menus 07.06.08, 11:01 za bardzo wystawiać skierowań do lekarza specjalisty??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maga_luisa Re: Dlaczego lekarze rodzinni nie chcą.... 07.06.08, 11:10 Co do mnie - wystawiam bez problemu, wtedy gdy jest to uzasadnione. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dlaczego lekarze rodzinni nie chcą.... 07.06.08, 11:25 Nigdy nie zdazyło mi sie aby lekarz rodzinny odmawiał skierowania jesli sa wskazania. Odpowiedz Link Zgłoś
menus Re: Dlaczego lekarze rodzinni nie chcą.... 07.06.08, 11:58 Ja mam pectus excavatum i to duże i nie chce mi dać do torakochirurga skierowania. Odpowiedz Link Zgłoś
menus Re: Dlaczego lekarze rodzinni nie chcą.... 07.06.08, 12:11 Usłyszałem że taki moj urok he he:-), a przecież korekty wykonuje się na oddziałach torakochirurgicznych w całym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
obs2 Re: Dlaczego lekarze rodzinni nie chcą.... 07.06.08, 13:16 przecież sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. Zdaje mi się że w "Alicji w krainie czarów" była taka scena, gdy któras z postaci pyta o termin zrealizowania postulatów. Na co jej rozmówca odpowiada, że przecież pytający sam sobie udzielił odpowiedzi: "po stu laty" - czyli za sto lat. Pozwalam sobie tu na takie odwołanie, bo semantycznie Twoje pytanie można poczytywać jako odpowiedź: Lekarze nie chcą ZA BARDZO wystawiać skierowań do specjalisty, bo wystawiają je W SAM RAZ. Popatrz jak to czasem jest- pytamy, a podświadomie już wiemy ;-)). No dobra, teraz serio - ale odpowiedź jest ta sama. Wystawiają w zakresie potrzeb. Pacjenci mają tendencję do nadużywania konsultacji specjalistycznych i stąd wrażenie że rodzinni nie chcą wypisywać tych skierowań. Odpowiedz Link Zgłoś
menus Re: Dlaczego lekarze rodzinni nie chcą.... 07.06.08, 14:04 bu hahaha, widzisz wywołałem ta dyskusję celowo bo skierowanie juz mam ale musiałem się mocno nagimnastykować i niemalże prosic gościa na kolanach o to skierowanie, byłem już na konsultacjach ;lekarz specjalista ocenił moją wadę jako dużą tym samym otrzymałem kwalifikację do zabiegu. obs2, JAK WIDZISZ W SWOIM GABINECIE GOSCIA Z DZIURAWA KLATA TO TEZ BYS MU NIE WYSTAWIł BO TAKI JEGO UROK I TO JEST NADUżYWANIE SYSTEMU??? Odpowiedz Link Zgłoś
maga_luisa Re: Dlaczego lekarze rodzinni nie chcą.... 07.06.08, 14:08 Menus, uogólnianie nie zawsze się sprawdza. Pytasz "dlaczego lekarze rodzinni nie chcą wystawiać skierowań", a powinieneś zapytać "Dlaczego mój lekarz rodzinny nie chciał mi wystawić skierowania do torakochirurga". To są, widzisz, zupełnie inne pytania; ja i obs odpowiedzieliśmy na to ogólne, a ty tak naprawdę pytałeś o tę jedną konkretną sytuację. Na forum nie da rady uzyskać na to odpowiedzi - bo nie badaliśmy cię i nie wiemy, czym kierował się twój rodzinny. Odpowiedz Link Zgłoś
obs2 Re: Dlaczego lekarze rodzinni nie chcą.... 07.06.08, 15:02 > a ty tak naprawdę pytałeś o tę jedną konkretną sytuację Nie, Mago. Menus pytał ogólnie. Co miał na myśli to jego sprawa, i on za to bierze odpowiedzialność. Ale i POZORNIE i NAPRAWDĘ pytał ogólnie - bo tak to wyraził. Tak jak piszesz brzmi jakbyś go choćby minimalnie usprawiedliwiała. Nie - dostał takie odpowiedzi, jakie zadał pytania. A jego późniejsze rzucanie się należy zintepretować nie tak że - aha, to dopiero teraz wiemy o co mu chodziło, tylko jako bezsensowny w kontekście pierwotnego pytania wywód, do tego agresywny, i w sumie w powierzchownym jedynie związku z tematem. Temat został określony - jest to nieco filozoficzne rozważanie o wyborach i decyzjach lekarzy rodzinnych. Późniejszy pojedynczy przykład ma się do tego bardzo luźno, bo ktoś najpierw zaczyna dyskusję ontologiczną, a potem okazuje się że tak naprawdę chodzi mu konkretne zdarzenie z gabinetu- po prostu nie można tego brać poważnie. To tak jak pewne moje doświadczenia- najpierw pacjenci rozpoczynają dyskusję również ontologiczną i to bardzo na pozór skomplikowaną, ryzykowną, i wychodzącą w kierunku definiowania zjawisk percepcji itp., a tymczasem okazuje się że chodzi im o przyziemny konkret. Ci którzy mnie znają z tego forum powinni już się domyślać że chodzi mi o pytanie "czy jest w ogóle jakiś lekarz". ;-))). Czekam z utęsknieniem na dzień w którym po raz pierwszy spotkam pacjenta który zadaje takie pytanie, mając na myśli jego prawdziwe znaczenie. Inna sprawa, że do domu wyszedłbym z gabinetu po dyskusji nad tym pytaniem po paru dobach.... Tak- uogólnianie jest bardzo zdradliwe, a nawet ohydne, zwłaszcza w odniesieniu do ludzi, gdy zupełnie bezwiednie grupuje się ich w nieistniejące zbiory. Słynne słowa szefów i nie tylko szefów "nie zrobiliście...". Owo "ście" doprowadza mnie do uogólnionych drgawek. Nie ma czegoś takiego jak "ście". W moim - ontologicznym ;-) - rozumieniu świata, nie ma czegoś takiego jak: lekarze rodzinni, polscy lekarze, w ogóle "lekarze". To naprawdę nie jest takie trudne do zrozumienia. Ta kategoria ogólności jest już tak ogólna, że bez przerwy rodzi logiczne sprzeczności, bo nie da się w toku normalnego funkcjonowania, normalnych rozmów, nie miotać bezwiednie między różnymi poziomami uszczegółwienia i uogólnienia - i stąd bzdury. Pisałem nie raz w odpowiedzi na zarzuty typu "polscy lekarze coś tam"- że podziwiam piszącego. No bo pisze- "polscy lekarze" bez żadnych dalszych danych. Czyli facet zna kilkadziesiąt tysięcy lekarzy i wie co oni robią lub czego nie robią. Imponujące, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
m.algorzatka Re: Dlaczego lekarze rodzinni nie chcą.... 07.06.08, 15:11 Inna sprawa, czy nie jest bledem w sztuce, ze pediatra nie skierowal cie do odpowiedniego specjalisty? Tego typu wady najlepiej jest korygowac w dziecinstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: Dlaczego lekarze rodzinni nie chcą.... 08.06.08, 14:48 m.algorzatka napisała: > Inna sprawa, czy nie jest bledem w sztuce, ze pediatra nie skierowal cie do > odpowiedniego specjalisty? Tego typu wady najlepiej jest korygowac w dziecinstw > ie. operacyjnie? skąd masz takie informacje? bardzo proszę o źródła Odpowiedz Link Zgłoś
dradam121 pectus excavatum 08.06.08, 18:13 grzalka napisała: > m.algorzatka napisała: > > >(...) Tego typu wady najlepiej jest korygowac > w dziecinstwie. > > operacyjnie? > skąd masz takie informacje? > bardzo proszę o źródła > > Jak najbardziej operacyjnie. Ale te bardziej zaawansowane, kiedy w perspektywie liczyc sie nalezy ze zjawiskiem "scisniecia serca" miedzy mostkiem i kregoslupem. Co doprowadza do wszystkich zjawisk zwiazanych z centralna niewydolnoscia krazenia. Jezeli wiec wada jest znaczna ( lub postepuje - w odniesieniu do dziecka) to leczenie operacyjne jest leczeniem z wyboru. Pozdrawiam dradam 121 Odpowiedz Link Zgłoś
jacek2008 Zażądaj uzasadnienia odmowy na piśmie ;) 07.06.08, 15:27 Złóż do lekarza wniosek na piśmie o zasięgnięcie przez niego opinii właściwego lekarza specjalisty. W przypadku odmowy skierowania do specjalisty zażądaj uzasadnienia odmowy na piśmie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
menus Re: Zażądaj uzasadnienia odmowy na piśmie ;) 07.06.08, 17:01 Przepraszam wszystkich uczciwych lekarzy rodzinnych tzw.pierwszego kontaktu. obs2 nie wiem co w moim przypadku nazywasz wykorzystywaniem systemu(to było uogólnienie z twojej strony że pacjenci mają tendencję....)za rtg + spirometrię zapłaciłem z własnej kieszeni, następnie wizyta u specjalisty która długa nie była uwierz mi; swoją drogą podziwiam tego lekarza , wyszedł z bloku widać że zmęczony i jeszcze chciało mu się przyjmować pacjentów. Podziwiam wszystkich normalnych lekarzy, oczywiście jak w każdej grupie zawodowej jakieś ewenementy się znajdą. Mam nadzieję że na tym zakończymy Odpowiedz Link Zgłoś