1simonek
26.04.10, 15:04
Czy to możliwe,że poczucie winy może zniszczyć związek?
Jestem żonaty od 20lat,tkwiłem w małżeństwie,które ciągnęło się od
zawsze bez jakichkolwiek oznak miłości (ożeniłem się za młodu,z
powodu ciązy żony), mam 20letniego syna.
Póltora roku temu poznałem osobę,która zmieniła moje życie.Po raz
pierwszy w życiu zaznałem uczuć o istnieniu których wiedziałem,ale
wcześniej ich nie zaznałem.Odnalazłem radość w małych codziennych
rzeczach (przyjemność wynikająca z bycia razem,z tworzenia wspólnej
przyszłości,chęci pragnienie posiadania wspólnych dzieci,albo radość
ze zwykłego powrotu wieczorem do domu).
Początkowo myślałem,że to może tylko coś nowego,co zwykle wydaje sie
bardziej atrakcyjne,czy też radość z wyjścia z dotychczasowej rutyny
życia.Widzę jednak,że moje uczucia są coraz głębsze,pomimo wielu
trudności,które wiążą sie z rozwodem w trakcie którego jestem i z
rozłąki z synem,którego bardzo kocham.Syn nieakceptuje mojej
decyzji,a żona pomimo tego wszystkiego ciągle daje mi do
zrozumienia,że chce ze mną być...Od 8 miesięcy nie mieszkam w domu,a
ona robi wszystko co w jej mocy,by wzbudzić we mnie poczucie winy.
Moje ukochana silnie odczuwa wyrzuty sumienia i ma momenty,że
poczucie winy doprawadza ją do chęci poddania się i nie walczenia
już dłużej o naszą miłość.
Ja po tym czasie i wszystkim co się wydarzyło nie mam już poczucia
winy.Chcę przeżyć tylko szczęśliwie i pogodnie moje życie.Kocham
syna,ale nie mam poczucia winy w stosunku do niego,bo kocham
kobietę,która nie jest jego matką...
Chcę zacząć cieszyć się nowym związkiem.Mam nadzieję,że to
możliwe.Co myślicie jako kobiety na ten temat?