Dodaj do ulubionych

Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje

24.02.08, 09:46
Moim zdaniem informuje ze tu udziela mi pomocy
wg lekarzy nie jest to prawda
Wiec ja jako prosty czlowiek zapytuje elite narodu o wyjasnienie w
celach edukacyjnych o czym ma mnie ten znak informowac

Ciekawie odpowiedzial na pytnie kolega obs2
ze to jest znak taki sam jak stacja benzynowa
ale jednoczesnie sie ze mna nie zgadza
wiec zapytam ponownie brac lekarska, wyksztalcona przez 6 lat
ciezkich studiow od kiedy na stacji benzynowej nie mozna tankowac
benzyny
Pozdrawiam wszystkich inteligentnych lekarzy
Obserwuj wątek
    • maverick777md Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 09:49
      > Moim zdaniem informuje ze tu udziela mi pomocy

      Nie. Jest to znak informujący, że w danym miejscu znajduje się szpital. Miejsca, gdzie z pewnością udzielą Ci pomocy szukaj w budynku z napisem Pogotowie Ratunkowe.

      Szczerze mówiąc zazdroszczę Ci że nie musiałeś dotąd, jadąc do chorego członka rodziny, szukać szpitala w obcym mieście. Wtedy takie znaki BARDZO pomagają.
    • maverick777md Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 09:56
      Rozumiem, że pijesz do wpisów zawartych w wątku

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=76059791
      Powołujesz się na znak stacji benzynowej, zakładam więc że posiadasz prawo jazdy. Jeśli tak jest, to MUSISZ wiedzieć jak powinien zachować się kierowca autobusu. Proszę Cię, opisz mi to prawidłowe (czyli NAPRAWDĘ ratujące życie)postępowanie współpasażerów w danym przypadku. Jeśli nie potrafisz tego zrobić, to poprawę stanu polskiej publicznej służby zdrowia zacznij od siebie, bo sam zaniedbujesz swe ustawowe obowiązki.

      PS Powyższy post tyczy się też Arona2004
      • felinecaline Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 10:47
        "U mnie" taki znak znaczy "w poblizu szpital, jedz ostroznie, nie
        utrudniaj jazdy innym uzytkownikom drogi, szczegolnie karetkom
        (szczegolnie na sygnale), nie utrudniaj parkowania".Przybyszy z
        dalsza informuje dodatkowo od rogatek ktoredy jechac drogowskaz z
        logo CHU-jka .

        wot szto.
        • szlachcic Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 16:04
          felinecaline napisała:

          > "U mnie" taki znak znaczy "w poblizu szpital

          tu sie zgadzamy

          szczegolnie karetkom
          > (szczegolnie na sygnale)

          tylko na sygnale jest uprzywilejowana i to reguluja przepisy,
          ale ok
          dlaczego na szpitalach jest miedzynarodowy znak krzyza?
          jak nie z tej flanki to z tej trzeba bo widze zaczynacie gre slowek

          • felinecaline Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 17:07
            A na przyklad na ktorym? Gdzie? Na "moim" CHU-jku jest logo tegoz,
            nie ma ani krzyza, ani polksiezyca, ani gwiazdy ani "margerytki" (ta
            jest tylko na kinach Gaumonta).No, dobra, bo onze CHU-jek panstwowy,
            ale i na prywatnych klinikach nie ma choc sa one niemal wszystkie w
            miescie -ba, nawet w wojewodztwie pod wezwaniami roznych swietych.
            Dojazd dop nich jest oznaczony z uzyciem owszem, godla Czerwonego
            Krzyza i nazwa, ale jak ktos tam podjedzie z przypadkiem=
            opisywanemu pan portier nawet na parking nie wpusci, tylko kaze
            zawracac i jechac do ww CHU-jka, gdzie jest adekwatny oddzial zwany
            w Rzplitej SORem. A to akurat na przeciwleglym krancu miasta.
            Owszem, szlak caly czas pieknie oznaczony, jako juz sie rzeklo.
            Letura, chocby pobiezna jakiegokolwiek atlasu drogowego czy Kodeksu
            drogowego najlepiej wyjasnia, co oznacza taki znak.
            • felinecaline Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 17:10
              Acha, "tylko na sygnale karetka jest uprzywilejowana" - teoretycznie
              zgoda, tylko, ze jakos tu jezdzacy kierowcy maja na tyle kultury lub
              przyzwoitosci (niepotrzebne skreslic wg uznania), ze jakiemukolwiek
              ambulansowi napotkanemu na trasie w miare mozliwosci i bez
              koniecznosci wlaczania sygnalu ulatwiaja przejazd. Choc korki i my
              znamy.

    • super-reset Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 12:35
      Szlachcic,twoje przemyślenia są naprawdę fascynujące.Pójdzmy
      dalej:jesteś bezrobotny, bezdomny i nie masz kasy.Widzisz znak z
      napisem "restauracja", więc walisz, jak w dym, bo tu musdzą dać ci
      jeść.Przecież jesteś głodny!
      • paczula8 chwileczkę :) 24.02.08, 12:47
        super-reset napisała:

        > Szlachcic,twoje przemyślenia są naprawdę fascynujące.Pójdzmy
        > dalej:jesteś bezrobotny, bezdomny i nie masz kasy.Widzisz znak z
        > napisem "restauracja", więc walisz, jak w dym, bo tu musdzą dać ci
        > jeść.Przecież jesteś głodny!

        Czy w Konstytucji jest mowa na temat bezpłatnego żywienia obywateli?
        Bo na temat leczenia cos jest.
        I ja tu nie oceniam, zauważam róznicę ... :)


        • loraphenus Re: chwileczkę :) 24.02.08, 13:08
          paczula, mimo iż jesteś pisuardessą nie zwalnia to od myślenia.

          W konstytucji NIE MA NIC o bezpłatnym leczeniu!

          Pisuardessa powinna to zrozumieć! Jest tam natomiast o tym że Państwo Polskie
          zapewnia równy dostęp do leczenia swoim obywatelom, zaś zakres określa ustawa.

          Różnica między bezpłatnym leczeniem a równym dostępie do leczenia jest taka jak
          miedzy krzesłem a krzesłem elektrycznym.
          • szlachcic Re: chwileczkę :) 24.02.08, 16:11
            loraphenus napisał:

            > W konstytucji NIE MA NIC o bezpłatnym leczeniu!

            ale ta pacjentka akurat chciala zaplacic kupe kasy
            jak zwykle loraphenus wymysla bzdury ze plakac sie chce

            > Różnica między bezpłatnym leczeniem a równym dostępie do leczenia
            jest taka jak miedzy krzesłem a krzesłem elektrycznym.

            roznica miedzy leczeniem a olaniem sprawy jest taka ze aby
            zadzialalo to pierwsze lekarz czy pielegniarka MUSI podniesc swoja
            dupe z fotela i podejsc do pacjenta
          • paczula8 => loraphenus 24.02.08, 20:46
            loraphenus napisał:

            > paczula, mimo iż jesteś pisuardessą nie zwalnia to od myślenia.
            >
            > W konstytucji NIE MA NIC o bezpłatnym leczeniu!

            Doprawdy?!

            >
            > Pisuardessa powinna to zrozumieć! Jest tam natomiast o tym że
            Państwo Polskie
            > zapewnia równy dostęp do leczenia swoim obywatelom, zaś zakres
            określa ustawa.

            W Konstytucji (art.68, ust2) jest mowa o równym dostępie do
            świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ZE ŚRODKÓW PUBLICZNYCH.
            Rozumiesz co to znaczy, czy mam wytłumaczyć łopatologicznie?


            A teraz, żeby było wiadomo, że w ogóle wiesz o czym jest rozmowa,
            wskaż mi proszę fragment Konstytucji RP, w którym mowa jest o równym
            dostępie do wyżywienia ...

            I na przyszłość, nie próbuj mnie obrażać ... nie jesteś w stanie:/
            • loraphenus Re: => loraphenus 24.02.08, 21:55
              pisuardesso, nie sposób ciebie obrazić bo sama obrażasz sie każdego dnia - będąc
              pisuardessą. Sama się obrażasz i nie ma wiekszej obrazy niż przyznać sie do
              popierania PiSu - czyli bycia pisuardessą.

              I własnie - pisuardessa nie rozumie że równy nie znacza darmowy. możesz sobie
              tłumaczyć łopatologicznie - powtarzam -socjalizm w wydaniu jakimkolwiek mówi że
              równy nie znaczy darmowy.

              Zapytaj o to słońce Tatr. Powiedziało dziś nasze słońce o oczach obecnego premiera.

              Ale - wiesz pisuardesso- sądząc po średnim IQ wyborców PiSu to się nie dziwie, w
              końcu skądś pisuardessy wziąć się musiały.
              • snajper55 Re: => loraphenus 24.02.08, 22:19
                loraphenus napisał:

                > pisuardesso, nie sposób ciebie obrazić bo sama obrażasz sie każdego dnia - będąc
                > pisuardessą.

                Chyba przesadzasz.

                S.
            • snajper55 Re: => loraphenus 24.02.08, 22:18
              paczula8 napisała:

              > W Konstytucji (art.68, ust2) jest mowa o równym dostępie do
              > świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ZE ŚRODKÓW PUBLICZNYCH.
              > Rozumiesz co to znaczy, czy mam wytłumaczyć łopatologicznie?

              Znaczy to jedynie, iż do darmowej opieki (o ile takowa w ogóle będzie) wszyscy
              mają równy dostęp.

              Nie znaczy to, że wszyscy mają prawo do darmowej opieki zdrowotnej.

              S.
              • paczula8 Re: => loraphenus 24.02.08, 23:07
                snajper55 napisał:

                > paczula8 napisała:
                >
                > > W Konstytucji (art.68, ust2) jest mowa o równym dostępie do
                > > świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ZE ŚRODKÓW PUBLICZNYCH.
                > > Rozumiesz co to znaczy, czy mam wytłumaczyć łopatologicznie?
                >
                > Znaczy to jedynie, iż do darmowej opieki (o ile takowa w ogóle
                będzie) wszyscy
                > mają równy dostęp.
                >
                > Nie znaczy to, że wszyscy mają prawo do darmowej opieki zdrowotnej.
                >

                Snajper, Ty znasz moje poglady i dobrze wiesz, ze jestem przeciwna
                bezpłatnej słuzbie zdrowia, a co za tym idzie zapisowi w
                Konstytucji, dotyczącemu równego dostępu do świadczeń opieki
                zdrowotnej finansowanych ze srodków publicznych. Dlaczego? Całkiem
                nieżle wyjaśnia to Bukiel, więc sie nim podeprę:)
                www.lekarzpolski.pl/archiwum/akt/Dostepnosc_leczenia

                I pozwól, że na tym temat zakończę. I tak poswieciłam mu więcej
                postów niz to było warte.



        • super-reset Re: chwileczkę :) 24.02.08, 13:21
          Zacytuj zatem fragment, mówiący o tym, że każda jednostka ,związana
          z ochroną zdrowia, jest zobowiązana do kazdego typu pomocy
          medycznej, jeśli zaistnieje taka potrzeba-lub ochota pacjenta?

          W każdym miejscu Polski możesz wezwać pogotowie, a karetka MUSI
          przyjechać, chyba,że problem jest zbyt błahy, wówczas dyspozytorka
          poinformuje cię, gdzie uzyskasz pomoc.
          A bezpłatne leczenie-bezpłatnym pozostaje, ale to nie oznacza, że
          należy ci się wszystko i wszędzie.Jeśli np.zgłosisz się do
          Całodobowej Opieki Medycznej nie w miejscu, gdzie Twój lekarz POZ
          podpisał umowę-dyżurny ma prawo cię odesłać (mówimy tu o
          przypadkach zachorowań, które nie powodują zagrożenia zdrowia ani
          życia-np.angina).Receptę na insulinę (lub inny lek z listy chorób
          przewlekłych) powinnaś otrzymać od SWOJEGO lekarza
          POZ,diabetologa,lub innego lekarza, u którego jesteś pod opieką w
          związku z cukrzycą.Przypadkowy lekarz dyżurny w miejscowości, gdzie
          jesteś np.przejazdem NIE MA obowiązku wypisać ci recepty-a nawet
          nie powinien, bo na pow.leki są miesięczne limity dla pacjenta.Musi
          udzielić ci pomocy (np.poprzez podanie leku w Izbie Przyjęć)-a w
          przypadku twojego dobrego stanu ogólnego może odesłać cię po
          receptę do swojego lekarza POZ.
          • paczula8 Re: chwileczkę :) 24.02.08, 20:56
            super-reset napisała:

            > Zacytuj zatem fragment, mówiący o tym, że każda
            jednostka ,związana
            > z ochroną zdrowia, jest zobowiązana do kazdego typu pomocy
            > medycznej, jeśli zaistnieje taka potrzeba-lub ochota pacjenta?


            'Zatem'? Dlaczego mam cokolwiek cytować? Nie zrozumiałas mojego
            pytania ... ?:)
        • szlachcic Re: chwileczkę :) 24.02.08, 16:08
          > Czy w Konstytucji jest mowa na temat bezpłatnego żywienia
          obywateli?
          > Bo na temat leczenia cos jest.
          > I ja tu nie oceniam, zauważam róznicę ... :)

          pan doktor wykazal sie napisaniem wyjatkowej bredni i zaden z jego
          kolegow w ramach zawodowej solidarnosci go nie potepi
          Jak wszyscy powiedza ze ma racje to oni nawet w to uwierza
      • szlachcic Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 16:06
        Szczytowym osiagnieciem Waszym w dyskusjach tu na forum jest
        mowienie polprawd
        Tutaj mamy typowy przyklad gowno prawdy
        place skladki i jestes zobowiazany udzielic mi pomocy gdy zagrozone
        jest zycie
        • sithicus Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 16:27
          Jakby zagrożone było życie twoje, darii czy arona to jedyne czego możecie się
          spodziewać jest to że umieszczę wasz ostatnie chwilę na youtube :)
          • szlachcic Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 17:24
            widze ze chcesz normalnosci w tym kraku
            • sithicus Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 19:54
              Znaczy się w UK?
              • szlachcic Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 25.02.08, 07:53
                jesli chodzi o ta sprawe to mysle ze wszedzie otrzymam pomoc med w
                szpitalu
                wychodzi na to ze w Polsce nie
        • maga_luisa Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 17:07
          To ty mówisz półprawdy.
          Do udzielenia pomocy, gdy zagrożone jest życie, zobowiązany jest KAŻDY.
          Natomiast jednostka służby zdrowia zobowiązana jest do świadczenia usług
          medycznych zgodnie ze swoim statutem i kontraktem z NFZ; i tylko to wynika z
          twojego płacenia składki.
          • szlachcic Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 17:29
            maga_luisa napisała:

            > To ty mówisz półprawdy.
            > Do udzielenia pomocy, gdy zagrożone jest życie, zobowiązany jest
            KAŻDY.> Natomiast jednostka służby zdrowia zobowiązana jest do
            świadczenia usług medycznych zgodnie ze swoim statutem i kontraktem
            z NFZ; i tylko to wynika z twojego płacenia składki.

            Luiso ten komentowany przypedek to sytuacja w ktorej swiadkowie nie
            mieli pojecia co jest z kobieta, zachowanie wskazywalo bardzo
            powazny stan
            i nie ma tu znaczenia czy moze byl to lupierz czy zlamanie paznokcia
            odbior swiadkow bym jest zagrozonie
            Ty bronisz w tej chwili swiadomi czy nie tumimisizmu pracownikow SZ
            Jezeli kazdy jest zobowiazany jak piszesz do pomocy gdy zagrozone
            jest ludzkie zycie powiedz mi w jaki sposob lekarz czy pielegniarka
            ze szpitala siedzac z dupa na fotelu miala okreslic ten stan?



            • maga_luisa Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 17:40
              Może po prostu przyznaj, że lekarz i pielęgniarka mieli obowiązek siedzieć lub
              chodzić lub stać na SOR-ze, a nie w jakimkolwiek miejscu miasta? Że nikt przy
              zdrowych zmysłach nie może od nich wymagać, żeby opuszczali dyżur i biegli w
              dowolne miejsce miasta sprawdzić, czy "to nie łupież"? Bo nawet gdyby pobiegli,i
              nie byłby to łupież, to nie mając odpowiedniego
              sprzętu/leków/noszy/sanitariusz/możliwości zrobienia czegokolwiek nie pomogliby?
              Że Pogotowie ma ów sprzęt/leki/możliwości udzielenia pomocy na ulicy?
              Cały ten temat to jest wielkie bicie piany na temat tak zwanego przez ciebie
              tumiwisizmu ludzi, którzy prawdopodobnie w czasie całej tej akcji byli
              zwyczajnie ZAJĘCI PRZY PACJENTACH tego szpitala.
              Zacznij myśleć logicznie a nie życzeniowo; mnie kiedyś pacjentka poinformowała,
              że "dr Quinn to nawet na koniu do pacjentów jeździ, a pani do gorączki nie chce
              przyjechać", i to jest ten sam poziom abstrakcji.
              • szlachcic Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 17:56
                >żeby opuszczali dyżur i biegli w
                > dowolne miejsce miasta

                ja bym napisal "i biegli 40 kilometrow poza szpital"
                lepiej brzmi
                wiec bez komentarza

                > tumiwisizmu ludzi, którzy prawdopodobnie w czasie całej tej akcji
                byli zwyczajnie ZAJĘCI PRZY PACJENTACH tego szpitala

                Luiso mimo wszystko uwazam ze jestes jadna z bardziej rozsadnych
                osob piszacych tu na forum ze swojego srodowiska
                czy naprawde wierzysz w to ze nic lepiej nie byloby gdyby ktokolwiek
                obyty w tych sprawach rzucil okiem na ta pacjentke?
                w szpitalu pracuje setki pielegniarek z lekarzami
                wszyscy mieli przypadki ratowania zycia i nie mogli odejsc na 10
                minut?
                Luiso chcesz normalnosci w tym kraju czy nuie?

                > Zacznij myśleć logicznie a nie życzeniowo

                ja mysle logicznie i zachowanie tych ludzi uwazam za prawidlowo
                jednoczesnie moim zyczeniem jest to aby bylo normalnie
                przyklad swiezy, podobny
                dzwoni dziecko na pogotowie, mowi ze mama lezy
                rejestratorka myslac Twoim tokiem rozumowania nie musiala sprawdzac
                skad moglby byc ten telefon
                skojarzyla fakty ze kiedys tam byl przypadek ze to samo dziecko
                dzwonilo i wyslala tam pogotowie, dzieciak uratowal zycie matce
                Wiec Ty uwazasz ze to nienormalne jest zachowanie tej rejestratorki
                w pogotowiu? nikt jej nie kazal przeciez robic sledztwa skad ten
                makly mogl dzwonic
                Powinna zostac ukarana ze zajmowala sie profesja Serlocka Holmesa a
                nie swoja
                • maverick777md Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 20:02
                  Przypominam Ci, że jutro powinieneś oddać prawo jazdy
              • slav_ Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 18:16
                >Zacznij myśleć logicznie a nie życzeniowo

                No poszłaś maga ostro po bandzie :-)
                nie zapominaj do kogo piszesz :-)
                To akurat - niewykonalne - za całą resztę zapłacisz kartą Visa :-)

                ta od dr.Quinn to jakaś jego krewna pewno :-)
        • super-reset Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 17:13
          >Szczytowym osiągnięciem twoim w dyskusjach tu na forum jest
          >zaleganie afektu
          >Tutaj mamy typowy przykład afektu patologicznego
          >Niepłacącym składek też należy się pomoc w zagrożeniu zdrowia i
          >życia-i tu zasdy się nie różnią od wcześniej przez nas opisywanych.
    • extorris Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 18:10
      znow w celach edukacyjnych pisze w tym watku

      szpitale sa rozne:
      psychiatryczne, gruzlicze, okulistyczne, dzieciece
      poszukiwanie pomocy w naglym wypadku w takiej placowce jest strata czasu i
      smiertelnym zagrozeniem dla chorego

      nie mozna kupic kapusty w monopolowym, a poledwicy w warzywniaku

      tylko pogotowie wie, gdzie zabrac chorego, nie postronni swiadkowie

      chcialbym tez zwrocic tu uwage na bardzo wazna rzecz - czesto rodzice woza swoje
      dzieci do szpitali, czy na SORY, zamiast wzywac pogotowie
      nie wolno!
      wiele SORow, szczegolnie w duzych miastach to SORy dla doroslych
      lekarzom w takich miejscach nie wolno (!) zajmowac sie dziecmi, takie SORy nie
      maja doswiadczonego personelu i zaplecza
      poza stanem wyzszej koniecznosci, dziecko nie bedzie przyjete, tylko zawiezione
      na SOR pediatryczny
      w kazdej sytuacji opozni to udzielenie pomocy

      zasada dzialnia systemow ratownictwa jest taka, aby pacjentowi udzielic jak
      najszybszej pomocy medycznej na miejscu zdarzenia (co ma sens tylko wowczas, gdy
      swiadkowie zdarzenia beda umieli sie wlasciwie zachowac) i nastepnie
      przetransportowanie (nie koniecznie jak najszybciej) do najwlasciwszego miejsca
      dla danego pacjenta i rodzaju choroby/wypadku
      co jest najwlasciwsze - to wie tylko lekarz lub ratownik z pogotowia i
      swiadkowie wypadku nie moga ich zastepowac w tej roli

      a zatem znak szpital informuje, ze w danym miejscu jest szpital, tak jak znak
      apteka informuje o aptece
      oba te znaki nie oznaczaja, ze mozna w kazdej chwili i bezwarunkowo zostac
      przyjetym, czy tez nabyc leki, bo jedna, jak i druga instytucja moga byc w danym
      momencie nieczynne, zamkniete lub swiadczyc wezszy zakres uslug
      • reszka2 Re: Znak informacyjny "Szpital" o czym informuje 24.02.08, 20:38
        Extorris, jesteś zbyt logiczny jak na to forum
        Ale wiesz, rzeczywiście - twoje pisanie ma pewna forme edukacyjną.
        Zauważyłes, że tylko jeden juz tępy bezmózg szlachecki cokolwiek
        odpowiada?
        reszta zamilkła, więc to jednak COŚ daje. Choc powoli.
        • marie_ann No a ja mysle... 24.02.08, 21:02
          ... blondynka jestem..., ze ten znak jest wylacznie dla celow militarnych. W
          sytacjach extremalnych, juz oni tam beda wiedzieli co to znaczy. Ja mysle(zdaza
          sie), ze raczej to nie jest "drogowskaz" dla odwiedzajacych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka