Dodaj do ulubionych

Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom

02.01.12, 22:25
dotyczy linka : jak zostałam kochanką i co tu robic.... hehehe UCIEKAC smile

ku przestrodze smile To trwało do wczoraj smile Od lutego mieszkaliśmy razem, fajnie się układało, praktycznie zero kłótni. Niby fajnie ale cały czas pamiętałam jak mnie potraktował jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży. Boże Narodzenie razem. Sylwestra chciałam spędzic z przyjaciółkami i zobaczyc jego reakcję. Kręcił nosem ale powiedział, że pójdzie do brata. Rano zadzwoniła jego żona, że córka jest chora, pojechał, przyjechał po 17 o 19 wychodził bo córeczka prosiła, żeby tatuś spędził z nią Sylwestra. Powiedziałam, że dla mnie to tak jakby spędzał z żoną sylwestra. Powiedział ze mała pójdzie wcześnie spac a on pojedzie do brata i zadzwoni do mnie. W międzyczasie jak był oczywiście wylądowaliśmy w łóżku. Czuły i w ogóle. Pojechał, nie zadzwonił, komórka wyłączona.... o 2 w nocy zadzwoniłam do jego żony. To była najlepsza rzecz jaką zrobiłam w życiu,a przynajmniej podczas życia z nim. Okazało się ze się przespali bo córka poszła wcześnie spac, na drugi dzień świąt też. Dzisiaj jego żona napisała smsa, więc trochę poesemesowałyśmy. I dowiedziałam się że w ogóle lądowali w łóżku smile I było tak super. Wiem, że podkolorowała z tym super sexem podczas sylwestra, bo znam jego możliwości. Chciała mi dowalic. Więc jej powiedziałam, ze kiedyś powiedział, ze przy niej myślał że jest impotentem. Tyle mojego. Oczywiście wczoraj telefon jego matki z wyzwiskami, telefon do moich rodzicow. Ze mną jak dzwoniłam w nocy nawet nie chciał gadac. Napisał tylko smsa że nie mamy o czym rozmawiac, że jest draniem i w poniedziałek zabierze rzeczy. Że nie zsaługuje na żadną z nas, ze stracił wszystko, że jego przeznaczeniem jest samotnośc (hehehe kiedyś po takim tekście byłoby mi go szkoda). Wczoraj napisałam, ze chce klucze od mieszkania. Odpisał żebym przyjechała pod blok jego siostry. Zajechałam, otworzył drzwi samochodu, dał klucze, ani cześc , nic i zatrzasnął drzwi. Twarz taka zacięta, że masakra. Wkurzony bo jak ja mogłam zadzwonic, cztery lata robił ze mną co chciał a ja zadzwoniłam.Wczoraj zabrałam swoje rzeczy. W mieszkaniu zostawiłam tylko prezenty od niego. Zapomniałam o bransoletce, którą dostałam na święta. Chciałam podjechac pod "nasze" mieszkanie i zostawic mu za szybą samochodu ale stwierdzilam ze mam to gdzies. I zaniosłam do kosza smile Dzisiaj napisał, zebym przywiozła mu klucze. Ani czy mogłabym ani czy mogę. Zapytałam, czy po takiej podłosci nie ma odwagi spojrzec mi w twarz. Napisał, że nie ma. Co mu napisałam w jeszcze dwóch smsach to moje, ale że generalnie że mnie bardzo skrzywdził,żeby wiedział chociaż i tak ma to gdzieś, smsy bez wulgaryzmów. Jeszcze wczoraj miałam ochotę spotkac się z nim w mieszakaniu i mu to wygarnac. Dzisiaj już nie. Odwiozłam klucze, byłam z koleżanką. Nie doszedł do samochodu. Wyszłam, rzuciłam klucze na chodnik i powiedziałam, ze tyle jest wart. Odjechałam. Jego mina ... ponoc bezcenna, nie widziałam. I tyle dla mnie po czterech latach jest wart mój były kochanek. Ideał, druga połówka, kotuś. Smsy dzisiejsze z jego żoną... były jak terapia. Nie wiem ile było w nich prawdy, na pewno co jakiś czas ją bzykał. I wiecie co kiedyś był taki czas że nie chciałam żeby wrócił do żony, dzisiaj nie ma to dla mnie znaczenia. Nie chciałabym byc na jej miejscu. Do wczoraj wierzyłam ze jest uczciwy, ale zawsze wiedziałam ze nie wybaczę mu zdrady smile Na początku jak mieszkał z nią, to niby było inaczej, bo są razem blablala więc pewnie sypiają mało kiedy ale sypiają. Ale skoro mieszkał ze mną i poszedł do innej, nigdysmile I wiecie co teraz czuję ulgę. Olbrzymią ulgę. Trzeba było jeszcze tego roku żeby to skończyc. Rok temu nie spałam po nocach. Dzisiaj mi się spało świetnie. Może będę miała jakieś gorsze momenty ale nowy rok zaczęłam z czystą kartą smile Szczęście w nieszczęściu. I jeżeli drogie koleżanki zaczynacie romansowac to powiem wam jedno... idźcie w drugą stronę. A jeżeli facet tak bardzo kocha to niech się najpierw rozwiedzie. Bo może i niektórym kochankom się zdarza, że facet zostawi żonę. Ale niewiele ma to "szczęście". Ja zmarnowałam cztery lata, wierząc w to że będziemy razem. I nie mam zamiaru zmarnowac nawet jednego dnia więcej na romans z zajętym facetem. I powiem wam jeszcze coś, w większości na tym forum są kobiety, które mają problemy albo z kochankami albo z mężami. Kobiety, które są szczęśliwe ze swoimi facetami nie piszą na forum. Jak zaczęłam tu pisac , to w momencie kiedy było źle a nie jak fruwałam, i mam nadzieję, ze może jednej z Was, ktora czyta posty innych kobiet z nadzieją że faceci zostawiają żony, a jak nie zostawiaja to z nią będzie inaczej ta wiadomośc pomoże odejśc. Dla mnie on byl ideałem. A tak naprawdę to było jedne wielkie kłamstwo. Na szczęście jest to za mną i tego Wam życze.
Obserwuj wątek
    • fuzzystone Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 02.01.12, 23:49
      Ja tam nie mam ani męża ani kochanka - na forum wlazłam ponieważ kiedyś jakiś wątek został wyrzucony na stronę główną gazeta.pl
      Jeśli chodzi o Twoje wynurzenia i przestrogi, to w sumie zastanawia mnie, czego się spodziewałaś - cytuję "cały czas pamiętałam jak mnie potraktował jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży." - czyli tak naprawdę nic nie było ok, nawet jeśli nie było kłótni i mieszkałaś z nim jakieś 10 miesięcy - były tylko pozory, ładna fasada pod którą coś się psuło. Ten facet nie chciał budować z Tobą niczego nowego. Nie wiem, co Ci powiedział na wieść o dziecku, ale jego negatywna reakcja powinna była dać Ci do myślenia już wcześniej, być może był to symptom tego, że jednak nie do końca Ty jesteś dla niego ideałem (chociaż on dla Ciebie owszem), być może doszła do głosu jego prawdziwa natura, którą do tej pory skutecznie ukrywał - skąd wiesz, jakie wiochy robił swego czasu żonie????
      Sypiał z żoną? - to, co opisujesz, całe te przepychanki z żoną i jego fochy, oznacza dla mnie jedno, a mianowicie, że wyprowadzka do Ciebie nie była podyktowana chęcią bycią z Tobą i ułożenia sobie z Tobą życia, ale tymczasowym usunięciem się żonie z oczu (wygodniej było do Ciebie, niż do kumpla lub na własne śmieci) - docelowo zapewne liczył na wybaczenie żony. W sumie: 3 lata o niego zabiegałaś, znosiłaś bycie tą drugą, zniosłaś mniejsze lub większe upokorzenia z jego strony, a zatem przyzwyczaiłaś go do uległości i - moim przynajmniej zdaniem - nie byłąś nigdy traktowana przez niego jak równy sobie - bo po co? (Btw: fakt bycia kochanką nie ma dla mnie tutaj nic do rzeczy, bywa tak że kochanka jest bardziej szanowana przez faceta od żony).
      Nie odbierz mnie źle, jestem jak najdalsza od histerycznego potępiania "tych drugich", wybielania żon i cierpiących misiów oraz plecenia farmazonów w stylu "nie buduje się niczego na cudzym nieszczęściu" (procent osób, dla których pierwsza spotkana w życiu osoba płci przeciwnej staje się towarzyszem do śmierci jest raczej niewielki, ot taki life). Mam świadomość, że nie wszystko jest czarno-białe, wiem, że dość często to kobiety zachowują się fatalnie (traktowanie mężczyzn jak skrzyżowanie byka rozpłodowego z bankomatem, brak brania odpowiedzialności za własne szczęście, chodzenie na łatwiznę itd) ALE czasami warto pomyśleć rozsądnie - z Twojego postu wyraźnie widać, że chyba czekałaś na tego pana o 2 lata za długo. Nie wierzę w żaden powrót uczuć do małżonki, ten koleś po prostu jest beznadziejny jako osoba, jego stan cywilny nie ma tu nic do rzeczy i sądzę, że za jakiś czas wywinie żonie kolejny numer - może z Tobą (obstawiam że za jakiś czas i tak się odezwie), może z inną kobietą.
    • sunrise2006 Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 03.01.12, 10:59
      no i przynajmniej jako nieliczna z nas zaczynasz nowy rok z czystym nowym kontem. Gratuluję i do przodu!!!

      mi też ciążą pewne rzeczy, jednak, by być kochanką, trzeba mieć serio - siłę psychiczną jednak! toż to jednak męczarnia jest..
      ale jak świat światem ludzie w to wdeptują, ja też - mimo wcześniejszego zapierania się, że ja to nigdy, bo to bo tamto
      ehh zycie weryfikuje nasze odważne,acz dla kogoś pewnie na górze - śmieszne zdania

    • czarny4u Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 03.01.12, 11:18
      Witam Panie,
      Czytam to forum dla własnej edukacji i aby nie popełnić takiego błędu jakie tu są opisywane i zrozumieć co może kierować kobietą, która decyduje się na zdradę.

      Ale nie rozumiem myślenia kobiet.
      Nie rozumiem, dlaczego kochanka uważa, że ma do faceta prawa jak żona skoro nie jest żoną?
      Dla faceta układ jest prosty, żona to żona, kochanka to kochanka.
      Jeżeli żona jest żoną i facet nie bierze z nią rozwodu to chce aby była jego żoną a kochanką kochanką.
      • fuzzystone Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 03.01.12, 12:25
        Ja doradzałabym raczej solidną refleksję nad tym, co kieruje ponoć kochającym mężem i ojcem do zdradzania i okłamywania swojej żony, kochanki (albo kochanek) oraz jak (w razie ewentualnego znalezienia sobie kochanki) zachowywać się alby zminimalizować straty moralne i wszelkie inne dla otoczenia.
    • marylka111111 Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 03.01.12, 16:28
      "Nie rozumiem, dlaczego kochanka uważa, że ma do faceta prawa jak żona skoro nie jest żoną? .... " bo nasłucha się tysiąca bajek, że dziecko, że coś tam... same idiotyzmy

      "Ja doradzałabym raczej solidną refleksję nad tym, co kieruje ponoć kochającym mężem i ojcem do zdradzania i okłamywania swojej żony...." ja już nie chcę nad tym rozmyslac, koniec tematusmile i bardzo się z tego cieszę.
      • evi85 Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 04.01.12, 13:42
        kochana jeszcze niedawno sama pisalas
        "jakiegoś doła załapałam.... jutro Dzień Dziecka Utraconego....... nigdy więcej żonatych! " data 15.10.10, 21:40
        pozniej
        "a więc... mój exkochanek wyprowadził się pod koniec sierpnia, wynajął mieszkanie od kuzyna... czasami się widywaliśmy, później coraz częściej... koleżanki mnie przestrzegały, żebym w to się znowu nie pakowała.... ale na początku znowu zaczął, że mnie kocha, że weźmie rozwód, że jeszcze będę miała dziecko.... i wiecie co głupia uwierzyłam, trochę może z wygody bo sama w domu fiksowałam, z czasem zaczęłam zostawać na noc.... i znowu uczucia moje odżyły.."data 01.01.11, 22:58

        dzis piszesz ku przestrodze innym

        ciekawe co za rok napiszesz

        kobieto zmarnowalas 4 lata swojego zycia, bylas tez wspolwinna rozpadu jego malzenstwa bo wiedzialas ze facet jest zonaty, dzieciaty a wiec nie kawaler bez zobowiazn, o tym co przeszlo ich dziecko nie wspomne.

        otrzasnij sie RAZ a DOBRZE i wiecej nie popelniaj takich bledow, bo obudzisz sie stara z reka w nocniku
        zycze lepszych wyborow zyciowych ktore nie zniszcza nigdy wiecej zycia innym rodzinom a tym bardziej dzieciom i prawdziwej milosci
        • marylka111111 Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 04.01.12, 17:08
          uważasz że z zona miał prawdziwą miłośc bo tak to podkreśliłas? "nigdy więcej żadnych" do momentu aż zaczął że to ja jestem ta najważniejsza... szkoda gadac, a czy jestem wspólwinna może i jestem, ale to przede wszystkim facet wiedział jakie ma zamiary, ja uważałam że to wielka miłośc a nie wyrachowanie, wcześniej nie znaliśmy a nie zaczełam go uwodzic bo mi sie podobal
          też życzę sobie lepszych wyborów , chociaż zaufanie do facetów wynosi 0%. więc może już obudzilam się z ręką w nocniku nie będąc taką starą.
          • neverendingday Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 05.01.12, 00:25
            Ja mam inne doświadczenia i każdy pewnie ma inne. Nie oceniam innych bez dowodów, bo nikt nie jest do końca święty. I wszystko zależy od nas. Ja nie czuje się dobrze z tym co zrobiłam, więc z tym zaufaniem to różnie jest.
    • marylka111111 wróc 11.01.12, 17:19

      wrócił do żony smile szczerze nie jest mi do śmiechu... kiepsko się czuje, mimo wszystko....... facet spadł na cztery łapy, byc może zrozumiał, że to jednak ją kocha, mnie potraktował jak zabawkę, bardziej przeczołgac mną nie mógł, ale przeczołgał na tyle ile mu pozwoliłam, czyli na bardzo dużo..... kochanki na romansach zawsze wychodzą najgorzej.... i powiem wam, że miałam załamanie w sobotę, chciałam pojechac do "naszego" mieszkania i zapytac dlaczego, napisałam dwa maile, których nigdy nie wysłalam, śniło mi się że mu wybaczyłam (bardzo możliwe że jakby błagał to bym mu wybaczyła co uczyniła jego żona, nawet ją rozumiem, kocha go, ma z nim dziecko i chce miec rodzinę, chce wierzyc w to, że to był ostatni raz) ale tego nie zrobiłam, pamięta mnie jak rzuciłam mu klucze na chodnik i powiedziałam, ze tyle jest wart, i tylko to jest pocieszające, że na koniec nie zrobiłam z siebie jeszcze większej idiotki jak on robił mnie przez ten cały czas po 4 latach na zakończenie nie usłyszałam słowa przepraszam, tyle warta jest kochanka..........
      • marylka111111 wrócił do żony 11.01.12, 17:19
        taki miał by temat
        • neverendingday Re: wrócił do żony 12.01.12, 01:02
          Marylka, nie łam się. Na co liczyłaś będąc z nim? Każda z nas ma swoją bajke i swoją historie. U Ciebie sprawy potoczyły się za daleko. A co się dzieje teraz, poza tym, że wrócił do żony, jak Ty sobie dajesz rade z tym wszystkim?
          • marylka111111 Re: wrócił do żony 12.01.12, 18:25
            Na co liczyłam nie wiem, jak głupia wierzyłam mu, wierzyłam w te miłośc taką wyjątkową.... a co u mnie... nic, na szczęście mam pracę , którą lubię i jakoś daje radę, staram się zapomniec ale nie takie to proste. Każdego dnia jak wracam z pracy przejeżdżam obok nowej pracy jego żony pod którą stoi jego samochód, którym ona teraz jeździ, przejeżdżam przez ich osiedle, jego blok widze z ulicy po której jadę. Łatwo nie jest, ze skrajności w skarajnośc, przez chwilę się ciesze, ze go nie ma, ze nie mam związku opartego na kłamstwie żeby po chwili łapac doły bo wybrał żonę, która była taka zła. Dzisiaj dostałam przelew na konto swoich pieniędzy od niego. I też jakoś tak, że łzy same popłynęły. ZAPOMNIEC, pokochac kogoś nowego, miec dziecko to to o czym marze dzisiaj, na chwile obecną niewykonalne.
            • ajmj Re: wrócił do żony 15.01.12, 22:42
              Nie daj się smutkowi. Jesli będziesz potrzebowała pogadać - napisz.
    • marcepanna Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 23.01.12, 10:58
      gratuluję
      i tak trzymać

      żonaty dziad niech sie zajmuje żoną, w koncu po cholere się żenił
      • ajmj Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 23.01.12, 20:48
        marcepanna napisała:

        > gratuluję
        > i tak trzymać
        >
        > żonaty dziad niech sie zajmuje żoną, w koncu po cholere się żenił

        Idąc takim tokiem rozumowania, to po co żonie dziad? Niech go odda kochancesmile "Dziad" do "dziada".
        • marylka111111 Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 23.01.12, 22:41
          żona nie z takich żeby kochance oddała i chwała jej za to, jakby mi go oddała na samym początku to biedna bym teraz była, jak kiedyś będę miała okazję to na pewno jej podziękuje
          zobaczcie jak to jest, facet zdradza a żona z otwartymi ramionami go przyjmuje, 4 lata kłamstw a ona chce go dalej smile
          a od końca mojej nieszczęsnej "miłości" minął prawie miesiąc i.......... uwaga żyję, daję radę i nie płaczę w poduszkę, no dobra z dwa razy mi się zdarzyło smile fakt myślę o nim często, jak wstaję, jak zasypiam, jak coś tam, czasami się śni, w ostatni piątek pierwszy raz stwierdziłam że tęsknię .... ale też nie za nim, tylko za iluzją którą stwarzał, za tym jak spędzaliśmy czas, fakt zostawił pustkę ale ponoc każdy koniec jest początkiem czegoś nowego

          i wiecie co rzucajcie tych kochanków, nie są nic warci, też myślałam, że "mój" jest inny, ideał, ideałem to on był owszem w wymyślaniu bajek smile
          i da się bez nich życ.... znajomi mi mówią, że wracam stara ja, dziewczyna, którą byłam przed nim (wiem, że do beztroski sprzed lat daleka droga... ale jednak), że częściej się śmieje i sama to widzę, jestem dużo spokojniejsza przede wszystkim, a to naprawdę ważne, te romanse naprawdę wyniszczają i nie warto tracic swojego zdrowia, jak sobie pomyślę jak 1,5 roku temu będąc w ciąży nie spałam po nocach, nie dałam rady pracowac przez takiego patałacha to niedobrze mi się robi ..... szkoda nawet wracac do tego

          dacie radę smile

          • neverendingday Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 24.01.12, 23:52
            Dobrze powiedziane, szkoda złudzeń. Nigdy nie stanie się cud. Gratuluje i tak 3maj.
          • tatarak1234 Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 25.01.12, 08:59
            "zobaczcie jak to jest, facet zdradza a żona z otwartymi ramionami go przyjmuje, 4 lata kłamstw a ona chce go dalej"
            No marylka, a ty nie dziwna, facet żonaty, dzieciaty, ani myślał się rozwodzić a ty go chciałaś. Ile lat Ciebie okłamywał?
            • ajmj Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 25.01.12, 18:25
              Musisz go sobie w swoich oczach zochydzić, bo to obrona Twojej psychiki, aby dała sobie radę z odrzuceniem, z niespełnionymi marzeniami..
              Żona go kocha - może, moze zyją w wygodnym układzie - ale to jej decyzja, jej zycie i jego.
              Z czasem będziesz go milej wspominać, teraz na to za wczesnie..
              Pozdr
              • marylka111111 Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 25.01.12, 20:05
                mnie okłamywał 4 lata uncertain ale robił to tak że wierzyłam w 100%, żona wiedziała o kłamstwach
                ale to jak ktoś napisał jej życie smile nie wierzę że ona go kocha, nie da się kochac po czymś takim, kwestia czasu kiedy przejrzy się na oczy
                a co do miłych wspomnień, nie smile
              • mistake3 Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 25.01.12, 22:05
                "ajmj" piszesz dość dojrzale, kiedyś o tym wspominałem. Ciekawy jestem skąd takie doświadczenia. Nie jestem w żadnym szalonym związku, ale lubie poczytać to forum. Pozdrawiam.
                • marcepanna Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 26.01.12, 01:00
                  A coż takiego miłego mogłaby myslec o zonatym pierdzielu?

                  Miło to bedzie wspominał ten Kochanek, Amant od 7 Boleści z Żoną i dzieckiem na karku i zapewne jeszcze 30letnim kredytem na karku.
                  Udało mu się mieć przez 4 lata zajebisty seks, żona go nie kopnęła w d..., alimentów nie płaci , dziecko nie pluje na jego widok (za to że zostawił matkę). Amant wyszedł najlepiej.

                  A Marylka? 4 lada złudzeń ukradł jej ten buc z życiorysu i zabrał szanśe na spotkanie w tym czasie mężczyznę wolnego , inteligentnego i niebiednego

                  Ile szans w ciagu tych czterech lat uciekło Marylce na spotkanie właściwego mężczyzny?

                  Nie widze powodów dla których Marylka miaąłby miło go wspominać.
                  • marylka111111 Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 26.01.12, 21:20
                    wiecie co....... z mojego punktu widzenia, to jest żałosne, że pokochałam gościa bezgranicznie, który kłamał dla mnie i wszystkim dookoła

                    co do któregoś postu, że czasami jest tak , że kogoś poznaje się za późno.... może i tak ale jeżeli :
                    - ktoś wie, że i tak nie odejdzie od żony to z szacunku do niej nie powinien jej okłamywać i zdradzać, bo nawet jeśli mąż zostaje z żoną to nic nie jest takie jak wcześniej, możecie pisać co chcecie ale nie wierzę w szczęśliwe związki po zdradzie
                    - facet uważa że potencjalna kochanka to ideał kobiety, który poznał za późno ale nigdy dla niej nie zostawi żony, to nie powinien wkręcać się w żaden romans, możecie pisać co chcecie smile ale jak się kogoś kocha to robi się tak żeby druga osoba nie cierpiała, a romans oprócz "cudownych" początków to totalne, wyniszczające bagno

                    i zazwyczaj faceci spadają na cztery łapki dokładnie taj jak napisała Marcepanna
                    mam nadzieję, że chociaż niektóre forumowiczki przejrzą na oczy i pójdą w inną stronę , chociaż wiem , ze to złudne nadzieję, najlepiej uczymy się na własnych błędach

                    ja też nie widzę nawet jednego powodu żeby miło go wspominać smile za to setki powodów, które powodują że ciesze się że go już nie ma i nie będzie, że nie muszę na niego patrzeć uncertain
                    a to prawda zabrał mi 4 lata mojego życia, które powoli odbudowuje, a nie był wart nawet jednej minuty
                    • ajmj Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 27.01.12, 09:13
                      Marylka, mimo sympatii do Ciebie nie za bardzo logiczne jest to co piszesz.
                      1. Nie wiedziałaś, ze ma zonę?
                      2. Cztery lata związku z nim i ani jednej chwili, która mogłabyś po latach wpominac miło? Czyli cztery lata trwał związek masochistyczny?Tkwiłaś w nim bo byłaś zmuszana, szantazowana?

                      Jedyna opcja, która by Ciebie zadowoliła, to taka , ze jest z Tobą.
                      Rozumiem, ze wtedy te kłamstwa, którymi Ciebie raczył - mialby zapomniane i byłoby cudownie i wspomnień czar miałabyś bez liku.
                      Miał prawo dokonać takiego a nie innego wyboru, tak jak i Ty miałaś prawo dokonywać swoich.
                      Qurcze, naprawde wiem, ze Ci cięzko
                      Ale czas leczy rany
                      Pozdr
                      • marylka111111 Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 27.01.12, 18:33
                        1. wiedziałam, że ma żonę ale 1,5 roku temu wyprowadził się z domu, nie zawsze podobało mi się co robił, chociażby jego podejście jak dowiedział się, że jestem w ciąży ale zawsze mu ufałam...w 100%, jak świetnym musiał byc aktorem skoro zdobył takie zaufanie? jak świetnie musi gra skoro to żona prosiła żeby wrócił
                        2. i nie ma ani jednej chwili, bo.... jak mogę wspominac miło kogoś dla kogo 4 lata były kłamstwem, kogoś kto perfidnie szedł ze mną do łóżka po to żeby za parę godzin w łóżku lądowac w łóżku z tą znienawidzona żoną?na samą myśl niedobrze mi się robi, nie mogę wspominac miło, żeby tak było to właśnie byłabym masochistką smile a nie jestem i nie chce byc, co innego gdyby przyszedł i uczciwie mi powiedział, że chce to skończyc, wtedy rzeczywiście mogłabym miec miłe wspomnienia , chociaż byłoby trudniej zapomniec o nim niż w obecnej sytuacji smilesmile
                        - nie chciałabym tej opcji żeby był ze mną, nie ten człowiek, oczywiscie brakuje mi takiego typu faceta jaki wyidealizował w moich oczach, ale to nie on, on to drań, który okłamywał żonę, kochankę, córkę, siostrę, rodziców i wszystkich innych
                        - miał prawo dokonac wyboru ale go nie zrobił, gdyby nie wydało się jego krętactwo to dalej by trwało, bo było mu wygodnie, skoro zaczął lądowac z żoną to przecież mógł wrócic do niej, wiedział ,że go nie będę prosic żeby został , ale mu było wygodnie, z jednej strony ja z która było mu dobrze i wygodnie, z drugiej strony żona , której uśpił czujnośc chodzeniem do łóżka, żona zaczęła chodzic po dyskotekach to przecież on nie mógł dopusic żeby kogoś poznała i ułożyła sobie życie, po to by znaczyło nowego tatusia dla ukochanej córeczki, tak to widzę.... bardzo dobrze mnie poznał i wiedział, że wiele mogę wybaczyc ale nigdy kłamstwa,mogłabym zrozumiec zdradę jednorazową gdyby przyszedł i o tym powiedział i się rozejśc z miłymi wspomnieniami, ale on swoje gierki prowadził cały czas i miał prosty wybór, poszedł tam gdzie go chciała a nie tam gdzie dokonał sam wyboru
                        - wcale nie jest mi ciężko, fakt myślę dużo o nim, chociażby dzisiaj, siedzielibyśmy, pili whisky, słuchali muzyki.... jest pustka, są myśli, ale nie ma jego.... i bardzo dobrze, nie chciałabym byc z kimś kto patrząc mi w oczy kłamie
                        • ajmj Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 27.01.12, 19:14
                          Zapomnisz, ułożysz sobie życie. Najważniejsze, ze jestes Panią swojego losu, niezalezną Kobietą.
                          Będzie dobrze
    • ajmj Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 26.01.12, 06:38
      Ja rozumiem Wasze subiektywne uczucia i Twojego Marcepana posta, ale życie nie jest jednowymiarowe i nie nalezy kazdego oceniac tak samo.
      Pisałam kiedyś, ze moje myslenie bardzo się zmieniło, mimo, że i tak wcześniej nikogo nie oceniałam, ponieważ wiem, jakie trudne są niektóre wybory i w ogóle zycie. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia - zawsze.
      Patrząc stereotypowo, owszem mozna napisać, iż mężczyźni zazwyczaj dla własnej przyjemności szukają kochanki. Zapewne często tak jest. Dlaczego? Z róznych naprawdę powodów. Predyspozycje, charakter, okoliczności, kryzys, bądź brak satysfakcjonującego pożycia małżeńskiego. Lecz gro jest mężczyzn, którzy naprawdę pokochali tą drugą Kobietę, niekiedy po prostu spotkali się za późno, gdzie mając już rodziny - dzieci, nie jest prosto i łatwo odejść i wcale nie zawsze jest to tchórzostwo.
      Owszem nie powinno w ogóle być zdrad, ale są i ja nie wrzucę wszystkich do jednego worka, bo najnormalniej w świecie rózne sa genezy zdrady.. Smutne, ale cóz mozemy uczyc się na swoich i innych błędach i mimo wszystko iśc do przodu..
      P. S.Ja tu nikogo nie bronię - pisze raczej z własnego doświadczenia, także obserwując innych i raczej jak juz to próbuję zwalczać myslenie "klapkowe" (jak u konia).
      Pozdr.
      • fuzzystone Re: Podsumowanie, polecam wszystkim kochankom 26.01.12, 14:52
        Podpisuje się obiema rękami pod Twoim postem, nie lubię czarno-białego myślenia, pomstowania na kurwy rozbijające idealne związki i kradnące świętych misiów i reakcji na poziomie wątku zemsta po latach.
        ALE
        Czasami i kochanki dostają po głowie na własne życzenie: rozumiem, że nie jest łatwo odejść od żony i dzieci, ale nie może być to wymówką dla pomiatania kochanką, czasami trzeba być konsekwentną i jeśli facet raz za razem zmienia zdanie, oszukuje na prawo i lewo, zachowuje się jak gówniarz to niestety ale trzeba przejrzeć na oczy i wycofać się układu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka