Dodaj do ulubionych

Czy to mało?

24.07.08, 08:08
Przeczytałam dziś w GW, że laekarz w zwykłym szpitalu zarabia 4200 a
jego emerytura będzię 2400. Czy to mało na Boga? Czemu tak lekarze
narzekają, a tak naprawdę nie mają na co, bo jeśli w zwykłym
szpitalu się tyle zarabia, to co powiedziedzieć o specjalistycznych
klinikach, a dodajmy do tego dyżury jeszcze. Nauczyciel natomiast
będzie miał minimalną krajową. Zaraz odezwą się chamy typu sithicus,
że nauczycielowi się nie należy, bo jest półkretynem i miał lekkie
studia, ale nie tylko nauczyciele będą mieli marnie. Wy spadniecie
jak zwykle na cztery łapy.
Obserwuj wątek
    • dradam121 pieniadze dla starego lekarza. 24.07.08, 10:14
      suzan77 napisała:

      > Przeczytałam dziś w GW, że laekarz w zwykłym szpitalu
      > zarabia 4200 a
      > jego emerytura będzię 2400. Czy to mało na Boga?
      > (...) Wy spadniecie
      > jak zwykle na cztery łapy.

      Wiesz, niedawno kumpel (z polskim lekarskim dyplomem) z Wielkiej Brytanii, po 25
      latach pracy, przeszedl na emeryture i osiedlil sie w Kanadzie.

      Nie wiem ile zarabial w GB ,bo nie chcialo mi sie go o to pytac, ale
      zdecydowalem sie go zapytac ile ma emerytury. No i wyznal mi, ze dostaje circa
      2400 funtow. Tygodniowo.

      Pewno, ze on byl z tej starej puli... Na zakonczenie swojej pracy dostal
      jednorazowo swoje roczne wynagrodzenie jako "retirement package", zeby sobie
      mogl kupic domek na uboczu i spokojnie dokonac swego zycia, w szczesliwosci i
      otoczeniu wnuczat.

      Ja takiej emerytury nie bede mial, przynajmniej nie w ten sposob i dlatego
      zazdroszcze mu.

      Ale mam na pocieszenie inne perks. Raz do roku dostaje 10 tys. dolarow
      jednorazowo, za to, ze tyle w tej prowincji juz pracuje. Jest to pewno metoda na
      zatrzymanie starych lekarzy w prowincji i do tego czynnych zawodowo.

      Bo wbrew pozorom jest latwiej i taniej zatrzymac starego lekarza, niz placic za
      studia i szkolenie podyplomowego takiego zupelnie nowego/mlodego. Choc ja
      osobiscie uwazam, ze najprzyjemniej by bylo "importowac" mlode i piekne lekarki
      ze wschodniej Europy, nieco podszkalac w kanadyjskiej medycynie , a potem
      pozwalac sie im osiedlac na preriach. Jedzic na koniach, rozmawiac z wilkami i
      nianczyc male baribale. No i od czasu do czasu dotrzymywac towarzystwa starym i
      spracowanym lekarzom.

      Kon w biegu, kobieta w tancu to najpiekniejsze widoki, jakie moze widziec oko
      mezczyzny.

      Rozmarzylem sie ....

      Pozdrawiam


      dradam
      • maga_luisa Re: pieniadze dla starego lekarza. 24.07.08, 11:47
        Tak, to mało na Boga.
        2900 netto dla lekarza w jakimkolwiek szpitalu, a 1800 emerytury to śmiesznie mało.
        O pensjach dla nauczycieli nie będę się wypowiadać, bo nie jestem nauczycielem i
        nic mi do tego. Może chciałabyś jednak, żebyśmy zaczęli rozmowę o tych 18
        h/tygodniowo, za które nauczyciel dostaje pensję, i o wakacjach?
        • aron2004 Re: pieniadze dla starego lekarza. 24.07.08, 14:21
          2900 netto to 3 razy za dużo - przy obecnej wydajności pracy lekarz
          powinien zarabiać minimalną krajową
          • albba Re: pieniadze dla starego lekarza. 24.07.08, 14:37
            Mało. Ten lekarz kształcił się 6 lat studiów b. cięzkich, wcześniej kuł w
            liceum, rodzice wydali majatek na korepetycje,5 lat robił specjalizację. W tym
            czasie kupował zbójecko drogie podręczniki. Niewiele zawodów wymaga tak dużo
            nauki, a ta tylko teoretycznie jest darmowa. Jest niewolnikiem swojego zawodu
            jesli pracuje w szpitalu- w kazdej chwili może być wezwany żeby zastapić chorego
            kolegę. A do tego świadomość, że jego koledzy zagranicą są naprawde zamożni.
            • barabara6 Re: pieniadze dla starego lekarza. 24.07.08, 16:09
              Uprasza się o niedokarmianie trola
            • m.algorzatka Alba... 25.07.08, 14:35
              ...czy to, ze "rodzice wydali majatek na korepetycje", jest argumentem za
              wyzszymi zarobkami, czy wprost przeciwnie?
              • dwimmerling Re: Alba... 25.07.08, 14:59
                > ...czy to, ze "rodzice wydali majatek na korepetycje", jest argumentem za
                > wyzszymi zarobkami, czy wprost przeciwnie?

                Coz,jesli koniecznie sie tego czepiasz-TAK,jest argumentem ZA wyzszymy zarobkami-bo jak kumple grali w pilke na boisku,albo siedzieli przy piwie,ja siedzialem w ksiazkach,albo na korkach,albo w domu.Swiadczy to o inwestowaniu we wlasny rozwoj,poswiecaniu swojego czasu oraz pieniedzy-i TAK,POWINNO byc to honorowane.

                Poza tym,szczerze mowiac rozbraja mnie zawsze argument nauczycieli pt."wszystkie studia sa rowne"-taaa,jasne.Bajki dla kretynow...
                • m.algorzatka Re: Alba... 25.07.08, 15:02
                  Wiesz, ja nigdy korkow nie bralam (jakos nie bylo potrzeby, chwytalam wszystko w
                  lot) i dlatego glupio pytam.
                  • dwimmerling Re: Alba... 25.07.08, 15:49
                    > Wiesz, ja nigdy korkow nie bralam (jakos nie bylo potrzeby, chwytalam wszystko
                    > w
                    > lot) i dlatego glupio pytam.

                    Nie.Pytasz jak wiekszosc tutaj na zasadzie "byl tak glupi,ze na korki musial chodzic-a teraz chca jeszcze podwyzki".Otoz-dla Twojej i innych wiadomosci,to nie to.W ogolniaku mialem najlepsze oceny w szkole.Jedna z najlepszych matur w szkole.Tez "chwytalem wszystko w lot".Z materialu,ktory byl przerabiany w ogolniaku.A ze to bylo tragicznie malo w porownaniu z tym,co wymagali ode mnie na wstepnych,to nie bylo innego rozwiazania,jak korki&doczytywanie samemu.Savvy?
    • obs2 Re: Czy to mało? 24.07.08, 18:34
      > Czy to mało na Boga?

      Nie wzywaj imienia pana Boga nadaremno ;-)

      > Czemu tak lekarze
      > narzekają, a tak naprawdę nie mają na co

      No jak to nie mają ?

      > Wy spadniecie jak zwykle na cztery łapy.

      co znaczy "jak zwykle" ? Od kilkudziesięciu lat lekarze domagają się
      podwyżek, na ogół z marnym skutkiem, ostatnio ciutkę drgnęło i to ma
      być niby "zwykle na cztery łapy"?






    • merosia Re: Czy to mało? 24.07.08, 20:37
      Dobrze, że czasem chociaż gazetę Suzan przeczytasz, co prawda z marnym skutkiem, ale jednak. W poprzednich wątkach już tyle swojej frustracji wylałaś, że ten post to lajcik poprostu.

      A co do meritum, 4200 to nie jest wg mnie porażająca suma jak na przynajmniej 12 lat kształcenia się (bo nie sądzę, żeby to była pensja lekarza bez specjalizacji). O emeryturze lekarskiej nie wspomnę, bo widzę, że suzanopodobnym uczestnikom tego forum byłoby na rękę, gdyby lekarze zarabiali minimum krajowe a na starość korzystali z MOPSów, niezależnie od tego, jakie kwalifikacje posiadają i jaką odpowiedzialnością obarczona jest ich praca. A może chodzi o to, że dobrzy ludzie to tylko ci, którzy zarabiają mniej lub będą mieli mniejsze emerytury od suzan, arona itp. Chyba do tego ich myślenie się sprowadza.

      Osobiście, jeśli doczekam emerytury, wolałabym aby mój geriatra był zadowolony ze swojej pensji i aby leczył mój artretyzm z uśmiechem na ustach, nie dorabiając na trzech etatach.
    • nurek99 Re: Czy to mało? 24.07.08, 23:12
      Na Boga, kobieto czy nie zauważyłaś, że artykuł został tak
      spreparowany, że chodzi o zarobki razem z dyżurami, tzn dodatkową
      pracą w czasie wolnym. Nauczyciel też może wziąć 3 etaty (18 godz x
      3 to nie jest też za dużo) i zarabiać 4200 zł. A jeśli nie wiesz to
      informuję Cię, że w "zwykłych szpitalach" zarabia się więcej niż w
      specjalistycznych klinikach.
    • ophtalmica o rany 24.07.08, 23:56
      jeśli jesteś nauczycielką Suzan, to dokładnie ilustrujesz moje
      pojęcie o przypadkowości osób zatrudnionych w tym zawodzie.
      po co taka agresja i nazywanie na wejściu Sithicusa chamem?
      boję się , że moje dziecko natrafi na taką właśnie nauczycielkę-
      która nie ma wiele do przekazania w zakresie kultury osobistej.
    • dziabdzik Re: Czy to mało? 25.07.08, 13:42
      Ty nie mieszaj do tego dyżurów, bo to oddzielna robota na kontrakt i odzielnie płatna. Lekarz może mieć dyżury, może mieć prywatną praktykę, ale mowa o pracy w szpitalu. Czemu nikt jakoś nie mowi, ze nauczyciel wyciąga 5000 z korkami i innymi fuchami, za to wiele osób tak łatwo łączy dyżury z etatem w szpitalu? To, że taki lekarz pracuje 32 godziny z rzędu a ty 4, to juz cię mniej interesuje.

      Ty sobie policz ile zarabia przykładowo 45 letnia nauczycielka dyplomowana. Ponad 3 tysiaki brutto za pół etatu normalnego człowieka. Do tego rożne fuszki to w poradni, to w jakiejś świetlicy albo innej szkole. No i korepetycje, zwykłe, uczniów zagrożonych, maturzystów i kandydatów na studia, jakby normalnie do szkoły nie chodzili. Toż w sumie tego nie ma więcej niz 8 godzin! I taki nauczyciel ma czelność mówić, że za mało zarabia i nie może dłużej pracować, bo w domu sprawdza kartkówki. Żeby tak wam kazali siedzieć i sprawdzać zeszyty i robic inne rzeczy w szkole do 16.00 to ciekawe czy byłoby to takie dla was obojetne.

      Co to znaczy, że lekarze spadną na 4 łapy? Jakieś specjalne przywileje mają albo dostaną czy co? Może łapówki masz na myśli?
      I mówisz to w odniesieniu do nauczycieli, którzy pracują krócej, mają ferie, wakacje, kilkuprocentowe podwyżki i za Giertycha i Hallowej, przerwy i wszystko inne z karty nauczyciela, mają silne lobby, drą się za nich Solidarność, OPZZ i ZNP głośniej niz za górników.

      A praca jak praca. Cóż, przez te 4 godziny lekcyjne jest ciężka, ale czy trudniejsza od pracy lekarza?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka