz....... 16.02.07, 19:45
                  ......... jak okreslił anestezjologa Swan.
                  Warto przeczytać co pisze Gość Godność

                  Przeczytaj komentowany artykuł »
                  Gość: Godność 04.07.06, 19:03 + odpowiedz
                  Anestezjologia i nie zapominajmy INTENSYWNA TERAPIA ma to do siebie, że lekarz
                  opiekuje się "śpiącym" pacjentem a w tym czasie zabiegowiec ma do czynienia z
                  "przytomną" rodziną. Jest to jedna z niewielu specjalizacji, która radzi sobie w
                  każdej sytuacji i na każdym oddziale. A na własnym OIT doprowadza do "życia"
                  "sukcesy" innych kolegów. To na anestezję dzwonią wszyscy, bo zawsze
                  przybiegniemy i znamy się "na wszystkim". Prawda Koledzy Lekarze??
                  Jako nieliczne specjalności nie mamy prywatnych gabinetów, nie dorabiamy "po
                  godzinach" kierując do własnego szpitala kasując za "wizytę przedoperacyjną",
                  nie partycypujemy w "szarej strefie" służby zdrowia.
                  Nie jesteśmy "atrakcyjni”, bo nie decydujemy o procedurach świadczonych dla ludzi
                  "z miasta". Ilu z Was będąc po operacji pamięta dziś nazwisko anestezjologa i
                  będąc zadowolonym z jego "usług" znów by powróciło? Bo operatorów pamiętają
                  wszyscy :)
                  Stara prawda głosi, że nie ma małych znieczuleń, są tylko małe zabiegi.
                  Już dawno znieczulenie porównywano dolotu samolotem, gdzie najniebezpieczniejsze
                  są start i lądowanie.
                  A właśnie postęp i rozwój tej specjalności spowodował, że zabiegowcem może zostać
                  każdy nawet z "klucza genetycznego", bo brak umiejętności manualnych nie stanowi
                  teraz bariery. Kiedyś, gdy bezpieczne znieczulenie miało swój czas przy stole
                  selekcja zostawiała najlepszych, tych, którzy mieścili sie w limicie czasowym.
                  Teraz "rzeźbić" każdy może.
                  Którzy koledzy tyle dyżurują, co anestezjolodzy?
                  Komu suma z PITa pokrywa się z realnym majątkiem?

                  • agatahevelke Re: a tak napisał kiedyś usypiacz....... 16.02.07, 20:43

                    • franc_tireur Re: a tak napisał kiedyś usypiacz....... 16.02.07, 21:06
                      Na razie doktora G. nie oskarżono i nie skazano jeszcze publicznie za parafilie
                      i głód na świecie, więc jestem spokojna, że nie doszło do przesadnej
                      demonstracji mechanizmów działania prawa i sprawiedliwości.
                      Widziałam jednak kilka przykładów niezbyt, mówiąc oględnie, partnerskiego
                      traktowania współpracowników i podwładnych i wiem, że trzeba naprawdę wiele,
                      żeby personel formułował swoje oficjalne opinie w taki sposób, w jaki je teraz w
                      tej sprawie formułuje. Na razie jednak docierają do mnie na ten temat jakieś
                      plotki i przecieki, więc poczekam z formułowaniem opinii.
                  • aelithe Re: a tak napisał kiedyś usypiacz....... 18.02.07, 14:31
                    Relacja anestezjolog chirurg w Polsce są patologiczne.
                    Podoba mi się w systamie UK praca określonego chirurga z określonym
                    anestezjologiem. Jeśli anestezjolog nie zgodzi się pracować z powyższym nawet
                    najlepszy chirurg nie stanie przy stole. Co więcej SHO, czy registrar nie
                    umiejący sobie ułożyć stosunków z anestezjologami, nie będzie miał możliwości
                    dalszej kontynuacji pracy. Tak więc system skutecznie eleminuje okreśłone
                    zachowania. U nas wręcz promoje psychopatów ze skalpelem. Dowodem jest rpawie
                    trzykrotnie więszy odstek psychopatów chirurgów w Polsce niż w Europie.
                • franc_tireur Re: serio piszesz? 16.02.07, 20:56
                  Czy to brutalna aluzja?
                  Że niby przynudzam? ;)
                  • agatahevelke Re: serio piszesz? 16.02.07, 21:08

                    • franc_tireur Re: serio piszesz? 16.02.07, 21:13
                      To do mnie?
                      Czy ja jestem kowal, żeby mnie tak wieszać?
                    • nico72 Re: serio piszesz? 16.02.07, 21:29
                      ja też bardzo tego nie lubię ale jeszcze bardziej jak ktoś mówi że w czasie
                      operacji tylko stoję, dłubię w nosie, z nudów odkręcę jakiś kranik i wyrwę
                      czsem pielęgniarkę. Niech ten mądry spróbuje OIT poprowadzić.
                      • franc_tireur Re: serio piszesz? 16.02.07, 21:37
                        No to dobrze, że żadne z Was nie jest rodzinnym. No wiecie - takim, o którym
                        nawet koledzy lekarze mawiają, że "nie powinien zarabiać tyle, co specjalista",
                        bo byście się oboje psychicznie spopielili ;)
                        Ale pójdę już chyba spać, bo takim gadaniem pewno coś z lubelskich lasów wywołam...
                      • agatahevelke Re: serio piszesz? 16.02.07, 21:48

                        • maszar dylemat; 16.02.07, 22:01
                          czy aby ta dyskusja nie zbacza na niebezpieczne tory znęcania się jednych
                          specjalności nad drugimi?
                          a CBA czuwa...
                          • nico72 Re: dylemat; 16.02.07, 22:39
                            Masz rację, powinniśmy trzymać się razem, czekają nas naprawdę ciężkie chwile...
                            • swan_ganz Nicuś...Aleś się nabzdyczył :-) 17.02.07, 01:28
                              nie wyczułeś, że żartowałem? Przecież wiem jak bardzo ciężko harujecie na
                              bloku :-)Wszyscy to wiedzą.
                              Przepraszam jeśliu poczułeś się nie zasłużenie skrzywdzony. Nie takie miałem
                              intencje :-)
                              • nico72 Re: Nicuś...Aleś się nabzdyczył :-) 17.02.07, 01:42
                                To ja przepraszam ale po 72 godzinach poczucie humoru mi znacznie spada.
                                Zwłaszcza że ostatni dyżur.... szkoda gadać. Przepraszam swan i objecuję po 3
                                dyżurach nie zaglądać na forum. Pozdro.
    • gazton05 Re: znęcanie i kopanie 17.02.07, 23:35
      Otóż, wg doniesień (prasowych, prasowych...) dr G mianowicie ...KOPAŁ.

      A ponieważ z koniem się nie kopie, to koledzy wykopali dołki...

      Lecz, gdy już dr G będze oczyszczony z zarzutów i zwolniony z braku dowodów i
      powróci, wtedy...sami w nie wpadną.

      Kopa śmichu, panowie, kopa śmichu...
      • swan_ganz Re: znęcanie i kopanie 18.02.07, 12:57
        > Lecz, gdy już dr G będze oczyszczony z zarzutów i zwolniony z braku dowodów i
        > powróci, wtedy...sami w nie wpadną.

        no niestety.... Ze wszystkiego raczej się nie oczyści więc tak prędko nie
        powróci.
        Ale nawet jeśli to będzie kopał w innym szpitalu oddalonym od obecnego o nie
        mniej niż 1000 km.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka