Dodaj do ulubionych

tiklopidyna vs klopidogrel

16.02.08, 10:14
ekspercie od ochrony zdrowia

Dyrektor A na oddział kupuję tiklopidynę ,dyrektor B klopidogrel.

Który z nich jest komuchem kretynem a który "gospodarzy i bilansuje"

Zapomnij o zestawie kretyn, spisek, gospodarzenie, szantaż, TAK/NIE, burdel,
komuna, zbilansować, propagandzista,niegospodarność, doktorki, elita narodu, yntelygent po 6 latach studiów

Czekamy na odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • obs2 Re: tiklopidyna vs klopidogrel 16.02.08, 11:24
      Najlepszy jest dyrektor C.
      Dyrektor C to dyrektor któregoś z lwowskich szpitali- był u nas na
      oddziale kiedyś pewien stażysta, który pracował uprzednio we Lwowie
      właśnie (stamtąd był rodem). Otóż gdy zobaczył on, że w polskim
      oddziale pacjent dostaje RÓWNOCZEŚNIE Prestarium i Fraxiparynę (nie
      licząc innych leków), to stwierdził, że to faktycznie jest Europa. U
      niego na oddziale może któryś z tych leków przejściowo był, ale było
      nie do pomyślenia by jeden pacjent otrzymał je równocześnie, taki
      zbytek pod rządami ukraińskich ordynatorów nie mógłby zaistnieć.
      Jeśli zestawicie to z tym, że w Polsce takie leki daje się bez
      problemu, i z tym że czas dostępu do polskiego lekarza jest kilka
      razy krótszy niż np. w Anglii, to gdzie wam będzie lepiej?
      Zresztą, jedźcie i na Ukrainę i do Anglii i tam się poleczcie.
      Wrócicie i podziękujecie nam nieco skruszeni i zawstydzeni- jak już
      wielu pacjentów mi dziękowało.
      Co do wątku zasadniczego - pamiętam że kilka lat temu pewna
      dyrektorka ekonomiczna szpitala postulowała pełne zastąpienie IPP
      przez H2-blokery. Niewątpliwie byłoby taniej. To tak ad rem i w
      stronę Szlachcica - Wielkiego Ekonomisty.
      On tego nie wie, ale wielu ludzi już to zrozumiało: ekonomiczne
      zarządzanie nie ma nic wspólnego z wybieraniem TAŃSZYCH rozwiązań.
      Tzn. raz na czas może się zdarzyć, że wybierze się tańsze, ale cena
      jest tylko jednym z argumentów, i o ile decyduje ktoś mądry, NIGDY
      nie najważniejszym!!!!!!
      • super-reset Re: tiklopidyna vs klopidogrel 16.02.08, 11:51
        "Zresztą, jedźcie i na Ukrainę i do Anglii i tam się poleczcie"
        A znamy, znamy:) Każdy angielski pacjent rodem z Polandu poznał już
        podstawowy lek na wszystkie dolegliwości od kaszlu począwszy,na
        biegunce skończywszy: paracetamol. A każda młoda Polka ma dylemat-
        rodzić tam (zasiłek...), czy jednak tu ("a wie pani doktor,że
        koleżanka przez całą ciążę ANI RAZU u ginekologa nie była???!!!")
        A ze wschodu:dziś pokazywali w TV pobitego na Białorusi polskiego
        dziennikarza.Ewidentnie po utracie przytomności(nie pamięta
        okoliczności zdarzenia,ani tego,w jaki sposób trafił do
        szpitala).Książkowy,obustronny krwiak okularowy.W ramach procedury
        diagostyczno-terapeutycznej dostał leki przeciwbólowe.Tyle mu
        koledzy-Białorusini zaproponowali:)
        • aron2004 Re: tiklopidyna vs klopidogrel 16.02.08, 18:27
          przestań pisać bzdury. W Polsce kolejki do lekarzy są kilkakrotnie
          dłuższe niż w WIelkiej Brytanii z powodu niskiej wydajności pracy
          polskich lekarzy.
          • obs2 Re: tiklopidyna vs klopidogrel 18.02.08, 07:58
            aron, masz jak zawsze rację.
            Tylko przestawiają ci się wyrazy. W GB są kilkakrotnie dłuższe,
            reszta to jedna wielka prawda!
            • aron2004 Re: tiklopidyna vs klopidogrel 18.02.08, 08:46
              bzdurzysz. W Polsce kolejki do lekarzy są średnio pięciokrotnie
              dluższe niż w WIelkiej Brytanii
    • crazy.diamond Re: tiklopidyna vs klopidogrel 16.02.08, 12:38
      loraphenus napisał:

      > ekspercie od ochrony zdrowia
      >
      > Dyrektor A na oddział kupuję tiklopidynę ,dyrektor B klopidogrel.
      >
      > Który z nich jest komuchem kretynem a który "gospodarzy i bilansuje"
      >
      > Zapomnij o zestawie kretyn, spisek, gospodarzenie, szantaż, TAK/NIE, burdel,
      > komuna, zbilansować, propagandzista,niegospodarność, doktorki, elita narodu, yn
      > telygent po 6 latach studiów
      >
      > Czekamy na odpowiedź.



      Pominę całkowicie jakieś tam "bilansowanie" i gospodarzenie.

      Podstawowym faktem jest to, że tiklopidynie udowodniono szkodliwe działenie i z tego co wiem na zachodzie od dawna ją się wycofuje,
      z obrotu (a może już jest całkowicie wycofana(tu może koledzy zza zachodniej granicy pewnie podpowiedzą jak tam jest).

      Ja osobiście starałem sie niestosować tiklopidyny od 2 lat, ale ze względu na cenę klopidogrelu byłem czasem zmuszony do jej zastosowania.

      Jednak od chwili wejscia znacznie tańszych generyków klopidogrelu (zwłaszcza Areplexu)nie stosuję tiklopidyny wogóle!


      Oczywiście, wpadam - wcale nierzadko - z tego powodu w konflikty z pacjentami, którzy uważają, że jestem "przekupiony" przez firmę farmaceutyczną i złosliwie zapisuję im droższy lek, zwłaszcza, jeśli wcześniej dostawali od innego lekarza tiklopidynę, a mnie przyszło to zmienić.

      Naturalnie są skargi na to do włąściciela POZ, który nie jest wogóle związany z medycyną (heh, technik budowlany)i nie mając zielonego pojecia skłonny jest podzielić zdanie pacjentów.

      Tłumaczyłem mu już nie jeden raz w czym rzecz, ale widzę, że patrzy na mnie podejrzliwe...

      Eh, taka polska POZ-etowa rezczywistość...

      Myślę, że w normalnym kraju dyrektor A (ten co zamawia tiklopidyne) dawno by stracił stanowisko, a może nawet bulił pacjentom słone kary pieniężne z powództwa cywilnego za stosowanie leków, które nie mają rekomendacji.

      Z tego co słyszę np o amerykańskich adwokatach - to pewnie by takiego dyrektora dawno juz puścili w samych skarpetkach...;+)))

      • maverick777md Wracając do tematu generyków. 16.02.08, 18:40

        Pytanie całkiem na serio - jak postępujesz gdy:

        a) masz pacjenta ze stentem metalowym
        podajesz lek na A, lek na P czy na Z
        b) masz pacjenta z DES
        podajesz lek na A, P, czy Z

        Niby P jest w zaleceniach, ale... jest najdroższy

        PS Powyższe pytanie jak najbardziej stanowi problem POLSKIEJ służby
        zdrowia. A dotyka zwłaszcza pacjentów.
        PS2Dla tych co się nie znają, lecz wiedzą lepiej: A, P i Z to ta
        sama substancja aktywna, różnią się ceną i mówiąc
        kolokwialnie "stopniem zalegalizowania".
        • extorris Re: Wracając do tematu generyków. 16.02.08, 19:39
          czekaj, w jakich zaleceniach masz napisanie P
          napisane jest k (z malej litery), wiec masz dowolnosc wyboru A, P i Z

          to jest w zasadzie kwestia doswiadczenia i wiary, czy uznasz generyki za w pelni
          rownowazne orginalnemu

          sa takie leki, ktore w ewidentny sposob wykazuja przewage substancji orginalnej
          nad generykami (bo bywa, ze ten sam efekt terapeutyczny uzyskujesz przy pomocy
          2x wiekszej dawki generyku, albo generk uczula 10% zazywajacych)

          nie spotkalem sie z jakimis ewidentnymi danymi na temat przewagi P nad A i Z
          • pannartz Re: Wracając do tematu generyków. 16.02.08, 21:58
            Proszę Pana,
            święta prawda, co Pan napisał.
            Lekarza obowiązują:
            a/ zasady etyki i deontologii
            b/ aktualna wiedza, która może mieć (lub nie) związek z
            jakimikolwiek nieformalnymi "zaleceniami"
            c/ standardy wyznaczone przez ubezpieczyciela danego pacjenta, przy
            czym jeśli standardy te nie obejmują finnsowania zgodnie z p. a i b,
            to pacjent ma prawo zdecydować, czy dopłaca, czy woli "standard" bez
            dopłaty / lub lekarz ma prawo wnioskować do ubezpieczyciela o
            refundaję indywidualną / lub - leczyć tylko tych, których
            ubezpieczenie pokrywa standardem w pełni p. a i b (np. tylko
            pacjentów w pełni ubezpieczonych w klinice Hopkins).
            I tyle.
            Gdzie takie bajki się dzieją? W Cywilizacji, którego doświadczenia i
            Kolegom życzę.
        • dr01 Re: Wracając do tematu generyków. 20.02.08, 20:18
          > Pytanie całkiem na serio - jak postępujesz gdy:
          >
          > a) masz pacjenta ze stentem metalowym
          > podajesz lek na A, lek na P czy na Z
          > b) masz pacjenta z DES
          > podajesz lek na A, P, czy Z
          >
          > Niby P jest w zaleceniach, ale... jest najdroższy

          ja daję lek na "A", dlatego że jest tańszy od leku na "P", natomoast od ponad
          roku nie daję leku na "Z" ponieważ miałem do czynienia z dwoma przypadkami
          zakrzepicy w stencie... czy wy też słyszeliście o tym, że podobno po leku na "Z"
          są częściej zakrzepice?
          • glabella Ja z kolei daję tiklopidynę. 21.02.08, 16:40
            O ile wiem nie wykazano bezpośrednio przewagi jednego leku nad
            drugim. Klopidogrel był po prostu badany w ostatnich latach gdy
            tiklopidyna była już po ochronie patantowej i nikomu nie zależało
            badać lek na którym by i tak nie zarobił. Tym bardziej że
            klopidogrel wprowadzonoo "akurat" wówczas gdy kończył się patent na
            tiklopidynę - a oba leki wymyśliła ta sama firma.
            Jedyne co jest oczywiste - to właściwiści farmakokinetyczne -
            klopidogrel szybciej i dłużej działa, co jest ważne w OZW. Ponadto
            ma mniej działań niepożądanych (zwłaszcza agranulocytoza po
            tiklopidynie).
            Uważam jednak że klopidogrel jest za drogi aby namawiać każdego
            pacjenta na niego. W profilaktyce udarów mózgu stosuję go na 3
            miejscu (po aspirynie i tiklopidynie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka