cccykoria
05.10.08, 19:42
Strasznie bolaly mnie galki oczne ,z dnia na dzien bol
sie nasilal,wiec zarejestrowalam sie do okulisty ,do ktorej
czeka sie tylko kilka dni(leczylam sie u niej przez kupe
lat) ,a do pozostalych do konca roku nie ma miejsc.
Ostatnie lata chodze prywatnie i poznalam super dr ,z
ktora jestem na Ty.
Pech chcial ,ze byla na urlopie.
Wizyta
Dzien dobry mowie, dr pyta - po co Pani przyszla?
odp wyzej
Gdzie Pani sie leczyla?
-u dr Zosi Kowalskiej
A dr - Pani dr Zosia Kowalska NIE JEST PANI KOLEZANKA z
WIELKA BUZIA
zatkalo mnie- a skad Ona wie jakich ja mam znajomych? ,
przelecialo mi przez mysl ,ale pozostawilam to bez
komentarza .
Wiem ,ze strzelilam gafe ,bo nigdy ,chociaz znam dr i
jestem z nim(nia) na Ty ,zawsze uzywam formy Pan dr w
obecnosci pielegniarek , dr ,pacjentow.
Zmierzyla mi cisnienie w oczach ,mamroczac cos pod nosem.
Bylo niskie ,zadnych innych lekow - koniec wizyty
Wczoraj widzac dr na miescie uklonilam sie - nie
odpowiedziala mi. Nie to Nie -wiecej sie jej nie uklonie ,a
swoja "wyzszosc" -niech schowa sobie w buty.