Dodaj do ulubionych

Nowa Zelandia dla lekarzy

04.03.07, 17:47
Ostatnio na portalu MP ukazało się ogłoszenie o możliwości pracy dla lekarzy
w Nowej Zelandii. Czy ktoś skorzystał z podobnej oferty? Czy jest tam
możliwość rozpoczęcia lub kontynuowania specjalizacji?
Obserwuj wątek
    • iza42 Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 06.03.07, 19:17
      Ja pracuje w Nowej Zelandii, brakuje u nas lekarzy pewnych specjalnosci - jak
      rodzinnni , radiolodzy , anestezjolodzy ale z tego co mi wiadomo dyplomy polskie
      nie sa automatycznie uznawane i trzeba zdawac egzaminy . Poza tym wymagaja
      bardzo dobrej znajomosci angielskiego , trzeba miec zdany IELTS na co najmniej
      7.5 i zaden modul nie moze byc ponizej 7.
      • arnua Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 06.03.07, 20:54
        Radzę też zajrzeć na debatę na ten sam temat:
        groups.google.pl/group/alt.pl.nowa-zelandia/browse_thread/thread/6c0435a5f4e0c709/f6e357522300fc11?hl=pl#f6e357522300fc11

        W skrócie-NZ potrzebuje lekarzy(jako państwo),ale związki zawodowe broniąc
        swoich interesów dbają o to żeby ICH nie przybyło(trudne egzaminy itd)

        Ale co to dla zawziętego polskiego emigranta :) Nie święci garnki lepią :)
      • ekoradio5 Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 23.03.07, 19:44
        A o co chodzi z tym tymczasowym prawem wykonywania zawodu (temat poruszany w
        linku), które można uzyskać na rok? Wówczas też trzeba zdać ten IELTS na 7,5 i
        ten egzamin?
        • iza42 Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 23.03.07, 23:45
          ekoradio5 napisała:

          > A o co chodzi z tym tymczasowym prawem wykonywania zawodu (temat poruszany w
          > linku), które można uzyskać na rok? Wówczas też trzeba zdać ten IELTS na 7,5 i
          > ten egzamin?

          Aby pracowac w NZ nalezy miec tzw practicing certificate wydawany przez Medical
          Council , ktory jest wazny na rok i co rok go trzeba odnawiac placac pewna sume.
          Odnosi sie to do wszystkich, rowniez do lekarzy z pelna rejestracja .
          IELTS niestety dotyczy wszystkich lekarzy z krajow nieangielskojezycznych wiec
          nie da sie go uniknac .
          Egzaminy zawodowe rowniez dotycza Polakow , chyba ze maja oni kwalifikacje z
          krajow , gdzie dyplomy sa uznawane np z Anglii. W podanym powyzej linku bylo
          sporo niescislosci. Anglicy nie potrzebuja zdawac tutaj zadnych egzaminow bo
          dyplomy ich sa tutaj uznawane i tym bardziej jezyk. Natomiast kazdy przybysz z
          zagranicy ( chyba z wyjatkiem australijczykow ) musi pracowac tutaj przez jakis
          okres pod tzw nadzorem . Jest to nadzor formalny , chodzi tutaj o rownice
          kulturowe , ktorych przybysz z Europy moze nie rozumiec.
    • aelithe Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 06.03.07, 21:58
      Musiabyś mieć super lektora, albo spędzić ze dwa lata w krajach
      angielskojęzycznych, aby zdać EITLS na 7,5 ze wszystkimi podpunktami na 7,0
      • iza42 Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 07.03.07, 00:10
        aelithe napisał:

        > Musiabyś mieć super lektora, albo spędzić ze dwa lata w krajach
        > angielskojęzycznych, aby zdać EITLS na 7,5 ze wszystkimi podpunktami na 7,0

        Takie niestety sa tutaj wymagania, z IELTS zwolnieni sa jedynie lekarze , ktorzy
        ukonczyli uniwersytety w takich krajach jak Anglia, Irladnia , Stany, Kanada
        lub Australia . Ja zdawalam IELTS ladnych pare lat temu i udalo mi sie zdac za
        pierwszym razem i nie bylo to specjalnie trudne ale pracowalam juz wtedy w
        anglojezycznym kraju.
        A tutaj link do NZ Medical COuncil, ktory zajmuje sie ocena kwalifikacji
        lekarzy zza granicy.
        www.mcnz.org.nz

        • aelithe Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 07.03.07, 16:20
          Dla praktykującego w Polsce lekarza ze stażem raczej bardzo. A dla człowieka,
          który spędził kilka lat w innym kraju, jest szanowany i ma godne stanowisko,
          nie jest to zbyt atrakcyjna propozycja.
          • iza42 Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 07.03.07, 19:30
            aelithe napisał:

            > Dla praktykującego w Polsce lekarza ze stażem raczej bardzo. A dla człowieka,
            > który spędził kilka lat w innym kraju, jest szanowany i ma godne stanowisko,
            > nie jest to zbyt atrakcyjna propozycja.

            A skad masz te informacje?
          • podyanty Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 24.03.07, 01:33
            No, wlasnie, moglbys/labys to stwierdzenie nieco przyblizyc?
            • iza42 Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 24.03.07, 01:53
              O jakie stwierdzenie Ci chodzi?
              • podyanty Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 25.03.07, 06:12
                Iza,
                to bylo do aelithe :)
                • iza42 Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 25.03.07, 11:58
                  Aelithe nie zna Nowej Zelandii,wyraza popularne opinie na jej temat .
                  • podyanty Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 25.03.07, 15:08
                    Tak tez sobie pomyslalam :)
                  • aelithe Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 26.03.07, 17:56
                    Nie potrafię sobie wyobrazić człowieka , który osiągnął pozycję konsultanata
                    np. w UK i będzie się przeprowadzał na antypody za mniejsze pieniądze.
                    Zwłaszcza, że są kraje o znacznie bardziej atrakcyjnych dochdoach niż NZ.
                    • p.atryk Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 26.03.07, 18:57
                      Nie zawsze chodzi tylko o pieniadze. Ja akurat potrafie sobietaka sytuacje
                      wyobrazic :).
                      • aelithe Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 26.03.07, 19:07
                        A czy znasz?

                        Nie wszystko sie przekłada na pieniądze; ale w pewnym wieku człowiek nie jest
                        skłonny podróżować pół swiata. Czym innym jest przymusowa emigracja z Polski,
                        czym innym zmiana miejsca pobytu przez człowieka o ustabilizowanej pozycji
                        zawodowej.

                        • iza42 Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 26.03.07, 20:26
                          Znam osobiscie kilku konsultantow z Anglii , ktorze pracuja w NZ i wiem ,ze jest
                          ich w tym kraju duzo , proporcjonalnie do liczby lekarzy.
                          • iza42 Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 26.03.07, 20:33
                            Sa tutaj rowniez lekarze ze Stanow chociaz jest ich mniej , kilka lat temu
                            pracowalam w emergency w Hastings z lekarka z Colorado , miala tak samo na imie
                            jak ja i wygladala troche podobnie i wszyscy nas mylili ( jak mozna pomylic
                            akcent amerykanski z polskim tego naprawde nie wiem ) .
                            • aelithe Re: Nowa Zelandia dla lekarzy 26.03.07, 20:49
                              Iza nie chodzi, mi o fakt, że lekarze z UK jada do NZ. Obecnie wyjeżdza wielu
                              lekarzy z UK, głównie ze wzgledu na brak możliwości uzyskania kwalifikacji w UK
                              (350 chętnych na każdy post na poziomie SHO i po 50 chętnych na każdy NSN).
                              Druga sprawą jest niechęć do zatrudniania w NHS młodych specjalistów. Mimo
                              niedoboru fachowców na poziomie konsultanta, młodzi specjaliści mają problem w
                              uzyskaniu pierwszej pracy w tym charakterze. Dopóki nie masz pierwszej pracy
                              jako konsultant, trudno jest ją złapać. W efekcie zmieny organizacyjne jakie
                              dokonano w brytyjskim systemie szkoleniowym, zamiast łaatć dziurę w ilości
                              konsultantów i GP; tylko ja nasilają. Poza tym wiele oósb przeprowadza się z
                              ciekawości.

                              Mi glownie chodzi, czy znasz polaka, który pracował na dobrej pozycji w UK i
                              wyjechał potem do NZ??
                              Skoro ktos wywalczył sobie dobra pozycję nie będzie inwestował w zdawanie
                              akademickiego EITLS by zarabiac mniej.
                              • p.atryk Aelithe... 26.03.07, 23:15
                                Iza pisala (tak jak chciales) wyraznie: o konsultantach z UK,pracujacych w
                                NZ.Nie pisala o mlodych lekarzach,nie mogacych znalezc sobie miejsca w systemie.
                                Z rachunku prawdopodobienstwa wynika,ze "znac" lekarza Polaka ,ktory byl
                                konsultantem w UK i wyemigrowal do NZ jest dosc trudno. Chocby z tego powodu,ze
                                proporcjonalnie liczba Polakow w UK,zajmujacych stanowisko konsultanta jest
                                promilowa (tak szacuje) ws stosunku do zbioru konsultantow (jeszcze). Z czasem
                                sie to zmieni i byc moze Iza kogos takiego spotka,a potem Tobie o tym
                                napisze :).
                                Osobiscie znam endokrynologa,praktykujacego z gora 20 lat w USA
                                (Australijczyka)-ktory rok temu osiedlil sie w NZ.Podejrzewam,ze pracuje jako
                                lekarz (chocby part time), bo to po prostu lubi. Na pewno zarabia parokrotnie
                                mniej niz w CA. Ale w pewnym momencie kariery ,pieniadze (ktore i tak sie ma)
                                przestaja juz byc tak istotne :).
                                • iza42 Re: Aelithe... 27.03.07, 20:39
                                  OK Aelithe skoro nalegasz to powiem Ci ze znam lekarza z Poslki , ktory jest
                                  anaestezjologiem , pracowal jako specjalista w Massachusetts General Hospital ,
                                  wyjechal ze Stanow i ibecnie mieszka w Wellington i jest szczesliwy. Kocha NZ.
                                  Znam wielu konsultatow , ktorzy przeniesli sie do tego kraju z Anglii w
                                  dojrzalym wieku , nie dlatego ,ze byli bezrobotni ale dlatego ,ze oprocz spraw
                                  zawodowych pociagalo ich tu tzw lifestyle, czyli zycie w pieknym i bezpiecznym
                                  kraju ,gdzie moga sobie pozwolic na dom nad morzem , jacht i wycieczki na
                                  pobliskie wyspy pacifiku itd
                                  • poledownunder Re: Aelithe... 29.03.07, 23:27
                                    Ja tez znam. Patologiem w szpitalu w Christchurch jest Polak z wieloletnim
                                    doswiadczeniem w Stanach.
                                  • aelithe Re: Aelithe... 01.04.07, 20:48
                                    Iza uzyskanie EITLS na poziomie 7,0 przez człowieka pracującego w Polsce który
                                    ma między 30 a 45 lat jest raczej mało prawdopodobne. Właściwie aby to osiągnąć
                                    trzeba spędzić 2 - 3 w kraju angilesko języcznym. Owszem młodsi koledzy właśnie
                                    studiujący, którzy spędzają masę czasu za granicą, ale człowiek który spędził
                                    kilkanaście lat w szpitalu powiatowym?
                                    Wiesz jeśli ktoś się przebije w innym kraju, to czy rzeczywiście uważasz, że
                                    będzie chciał się przebijać w jeszcze jednym?? Dla anglików nie jest to problme
                                    po prostu wsiadają w samolot i ich kwalifikacje są automatycznie uznawane, nasze
                                    nie. Z resztą młody lekarz angilski SHO zarabia na tyle dużó pieniędzy by nie
                                    martwić się drobnymi. My nie.
    • ekoradio5 specjalizacja? 01.04.07, 18:47
      A zakładając że jest się młodym lekarzem z Polski po stażu i LEPie i zdało się
      IELTS na tą wymaganą liczbę punktów - jakie są szanse dostania się na
      specjalizację w NZ?
      • iza42 Re: specjalizacja? 02.04.07, 10:54
        ekoradio5 napisała:

        > A zakładając że jest się młodym lekarzem z Polski po stażu i LEPie i zdało się
        > IELTS na tą wymaganą liczbę punktów - jakie są szanse dostania się na
        > specjalizację w NZ?

        Dosc trudna droga. Trzeba jeszcze zdac tutejszy egzamin NZREX i wymagajs USMLE
        albo odpowiednika, ktorym jest pewien australijski egzamin.
        Przyznaje ,ze nie jest to zachecajace dla lekarzy z Polski. Ale USMLE zdac warto
        bo to rowniez otwiera drzwi do pracy w Stanach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka