Dodaj do ulubionych

Bajka na Dobranoc

12.12.08, 22:42
Bajka o Jasiu Murarzu


Historia murarza Jasia - pisana prozą (w wersji epickiej będzie to
Panaseja)

Dawno, dawno temu, w pięknym kraju o egzotycznej nazwie PZPRówek
(Państwo Zasadniczego Partaczemoa Reform), mieszkali sobie obywatel
Normalny i Murarz Jaś. Obywatel Normalny zapragnął mieć piękny dom,
wynajął więc firmę budowlaną NFZ (Nowoczesne Fundamentów
Zestawianie) kierowaną przez osobę o tajemniczych inicjałach A.S.
(roboczo nazwijmy go Pan A.S.) i zobowiązał się do końca swego życia
przekazywać firmie NFZ 8% swojego dochodu (w zamian za sprawne
wybudowanie i serwisowanie wymarzonego domu).

Pan A.S. jako ze domów od lat nie stawiał, wynajął jako podwykonawcę
Murarza Jasia (płacąc mu 1/20 funduszy przekazywanych przez
obywatela Normalnego) - zatrudniając go oczywiście na co miesiąc
odnawianą umowę-zlecenie (kontrakt długoterminowy mógłby być
szkodliwy dla Murarza Jasia, bo mógłby zainwestować w sprzęt i
świadczyć usługi na zbyt wysokim poziomie, albo co gorsza bez
pośrednictwa NFZ)

... minęło parę miesięcy ...

Murarz Jaś budował dom, zatrudniając samodzielnie wszystkich
podwykonawców, w ramach środków przekazywanych przez "prezesa"
(które jak wiemy stanowiły 1/20 środków przekazywanych przez
obywatela Normalnego). Z miesiąca na miesiąc Pan A.S. obniżał
fundusze przeznaczane na budowę (pobierając jednocześnie coraz
większe kwoty od obywatela Normalnego - tak o 0,25% miesięcznie).
Pewnego dnia (w połowie miesiąca) Pan A.S. wpadł na genialny pomysł
aby nakazać Murarzowi Jasiowi postawić stróżówkę na budowie, i
uczynić go odpowiedzialnym za 24 godzinną ochronę budowy. Nakazał
też zatrudnić Gazownika (z funduszy przekazywanych Jasiowi) mimo iż
obywatel Normalny, preferował ogrzewanie i gotowanie elektryczne.
Wprowadził także na Jasia obowiązek każdorazowego zawożenia
obywatela Normalnego (na koszt Jasia) na okresowe targi budowlane.

Jaś zacisnął zęby (cóż miał robić, wszak złożył przyrzeczenie
murarskie: "Na czaplę ślubuję, solidnie dom budować, i jak zobaczę
ruderę spartoloną, to chętnie radą służyć") do końca miesiąca
wiązała go z Asem umowa. Udał się do obywatela Normalnego z
informacją iż fundusze przeznaczone na budowę domu, stanowią 1/20
wpłacanych przez niego pieniędzy i pozwalają tylko na postawienie
prowizorycznej szopki, która grozić będzie zawaleniem.
Zaniepokojony obywatel Normalny zapytał Naczelnego Murarza
Kraju "azali prawdą jest co Jaś opowiada" na co odpowiedź
uzyskał: "każdy obywatel w tym kraju ma zapewnionego murarza".
Miesiąc się skończył, umowa Murarza Jasia wygasła i przestał
świadczyć usługi dla firmy NFZ. Pan A.S. nadal rozpowszechnia w
mediach informację, iż Jaś może wrócić do pracy (na tych samych
zasadach, które zmusiły go do odejścia).





Kochany internauto, obywatelu, pacjencie - czy słuszne jest
krytykowanie Murarza Jasia? Czyż to nie Pan A.S. zobowiązał się
wystawić obywatelowi Normalnemu wymarzony dom? Czy Naczelny Murarz
Kraju, który nazwał postępowanie Jasia nieetycznym, postąpił
właściwie (mimo iż związek zawodowy murarzy dał Jasiowi pełne
poparcie)? Czy Jaś miał nadal potulnie budować domek z kart na
zasadach jakie zaproponował Pan A.S., wiedząc iż grozi to zdrowiu i
życiu obywatelna Normalnego? Nie odpowiadaj na te pytania. Po prostu
przemyśl je spokojnie.

Niestety bajka ta, po zmianie fachów i uwzględnieniu że miesiąc
bajkowy to rok rzeczywisty od rzeczywistości nie odbiega ...

pozdrawiam

andre_ (mail: pozinfo
www.pznamazowszu.ehost.pl/stowarzyszenie.htm
Na tej sronie jest wiele " ciekawych spostrzezen" ,ktore
daja duzo do myslenia- dla pacjentow i nietylko.




Obserwuj wątek
    • borderlineonline Re: Bajka na Dobranoc 12.12.08, 23:28
      Sto razy lepsze od bajeczki o kobiecince na szpileczkach w kusej
      spódniczce.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka