Gość: gal
IP: *.man.polbox.pl
28.01.02, 12:43
Ciekawe jak wyglada sprawa w Policji? Kilka miesiecy temu sprawa byla
naglosniona ale szybko cos ucichla. Podobny proceder ma miejsce w ukladach
pomiedzy Policja a sepami z pomocy drogowej ktora niejednokrotnie na miejscu
kolizji jest jeszcze wczesniej przed Policja. I stoi zawsze kilka sepow
zacierajcych rece z okazji jaka im sie trafila. A tymczasem moze poszkodowany
chcialby wezwac kogos innego ale takiej mozliwosci Policjanci nie przewiduja.