Dodaj do ulubionych

Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarzy,

12.06.08, 12:05
gorzej dla pacjentó.
Za Życiem warszawy:
O prawie 20% wzrosły ceny wizyt u prywatnych lekarzy. Jednocześnie
kolejka, by się do nich dostać, stale się wydłuża. Pryska mit, że za
pieniądze wyleczymy się szybciej i lepiej - ostrzega chorych "Życie
Warszawy".

Korzystam z prywatnej opieki, bo państwowo w ogóle nie mogę się
dostać do lekarza - mówi nam Janusz Rakowski, który czekał wczoraj
na wizytę u okulisty w Lux Medzie. - Ale tu także teraz terminy są
coraz dłuższe.

Sprawdzaliśmy. Na badanie USG nerwu ręki trzeba w prywatnej
przychodni przy ul. Bartniczej czekać sześć tygodni. Na
rehabilitację w przychodni przy Kijowskiej - miesiąc. - A jak
przegapiłam wizytę u mojego stomatologa przy ul. Ludnej, to zapisali
mnie dopiero na początek sierpnia - opowiada czytelniczka.

Oficjalnie nie najgorzej

Bartosz Kapczyński, jeden z dyrektorów Lux Medu, przyznaje, że
ostatnio klinika ma coraz więcej pacjentów.

- Dlatego uruchomiliśmy w Warszawie ósmą placówkę i zatrudniliśmy
dodatkowo stu lekarzy - mówi Kapczyński. - Na specjalistę nie czeka
się dłużej niż dziesięć dni. A do internisty czy ginekologa można
dostać się tego samego dnia.

Rejestratorka w Izisie przy Marszałkowskiej, która nie chce podawać
nazwiska, już podaje mniej optymistyczne terminy. - Przychodzi coraz
więcej osób, coraz więcej odbieramy telefonów. Np. na kardiologa,
oczywiście niekoniecznie wybranego przez pacjenta, czeka się ok.
trzech tygodni.

Jeszcze gorzej jest, jeśli chcemy leczyć się u specjalisty. - Chodzę
do konkretnego ginekologa na ul. Chmielną - mówi Maria Marcinkowska.
Teraz, w maju, zaproponowano mi termin na 14 sierpnia.

- Do pierwszego lepszego ortopedy trafić można w ciągu tygodnia, ale
na dobrego specjalistę czeka się nawet kilka miesięcy - skarży się
czytelnik, który nie chce podawać nazwiska. - Jak w państwowej
służbie zdrowia. I w dodatku coraz więcej trzeba płacić - narzeka.

O 20 proc. drożej

Ceny rzeczywiście wzrosły. Jak podaje GUS, od początku roku za
wizytę u lekarza z drugim stopniem specjalizacji płaci się prawie o
20 proc. więcej. W przychodniach potwierdzają, że wizyty zdrożały o
10 - 20 zł. Więcej też płaci się za badania specjalistyczne, np. o
20 zł za echo serca. Również duże sieciowe placówki, np. EnelMed,
podają, że ceny podstawowych usług są o 10 zł droższe. Wizyta
kosztuje ok. 80 - 110 zł.

Pula lekarzy się wyczerpuje - czy to prywatnych, czy państwowych

- Ale pacjentów nie ubywa, a wręcz przeciwnie - mówi rejestratorka z
przychodni Hit Medica. - I coraz częściej przychodzą ludzie starzy,
którzy wydają u nas ostatnie pieniądze. Ale mówią, że jeszcze jest
tu trochę lepiej. Do ortopedy np. dostaną się wcześniej niż
państwowo - za pół roku.

Szefowie przychodni zwracają uwagę na jeszcze jedną przyczynę
wzrostu liczby pacjentów. - Są coraz bardziej świadomi i szukają
rzadkich specjalności, np. androloga, immunologa. I do nich, mimo
wysokich cen, też kolejki rosną - mówi szef Medicusa Marek Jarosz.

- Pryska mit, że w prywatnej służbie zdrowia zostaniemy załatwieni
szybciej i lepiej. Pula lekarzy się wyczerpuje - czy to prywatnych,
czy państwowych - podsumowuje szefowa Federacji Konsumentów
Małgorzata Niepokulczycka. Ale zaraz dodaje, że wydłużone
oczekiwanie na wizytę i wyższe ceny nie są wykroczeniem przeciw
konsumentom. - Wiedzą, że muszą zapłacić, wiedzą, ile będą czekać.
Mają wolny wybór - wyjaśnia.

- A lepiej nie będzie, bo już właściwie doszliśmy do ściany - mówi
pesymistycznie Szef Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie Andrzej
Włodarczyk. - Z jednej strony prywatnych pacjentów napędza niedobór
lekarzy. A z drugiej, pacjent wie, że wizyta prywatna to często
szansa, by dostać się potem do szpitala. To niestety smutna prawda -
dodaje. ("Życie Warszawy")


Po podwyższzeniu stawek w gabinecie nie zauważyłem spadku ilości
pacjentek,wręcz przeciwnie...
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 12.06.08, 14:42
      Trzeba zwolnić z pracy 20% lekarzy, aby zatrudnili się w prywatnych
      przychodniach zmniejszając tworzące się tam kolejki

      S.
      • meg303 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 12.06.08, 14:55
        Byłam dziś u neurologa. Czekałam dość łlugo w kolejce, więc z nudów słuchałam
        rozmów w rejestracji. Dowiedziałam się min: do gastroenterologa wyczerpał sie
        kontrakt, wizyty są odpłatne
        Na rehabilitację z powodu jw zabiegi sa odpłatne a najbliższy termin to
        pażdziernik.
        Poradnia jak najbardziej państwowa.
        Może niedlugo jedyną darmowa procedura wg nfz będzie śmierć?;)
        • marie_ann Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 12.06.08, 15:04
          I co tu jest optymistycznego? Prywatna opieka zdrowotna jest dla ludzi zdrowych.
          Chorzy musza miec ubezpieczenie, leczenie kosztuje, duzo kosztuje. Jaki procent
          spoleczenstwa moze sobie na prywatne leczenie pozwolic? Sadze, ze niewielki.
          • slav_ Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 12.06.08, 15:19
            Przecież vlad napisał - dla lekarzy (na razie).
            Optymistyczne jest to że nareszcie rynek (a nie strajki) wyceniają pracę
            lekarza. Nieunikniona jest (naturalna a nie wymuszona) poprawa wyceny w
            poradniach "państwowych" jak i racjonalizacja korzystania z porad (choćby przez
            dopłaty).

            Perspektywicznie będzie to KORZYSTNE dla pacjentów - zmniejszy kolejki, usprawni
            pracę (będzie warto inwestować), dobrze zarabiający lekarz będzie pracował w
            jednej (a nie trzech) poradniach, nie będzie sie spóźniał ani wcześniej
            wychodził i będzie się zajmował pacjentem.
            No chyba że znów jacyś urzędnicy zajmą się "regulacją".
      • sithicus Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 12.06.08, 15:18
        Kurde Snajper jak przeczytałem twój post to 2 razy sprawdzałem czy to nie Aron
        napisał :)
        • snajper55 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 13.06.08, 12:25
          sithicus napisał:

          > Kurde Snajper jak przeczytałem twój post to 2 razy sprawdzałem czy to nie Aron
          > napisał :)

          Przyznam się, że użyłem Ctrl+C, Ctrl+V. ;)

          S.
    • sithicus Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 12.06.08, 15:21
      > Pula lekarzy się wyczerpuje - czy to prywatnych, czy państwowych

      I liczba ta będzie coraz mniejsza jako że całkiem spora liczba kolegów
      niedługo wybiera się na emeryturę...
      • mindflayer Żyć nie umierać 12.06.08, 16:31
        Jak pamiętam, to kanał z konsultacjami na Chore Kasy był od zawsze. Dlatego lud polski kupował abonamenty, ale zainteresowanie było tak straszne, że liczba lekarzy w znajomej firmie wzrosła o 20%, a płacących abonamenty 10 razy :-O. Za tanie te abonamenty :->, ale jesteśmy w połowie roku i umowy obowiązują, dopiero od przyszłego istotnie podrożeją. Co zabawniejsze, w publicznym sektorze pojawiły się już oferty lepsze niż w sieciach abo, co jednoznacznie oznacza że mają nóż na gardle. Ostatnio miałem jeszcze przyjemność poznać oddział w dużym szpitalu, gdzie na miejsce 4 lekarzy, którzy odeszli w ciągu ostatnich 8 lat udało się zatrudnić tylko jednego nowego specjalistę... prosto z emerytury.
        Za zdrowie pysia-Tusia i jego uszczelki!
        • aron2004 Re: Żyć nie umierać 13.06.08, 06:46
          trzeba obniżyć pensje lekarzom w szpitalach, będą zmuszenie dorabiać
          w 2 a nie 1 przychodni prywatnej co zmniejszy kolejki
        • crazy.diamond To zaczyna działać Dobra Matka Natura ... 14.06.08, 12:23
          mindflayer napisał:

          > Ostatnio miałem jeszcze przyjemność poznać oddział w dużym s
          > zpitalu, gdzie na miejsce 4 lekarzy, którzy odeszli w ciągu ostatnich 8 lat uda
          > ło się zatrudnić tylko jednego nowego specjalistę... prosto z emerytury.
          > Za zdrowie pysia-Tusia i jego uszczelki!


          No właśnie, skoro ani jeden z kolejnych "rządów" nie potrafi zreformować tzw. "służby zdrowia", to w końcu Matka Natura bierze tą reformę w swoje ręce!

          Wszystko o czym piszecie w tym wątku na to wskazuje!

          I całe szczęście!
          Nareszcie!

          Chyba słyszeliście takie pojęcia jak "naturalna selekcja", czy "dobór naturalny" itp. ?

          Pan Doktor Emeryt - jak widać, o takich pojeciach wywodzących się już od Darwina zapomniał - cóż, to tyle lat jak się skończyło szkoły...

          Jednak pracując jako dziadzio emeryt w miejscu, gdzie pracowało 4 lekarzy zapewne wkrótce na własnej skórze odczuje biedaczek, co znaczy pojecie "naturalna selekcja", hheheh...:+)))

          Obawiam się, że na zrozumienie i przemyślenie tego problemu Matka Natura nie zostawi mu już czasu....
          • mindflayer uzupełniając... 15.06.08, 00:07
            > Pan Doktor Emeryt - jak widać, o takich pojeciach wywodzących się już od Darwin
            > a zapomniał - cóż, to tyle lat jak się skończyło szkoły...

            Bohaterką jest Pani Doktor Emerytka :), bo kobiety żyją dłużej, choć nie wśród lekarzy.
            Przypomnę coś sprzed roku www.mp.pl/kurier/?aid=34240
            "Średnia wieku lekarzy na Śląsku to - według obliczeń Okręgowej Izby Lekarskiej - 67,8 lat. Śląskie lekarki żyją przeciętnie 67,3, a lekarze - 68,1 roku. - Wzięliśmy pod uwagę średnią wieku zgonów 600 lekarzy zarejestrowanych w naszej izbie, którzy zmarli w latach 2001-2006 - mówi Katarzyna Strzałkowska, rzecznik prasowy ŚIL.
            Średnia życia lekarza znacznie odbiega od średniej długości życia statystycznego obywatela - 74,7 lat (kobiety 78,9; mężczyźni 70,5). Lekarze z województwa śląskiego żyją o 2,4 roku krócej niż inni mieszkańcy Polski, a lekarki - ponad 11 lat krócej niż statystyczne Polki wykonujące inne zawody.
            - Teraz dopiero widać jaka jest cena za wykonywanie zawodu lekarza w naszym kraju - mówi przewodniczący ŚIL dr Maciej Hamankiewicz. - Informacje te przedstawiliśmy na spotkaniu Międzynarodowej Organizacji Zdrowia. Członkowie WHO z innych państw byli zszokowani."

            A Pani Doktor, skądinąd osoba bardzo porządna i rzetelna, jest gnojona i dręczona przez rozbestwione polactwo i "misie". Sku..elce.
            • osmanthus Bedac osoba upierdliwa... 15.06.08, 00:48
              mindflayer napisał:

              > > Pan Doktor Emeryt - jak widać, o takich pojeciach wywodzących
              się już od
              > Darwin
              > > a zapomniał - cóż, to tyle lat jak się skończyło szkoły...
              >
              > Bohaterką jest Pani Doktor Emerytka :), bo kobiety żyją dłużej,
              choć nie wśród
              > lekarzy.
              > Przypomnę coś sprzed roku www.mp.pl/kurier/?aid=34240
              > "Średnia wieku lekarzy na Śląsku to - według obliczeń Okręgowej
              Izby Lekarskiej
              > - 67,8 lat. Śląskie lekarki żyją przeciętnie 67,3, a lekarze -
              68,1 roku. - Wz
              > ięliśmy pod uwagę średnią wieku zgonów 600 lekarzy
              zarejestrowanych w naszej iz
              > bie, którzy zmarli w latach 2001-2006 - mówi Katarzyna
              Strzałkowska, rzecznik p
              > rasowy ŚIL.
              > Średnia życia lekarza znacznie odbiega od średniej długości życia
              statystyczneg
              > o obywatela - 74,7 lat (kobiety 78,9; mężczyźni 70,5). Lekarze z
              województwa śl
              > ąskiego żyją o 2,4 roku krócej niż inni mieszkańcy Polski, a
              lekarki - ponad 11
              > lat krócej niż statystyczne Polki wykonujące inne zawody.

              poprosilabym o przyrownanie dlugosci zycia slaskich lekarzy do
              dlugosci zycia ich SLASKICH pacjentow.

      • aron2004 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 13.06.08, 06:41
        tyle że emerytury dla lekarz są tak niskie, że żaden lekarz się z
        niej nie utrzyma i tak będzie dorabiał
        • suzan77 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 13.06.08, 08:43
          Aron, generalnie się z Tobą zgadzam, ale w tym akurat nie. Co z tego
          że będzie dorabiał, jak będzie ślepy, głuchy i zdemęciały. Chciałbyś
          żeby taki dziadzio Cie badał. I tak nic nie widzą, nic nie słyszą, a
          co dopiero na emeryturze.
          • snajper55 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 13.06.08, 12:19
            suzan77 napisała:

            > I tak nic nie widzą, nic nie słyszą, a co dopiero na emeryturze.

            To po co chodzisz do lekarza, skoro nic nie widzi i nic nie słyszy ? Strata czasu.

            S.
          • slav_ Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 13.06.08, 13:29
            >Aron, generalnie się z Tobą zgadzam

            O !

            napisz dla odmiany z czym się zgadzasz z aronem.
            Może być ciekawie :-)
            • suzan77 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 16.06.08, 08:56
              zgadzam się, że zarabiacie mnóstwo kasy a biedniejszego od siebie
              pacjenta traktujecie jak zło konieczne. Zgadzam się też, że jest was
              dużo ale reglamentujecie swoje usługi, żeby były drogie i
              nieosiągalne dla przeciętnego pacjenta. Wiecznie należy na was
              czekać i być wdzięcznym, że w ogóle zechcecie spojrzeć na nas
              chorych. Internista w ogóle siedzi i nic nie robi, od czasu do czasu
              przepisze receptę, a jak się okazało na forum, anestezjolog śmieje
              się w trakcie operacji, dobrze że jeszcze nie napisali, że krzyżówki
              rozwiązują, albo sudoku ci bardziej zachodni.
              • vlad Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 16.06.08, 09:18
                Pudło, Susie.
                Niektórzy z nas zarabia mnóstwo kasy- większość zarabia poniżej średniej
                krajowej a przekroczenie tego pułapu wymaga ogromnego wysiłku i pracy.
                Nie traktujemy pacjenta jako zła koniecznego. W końcu to on przynosi kase i
                płaci w gabinecie.
                Jest nas za mało i reglamentacja jest naturalną konsekwencją tej sytuacji.
                Zgadza się , masz być wdzięczna.
                Tekstu o internistach i aneste nie skomentuje. Szkoda klawiatury.
                • aron2004 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 16.06.08, 09:39
                  skoro zarabiacie poniżej średniej krajowej to skąd te wille,
                  samochody i wczasy w Grecji?
                  Chyba mnie nie przekonasz że żaden lekarz nie był w Grecji na
                  wczasach buhahahahahahhahaahahahaha
                  • marcinoit Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 16.06.08, 13:19
                    > Chyba mnie nie przekonasz że żaden lekarz nie był w Grecji na
                    > wczasach buhahahahahahhahaahahahaha
                    grecja jest juz niemodna. kanary czy dominikana teraz tam sie jezdzi
                    na wakacje.
                  • vlad Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 17.06.08, 09:49
                    Grecja to jak wyjście do piekarni na rogu po bułki.
                    Nic nadzwyczajnego.
                    Taniej niż nad polskim morzem w górach.
                    • aron2004 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 18.06.08, 07:49
                      tak tak każda kasjerka z Biedronki spędza wczasy w Grecji.

                      Moim zdaniem trzeba wprowadzić opłaty za wykonywanie zawodu lekarza
                      w Polsce zróżnicowane w zależności od miejsca pracy.

                      Lekarz pracujący w mieście powyżej 1 mln mieszkańców płaciłby 2000
                      zł miesięcznie, w mieście 0,5 mln - 1 mln - 1000 zł miesięcznie, w
                      mieście 250 000 - 500 000 - 500 zł miesięcznie, w mieście 100 000 -
                      250 000 - 250 zł miesięcznie, w mieście poniżej 100 000 zł i na
                      wsi - 100 zł miesięcznie.

                      Wtedy wielu lekarzy którzy są w dużym mieście "bo kino" zaczęloby
                      leczyć w małych miasteczkach i na wsi.
                      • dradam121 alez oczywiscie, oczywiscie 22.06.08, 18:08
                        aron2004 napisał:


                        >
                        > Moim zdaniem trzeba wprowadzić opłaty za wykonywanie
                        > zawodu lekarza
                        > w Polsce zróżnicowane w zależności od miejsca pracy.
                        >

                        A znasz ty jakis kraj w ktorym takie rozwiazanie jest praktykowane ? Czy raczej
                        starasz sie "odkryc Ameryke od nowa" wymyslajac cos absolutnie nowego.

                        Musze Ci powiedziec, ze to to nie zadziala.

                        Wiec proponuje przyjac rozwiazanie,ktore dziala na przyklad w Kanadzie (Alberta)
                        i Norwegii. Wyglada to tak, ze lekarz ktory praktykuje medycyne w okreslonym
                        promieniu od wiekszego (>50 tys. mieszkancow) miasta dostaje dodatek do swoich
                        wynagrodzen , az do wysokosci 60 tysiecy dolarow rocznie. Przy czym ten dodatek
                        nie jest za jego prace, ale za to, ze po prostu praktykuje w tym malym
                        miasteczku/wsi.



                        >
                        > Wtedy wielu lekarzy którzy są w dużym mieście "bo kino" zaczęloby
                        > leczyć w małych miasteczkach i na wsi.
                        >

                        Z pewnoscia instytucja "kina" nie dziala w Kanadzie, bo do "kina" sie nie
                        jedzie. Zamawia sie poprzez satelite "video on demand" i dostaje sie na ekran
                        TV to co sie chce. Wraz z postepami z DSL w terenie wiejskim mozna miec
                        kino/program telewizyjny/uczestnictwo w koncercie w filharmonii (w Europie)
                        rowniez bez potrzeby ruszania ani jednego samochodu z garazu.

                        Przestan wiec wymyslac kolo od nowa i zabierz sie do propagowania
                        rozwiazan,ktore juz istnieja i dzialaja. Uwazam, ze w Polsce kwota $60k powinna
                        byc podniesiona .


                        Pozdrawiam


                        dradam
                        • aron2004 Re: alez oczywiscie, oczywiscie 22.06.08, 21:03
                          dradam121 napisał:


                          > A znasz ty jakis kraj w ktorym takie rozwiazanie jest
                          <praktykowane ? Czy raczej
                          > starasz sie "odkryc Ameryke od nowa" wymyslajac cos absolutnie
                          <nowego.

                          Co w tym nowego?


                          > Musze Ci powiedziec, ze to to nie zadziala.

                          Myślę że zadziała. Nie wydaje mi się żeby znalazło się wielu lekarzy
                          którzy będą wydawać 2000 zł miesięcznie tylko dlatego żeby mieszkać
                          w wielkim mieście.

                          > Wiec proponuje przyjac rozwiazanie,ktore dziala na przyklad w
                          >Kanadzie (Alberta )
                          > i Norwegii. Wyglada to tak, ze lekarz ktory praktykuje medycyne w
                          >okreslonym promieniu od wiekszego (>50 tys. mieszkancow) miasta
                          >dostaje dodatek do swo ich wynagrodzen , az do wysokosci 60 tysiecy
                          >dolarow rocznie. Przy czym ten dodatek
                          > nie jest za jego prace, ale za to, ze po prostu praktykuje w tym
                          >malym miasteczku/wsi.

                          Polscy lekarze niestety nie zasługują na żadne dodatki finansowe,
                          wręcz przeciwnie.


                          > Z pewnoscia instytucja "kina" nie dziala w Kanadzie, bo do "kina"
                          >sie nie jedzie. Zamawia sie poprzez satelite "video on demand" i
                          >dostaje sie na ekran

                          A u nas można sobie wypożyczyć film na DVD. Dlatego właśnie nie
                          rozumiem, dlaczego lekarze trzymaja się jak pijani płotu wielkich
                          miast. Czas z tym skończyć.


                          > Przestan wiec wymyslac kolo od nowa i zabierz sie do propagowania
                          > rozwiazan,ktore juz istnieja i dzialaja. Uwazam, ze w Polsce kwota
                          >$60k powinna byc podniesiona .

                          Myślę, że można wprowadzić opłatę 60 000 dolarów (rozłożoną na lata)
                          którą wnosiłby lekarz rozpoczynający pracę w mieście wojewódzkim.
                          • dradam121 odkrywanie Ameryki na nowo 22.06.08, 22:17
                            aron2004 napisał:

                            >
                            >
                            > Co w tym nowego?

                            A no nowe w tym jest to, ze takiego rozwiazanie nie ma w zadnym cywilizowanym
                            kraju, o krajach czlonkach EU nie wspominajac.

                            >
                            >
                            > > Musze Ci powiedziec, ze to to nie zadziala.
                            >
                            > Myślę że zadziała. Nie wydaje mi się żeby znalazło się
                            > wielu lekarzy
                            > którzy będą wydawać 2000 zł miesięcznie tylko dlatego
                            > żeby mieszkać
                            > w wielkim mieście.


                            Nie zadziala, bo bedzie to ograniczenie wolnosci , nieslychane w EU. I trybunal
                            w Strassbourgu sobie w mig z tym poradzi.Zasadzajac solidne nawiazki.

                            Uzywanie kija w odniesieniu do lekarzy obecnie nie dziala. Mozna probowac uzycia
                            marchewki, ale w odniesieniu do lekarza marchewka winna byc na zlotym talerzu.
                            :=)))



                            >
                            > Polscy lekarze niestety nie zasługują na żadne dodatki finansowe,
                            > wręcz przeciwnie.

                            To nie jest kwestia zaslugiwania.
                            Lekarzom sie placi na swiecie za to :
                            -ze po prostu sa w okreslonych miejscach
                            -ze pracuja (praktykuja medycyne) .

                            Wiesz co sie dzieje w okreslonych stanach w USA :
                            -jak jest za duzo skarg sadowych przeciwko ginekologom to sie po prostu
                            wyprowadzaja z danego stanu i kobiety nie maja poloznikow, aby rodzic pod ich
                            nadzorem. I jak trzeba zrobic ciecie cesarskiego - to po prostu nie ma komu tego
                            zabiegu zrobic.

                            Lekarzowi nie placi sie za to , ze "zasluguje". Jego praca to jest towar,ktory
                            trzeba kupic. Jak myslisz, skad sie wzielo w Kanadzie circa 6000 lekarzy z
                            polskimi dyplomami ? Oni po prostu to zrozumieli i poszli tam pracowac, gdzie
                            sie im oplaca.




                            >
                            >
                            > A u nas można sobie wypożyczyć film na DVD. Dlatego właśnie nie
                            > rozumiem, dlaczego lekarze trzymaja się jak pijani płotu wielkich
                            > miast. Czas z tym skończyć.


                            No to ich kup. Zaplac im aby sie nie przenosili do Wielkiej Brytanii czy
                            Irlandii ale na polska wies.

                            Good luck... !

                            >
                            >
                            > > Przestan wiec wymyslac kolo od nowa i zabierz sie
                            > do propagowania
                            > > rozwiazan,ktore juz istnieja i dzialaja. Uwazam,
                            > ze w Polsce kwota
                            > >$60k powinna byc podniesiona .
                            >
                            > Myślę, że można wprowadzić opłatę 60 000 dolarów
                            > (rozłożoną na lata)
                            > którą wnosiłby lekarz rozpoczynający pracę w mieście wojewódzkim.
                            >
                            >
                            >

                            A po co ma placic ? Wyjedzie do Irlandii i bedzie mial znacznie wiecej niz $60k
                            co roku.

                            A wiesz jak to wyglada w odniesieniu do lekarzy wojskowych w Kanadzie ?

                            Na poczatek podpisuje sie z nim (nia) kontrakt na 4 lata . Za sam podpis lekarza
                            na kontrakcie dostaje on $225 tysiecy.

                            Potem dostaje co roku okolo $200k albo i wiecej, w zaleznosci od stopnia i wyslugi.

                            Poniewaz i Polska i Kanada sa w NATO chyba nie byloby problemu z wyjazdami
                            lekarzy z Polski i podpisywaniu takich kontraktow. O tej mozliwosci malo kto
                            wie, bo do niedawna obywatelstwo kanadyjskie bylo konieczne przy zaciaganiu sie
                            do Canadian Forces. Obecnie jest to juz zniesiony wymog, zwlaszcza w odniesieniu
                            do lekarzy.

                            Wiec poddaje to pod namysl polskich lekarzy.


                            Pozdrawiam


                            dradam
                            • sithicus Re: odkrywanie Ameryki na nowo 22.06.08, 22:50
                              Za oglądanie gąb arona i jemu podobnych powinien być specjalny dodatek za pracę
                              w trudnych warunkach.
                            • aron2004 Re: odkrywanie Ameryki na nowo 23.06.08, 05:59
                              dradam121 napisał:


                              > A no nowe w tym jest to, ze takiego rozwiazanie nie ma w zadnym
                              >cywilizowanym kraju, o krajach czlonkach EU nie wspominajac.

                              Ale takich mało wydajnych lekarzy jak polscy nie ma w żadnym
                              cywilizowanym kraju, o członkach UE nie wspomninając. Pacjent nie
                              może doprosić się wizyty domowej i podstawowych badań.


                              > Nie zadziala, bo bedzie to ograniczenie wolnosci

                              Jakie znów ograniczenie wolności? Czy opłata parkingowa to
                              ograniczenie wolności? A obowiązuje właśnie w dużych miastach a nie
                              na wsi.

                              < , nieslychane w EU. I trybunal
                              > w Strassbourgu sobie w mig z tym poradzi.Zasadzajac solidne
                              <nawiazki.

                              Bzdura.

                              > Uzywanie kija w odniesieniu do lekarzy obecnie nie dziala.

                              Nie działa bo nie ma bezrobocia wśród lekarzy. Gdyby zwolnić 20%
                              lekarzy ( szczególnie tych z wielkich miast i co nie znają języków)
                              to sytuacja uległaby zmianie.

                              < Mozna probowac uzyci
                              > a marchewki, ale w odniesieniu do lekarza marchewka winna byc na
                              >zlotym talerzu.

                              Nie rozśmieszaj ludzi. Przy obecnej wydajności pracy polskich
                              lekarzy ( najniższej w UE) nie ma mowy o żadnych marchewkach i
                              złotych talerzach. Dość napsuliście krwi polskim pacjentom.



                              > To nie jest kwestia zaslugiwania.

                              Jest.

                              > Lekarzom sie placi na swiecie za to :
                              > -ze po prostu sa w okreslonych miejscach
                              > -ze pracuja (praktykuja medycyne) .

                              Śmiech na sali. Lekarzom na świecie płaci się za wysoką wydajność i
                              wysoki poziom moralny a tego polskim lekarzom brakuje.

                              > Wiesz co sie dzieje w okreslonych stanach w USA :
                              > -jak jest za duzo skarg sadowych przeciwko ginekologom to sie po
                              >prostu wyprowadzaja z danego stanu i kobiety nie maja poloznikow,
                              >aby rodzic pod ich nadzorem. I jak trzeba zrobic ciecie
                              >cesarskiego - to po prostu nie ma komu teg
                              > o
                              > zabiegu zrobic.

                              To jest jakiś absurd.


                              > Lekarzowi nie placi sie za to , ze "zasluguje". Jego praca to jest
                              >towar,ktory trzeba kupic.

                              Tyle że praca polskiego lekarza jest towarem bardzo niskiej jakości.

                              <Jak myslisz, skad sie wzielo w Kanadzie circa 6000 lekarzy z
                              >polskimi dyplomami ? Oni po prostu to zrozumieli i poszli tam
                              <pracowac, gdzie sie im oplaca.

                              Teraz już się opłaca bardziej w Polsce niż w Kanadzie.
                              Na przykład dostałem informację, że jeden z lekarzy rodzinnych z
                              woj. lubelskiego jedzie sobie na wczasy do Włoch. A oczywiście na
                              badania dla pacjentów pieniędzy nie ma.
                              W Kanadzie lekarz za odmówienie skierowania pacjenta na badania
                              natychmiast wyleciałby z pracy z wilczym biletem.


                              > No to ich kup. Zaplac im aby sie nie przenosili do Wielkiej
                              >Brytanii czy Irlandii ale na polska wies.

                              Dlaczego mam płacić? Za najniższą wydajność pracy w UE? Niech
                              lekarze płacą za możliwość pracy w wielkim mieście.



                              > A po co ma placic ? Wyjedzie do Irlandii i bedzie mial znacznie
                              >wiecej niz $60k co roku.

                              Nie każdy lekarz zna języki obce, powiedziałbym nawet że większość
                              nie zna w stopniu umożliwiającym podjęcie pracy. Tych lekarzy którzy
                              znają jakiś język obcy można zwolnić z opłat. Ale tym co nie znają
                              należy przykręcić śrubę.



                              > Na poczatek podpisuje sie z nim (nia) kontrakt na 4 lata . Za sam
                              >podpis lekarz a na kontrakcie dostaje on $225 tysiecy.

                              To on nie podpisuje na początku studiów, że zostanie w wojsku?

                              > Potem dostaje co roku okolo $200k albo i wiecej, w zaleznosci od
                              >stopnia i wysl ugi.

                              Bo tam lekarze pracują bardzo wydajnie.

                              > Poniewaz i Polska i Kanada sa w NATO chyba nie byloby problemu z
                              >wyjazdami lekarzy z Polski i podpisywaniu takich kontraktow.

                              Byłby, bo zdecydowana większość polskich lekarzy nie zna
                              angielskiego.
                              • nico72 Re: odkrywanie Ameryki na nowo 23.06.08, 08:07
                                Ale ty aron bełkoczesz. Inaczej tego nie można nazwać.
                              • dradam121 Re: odkrywanie Ameryki na nowo 23.06.08, 09:47
                                aron2004 napisał, odpowiadajac mi , miedzy innymi :

                                > Ale takich mało wydajnych lekarzy jak polscy nie ma w żadnym
                                > cywilizowanym kraju, o członkach UE nie wspomninając. Pacjent nie
                                > może doprosić się wizyty domowej i podstawowych badań.


                                Okreslenie "wydajnosc" nie ma nic wspolnego z wizytami domowymi i podstawowymi
                                badaniami.

                                Te terminy nie skladaja sie na pojecie "wydajnosc lekarza."

                                >
                                > > Nie zadziala, bo bedzie to ograniczenie wolnosci
                                >
                                > Jakie znów ograniczenie wolności? Czy opłata parkingowa to
                                > ograniczenie wolności? A obowiązuje właśnie w dużych miastach
                                > a nie
                                > na wsi.


                                Oczywiscie bedzie to ograniczenie wolnosci osobistej. Mozliwosci wyboru miejsca
                                pracy i zamieszkania.

                                Mozliwosc parkowania nie jest wolnoscia osobista czlowieka, a co najwyzej samochodu.
                                >
                                > < , nieslychane w EU. I trybunal
                                > > w Strassbourgu sobie w mig z tym poradzi.Zasadzajac solidne
                                > <nawiazki.
                                >
                                > Bzdura.

                                Try it.

                                >
                                > > Uzywanie kija w odniesieniu do lekarzy obecnie nie dziala.
                                >
                                > Nie działa bo nie ma bezrobocia wśród lekarzy. Gdyby zwolnić 20%
                                > lekarzy ( szczególnie tych z wielkich miast i co nie
                                > znają języków) to sytuacja uległaby zmianie.


                                Nie martw sie, oni sie nadal sami zwalniaja z pracy. Przechodza na emerytury,
                                przenosza sie za granice. Mlodzi ich nie zastepuja, bo od razu, juz na studiach
                                skladaja papiery na staze za granica, robia sobie koneksje i uklady, mozliwosc
                                uzyskania stazu podyplomowego i rezydentur - fruuu zaraz po dyplomie.

                                Ci ktorzy tego nie robia maja perspektywe otrzymania dyplomu , nie robienia
                                stazu podyplomowego i pojscia bezposrednio do pracy, bez przygotowania.

                                Patrzac wsteczna na moje 38 lat pracy w charakterze lekarza dochodze do wniosku,
                                ze to wlasnie staz podyplomowy , uratowal zycie wielu moim pacjentom, na ktorych
                                nie musialem eksperymentowac.

                                Obecnie minister zdrowia chce zamknac staze i poslac niedoszkolonych swiezych
                                absolwentow adrezu na szerokie wody, niech sie ucza kosztem pacjentow.

                                Obowiazkiem moralnym mlodego lekarza jest nie eksperymentowanie na pacjentach i
                                natychmiastowy wyjazd za granice, aby uzyskac mozliwosc pracy pod kontrola
                                starszych i bardziej doswiadczonych kolegow.

                                Moj business obecnie zaproponowal absolwentom (mlodym) wydzialow lekarskich z
                                biednych krajow europejskich prace w charakterze "clinical assistant" za $16 za
                                godzine, do momentu zdania egzaminow licencyjnych (lokalnych) , co daje okolo
                                $40 tys. rocznie. Poniewaz ceny zywnosci czy benzyny sa mniejsze w Kanadzie niz
                                w Polsce, nie wspominajac o tanszych ubrania , jest to to calkiem dobry
                                przejsciowy deal do momentu kiedy nowoupieczony dyplomowany lekarz zaczyna
                                zarabiac ponad $200 k. rocznie.


                                >
                                > Nie rozśmieszaj ludzi. Przy obecnej wydajności pracy polskich
                                > lekarzy ( najniższej w UE) nie ma mowy o żadnych marchewkach i
                                > złotych talerzach. Dość napsuliście krwi polskim pacjentom.


                                Dlatego winni sie z Polski wynosic, zeby ludzie w Polsce nie mieli na kogo sie
                                denerwowac.

                                > > To nie jest kwestia zaslugiwania.
                                >
                                > Jest.

                                Jak idziesz do sklepu kupowac bulki czy maslo to placisz tyle ile zazadaja. A
                                jak tyle nie masz to idziesz do innego sklepu,kupujesz psujacy sie towar i
                                placisz mniej.


                                >
                                > > Lekarzom sie placi na swiecie za to :
                                > > -ze po prostu sa w okreslonych miejscach
                                > > -ze pracuja (praktykuja medycyne) .
                                >
                                > Śmiech na sali. Lekarzom na świecie płaci się za
                                > wysoką wydajność i
                                > wysoki poziom moralny a tego polskim lekarzom brakuje.


                                Nigdy nie zdefiniowales co to jest "wydajnosc pracy lekarza", wiec nie bede z
                                tym dyskutowal. ZA poziom moralny niky nikomu nie placi. Wysoki poziom moralny
                                sie po prostu also ma, albo go nie ma. Jak sie ma wysoki - to nawet jak sie
                                zarabia malo to sie wcale tego poziomu nie obniza, mozna co najwyzej isc do
                                innej, bardziej poplatnej pracy.

                                >
                                > > Wiesz co sie dzieje w okreslonych stanach w USA :
                                > > -jak jest za duzo skarg sadowych przeciwko ginekologom to sie po
                                > >prostu wyprowadzaja z danego stanu i kobiety nie maja poloznikow,
                                > >aby rodzic pod ich nadzorem. I jak trzeba zrobic ciecie
                                > >cesarskiego - to po prostu nie ma komu tego
                                > > zabiegu zrobic.
                                >
                                > To jest jakiś absurd.


                                Nie, to jest wynik dzialania zdrowej logiki . Lekarze ida tam gdzie jest im
                                lepiej. To jest jeden ze skutkow zjawiska okreslanego jako "demokracja". Oni
                                maja "human rights" isc i pracowac tam gdzie chca.
                                > > Lekarzowi nie placi sie za to , ze "zasluguje".
                                > Jego praca to jest
                                > >towar,ktory trzeba kupic.
                                >
                                > Tyle że praca polskiego lekarza jest towarem bardzo
                                > niskiej jakości.

                                Ale jak na razie nie ma innej alternatywy i mieszkancy w Polsce musza sie
                                cieszyc z tego co maja. Jak beda placic na funkcjonowanie ochrony zdrowia 10
                                razy wiecej niz obecnie to beda mogli sobie powybrzydzac.

                                >
                                > <Jak myslisz, skad sie wzielo w Kanadzie circa 6000 lekarzy z
                                > >polskimi dyplomami ? Oni po prostu to zrozumieli i poszli tam
                                > <pracowac, gdzie sie im oplaca.
                                >
                                > Teraz już się opłaca bardziej w Polsce niż w Kanadzie.
                                > Na przykład dostałem informację, że jeden z lekarzy rodzinnych z
                                > woj. lubelskiego jedzie sobie na wczasy do Włoch.

                                Wspolczuje. Wlochy sa brudne, miasta zasypane smieciami. Jest niebezpiecznie.
                                Pelno gangow z Afryki... No ale jest wzglednie niedaleko z Polski i tanio.

                                >A oczywiście na
                                > badania dla pacjentów pieniędzy nie ma.

                                To sie upomnij w NFZ.

                                > W Kanadzie lekarz za odmówienie skierowania pacjenta na badania
                                > natychmiast wyleciałby z pracy z wilczym biletem.

                                Umre ze smiechu. Kto by mnie zwolnij skoro ja sam siebie zatrudniam (jak 80 %
                                kanadyjskich lekarzy ). Jak nie widze celowosci wykonania badania to po prostu
                                odmawiam i juz.

                                Jest co prawda odwrotne zjawisko : czasami na przyklad kieruje pacjenta na CT
                                kregoslupa szyjnego ( po wypadku samochodowym). I dostaje odpowiedz od radiologa
                                iz on uwaza, ze lepiej zrobic MRI, bo dawka promieniowania przy CT , zwlaszcza w
                                okolicy tarczycy jest zbyt duza. I ja sie oczywiscie zgadzam, bo mnie to ani
                                centa nie kosztuje. CT kosztuje tej okolicy $140, a MRI okolo $700. Ani
                                radiolog ani ja na tej zamianie ani nie zyskujemy finansowo, ani nie tracimy.

                                Po prostu te pieniadze przechodza obok nas i my do tego nic nie mamy kto i ile
                                zaplacil.


                                > > No to ich kup. Zaplac im aby sie nie przenosili do Wielkiej
                                > >Brytanii czy Irlandii ale na polska wies.
                                >
                                > Dlaczego mam płacić? Za najniższą wydajność pracy w UE? Niech
                                > lekarze płacą za możliwość pracy w wielkim mieście.

                                Oni odpowiedza, ze ich wydajnosci pracy nikt nie mierzyl ( takie badania nie
                                zostaly opublikowane i nie sa dostepne w dokumentach WHO/OECD i tak dalej).

                                A jak sie komus ich wydajnosc pracy komus nie podoba to jedynym rozwiazaniem
                                jest przeniesc sie za granice, gdzie warunki pracy sa zupelnie odmienne i mozna
                                , zapewniam Ciebie, pracowac znacznie bardziej wydajnie.


                                >
                                >
                                > Nie każdy lekarz zna języki obce, powiedziałbym nawet że większość
                                > nie zna w stopniu umożliwiającym podjęcie pracy.
                                > Tych lekarzy którzy
                                > znają jakiś język obcy można zwolnić z opłat. Ale tym co nie znają
                                > należy przykręcić śrubę.


                                nauczenie sie jazyka nagielskiego w stopniu wystarczajacym aby zdac pierwszy,
                                kanadyjski, a potem amerykanski, egzamin licencyjny zajelo mi 8 miesiecy.
                                Slownictwo fachowe jest w 80 % lacinskie, pozostale 10 % to greka.


                                BYlby to problem z jezykiem , ale nie dla lekarzy,ktorzy i tak wieksosc okreslen
                                odnoszacych sie do anatomii i fizjologii i tak juz znaja.

                                Do problemu rekrutacji lekarzy do CF jeszcze powroc
              • marcinoit Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 16.06.08, 13:17
                anestezjolog śmieje
                > się w trakcie operacji, dobrze że jeszcze nie napisali, że
                krzyżówki
                > rozwiązują, albo sudoku ci bardziej zachodni.

                anestezjolog podczas operacj smieje sie a czasami klnie na czym
                swiat stoi zalerznie od sytuacji i humoru :)
                a krzyzowki niektorzy rozwiazuja ale ja wole poplotkowac z
                pielegniarkami albo poczytac prase lub dobra ksiazke. i g.. Ci do
                tego :) jak sie nie podoba to sie mozesz operowac bez udzialu
                anestezjologa towja sprawa i twoj wybor. choc wyglada n ato ze
                niedlugo nie bedziesz miala wyboru bo nikt normalny nie zgodzi sie
                znieczulac takiego wrednego wiecznie niezadowaolonego babska.

                • merosia Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 16.06.08, 20:22
                  Normalnie miłość Suzan do aneste jest niezniszczalna:) Przeniosła się i na ten wątek:) Rzeczone 'babsko' w ogóle się na stole najprawdopodobniej nie znieczuli, bo odporne jest na wiedzę, to może tak być, że i na leki:)
                  • sithicus Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 17.06.08, 00:16
                    No to wtedy zapodajemy drewniany gryzaczek :)
                    • suzan77 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 17.06.08, 07:26
                      Z ciebie to już kompletna znieczulica wyłazi. W innym wątku piszesz,
                      że pacjenci to mogą sobie czekać na lekarza do us... śmierci, a
                      teraz proponujesz nam gryzaczki zamiast narkozy. Super. Dobrze że
                      siedzisz na zachodzie i polskiego pacjenta nie dręczysz, ale pewnie
                      masz rodzinę w Polsce i jak ta rodzina w nagłym wypadku trafi na
                      takiego samego jek ty, to też będzie czekała do ww.
            • anka5515 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 18.06.08, 10:46
              Ja się zgadzam z aronem (zresztą po raz pierwszy) w tym, że z emerytury nie dam
              rady przeżyć.
        • crazy.diamond Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 14.06.08, 12:35
          aron2004 napisał:

          > tyle że emerytury dla lekarz są tak niskie, że żaden lekarz się z
          > niej nie utrzyma i tak będzie dorabiał

          Oczywiście, że będzie dorabiał!
          Ale kto powiedział, że w państwowej przychodni?

          Będzie dorabiał prywatnie, bo łatwiej mu bedzie przyjąć 20 pacjentów w miesiącu, każdego po 100 - co da mu bez większego wysiłku 2000/ mies. do emerytury (i jednego pacjenta dziennie), niż przeganiać tabuny pacjentów w przychodni panstwowej
          za ~700 zł/ miesięczne (w ramach pół etatu)

          Chyba, że zapomniał o Darwinie i prawach naturalnej selekcji, ale o tym, - takiemu emerytowi - Matka Natura sama przypomni niebawem.
          ( -patrz mój post powyżej)
    • dradam121 inny artykul na ten temat 14.06.08, 12:14
      www.polskatimes.pl/pieniadze/5124,lekarze-coraz-drozsi-a-kolejki-nie-maleja,id,t.html
      Wydaje mi sie, ze niezle napisany.

      W miare odchodzenia do lecznictwa prywatnego , "poza finansowaniem" NFOZ, coraz
      wiecej osob bedzie mialo znosna opieke lekarska, za wysoka, rynkowa cene.

      Co spowoduje, ze lekarze beda odchodzic z "publicznego lecznictwa" i przechodzic
      do tego "prywatnego". Czesc po prostu przejdzie na emerytury, a czesc wyjedzie
      za granice.

      Co w znacznej mierze uporzadkuje sytuacje zwiazane z zatrudnieniem i zaplaceniem
      lekarzom. Bedzie ich malo i stana sie automatycznie "drodzy". Jak na tym wyjda
      ubozsi pacjenci to nam inni dyskutanci wyjasnia.


      Pozdrawiam


      dradam 121
      • sithicus Re: inny artykul na ten temat 14.06.08, 23:06
        Powiem że jak to czytam to aż się przyjemnie robi. Jednak plany życiowe i
        zawodowe na najbliższe 20 lat wiąże z innym krajem.
      • mindflayer Re: inny artykul na ten temat 15.06.08, 00:21
        Konkluzja "trzeba reformować państwowe, żeby potaniało prywatne" jest oślepiająca :-P
        Wydaje mi się, że rozumiem o co mu chodzi, ale to brzmi jak "Polska musi zbudować kopalnie złota na Marsie i już nigdy nie będziemy bez pieniędzy". Co ten Orłowski popala?
    • aelithe Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 15.06.08, 15:02
      Vlad w POlsce jest ogramny niedobór pielęgniarek i lekarzy.
      Szczególnie specjalistów. Jest kilka przyczyn. Niedobór występował
      od wielu lat; niemniej nie był widoczny bo większość lekarzy
      prcowala na 4 etatach. Obecnie, kiedy troszkę wzrosły zarobki, wielu
      z nas ogranicza wymiar rpacy.
      Wielu specjalistów wyjechąło za granicę. Zablokowane specjalizacje i
      odchodzenie na fektyczną emeryturę wielu kolegów.
      Poza tym coraz więcej lekarzy zaczyna szanowac swoją pracę i nie
      przyjmuje ilu się da pacjentów, ale poświęca im należy czas. Zarówno
      pacjenci nie chcą chodzić do lekarzy przyjmujących 200 ośóbw 2
      godziny; jak i lekarze nie chcę tak rpacować.
      Chyba czeka nas UK. Tam szanujący się consultant nie przyjmie
      prywatnie pacjenta szybciej niz za 6 tygodni - nie mówią o
      komplikacjahc po leczeniu.
      • aron2004 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 16.06.08, 00:01
        mamy w Polsce niedobór lekarzy na wsi i w małych miasteczkach,
        natomiast w dużych miastach jest nadmiar lekarzy.
        • liton Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 16.06.08, 02:09
          jak to mówią aronku:

          Nie przyszła góra do Mahometa, przyszedł Mahomet do góry.

          może też przyjechać twoim busikiem..

          jak doktor woli miasto, zamiast oglądać krzywe po-PGR-owskie gęby na codzień, to tym gorzej dla nich
          • aron2004 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 16.06.08, 07:27
            tylko ja nie rozumiem, dlaczego doktor woli duże miasto a potem
            ciągle narzeka że mu w tym mieście źle, drogie mieszkania, niskie
            pensje, droga komunikacja itp.

            Po co taki lekarz mieszka w Krakowie gdzie musi na mieszkanie
            pracować całe życie zamiast przenieść sie do Hrubieszowa gdzie na
            mieszkanie zarobi w 2-3 lata.

            Dla mnie to jakiś absurd.
            • liton Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 16.06.08, 11:54
              jeden woli motorniczego, drugi córkę jego..

              jak ktoś woli mieszkać w mieście, pomimo tego co napisałeś, to będzie po prostu będzie

              nie każdemu pasuje tryb życia, żeby jechać do kina 2h PKS, potem godzinę MPK i jeszcze martwić się, że ostatni PKS do domu odchodzi o 23.15 - ostatni film, na którym byłem w kinie, o 23 dopiero się zaczynał! jak chcesz to porównać do życia w jakiejś pipidówie, gdzie życie nocne kończy się o 21, a nawet jeśli jest jakieś kino w urzędzie/szkole/domu kultury, to nie wiadomo czy film będzie, bo nie wiadomo czy go dowiozą?

              i wreszcie rynek pracy - nie sądzę by ktoś jeździł z Krakowa do Hrubieszowa, by iść do lekarza, w drugą stronę na bank się tak dzieje jakoś bardziej sobie to wyobrażam (gdziekolwiek by nie był ten Hrubieszów..)
              • aron2004 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 16.06.08, 19:03
                ale po co ci kino człowieku - to juz nie ma DVD na tym świecie?
                nie rozśmieszaj ludzi że wolisz mieszkać w Krakowie tylko dlatego że
                jest tam kino.
                • aron2004 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 16.06.08, 19:04
                  poza tym macie przecież samochody - tyle że nie możecie się napić po
                  kinie ale to nawet lepiej dla pacjentów
                  • tomekjot Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 22.06.08, 17:12
                    takie teksty moga pisac tylko osoby które w zyciu nie mieszkały w wielkim miescie.

                    taki aron i jego współplemieńcy wychowali sie na telewizji i myslą ze potrafi ona zaspokoić potrzeby kulturalne kazdego człowieka.

                    sorki ale osoba która ma ukonczone studia w życiu nie wyprowadzi się z miasta na wieś, no może zamieszka najdalej w odległości 20 km.

                    to juz nie czasy Siłaczki czy Doktora Judyma
                    • aron2004 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 22.06.08, 21:00
                      tomekjot napisał:

                      > takie teksty moga pisac tylko osoby które w zyciu nie mieszkały w
                      >wielkim miesc ie.

                      Ja mieszkam w Lublinie przez większą część roku i jakoś nie odczuwam
                      potrzeby udania się do kina czy teatru. Jak chcę sobie obejrzeć film
                      to oglądam go sobie na DVD.

                      > taki aron i jego współplemieńcy wychowali sie na telewizji i myslą
                      ze potrafi o
                      > na zaspokoić potrzeby kulturalne kazdego człowieka.

                      Lekarz ma wydajnie pracować, a nie zaspokajać jakieś wydumane
                      potrzeby kulturalne.

                      > sorki ale osoba która ma ukonczone studia w życiu nie wyprowadzi
                      <się z miasta n
                      > a wieś, no może zamieszka najdalej w odległości 20 km.

                      Nie rób sobie żartów.
                • liton Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 16.06.08, 20:05
                  operę może też polecisz mi na dvd?
                  • snajper55 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 16.06.08, 20:16
                    liton napisał:

                    > operę może też polecisz mi na dvd?

                    Niektórym wystarcza DVD, na którym mają kino, operę, gołe baby...

                    S. ;)
                • p.atryk Nalezy podwyzszyc... 16.06.08, 20:30
                  ...ceny na bilety do kina dla lekarzy. Jakby tak bilet lekarski
                  kosztowal 500 zl, to lekarz by do kina nie chodzil i chetniej
                  przeprowadzalby sie na wies.
        • aelithe Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 24.06.08, 20:17
          aron mieszkam w mieście akademickim i jakoś nie ma tu nadmiaru
          lekarzy

          większość jednostek ma problemy za znalezieniem dyżurnych
          • aron2004 Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 24.06.08, 21:01
            nadmiar lekarzy jest w Lublinie, Warszawie itp.
            • aelithe Re: Optymistycznie o ochronie zdrowia- dla lekarz 27.06.08, 19:03
              ale tam tez możńa wybierać w pracy dla lekarzy

              biora już za cąłkiem pokaźne pieniądze
    • vlad zadając kłam kolejnym postom aronopodobnym 24.06.08, 18:18
      informacja z Wielkopolski:
      1000 zł - taką nagrodę otrzyma każdy, kto pomoże szpitalowi powiatowemu w
      Rawiczu (Wielkopolskie) zatrudnić lekarza. Samodzielny Publiczny Zespół Opieki
      Zdrowotnej w Rawiczu w likwidacji od zaraz zatrudni neonatologa, pediatrę i
      anestezjologa, potrzebuje też chirurga.


      Jak mówi dyrektor lecznicy Janusz Atłachowicz w Polsce brakuje lekarzy,
      zatrudnienie specjalistów coraz częściej graniczy z cudem. Placówka ogłoszenie o
      przyjęciu do pracy lekarzy zamieściła w wielu fachowych czasopismach. Niestety,
      nie było żadnego odzewu. Stąd kolejny, nietypowy sposób poszukiwania medyków.

      Rawicki szpital został postawiony w stan likwidacji uchwałą Rady Powiatu z 24
      kwietnia br. Przewidywany okres zakończenia procesu likwidacji został określony
      na dzień 31 marca 2009 r. Funkcję likwidatora SP ZOZ w Rawiczu w likwidacji od
      dnia 1 maja 2008 roku pełni dotychczasowy dyrektor Janusz Atłachowicz. w tym
      czasie placówka zostanie przekształcona w spółkę prawa handlowego.

      Jednostka składa się z 6 oddziałów: dziecięcego z pododdziałem noworodkowym,
      wewnętrznego, chirurgicznego, intensywnej opieki medycznej,
      ginekologiczno-położniczego i zakładu opiekuńczo-leczniczego. Pracuje tu ponad
      20 lekarzy (nie licząc poradni), ok. 150 pielęgniarek i kilkanaście położnych,
      ponad 20 innych osób personelu medycznego i pomocniczego oraz ponad 20
      pracowników administracji.

      Bliska mi osoba wylądowała w jednym ze znanych klinicznych szpitali.
      Byłem świadkiem rozmowy pacjentki z lekarzem na korytarzu. Krótka informacja :
      pani zabieg spadł z grafiku bo pierwszy się przedłużył i nie ma kto znieczulić pani.

      LEKARZY JEST ZA MAŁO , przyjmijcie to do wiadomości trolle.
      • liton nice 24.06.08, 20:11
        > 1000 zł - taką nagrodę otrzyma każdy, kto pomoże szpitalowi powiatowemu w
        > Rawiczu (Wielkopolskie) zatrudnić lekarza.

        przypomina wyznaczanie nagrody za głowę "na dzikim zachodzie".
        • dradam121 hm... 25.06.08, 05:00
          liton napisał:

          > > 1000 zł - taką nagrodę otrzyma każdy, kto pomoże
          > > szpitalowi powiatowemu w
          > > Rawiczu (Wielkopolskie) zatrudnić lekarza.
          >
          > przypomina wyznaczanie nagrody za głowę "na dzikim zachodzie".

          Na dzikim zachodzie placilo sie za glowe zywego lub umarlego. Bez roznicy w cenie.

          To tak dla scislosci...!

          Z dzikiego zachodu


          dradam 121
          • liton Re: hm... 25.06.08, 11:32
            > Na dzikim zachodzie placilo sie za glowe zywego lub umarlego. Bez roznicy w cen
            > ie.
            >
            > To tak dla scislosci...!
            >
            > Z dzikiego zachodu
            >
            >
            > dradam 121


            jakby na to nie patrzeć - martwego się nie zatrudni - trzeba będzie "konowała" spętać za nogi i pociągnąć za busem do szpitala ;)
            • m.algorzatka Re: hm... 27.06.08, 19:20
              1000 zl nagrody? I wy sie nie obrazacie? Przeciez to nie wystarczy nawet na
              waciki. Tu tez was nisko cenia.
      • loraphenus a w zestawieniu lepiej to wyglada 25.06.08, 01:49
        www.szpitalrawicz.pl/pliki/szpitalwliczbach/zatrudnienie_kwiecien.pdf
        proszę zauważyć ile administracji i ilu lekarzy...
      • osmanthus Vlad 27.06.08, 23:44
        A iluz to mieszkancow ma miasto Rawicz ?
        Wg Wikipedii 21 tys.
        W 20tys miasteczku chcesz miec pelnowymiarowy szpital z 5-6
        oddzialami?
        W Canberze (340 tys mieszkancow + region)jest 1 szpital publiczny, 1
        szpital publiczno-prywatny + 2 szpitale prywatne (jeden , nieduzy,
        na 100 lozek, specjalizuje sie w urologii i kardiochirurgii, drugi
        ma np poloznictwo, ale juz neonatologie, ktora obsluguje szpital
        publiczny). Pewnych specjalistow nie ma w Canberze i pacjenci na
        konsultacje musza sie przemieszczac do Sydney - 50' samolotem lub
        2,5h samochodem.
        Tzw "base hospitals" w mniejszych miejscowosciach sa rzeczywiscie
        "base" i nikt nie oczekuje, ze bedzie sie w nich leczyc
        skomplikowane przypadki.

        Pamietam, jaka byla awantura (wiele lat temu) gdy Francja zaczela
        likwidowac oddzialy poloznicze w malych miejscowosciach wychodzac z
        zalozenia, ze jezeli lekarz nie wykonuje rocznie pewnej ilosci
        zabiegow to po prostu traci wprawe a to zwieksza ryzyko bledu w
        sztuce.


        • aron2004 Re: Vlad 28.06.08, 06:59
          ale cały powiat rawicki to 60 tys. osób ( czyli 40 tys. mieszka na
          wsi). Jak zwykle zapominacie o rolnikach.
          • suzan77 Re: Vlad 30.06.08, 08:20
            Oni tylko pamiętają, żeby rolnikowi dowalić zdrowo, wtedy i się
            nastrój polepsza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka