Dodaj do ulubionych

doświadczenia

14.07.07, 10:37
Pomimo, iż nie jestem lekarzem, moje doświadczenia życiowe i odczucia są
podobne: lekceważenie pomimo wykształcenia i umiejętności, kilkakrotne
obiecywanie ze strony pracodawcy, że będzie lepiej : będzie nagroda,
podwyżka, premia itp. Oczywiście, na obietnicach się kończyło. Praca od rana
do wieczora, a po przyjściu do domu wieczorem, zjedzeniu obiadokolacji /o
normalnym odżywianiu się nie mogło być mowy/, wzięciu prysznica, ponowne
siadanie nad papierami, by "podgonić robotę". Pogarszający sie stan zdrowia.
Jedyna rada na uzdrowienie powyższej sytuacji:
złożenie wypowiedzenia i założenie własnej firmy. Pracuję o wiele mniej
godzin dziennie, dla siebie i na siebie; to ja decyduję o doborze klientów:
jakimi ludźmi i jakimi sprawami chcę się zajmować, a z kim nie chcę mieć do
czynienia. Pomimo, iż na razie jest mi bardzo ciężko: pierwszy rok
działalności, branża dochodowa, ale w długim okresie czasu, to nie żałuję
swojej decyzji. Uważam, iż lekarze powinni zrobić to samo: złożyć
wypowiedzenia i zacząć już pomału, z odpowiednim wypowiedzeniem czasowym,
myśleć i organizować własną firmę. Nie muszą to być tylko i wyłącznie
pojedyncze gabinety lekarskie. Mozecie sie przecież organizować w
przychodnie, szpitale, w formach sp. z o.o.
Strajki nic nie dały, bo do rzeczywistości roku pańskiego 2007,
przyłożyliście formy i retorykę protestu z roku pańskiego 1980.
Jeszcze rys historyczny: na początku lat 90 likwidowano państwową opiekę
weterynaryjną. W obecnej sytuacji zwierzęta mają lepszą opiekę medyczną niż
ludzie. I tańszą. W sytuacji, kiedy są tylko i wyłącznie prywatne gabinety,
jest ich wiele, ceny spadają, bo każdy chce być konkurencyjny, w przeciwnym
razie pacjenci pójdą do innego gabinetu na sąsiedniej ulicy, gdzie zrobią to
samo tylko taniej, nie mówiąc już o traktowaniu. Wtedy dopiero będzie można
powiedzieć , iż pieniądze idą za pacjentem.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka