the.dot 29.03.07, 00:26 Tak narozrabial, ze boi sie odezwac?... czy zapracowany? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
swan_ganz Re: P.(.) - a co taki cichutki? 29.03.07, 01:07 Jak gadał to dostał po uszach, że niby za dużo, jak zamilkł więc to też nie dobrze.... To baaardzo kobiece ale może byś się na coś zdecydowała wreszcie; ma brykać czy siedzieć cicho? Albo przynajmniej wskaż mu ten złoty środek bo nam tu chłop zgłupieje w końcu... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
the.dot Re: P.(.) - a co taki cichutki? 29.03.07, 01:20 No niech sobie bryka, ale niech nie "bierze" substytutki i to w dodatku z >najdziksza rozkosza<.:) Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: P.(.) - a co taki cichutki? 29.03.07, 01:30 > No niech sobie bryka, ale niech nie "bierze" substytutki i to w dodatku z > >najdziksza rozkosza<.:) Słyszałeś?! Nie bój się już.... Możesz wyjść... Tak w ogóle to o czym Ty mówisz? Jaką "substytutkę" sobie wziął? Masz na myśli tą jego filipinkę? Odpowiedz Link Zgłoś
the.dot Re: P.(.) - a co taki cichutki? 29.03.07, 01:54 O Boze, Ty ciagle o tej Filipince. Polska , jako ze w "Zjednoczonej Europie" moze byc atrakcyjna dla Filipinek(moga sie odbic dalej). Dlaczego nie? Jak to Cie tak kreci....... No, to mam nastepnego wroga. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: P.(.) - a co taki cichutki? 29.03.07, 08:35 ee tam - od razu "kręci"... Od czasu do czasu każdy przecież lubi przekąsić coś z orientalnej kuchni. Ale żebym na stałe na taką dietę przeszedł? Co to, to nie. Jestem patiotą. Dlatego nie przejmuj się tym tak bardzo... Może rzeczony też tak ma i bez "schabowego" życia sobie nie wyobraża :-) P.S. Wstyd się przyznać ale w pierwszej chwili myślałem że w słowie "substytutka" popełniłaś błąd :-) Byłem przekonany, że w tym słowie powinno być z przodu "pro" .... Wtedy powody Twojego wkurzenia byłyby jasne jak słońce ... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
maga_luisa Re: P.(.) - a co taki cichutki? 29.03.07, 10:15 Oj, skarbie, nigdy nie wiadomo, KTO jest substytutem ;) I z "braniem" to też wypaliłaś jak kulą w płot Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Maga:) 29.03.07, 12:11 nie uwazasz, ze the.dot (i inne nicki w jednym) powinna zabierac tu glos jak najczesciej ...? ;D pozdrawiam Cie serdecznie ;))) paczula Odpowiedz Link Zgłoś
the.dot Re: Maga:) 29.03.07, 14:11 Nie ma sie o co obrazac, branie bylo w "..", a bycie substytutka czy substytutem moze byc calkiem mile. Same przyjemnosci, problemy zostaja z tymi "PIERWSZYMI". Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 droga de Doc:) 29.03.07, 15:43 > Nie ma sie o co obrazac, nie wiem do kogo skierowane byly te slowa, na wszelki wypadek napisze: ja bawie sie swietnie... :))) > bycie substytutka czy substytutem moze byc calkiem mile. wierze Ci na slowo ;))) > Same przyjemnosci, problemy zostaja z tymi "PIERWSZYMI". a tu przyznam, ze calkiem sie pogubilam, wyjasnij plisss ...:))) no bo chyba nie sugerujesz, ze Maga ... aaaa... ;DDD pozdrawiam paczula Odpowiedz Link Zgłoś
the.dot Droga Paczulo. 29.03.07, 17:15 Ja niczego nie sugeruje, ale... uderz w stol a substytutka sie sama odzywa. Zreszta KRZYCZACE DOWODY masz +/- 20 watkow nizej. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 krzyczace dowody??? 29.03.07, 17:59 o czym Ty piszesz?!?!? The.dot... ??? Odpowiedz Link Zgłoś
the.dot Paczulo droga. 29.03.07, 18:49 Ja bym sie na Twoim miejscu tak swiecie nie oburzala, wszystko to przeciez jest z mocnym przymruzeniem oka. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 o nie nie moja droga, 29.03.07, 19:24 nazalas Mage jakas 'tutka', sugerujesz jakoby stwarzala (Tobie? ) problemy, krzyczysz o 'krzyczacych dowodach', a kiedy pytam na co i gdzie te dowody, wykrecasz sie, ze to zart ... uwazasz sprawe za zalatwiona? I ja sie wcale nie oburzam ... zastanawiam sie, jak bym sie poczula na miejscu Magi ... Odpowiedz Link Zgłoś
the.dot Wiesz, 29.03.07, 19:59 masz racje, przepraszam wszystkich obrazonych. Uswiadomilas mi, ze nie rozmawiam na forum ze swoimi rowiesnikami. Prawdopodobnie wiekszosc z was to szanowne matrony. Poczucie humoru tez mamy zdecydowanie rozne. Magga i P. raz jeszcze -I'm sorry. Wystarczy ciociu Paczulo? Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 coraz lepiej ...:) 29.03.07, 20:16 czulam, ze nalezy pozwolic Ci mowic ...:))) ja juz wiem wszystko... :) Bywaj Ciociu Dot. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: P.(.) - a co taki cichutki? 29.03.07, 21:18 a ten "substytut to Ty, Mago? A dlaczego akurat tak? Kombinowałaś coś z P(.) na boku i się wydało czy jak? :-) The Dot - Maga to pełnowartościowy produkt a nie żaden substytut :-) Odpowiedz Link Zgłoś
the.dot Swan, 30.03.07, 02:03 nie dobijaj mnie. Wiem i wierze, ze Maga to "pelnowartosciowy produkt"!. Wolalabym od Ciebie uslyszec wiecej praktycznych rad- typu: jak nie nosic stetoskop'u... zeby, nikt mnie nie wzial za salowa. Za dwa miesiace zaczynam rezydencje i chce miec wlasciwe i efektowne wejscie.:)? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Dobrze trafiłaś .... Ja Ci wszystko opowiem :-) 30.03.07, 08:55 O stetoskopie powiedziane zostało tu już wszystko; nosi się go w kieszeni. W przypadku kobiety najlepiej by był on w kolorze różowym z ciemnoczerwoną membraną :-) Teraz zajmiem się całą resztą.... Jak zapewne wiesz pierwsze wrażenie, te kilka - kilkanaście pierwszych sekund określa naszą osobę w oczach rozmówców/kolegów i determinuje na długi czas ich stosunek do nas. Dlatego należy starać się by był on od razu jak najbliższy. Tu niestety nie obejdzie się bez łamania pewnych kanonów zachowań, które bez większego uzasadnienia zakorzeniły się w naszej świadomości. Słowem łam zasady na pohybel konserwatywnym standardom. Ubiór; na pierwszy ogień proponuję kusy fartuszek z bardzo cienkiej, półprzeźroczystej ściśle przylegającej do ciała tkaniny. Taki który jednocześnie ukrywa (bo to w końcu szpital) ale też i eksponuje nasze walory (bo to w końcu faceci w tym szpitalu rządzą). Do fartuszka pończochy z pasem w kolorze białym.... Jeśli dopiero zaczynasz karierę zawodową i nie stać Cię na pas to te pończochy mogą być samonośne. Z pasem jest co prawda ładniej ale nie jest on jakimś niezbędnym do odniesienia zawodowego sukcesu warunkiem.... I to w sumie wszystko co jest Ci potrzebne do rozpoczęcia pracy - całą reszta garderoby do noszenia której przywykłąś w naszym siermiężnym kraju jest nie potrzebna. Amerka to nowy świat, liberalne społeczeństwo - tam ludzie nie są tak bardzo zakłamani. Pamiętaj, że strój, makijaż, wygląd to nie tylko odzienie i forma wyrażania siebie więc do pełnego obrazu musisz jeszcze dopasować swoje zachowanie; miękkie ruchy ciała, takie powolne, swobodne kołysanie biodrami, łamanie idiotycznej "strefy bezpieczeństwa" - jak podchodzisz do kolegi to bliziutko tak by czuł na ramieniu wagę hmm... no , (żadny tam metr wolnej przestrzeni między ludźmi nie jest potrzebny). Trochę mi teraz brakuje czasu więc nie napiszę o kontakcie wzrokowym, mowie ciała, harmonizacji etc. (może wieczorem dokończę ..) A tak w ogóle to problem promocji wymaga osobistej konsultacji. I chętnie Cię skonsultuję na przełomie kwietnia i maja o ile na zach. wybrzeżu robisz karierę :-) Zachowanie; W p Odpowiedz Link Zgłoś
lohengrin4 Re: Dobrze trafiłaś .... Ja Ci wszystko opowiem : 30.03.07, 10:47 > A tak w ogóle to problem promocji wymaga osobistej konsultacji. I chętnie Cię > skonsultuję na przełomie kwietnia i maja o ile na zach. wybrzeżu robisz > karierę :-) będziesz jej zakładał cewnik Swan Ganza ;-) ? Odpowiedz Link Zgłoś
the.dot Re: Dobrze trafiłaś .... Ja Ci wszystko opowiem : 30.03.07, 18:07 Widze, ze na prawdziwego znawce tematu trafilam, mistrza po prostu. Az by sie chcialo byc w takich rekach konsultowana. Szczerze zaluje, ze zdecydowalam sie robic kariere na wschodnim wybrzezu. Milego pobytu w Stanach zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
gazton05 Re: Dobrze trafiłaś .... Ja Ci wszystko opowiem : 30.03.07, 21:40 Ale wypas! No tylko w amerce to za takie teksty sie za harasment leci na jackowo znowu drapać latex (sorki - azbest) ze ścian. Kolega Cały Łabądź pominął sferę intymną która wynosi w calach sztuk 18 czyli ok. 43 cm (kurde, taki standard przejety od Afro Dyzjaków). I na tę sferę nałożyć należy odpowiednie pokrycie (tfu, co ja gadam). Dobrze ze my nie w amerce tak szprechamy, boby jakiś Bobby nas ucapił i do ciupy za genryzm (tj. sexism). W szczeciniu, zwanem paryżem woj. zachodniopomorskiego takie rzeczy nieprzejdom, panie Łabądź! Daj pan spokuj panience rezedentce! Odpowiedz Link Zgłoś
maga_luisa Re: P.(.) - a co taki cichutki? 30.03.07, 13:38 Swanie miły, zaraz Ci się za "produkt" oberwie, "carefull with that axe Eugene" ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Wreszcie cos moge od siebie napisac :P... 30.03.07, 19:49 Kazdemu zdarza sie (no,prawie kazdemu ;)) od czasu do czasu drewniany dowcip,totez specjalnie bym sie nad the.dot nie pastwil. Znam nawet takich,co to po zmianie samochodu na "fullwypas-trzypaskowy- dresiarski" dowcip gdzies sie nagle na poziomie pasa zatrzymal, nad czym ubolewam gleboko. :) Dodam jeszcze,ze za szczesciarza moglby sie uwazac kazdy (w tym i ja :)) kto znalazlby sie w roli "substytuta" u boku kobiety z inteligencja,osobowoscia i uroda Magi Luisy :) Odpowiedz Link Zgłoś
maga_luisa Re: Wreszcie cos moge od siebie napisac :P... 30.03.07, 21:56 No cóż...hm.. dziękuję Ci, rycerski Patryku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk :) 31.03.07, 03:48 maga_luisa napisała: > No cóż... Gorzej,ze nie pisze tego z pustej li tylko kurtuazji :). Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Alez CIe nie bylo dlugo... 31.03.07, 03:52 Gdzies sie zgubilas,Paczulo :)? To zdaj jakas relacje przy okazji-gdzie bylas,co porabialas i jak tam Chinczyki sie trzymaja (mocno?). Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Alez CIe nie bylo dlugo... 31.03.07, 11:31 p.atryk napisał: > Gdzies sie zgubilas,Paczulo :)? > To zdaj jakas relacje przy okazji-gdzie bylas,co porabialas i jak tam > Chinczyki sie trzymaja (mocno?). > jezdem Patryku, ostatnio troche pobocznie, ale jezdem :) szczegoly opowiem Ci na czacie ... ups! ... ;D pacz ps chinczyki ostatnio slabuja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Wreszcie cos moge od siebie napisac :P... 31.03.07, 01:15 > Znam nawet takich,co to po zmianie samochodu na "fullwypas-trzypaskowy- > dresiarski" dowcip gdzies sie nagle na poziomie pasa zatrzymal, nad czym > ubolewam gleboko. :) Stereotypami pojechałeś mój drogi P(.). W Polsce dresiarze nie jeżdżą nowymi "trzypaskowymi" modelami. Jeśli już używają tej marki to z reguły jest to co najwyżej poprzedni model wytargany ze szrotu. Ze sklepowych nówek ciężko byłoby im się wyłgać przed US :-) To mówisz, że poczucie humoru utraciłem, tak? Ciekawe dlaczego tą Twoją uwagę odczytałem jak przyjęcie przez Ciebie agresywnej postawy obronnej? Uspokój się... przecież pisała, że na wschodnim wybrzeżu karierę robi więc tak czy siak; nici z konsultacji :-) Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Ale sie swiat zmienia,pedzi... 31.03.07, 02:00 To juz w Polsce karki nie tylko ,ze boja sie policji (hm?),prokuratury (wow!) ale i urzednikow z US ??? Szacuneczek-pewnie jeszcze placza w konfrontacji z kanarami w autobusie MPK :)))? Jesli to ma byc argument-to pudlo. A ty tak od razu wszystko (a propos poczucia humoru) osobiscie i doslownie bierzesz? No dobra,sa bardziej obciachowe szamochody :). Wschodnie-zachodnie wybrzeze to tylko piec godzin lotu. Wyskoczylbym na weekend,pokazalbym Tobie jakies fajne kluby...ale jakis taki jestes ostatnio,eee.. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Ale sie swiat zmienia,pedzi... 31.03.07, 12:45 > To juz w Polsce karki nie tylko ,ze boja sie policji (hm?),prokuratury (wow!) > ale i urzednikow z US ??? Szacuneczek-pewnie jeszcze placza w konfrontacji z > kanarami w autobusie MPK :)))? Jesli to ma byc argument-to pudlo. Kiedyś taki śmigający jakąś wypasioną furą "kark" gdy został zatrzymany do kontroli na drodze to mógł się śmiać gliniarzom prosto w nos. Zawsze się okazywało podczas kontroli, że "kark" jest pracownikiem jakiejś firmy a auto które prowadzi jest jej własnością i karkowi nic nie można zrobić. Do pięciu taki nie potrafi policzyć ale firma dawała takiemu pracownikami do dyspozycji wózki z górnej półki. I nikt jakoś nie potrafił dojść do powodów ekonomicznego szaleństwa takiej firmy. Po prostu - jakoś takiej firmie się to opłacało mimo, że sama od momentu swojego powstania generowała tylko straty. Od strony finansowo-księgowej-podatkowej wszystko się im zgadzało więc nic im nie można było zrobić. Kark dalej mógł sobie spokojnie śmigać.... Teraz to się zmieniło; w Polsce znacznie skróciła się droga do pierdla.. Nie wiem czy wiesz - mamy najwyższy w Europie odsetek ludzi tymczasowo aresztowanych. Najgłośniejszym przypadkiem jest Dochnal, który już ponad dwa lata siedzi w więzieniu bez postawienia mu formalnych zarzutów. Są one zastępowane konferencjami publicznymi ministra sprawiedliwości, który - jak wszyscy wiemy) potrafi pięknie mówić o zbrodniach i ewidentnych dowodach (jak Dochnala przetrzymają jeszcze z rok to zezna on wszystko co mu Ziobro podsunie :-) ) Krótko mówiąc; Państwo Prawa i Sprawiedliwości działa więc nikt się nie bawi w niuanse udowadniania zatrzymanemu jego winy i przedstawiania dowodów popełnianych zbrodni. Do osadzenia wystarczy wewnętrzne przekonanie funkcjonariuszy kaczego Państwa bo to oni teraz stanowią prawo... Innymi słowy; jeśli jakaś firma wykazuje straty a mimo to nabywa luksusowe dobra to szef takiej firmy sam otwiera sobie bramę do więzienia bo wreszcie ktoś zaczął go pytać z czego on tak naprawdę żyje i jeśli odpowiedź nie jest wiarygodna i udokumentowana faktami to jest tymczasowe aresztowanie.. Doszło więc do tego, że nawet kanarów w autobusach szanują bo boją się dać pretekst do działania funkconariuszom. A i na sprawnego adwokata nie ma co liczyć bo jakoś większość z nich utraciłą swoje "cudowne" umiejętności wpływania (po przez argumantację prawną oczywiście ...:-)) na decyzje niezawisłego Sądu. To co napisałem wyżej to moim zdaniem dobra strona zmiany władzy w Polsce bo nie wątpliwie swoim fanatyzmem wymusiła ona zmianę stylu działania aparatu sprawiedliwości. Ktoś kto swoją pozycję zdobywał uczciwie nie ma się czego bać bo będzie w stanie udokumentować każdą posiadaną złowtówkę więc może wreszcie przestać udawać "średniaka" i kupić sobie auto które oddaje jego rzeczywistą pozycję finansową. Kiedyś jak ktoś nie będący z "miasta" zamanifestował w ten sposób stan swojego portfela to niechybnie ściągał na siebie uwagę tego "miasta" właśnie i w konsekwencji zjawiali się poborcy z Pruszkowa. Dlatego bezpieczniej było jeździć wtedy np; Samochodem Ludowym niż trzypaskowym bo dzięki takiemu kamuflażowi unikało się kłopotów. > A ty tak od razu wszystko (a propos poczucia humoru) osobiscie i doslownie > bierzesz? No dobra,sa bardziej obciachowe szamochody :). z tego co wiem to amerykańscy właściciele takich trzypaskowych wózków raczej się ich nie wstydzą a wręcz przeciwnie. Tak jak i w Polsce teraz podkreślają takim wyborem swój dobry gust i brak finansowych problemów :-) (chociaż trudno się z Tobą nie zgodzić co do krytyki tej marki. Mnie też ten samochód mocno rozczarował...) > Wschodnie-zachodnie wybrzeze to tylko piec godzin lotu. Wyskoczylbym na > weekend,pokazalbym Tobie jakies fajne kluby Koniecznie musisz wziąść ze sobą tą filipinkę... Tą gadającą po hiszpańsku zostaw w robocie - niech pilnuje biznesu :-) Odpowiedz Link Zgłoś