Dodaj do ulubionych

"Mamy za dużo, żeby z tego po prostu zrezygnować"

25.07.09, 11:34
Mamy za dużo, żeby z tego po prostu zrezygnować...

To cytat z wypowiedzi jednego z lekarzy praktyków dyskutujących na forum.
Myślę, że w trafny i wyczerpujący sposób ujawnia mechanizm, na którym opiera się niekończące się istnienie patologicznego systemu obecnej służby zdrowia.
Wyjaśnia też, dlaczego zmiany nie są możliwe.

To stwierdzenie nie jest zresztą przeszkodą w biadoleniach, że to "za dużo" jest jednocześnie "za mało".
Za dużo, aby coś z tym zrobić, za mało, aby wziąć odpowiedzialność za wyniki zaniechania.

Taki typowy dysonans poznawczy, który można sobie zaleczyć tylko w jeden sposób - to ONI są winni naszej frustracji.
Kto? - system, los, pacjenci, komputerowcy, repy, politycy, mchy, porosty oraz plamy na słońcu.
I w ogóle wszyscy, którzy mają inne zdanie lub nie tkwią w pułapce systemu.

Jestże to powszechna postawa czy też incydentalna patologia?
Obserwuj wątek
    • pct3 Re: "Mamy za dużo, żeby z tego po prostu zrezygno 25.07.09, 11:45
      jak już pisałem wielokrotnie, świat nie będzie składał się z samych prezesów,
      dyrektorów i lekarzy świadczących usługi wyłącznie w formie indywidualnej praktyki.
      A tysiące tekstów jakie się bez przerwy czytuje ("to się zwolnij jak ci się nie
      podoba" w wersji populistycznej, albo "brak ci odwagi by wziąć sprawy w swoje
      ręce" - prezentowanej przez humanistycznie nadziewaną biznesową perspektywę
      Avacefa, porównywalną z tą prezentowaną niegdyś przez Casio) dowodzą tylko
      jednego: zapominania o tym że większość z nas, nieważne: sprzątaczek,
      sprzedawców bielizny, czy lekarzy - pracować będzie u kogoś, bo tak ten świat
      jest urządzony.
      I ci którzy pracują u kogoś, to niekoniecznie są ludzie którzy czerpią z tego
      nienależne profity przy okazji mnożąc biadolenia.
      Taki wniosek może się nasuwać po lekturze początku Twojego postu

      Myślę, że w trafny i wyczerpujący sposób ujawnia mechanizm, na którym opiera
      się niekończące się istnienie patologicznego systemu obecnej służby zdrowia.


      Istnienie patologicznego systemu ochrony zdrowia polega na tym, że jest grupa
      osób zainteresowanych wprost i wymiernie utrzymaniem patologii, ale ta grupa
      jest liczebnie niezbyt wielka.
      Poza tym system trzyma się dzięki bezwładności i tu się z Tobą zgadzam.
      Ale bezwładność ta wynika z akceptacji przez tysiące ludzi porządku rzeczy, w
      którym wybrani są dyrektorami i prezesami, cała reszta- najemnikami.
      Takim jesteś najemnikiem, jakie warunki dają najemcy.
      Mój drogi. Twoje uwagi o odwadze i chwytaniu steru są niewątpliwie słuszne, ale
      dlaczego jednak jest tak, że świat najemnikami stoi?
      Czy doprawdy zachęcasz każdego do porzucenia roli najemnika i czy serio wierzysz
      w realność takiej zmiany?
    • szlachcic Re: "Mamy za dużo, żeby z tego po prostu zrezygno 25.07.09, 12:05
      > To stwierdzenie nie jest zresztą przeszkodą w biadoleniach, że
      to "za dużo" jest jednocześnie "za mało".

      ten typ tak ma i nic na to nie poradzimy
      • pct3 Re: "Mamy za dużo, żeby z tego po prostu zrezygno 25.07.09, 12:22
        tak ma większość typów i nawet Ty na to nic nie poradzisz.

        Toż to przecież odwieczna zasada względności.
        Do poprawy statusu przyzwyczajamy się w ciągu minut - czyżbyś był wyjątkiem?

        Moim skromnym zdaniem, w stwierdzeniu "za dużo jest jednocześnie za mało" nie ma
        ani paradoksu, ani sprzeczności.
        Jest gorzka prawda o życiu. Jeżeli jeszcze ani Ty, ani Avacef, ani reszta nie
        zrozumieliście o czym piszę. Akceptowalny (i konieczny do utrzymania rodziny)
        przeze mnie poziom dochodów miesięcznych uzyskuję przez całkowicie
        nieakceptowalny wymiar czasu pracy.
        Dokładnie przejawia się to w stwierdzeniu "za dużo" (bo mogłoby być ciutkę mniej
        do przeżycia na poziomie minimum socjalnego), ale "za mało" (bo gdyby sprowadzić
        to do wymiaru pracy na etat, tak jak "normalny" człowiek pracuje, to zeszlibyśmy
        poniżej minimum socjalnego).
        • szlachcic Re: "Mamy za dużo, żeby z tego po prostu zrezygno 25.07.09, 16:42
          > tak ma większość typów i nawet Ty na to nic nie poradzisz.

          spoko spoko
          co innego jest "chcenie" wiecej kasy, czym innym jest chec
          polepszanie saobie warunkow pracy, czym innym jest dazenie do jak
          najmniejszej odpowiedzialnosci A CZYM INNYM jest narzekanie na caly
          swiat, jak to ciezko, jak glodujemy, jaka to odpowiedzialnosc - A I
          TAK TRZYMACIE SIE ZAWODU i jak jakis dyrektor chce jakiegos lekarza
          zwolnic z pracy i uwolnic go od tego ciezkiego zywota to cale
          srodowisko sie przeciwstawia dyrektorowi tyranowi
          widzisz roznice?

          • practicant Re: "Mamy za dużo, żeby z tego po prostu zrezygno 26.07.09, 01:32
            Kolejny raz bzdurny belkot.

            Kto odpisze temu mlotkowi-ten dupa!!
            • szlachcic Re: "Mamy za dużo, żeby z tego po prostu zrezygno 26.07.09, 10:05
              practicant napisał:

              > Kolejny raz bzdurny belkot.

              zabraklo argumentow, zabraklo polprawd wiec practicant wypisuje swoj
              szablonik
              No ale jak sie nie ma nic do powiedzenia ....
              • practicant Re: "Mamy za dużo, żeby z tego po prostu zrezygno 26.07.09, 14:15
                Alez ja juz wyrazilem moje zdanie.Powtarzanie go byloby zwyczajna strata
                czasu,zwlaszcza jezeli przeznaczone dla osoby,ktora nie potrafi rozwiazac
                rownania "1,6-0,6=?"...
                • pct3 Re: "Mamy za dużo, żeby z tego po prostu zrezygno 26.07.09, 15:18
                  zwlaszcza jezeli przeznaczone dla osoby,ktora nie potrafi
                  rozwiazac rownania "1,6-0,6=?"...


                  Practicant, on miał wtedy rację, niestety.
                  Równanie nie może być rozwiązane, bo w tym przypadku nie można było
                  wstawić do jednego równania obu kwot!
                  • practicant Re: "Mamy za dużo, żeby z tego po prostu zrezygno 26.07.09, 16:28
                    Nie mial racji.Cala matematyka tamtego watku w skrocie sprowadzala sie do tego
                    jednego rownania.Zreszta-tamten temat jset zamkniety,nie chce mi sie do niego
                    wracac i udowadniac,ze 2+2=4,a nie 6...
    • avacef Równania słupa na rurze 26.07.09, 22:00
      Motto:
      >Mamy za dużo, żeby z tego po prostu zrezygnować. W stwierdzeniu "za dużo jest
      jednocześnie za mało" nie ma ani paradoksu, ani sprzeczności. Akceptowalny
      przeze mnie poziom dochodów uzyskuję przez nieakceptowalny czas pracy. Istnienie
      patologicznego systemu ochrony zdrowia polega na tym, że jest grupa osób
      zainteresowanych wprost i wymiernie utrzymaniem patologii. (...)system trzyma
      się dzięki akceptacji przez tysiące ludzi porządku rzeczy, w którym (są)
      najemnikami. Takim jesteś najemnikiem, jakie warunki dają najemcy...<

      A oto odpowiednie prawo PZSRS i opisujące go równanie czyli

      Prawo Zachowania Systemu Równowagi Słupa:

      [za dużo] = [akceptacja status quo] = [akceptowalne zarobki + nieakceptowalny
      czas pracy] - [odpowiedzialność za swe czyny]

      Prawo opisuje policzalną wartość przychodu mierzoną nieakceptowalnym kosztem
      odpowiedzialności zawodowej, kompensowanym nadmiarem wolnego czasu na zbyciu.

      Po raz pierwszy opublikowane przez niejakiego Reymonta, w pracy "Ziemia
      Obiecana", rozdz. XII, "Los szwaczek".

      To ja już wolę dyskusje o rurze we Władysławowie...albo czy 1,6-06=4 czy 8.
      • pct3 Re: Równania słupa na rurze 26.07.09, 22:08
        kompensowanym nadmiarem wolnego czasu na zbyciu

        to nie jest czas wolny w rzetelnej jego postaci.
        Nie jest łamaniem ani prawa ani etyki lekarskiej uczestnicwo na
        forum internetowym w trakcie dyżuru - pozostając w gotowości do
        działań wymaganych tokiem dyżuru.
        Oczywiście nie wszystkie moje posty pochodzą z dyżuru!

        Oczywiście również usłyszę, że jest to nadmiar wolnego czasu,
        ponieważ skarżę się na zarobki, a równocześnie godzę się na dyżur
        tak a nie inaczej płacony, więc tak naprawdę jest to zbytek wolnego
        czasu, w którym realizuję dokładnie to że "mamy za dużo jednocześnie
        za mało". Tak, wiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka