Dodaj do ulubionych

pacjent w POZ

02.01.09, 14:42
W jaki sposob skreslic pacjenta z listy w swoim POZ? Wiem, ze byl podobny
watek, ale tamten dotyczyl problemu jak nie dopuscic do wpisania sie na liste.
Nie pracuje w POZ, ale zastanawiam sie, czy jest to mozliwe w sposob zgodny z
prawem? List do pacjenta, ze sie go skresla i z podaniem listy placowek, do
ktorych sie moze zglosic?
Obserwuj wątek
    • antyjudym Re: pacjent w POZ 05.01.09, 22:12
      poniewaz nikt jakos nie odpowiedzial na to proste pytanie kolegi,
      wiec ja postanowilem pomoc
      przepraszam za brak polskiej czcionki, ale komputery to nie moja
      specjalnosc
      a wiec jest tak: 1.wpisujemy do kartoteki, ze delikwenta leczyc juz
      nie bedziemy
      2.i wpisujemy, ze zostal poinformowany o 2 najblizszych miejscach,
      gdzie moze uzyskac pomoc
      3. niezle by bylo napisac takze dlaczego nie zyczymy sobie go wiecej
      widziec - papier przyjmie wszystko... ale ja pisze zawsze prawde

      a wiec procedura nie jest skomplikowana i jest w pelni legalna -
      mamy prawo w ramach NFZ nie leczyc kogos, kto np. nas obraza albo
      sie nieodpowiednio zachowuje, albo nie stosuje notorycznie do
      naszych zalecen

      teraz wlasna dygresja: podstawa relacji lekarz pacjent jest wzajemne
      zaufanie i szacunek, bez tego niemozliwe jest udzielanie pacjentowi
      pomocy
      brak szacunku dla mnie byl juz przyczyna rozstania sie z paroma
      osobami
      my lekarze nie jestesmy policjantami: ich zloczyncy moga nie
      szanowac, nas pacjenci - z wzajemnoscia - powinni

      pozdrawiam
      • funiculus Re: pacjent w POZ 06.01.09, 00:17
        >brak szacunku dla mnie byl juz przyczyna rozstania sie z paroma
        osobami, my lekarze nie jestesmy policjantami: ich zloczyncy moga nie
        szanowac, nas pacjenci - z wzajemnoscia - powinni<

        funiculusa bardzo zaciekawiło to, co piszesz o powinnościach pacjenta - skąd
        Twoim zdaniem, bierze się taka powinność?
        a po drugie - ponieważ bierzesz pod uwagę emigrację (zawodową?) - jak myślisz,
        czy druga strona (pacjenci) też rozstają się z tych samych przyczyn ze swoimi
        lekarzami i kto na tym traci w warunkach rynkowych (bo chyba nie wyemigrujesz na
        wschód?)
        kiedyś była na tym forum dyskusja o potrzebie kodeksu etyki pacjenta, jakże
        wspominkowy temat dla funiculusa, który młode, najpiękniejsze lata spędził w
        łagrach komunizmu...
        • antyjudym Re: pacjent w POZ 07.01.09, 11:31
          wzajemny szacunek - to chyba oczywiste, dotyczy jak najbardziej i
          innych uslugodawcow i uslugobiorcow, po prostu lekarze i pacjenci
          nie sa wyjatkami
          to chyba najzupelniej oczywiste?

          co do wyemigrowania pacjentow... przyjmuje to jako zart

          natomiast wschodni kierunek emigracji jest tez mozliwy (dla
          lekarzy), bo rosyjskim medykom powodzi sie teraz zdecydowanie lepiej
          niz polskim

          pozdrawiam bylego lagiernika!
      • vacia Re: pacjent w POZ 07.01.09, 13:05
        antyjudym napisał:

        .>ale ja pisze zawsze prawde

        Raczej to co ci sie wydaje prawdą.
        Bo skąd możesz wiedzieć o prawdziwych przyczynach negatywnych zachowań pacjenta?
        Nie znasz ani jego ani motywów jego zachowań, tylko swoją ich interpretację.
        Odesłanie pacjenta dalej jest przyznaniem się do porażki zawodowej.
        • jag_2002 Re: pacjent w POZ 07.01.09, 19:38
          chyba lepiej odeslac pacjenta dalej niz zrobic mu krzywde, nie uwazam, ze
          odeslanie jest porazka zawodowa, raczej przejawem zdrowego spojrzenia na swoje
          mozliwosci (aczkolwiek czasami pewnie wygodnictwem)
        • nico72 Re: pacjent w POZ 07.01.09, 23:04
          vacia napisała:


          > Raczej to co ci sie wydaje prawdą.
          > Bo skąd możesz wiedzieć o prawdziwych przyczynach negatywnych zachowań pacjenta?
          > Nie znasz ani jego ani motywów jego zachowań, tylko swoją ich interpretację.
          > Odesłanie pacjenta dalej jest przyznaniem się do porażki zawodowej.
          Hm, w takim piśmie pisze się, że pacjent mnie np. obraża a nie dlaczego to robi.
          Nie zastanawiam się nad prawdziwymi przyczynami negatywnych zachowań napotkanych
          ludzi gdy np. mam już zęby w mózgu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka