Gość: jacek
IP: *.amwaw.edu.pl
02.08.01, 11:10
Jestem lekarzem, nie uczestniczę w praktykach łapówkarskich.
Dziś rano na obchodzie przyszedłem do swojego pacjenta, który skwapliwie
schował właśnie czytany Magazyn Wyborczej pod poduszkę. Po badaniu zaczął mnie
wypytywać o styl mebli w moim domu i rodzaj drewna, z jakiego są zrobione, oraz
o to, czy mam komputer. Jednym słowem, jedyną konkluzją, jaką zakończyła się
dla niego lektura Państwa artykułu było to, ze skoro lekarze są tak
skorumpowani, to powinien zrobić mi stanowisko komputerowe w buku. Muszę
przyznać, że dotychczas mnie takie rzeczy nie spotykały i nakręcają Państwo
koniunkturę. Ot, potęga mediów. Jacek