Dodaj do ulubionych

rodzinny urlop

20.03.11, 20:55
sama nie wiem jak się czuję.... mój B. w piątek wyjechał na rodzinny urlop. w tamtym roku o tej samej porze i w tej samej sytuacji chodziłam po ścianach, nie chciałam o tym myśleć nawet, nie wyobrażałam sobie tego. teraz - jakoś zaskakująco łatwo przeszłam nad tym do porządku dziennego - pojechał to pojechał, zresztą są dzieci, więc druga podróż poślubna to nie będzie.. ale pod przymusem też nie pojechał wink i sama nie wiem czy to dobrze,czy źle dla naszego "bycia"... z jednej strony cieszę się, że już nie jestem zakochana, a chyba byłam, z drugiej boje się, że może przestaje mi zależeć... a jemu w sumie albo zależy, albo cały czas utrzymuje, że tak jest...
Obserwuj wątek
    • imasumak Re: rodzinny urlop 20.03.11, 21:37
      lady_in_dark napisała:

      mój B. w piątek wyjechał na rodzinny urlop.

      On nie jest Twój wink

      zresztą są dzieci, więc druga podróż poślubna to nie będzie.. ale pod przymusem też nie pojechał wink i sama nie wiem czy to dobrze,czy źle dla naszego "bycia"..

      Z całą pewnością dobrze dla jego rodziny i to jest najważniejsze. Ty jesteś na dalszym planie.
      • lady_in_dark Re: rodzinny urlop 21.03.11, 07:50
        imasumak napisała:

        > lady_in_dark napisała:
        >
        > mój B. w piątek wyjechał na rodzinny urlop.
        >
        > On nie jest Twój wink

        jasne smile jest tylko swój, żona do niego prawa własności też nie posiada wink to był skrót myślowy

        > zresztą są dzieci, więc druga podróż poślubna to nie będzie.. ale pod przymu
        > sem też nie pojechał wink i sama nie wiem czy to dobrze,czy źle dla naszego "by
        > cia"..

        >
        > Z całą pewnością dobrze dla jego rodziny i to jest najważniejsze. Ty jesteś na
        > dalszym planie.

        nie wiem czy zauważyłaś, ale ja się wcale nie wyżalam że pojechał z rodziną, chodziło mi o to, że sama nie wiem co myśleć o tym, że zasadniczo wcale się tym nie przejęłam..
        >
        >
        >
        >
        • imasumak Re: rodzinny urlop 21.03.11, 09:25
          lady_in_dark napisała:

          jasne smile jest tylko swój, żona do niego prawa własności też nie posiada wink to był skrót myślowy

          Ciekawe, co sam B na ten temat sądzi, czyj się czuje bardziej? wink

          nie wiem czy zauważyłaś, ale ja się wcale nie wyżalam że pojechał z rodziną, chodziło mi o to, że sama nie wiem co myśleć o tym, że zasadniczo wcale się tym nie przejęłam..

          Zauważyłam, że wyjazd B stanowi dla Ciebie jakiś problem, skoro zakładasz wątek na ten temat. Nie powinno tak być, bo wszak jesteś tylko kochanką, prawda?
          • prawie_kochanka Re: rodzinny urlop 13.04.11, 00:43
            TYLKO kochanką?wink ...jest kimś, dla kogo B. narusza bezpieczeństwo swojej rodziny, okłamuje żonę, prowadzi podwójne życie, i z kim jest mu widocznie bardzo dobrze, skoro to robi...i to od ponad roku
    • olo-gadaczka Re: rodzinny urlop 21.03.11, 04:21
      przyzwyczajenie - druga natura
      trzymaj się smile
    • klawiatura_zablokowana Re: rodzinny urlop 13.04.11, 10:05
      A nawet jeśli to będzie druga podróż poślubna (a w sumie czemu miałaby nią nie być), to zasadniczo - co z tego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka