Dodaj do ulubionych

korupcja w szpitalach

IP: *.toronto79.dialup.canada.psi.net 03.08.01, 18:02
Uczciwosci i moralnosci nie ocenie sie wodlog ilosci wyuczonej wiedzy. Jestem
doglebi wstrzasnieta wiadomosciami o polskich lekarzach. Jeszcze za czasow
mojej bytnosci w Polsce doswiadczylam braku ich "morale". Dlaczego ludzie o tak
niskim poziomie etyki wybieraja zawod , ktory jest dla wybrancow. Uwazam, ze
wszystkich lapowkarzy, bez wzgledu na rodzaj wykonywanego zawodu powinno sie
srogo karac, a szczegolnie lakarzom odbierac licencje.. Tak sie robi w
Kanadzie, w kraju w ktorym istnieje jeszcze cos co nazywa sie etyka zawodu.Sama
doswiadczylam ofiarnosci ze strony prawdziwych lekarzy. Przeslam dwie powazne
operacje.To na interwencje lekarzy zabiegi zostaly wykonane szybko i
fachowo.Lerzami byli najbardziej uznani fachowy.Pragne nadmienic, ze mnie to
nie kosztowalo ani grosza. Pieniadze to sprawa pomiedzy lekarzem a
ubezpieczeniem, nie wciaga sie w to chorych.Zostalam rozpoznana jako chora na
raka. Gdybym zyla w Polsce, prawdopodobnie nie bylo by mnie, bo nie naleze
do"Bogatych". Po tym artykule zrozumialam, dlaczego moja siostra zmarla. Zyla w
Polsce, gdzie chorych tych bez mozliwosci "placenia" skazuje sie na odejscie.
Wstyd mi za kazdego polskiego "lekarza". Moze powinniscie zmienic resort.
"MAFIA" jest wlasciwym dla WAS.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mario Re: korupcja w szpitalach IP: *.specjal.szpital.lublin.pl 03.08.01, 18:53
      Z przyjemnoscia bede prawowal w polsce na kanadyjskich warunkach i za
      Kanadyjskie wynagrodzenie.
      Nie przyszlo Ci do glowy ze istniejacy system w potwornym stopniu demoralizuje
      lekarzy.
      System jest taki ze ten kto jest uczciwy wyksztalcony i etyczny ma sie znacznie
      gorzej od ostatniego lachudry. A dodatkowo jesli widczi ze ten "lachudra" nie
      ponosi zadnych konsekwencji to jak myslisz ile czasu uplynie zanim sie zlamie 5
      lat 15 lat a moze 25 lat.
      Ten system ochrony zdrowia trwa juz 50 lat i byl czas zeby zdemoralizowac wielu
      mario
      • Gość: ela Re: korupcja w szpitalach IP: 203.69.88.* 31.01.02, 04:42
        Prosze nie usprawiedliwiaj postepowania lekarzy, porownanaj swoje zarobki do
        sredniej w kraju.
        W krajach o ktorych wspominasz lekarze odpowiadaja za lekcewazenie swoich
        zawodowych obowiazkow. Brakuje ci na zycie, wez drugi etap, a moze pragniesz
        miec wiecej, zarob.. ale nie na nieszczesciu innych.
        • Gość: Doktor 3 Re: korupcja w szpitalach IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 23:37
          Gość portalu: ela napisał(a):

          > Brakuje ci na zycie, wez drugi etap, a moze pragniesz
          > miec wiecej, zarob.. ale nie na nieszczesciu innych.

          Właśnie tak robi większość lekarzy!!!!!!!!!!!!!
          Aby żyć jako tako zmuszona jest pracować na kilku etatach, w różnych firmach:
          szpital, przychodnia, pogotowie, dyżury itd.
          Właśnie między innymi przez to sytuacja w służbie zdrowia wygląda tak a nie
          inaczej. W przeciwieństwie do sytuacji za granicą, gdzie źródłem, godziwego,
          utrzymania lekarza jest jeden etat, w Polsce lekarz goni od rana do nocy, często
          przez kilka dni nie będąc w domu. W konsekwencji odbija się to na jakości jego
          pracy (zmęczenie), a to skutkuje dalszymi następstwami: błędy, zdenerwowanie
          itp...
          Sam, gdybym pracował na jednym etacie, za godziwe pieniądze, zostawałbym po
          godzinach do późna aby zająć się pacjentami, z przyjemnością odwiedzałbym ich w
          dni wolne od pracy, miałbym więcej czasu aby z nimi spokojnie porozmawiać. Ale
          jak mam to zrobić, jak o 14.00 muszę być w nastepnej pracy, która zaczyna się o
          13.00, i tak w kółko ?
          Niestety, lekarz jest takim zawodem, który potrzebuje stabilizacji i spokoju.
          Może się to oczywiście wam nie podobać, ale zawsze nasza niedyspozycja odbije sie
          na waszym zdrowiu. A na tym powinno chyba wam zależeć.
          Osobiście wolałbym aby operował mnie kolega, który popołudnie spędził w domu, a
          nie taki, który jest po 2-ch dyżurach.
    • Gość: Jasiu Re: korupcja w szpitalach IP: 212.45.227.* 07.08.01, 17:07
      Droga Mario,
      Przykro mi bardzo z powodu smierci Twojej siostry, aczkolwiek nie sadze aby
      bezposrednia przczyna jej zgonu bylo zycie w Polsce. Nie wiem czy zauwazylas,
      ale na forum jest wiele osob zyjacych w Polsce i prawdopodobnie maja sie one b.
      dobrze skoro cokolwiek pisza. Smierc jest nieuknionym koncem zycia niezaleznie
      od miejsca.
      Znam wiele osob zyjacych w Polsce, u ktorych rozpoznano chorobe nowotworowa.
      Osoby te zglosily sie do lekarza w Polsce, w Polsce podjeto w ich przypadku
      leczenie i wyobraz sobie nie umarly. A moze... kolejny cud.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: wspak Re: korupcja w szpitalach IP: *.psk.cm-uj.krakow.pl 07.08.01, 20:04
        3 lata nie brałem nic poza kwiatami i czekoladkami... teraz staram sie wydoic z firm ile się da a od
        pacjentow nie przyjmuje w szczegolnych przypadkach. Nigdy jednak nie znizylem sie do tego poziomu
        by sugerowac ze pacjent jest zobowiazany do placenia. Nie stac mnie zeby nie brac. Wiem ze to
        watpliwe usprawiedliwienie korupcji ale samo powolanie i satysfakcja nie wystarczy zeby zyc... i tak
        lapowki to tak znikomy dochod, ze jestem zmuszony imac sie dodatkowej pracy jesten przemeczony,
        sflustrowany, nie mam sily sie doksztalcac, nie mam czasu dla rodziny.... Sytuacja jest nie do
        pozazdriszczenia i tylko przed nazekaniem na calego powstrzymuje mnie to ze mam prace w
        przeciwienstwie do niektorych moich kolegow i moze powinienem sie z tego cieszyc.... a moze
        powinienem zrezygnowac z tego wszystkiego do czego sie cale zycie przygotowywalem i zaczoc sie
        dorabiac ? moze tkwiac w tym zawodzie sflustrowany, niezadowolony, niedoksztalcony pozuje na
        ciezkiego frajera? nieustannie zadaje sobie to pytanie... puki co tkwie w tym pozornym (bo
        pracowitym) bezladzie. pozdrawiam wszystkich pacjentow, ktorzy popieraja system w ktorym musza
        odawac sie w rece sflustrowanych i przemeczonych lekarzy.
        • Gość: wspak Re: korupcja w szpitalach IP: *.psk.cm-uj.krakow.pl 07.08.01, 20:06
          i popelniajacych dodatkowo bledy ortograficzne - za co przepraszam - oupff
        • Gość: jasiu Re: korupcja w szpitalach IP: 212.45.227.* 08.08.01, 11:56
          Ja akurat jestem lekarzem. Absolutnie nie popieram obecnego systemu ochrony
          zdrowia w Polsce ale z pelnym przekonaniem sadze, ze za jego (systemu) obecny
          ksztalt nie sa odpowiedzialni lekarze.
        • Gość: kaja Re: korupcja w szpitalach IP: *.chello.pl 24.08.01, 00:27
          Panie doktorze strasznie Pan wzburzony bo bledy Pan robisz ortograficzne-
          wstyd.Nie dziwie sie Panu, tez bym brala jak daja Zycze wiekszych wziatek zeby
          mogl Pan troche wygospodarowac czasu dla rodziny ktora dzieki Pana wysilkom
          zyje w miare przyzwoitych warunkach ale wypatrujac stale na horyzoncie
          tatusia.Z budzetowym pozdrowieniem kaja
          • Gość: grzzechu Re: korupcja w szpitalach IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.08.01, 10:17
            Mam nadzieje ze jestes mloda zdrowa i bogata i masz pieniadze zeby leczyc sie za granica. Bo chyba nie chcesz trafic pod skalpel lekarza, ktory zarabia 1000zl i nie jest "lekarzem z powolania", bo jak wiadomo powolanie maja tylko ksieza.
      • Gość: wspak Re: korupcja w szpitalach IP: *.psk.cm-uj.krakow.pl 07.08.01, 20:07
        3 lata nie brałem nic poza kwiatami i czekoladkami... teraz staram sie wydoic z firm ile się da a od
        pacjentow nie przyjmuje w szczegolnych przypadkach. Nigdy jednak nie znizylem sie do tego poziomu
        by sugerowac ze pacjent jest zobowiazany do placenia. Nie stac mnie zeby nie brac. Wiem ze to
        watpliwe usprawiedliwienie korupcji ale samo powolanie i satysfakcja nie wystarczy zeby zyc... i tak
        lapowki to tak znikomy dochod, ze jestem zmuszony imac sie dodatkowej pracy jesten przemeczony,
        sflustrowany, nie mam sily sie doksztalcac, nie mam czasu dla rodziny.... Sytuacja jest nie do
        pozazdriszczenia i tylko przed nazekaniem na calego powstrzymuje mnie to ze mam prace w
        przeciwienstwie do niektorych moich kolegow i moze powinienem sie z tego cieszyc.... a moze
        powinienem zrezygnowac z tego wszystkiego do czego sie cale zycie przygotowywalem i zaczoc sie
        dorabiac ? moze tkwiac w tym zawodzie sflustrowany, niezadowolony, niedoksztalcony pozuje na
        ciezkiego frajera? nieustannie zadaje sobie to pytanie... puki co tkwie w tym pozornym (bo
        pracowitym) bezladzie. pozdrawiam wszystkich pacjentow, ktorzy popieraja system w ktorym musza
        odawac sie w rece sflustrowanych i przemeczonych lekarzy.
        • Gość: wspak Re: korupcja w szpitalach IP: *.psk.cm-uj.krakow.pl 07.08.01, 20:41
          niechcący powielilem to jeszcze raz - mowilem, ze jestem przemeczony...
          • Gość: aga Re: korupcja w szpitalach IP: *.amg.gda.pl 24.08.01, 09:40
            Gość portalu: wspak napisał(a):

            > niechcący powielilem to jeszcze raz - mowilem, ze jestem przemeczony...

            ale do pacjentów może się pan z tzw pomocą medyczną udać , mimo zmęczenia
    • Gość: Anka Re: korupcja w szpitalach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.01, 20:01
      No cóż, samo ciśnie się na usta pytanie- co mają zrobić ludzie którym szwankuje
      zdrowie, których lekarz najpierw ogołoci a potem elegancko uśmierci, których
      nie stać na letni wypoczynek, nawet ten najtańszy.....itd
      A może by tak wedle starego porzekadła?, które mawia, iż nawet za jednego
      dolara można nieźle żyć tylko trzeba zminimalizować swoje potrzeby???!!!
      My pacjenci jesteśmy w tym dobrze wyszkoleni, jesli trzeba możemy przeszkolić.
      a tak na marginesie dodam, że pracuję w szpitalu i co miesiąc naliczam pensje
      właśnie lekarzom.Proszę ten kit zachować dla swoich wnuków!!!!
      BEZ KOMENTARZA!!!
      • Gość: maciek Re: korupcja w szpitalach IP: 212.160.147.* 24.08.01, 10:27
        wlasnie przyszlo mi do glowy, ze lekarze od zawsze nalezeli do najlepiej
        zarabiajacych i zawsze leczenie bylo kosztowne, wiec moze nie musi byc tak,
        zeby kazdego bylo stac na leczenie. Cyniczne, nie ??? Szkoda tylko, ze wladze
        kaza nam placic podatki, ktore sluza kacykom z kas chorych do budowania sobie
        kosztownych rezydencji.
        • Gość: qwert Re: korupcja w szpitalach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 21:59
          zacznę z trochę innej beczki...czytając ostatnio włoskie Diario dowiedziałem
          się, że w autonomicznym okregu Sicilia na 61 deputowanych do parlamentu aż 14
          osób to kryminaliści, niektórzy mają wiele afer za sobą i nawet w czasie
          kampanii wyborczej toczyły się wobec niektórych osób postępowania. Okazuje się,
          że ludzie na nich głosowali, gdyż byli rekomendowani przez Silvio
          Berlusconiego. Oczywiście sytuacje nie do pomyślenia w Niemczech, Kanadzie czy
          w Skandynawii. Znajomy, który zna lepiej temat powiedzial mi, że to nikogo nie
          dziwi. Ot taki koloryt, prawdziwy facet musi zaliczyć odsiadkę. Co jest tego
          powodem ? Można sprawę analizować od minimum dwóch stron, albo źli są ludzie,
          gdyż są nieuczciwi i pazerni, albo zły jest cały system, czyli społeczeństwo z
          całym systemem wartości, państwo, które nie dołożyło starań aby lepiej
          zorganizować to społeczeństwo. Oczywiście są też różne przyczyny historyczne
          (bieda, bezrobocie. Myślę, że oceniając tak złożony proces jak korupcja w
          Polsce należy unikać skrótów myślowych. Im więcej się wie na ten temat, tym
          mniej aksjomatów. Gratuluję niektórym uczestnikom bolszewickiej pewności siebie
          formułowaniu skrajnych sądów. Za łapówkarstwo w szpitalach odpowiedzialni są
          również pacjenci. Generalnie ludzie w tym kraju słabo znają swoje prawa i są
          zbyt leniwymi miłośnikami świętego spokoju aby je egzekwować. Bierność
          wynikająca po części ze słowiańskiego katastrofizmu i bierności(co ma być to i
          tak będzie i nie mam na to żadnego wływu....) powoduje, że patologiczna
          sytuacja się utrwala aż sprawy dojdą do trzeciego szeregu i wtedy wkracza
          prokurator.
          Pamiętam wnioski z bardzo śmiałej pracy dotyczącej zachowań pacjentów w
          kontekście nieformalnych świadczeń w szpitalach. Autor przedstawił w niej
          następujące negatywne odczucia pacjentów, od których lekarze odmówili przyjęcia
          dobrowolnej łapówki:
          1. Jestem już tak chory, ze nawet nie chcą ode mnie pieniędzy.
          2. Koperta to za mało chcą czegoś wiecej.
          3. Nie przyjął pieniędzy więc nie chce mnie leczyć.

          Pozdrawiam

          qwert

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka