22.05.09, 18:33
gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,6638264,Politycy_w_czolowce_skorumpowanych_zawodow.html

"54% respondentów określa placówki służby zdrowia jako miejsca, w
których najczęściej występuje zjawisko korupcji".

A ja określam Mars jako miejsce masowego występowania żółto-
fioletowych trzynożnych podstawek pod marsjańskie telewizory.
A co? Mam prawo do takiego określenia. Ma ono zbliżoną wartość
poznawczą oraz jest równie prawdopodobne. Aha, rozumiem, że nie
wszyscy muszą podzielać moją opinię. Wystarczy, że 54 % respondentów
zgodzi się z tym że na Marsie występują takie twory.

Obserwuj wątek
    • casio69 Re: jasne 22.05.09, 19:13
      Cenię Twoją odwagę, obs.
      Przytaczasz fakty, przeczące Twemu światopoglądowi.
      Twój komentarz jednak to harakiri - ponownie niepotrzebne, ośmieszając się w ten
      sposób, sprawiasz, że (co stwierdzam z żalem!) nie ma w tym wypadku z Tobą o
      czym rozmawiać.
      Obsługiwać 46% respondentów to zaszczytny wynik.
      Życzę powrotu do formy!
      • obs2 Re: jasne 22.05.09, 19:24
        JAKIE K U R W A FAKTY?
        • casio69 Re: jasne 22.05.09, 19:31
          obs2 napisał:
          a/ "54% respondentów określa placówki służby zdrowia jako miejsca, w
          których najczęściej występuje zjawisko korupcji"
          b/ JAKIE K U R W A FAKTY?

          Odpowiedż:
          Patrz: obs2 napisał: a/

          nie krzycz tak, robię się złośliwy, gdy na mnie krzyczą.
          • loraphenus Re: jasne 22.05.09, 20:19
            casio69 napisał:
            > nie krzycz tak, robię się złośliwy, gdy na mnie krzyczą.

            i defekujesz w miejscu publicznym ?!
    • m.algorzatka Re: jasne 22.05.09, 21:11
      Obs, rozumiem, ze nie masz zastrzezen co do politykow i prawnikow, Twoj protest
      budzi tylko sluzba zdrowia. Ciekawa jestem jak to widza tamci.
      • obs2 Re: jasne 23.05.09, 00:35
        > Obs, rozumiem, ze nie masz zastrzezen co do politykow i prawnikow

        to nie jest tak że "nie mam zatrzeżeń". Nie mogę się wypowiadać o
        czymś o czym nie wiem. Co do tzw. SZ zastrzeżenia biorą się stąd, że
        proceder korupcyjny - niewątpliwie obecny w SZ - ma charakter
        marginalny, ale mogę się tu wypowiadać, bo to i owo wiem. To że 54 %
        ZEZNAJE iż SZ jest na 2 miejscu, to dla mnie jedynie kolejny dowód
        na kompletne nieprzystawanie rzeczywistości do jej odbioru przez
        tzw. większość. To nic nowego.
        • iza42 Re: jasne 23.05.09, 00:51
          Smutne, w innych krajach jest na szczescie inaczej.

          news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/6105616.stm
          Doskonale rozumiem jak to boli, obs. Pracujac w Polsce spotykalam sie z podobna percepcja naszego zawodu. Zarabialam grosze, ale czesto w towarzystwie musialam wysluchiwac niekonczacyc utyskiwan na temat rzekomej korupcji lekarzy. Kiedy probowalam tlumaczyc, ze ja ciezko pracuje, lapowek nie biore itd spotykaly mnie ironiczne usmieszki. Moj niski stan materialny, ktory dowodzil uczciwosci tez nie wzbudzal zadnego szacunku niestety.
          Jak zasluzyc na szacunek w Polsce? Nie wiem i na szczescie od jakiegos czasu mnie to niespecjalnie obchodzi.
          • obs2 Re: jasne 23.05.09, 17:32
            > Moj niski stan materialny, ktory dowodzil uczciwosci tez
            > nie wzbudzal zadnego szacunku niestety

            wg tutejszych ekspertów niski stan materialny lekarza świadczy o
            dobrowolnym tkwieniu w kesonie SZ.

    • snajper55 Pytanie 22.05.09, 23:22
      "Aż 55% badanych uważa, że wśród działaczy partyjnych, radnych, posłów i
      senatorów korupcja występuje najczęściej."

      "54% respondentów określa placówki służby zdrowia jako miejsca, w których
      najczęściej występuje zjawisko korupcji."

      Czyżby o 1% więcej ludzi dawało łapówki posłom i senatorom niż lekarzom ?

      S.
      • obs2 Re: Pytanie 23.05.09, 00:41
        > Czyżby o 1% więcej ludzi dawało łapówki posłom i senatorom niż
        lekarzom ?

        Widzisz Snajper, podchwyciłeś - nie wprost - to co miałem na myśli
        inicjując ten wątek. Bowiem ilość stopni względności jest tu zbyt
        duża.
        To jest trochę tak jak "jedna baba drugiej babie".
        Kilka osób kilku lekarzom dało łapówki.
        A potem jakieś 25-30 % ludzi UWAŻA, że SZ jest skorumpowana.
        A w sondażu idąc za trendem, PODAJE że tak UWAŻA już 54 %.
        I o to mi chodziło.
        I to właśnie - w tekście do Casio - próbowałem określić jako brak
        faktów. Bowiem jedyny FAKT tutaj to taki, że 54 % PODAJE że tak
        UWAŻA.
        Nawet nie wiemy ile osób tak naprawdę uważa.
        No ale Casio te 54 % procent PODAJĄCYCH przedstawia jako mega
        istotny powalający na kolana FAKT który rzekomo ja prezentuję i
        który rzekomo kłóci się z moją wewnętrzną oceną itd. itp.
        • snajper55 Re: Pytanie 23.05.09, 02:35
          obs2 napisał:

          > I to właśnie - w tekście do Casio - próbowałem określić jako brak
          > faktów. Bowiem jedyny FAKT tutaj to taki, że 54 % PODAJE że tak
          > UWAŻA.

          On uważa, że osoby wypowiadające się o łapówkach mówią tak na podstawie własnego
          doświadczenia i tu robi błąd. Ludzie wypowiadają się o korupcji polityków nie
          dlatego, że posłów korumpowali. Oni tak mówią tylko na podstawie swoich
          wyobrażeń. Dokładnie tak samo jest z ich sądami o korupcji w SZ.

          S.
          • casio69 Czkawka... 23.05.09, 09:29
            ...mnie męczy, więc się włączę:
            Obs podał fakt, że 54% respondentów badania uważa SZ za skorumpowaną (w
            skrócie).
            Sam przyznaje, że jest to fakt.
            Nikt nie zastanawia się, jakie wnioski wypływają z tego faktu.
            Nikt z Was nie ma prawa zaprzeczyć, że taka percepcja społeczna jest lub nie
            jest uprawniona, ponieważ nikt z Was nie ma wglądu w to, co dzieje się w całej
            służbie zdrowia.
            Argument, że moja ciocia i kuzyni nie mają grzybicy stóp, więc grzybica nie
            istnieje, jest i żałosny i śmieszny jednocześnie.
            Obs uogólnia na podstawie własnych doświadczeń, co jest zwykłą manipulacją,
            podobnie, jak byłoby nią stwierdzenie że 54% pracowników SZ jest skorumpowanych
            (nie o tym mówi badanie).
            To po pierwsze.
            Po drugie - tu nie chodzi o to, ile jest w rzeczywistości przypadków korupcji w
            SZ, tylko dlaczego ludzie widzą w tym rankingu właśnie SZ na 2gim miejscu.
            A nie np. firmy budowlane, sklepy spożywcze, weterynarzy czy aptekarzy lub nawet
            policję.
            Po trzecie - odpowiedź jest prosta jak drut - SZ i zwłaszcza lekarze CIESZĄ SIĘ
            tak wysoką pozycją społeczną jak wysokie są wobec nich oczekiwania
            etyczno-moralne, ze względu na charakter świadczonych usług (konserwacja
            wartości o najwyższym znaczeniu dla człowieka - zdrowia i życia). Dlatego każdy,
            nawet pojedynczy przypadek korupcji czy niefachowości działa na zasadzie
            łyżki dziegciu
            i budzi szeroki oddźwięk i czarny PR szeptany (Goździkowa -
            Malinowskiej).
            Można z tego wyciągnąć wnioski pozytywne (cieszymy się potencjalnie
            najwyższym
            zaufaniem społecznym i pozycją w opinii) i skorzystać z tej
            okazji a także można idiotycznie wypinać się na "przypadkowe społeczeństwo" i
            jego opinie.
            Zamiast w sposób dziecinny wypierać fakty (o percepcji a nie rozpowszechnieniu
            korupcji) - co czyni np. Obs, ale nie tylko, w trosce o wizerunek środowiska,
            powinniśmy wszyscy w sposób oczywisty i jednoznaczny eliminować i piętnować
            przypadki korupcji i nagłaśniać ich eliminację. To jest w naszym interesie. A
            nie zakłamywanie rzeczywistości i wypieranie się konsekwencji oportunizmu, przy
            jednoczesnym żądaniu zadekretowania godności i szacunku za pomocą np. "godnych
            płac".
            To są podstawowe zasady funkcjonowania w społeczeństwie demokratycznym i
            budowy szacunku społecznego i ekonomicznego.
            Nie można trwale uzyskać wizerunku sprzecznego z treścią działania, o czym
            wsiowi spit-doktorzy przekonali się w poprzednich wyborach, a my, SZ -
            permanentnie.Jednak życie w kesonie postkomunistycznej organizacji, jaką jest
            środowisko państwowej SZ nie sprzyja przewietrzeniu i szerszemu spojrzeniu na świat.
            Kto tego nie rozumie, może tylko tupać i wrzeszczeć kapitalikami na forum i tyle
            jego wpływu na własny wizerunek.
            A społeczeństwo wystawia rachunek za ten zakłamany oportunizm przy odbiorze
            paska z pensją - i nie chce płacić tyle, ile zarabia lekarz w np. Czechach czy
            Danii nie mówiąc o USA.
            Albo rybki albo pipki, jak mawia praktyczne przysłowie ludowe.

            PS do ewentualnych komentatorów:
            chętnie porozmawiam rzeczowo o tym, z czego wynika społeczna percepcja SZ,
            natomiast:
            a/ pytanie "co robić" - patrz akapit od słow "...zamiast"
            b/ mądre uwagi "praktyków" - kierować do swoich wspólników w tych praktykach
            c/ pytania o konkrety - pisać na priv, porady płatne (jak wizyta u specjalisty)
            d/ inwektywy, pogróżki i wyspacjowane wulgarne przekleństwa - wpisać sobie na
            pasku i biadać bezsilnie krwawymi łzami
            • snajper55 Re: Czkawka... 23.05.09, 12:24
              casio69 napisał:

              > ...mnie męczy, więc się włączę:
              > Obs podał fakt, że 54% respondentów badania uważa SZ za skorumpowaną (w
              > skrócie).
              > Sam przyznaje, że jest to fakt.
              > Nikt nie zastanawia się, jakie wnioski wypływają z tego faktu.
              > Nikt z Was nie ma prawa zaprzeczyć, że taka percepcja społeczna jest lub nie
              > jest uprawniona, ponieważ nikt z Was nie ma wglądu w to, co dzieje się w całej
              > służbie zdrowia.
              > Argument, że moja ciocia i kuzyni nie mają grzybicy stóp, więc grzybica nie
              > istnieje, jest i żałosny i śmieszny jednocześnie.

              Argument, że sokor 54% społeczeństwa uważa, że jakaś chorba jest powszechna
              świadczy o tym, że ta choroba jest powszechna jest takiej samej klasy argumentem.

              > Obs uogólnia na podstawie własnych doświadczeń, co jest zwykłą manipulacją,
              > podobnie, jak byłoby nią stwierdzenie że 54% pracowników SZ jest skorumpowanych
              > (nie o tym mówi badanie).

              A ja właśnie w ten sposób odebrałem Twoja wypowiedź. I mam wrażenie, iż inni też
              ją tak odebrali.

              > To po pierwsze.
              > Po drugie - tu nie chodzi o to, ile jest w rzeczywistości przypadków korupcji w
              > SZ, tylko dlaczego ludzie widzą w tym rankingu właśnie SZ na 2gim miejscu.
              > A nie np. firmy budowlane, sklepy spożywcze, weterynarzy czy aptekarzy lub nawet
              > policję.
              > Po trzecie - odpowiedź jest prosta jak drut - SZ i zwłaszcza lekarze CIESZĄ SIĘ
              > tak wysoką pozycją społeczną jak wysokie są wobec nich oczekiwania
              > etyczno-moralne, ze względu na charakter świadczonych usług (konserwacja
              > wartości o najwyższym znaczeniu dla człowieka - zdrowia i życia). Dlatego każdy,
              > nawet pojedynczy przypadek korupcji czy niefachowości działa na zasadzie
              > łyżki dziegciu
              i budzi szeroki oddźwięk i czarny PR szeptany (Goździkowa -
              > Malinowskiej).
              > Można z tego wyciągnąć wnioski pozytywne (cieszymy się potencjalnie
              > najwyższym
              zaufaniem społecznym i pozycją w opinii) i skorzystać z tej
              > okazji a także można idiotycznie wypinać się na "przypadkowe społeczeństwo" i
              > jego opinie.
              > Zamiast w sposób dziecinny wypierać fakty (o percepcji a nie rozpowszechnieniu
              > korupcji) - co czyni np. Obs, ale nie tylko, w trosce o wizerunek środowiska,
              > powinniśmy wszyscy w sposób oczywisty i jednoznaczny eliminować i piętnować
              > przypadki korupcji i nagłaśniać ich eliminację.

              TO jest teraz właśnie robione i przekonanie o powszechności korupcji jest tego
              efektem. Wystarczy nagłaśniać każdy przypadek korupcji wśród lekarzy czy
              pedofilii wśród księży, a stworzy się powszechne przekonanie o powszechności
              tych zjawisk. No bo skoro codziennie o tym piszą...

              > To jest w naszym interesie. A
              > nie zakłamywanie rzeczywistości i wypieranie się konsekwencji oportunizmu, przy
              > jednoczesnym żądaniu zadekretowania godności i szacunku za pomocą np. "godnych
              > płac".

              Nie jest wypieraniem rzeczywistości twierdzenie, iż skoro 54% społeczeństwa coś
              uważa, to to jest prawda.

              S.
              • casio69 Re: Czkawka... 23.05.09, 12:58
                > Argument, że sokor 54% społeczeństwa uważa, że jakaś choroba jest powszechna
                > świadczy o tym, że ta choroba jest powszechna jest takiej samej klasy argumente
                > m.

                Piszę wyraźnie, że faktem jest, że tak uważa społeczeństwo, a nie, że tak jest. Czytaj i polemizuj rzetelnie, a jeśli celowo polemizujesz z argumentami, których nie użyłem, to znaczy tylko, że próbujesz manipulacji.

                > A ja właśnie w ten sposób odebrałem Twoja wypowiedź. I mam wrażenie, iż inni te
                > ż
                > ją tak odebrali.

                Sposób odbierania czegoś przez kogoś to właśnie przedmiot cytowanego badania. Skoro uważasz to , co powyżej, to powinno być dla Ciebie oczywiste, że ilość osób "odbierających coś" w dany sposób nie ma związku z tym, jak to wygląda w rzeczywistości. Ponadto, Twoje wrażenie o wrażeniach innych jest właśnie przykładem nieuprawnionych uogólnień. Trochę rzetelności, snajper - polemizujesz nie z moimi słowami, ale z podejściem, które sam stosujesz.

                > TO jest teraz właśnie robione i przekonanie o powszechności korupcji jest tego
                > efektem. Wystarczy nagłaśniać każdy przypadek korupcji wśród lekarzy czy
                > pedofilii wśród księży, a stworzy się powszechne przekonanie o powszechności
                > tych zjawisk. No bo skoro codziennie o tym piszą...

                Kolejne niezrozumienie tekstu lub przeinaczenie. Ja pisałem nie o nagłaśnianiu korupcji w mediach lecz o ściganiu i piętnowaniu korupcji przez samo środowisko oraz nagłaśnianiu tego piętnowania korupcji. Jeśli rzeczywiście nie dostrzegłeś i/lub nie rozumiesz tej różnicy, trudno traktować Cię jako poważnego dyskutanta.
                I tak zresztą, obwinianie za zjawisko tych, którzy o nim piszą jest jak ścinanie głowy posłańca, przynoszącego złe wieści. Jest to kolejna technika samomanipulacji społecznej, przynoszącej od czasów starożytnych katastrofalne skutki. Kłamstwo, nawet nagłaśniane i powtarzane, staje się prawdą tylko w społeczeństwach totalitarnych. Przekonali się o tym spit-doktorzy w poprzednich wyborach, a Polacy nie są ciemną masą (choć niektórzy tak sądzą z własnych, towarzyskich doświadczeń).
                Mam nadzieję, że użycie tej metody polemiki zdarzyło Ci się przez niewiedzę a nie przez intencję.

                > Nie jest wypieraniem rzeczywistości twierdzenie, iż skoro 54% społeczeństwa coś
                > uważa, to to jest prawda.

                Ja nigdzie nie napisałem czegoś takiego. Ponownie polemizujesz z własnymi opiniami, nie mającymi związku z tym, co ja pisałem.

                Snajper, przyłóż się bardziej i spróbuj zająć się sprawą a nie przywalaniem osobom.
                Mnie to nie rusza, ale to forum staje się przez takie Twoje podejście niesmaczne.
                • snajper55 Re: Czkawka... 23.05.09, 15:09
                  casio69 napisał:

                  > Piszę wyraźnie, że faktem jest, że tak uważa społeczeństwo, a nie, że tak jest.

                  Dopiero teraz to piszesz wyraxnie.

                  > Czytaj i polemizuj rzetelnie, a jeśli celowo polemizujesz z argumentami, który
                  > ch nie użyłem, to znaczy tylko, że próbujesz manipulacji.

                  Według mnie użyłeś. Jak inaczej odczytać Twoje słowa "Obsługiwać 46%
                  respondentów to zaszczytny wynik". Dlaczego uważasz, że on obsługuje 46%
                  respondentów ?

                  > Sposób odbierania czegoś przez kogoś to właśnie przedmiot cytowanego badania. S
                  > koro uważasz to , co powyżej, to powinno być dla Ciebie oczywiste, że ilość osó
                  > b "odbierających coś" w dany sposób nie ma związku z tym, jak to wygląda w rzec
                  > zywistości.

                  Dla mnie jest to oczywiste. Natomiast mam wrażenie, że dla Ciebie nie było to
                  oczywiste.

                  > Ponadto, Twoje wrażenie o wrażeniach innych jest właśnie przykładem
                  > nieuprawnionych uogólnień.

                  Nie. Pisanie o jednej osobie oczywiście nie jest żadnym uogólnieniem.

                  > Trochę rzetelności, snajper - polemizujesz nie z moimi słowami, ale
                  > z podejściem, które sam stosujesz.

                  Nie. Polemizuję z Twoją wypowiedzią. Tak jak Ty polemizujesz z moja.

                  > Kolejne niezrozumienie tekstu lub przeinaczenie. Ja pisałem nie o nagłaśnian
                  > iu korupcji
                  w mediach lecz o ściganiu i piętnowaniu korupcji przez samo
                  > środowisko
                  oraz nagłaśnianiu tego piętnowania korupcji. Jeśli rzeczy
                  > wiście nie dostrzegłeś i/lub nie rozumiesz tej różnicy, trudno traktować Cię ja
                  > ko poważnego dyskutanta.

                  Nie pisałeś, że to środowisko ma piętnować i nagłaśniać. Pisz na przyszłość
                  precyzyjniej, to nie będzie nieporozumień.

                  Lekarze mają ścigać łapówkarzy ? Zawsze myślałem, że lekarze mają inne zadania
                  do wykonania. Jak niby środowisko ma nagłaśniać ? Lekarze mają chodzić po
                  ulicach i krzyczeć jak to napiętnowali łapówkarza ?

                  > I tak zresztą, obwinianie za zjawisko tych, którzy o nim piszą jest jak ścinani
                  > e głowy posłańca, przynoszącego złe wieści. Jest to kolejna technika samomanipu
                  > lacji społecznej, przynoszącej od czasów starożytnych katastrofalne skutki.

                  Zgadza się. Publikowanie wszelkich negatywnych faktów czy pseudo faktów
                  dotyczących jakiegoś środowiska jest manipulacją społeczną.

                  > Kła
                  > mstwo, nawet nagłaśniane i powtarzane, staje się prawdą tylko w społeczeństwach
                  > totalitarnych. Przekonali się o tym spit-doktorzy w poprzednich wyborach, a Po
                  > lacy nie są ciemną masą (choć niektórzy tak sądzą z własnych, towarzyskich dośw
                  > iadczeń).

                  Z kłamstwa nagłaśnianego i powtarzanego zawsze coś w społecznej świadomości
                  zostaje/ Przekonano się o tym już dawno, dlatego cały czas takie metody są
                  stosowane.

                  > Mam nadzieję, że użycie tej metody polemiki zdarzyło Ci się przez niewiedzę a n
                  > ie przez intencję.

                  Nie stosuję jakichś metod polemiki. Ja polemizuję pisząc z czy się zgadzam czy
                  nie zgadzam i dlaczego. Wiem, to bardzo prymitywny sposób polemizowania.

                  S.
                  • obs2 Re: Czkawka... 23.05.09, 17:44
                    > casio69 napisał:
                    >
                    > > Piszę wyraźnie, że faktem jest, że tak uważa społeczeństwo

                    ale to nie jest faktem.
            • iza42 Re: Czkawka... 23.05.09, 12:41
              Casio,twierdzisz, ze lekarze w trosce o swoj wizerunek spoleczny powinni rzucic sie do naglasniania i publicznego pietnowania pojedynczych przypadkow korupcji lub niefachowosci i to rozwiaze problem percepcji spolecznej sluzby zdrowia w Polsce? Nie sadze. Owszem takie rzeczy nalezy ujawniac i karac jezeli uzasadnione ale naglasniania i nakrecanie machiny dziennikarskiej w takich przypadkach tylko wzmocni histerie spoleczna i da wody na mlyn politykom i innym, ktorym zalezy na psuciu wizerunku lekarzy.
              Ten Twoj ustep na temat, jak to spoleczenstwo sprawiedliwie wyplaca sie lekarzom za ich rzekomy "zaklamany oportunizm" w postaci niskich pensji i jak bardzo jest to zasluzone uznaje za przyklad bardzo przykrej i obrazliwej demagogii. Tym bardziej przykrej, ze slowa te padaja z ust lekarza, bo chyba jestes lekarzem, tak mi sie przynajmniej wydaje?
              • casio69 Re: Czkawka... 23.05.09, 13:15
                Po pierwsze, najpierw piętnować i wycinać - przez nas samych, to ważne, potem
                nagłaśniać piętnowanie aby jasno i jednoznacznie pokazać, że takie przypadki nie
                są tolerowane przez zdrową większość(?). Chowanie smrodu pod dywan sprawia, że
                przesiąka nim każdy domownik a nie, że kupa zacznie pachnieć.
                Po drugie, stwierdzenie, że są to przypadki pojedyncze jest równie nieuprawnione
                jak twierdzenie, że są powszechne, bez rzetelnych badań.
                Po trzecie, nie trzeba żadnej machiny, tylko ogłoszenie w prasie przez np. IL.
                To lepsze, niż "śledztwa" dziennikarskie.
                Po czwarte, przykra to zdaje się jest rzeczywistość płacowa i mam wrażenie, że
                większość na tym forum chciałaby to zmienić. Ja też, dlatego piszę o
                mechanizmach tego zjawiska. Nie wiem, co uważasz za demagogię w tym, co
                napisałem. Możesz to sprecyzować, please?
                Po piąte, uważam że słowa o potrzebie oczyszczenia ze smrodu powinny padać
                przede wszystkim z ust lekarzy, jeśli nie chcemy aby na nasz widok zatykano nos.
                Zwróć uwagę na postępującą z roku na rok w badaniach społecznych deprecjację
                wizerunku zawodu lekarza. Dlatego o SZ wypowiadam się na tym forum, a nie na
                innych, na których piszę z tytułu pozostałych, poza lekarskimi, kwalifikacji.
                Po szóste - to, co sugeruję jako potrzebę działania, potwierdzi Ci każdy, nawet
                początkujący specjalista w zarządzaniu wizerunkiem publicznym i kryzysem. Tak
                się składa, że lekarze z natury zawodowej nie mają tej wiedzy, co nie znaczy,że
                ona nie istnieje.
                Z pozdrowieniami.
                • iza42 Re: Czkawka... 24.05.09, 14:08
                  casio69 napisał:

                  > Po pierwsze, najpierw piętnować i wycinać - przez nas samych, to ważne, potem
                  > nagłaśniać piętnowanie aby jasno i jednoznacznie pokazać, że takie przypadki ni
                  > e
                  > są tolerowane przez zdrową większość(?). Chowanie smrodu pod dywan sprawia, że
                  > przesiąka nim każdy domownik a nie, że kupa zacznie pachnieć.

                  Wybacz, wycinac to mozna galezie w lesie, a ja swoich kolegow nigdy nie
                  wycinalam i wycinac nie bede. Nie mam na to najmniejszej ochoty, a sam pomysl o
                  wycinaniu wzbudza we mnie bardzo niedobre skojarzenia.
                  Owszem, w pewnych sytuacjach mam oboowiazek ujawnic niekomptetencje czy tez
                  braki w tzw integrity lekarskiej ale dotyczy to jedynie przypadkow kiedy
                  zagraza bepieczenstwu pacjenta. Natomiast polowanie na czarownice zupelnie mnie
                  nie interesuje. Nie bede zamieniac sie w szpiega i sledzic kolegow czy ktos
                  tam przyjal lapowke czy prezent, po prostu nie wyobrazam sobie tego. A domaganie
                  sie tego aby komus z tego powodu przekreslic kariere jest po prostu szalentwem,
                  wybacz.

                  > Po drugie, stwierdzenie, że są to przypadki pojedyncze jest równie nieuprawnion
                  > e
                  > jak twierdzenie, że są powszechne, bez rzetelnych badań.
                  > Po trzecie, nie trzeba żadnej machiny, tylko ogłoszenie w prasie przez np. IL.
                  > To lepsze, niż "śledztwa" dziennikarskie.
                  > Po czwarte, przykra to zdaje się jest rzeczywistość płacowa i mam wrażenie, że
                  > większość na tym forum chciałaby to zmienić. Ja też, dlatego piszę o
                  > mechanizmach tego zjawiska. Nie wiem, co uważasz za demagogię w tym, co
                  > napisałem. Możesz to sprecyzować, please?

                  Odpowiadajac tym z nas, ktorzy twierdza,ze przypadki korupcji w swiecie
                  lekarskim sa jednostkowe, ze opieraja sie oni na wlasnym doswiadczeniu, co jest
                  zwykla manipulacja bo przeciez nie robili na ten temat badan naukowych i nie
                  moga poszczycic sie EBM. Tak wiec to co mysla setki i tysiace lekarzy ( m in
                  rowniez i ja) nie ma zwyczajnie znaczenia bo nie mamy dowodow naukowych.
                  Jednoczesnie twierdzisz, ze perpepcja spoleczna niskiego statusu moralnego
                  sluzby zdrowia jest jak najbardziej zasluzona, wynikiem czego sa niskie place.
                  Na czym spoleczenstwo opiera swoja opinie o lekarzach?
                  Czy na badaniach naukowych? Nie, bynajmniej, w wiekszosci nawet nie na wlasnym
                  doswiadczeniu tylko na plotkach i rzeczach wyczytanych w gazetach. Jaki naukowy
                  powod aby dawac wiare takim opiniom? Zaden.
                  Ty jednak w tej sytuacji znajdujesz latwe usprawiedliwienie na zenujaco niskie
                  place. I na tym polega Twoja demagogia.


                  > Zwróć uwagę na postępującą z roku na rok w badaniach społecznych deprecjację
                  > wizerunku zawodu lekarza. Dlatego o SZ wypowiadam się na tym forum, a nie na
                  > innych, na których piszę z tytułu pozostałych, poza lekarskimi, kwalifikacji.
                  > Po szóste - to, co sugeruję jako potrzebę działania, potwierdzi Ci każdy, nawet
                  > początkujący specjalista w zarządzaniu wizerunkiem publicznym i kryzysem. Tak
                  > się składa, że lekarze z natury zawodowej nie mają tej wiedzy, co nie znaczy,że
                  > ona nie istnieje.

                  Oczywiscie, ze istnieje, na imie ma uczciwosc i szacunek dla innego czlowieka,
                  no i warto byloby rowniez pamietac, ze lekarze rowniez sie zaliczaja do gatunku
                  ludzkiego wiec dobrze byloby sie wzajemnie szanowac.

            • obs2 Re: Czkawka... 23.05.09, 13:01
              > wyspacjowane wulgarne przekleństwa

              1. muszą być wyspacjowane, bo niewyspacjowane wycina automatyczny
              cenzor.

              2. gdzie tam one wulgarne? To immanentny składnik języka polskiego,
              nie wyobrażam sobie braku możliwości używania tego słowa od czasu do
              czasu, dlaczego tak Ci zależy na zubożeniu języka o to piękne
              jędrne, wcale nie tak wulgarne słowo?
              Dlaczego nie bardziej irytują Cię np. wkurzające na maksa (nie tylko
              mnie) obsesyjne i bezsensowne sformułowania (typu "czy jest w ogóle
              jakiś lekarz?" albo "lekarze grożą odejściem od łóżek pacjentów) od
              prostego, urokliwego, niewinnego i tradycyjnego "k u r w a"?

              • casio69 Słówka... 23.05.09, 13:23
                1/ wulgarne przekleństwa nie muszą być w ogóle. Obchodzenie reguł forum jest równie naganne jak innych praw, np. podatkowego, korporacyjnego czy KEL.

                2/ 'Immanentne' składniki języka tej czy innej osoby lub grupy towarzyskiej czy warstwy, świadczą nie o syntaktycznych cechach języka polskiego, lecz o miejscu danych osób lub grup w hierarchii intelektualnej i społecznej. Ja na swoich wizytówkach piszę takim językiem, jakiego używam. I każdy ma prawo do tego samego.

                3/ To, co mnie irytuje, trzymam z daleka od siebie i nie dopuszczam do ust. Dlatego tak miło się z Tobą rozmawia obs, nawet, jeśli nie wszystkie słowa mieszczą nam się w ustach po równo.
                • obs2 Re: Słówka... 23.05.09, 14:36
                  > Obchodzenie reguł forum

                  proszę o zacytowanie tej reguły, która jest obchodzona.
                  • practicant Re: Słówka... 24.05.09, 02:38
                    ...gdyby takie slowa,jak wulgarne okreslenie na dame wykonujaca najstarszy zawod
                    swiata zniknelo,dobrze ponad polowa spoleczenstwa tego kraju wogole przestalaby
                    sie odzywac...
            • obs2 Re: Czkawka... 23.05.09, 17:42
              > Obs podał fakt, że 54% respondentów badania uważa SZ za
              > skorumpowaną (w skrócie). Sam przyznaje, że jest to fakt.

              Nie. Faktem jest iż 54 % respondentów podało że tak uważa. Czy nikt
              nie dostrzega różnicy?

              > Nikt z Was nie ma prawa zaprzeczyć, że taka percepcja społeczna
              > jest lub nie jest uprawniona, ponieważ nikt z Was nie ma wglądu w
              > to, co dzieje się w całej służbie zdrowia.

              Strzelasz sobie teraz Casio pięknego samobója. Skoro tak jak
              piszesz, to taka "percepcja" jest nieuprawniona, bowiem nikt z
              respondentów również nie ma wglądu w całość SZ. Przecież te 54 % się
              zebrało z POJEDYNCZYCH opinii o CAŁEJ SZ (bo pytają o SZ globalnie,
              oto cytat: "54% respondentów określa placówki służby zdrowia jako
              miejsca, w których najczęściej występuje zjawisko korupcji") - nie
              ma tu żadnego sformułowania typu "placówki gdzie byłeś" - jest to
              ewidentnie pytanie o "widzi mi się" i takie też padały odpowiedzi!

              > Argument, że moja ciocia i kuzyni nie mają grzybicy stóp, więc
              > grzybica nie istnieje, jest i żałosny i śmieszny jednocześnie.

              nikt nie neguje ani grzybicy ani korupcji.
              Chodzi o marginalność zjawiska korupcji. Masz podstawowe problemy z
              czytaniem ze zrozumieniem.

              > Po drugie - tu nie chodzi o to, ile jest w rzeczywistości
              > przypadków korupcji w SZ, tylko dlaczego ludzie widzą w tym
              > rankingu właśnie SZ na 2gim miejscu.

              dokonałem tego rozróżnienia.

              > a także można idiotycznie wypinać się na "przypadkowe
              społeczeństwo" i jego opinie."

              No to wypinaj się idiotycznie, ja się wypnę inteligentnie.

              > Zamiast w sposób dziecinny wypierać fakty

              Casio, znowu? Znowu? Żeby w sposób dziecinny albo dojrzały wypierać
              fakty, muszą istnieć fakty. Ja wśród moich znajomych lekarzy i wśród
              moich znajomych pacjentów, a także wśród moich znajomych będących
              pacjentami, o korupcji słyszałem indcydentalnie, więc niczego nie
              wypieram.

              > może tylko tupać i wrzeszczeć kapitalikami na forum i tyle
              > jego wpływu na własny wizerunek.

              TAK, DOKŁADNIE TAK! I JUŻ.




              • practicant ...a ja to widze inaczej... 23.05.09, 18:12
                Mam pewnego znajomego.Skonczone niedawno studia,niby wysoki poziom ogolny.Choc
                przyznaje,ze sam nigdy nie dal lapowki w szpitalu,ani nikt z jego rodziny-jest
                przekonany,ze wszyscy lekarze biora.Tak samo,jego ojciec ostatnio wyladowal na
                sorze,potem przelezal jakis czas na oddziale.Co przyznaje otwarcie-nikt nikomu
                nie dawal za nic pieniedzy.Mimo to-nadal uwaza,iz SZ jest skorumpowana w
                calosci,a kazdy lekarz bierze i to niebotyczne sumy.

                A teraz moral tej historii:
                otoz,ludzie w tym pieknym kraju w wiekszosci sa glupi.Stad i wynik ankiety-bo
                zapewne wiekszosc pytanych prezentuje taki sam sposob myslenia,co ow
                znajomy."Nikomu nie dalem,nikt ode mnie nie chcial,ale to przeciez oczywiste..."

                Co do Casio-tak sie zastanawiam,skad bierze sie jego postawa...
                • obs2 Re: ...a ja to widze inaczej... 23.05.09, 18:28
                  > ."Nikomu nie dalem,nikt ode mnie nie chcial,ale to przeciez
                  > oczywiste...

                  celne spostrzeżenie. Ale pomimo faktów, takich jak opisałeś (ja nie
                  dałem, ojciec nie dał, ciocia nie dała, nikt ze znajomych nie dał,
                  ale przecież wszyscy lekarze biorą) to oczywiście- wg ekspertów
                  forum - wina lekarzy (którzy nie biorą), że SZ ma taki wizerunek.
                  I eksperci mają na swój sposób rację.
                  To jest taka sama racja, która każe winić sprzedawcę za ukrytą
                  fabryczną wadę produktu.
                  To jest taka sama racja, która kaze winić taksówkarza za spóźnienie
                  z powodu nieprzewidywalnego korka. I lekarza za podobne spóźnienie.

                  Tej racji i tej argumentacji na imię jest "liberalne i wolnorynkowe
                  myślenie", ale to jest de facto aberracja interpretacyjna idei
                  która przyszła do nas, zawróciła nam w głowie i którą jako kolejny
                  najlepszy i najmądrzejszy dogmat dany nam przez matecznik "wolnego
                  świata", przyjęliśmy bezkrytycznie i bez towarzyszącego jej
                  kontekstu.

                  To coś nazywa się: ślepa wiara.
                  • m.algorzatka Re: ...a ja to widze inaczej... 23.05.09, 18:42
                    Nie sadzicie, ze SZ to nie tylko lekarze, to takze dystrybucja
                    lekow, przetargi na uslugi, NFZ- ktory wszystko zapewnia ale w
                    szczegoly nie wchodzi...itd.
                    Z dystansu to wyglada tragicznie, i tak to widzi "prymitywne
                    spoleczenstwo".



                    • practicant Re: ...a ja to widze inaczej... 24.05.09, 02:33
                      m.algorzatka napisała:

                      > Nie sadzicie, ze SZ to nie tylko lekarze, to takze dystrybucja
                      > lekow, przetargi na uslugi, NFZ- ktory wszystko zapewnia ale w
                      > szczegoly nie wchodzi...itd.
                      > Z dystansu to wyglada tragicznie, i tak to widzi "prymitywne
                      > spoleczenstwo".

                      Do tej pory nie spotkalem sie ani razu z narzekaniami tego prymitywnego
                      spoleczenstwa na "zly" NFZ,przetargi,dystrybucje lekow,etc.Za to,wielokrotnie
                      spotkalem sie z haslem "wszyscy lekarze biora"-nawet,jezeli bylo to
                      niekulturalne /bo np.jako jedyny,badz jeden z niewielu medykow siedze akurat
                      przy stole podczas przyjecia-i jakos robi mi sie tak dziwnie nieprzyjemnie,tym
                      bardziej ze wszyscy obecni mnie znaja.../-owemu spoleczenstwu to nie
                      przeszkadzalo.Stad,mysle iz cudzyslow mozna sobie darowac-to nie podchodzi po
                      zaden zabieg jezykowy-spoleczenstwo polskie faktycznie jest skrajnie prymitywne...
                      • radeberger Re: ...a ja to widze inaczej... 24.05.09, 03:51
                        każdy ma takich znajomych jakich sobie dobierze - pośród moich znajomych nikt nie pie.. gadał takich głupot, bowiem wszyscy wiedzieli, że lekarze są na końcu tej zafajdanej drabiny władzy..

                        a że społeczeństwo ciemne - II wojna światowa + komuna zrobiły swoje - plebs u władzy i kształtuje światopogląd (vide PiS)
                        • practicant Re: ...a ja to widze inaczej... 24.05.09, 13:04
                          radeberger napisał:

                          > każdy ma takich znajomych jakich sobie dobierze - pośród moich znajomych nikt n
                          > ie pie.. gadał takich głupot, bowiem wszyscy wiedzieli, że lekarze są na końcu
                          > tej zafajdanej drabiny władzy..

                          ...dlatego tez ja znajomych zmienilem z czasem:)Szkoda-bo kiedys,dawno
                          temu/czyt.w ogolniaku/ niektorzy to fajni ludzie nawet byli-tylko z
                          "dorastaniem" cos im sie pozmienialo...


                          >
                          > a że społeczeństwo ciemne - II wojna światowa + komuna zrobiły swoje - plebs u
                          > władzy i kształtuje światopogląd (vide PiS)

                          100% racji.Niestety...
            • st.lucas Korupcji w S.Z. nie ma. Pisze na serio. 27.05.09, 09:09
              Korupcja moze byc tylko wtedy, gdy dochodzi do przekupstwa. Np.:
              Sedzia przekupiony przez 1 strone, wydaje niekorzystny i
              niesprawiedliwy wyrok dla 2-ej.
              Ale tak nie jest w przepadku naszego zawodu!
              My ex definitione mamy sluzyc chorym - wiec otrzymywanie od nich
              honorariow nie jest przekupstwem!!!

              Ludzie obudzcie sie!

              Definicja korupcji wedle posPRLowskiego KK jest bledna.
              Wynika nie tylko z braku pojecia o lacinie (a bez pojecia o jej
              zrodloslowie czlowiek nie moze posiadac odpowiedniego szlifu
              intelektualnego do tworzenia prawa), ale jest po prostu nielogiczna
              i niezgodna ze zdrowym rozsadkiem.

              Pracuje w Niemczech. Privatenpatientinen przychodza i o f i c j a l
              n i e placa. A w tymze szpitalu inne ("panstwowe") daja rozne
              drobiazgi w prezentach - i n i k o m u do glowy nie przyszloby
              nazywac tego korupcja.

              "Korupcje" w polskiej SZ tworzy wylacznie PRL-owski KK.

              Pisalem juz o tym, ze nawet w komunistycznych, Kadarowskich Wegrzech
              placilo sie zupelnie jawnie wybranemu przez siebie lekarzowi w
              Szpitalu. Polska jest nadal - pod wzgledem prawnym! - do tylu za
              dawnymi, komunistycznymi Wegrami.

              Kolezanki i Koledzy w y m a z c i e z umyslow slowo korupcja!!!

              Otrzymujecie h o n o r a r i a. Takie sa fakty.

              A ze honorariow zli ludzie nie chca zalegalizowac, to juz inny
              problem. Pozdrawiam.
      • szlachcic Re: Pytanie 23.05.09, 20:26
        > "Aż 55% badanych uważa, że wśród działaczy partyjnych, radnych,
        posłów i senatorów korupcja występuje najczęściej."
        > "54% respondentów określa placówki służby zdrowia jako miejsca, w
        których najczęściej występuje zjawisko korupcji."

        czy jest sens dyskutowanie z czlowiekiem ktory nie potrafi wyciagnac
        najprostszych wnioskow z najprostszych mozliwie zdan?
        teraz mozesz snajper usunac moj post
        • practicant Re: Pytanie 24.05.09, 02:40
          > czy jest sens dyskutowanie z czlowiekiem ktory nie potrafi wyciagnac
          > najprostszych wnioskow z najprostszych mozliwie zdan?

          Oto wnioski,szlachcic:
          50 lat gnojenia lekarzy przez panstwo polskie nie poszlo na marne.Dobrze mowil
          towarzysz Lenin,ze w odpowiednio dlugo powtarzana bzdure wszyscy uwierza...
          • szlachcic Re: Pytanie 24.05.09, 09:55
            > Oto wnioski,szlachcic:
            > 50 lat gnojenia lekarzy przez panstwo polskie nie poszlo na
            >marne.Dobrze mowil towarzysz Lenin,ze w odpowiednio dlugo
            >powtarzana bzdure wszyscy uwierza...

            tez nie rozumiesz
            snajer napisal cos takiego ze jak spoleczenstwo uwaza ze 100%
            mordercow we wiezieniu to mordercy to znaczy ze ci mordercy
            zamordowali kazdemu jednego z rodziny, taki to mialo sens

            a co do lekarzy practicant odpowiedz na pytanie czy jakiekolwiek
            organizacje lekarskie robia cos dobrze i rzetelnie by zawod lekarza
            postrzegany byl w lepszych "kolorach"?
            Mam nadzieje ze wiesz o jakie praktyki instytucji lekarskich idace w
            tym kierunku mi chodzi
            Pytanie jest proste i odpowiedz tez
            tak/nie

            PS
            Srodowisko lekarskie oburzylo sie na strony www w ktorym pacjenci
            pisza o nieudolnych i nieuczciwych lekarzach. Totalnie je
            skrytykowalo. Zapowiedzieliscie 3 lata temu ze zostanie stworzona
            taka lista ale na podstawie uczciwych i rzetelnych ocen przez ludzi
            ktorzy sie na tym znaj. Podaj nazwe strony

            Powyzsze (zamiatanie pod dywan) jest jednym NIEPRAWDOPODOBNIE MOCNYM
            DOWODEM ze to sadzi o Was spoleczenstwo to prawda
            To nie towarzysz Lenin mial racje, ludzie duzo wiedza o praktykach
            lekarzy i uwierz ze na ogol pacjenci maja racje
            • obs2 Re: Pytanie 24.05.09, 10:15
              > snajer napisal cos takiego ze jak spoleczenstwo uwaza ze 100%
              > mordercow we wiezieniu to mordercy to znaczy ze ci mordercy
              > zamordowali kazdemu jednego z rodziny, taki to mialo sens


              dobre porównanie, ale weź pod uwagę, że cały czas mówimy o tym co kto deklaruje
              że uważa, a nie o tym co uważa naprawdę, bo tego wiedzieć nie będziemy. Poza
              tym- żeby uważać kogoś za mordercę naprawdę - to trzeba WIEDZIEĆ że zamordował.
              Moim zdaniem wypowiadać się na temat kto co zrobił z zamkniętych w więzieniu, to
              absurd. Taki sam absurd to wypowiadać się że SZ jest skorumpowana. 100 tys
              lekarzy i nie wiem ile tys placówek medycznych.
              Hasło ogólne: WSZYSCY biorą.
              A jeżeli zestawić tych co mówią że lekarze biorą, z tymi co mówią że wiele razy
              korzystali i nikt nigdy nie wziął, to już widać tkwiący tu absurd.
              • szlachcic Re: Pytanie 24.05.09, 11:53
                > dobre porównanie, ale weź pod uwagę, że cały czas mówimy o tym co
                kto deklaruje że uważa, a nie o tym co uważa naprawdę, bo tego
                wiedzieć nie będziemy.

                nie rozwalaj mnie obs2
                nikt nie wyrabia sobie opinii o lekarzach nawet po 1 jaskrawym
                pzykladzie. spojrz na sprawe lodzkiego pogotowia od czasow lowcow
                skor
                pewne kroki jakie poczyniono poprawilo im notowania mimo ze to co
                tam sie dzialo bylo SKRAJNIE nieludzkie
                tego samego pacjenci oczekuja od Icb lekarskich rzecznika
                odpowiedzialnosci lekarskiej itp itd
                oczekuja poprawy wystuacji w dziedzinach w ktorych macie cos do
                powiedzenia badz wszystko do powiedzenia
                Wszyskie Wasze instytucja dzialajac za wszelka cena za lekarzem
                dzialaja czesto przeciw pacjentowi
                Stad opinia o srodowisku
                I do tematu, opinie sobie ustaliliscie taka po tysiacach skandali
                ogolnopolskich i to co ludzie o lekarzach wiedza z niormalnej wizyty
                u lekarza czy w szpitalu
                Poiedzcie gdzie jest ta strona www z lekarzami nieudacznkiami i
                ktorzy splamili dobre imeie tego zawodu. Obiecaly to Wasze elity
                lejace wode w mediach
                Chyba ze lista nie istnieje bo takich lekarzy nie ma?
                • obs2 Re: Pytanie 24.05.09, 12:08
                  > Obiecaly to Wasze elity lejace wode w mediach

                  to miej pretensje do tych elit.

                  > Chyba ze lista nie istnieje bo takich lekarzy nie ma?

                  Stwórz taką listę i wpisz mnie z numerem pierwszym. Dane podam na prv.
                  Jestem niewątpliwym nieudacznikiem bo nie mam willi i wypasionej fury.
                  ;-).

                  A i jeszcze: jak wiesz nie jestem przeciwnikiem takich akcji, typu np. strona
                  "znany lekarz". A co powiesz gdybyśmy założyli stronę "znany pacjent"?
                  Oczywiście bez ujawniania chorób, czy nawet bez ujawniania nazwisk czy
                  specjalności lekarzy którzy się z pacjentem zetknęli- by nie ujawniać jego
                  schorzeń ? Nie, strona dotyczyła by tylko zachowania pacjenta, gotowości do
                  wypełniania zaleceń. Ostrzegała by przed pacjentami wyłudzającymi zwolnienia.
                  Przed łapówkarzami. Co Ty na to?
                  • szlachcic Re: Pytanie 24.05.09, 12:31
                    obs2 napisał:

                    > to miej pretensje do tych elit.

                    ale to miedzy innymi Ty je tworzysz, bo siedzenie cicho to
                    przyzwolenie

                    > Stwórz taką listę i wpisz mnie z numerem pierwszym. Dane podam na
                    prv. Jestem niewątpliwym nieudacznikiem bo nie mam willi i
                    wypasionej fury.

                    doskonale wiesz ze chodzi mi o umiejetnosci zawodowe a nie
                    zgromadzony majatek

                    > A i jeszcze: jak wiesz nie jestem przeciwnikiem takich akcji, typu
                    >np. strona "znany lekarz". A co powiesz gdybyśmy założyli
                    >stronę "znany pacjent"?

                    podaj wiec motywy powstania tej strony i cel jaki mialaby ona spelnic
                    wstepnie zakladam ze motywow nie masz i cel tez jest zaden
                    ale bardzo prosze, wypowiedz sie
                    a strona o lakarzach doskonale wiesz jakie byly motywy jej powstania
                    i jaki tej stronie przyswieca cel

    • karw123 Re: jasne 23.05.09, 09:11
      Zgodzę się z Tobą, że ogóle społeczeństwa może mieć średnie pojęcie na temat
      korupcji w służbie zdrowia. Poniekąd każdy, który z nią obcuje jako użytkownik
      posiada bardzo ograniczony zbiór badawczy, więc trudno jest wyciągać wnioski o
      wszystkich lekarzach mając kontakt z np. pięcioma.

      Ale to rzeczy.

      Ten ranking pokazuje z pewnością, że duża (54%) część społeczeństwa widzi
      problem z korupcją w SZ (nie wnikając, czy jest to uzasadnione czy nie). Z
      drugiej strony nie zaprzeczysz, że społeczeństwo jest w stanie decydować o losie
      SZ. Zwróć uwagę, że w poprzednich wyborach PiS wypłynął na głoszeniu haseł walki
      z korupcją, więc wizja, w której do władzy dochodzi polityk, który jawne głosi
      konieczność walki z korupcją w SZ jest całkiem realna.

      Stąd wynoszę, że wynik tego rankingu jest problemem dla SZ oraz fakt, że ludzie
      uznają SZ za korupcjogenną jest problemem dla SZ.

      Rozróżnij dwie rzeczy. Jest czymś innym faktyczne i obiektywne istnienie
      korupcji w SZ a zupełnie czymś innym fakt postrzegania SZ jako korupcjogennej
      przez społeczeństwo.
      • snajper55 Re: jasne 23.05.09, 12:27
        karw123 napisał:

        > Stąd wynoszę, że wynik tego rankingu jest problemem dla SZ oraz fakt, że ludzie
        > uznają SZ za korupcjogenną jest problemem dla SZ.

        Nie, to jest problem społeczny, z którym SZ nic nie jest w stanie zrobić. Trudno
        się dowodzi, że się nie jest łapówkarzem. Jeszcze trudniej, że jakieś środowisko
        nie jest przeżarte przez korupcję.

        S.
        • casio69 Re: jasne 23.05.09, 13:26
          Snajper, naprawdę w zawodzie lekarza bardzo łatwo dowieść, że nie jest się
          łapówkarzem.
          W każdym szpitalu NAWET pacjenci ostrzegają się nawzajem przed takimi lekarzami.
          Nie wiem, jak w innych zawodach...? Jakieś konkrety z Twojego doświadczenia?
          • slav_ Re: jasne 23.05.09, 13:38
            > Snajper, naprawdę w zawodzie lekarza bardzo łatwo dowieść, że nie jest się
            > łapówkarzem.

            Oczywiście że bardzo łatwo dowieść że się nie jest łapówkarzem.

            Ale dowieść że "Służba Zdrowia" nie jest skorumpowana w "54%" - nie sposób.
        • karw123 Re: jasne 23.05.09, 14:10
          Chyba zupełnie nie rozumiesz mojej wypowiedzi.

          To co mówisz, nie ma żadnego znaczenia. Co z tego, że społeczeństwo jest złe,
          nie rozumie problemu, jest złożone z idiotów, itd., skoro jest jedynym
          obiektywnym arbitrem. Świadcząc usługi dla społeczeństwa SZ musi się
          przystosować do społeczeństwa a nie społeczeństwo do SZ (chociaż z punktu
          widzenia takiego molocha jak SZ może to nie być takie oczywiste).
          • slav_ Re: jasne 23.05.09, 14:34
            > To co mówisz, nie ma żadnego znaczenia. Co z tego, że społeczeństwo jest złe,
            > nie rozumie problemu, jest złożone z idiotów, itd., skoro jest jedynym
            > obiektywnym arbitrem

            "Społeczeństwo" wcale nie jest obiektywnym arbitrem czego historia dowodzi dobitnie.

            >Świadcząc usługi dla społeczeństwa SZ musi się
            > przystosować do społeczeństwa a nie społeczeństwo do SZ

            "SZ" dostosowuje się do warunków w jakich działa (większość z nich jest tworzona "na zewnątrz", np. uwarunkowania prawne czy finansowe) a nie "do społeczeństwa".
            • karw123 Re: jasne 23.05.09, 14:56
              > "Społeczeństwo" wcale nie jest obiektywnym arbitrem czego historia dowodzi dobi
              > tnie.

              Nie rozumiesz przekazu, obiektywny nie znaczy ani mądry ani sprawiedliwy.

              > "SZ" dostosowuje się do warunków w jakich działa (większość z nich jest tworzon
              > a "na zewnątrz", np. uwarunkowania prawne czy finansowe) a nie "do społeczeństw
              > a".

              A skąd się biorą te uwarunkowania. Jeśli w przyszłości będą się zmieniać to w
              jaki sposób będą określane kierunki rozwoju?
              • slav_ Re: jasne 23.05.09, 15:37
                > Nie rozumiesz przekazu, obiektywny nie znaczy ani mądry ani sprawiedliwy.

                Chyba znamy różne definicje słowa "obiektywizm". Zgódźmy się że w tzw. demokracji społeczeństwo (w sensie ilościowym) zatwierdza ostatecznie różne wybory i w tym sensie jest "arbitrem".

                > A skąd się biorą te uwarunkowania. Jeśli w przyszłości będą się zmieniać to w
                > jaki sposób będą określane kierunki rozwoju?

                Uwarunkowanie to przede wszystkim polityka, finanse, struktura i przepisy prawa (czyli znów polityka). Np. powszechny (społecznie) brak zgody (przekradający się na strach polityków przed proponowaniem takich rozwiązań) na alternatywne ubezpieczenia zdrowotne, płacenie, różnicowanie poziomy dostępnych świadczeń zależne od składki itp.

                Niektóre trendy można przewidzieć (np. demograficzne) pytanie czy się je CHCE widzieć czy ignoruje oraz (widząc) ma środki (np. finansowe) i odwagę by reagować. Tak np. robią "bogate" państwa ściągając do siebie różnych specjalistów - zapewniają sobie zaplecze na przyszłość (np. opiekę nad starzejącym się społeczeństwem) nie licząc już nawet bieżących korzyści podatkowych i społecznych - to pole do popisu dla rządu i polityków ale trzeba patrzeć dalej niż jedna kadencja.
                • karw123 Re: jasne 23.05.09, 21:35
                  Całkowicie się z Tobą zgadzam. Osobiście także uważam, że ten sondaż nijak nie
                  odzwierciedla stanu rzeczywistego (co już zresztą napisałem, ale z czym mimo
                  wszystko się zgadzam, choć nie ma to w tym kontekście znaczenia) oraz uważam
                  również podobnie, jak sądzę, jak Ty, że ten sondaż nic nie znaczy w kontekście SZ.

                  Jednak jestem przekonany, że brak związku pomiędzy sondażem a SZ wynika z tego,
                  że SZ jest skutecznie oddzielona taką warstwą niekompetencji (politycy i
                  urzędnicy), że mimo hipotetycznego wpływu wyborców na bądź co bądź ważne
                  kwestie, realny wpływ jest znikomy.

                  Jednocześnie uważam, że jest to nie najlepsza sytuacja, ponieważ bardzo daleko
                  odbiega od realiów "normalnych" usług. Nie da się negować faktu, że SZ istnieje
                  dla społeczeństwa i jest przez to społeczeństwo utrzymywana. Analogicznie
                  jeśliby 54% abonentów Era czy Plus było niezadowolonych z działania firmy to by
                  najnormalniej w świecie przeniosła się do innego operatora. Niestety w SZ tak
                  nie ma... :(
          • snajper55 Re: jasne 23.05.09, 23:09
            karw123 napisał:

            > Chyba zupełnie nie rozumiesz mojej wypowiedzi.

            OK, chyba rzeczywiście źle zrozumiałem. Twoje sformułowanie "jest to problem dla
            SZ" rozumiałem jako "jest to problem [do rozwiązania] dla SZ".

            > To co mówisz, nie ma żadnego znaczenia. Co z tego, że społeczeństwo jest złe,
            > nie rozumie problemu, jest złożone z idiotów, itd., skoro jest jedynym
            > obiektywnym arbitrem. Świadcząc usługi dla społeczeństwa SZ musi się
            > przystosować do społeczeństwa a nie społeczeństwo do SZ (chociaż z punktu
            > widzenia takiego molocha jak SZ może to nie być takie oczywiste).

            SZ się nie przystosowuje. To jedynie społeczeństwo może przystosować SZ do
            swoich potrzeb. SZ to nie jakiś moloch, tylko zdefiniowany przez społeczeństwo
            zbiór reguł, zgodnie z którymi pracuje grupa różnego rodzaju firm, oraz te firmy
            (szpitale, przychodnie, apteki czy gabinety prywatne).

            S.
      • casio69 Sama prawda. n/t 23.05.09, 13:27
      • obs2 Re: jasne 23.05.09, 16:27
        > Stąd wynoszę, że wynik tego rankingu jest problemem dla SZ oraz
        > fakt, że ludzie uznają SZ za korupcjogenną jest problemem dla SZ.

        Co prawda podobno lepiej wnosić, niż wynosić, ale niewątpliwie są to
        problemy.

        > Rozróżnij dwie rzeczy. Jest czymś innym faktyczne i obiektywne
        > istnienie korupcji w SZ a zupełnie czymś innym fakt postrzegania
        > SZ jako korupcjogennej przez społeczeństwo.

        Ależ dlaczego nawołujesz do tego rozróżnienia? Czyż może być
        bardziej oczywiste rozróżnienie? Czy ja daję wyraz nierozróżnianiu
        tegoż? Przecież jedną z osi tego wątku miało być - jasno wyrażone-
        stwierdzenie, że owe 54 % tylko deklaruje że uważa. Więc CHYBA ja
        rozróżniam, natomiast NA PEWNO są tu zasadnicze problemy z
        rozumieniem wypowiedzi innych - ale to tego przywykłem.
        Co ciekawe, mam wrażenie że nikt nie odniósł się do drugiego
        nadzwyczaj ważnego elementu mojej krytyki artykułu, otóż powtórzę:
        absolutnie wg tego artykułu nie można wysnuć wniosku że 54 % UWAŻA
        SZ za siedlisko korupcji. Można jedynie powiedzieć, że 54 %
        DEKLARUJE że uważa. Moim zdaniem to kolosalna różnica, a tymczasem
        na ogół cytując tu te 54 %, mówi się, że tyle ludzi "uważa" wg
        sondażu.
        A przecież to już oskymoron. Skoro wg sodażu, to na pewno i w życiu
        nie "uważa", tylko "deklaruje że uważa".
        W 2005 roku zdaje się że do końca niezwykle rzetelne i ogólnie
        wyrąbiste metodologicznie sondaże dawały zwycięstwo PO. Takie
        przykłady można mnożyć.
        Ciekawe kto teraz - Casio, karw123 czy kto inny - wyjedzie mi z
        komentarzem w którym będzie mnie przekonywać że istnieje
        rozróżnienie między A i B, podczas gdy to rozróżnienie wprowadziłem
        ja i to na samym początku.


      • practicant Re: jasne 24.05.09, 02:51
        >Zwróć uwagę, że w poprzednich wyborach PiS wypłynął na głoszeniu haseł walk
        > i
        > z korupcją, więc wizja, w której do władzy dochodzi polityk, który jawne głosi
        > konieczność walki z korupcją w SZ jest całkiem realna.

        ...wyjdzmy od tego,ze publiczna walka z korupcja raz przeswiadczenie o jej
        powszechnosci to kompleks kazdego spoleczenstwa o niskim poziomie
        cywilizacyjnym.Ot,taki malleus maleficarum.Zamiast zrobic cos
        konkretnego,budowac drogi,rozwijac gospodarke,budowac szpitale-haslo "walczymy z
        korupcja"-i wszyscy lapia szabelki powszechnego oburzenia w dlon.

        G... mnie obchodza lapowki,w jakiejkolwiek dziedzinie-mnie obchodzi to,czemu u
        diabla nadal nie ma autostrady laczacej dwa najwieksze miasta tego panstwa,a na
        te kawalki drogi autostradopodobnej ktore istnieja najlepiej wjezdzac tylko
        autem terenowym...
    • slav_ Re: jasne 23.05.09, 13:41
      obs, czy ty na prawdę poczuwasz się do konieczności komentowania takich
      artykułów? Czy w ogóle cię to cokolwiek obchodzi?
      • obs2 Re: jasne 23.05.09, 14:39
        zwróć uwagę na ilość i jakość komentarzy w odpowiedzi.
        Więc się "poczuwam" choć nie lubię tego słowa.
        Za bardzo - nie tylko z racji identyczności pierwszej sylaby -
        przypomina mi ono wulgarne przekleństwo brzmiące "powołanie".
    • andnow2 Jeśli reprezentatywna próba się z Tobą zgodzi, 24.05.09, 10:43
      obs2 napisał:

      > "54% respondentów określa placówki służby zdrowia jako miejsca, w
      > których najczęściej występuje zjawisko korupcji".
      >
      > A ja określam Mars jako miejsce masowego występowania żółto-
      > fioletowych trzynożnych podstawek pod marsjańskie telewizory.
      > A co? Mam prawo do takiego określenia. Ma ono zbliżoną wartość
      > poznawczą oraz jest równie prawdopodobne. Aha, rozumiem, że nie
      > wszyscy muszą podzielać moją opinię. Wystarczy, że 54 %
      > respondentów zgodzi się z tym że na Marsie występują takie twory.


      to będziesz mógł ogłosić, że 54% respondentów wydaje się, że na
      Marsie masowo występują trójnożne wspomniane podstawki.

      Różnica tkwi jednak się między "wydaje się" i "postrzega".

      Raczej nie ma wątpliwości, że każdy z respondentów miał kontakt ze
      służbą zdrowia i że może ją jakoś tam postrzegać. Natomiast a priori
      można raczej założyć, że kontaktu z Marsem nie miałeś ani Ty, ani
      Twoi respondenci i dlatego też nie możecie postrzegać jakiegokolwiek
      masowego zjawiska na Marsie, a co najwyżej może się Wam coś tam
      wydawać.
      • obs2 Re: Jeśli reprezentatywna próba się z Tobą zgodzi 24.05.09, 11:24
        niewątpliwie masz rację.
        SZ to pewna realność możliwa do zbadania, Mars- to spekulacje.
        Ale moje porównanie szło także i w tą stronę, że powszechna korupcja w SZ to coś
        niemal tak absurdalnego, jak moje wyobrażenie marsjańskich tworów.

        Cały czas chodzi o to, że ja nie neguję istnienia korupcji w SZ. Ja tylko piszę
        że owe 54 % stawiające SZ jako silnie skorumpowaną instytucję, to nie jest żadna
        prawda tylko mechanizm socjologiczny.
        I oczywiście- jest to również problem SZ.
        Natomiast nieco dziwią mnie czynione na tym forum różne odezwy: wprost i nie
        wprost, do szeregowych lekarzy, bez żadnej mocy decyzyjnej, i to akurat takich,
        którzy nie uczestniczą w procederze korupcyjnym, pod tytułem, że "coś trzeba
        zrobić" dla poprawy wizerunku. No tak- coś trzeba zrobić. Są Izby Lekarskie, są
        konwenty dyrektorów, są zespoły doradcze przy ministrze zdrowia, są kolegia,
        jest Porozumienie ZIelonogórskie. Może to są adresy właściwsze?
        Skoro ja nie biorę, to dlaczego mam się tłumaczyć z tego że jacyś nieokreśleni
        "my" - podobno bierzemy?
        • szlachcic Re: Jeśli reprezentatywna próba się z Tobą zgodzi 24.05.09, 16:07
          > Ale moje porównanie szło także i w tą stronę, że powszechna
          >korupcja w SZ to coś niemal tak absurdalnego

          tu popelniasz najwiekszy blad, jak zreszta Twoi koledzy forumoi i
          Wasze elity
          Wy po prostu od dawna za korupcje nie uwazacie dawanie prezentow,
          dawanie kasy ktorej nikt nie wymusil itp itd
          Korupcja zaczyna sie od dania lekarzowi czekolady wlasnie, a konczy
          na wymuszaniu pieniedzy za cokolwiek
          Kolejny raz podam za przyklad skandynawow
          Dlaczego tam urzednik wylatuje z pracy po wzieciu czekolady od
          petenta? Bo czekolada szkodzi na zeby czy to wlasnie pierszy krok do
          oceniania wnioskow dokumentow itd w zaleznosci od korzysci

          > Natomiast nieco dziwią mnie czynione na tym forum różne odezwy:
          wprost i nie wprost, do szeregowych lekarzy, bez żadnej mocy
          decyzyjnej, i to akurat takich, którzy nie uczestniczą w procederze
          korupcyjnym, pod tytułem, że "coś trzeba zrobić"

          no bo kto ma cos zrobic w Sz? Piekarze, malarze?
          Twoje tlumaczenie nawet pozornie nie trzyma sie kupy
          Nalezysz pewnej spolecznosci i bierzesz pelna odpowiedzialnosc
          moralna za jej dzialania. Dokladnie tak samo jak lodzkie pogotowie
          musialo wziac ja po lowcach skor. Oni wyciagneli wnioski.
          Czy Wy wyciagacie wnioski?
          W temacie koprupcji Wasza wola, wola Waszych instytucji ma 100%
          mozliwosci wyeliminowania patologii w tym temacie.
          Dajcie szkole tym smierdzacym pacjentom ze nie bierzecie czekolad
          koniakow i kasy. Przyjdzie 100 razy, 100 razy bedzie chcial Wam
          wcisnac cos, jak odmowicie 100 razy za 101 nic nie przyniesie.
          ale Ty oczywiscie zaprzeczysz, powiedsz ze mentalnosc polaka to
          bedzie przynosil w nieskonczonosc a jak ktos nie wezmie to go
          podkabluje ze wzial.
          Taki jest wydzwiek Waszych chorych tlumaczen na temat korupcji
          • obs2 Re: Jeśli reprezentatywna próba się z Tobą zgodzi 24.05.09, 17:22
            > Wy po prostu od dawna za korupcje nie uwazacie dawanie prezentow,
            > dawanie kasy ktorej nikt nie wymusil itp itd

            nie jest to korupcja, ale jest to zjawisko naganne i potępiam je oraz zwalczam
            czynnie.

            > powiedsz ze mentalnosc polaka to
            > bedzie przynosil w nieskonczonosc a jak ktos nie wezmie to go
            > podkabluje ze wzial.

            Może tak być. Już o tym kiedyś rozmawialiśmy - jedyne wyjście to wzywanie
            policji na babcię która przyniosła czekoladę za 1.70 zł.
            Wybacz, nie będę tego robił. Będę odmawiał przyjęcia, ale jeżeli babcia się
            zaprze, to nie będę się z nią siłował!
            Czekoladą podzielę się z pielęgniarkami, ale wybacz, policji na babcię nie wezwę.
            • snajper55 Re: Jeśli reprezentatywna próba się z Tobą zgodzi 24.05.09, 19:03
              obs2 napisał:

              > > Wy po prostu od dawna za korupcje nie uwazacie dawanie prezentow,
              > > dawanie kasy ktorej nikt nie wymusil itp itd
              >
              > nie jest to korupcja, ale jest to zjawisko naganne i potępiam je oraz zwalczam
              > czynnie.

              A ja, jako pacjent, wyrażania w ten sposób wdzięczności nie uważam za naganne i
              dalej będę ją tak wyrażał.

              S.
            • szlachcic Re: Jeśli reprezentatywna próba się z Tobą zgodzi 24.05.09, 20:47
              > nie jest to korupcja, ale jest to zjawisko naganne i potępiam je
              oraz zwalczam czynnie.

              naganne?
              sam slyszalem jak profesorkichwalili sie ze biora pieniadze i
              wplacaja na konto fundacji, jak przyjmuja porcelane bo lubi i
              kolekcjonuje
              obs2, nie interesuje mnie czy Ty uwazasz to za naganne, interesuje
              mnie co sadzi o tym Wasze srodowisko jako calosc
              O ile mozesz uwazac sie sam za lekarza uczciwego ktory etycznie
              postepuje to olbrzymie grono Twoich kumpli [po fachu juz nie
              I stad sie bierze opinia o lekarzach
              za przeproszeniem obs2 ale to nie ma znaczenia ze akurat Ty jestes
              uczciwy. Znaczenie ma to ze jest olbrzymia grupa ktora mysli inaczej
              od Ciebie

              > Może tak być. Już o tym kiedyś rozmawialiśmy - jedyne wyjście to
              wzywanie
              > policji na babcię która przyniosła czekoladę za 1.70 zł

              doskonale wiesz ze odmowisz grzecznie babci 5 razy i sie nauczy
              doskonale wiesz, mam nadzieje, ze szczere podziekowanie po leczeniu
              i usmiech pacjenta tez jest wazne dla lekarza a szczera odmowe
              przyjecia czekolady i podziekowanie z usmiechem na twarzy kazdy
              pacjent zrozumie. i nie opowiadaj bzdetow ze ktoa moze podkablowac
              lekarza ze ten nie przyjal lapowki
              rozsmieszasz mnie obs2
            • slav_ Re: Jeśli reprezentatywna próba się z Tobą zgodzi 24.05.09, 21:14
              obs, na pewno widzisz jakiś sens w odpisywaniu na te kretyńskie posty szlachcica ?

              a od siebie dodam że nie odmówię przyjęcia czekolady za 1,70 (albo np. tuzina jajek czy malowanych rzeźbionych ptaszków które bardzo podobały się mojej żonie - autentyczne, zbioru erotyków z podpisem autorki - autentyczne) bo sprawiłbym osobie dającej przykrość i mogłaby odnieść wrażenie że gardzę tym gestem, nie uważam tego za korupcje ani za rzecz naganną jeśli pacjent ma ochotę w ten sposób okazać wdzięczność
    • claratrueba Re: Jeśli reprezentatywna próba się z Tobą zgodzi 25.05.09, 09:40
      Dyskutujecie o STEREOTYPIE- "mądrości ludowej", która tak się ma do mądrości jak
      "demokracja ludowa" do demokracji. Może bym i współczuła lekarzom takiej o nich
      opinii gdybym nie była kobietą. Czyli "głupią babą" (jakoś dane o wykształceniu
      kobiet i mężczyzn mówią zupełnie coś innego o ew. głupocie), kiepskim kierowcą
      (choć dane policji są miażdżące dla męskich kierowców). I co mam każdemu
      "mądremu ludowo" dyplom pokazywać czy maksymalna zniżkę za bezszkodową jazdę?
      Nie chce mi się, niech se gada głupoty. Nie zamierzam także samooczyszczać
      swojej płci z niewykształconych pań ani piętnować tych, które jednak wypadek
      spowodowały. I bardzo lubię rozmawiać o fenomenie stereotypu ze znajomym Żydem.
    • p.atryk Nie pasowalo dziennikarzom do koncepcji 26.05.09, 15:55

      www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/11373/1.html
      Tylko 9% Polakow przyznaje sie (ogolnie) do wreczania lapowek.
      Ale "54%" i "w sluzbie zdrowia" brzmi lepiej w newsach.

      Mozna pozniej "bic na alarm" w mediach i wypisywac glupoty w
      internecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka