Dodaj do ulubionych

Iluzja w SZ

17.06.09, 20:03
miasta.gazeta.pl/lodz/1,96677,6677157.html
10 czy 14PLN na dobowe wyżywienie to z pewnością mało, ale artykuł pokazuje z
pewnością dwie kwestie:

1. Z pewnością da się w tej kwocie podawać dania ciepłe oraz być może nawet
smaczne. To, że nie udaje się tego powszechnie osiągnąć świadczy o bardzo
słabym zarządzaniu szpitalami.
2. Jest absolutnie trywialne wprowadzenie normalnego menu do szpitali. Pacjent
mógłby wtedy zapłacić (dopłacić), aby zjeść lepszy lub gorszy posiłek. Brak
takiej możliwości świadczy o bardzo słabym zarządzaniu szpitalami.

Skoro w kwestii żarcia są takie problemy, to łatwo wysnuć przypuszczenie, że w
innych dziedzinach jest analogicznie. Z tego powodu popieram NFZ, który
przykręca śrubę, aby środki nie było bezsensownie trwonione przez nieudolnych
dyrektorów.
Obserwuj wątek
    • casio69 Re: Iluzja w SZ 17.06.09, 20:32
      Żarcie, jakie jest, każdy widzi.
      Leczenie - już niekoniecznie, niektórzy nawet kwestionują sens leczenia w celu wyleczenia!
      Dlatego łatwo bić publice w katering, trudniej w analogiczny standard świadczeń medycznych.

      Nie zgadzam się z Tobą jednak w ocenie zarządzania, którego wynikiem jest takie żarcie. Wszystko zależy od celu zarządzania (tak jak leczenia i każdego działania).
      Przecież nie zaprzeczysz, że w Łodzi karmią - tak, jak i leczą.
      A kto stawia zarządzającemu cele, wyznaczające standardy karmienia i leczenia?
      Otóż - nikt. A przynajmniej nikt z tych, którzy za to płacą, bo system skutecznie odcina ich od kontroli.
      Tak więc, w warunkach braku celów i standardów działania pojawiają się tzw. cele kaudalne zarządzającego, co oznacza, że będzie walczył o przeżycie na stołku - ogniem i mieczem!
      Wtedy właśnie znika żywienie, jako suplement terapii a pojawia się karmienie, mające na celu wzbogacenie (oczywiście-nie diety!).
      Z tego punktu widzenia, zarządzanie dietami w łodzi jest celowe i skuteczne- przy braku odpowiedzialności, prowadzi do wzbogacenia o równowartość kosztów zaoszczędzonych na żywieniu.
      W sumie to proste, no nie?
      • karw123 Re: Iluzja w SZ 17.06.09, 21:02
        Tu nie chodzi o to, czy karmią czy leczą. Chodzi o to, że przy ustalonej kwocie
        jakość usługi jest pochodną sprawności zarządzania. Nigdy nie uwierzę, że
        wybitny lekarz kilku specjalności i kiepski manager jest w stanie lepiej
        kierować szpitalem w kwestii poprawy profesjonalizmy leczenia niż cienki lekarz
        i bardzo dobry manager. W końcu procedury medyczne w bardzo dużym są
        zestandaryzowane zaś efektywność wykorzystania kasy w dużej mierze osiąga się
        poprzez dobrą politykę HR, organizację pracy, zarządzanie środkami trwałymi,
        itd. Śmiem wątpić, aby ktoś kto nie jest w stanie załatwić ciepłego żarcia, był
        w stanie ustalić dobry sposób wywożenia śmieci, oszczędzania energii, sprzątania
        i w końcu organizacji pracy.
        • casio69 Re: Iluzja w SZ 17.06.09, 21:15
          Zdaje się, że użyłem zbyt parabolicznej ironii.
          Wszystkie pojęcia, o których piszesz są obce, wierz mi, komukolwiek w szpitalach.
          Mnie chodzi o to, że jeśli to, co robisz nie podlega standardom ani kontroli
          właściciela, twoja funkcja 'zarządzania' sprowadza się do wyprowadzenia jak
          największej ilości kasy z firmy, zanim właściciele się nie zbuntują, że jedzą we
          własnym zakładzie g...no na obiad.
      • obs2 Re: Iluzja w SZ 20.06.09, 17:31
        > Leczenie - już niekoniecznie, niektórzy nawet kwestionują sens
        > leczenia w celu wyleczenia!

        Twoja lingwistyczna wrażliwość raz po raz - nie wiem: zawodzi, czy też celowo,
        świadomie i prowokacyjnie wytwarzasz wrażenie, iż zawodzi.
        W każdym razie, trochę to mi znów pachnie: niezrozumieniem, manipulacją i
        zapętleniem.
        Wzrusza mnie - serio- Twoja wiara w siłę niektórych pojęć, niech będzie, że z
        gatunku "humanistycznie modelowanego marketingu usług medycznych".
        Wzrusza mnie Twoja wiara w to że lekarz "wylecza".
        Rozczula mnie Twój zerojedynkowy podział świata lekarzy na lekarzy kesonu którzy
        karmią nie by żywić i leczą nie by wyleczyć, oraz na lekarzy oświeconych, którzy
        leczą, żywią i bronią.
        Ale co do braku celów i standardów- masz rację- wiesz że tej racji w tym punkcie
        nigdy Ci nie odmawiałem.
        Pozdrawiam.
        • practicant Re: Iluzja w SZ 21.06.09, 15:41
          Bawi mnie jedna rzecz:
          na jedzenie w szpitalach najczesciej narzekaja stare,tluste baby,ktorym tak na
          dluzsza mete nic powaznego nie dolega.Jedzenie szpitalne rewelacyjne nie
          jest-ale jest jadalne,jak na "publiczny" katering-powiedzialbym,nawet niezle.A
          ze jakas tlusta baba nie moze pojac,ze za 11pln nie da sie zrobic trzech
          posilkow pojemnosci wiadra kazdy,z truflami i kawiorem-to juz problem tej
          paniusi,a nie moj.
          • radeberger Re: Iluzja w SZ 21.06.09, 16:45
            nie zrozumiałeś artykułu

            autor sra na to co jedzą pacjenci - po prostu zobaczył co mają na talerzach, porównał cenę tej brei (trudno to inaczej nazwać) z jej ceną kontraktową i zaczął węszyć aferę.

            faktu, że breję KTOŚ i GDZIEŚ musi ugotować nie wział pod uwagę, bo zniszczyłoby to wątek aferalny cichutko przeplatany między linijkami ("tu potrafią, więc dlaczego tutaj nie?")

            mnie bardziej zastanawiało, jakby wyglądały posiłki we wskazanej firmie dla pacjenta wymagającego po 5 tys kalorii na dzień ;)
            • karw123 Re: Iluzja w SZ 21.06.09, 22:36
              Autor artykułu jest kretynem, to wiadomo.

              Ale nie to jest przedmiotem pytania.

              Jak sądzisz, dlaczego w niektórych szpitalach na tą samą kasę pacjenci dostają
              apetyczne i ciepłe posiłki a w innych zimną breję?

              Czy nie sądzisz, że może zapach, smak i kaloryczność jest kwestią dyskusyjną i
              trudno będzie obiektywnie na ten temat dyskutować, ale fakt ciepłe - zimne chyba
              jednoznacznie świadczy o problemach w zarządzaniu?
              • radeberger Re: Iluzja w SZ 22.06.09, 12:22
                przede wszystkim - to ja osobiście nie rozumiem na jakiej zasadzie żarcie w szpitalu jest "na kasę"

                fundusz płaci za leczenie (tylko i wyłącznie) - więc dlaczego pacjentom serwuje się żarcie - w domu też ich ktoś dokarmia państwowo?

                co zaś ciepłe-zimne - a skąd ja mam wiedzieć? być może breję przywożą o północy i czeka kilkanaście godzin za zaszczyt bycia rozlaną? być może kuchenki szpitalne nie są w stanie podgrzać takiej ilości breji po dostarczeniu? fundusze szpitalne nie są nieskończone - nikt nie będzie inwestować w kuchnie, jak za to musi kupić klisze do RTG..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka