pamirk
04.08.08, 17:40
Parę miesięcy temu zostałem bezpodstawnie, pod pretekstem
popełnienia samobójstwa, przewieziony przez pogotowie, w
towarzystwie policji, do szpitala psychiatrycznego.
Tam, po krótkim przebadaniu, nie widziano potrzeby zatrzymania mnie.
Było po godzinie 23.00, a ja nie miałem przy sobie pieniędzy, więc
po "odbiór" przyjechał mój brat. Wziął w tym celu taksówkę (taryfa
nocna).
Tydzień temu zadałem pisemne pytanie Rzecznikowi Praw Pacjenta
Oddziału NFZ w Bydgoszczy, pani Marioli Tuszyńskiej, czy należy mi
się w takim przypadku zwrot poniesionych kosztów.
Otrzymałem odpowiedź:
"Rzecznik Praw Pacjenta n i e posiada kompetencji do rozpatrywania
spraw dot. decyzji lekarskich, a taką jest m.in. zlecenie na
przewiezienie pacjenta środkami transportu sanitarnego"
To czym zajmuje się ten rzecznik?