Dodaj do ulubionych

Odbarczenie tamponady serca

22.03.09, 23:03
Kto wlasciwie w Polsce ma obowiazek umiec to wykonac?

Odnosnie przypadku opisywanego wczesniej w mediach i na forum, gdzie dziecko
uderzone przez hustawke zmarlo w Krynicy bo nikt nie wykonal prostego zabiegu
odbarczenia tamponady serca... Teoretycznie powinien to wykonac kazdy lekarz,
ktory umie poslugiwac sie aparatem usg, w Polsce takich lekarzy jest cala
masa. Jakim cudem wiec to dziecko zmarlo? Nie chce mi sie wierzyc, ze w
krynickim szpitalu nie bylo ani jednego lekarza ze znajomoscia usg. Nalezalo
moze otworzyc ksiazke telefoniczna i zadzwonic do dowolnego prywatnego
gabinetu oferujacego diagnostyke usg?

Przeciez taki przypadek moze powtorzyc sie gdziekolwiek w Polsce, moze
dotyczyc kogos z naszych bliskich...
Obserwuj wątek
    • extorris Re: Odbarczenie tamponady serca 22.03.09, 23:11
      nie bardzo rozumiem po co ci ta umiejetnosc poslugiwania sie usg

      przenies sie na forum medycyna naturalna
      • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 22.03.09, 23:24
        extorris napisał:

        > nie bardzo rozumiem po co ci ta umiejetnosc poslugiwania sie usg
        > przenies sie na forum medycyna naturalna

        Po co mi umiejetnosc poslugiwania sie usg?... Mnie osobiscie po nic. Nie pisalem
        zreszta nic na temat mojej potrzeby umiejetnosci poslugiwania sie aparatem usg.

        Sprawa byla prosta - pacjenta z tamponada serca przywieziono do szpitala w
        Krynicy, nikt nie wykonal odbarczenia, dlaczego? Przeciez takie odbarczenie
        wykonuje sie pod kontrola usg, a lekarzy wykonujacych usg w Polsce jest krocie,
        o wiele wiecej niz w innych krajach. Teoretycznie wiec pacjenci z tamponada
        serca powninni miec w Polsce wieksze szanse przezycia niz gdzie indziej.
        Zastanawia mnie wiec dlaczego nikt nie wykonal tego stosunkowo prostego zabiegu
        w tym konkretnym przypadku...
        • marcinoit Re: Odbarczenie tamponady serca 23.03.09, 00:12
          informacja z ostatniej chwili dla arka103 ( 103 hmmm to waga?)
          do rozpoznania ostrej tamponady osierdzia i jej odbardczenia usg nie
          jest potrzebne.
          • practicant Re: Odbarczenie tamponady serca 23.03.09, 15:10
            103 to raczej BMI;)
            Idac tokiem myslenia tego goscia koronarografie,czy embolizacje tetnic mozglwych
            tez powinien wykonywac kazdy lekarz...
            • marcinoit Re: Odbarczenie tamponady serca 23.03.09, 15:16
              > Idac tokiem myslenia tego goscia ....
              nie podejmuje sie isc tokiem myslenia areczka :)
            • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 23.03.09, 18:14
              practicant napisał:

              > 103 to raczej BMI;)
              > Idac tokiem myslenia tego goscia koronarografie,czy embolizacje tetnic mozglwyc
              > h
              > tez powinien wykonywac kazdy lekarz...

              Nie, koronarografie czy embolizacje tetnic mozgowych to zabiegi dosc
              skomplikowane, w ktorych trzeba miec wprawe. Odbarczenie tamponady serca jest
              natomiast zabiegiem stosunkowo prostym.
              • dr01 Re: Odbarczenie tamponady serca 23.03.09, 19:48
                > Nie, koronarografie czy embolizacje tetnic mozgowych to zabiegi dosc
                > skomplikowane, w ktorych trzeba miec wprawe. Odbarczenie tamponady serca jest
                > natomiast zabiegiem stosunkowo prostym.
                eetam, koronarografia to banał... oczywiście można pień LTW rozwalić albo prawą,
                oczywiście można rozpirzyć aortę, zrobić udar itd, ale w sumie każdy lekarz może
                zrobić a niektórzy mówią że nawet małpa to potrafi

                tylko ciekawe, czy będą chcieli żeby to małpa robiła im koro jak dostaną zawału...

                jeżeli chodzi o tamponadę - jest to proste jak się to robi często. Jeżeli nawet
                pracując wiele lat na kardiologii inwazyjnej i Rce kardiologicznej miałem okazję
                robić to tylko RAZ (bo jakoś szczęśliwie powikłań nie było) chociaż dość sporo
                dyżurowałem, to nie musi być proste zwłaszcza, jak płynu jest mało ale szybko -
                wówczas ciężki stan pacjenta a nakłuć trudno i nawet usg może nie pomóc za wiele

                a najśmieszniejsze jest, ża po fakcie każdy mundry...

                trochę pokory, 103
                • 0.9_procent Re: Odbarczenie tamponady serca 23.03.09, 21:12
                  Nie bez powodu zapytałem areczka ile razy odbarczał tamponadę.
                  TEORETYCZNIE wszystko jest bardzo proste.
                • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 24.03.09, 19:24
                  dr01 napisał:

                  > > Nie, koronarografie czy embolizacje tetnic mozgowych to zabiegi dosc
                  > > skomplikowane, w ktorych trzeba miec wprawe. Odbarczenie tamponady serca
                  > jest
                  > > natomiast zabiegiem stosunkowo prostym.
                  > eetam, koronarografia to banał... oczywiście można pień LTW rozwalić albo prawą
                  > ,
                  > oczywiście można rozpirzyć aortę, zrobić udar itd, ale w sumie każdy lekarz moż
                  > e
                  > zrobić a niektórzy mówią że nawet małpa to potrafi
                  > tylko ciekawe, czy będą chcieli żeby to małpa robiła im koro jak dostaną zawału
                  > ...

                  No przeciez w poscie, na ktory odpowiedziales masz jasno napisane, ze
                  koronarografia czy embolizacja tetnic mozgowych to zabiegi skomplikowane. Czytaj
                  to, na co odpowiadasz.

                  > jeżeli chodzi o tamponadę - jest to proste jak się to robi często.

                  Nikt tego nie robi czesto, tamponada to rzadka sprawa. A tych, ktorzy robia to
                  czesciej jest bardzo malo. Przy tamponadzie plynu jest najczesciej duzo,
                  odbarczenie wtedy jest tylko niewiele trudniejsze od zdrenowania plynu w j.
                  oplucnowej czy wodobrzusza.

                  > Jeżeli nawet
                  > pracując wiele lat na kardiologii inwazyjnej i Rce kardiologicznej miałem okazj
                  > ę
                  > robić to tylko RAZ (bo jakoś szczęśliwie powikłań nie było) chociaż dość sporo
                  > dyżurowałem,

                  Bo tez nie sa to wcale najczesciej pacjenci kardiologii inwazyjnej czy erki
                  kardiologicznej. Patrz omawiany artykul.

                  > to nie musi być proste zwłaszcza, jak płynu jest mało ale szybko
                  > -
                  > wówczas ciężki stan pacjenta a nakłuć trudno i nawet usg może nie pomóc za wiel
                  > e

                  Jak plynu jest malo to nie da szybko tamponady u zdrowego czlowieka. W szybko
                  narastajacym plynie mozesz zreszta i tak nie zdazyc. Owszem, naklucie worka
                  osierdziowego przy malej ilosci plynu jest trudne, ta oczywista prawda dotyczy
                  zreszta nie tylko worka osierdziowego.

                  > a najśmieszniejsze jest, ża po fakcie każdy mundry...
                  >
                  > trochę pokory, 103

                  Ze zdarzen tragicznych nalezy wyciagac wnioski, aby zdarzenia te nie powtorzyly
                  sie w przyszlosci.
                  • dr01 Re: Odbarczenie tamponady serca 24.03.09, 20:54
                    > Bo tez nie sa to wcale najczesciej pacjenci kardiologii inwazyjnej czy erki
                    > kardiologicznej.
                    powikłaniem zawału jednym z wielu jest VSD z tamponadą, pęknięcia serca zdarzjaą
                    się - przeważnie tak masywne że nie ma co zbierać, ale raz pamiętam, jak szło to
                    powoli i było do nakłucia
                    perforacje tętnicy wieńcowej w czasie angioplastyki zdarzają się również -
                    pojedź sobie na konferencje do Kazimierza o powikłaniach

                    > to nie musi być proste zwłaszcza, jak płynu jest mało ale szybko
                    > > -
                    > > wówczas ciężki stan pacjenta a nakłuć trudno i nawet usg może nie pomóc z
                    > a wiel
                    > > e
                    >
                    > Jak plynu jest malo to nie da szybko tamponady u zdrowego czlowieka.
                    daje tamponadę, jak szybko narasta i wówczas trzeba nakłuć szybko co łatwe nie jest

                    • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 26.03.09, 01:33
                      dr01 napisał:

                      > > Bo tez nie sa to wcale najczesciej pacjenci kardiologii inwazyjnej czy er
                      > ki
                      > > kardiologicznej.
                      > powikłaniem zawału jednym z wielu jest VSD z tamponadą, pęknięcia serca zdarzja
                      > ą
                      > się - przeważnie tak masywne że nie ma co zbierać,

                      Oczywiscie, o takich przypadkach tu nie mowimy. Odsylam do glownego watku u
                      samej gory drzewka.

                      > ale raz pamiętam, jak szło t
                      > o
                      > powoli i było do nakłucia

                      I naklul ktos? Na slepo czy jednak pod kontrola usg?

                      > perforacje tętnicy wieńcowej w czasie angioplastyki zdarzają się również -

                      Oczywiscie! Nikt nie twierdzi ze nie.

                      > pojedź sobie na konferencje do Kazimierza

                      Do Kazimierza? Tez mi cos...

                      > o powikłaniach
                      >
                      > > to nie musi być proste zwłaszcza, jak płynu jest mało ale szybko
                      > > > -
                      > > > wówczas ciężki stan pacjenta a nakłuć trudno i nawet usg może nie p
                      > omóc z
                      > > a wiel
                      > > > e

                      Trudno, sprobowac jednak trzeba. W omawianym przypadku jednak nawet nikt nie
                      chcial sprobowac... A plyn narastal tam powoli bo dziecko zylo po wypadku
                      stosunkowo dlugo.

                      > > Jak plynu jest malo to nie da szybko tamponady u zdrowego czlowieka.
                      > daje tamponadę, jak szybko narasta i wówczas trzeba nakłuć szybko co łatwe nie
                      > jest

                      Trzeba wtedy tak czy inaczej sprobowac nakluc. Nie jest to jednak przypadek,
                      ktory omawiamy.
            • swan_ganz Re: Odbarczenie tamponady serca 24.03.09, 05:20

              > 103 to raczej BMI;)

              103 BMI? Chyba nie kumam waszych dowcipów :-)

              btw; tu chodzi o wzrost Arka....
          • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 23.03.09, 18:11
            marcinoit napisał:

            > informacja z ostatniej chwili dla arka103 ( 103 hmmm to waga?)
            > do rozpoznania ostrej tamponady osierdzia i jej odbardczenia usg nie
            > jest potrzebne.

            No prosze, nawet usg nie jest potrzebne, a mimo to nie podjeto proby odbarczenia
            i dziecko zmarlo! Osobiscie jednak jesli by to mialo dotyczyc kogos z moich
            bliskich lub mnie samego wolabym, zeby odbarczenie tamponady bylo wykonane
            jednak pod kontrola usg. Zmniejsza to znacznie ryzyko ew. powiklan.
            • practicant [...] 23.03.09, 22:34
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • merosia Re: Odbarczenie tamponady serca 23.03.09, 22:46
              arek103 napisał:
              Osobiscie jednak jesli by to mialo dotyczyc kogos z moich
              > bliskich lub mnie samego wolabym, zeby odbarczenie tamponady bylo wykonane
              > jednak pod kontrola usg. Zmniejsza to znacznie ryzyko ew. powiklan.

              A ja bym wolała, żeby to był doświadczony specjalista, który zna się na robocie. Rozumiem, że Tobie USG i odbarczający tamponadę np. psychiatra wydaje się bardziej zmniejszać powikłania.

              Idąc dalej tokiem rozumowania Misia o Bardzo Małym Rozumku, jeśli był w tym szpitalu choć jeden psychiatra lub dermatolog, to oczywiście powinni odbarczyć;) Potem dermatolog by zrobił coś nie tak, jak oczekiwał Arek i dermatologa by posadzili ku uciesze opinii publicznej.
              • andnow2 nie muszą nikogo sadzać, niech przyznają błąd 24.03.09, 00:27
                merosia napisała:

                > Rozumiem, że Tobie USG i odbarczający tamponadę np. psychiatra
                > wydaje się bardziej zmniejszać powikłania.
                >
                > Idąc dalej tokiem rozumowania Misia o Bardzo Małym Rozumku, jeśli
                > był w tym szpitalu choć jeden psychiatra lub dermatolog, to
                > oczywiście powinni odbarczyć;) Potem dermatolog by zrobił coś nie
                > tak, jak oczekiwał Arek i dermatologa by posadzili ku uciesze
                > opinii publicznej.


                ratowników (kim by nie byli) ku przestrodze na przyszłość, a nie
                twierdzą, że nic się nie stało i że winne nieudzielenia pomocy
                dziecku są niskie zarobki polskiej służby zdrowia.
                • arek103 Re: nie muszą nikogo sadzać, niech przyznają błąd 24.03.09, 19:56
                  andnow2 napisał:

                  > merosia napisała:
                  >
                  > > Rozumiem, że Tobie USG i odbarczający tamponadę np. psychiatra
                  > > wydaje się bardziej zmniejszać powikłania.
                  > >
                  > > Idąc dalej tokiem rozumowania Misia o Bardzo Małym Rozumku, jeśli
                  > > był w tym szpitalu choć jeden psychiatra lub dermatolog, to
                  > > oczywiście powinni odbarczyć;) Potem dermatolog by zrobił coś nie
                  > > tak, jak oczekiwał Arek i dermatologa by posadzili ku uciesze
                  > > opinii publicznej.
                  >
                  >
                  > ratowników (kim by nie byli) ku przestrodze na przyszłość, a nie
                  > twierdzą, że nic się nie stało i że winne nieudzielenia pomocy
                  > dziecku są niskie zarobki polskiej służby zdrowia.

                  Winna jest organizacja, czyli po trosze wszyscy, a po trosze skoro wszyscy to
                  nikt. Nie ma prawdopodobnie w Polsce wytycznych kto ma obowiazek podjac sie
                  wykonania odbarczenia tamponady serca. Za brak takich wytycznych mozna ew. winic
                  izby lekarskie. A tamponada serca to stan nagly, ktory moze zdarzyc sie
                  wszedzie, ktory jest stosunkowo latwy do opanowania (w porownaniu do wielu
                  innych naglych stanow) i wlasciwie kazdy nawet maly szpital powinien na to byc
                  przygotowany.
              • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 24.03.09, 19:48
                merosia napisała:

                > arek103 napisał:
                > Osobiscie jednak jesli by to mialo dotyczyc kogos z moich
                > > bliskich lub mnie samego wolabym, zeby odbarczenie tamponady bylo wykonan
                > e
                > > jednak pod kontrola usg. Zmniejsza to znacznie ryzyko ew. powiklan.
                >
                > A ja bym wolała, żeby to był doświadczony specjalista, który zna się na robocie
                > .

                Tez bym wolal, niestety w Polsce tak nie jest. W krajach tzw. cywilizowanych
                robia to radiolodzy, bo tylko oni w czasie swojej specjalizacji pracuja tyle z
                usg, ze naklucie worka osierdziowego z plynem pod kontrola usg nie jest dla nich
                wiekszym problemem nawet jesli robia to pierwszy raz (w tamponadzie plynu jest
                zwykle duzo, co ulatwia sprawe).

                > Rozumiem, że Tobie USG i odbarczający tamponadę np. psychiatra wydaje się bar
                > dziej zmniejszać powikłania.

                > Idąc dalej tokiem rozumowania Misia o Bardzo Małym Rozumku, jeśli był w tym szp
                > italu choć jeden psychiatra lub dermatolog, to oczywiście powinni odbarczyć;) P
                > otem dermatolog by zrobił coś nie tak, jak oczekiwał Arek i dermatologa by posa
                > dzili ku uciesze opinii publicznej.

                Niekoniecznie psychiatra czy dermatolog. Powinien to byc lekarz znajacy sie choc
                troche na ogolnym usg - w krajach cywilizowanych sa to wylacznie radiolodzy, w
                Polsce natomiast takich lekarzy jest cale mnostwo. Problem z tym mnostwem jednak
                jest taki, jak to zwykle bywa, ze ilosc jest wieksza - ale kosztem jakosci.
                Rozumiem, ze w szpitalu w Krynicy nie mozna zoperowac rowarstwienia aorty, ale
                odbarczyc tamponade serca powinno byc mozna.
    • 0.9_procent Re: Odbarczenie tamponady serca 23.03.09, 18:11
      No pochwal się Areczku, ileż to tamponad odbarczyłeś.
      • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 24.03.09, 20:09
        0.9_procent napisał:

        > No pochwal się Areczku, ileż to tamponad odbarczyłeś.

        O, rozbudowana potrzeba zaspokajania swojej ciekawosci! Moze pros o zaspokajanie
        swoich potrzeb kogos w poblizu, nie wiem, zone, partnerke, partnera, czy kogo
        tam masz pod reka.
        • dr01 Re: Odbarczenie tamponady serca 24.03.09, 20:56
          > > No pochwal się Areczku, ileż to tamponad odbarczyłeś.
          >
          > O, rozbudowana potrzeba zaspokajania swojej ciekawosci! Moze pros o zaspokajani
          > e
          > swoich potrzeb kogos w poblizu, nie wiem, zone, partnerke, partnera, czy kogo
          > tam masz pod reka.

          to znaczy że żadnej
        • 0.9_procent Re: Odbarczenie tamponady serca 24.03.09, 22:01
          Areczku.
          Moja żona nie wypisuje takich farmazonów na forach.

          I dobrze wiesz, że nie o ciekawość tu chodzi, WIELKI TEORETYKU !
          • practicant Re: Odbarczenie tamponady serca 25.03.09, 17:18
            Teoretyku?Nie,do teoretyka mu strasznie daleko.To zwyczajnie gosc,ktory
            gdzies-tam cos-tam uslyszal-tzw."laik".A ze "laik modo pologne" to
            czlowiek,ktory gdzies-tam cos-tam uslyszal i wypowiada sie w sposob
            autorytatywny na dany temat-to inna bajka...
            • snajper55 Re: Odbarczenie tamponady serca 25.03.09, 21:06
              practicant napisał:

              > Teoretyku?Nie,do teoretyka mu strasznie daleko.

              Teoretyk zna się na czymś teoretycznie, ale nie zna tego w praktyce. Ktoś, kto
              nie zna się na czymś ani teoretycznie, ani praktycznie to ignorant.

              S.
              • practicant Re: Odbarczenie tamponady serca 25.03.09, 22:39
                snajper55 napisał:

                > practicant napisał:
                >
                > > Teoretyku?Nie,do teoretyka mu strasznie daleko.
                >
                > Teoretyk zna się na czymś teoretycznie, ale nie zna tego w praktyce. Ktoś, kto
                > nie zna się na czymś ani teoretycznie, ani praktycznie to ignorant.
                >
                > S.

                Nie zgodze sie.Ktos,kto nie zna sie na czyms ani teoretycznie,ani praktycznie to
                laik.Ignorantem jest natomiast osoba wyrazajaca swoje opinie na tematy,o ktorych
                nie ma ani praktycznego,ani teoretycznego pojecia.Czyli,taki szlachcic,areczek,etc.
                • snajper55 Re: Odbarczenie tamponady serca 25.03.09, 22:52
                  practicant napisał:

                  > Nie zgodze sie.Ktos,kto nie zna sie na czyms ani teoretycznie,ani praktycznie to
                  > laik.Ignorantem jest natomiast osoba wyrazajaca swoje opinie na tematy,o ktorych
                  > nie ma ani praktycznego,ani teoretycznego pojecia.

                  Masz rację. Za bardzo uprościłem. :)

                  S.
                  • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 26.03.09, 01:52
                    snajper55 napisał:

                    > practicant napisał:
                    >
                    > > Nie zgodze sie.Ktos,kto nie zna sie na czyms ani teoretycznie,ani praktyc
                    > znie to
                    > > laik.Ignorantem jest natomiast osoba wyrazajaca swoje opinie na tematy,o
                    > ktorych
                    > > nie ma ani praktycznego,ani teoretycznego pojecia.
                    >
                    > Masz rację. Za bardzo uprościłem. :)
                    >
                    > S.

                    Jest jeszcze jedna kategoria - osoba, ktora powinna znac sie na medycynie i
                    teoretycznie i praktycznie, ale sie nie zna. Jest to konował ;)
                    • practicant Nomenklatura... 26.03.09, 11:21
                      arek103 napisał:

                      > snajper55 napisał:
                      >
                      > > practicant napisał:
                      > >
                      > > > Nie zgodze sie.Ktos,kto nie zna sie na czyms ani teoretycznie,ani p
                      > raktyc
                      > > znie to
                      > > > laik.Ignorantem jest natomiast osoba wyrazajaca swoje opinie na tem
                      > aty,o
                      > > ktorych
                      > > > nie ma ani praktycznego,ani teoretycznego pojecia.
                      > >
                      > > Masz rację. Za bardzo uprościłem. :)
                      > >
                      > > S.
                      >
                      > Jest jeszcze jedna kategoria - osoba, ktora powinna znac sie na medycynie i
                      > teoretycznie i praktycznie, ale sie nie zna. Jest to konował ;)


                      Jak bawimy sie w obrazanie,to nie ma sprawy:ignorant,ktory osobom bedacym
                      specjalistami w danej dzialce wypomina regularnie bez zadnych dowodow iz nie
                      maja o niej bladego pojecia jest zwyklym chamem.Cos jak Ty,areczku.
                      • arek103 Re: Nomenklatura... 26.03.09, 22:52
                        practicant napisał:

                        ...
                        > Jak bawimy sie w obrazanie,to nie ma sprawy:ignorant,ktory osobom bedacym
                        > specjalistami w danej dzialce wypomina regularnie bez zadnych dowodow iz nie
                        > maja o niej bladego pojecia jest zwyklym chamem.Cos jak Ty,areczku.

                        A co ty tak wszystko bierzesz do siebie? Uspokoj sie moze.
          • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 26.03.09, 01:36
            0.9_procent napisał:

            > Areczku.
            > Moja żona nie wypisuje takich farmazonów na forach.
            >
            > I dobrze wiesz, że nie o ciekawość tu chodzi, WIELKI TEORETYKU !

            Naprawde nie interesuje mnie co robi a czego nie robi twoja zona. Raczej ciebie
            moze to interesowac - bo akurat ciekawosc masz wybujala.
            • 0.9_procent Re: Odbarczenie tamponady serca 26.03.09, 07:54
              arek103 napisał:

              > Naprawde nie interesuje mnie co robi a czego nie robi twoja zona.
              Bardzo mnie to cieszy. Więc może nie dopinaj się na forum do mojej "żony, partnerki, partnera, czy kogo tam mam pod reką".


              Raczej ciebie
              > moze to interesowac - bo akurat ciekawosc masz wybujala.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=93077200&a=93178636
              • arek103 skieruj swoja ciekawosc na wlasciwe tory 26.03.09, 22:56
                0.9_procent napisał:

                > arek103 napisał:
                >
                > > Naprawde nie interesuje mnie co robi a czego nie robi twoja zona.
                > Bardzo mnie to cieszy.

                Podskocz sobie z radosci!

                > Więc może nie dopinaj się na forum do mojej "żony, partn
                > erki, partnera, czy kogo tam mam pod reką".

                Nie mam zamiaru dopinac sie ani na forum ani poza forum. Nie4 przypuszczam, zeby
                moglo to byc cokolwiek warte ;) To raczej ty skieruj swoja ciekawosc na wlasciwe
                tory.
                • 0.9_procent Re: skieruj swoja ciekawosc na wlasciwe tory 26.03.09, 23:36
                  Problem nie w ciekawości, którą usiłujesz mi wmówić, tylko w tym, że
                  wypowiadasz się na tematy o których nie masz pojęcia. Pogooglowanie
                  to troszkę za mało, by się tak autorytatywnie jak ty wypowiadać.
                  • arek103 Re: skieruj swoja ciekawosc na wlasciwe tory 30.03.09, 01:13
                    0.9_procent napisał:

                    > Problem nie w ciekawości, którą usiłujesz mi wmówić,

                    Problem raczej w twojej osobowosci.

                    > tylko w tym, że
                    > wypowiadasz się na tematy o których nie masz pojęcia.

                    To tylko twoja subiektywna opinia (w dodatku niepowazna). Kieruje cie do
                    glownego postu / watku, przeczytaj go moze najpierw.

                    > Pogooglowanie
                    > to troszkę za mało, by się tak autorytatywnie jak ty wypowiadać.

                    Co ty tak ciagle o google? Nie znasz innych stron?
                    • 0.9_procent Re: skieruj swoja ciekawosc na wlasciwe tory 30.03.09, 08:02
                      Taaaa.
                      Najpierw ciekawość, teraz zaburzenia osobowości.
                      Co jeszcze wymyślisz?

                      Areczku. Twoja nerwowa reakcja i wmawianie mi Bóg wie czego wynika z FAKTU, że ani nie oodbarczałeś, ani zapewnej nie widziałeś odbarczania tamponady serca. I tyle.
                      Więc nie rób z siebie konsultanta krajowego.
                      • arek103 Re: skieruj swoja ciekawosc na wlasciwe tory 30.03.09, 17:43
                        0.9_procent napisał:

                        > Taaaa.
                        > Najpierw ciekawość, teraz zaburzenia osobowości.
                        > Co jeszcze wymyślisz?

                        Wrecz wsibskosc, nie tylko ciekawosc. To moze miec jak najbardziej zwiazek z
                        zaburzeniami osobowosci aczkolwiek to ty sam o sobie tak piszesz :) Ja przeciez
                        nigdzie nie napisalem, ze masz zaburzenia osobowosci. Napisalem tylko, ze twoj
                        problem z nadmierna ciekawoscia to problem wynikajacy z twojej osobowosci.
                        Daleko tu do stwierdzenia, ze masz zaburzenia osobowowsci.

                        > Areczku. Twoja nerwowa reakcja i wmawianie mi Bóg wie czego wynika z FAKTU, że
                        > ani nie oodbarczałeś, ani zapewnej nie widziałeś odbarczania tamponady serca. I
                        > tyle.
                        > Więc nie rób z siebie konsultanta krajowego.

                        Po pierwsze nie ma to zadnego znaczenia, czy odbarczalem czy nie, czy widzialem
                        czy nie. Po drugie powinienes pamietac, ze nigdy nie wiesz z kim rozmawiasz na
                        forum. Po trzecie przestan w koncu zachowywac sie jak wscibska baba.
                        • 0.9_procent Re: skieruj swoja ciekawosc na wlasciwe tory 30.03.09, 18:58
                          Areczku. Wyluzuj, bo ci żyłka pęknie.

                          Jeśli chodzi o moją ciekawość, to jedyna rzecz której jestem ciekaw
                          to ile jeszcze napisesz postów zanim odważysz się
                        • 0.9_procent Re: skieruj swoja ciekawosc na wlasciwe tory 30.03.09, 19:10
                          Areczku. Wyluzuj chłopie, bo ci żyłka pęknie.

                          Jeśli chodzi o moją ciekawość, to jedyna rzecz której jestem ciekaw,
                          to ile jeszcze napiszesz postów, zanim odważysz się ODPOWIEDZIEĆ
                          WPROST na proste pytanie. Choć jaka jest odpowiedź już właściwie
                          wszyscy wiedzą.

                          >powinienes pamietac, ze nigdy nie wiesz z kim rozmawiasz na
                          > forum
                          Ależ ja wiem z kim rozmawiam. Z największym specem od medycyny, bez
                          względu na jej dziedzinę. Szkoda tylko że specem czysto teoretycznym.
                          Całkiem jak ratownicy, którzy byli najmądrzejsi, gdy za plecami stał
                          doktor. Teraz, gdy w karetkach zostali sami jakoś całe powietrze z
                          nich zeszło.
                          • arek103 Nie pomiataj ratownikami 31.03.09, 00:11
                            0.9_procent napisał:

                            > Areczku. Wyluzuj chłopie, bo ci żyłka pęknie.
                            >
                            > Jeśli chodzi o moją ciekawość, to jedyna rzecz której jestem ciekaw,
                            > to ile jeszcze napiszesz postów, zanim odważysz się ODPOWIEDZIEĆ
                            > WPROST na proste pytanie. Choć jaka jest odpowiedź już właściwie
                            > wszyscy wiedzą.

                            Na jakie pytanie? Ciagle o cos pytasz.

                            > >powinienes pamietac, ze nigdy nie wiesz z kim rozmawiasz na
                            > > forum
                            > Ależ ja wiem z kim rozmawiam. Z największym specem od medycyny, bez
                            > względu na jej dziedzinę. Szkoda tylko że specem czysto teoretycznym.
                            > Całkiem jak ratownicy, którzy byli najmądrzejsi, gdy za plecami stał
                            > doktor.
                            > Teraz, gdy w karetkach zostali sami jakoś całe powietrze z
                            > nich zeszło.

                            Ratownicy potrafia w swojej dzialce o wiele wiecej niz przecietny doktor. Nie
                            pomiataj ratownikami. Oczywiscie, nie wiecej niz anestezjolog z karetki, ale o
                            wiele wiecej niz kazdy pierwszy kontakt, ktory nie potrafi przeciez wkluc sie do
                            zyly nie mowiac o prowadzeniu resuscytacji. POZ czy endokrynolog powinien stac
                            za plecami ratownika, bo wlasnie tam jest jego miejsce.

                            • 0.9_procent No tak, wszystko jasne! 31.03.09, 08:03
                              Areczku ratowniku.

                              > Ratownicy potrafia w swojej dzialce o wiele wiecej niz przecietny
                              doktor.

                              No przecież!
                              W pewności siebie są niezrównani. I potrafią zaintubować...



                              ...fantoma.
                              A na pytanie ile razy robili to u żywej osoby wpadają w panikę i
                              stają na głowie by zmienić temat.
                              Nie mam więcej pytań.
                              • practicant Re: No tak, wszystko jasne! 31.03.09, 12:24
                                0.9_procent napisał:

                                > Areczku ratowniku.
                                >
                                > > Ratownicy potrafia w swojej dzialce o wiele wiecej niz przecietny
                                > doktor.
                                >
                                > No przecież!
                                > W pewności siebie są niezrównani. I potrafią zaintubować...
                                >
                                >
                                >
                                > ...fantoma.
                                > A na pytanie ile razy robili to u żywej osoby wpadają w panikę i
                                > stają na głowie by zmienić temat.
                                > Nie mam więcej pytań.

                                0.9_procent,ratownicy potrafia wszystko-jak za plecami stoi doktor i mowi im,co
                                maja robic.Jak dochtora nie ma-to sraja po gaciach.

                                Areczku,BlS,ALS,EPLS to kursy ktore nie daja Ci prawa wypowiadac sie Twoim tonem
                                o kazdej dzialce medycyny.Wszystkie te trzy kursy ukonczylem w tym roku,nie bylo
                                jakos strasznie ciezko.I dla Twojej wiadomosci-ratunkowa wbrew zdaniu wielu
                                ratownikow nie jest jedyna dzialka medycyny.Zalozenie venflonu-nie rozsmieszaj
                                mnie,jezeli wg.Ciebie to jest taka wielka tajemna umiejetnosc to ja Ci szczerze
                                gratuluje poczucia humoru-to moze kilka godzin cwiczenia.

                                Twoim zadaniem jest wykonywanie polecen lekarza,badz gdy go brak-dowiezienie
                                pacjenta zywego do szpitala.Nic poza tym.Nie masz pojecia na temat "co dalej"-i
                                dobrze,bo to nie Twoja praca,nie musisz sie na tym znac.Wiec daruj sobie typowe
                                wypociny zakompleksionego ratownika.
                                • 0.9_procent Re: No tak, wszystko jasne! 31.03.09, 16:03
                                  No a co ja pisałem wyżej:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=93077200&a=93458615
                              • arek103 tylko dla glupiego wszystko jest jasne, madry ma 31.03.09, 18:39
                                0.9_procent napisał:

                                > Areczku ratowniku.
                                >
                                > > Ratownicy potrafia w swojej dzialce o wiele wiecej niz przecietny
                                > doktor.
                                >
                                > No przecież!
                                > W pewności siebie są niezrównani. I potrafią zaintubować...

                                Oczywiscie, ze wielu potrafi. A z lekarzy nikt poza anestezjologasmi nie
                                potrafi! Dobry ratownik to prawdziwy skarb.

                                > ...fantoma.
                                > A na pytanie ile razy robili to u żywej osoby wpadają w panikę i
                                > stają na głowie by zmienić temat.

                                > Zalezy kto i gdzie, wielu intubowalo.

                                Tylko dla glupiego wszystko jest jasne, madry ma zawsze watpliwosci.
                                • 0.9_procent Re: tylko dla glupiego wszystko jest jasne, madry 31.03.09, 19:04
                                  arek103 napisał:

                                  > Oczywiscie, ze wielu potrafi. A z lekarzy nikt poza
                                  anestezjologasmi nie
                                  > potrafi! Dobry ratownik to prawdziwy skarb.
                                  HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH
                                  AHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
                                  HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                  !!!!!!!!!!!!!!!
                                  Idiota jest najdelikatniejszym określeniem, jakie mi się nasuwa,
                                  SKARBIE!


                                  > > Zalezy kto i gdzie, wielu intubowalo.
                                  > No ja myślałem, że fantoma to wszyscy...


                                  > Tylko dla glupiego wszystko jest jasne, madry ma zawsze
                                  watpliwosci.

                                  Patrząc na Twoje posty nie widziałem, byś kiedykolwiek miał
                                  wątpliwości, więc wniosek nasuwa się sam.
                                  • arek103 Re: tylko dla glupiego wszystko jest jasne, madry 31.03.09, 23:28
                                    0.9_procent napisał:

                                    > ...

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=93077200&a=93521253
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=93077200&a=93521421
                                    • 0.9_procent Re: tylko dla glupiego wszystko jest jasne, madry 31.03.09, 23:46
                                      arek103 napisał:

                                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=93077200&a=93521421

                                      rozwinę link:

                                      > www.medscape.com/viewarticle/448918

                                      Czytałeś?

                                      > W Kanadzie zreszta, Z REGULY nie ma lekarza w karetce pogotowia.

                                      Za to pewnie w karetce odbarcza się tamponadę serca - w końcu
                                      to "stosunkowo prosty zabieg".
                                      • arek103 Re: tylko dla glupiego wszystko jest jasne, madry 03.04.09, 22:26
                                        0.9_procent napisał:

                                        ...
                                        > > W Kanadzie zreszta, Z REGULY nie ma lekarza w karetce pogotowia.
                                        >
                                        > Za to pewnie w karetce odbarcza się tamponadę serca - w końcu
                                        > to "stosunkowo prosty zabieg".

                                        Odbarcza sie, gdzie trzeba.
                              • dradam121 komus brakuje wyraznie informacji 31.03.09, 22:42
                                www.annalsofsurgery.com/pt/re/annos/abstract.00000658-200302000-00001.htm;jsessionid=JS1LnYd1LFt3gLwPhJrgGJkvCL87ChQLH2TCK3W2BlX8XHFllDlL!-336083349!181195628!8091!-1
                                • dradam121 a takze tutaj : 31.03.09, 22:45
                                  www.medscape.com/viewarticle/448918
                                  W Kanadzie zreszta, Z REGULY nie ma lekarza w karetce pogotowia.
                                • 0.9_procent Re: komus brakuje wyraznie informacji 31.03.09, 23:36
                                  Zgadza się.
                                  Komuś wyraźnie brakuje informacji jak jest w Polsce, dlatego podaje
                                  wyniki badań w Kanadzie.
                                  Zresztą z badania wynika, że najistotniejszym czynnikiem rokowniczym
                                  jest czas w jakim pacjent znajdzie się w szpitalu, a ALS
                                  niepotrzebnie ten czas wydłuża. Więc chodzi raczej o rodzaj
                                  procedury, a nie o to kto je wykonuje.

                                  Swoją drogą. Czy w Kanadzie także występuje zjawisko pt. „rzut
                                  pacjenta i w nogi zanim doktor przyjdzie”?
                                  Tutaj pacjentów przekazuje się pielęgniarce, nie podając żadnych
                                  informacji. Tu jest pacjent, przybijamy pieczątkę i znikamy, bo
                                  doktor może o coś zapytać i będzie problem.
                                  Aaaaa przepraszam. Informacja jest – na skierowaniu. „Bule nogi” –
                                  to o stopie cukrzycowej.
                                  Jeden z dzielnych zespołów ratowniczych zostawił pacjenta po urazie
                                  brzucha pod opieką salowej, bo ‘mają pilne wezwanie’. Pielęgniarka
                                  była w toalecie, wystarczyło poczekać dwie minuty.
                                  • loraphenus 0,9% czyli solutio physiologica'o, proszę Cię! 31.03.09, 23:56
                                    To przypadek phimosis sprawia ,że twórczość tego osbnika jest jaka jest.

                                    To nie przypadek z cyklu składacza najtańszego "sprzętu" komputerowego z
                                    zatęchłej i wilgotnej toruńskiej sutereny, który już do końca swoich dni będzie
                                    składał tani "sprzęt" komputerowy, któremu wkręty galwanicznie pokryte kadmem
                                    spowodowały zmiany opisywane w przypadkach choroby Itai-itai.

                                    To raczej skurcz detrusor urinae w przypadku jednoczesnego phimosis i tak ten
                                    typ po prostu ma.

                                    To ta sama liga co hołota, która tylko masowe rewelacje z faktu i super ekspresu
                                    wkleja, nie znając znaczenia różnicy pomiędzy fanem a idolem.

                                    Pamiętaj, że dyskusja z tymi osobnikami ich nobilituje. Hołota ma to do siebie
                                    że im mniej wie, tym więcej pyszczy. Na przekór faktom. Kompleksów zero.W końcu
                                    hołota i ignorancja solą przewodnią tejże ziemi a inteligencja do łopaty.

                                    Wyluzuj, trochę kurtuazji. W końcu serwery gazeta.pl nie padną od bredni
                                    wypisywanych na forum przez hołotę.
                                    • 0.9_procent Re: 0,9% czyli solutio physiologica'o, proszę Cię 01.04.09, 00:15
                                      No dobra. Odpuszczam.
                                      Jeszcze tylko jedno, dla polonistów. Te „bule nogi” to wierny
                                      cytat.
                                  • dradam121 Re: komus brakuje wyraznie informacji 01.04.09, 00:47
                                    0.9_procent napisał:

                                    > Zgadza się.
                                    > Komuś wyraźnie brakuje informacji jak jest w Polsce,
                                    > dlatego podaje
                                    > wyniki badań w Kanadzie.


                                    Informacje co sie dzieje w Kanadzie sa mi potrzebne, bo od (prawie) cwierc
                                    wieku tutaj pracuje i mieszkam.

                                    Wiadomosci na temat tego co sie dzieje w Polsce moge czerpac jedynie z drugiej
                                    reki, w tym i z dyskusji na tym forum.

                                    > Zresztą z badania wynika, że najistotniejszym
                                    > czynnikiem rokowniczym
                                    > jest czas w jakim pacjent znajdzie się w szpitalu, a ALS
                                    > niepotrzebnie ten czas wydłuża. Więc chodzi raczej o rodzaj
                                    > procedury, a nie o to kto je wykonuje.

                                    Nie potrafie powiedziec czy tak sie sprawy maja. QC mialo z francuskiego modelu
                                    lekarzy w karetkach. Ale QC to prowincja biedna i brakowalo im na okraglo
                                    pieniedzy. Wiec usunieto lekarzy z pogotowie i umocniono ENT/paramedics (ktorzy
                                    zarabiaja ponad 2 razy mniej niz lekarze) .

                                    Co zaowocowalo spadkiem liczby zgonow.

                                    We wszystkich innych prowincjach NIGDY nie bylo lekarzy w pogotowiu, wiec trudno
                                    porownywac.

                                    >
                                    > Swoją drogą. Czy w Kanadzie także występuje zjawisko pt. „rzut
                                    > pacjenta i w nogi zanim doktor przyjdzie”?
                                    > Tutaj pacjentów przekazuje się pielęgniarce, nie podając żadnych
                                    > informacji. Tu jest pacjent, przybijamy pieczątkę i znikamy, bo
                                    > doktor może o coś zapytać i będzie problem.
                                    > Aaaaa przepraszam. Informacja jest – na skierowaniu. „Bule nogiR
                                    > 21; –
                                    > to o stopie cukrzycowej.
                                    > Jeden z dzielnych zespołów ratowniczych zostawił pacjenta
                                    > po urazie
                                    > brzucha pod opieką salowej, bo ‘mają pilne wezwanie’. Pielęgniarka
                                    >
                                    > była w toalecie, wystarczyło poczekać dwie minuty.


                                    Nie znam sie na tym, to jest dzialka zarezerwowana dla "triage nurse" i one
                                    jakos ukladaja wspolprace z pogotowiem w tym zakresie. Lekarze sie w ta dzialke
                                    nie zabieraja, bo po co i co im z tego.
                                    • arek103 Spadek liczby zgonow 15.05.09, 22:18
                                      dradam121 napisał:

                                      ...
                                      > Nie potrafie powiedziec czy tak sie sprawy maja. QC mialo z francuskiego modelu
                                      > lekarzy w karetkach. Ale QC to prowincja biedna i brakowalo im na okraglo
                                      > pieniedzy. Wiec usunieto lekarzy z pogotowie i umocniono ENT/paramedics (ktorzy
                                      > zarabiaja ponad 2 razy mniej niz lekarze) .
                                      >
                                      > Co zaowocowalo spadkiem liczby zgonow.
                                      ...

                                      To naturalne, ze zaowocowalo to spadkiem liczby zgonow, bo paramedycy udzielaja
                                      tylko niezbednej pomocy i przewoza do szpitala, gdzie da sie pacjenta
                                      zdiagnozowac. Lekarze w karetkach natomiast probuja leczyc, czego bez solidnej
                                      diagnostyki nie da sie prawidlowo zrobic.
    • aelithe Re: Odbarczenie tamponady serca 25.03.09, 18:41
      każdy lekarz, który stwierdzi tamponadę.

      w praktyce nikt nie uczy tego zabiegu
      • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 26.03.09, 01:39
        aelithe napisał:

        > każdy lekarz, który stwierdzi tamponadę.
        >
        > w praktyce nikt nie uczy tego zabiegu

        No nie wiem. Raczej, jak sie nie ma o tym pojecia to lepiej nie wykonywac w
        ogole. Ale chodzi o to, ze pojecie powinno miec sporo lekarzy, bo klasyczna
        tamponade z duza iloscia plynu latwo zobaczyc w usg i latwo odbarczyc.
        • aelithe Re: Odbarczenie tamponady serca 26.03.09, 19:32
          als - nieodbarczenie tamponady w nzk powoduje nieskuteczność resuscytacji !!
          umiejętność wykonania tej procedury decyduje o życiu twojego pacjenta jeśli
          jesteś jedynym lekarzem na dyżurze.
          • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 26.03.09, 23:10
            aelithe napisał:

            > als - nieodbarczenie tamponady w nzk powoduje nieskuteczność resuscytacji !!

            Oczywiscie. Sama resuscytacja nic tu nie da.

            > umiejętność wykonania tej procedury decyduje o życiu twojego pacjenta jeśli
            > jesteś jedynym lekarzem na dyżurze.

            Nawet nie twojego! Pacjent moze byc czyjs inny. Nikt niby nie uczy odbarczenia
            tamponady, ale jesli masz jakiekolwiek pojecie o usg, to sam to zrobisz po
            przeczytaniu jednej strony na ten temat. Naprawde naklucie wypelnionego plynem
            worka osierdziowego nie jest o wiele bardziej skomplikowane od naklucia jamy
            oplucnowej, a to jest przeciez banalnie proste.
            • marcinoit Re: Odbarczenie tamponady serca 26.03.09, 23:15
              > Nawet nie twojego! Pacjent moze byc czyjs inny. Nikt niby nie uczy odbarczenia
              > tamponady, ale jesli masz jakiekolwiek pojecie o usg, to sam to zrobisz po
              > przeczytaniu jednej strony na ten temat. Naprawde naklucie wypelnionego plynem
              > worka osierdziowego nie jest o wiele bardziej skomplikowane od naklucia jamy
              > oplucnowej, a to jest przeciez banalnie proste.
              "....najpierw porwal mnie smiech pusty... potem litosc i trwoga...."
              • loraphenus marcinoit, spokojnie, aruś jest po prostu 26.03.09, 23:19
                kolejnym zjawiskiem klinicznym. Zamiast umyć sobie gklans -to ma załupek i
                przymus pisania bzdur na forum.

                Czekajmy tylko na areczkowe rewelacje typu pericardiectomia w przypadku
                perforacji aneurysma partis ascendes arcus aortae...

                Spokojnie marcinoit, areczek jest po prostu przypadkiem klinicznym. Załupek i
                phimosis jednoczesnie.

                Wyluzuj, w końcu od jego bzdur serwery gazeta.pl nie padną.
                • marcinoit Re: marcinoit, spokojnie, aruś jest po prostu 26.03.09, 23:49
                  > Wyluzuj, w końcu od jego bzdur serwery gazeta.pl nie padną.
                  alez ja jestem jak najbardziej wyluzowany :)
                  niech sobie pisze na zdrowie :)
              • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 30.03.09, 01:17
                marcinoit napisał:

                ...

                > "....najpierw porwal mnie smiech pusty... potem litosc i trwoga...."

                No i wlasnie dlatego w Polsce niepotrzebnie umieraja ludzie. Bo zamiast
                rzeczowosci i kompetencji mamy tylko smiech pusty, litosc i trwoge...
            • aelithe Re: Odbarczenie tamponady serca 30.03.09, 18:58
              wybacz, ale wielu szpitalach, szczególnie akademickich, możliwość nauczenia się
              usg będziesz miał jedynie, jeśli masz możliwość szantażu ordynatora. W innym
              przypadku, tyraj misiu.
              • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 31.03.09, 00:05
                aelithe napisał:

                > wybacz, ale wielu szpitalach, szczególnie akademickich, możliwość nauczenia si
                > ę
                > usg będziesz miał jedynie, jeśli masz możliwość szantażu ordynatora. W innym
                > przypadku, tyraj misiu.

                To zalezy jaka specjalizacja, radiolodzy musza znac usg i ucza sie usg w ramach
                specjalizacji. Internistom po co usg.
                • aelithe Re: Odbarczenie tamponady serca 06.05.09, 15:22
                  skoro to badanie wchodzi w większości krajów w pakiet GP, to uważasz, że
                  internista jest głupszy od rodzinnego?
                  • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 07.05.09, 00:13
                    aelithe napisał:

                    > skoro to badanie wchodzi w większości krajów w pakiet GP, to uważasz, że
                    > internista jest głupszy od rodzinnego?

                    Ktore badanie? Usg sa bardzo rozne rodzaje. I co tu ma glupota do rzeczy?
                    • aelithe Re: Odbarczenie tamponady serca 08.05.09, 19:05
                      w Polskich klinikach uważa się, że do wykonania endoskopii niebędny jest geniusz
                      gastrologa, do usg radiologa , w większości krajów europy takie badanie wykonują
                      rodzinni.
                      • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 09.05.09, 20:50
                        aelithe napisał:

                        > w Polskich klinikach uważa się, że do wykonania endoskopii niebędny jest genius
                        > z
                        > gastrologa, do usg radiologa , w większości krajów europy takie badanie wykonuj
                        > ą
                        > rodzinni.

                        W porzadku, tez jestem zwolennikiem uczenia rodzinnych prostych metod
                        diagnostycznych. W niektorych krajach usg wykonuja nawet nie-lekarze, tylko np.
                        specjanie przeszkoleni technicy - sonographers. Kamice pecherzyka zolciowego
                        powinni rozpoznawac sobie sami rodzinni w usg. W Skandynawii jednak wszelkie usg
                        wykonuja niemal wylacznie radiolodzy.
    • dradam121 blad w zalozeniu i dyskusji 25.03.09, 18:43
      arek103 napisał:

      > Kto wlasciwie w Polsce ma obowiazek umiec to wykonac?
      >
      > Odnosnie przypadku opisywanego wczesniej w mediach
      > i na forum, gdzie dziecko
      > uderzone przez hustawke zmarlo w Krynicy
      > bo nikt nie wykonal prostego zabiegu
      > odbarczenia tamponady serca...
      > Teoretycznie powinien to wykonac kazdy lekarz,
      > ktory umie poslugiwac sie aparatem usg, w Polsce takich
      > lekarzy jest cala
      > masa.


      Nie, to jest blad w zalozeniu.
      Odbarczenie tamponady serca uczone jest, w krajach o lacznej populacji miliarda
      ludzi, bez uzycia USG.

      W wiekszosci przypadkow zreszta tego aparatu nie ma pod reka.

      Postawienie rozpoznania i wykonanie zabiegu nie wymaga zreszta aparatu US. Co
      wiem z wlasnego doswiadczenia.

      Dalsza dyskusja na ten temat jest wiec niepotrzebna i w gruncie rzeczy bledna.

      Umiejetnosc wykonania odbarczenia tamponady serca , we wspomnianych krajach,
      jest przekazywana nie tylko zreszta lekarzom. Uczy sie tez pielegniarki i EMT.
      Bez zdania egzaminu (konczacego kurs ATLS) nie dostanie ani pielagniarka pracy
      (w ER), ani ENT ( w ambulansie). O lekarzach nie wspominam....

      Niestety w trakcie uczenia ginie swinka, jedna na 4 uczacych sie.
      To tak na marginesie.

      W Polsce, z powodu tamponady, ginie czlowiek...
      • arek103 Re: blad w zalozeniu i dyskusji 26.03.09, 01:45
        dradam121 napisał:

        ...
        > Umiejetnosc wykonania odbarczenia tamponady serca , we wspomnianych krajach,
        > jest przekazywana nie tylko zreszta lekarzom. Uczy sie tez pielegniarki i EMT.
        > Bez zdania egzaminu (konczacego kurs ATLS) nie dostanie ani pielagniarka pracy
        > (w ER), ani ENT ( w ambulansie). O lekarzach nie wspominam....
        >
        > Niestety w trakcie uczenia ginie swinka, jedna na 4 uczacych sie.
        > To tak na marginesie.
        >
        > W Polsce, z powodu tamponady, ginie czlowiek...

        Idealnie by bylo, gdyby tamponade potrafil odbarczyc kazdy zespol pogotowia.
        Wydaje sie to jednak niemozliwe w Polsce. Jednak zupelnie mozliwe wydaje sie,
        aby w KAZDYM szpitalu umial to zrobic ktos, kto jest na dyzurze. W warunkach
        polskich odleglosci nie sa duze i do najblizszego szpitala mozna dowiezc
        czlowieka stosunkowo szybko. Przeciez to dziecko dotarlo dosc szybko do
        szpitala. Naklucie worka osierdziowego pod kontrola usg jest prostsze niz bez
        usg, jest to wystarczajacy powod aby zabieg ten wykonywac pod kontrola usg.
        • dradam121 Re: blad w zalozeniu i dyskusji 26.03.09, 18:40
          arek103 napisał:


          > Idealnie by bylo, gdyby tamponade potrafil odbarczyc
          > kazdy zespol pogotowia.


          Bez przesady...

          > Wydaje sie to jednak niemozliwe w Polsce.


          A propos, dlaczego ?

          > Jednak zupelnie mozliwe wydaje sie,
          > aby w KAZDYM szpitalu umial to zrobic ktos, kto jest na dyzurze.
          > W warunkach
          > polskich odleglosci nie sa duze i do najblizszego szpitala
          > mozna dowiezc
          > czlowieka stosunkowo szybko.


          W USA/Kanadzie kazdy lekarz otrzymujacy licencje, po stazu podyplomowym, ma
          rowniez zaliczone ATLS szkolenie.

          > Przeciez to dziecko dotarlo dosc szybko do
          > szpitala.

          Dotarcie do szpitala nie jest celem samym w sobie.


          > Naklucie worka osierdziowego pod kontrola usg jest prostsze niz bez
          > usg, jest to wystarczajacy powod aby zabieg ten
          > wykonywac pod kontrola usg.


          Nie masz zadnych dowodow na potwierdzenie tego sadu. Co wiecej, wieloletnia (
          ponad 20 lat sobie liczaca ) praktyka krajow gdzie ATLS funkcjonuje wskazuje, iz
          tak nie jest.

          Bo jezeli sie przyjmie Twoje stanowisko to brak USG bedzie oznaczal
          pozostawienie umierajacego czlowieka bez pomocy. Podczas gdy tak naprawde brak
          USG moze i czyni zabieg nieco, nieco trudniejszy, ale szanse uratowania zycie
          rosna natychmiastowo.

          Co wiecej brak USG nikogo nie usprawiedliwia , ze zabiegu nie wykonano.
          • extorris Re: blad w zalozeniu i dyskusji 26.03.09, 19:12
            odpowiem na pytanie dlaczego w polsce niemal zaden lekarz z powiatowej IP, czy
            soru nie odwazy sie na uklucie osierdzia

            praktycznie kazdy lekarz, najprawdopodobniej na studiach, a niektorzy tez w
            trakcie specjalizacji uczyli sie o tamponadzie - ale wylacznie teoretycznie, bo
            tylko bardzo nieliczni maja szanse to zobaczyc (a juz zupelnie mala szanse
            wykonac w trakcie szkolenia u pacjenta)
            nie poswieca sie zwierzat, ani nie stosuje fantomow

            zreszta im starszy lekarz tym pewnie porzadniej byl tego nauczony w trakcie
            studiow czy stazu

            teoretyczna wiedza nie przydaje sie jednak zupelnie po latach praktyki, gdy nie
            mialo sie z tym nigdy do czynienia

            rozwiazaniem nie jest tez ATLS po studiach (i koniec), gdyz bez powtorzenia i
            wzmacniania tej wiedzy, po paru latach na nic sie nie przyda

            lekarze z karetek, czy pracujacy na IP/SOR powinnio miec regularne szkolenia
            organizowane przez pracodawce - niekoniecznie takie, ktore spelniaja najbardziej
            rygorystyczne standardy merytoryczne, ale wystarczajace, aby szkoleni lekarze
            mieli wystarczajaca pewnosc, ze wykonaja wlasciwie wymagane zabiegi ratownicze

            to obowiazek pracodawcy, abu takie szkolenia zapewnic (albo przynajmniej
            obsadzac IP przeszkolonymi lekarzami - co praktycznie znaczy to samo)
            w polsce nie ma zadnych regulacji mowiacych o kompetencjach i szkoleniach jakie
            musza przechodzic lekarze pracujacy na najbardziej kluczowych i eksponowanych
            stanowiskach - takich jak IP
            dyzury obsadzane sa kim popadnie (zreszta czesto sa to bardzo dobrzy lekarze,
            tylko nie majacy akurat tych umiejetnosci, ktore sa konieczne na ostrym dyzurze)
            • dradam121 Re: blad w zalozeniu i dyskusji 26.03.09, 19:40
              extorris napisał:

              > odpowiem na pytanie dlaczego w polsce niemal
              > zaden lekarz z powiatowej IP, czy
              > soru nie odwazy sie na uklucie osierdzia

              Dziekuje za wysilek.


              >
              > praktycznie kazdy lekarz, najprawdopodobniej na studiach,
              > a niektorzy tez w
              > trakcie specjalizacji uczyli sie o tamponadzie -
              > ale wylacznie teoretycznie, bo
              > tylko bardzo nieliczni maja szanse to zobaczyc
              > (a juz zupelnie mala szanse
              > wykonac w trakcie szkolenia u pacjenta)
              > nie poswieca sie zwierzat, ani nie stosuje fantomow

              Jest to jednak standartowe szkolenie nie tylko w USA/Kanadzie/Wielkiej Brytanii
              czy Francji, ale takze w malych i biednych krajach,ktore kiedys wymienialem.


              >
              > zreszta im starszy lekarz tym pewnie porzadniej
              > byl tego nauczony w trakcie
              > studiow czy stazu


              Na szkoleniu wojskowym, nie pomyslales ?
              Jak zalozyc uszczelnienie odmy plucnej ?


              >
              > teoretyczna wiedza nie przydaje sie jednak zupelnie
              > po latach praktyki, gdy nie
              > mialo sie z tym nigdy do czynienia


              No i tak jest z wiekszoscia tego czego sie lekarze ucza. Zwlaszcza lekarze -
              specjalisci. Naucza sie i naucza na studiach, a ile z tego na przyklad
              wykorzystuje okulista czy dermatolog ? A jednak od lekarza konczacego studia
              wymaga sie pewnej wiedzy, prawda ?

              >
              > rozwiazaniem nie jest tez ATLS po studiach (i koniec),
              > gdyz bez powtorzenia i
              > wzmacniania tej wiedzy, po paru latach na nic sie nie przyda


              Szkolenie ATLS jest wazne 3 lata, potem trzeba powtarzac. Taki jest schemat i
              tak sie robi. Na koszt wladz panstwa, zreszta.

              >
              > lekarze z karetek, czy pracujacy na IP/SOR powinnio
              > miec regularne szkolenia
              > organizowane przez pracodawce - niekoniecznie takie,
              > ktore spelniaja najbardziej
              > rygorystyczne standardy merytoryczne,
              > ale wystarczajace, aby szkoleni lekarze
              > mieli wystarczajaca pewnosc, ze wykonaja wlasciwie
              > wymagane zabiegi ratownicze

              Jest to temat do osobnej dyskusji. Kazde szkolenie kosztuje, na przyklad wladze
              ,u nas, placa $2500 rocznie, aby tylko sie lekarz szkolil. Ponadto to za co
              lekarz zaplaci - to mu sie odlicza od podstawy opodatkowania.

              >
              > to obowiazek pracodawcy, abu takie szkolenia zapewnic
              > (albo przynajmniej
              > obsadzac IP przeszkolonymi lekarzami - co praktycznie znaczy
              > to samo)
              > w polsce nie ma zadnych regulacji mowiacych o
              > kompetencjach i szkoleniach jakie
              > musza przechodzic lekarze pracujacy na najbardziej kluczowych
              > i eksponowanych
              > stanowiskach - takich jak IP
              > dyzury obsadzane sa kim popadnie (zreszta czesto
              > sa to bardzo dobrzy lekarze,
              > tylko nie majacy akurat tych umiejetnosci, ktore sa konieczne
              > na ostrym dyzurze
              > )

              Jest to temat do osobnej dyskusji...
              • extorris Re: blad w zalozeniu i dyskusji 26.03.09, 19:49
                > Jest to jednak standartowe szkolenie nie tylko w USA/Kanadzie/Wielkiej Brytanii
                > czy Francji, ale takze w malych i biednych krajach,ktore kiedys wymienialem.

                zgoda

                ale skoro koszt ATLS sa takie jakie sa, czy nie lepsze beda rozwiazania dorazne,
                zamiast zadnych?
                nawet organizowane oddolnie przez szefow oddzialow ratunkowych?
                • dradam121 Re: blad w zalozeniu i dyskusji 26.03.09, 19:57
                  extorris napisał:

                  (...)
                  >
                  > ale skoro koszt ATLS sa takie jakie sa, czy nie lepsze
                  > beda rozwiazania dorazne ,
                  > zamiast zadnych?
                  > nawet organizowane oddolnie przez szefow oddzialow ratunkowych?



                  Jezeli szef bedzie mial WAZNE, zaswiadczenie, wydane przez American Association
                  of Surgeons, upowazniajace go do prowadzenia szkolenia. Takie zaswiadczenie jest
                  wazne tylko przez 3 lata.

                  W rzeczywistosci ATLS szkolenie , aby mialo sens, musi dokladnie przylegac do
                  tego schematu, ktory zostal wypracowany wysilkiem setek lekarzy, z ponad 50
                  krajow, przez te ponad 20 lat.

                  To nie moze byc luzne rozwazanie na temat tego co w Polsce powinno sie robic. To
                  powinno byc co nalezy zrobic, aby uratowac zycie czlowieka.
                  • extorris Re: blad w zalozeniu i dyskusji 26.03.09, 20:16
                    nie przecze - ATLS jest lepszy niz cokolwiek innego, ale nie zawezalbym wyboru
                    do ATLS vs nic
                    od nic lepsze jest wlasciwie jakiekolwiek szkolenie, choc oczywiscie gorsze niz ATLS

                    skoro od lat jest nic, moze wreszcie lepiej bedzie zrobic cos?
                    • dradam121 a moze by tak ? 26.03.09, 20:32
                      extorris napisał:

                      (...)
                      >
                      > skoro od lat jest nic, moze wreszcie lepiej bedzie zrobic cos?

                      Wpuscic bieglych sadowych z zagranicy ?
                      Bez zagranicznej licencji zawodowej (w tej grupie 6 panstw) = nie mozna byc bieglym.

                      Nie zdziwilbym sie, gdyby EU tego nie wprowadzila za pare lat.
                      • extorris Re: a moze by tak ? 27.03.09, 00:19
                        wolalbym, zeby standardy nie byly wprowadzane droga sadowa
                        • andnow2 Skoro oblężona twierdza inne drogi zamknęła, 27.03.09, 14:00
                          extorris napisał:

                          > wolalbym, zeby standardy nie byly wprowadzane droga sadowa


                          to cóż innego mogą czynić ofiary błędów i zaniedbań, jak nie szukać
                          standardów i sprawiedliwości w sądach?!
                  • dradam121 lacznik ( odnosnik) 26.03.09, 22:24
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=82892777&v=2&s=0
                    Zeby sie nie zajmowac czyms, co juz bylo...
                    • arek103 Postepowanie w urazie wielonarzadowym 30.03.09, 01:32
                      dradam121 napisał:

                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=82892777&v=2&s=0
                      > Zeby sie nie zajmowac czyms, co juz bylo...

                      Ciekawy link i ciekawe informacje. Mnie tylko zastanawia, czy nie ma przyjetych
                      zasad dzialania w przypadku oczywistego podejrzenia urazu wielonarzadowego?
                      Przeciez w takiej sytuacji, jesli stan jest stabilny, trzeba jak najszybciej
                      wykonac po prostu TK wg protokolu urazowego (kl. piersiowa + brzuch + miednica,
                      ew. rowniez glowa i kregosplup szyjny). Jesli prawda jest, ze w szpitalu w
                      Krynicy nie ma TK to po co tam w ogole wiezc pacjenta z urazem wielonarzadowym?
                      Nie moge tego pojac. Nie moge tez pojac jak w ogole moze istniec szpital bez TK,
                      a jesli istnieje to po co.
                      • practicant Re: Postepowanie w urazie wielonarzadowym 30.03.09, 12:22
                        > Nie moge tego pojac. Nie moge tez pojac jak w ogole moze istniec szpital bez TK
                        > ,
                        > a jesli istnieje to po co.

                        Arus,Ty bardzo wielu rzeczy nie mozesz pojac i nikogo z nas to nie dziwi.Dla
                        Twojej wiadomosci-owszem,moze istniec.Wlasciwie,wiekszosc szpitali opiera swoja
                        diagnostyke obrazowa wylacznie na RTG,ewentualnie+usg.Witamy w polsce.
                        /hm,jeszcze ogolniak,czy moze juz poczatek studiow...?Bo innego wyjasnienia dla
                        braku zrozumienia takich faktow nie widze.../
                        • arek103 Re: Postepowanie w urazie wielonarzadowym 30.03.09, 17:50
                          practicant napisał:

                          > > Nie moge tego pojac. Nie moge tez pojac jak w ogole moze istniec szpital
                          > bez TK
                          > > ,
                          > > a jesli istnieje to po co.
                          >
                          > Arus,Ty bardzo wielu rzeczy nie mozesz pojac i nikogo z nas to nie dziwi.Dla
                          > Twojej wiadomosci-owszem,moze istniec.Wlasciwie,wiekszosc szpitali opiera swoja
                          > diagnostyke obrazowa wylacznie na RTG,ewentualnie+usg.Witamy w polsce.
                          > /hm,jeszcze ogolniak,czy moze juz poczatek studiow...?Bo innego wyjasnienia dla
                          > braku zrozumienia takich faktow nie widze.../

                          W moim miescie (duze wojewodzkie miasto) wszystkie szpitale maja TK.
                          • practicant Re: Postepowanie w urazie wielonarzadowym 30.03.09, 22:38
                            arek103 napisał:
                            > W moim miescie (duze wojewodzkie miasto) wszystkie szpitale maja TK.

                            Tak,Arus,tak...
                            Widzisz,to ze na uczelni jest TK nie oznacza jeszcze,ze maja je wszystkie
                            szpitale w miescie.U mnie jest w 4 z bodajze 9ciu,z czego jeden z tych 4ch jest
                            wlasnie zamykany.Poszukaj TK na "prowincji"-zycze powodzenia:)
                            • arek103 Re: Postepowanie w urazie wielonarzadowym 31.03.09, 00:14
                              practicant napisał:

                              > arek103 napisał:
                              > > W moim miescie (duze wojewodzkie miasto) wszystkie szpitale maja TK.
                              >
                              > Tak,Arus,tak...
                              > Widzisz,to ze na uczelni jest TK nie oznacza jeszcze,ze maja je wszystkie
                              > szpitale w miescie.U mnie jest w 4 z bodajze 9ciu,z czego jeden z tych 4ch jest
                              > wlasnie zamykany.Poszukaj TK na "prowincji"-zycze powodzenia:)

                              W porzadku, ale nie ma wtedy sensu wiezc pacjenta z urazem wielonarzadowym do
                              takiego szpitala. Po co? Przeciez to tylko opoznia diagnostyke i leczenie i
                              zwieksza ryzyko smierci, jak u tego dziecka.
              • aelithe Re: blad w zalozeniu i dyskusji 30.03.09, 19:05
                dram w Europie obowiązują jest ALS; ważne jest 5 lat i jest troszkę bardziej
                restrykcyjne w zaliczeniu od ATLS, generalnie obejmuje ten sam standard, różnice
                są jedynie między europejską szkołą, a amerykańską - detale.
            • arek103 Re: blad w zalozeniu i dyskusji 26.03.09, 23:48
              extorris napisał:

              > odpowiem na pytanie dlaczego w polsce niemal zaden lekarz z powiatowej IP, czy
              > soru nie odwazy sie na uklucie osierdzia
              >
              > praktycznie kazdy lekarz, najprawdopodobniej na studiach, a niektorzy tez w
              ...

              W pelni sie zgadzam z cala wypowiedzia.
          • arek103 Re: blad w zalozeniu i dyskusji 26.03.09, 23:37
            dradam121 napisał:

            > arek103 napisał:
            >
            >
            > > Idealnie by bylo, gdyby tamponade potrafil odbarczyc
            > > kazdy zespol pogotowia.
            >
            >
            > Bez przesady...
            >
            > > Wydaje sie to jednak niemozliwe w Polsce.
            >
            >
            > A propos, dlaczego ?

            Chociazby dlatego, ze w karetkach nie ma aparatu usg. Poza tym coraz czesciej
            jezdza zespoly bez lekarza.

            > > Jednak zupelnie mozliwe wydaje sie,
            > > aby w KAZDYM szpitalu umial to zrobic ktos, kto jest na dyzurze.
            > > W warunkach
            > > polskich odleglosci nie sa duze i do najblizszego szpitala
            > > mozna dowiezc
            > > czlowieka stosunkowo szybko.
            >
            >
            > W USA/Kanadzie kazdy lekarz otrzymujacy licencje, po stazu podyplomowym, ma
            > rowniez zaliczone ATLS szkolenie.

            No i? W Szwecji natomiast niemal zaden lekarz poza radiologiem nie zrobi tego,
            nawet kardiolog.

            > > Przeciez to dziecko dotarlo dosc szybko do
            > > szpitala.
            >
            > Dotarcie do szpitala nie jest celem samym w sobie.

            Nikt nie pisze, ze jest. To dziecko zawieziono do tego szpitala nie dlatego, ze
            szpital jest celem sam w sobie.

            >
            > > Naklucie worka osierdziowego pod kontrola usg jest prostsze niz bez
            > > usg, jest to wystarczajacy powod aby zabieg ten
            > > wykonywac pod kontrola usg.
            >
            >
            > Nie masz zadnych dowodow na potwierdzenie tego sadu.

            Dowod jest banalny - jesli robisz to pod kontrola usg to widzisz igle / cewnik,
            w przeciwnym razie klujesz na slepo.

            > Co wiecej, wieloletnia (
            > ponad 20 lat sobie liczaca ) praktyka krajow gdzie ATLS funkcjonuje wskazuje, i
            > z
            > tak nie jest.

            I co, myslisz, ze w USA odbarczaja tamponade na slepo? Oczywiscie, jesli to
            trzeba zrobic natychmiast w sytuacji kiedy nie ma pod reka usg trzeba sprobowac
            na slepo wedlug przyjetych regul. Jesli nie to lepiej tozrobic pod kontrola usg.

            > Bo jezeli sie przyjmie Twoje stanowisko to brak USG bedzie oznaczal
            > pozostawienie umierajacego czlowieka bez pomocy.

            A to juz twoje wymysly.

            > Podczas gdy tak naprawde brak
            > USG moze i czyni zabieg nieco, nieco trudniejszy,

            Oczywiscie, ze czyni zabieg trudniejszy oraz naraza na powiklania, np. odme.

            > ale szanse uratowania zycie
            > rosna natychmiastowo.
            >
            > Co wiecej brak USG nikogo nie usprawiedliwia , ze zabiegu nie wykonano.

            Oczywiscie, ze nie usprawiedliwia. Nie jest to jednak omawiany przypadek.
            Przeczytaj artykul do ktorego masz link w glownym poscie. Dziecko umieralo
            cztery godziny. Bylo duzo czasu. Nikt nie podjal sie odbarczenia tamponady ani
            na slepo ani pod kontrola usg. Ja tego nie moge pojac.
            • marcinoit Re: blad w zalozeniu i dyskusji 26.03.09, 23:53
              ...Ja tego nie moge pojac.
              gdyby tylko tego dalo by sie Cie jakos strawic...:)
              • arek103 Re: blad w zalozeniu i dyskusji 30.03.09, 01:22
                marcinoit napisał:

                > > ...Ja tego nie moge pojac.

                > gdyby tylko tego dalo by sie Cie jakos strawic...:)

                Widac masz niestrawnosc.
                • marcinoit Re: blad w zalozeniu i dyskusji 30.03.09, 09:25
                  > marcinoit napisał:
                  >
                  > > > ...Ja tego nie moge pojac.
                  >
                  > > gdyby tylko tego dalo by sie Cie jakos strawic...:)
                  >
                  > Widac masz niestrawnosc.
                  areczku, blad w rozumowaniu logicznym :) to Ty jestes ciezkostrawny .
                  pozdrawiam Cie cieplo moj Ty ekspercie od wszystkiego :)
                  • arek103 Medice, sana te ipsum!!! 30.03.09, 17:53
                    marcinoit napisał:

                    > > marcinoit napisał:
                    > >
                    > > > > ...Ja tego nie moge pojac.
                    > >
                    > > > gdyby tylko tego dalo by sie Cie jakos strawic...:)
                    > >
                    > > Widac masz niestrawnosc.
                    > areczku, blad w rozumowaniu logicznym :) to Ty jestes ciezkostrawny .
                    > pozdrawiam Cie cieplo moj Ty ekspercie od wszystkiego :)

                    Nie tyle blad w rozumowaniu logicznym ile zla interpretacja twoich objawow! Jak
                    tak dalej pojdzie moze skonczyc sie intelektualna sraczka. Medice, sana te ipsum!!!
                    • seniorita15 Re: Medice, sana te ipsum!!! 31.03.09, 20:19
                      Duzo slow ,nie zawsze zgodnych z rzeczywistowscia.
                      Zdaje sie aelithe napisal,ze w Europie obowiazuje ALS.Szwecja jest w
                      tejze Europie i obowiazuje ATLS,wiec nie zawsze nalezy
                      uogolniac.Egzamin powtarza sie tutaj co 5 lat na koszt pracodawcy.
                      Skoro arek napisal ,ze naklucie oplucnej jest takie szalenie
                      proste ,to dlaczego zdarza sie ,ze potem trzeba zakladac dren do
                      oplucnej z powodu odmy? Byl tez przypadek,ze dren zawedrowal do
                      watroby ,a inny do zoladka(cienkie dreny).I to nie w Polsce
                      bynajmniej.
                      Moj kolega po ATLS-ie (doswiadczony )odbarczal tamponade (skutecznie)
                      w dosc dramatycznej sytuacji,bo pacjent zatrzymal sie w trakcie
                      diagnostyki(CT),ale niestety pacjenta i tak nie dalo sie
                      uratowac.Wszystko jest proste jak sie siedzi przy komputerze i
                      teoretyzuje.
                      • arek103 Re: Medice, sana te ipsum!!! 31.03.09, 23:13
                        seniorita15 napisała:

                        ...
                        > Skoro arek napisal ,ze naklucie oplucnej jest takie szalenie
                        > proste ,to dlaczego zdarza sie ,ze potem trzeba zakladac dren do
                        > oplucnej z powodu odmy?

                        Odma jest zwyklym (i wcale nie czestym) powiklaniem naklucia jamy oplucnej. Nie
                        znaczy to, ze przez ten fakt naklucie jamy oplucnowej staje sie trudniejsze.
                        Jest ono szalenie proste jesli wykonuje je sie pod kontrola usg i jesli plynu
                        jest duzo.

                        > Byl tez przypadek,ze dren zawedrowal do
                        > watroby ,a inny do zoladka(cienkie dreny).I to nie w Polsce
                        > bynajmniej.

                        To trzeba miec specjalne zdolnosci, zeby nakluc watrobe lub zoladek przy
                        nakluwaniu jamy oplucnowej. To sie moze oczywiscie zdarzyc jesli nakluwa sie na
                        slepo, ale nie zdarzy sie przy nakluwaniu pod kontrola usg. Po to sie wlasnie
                        robi to pod kontrola usg zreszta.

                        > Moj kolega po ATLS-ie (doswiadczony )odbarczal tamponade (skutecznie)
                        > w dosc dramatycznej sytuacji,bo pacjent zatrzymal sie w trakcie
                        > diagnostyki(CT),ale niestety pacjenta i tak nie dalo sie
                        > uratowac.Wszystko jest proste jak sie siedzi przy komputerze i
                        > teoretyzuje.

                        To, ze pacjent i tak nie przezyl to inna sprawa. Nie zawsze da sie przeciez
                        uratowac pacjenta mimo prawodlowo wykonanego zabiegu.
                        • marcinoit Re: Medice, sana te ipsum!!! 31.03.09, 23:58
                          seniorita15 napdal masz chec "dyskutowac" z Super Arkiem??
                          Szanowni Panstwo moze juz wystarczy???
                          • seniorita15 Re: Medice, sana te ipsum!!! 03.04.09, 20:24
                            >marinoit:Nie ,bo z Super Arkiem nie ma szans wygrac.To jest gra :ja
                            i tak wiem lepiej.
                            • arek103 Re: Medice, sana te ipsum!!! 03.04.09, 22:05
                              seniorita15 napisała:

                              > >marinoit:Nie ,bo z Super Arkiem nie ma szans wygrac.To jest gra :ja
                              > i tak wiem lepiej.

                              A co niby tu napisalem, co nie jest prawda?
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=93077200&a=93522912
                              Przeciez to najzwyklejsze oczywiste oczywistosci.
                        • aelithe Re: Medice, sana te ipsum!!! 12.04.09, 23:13
                          swoją drogą ciekaw jestem ile zrobiłeś oligobiopsji wątroby, że
                          mówisz, że to prosty zabieg
                          • arek103 Re: Medice, sana te ipsum!!! 14.04.09, 01:04
                            aelithe napisał:

                            > swoją drogą ciekaw jestem ile zrobiłeś oligobiopsji wątroby, że
                            > mówisz, że to prosty zabieg

                            Dziwne pytanie. Chodzi ci o biopsje gruboiglowa czy o co? Na czym niby ma
                            polegac trudnosc w prawidlowym wykonaniu biopsji watroby?
                            • aelithe Re: Medice, sana te ipsum!!! 29.04.09, 17:36
                              ile robiłeś ??
                              • arek103 Re: Medice, sana te ipsum!!! 05.05.09, 22:43
                                aelithe napisał:

                                > ile robiłeś ??

                                100000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000
                                • aelithe b......z 06.05.09, 15:21
                                  nie wypowiadaj się na temat trudności procedury, której w życiu nie widziałeś
                                  • arek103 Re: b......z 07.05.09, 00:11
                                    aelithe napisał:

                                    > nie wypowiadaj się na temat trudności procedury, której w życiu nie widziałeś

                                    Skad ta pewnosc, ze nie widzialem? Wrozbita czy co? Przeciez nigdy nie wiesz, z
                                    kim rozmawiasz na forum.
                                    • aelithe Re: b......z 08.05.09, 19:07
                                      nie wiem z kim rozmawiam
                                      ale wiem z jaki emocjami wiąże sie ta procedura :)
                                      stąd wiem, że nie robiłeś tego badania
                                      • arek103 Re: b......z 09.05.09, 20:52
                                        aelithe napisał:

                                        > nie wiem z kim rozmawiam

                                        No wlasnie, nie wiesz.

                                        > ale wiem z jaki emocjami wiąże sie ta procedura :)

                                        To zalezy u kogo.

                                        > stąd wiem, że nie robiłeś tego badania

                                        Patrz wyzej.
                            • practicant ...i wlasnie o to chodzi... 05.05.09, 23:28
                              ...i wlasnie o to chodzi...


                              > Dziwne pytanie. Chodzi ci o biopsje gruboiglowa czy o co? Na czym niby ma
                              > polegac trudnosc w prawidlowym wykonaniu biopsji watroby?
                              • arek103 Re: ...i wlasnie o to chodzi... 06.05.09, 00:07
                                practicant napisał:

                                > ...i wlasnie o to chodzi...

                                O co i komu?

                                >
                                > > Dziwne pytanie. Chodzi ci o biopsje gruboiglowa czy o co? Na czym niby ma
                                > > polegac trudnosc w prawidlowym wykonaniu biopsji watroby?
    • rokowanie.niepewne Re: Odbarczenie tamponady serca 13.04.09, 10:37
      Panie Arku, zwykle mam duży dystans do dyskusji na forum, ale dawno nie
      widziałam większych bzdur wypisywanych przez kogos tak pełnego buty po
      przeczytaniu kilku linków. Jednak googli nie każdy potrafi używać. Miesza Pan
      fakty, jakieś szczątkowe zasłyszane czy przeczytane informacje. Widział Pan
      kiedyś chorego z tamponadą? Za 0,9% zapytam - odbarczał Pan kiedyś? I co za
      mania z tym USG? A tekstem o tym jak ktoś przy nakłuciu tamponady może nakłuć
      żołądek czy wątrobę, w odpowiedzi na post Senority (chyba), zupełnie mnie Pan
      rozwalił. Ale dziękuje za dawkę śmiechu. Udowodnił Pan że zielonego pojęcia nie
      ma o czym pisze, bo rzeczony post miał zupełnie co innego na myśli niż
      bezpośrednie nakłucie. Ale o tym już chyba wszyscy tutaj wiedza. Proszę się już
      nie kompromitować więcej, bo wstyd.
      • arek103 Re: Odbarczenie tamponady serca 14.04.09, 01:13
        rokowanie.niepewne napisała:

        > Panie Arku, zwykle mam duży dystans do dyskusji na forum, ale dawno nie
        > widziałam większych bzdur wypisywanych przez kogos tak pełnego buty po
        > przeczytaniu kilku linków. Jednak googli nie każdy potrafi używać. Miesza Pan
        > fakty, jakieś szczątkowe zasłyszane czy przeczytane informacje. Widział Pan
        > kiedyś chorego z tamponadą? Za 0,9% zapytam - odbarczał Pan kiedyś? I co za
        > mania z tym USG? A tekstem o tym jak ktoś przy nakłuciu tamponady może nakłuć
        > żołądek czy wątrobę, w odpowiedzi na post Senority (chyba), zupełnie mnie Pan
        > rozwalił. Ale dziękuje za dawkę śmiechu. Udowodnił Pan że zielonego pojęcia nie
        > ma o czym pisze, bo rzeczony post miał zupełnie co innego na myśli niż
        > bezpośrednie nakłucie. Ale o tym już chyba wszyscy tutaj wiedza. Proszę się już
        > nie kompromitować więcej, bo wstyd.

        Wypadaloby najpierw przeczytac post, na ktory sie odpowiada. A nie pisac
        'chyba'. Lepiej nie zabierac glosu jesli nie ma sie nic do powiedzenia.
        • rokowanie.niepewne Re: Odbarczenie tamponady serca 14.04.09, 05:50
          Gratuluje merytorycznej odpowiedzi. Przeczytalam cala dyskusje. A to było tylko
          jej podsumowanie. Podziwiam forumowych lekarzy, że mimo wszystko próbują Panu
          coś wytłumaczyć. I niniejszym EOT.
          • seniorita15 Re: Odbarczenie tamponady serca 14.04.09, 13:02
            W szpitalu w ktorym poprzednio pracowalam ,odme odbarcza
            anestezjolog.Naklucie jamy oplucnowej z powodu plynu na oddzialach
            wewn.dokonuja internisci.Powiklania po tymze "prostym" zabiegu lecza
            anestezjolodzy poprzez zalozenie Bullow-drenu.Ale anestezjolgom tez
            sie zdarzaja powiklania i jak napisalam wczesniej-mniej doswiadczeni
            w wykonywaniu tego zabiegu koledzy, wsadzili cienki dren w jednym
            przypadku do zoladka ,a w innym do watroby.Wsadzenie drenu pod skore
            nie jest wcale rzadkim przypadkiem.Dlatego robi sie kontrole Rtg
            polozenia drenu.Dwa pierwsze przypadki byly zgloszone jako szkoda
            wyrzadzona pacjentowi i opisywane w tutejszej prasie medycznej.
            Co do kontroli usg, to zdarza sie wykonywanie odbarczenia odmy przez
            radiologa ,ale w przypadkach odmy szczegolnie umiejscowionej,trudnej
            do naklucia(a i tak ne zawsze sie to udaje).Inaczej radiolodzy nie
            mieli by czasu na inne wazniejsze badania i zabiegi.
            • arek103 no ale roko twierdzi inaczej 14.04.09, 18:55
              seniorita15 napisała:

              > W szpitalu w ktorym poprzednio pracowalam ,odme odbarcza
              > anestezjolog.Naklucie jamy oplucnowej z powodu plynu na oddzialach
              > wewn.dokonuja internisci.Powiklania po tymze "prostym" zabiegu lecza
              > anestezjolodzy poprzez zalozenie Bullow-drenu.Ale anestezjolgom tez
              > sie zdarzaja powiklania i jak napisalam wczesniej-mniej doswiadczeni
              > w wykonywaniu tego zabiegu koledzy, wsadzili cienki dren w jednym
              > przypadku do zoladka ,a w innym do watroby.Wsadzenie drenu pod skore
              > nie jest wcale rzadkim przypadkiem.Dlatego robi sie kontrole Rtg
              > polozenia drenu.Dwa pierwsze przypadki byly zgloszone jako szkoda
              > wyrzadzona pacjentowi i opisywane w tutejszej prasie medycznej.
              > Co do kontroli usg, to zdarza sie wykonywanie odbarczenia odmy przez
              > radiologa ,ale w przypadkach odmy szczegolnie umiejscowionej,trudnej
              > do naklucia(a i tak ne zawsze sie to udaje).Inaczej radiolodzy nie
              > mieli by czasu na inne wazniejsze badania i zabiegi.

              Oczywiscie, wszystko w porzadku. Ale roko twierdzi, ze my piszemy o nakluciu
              zoladka lub watroby przy odbarczaniu tamponady serca! bo nie chce mu (jej) sie
              przeczytac, ze dyskusja byla tu o punkcji jamy oplucnowej, a nie o odbarczaniu
              tamponady. Fajne :)
              (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=93077200&a=93986726)
              .
              A naklucie (zdrenowanie) czegokolwiek na slepo nie jest proste. Stosunkowo
              proste jest naklucie na slepo jamy oplucnowej przy duzej ilosci plynu, ale i tu
              moga byc niespodzianki. Zdrenowanie jamy oplucnowej przy pod kontrola usg jest
              natomiast bajecznie proste i powiklania w postaci naklucia watroby czy zoladka
              nie zdarzaja sie wtedy nigdy. W szpitalu, w ktorym poprzednio pracowala
              kolezanka brata szwagra mojej kuzynki drenowali jame oplucnowa internisci dopoki
              wlasnie nie nakluli watroby. Od tego czasu zaczeli robic to radiolodzy pod
              kontrola usg - bez tego typu powiklan. A odbarczanie odmy oplucnowej to chyba
              powinni robic torakochirurdzy czy kto?
          • arek103 swietne jest to twoje mieszanie faktow, roko! :)) 14.04.09, 18:41
            rokowanie.niepewne napisała:

            > Gratuluje merytorycznej odpowiedzi. Przeczytalam cala dyskusje. A to było tylko
            > jej podsumowanie. Podziwiam forumowych lekarzy, że mimo wszystko próbują Panu
            > coś wytłumaczyć. I niniejszym EOT.

            Przezabawne jest to twoje mylenie i mieszanie faktow i pojec i czepianie sie
            nieistniejacych rzeczy. Oto zarzucasz mi, ze pisalem o mozliwosci naklucia
            watroby lub zoladka przy odbarczeniu tamponady serca w dyskusji z Seniorita. Ale
            Seniorita akurat poruszyla te tematy w zwiazku z nakluciem jamy oplucnowej:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=93077200&a=93512477 a nie w
            zwiazku z odbarczeniem tamponady!!! I tak tez te mozliwe komplikacje
            dyskutowalismy - w kontekscie punkcji plynu w jamie oplucnowej, a nie przy
            odbarczaniu tamponady serca. Moze przeczytaj najpierw post zanim na niego
            odpowiesz, inaczej zaczyna to pachniec rozpoczynajaca sie demencja...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka