globerr
09.02.08, 14:48
Zapomnijcie o narzekaniach lekarzy na zbyt niskie zarobki. To banialuki.
Prawda jest zupełnie inna - przekonuje "Super Express".
W takim - na przykład - Biskupcu koło Olsztyna (woj. warmińsko- mazurskie)
lekarz dostaje 12 tys. zł brutto! Doszło nawet do tego, że dyrektor tego
szpitala - Marek Pietras, kombinuje, jak tu porzucić stanowisko i wrócić do
pracy anestezjologa. Bo jako szef placówki zarabia mniej od pracujących pod
jego komendą lekarzy!
Pietras w rozmowie z "SE" nie kryje swojego rozżalenia. Otóż jako dyrektor
szpitala nie może zarobić więcej niż 10 tys. brutto. A co to jest te nędzne 10
tys.? Pewnie, że pensja dla zwykłego człowieka gigantyczna. Ale dla lekarza to
ochłapy, po które nie warto się schylać. Bo w szpitalu pana Pietrasa lekarze
dostają i po 12 tys. zł. I Pietras chce tyle samo.
czytaj dalej
Wystarczy tylko porzucić odpowiedzialne kierownicze stanowisko! Użerać się z
NFZ-em o pieniądze nie będzie trzeba ani martwić strajkami i jeszcze dorobi
się coś na boku. To jest lekarskie życie!
Doktor Marceli K. już udowodnił, że podwyżka jest dla niego ważniejsza od
życia noworodków. Kiedy domagając się większej pensji uciekł na urlop, trzeba
było ewakuować maluchy ze szpitala w Jędrzejowie (woj. świętokrzyskie). Tylko
po co temu lekarzowi podwyżka? Mieszka w luksusowym domu za kilkaset tysięcy
zł i jeździ wypasioną bryką wartą 60 tys. W Jędrzejowie typowa lekarska pensja
to 7 tys. zł. Mało mu! Domaga się gigantycznej podwyżki, chce dodatkowych 1,5
tys. zł!
Na urlop zdrowotny uciekła też Jolanta M., ordynator ewakuowanego oddziału
pediatrii jędrzejowskiego szpitala. Uciekła daleko, bo na wakacje aż w Ziemi
Świętej. "SE" próbował ją zlokalizować, ale w domu głucho, w przychodni jej
męża też. Możliwe, że kobieta prosto z urlopu wyląduje w prokuraturze.
Wściekły starosta jędrzejowski Edmund Kaczmarek powiadomił już śledczych o
wakacjach pani dyrektor.